Wpisy oznaczone tagiem "Anna Jantar" (55)  

caligo
 
fabularium: Szperacz ze mnie nieuleczalny.
Nie dziś, nie wczoraj, dawniej nawet niż rok, jak zwykle przypadkowo (plącząc się po niemieckojęzycznych utworach), natrafiłam na tę piosenkę:


Chciałam ją zadedykować nieco starszym ode mnie Pingerkom i Pingerom, ale w sumie można lubić Annę Jantar będąc wiekowo niekompatybilnym z jej (i z pierwszych jej wielbicieli) pokoleniem ;)
 

funkytown
 
Anna Jantar – Wielka dama (Reedycja)
www.funkytown.pl/(…)anna-jantar-wielka-dama-reedycj…
Anna Jantar – Wielka dama – reedycja jubileuszowego, ekskluzywnego, 4-płytowego albumu wydanego w 2010 roku, zawierająca 60 utworów – zarówno tych niezapomnianych, jak również zupełnie nieznanych, nagranych dla zagranicznych rozgłośni radiowych, tj.: „Man tanzt nicht nur im Sommer”, „Dancing In Your Arms”, „He”, „Musikanten”, „Czas jest złotem”.
anna-jantar-wielka-dama.jpg
 

lalkazombie
 
Lalka Zombie: Pan P. sie obrazil na wieki wiekow amen i urwal kontakt o.O Wiec dlaczego nawiedza mnie we snach? Panie P. zdecyduj sie sie, czego Pan chcesz: D
 

alwaysishope
 
Meliel .&. Eilien: Już jesień i latawców klucz,
a w kinach tyle pustych miejsc.
Z niedawnych zdarzeń ścieram kurz,
babiego lata wątłą sieć, bo
jestem wiatrem, śpiewam wiatr,
jestem łąką, trawy źdźbłem.
Jak biały jacht, w nieznany płynę dzień.
 

alwaysishope
 
Meliel .&. Eilien: To już przedmieścia gorzki smak,
autobus rusza w krótki rejs..
Zdyszana biegnę z żartu w żart,
z podróży w podróż, z wiersza w wiersz.
I kocham, pragnę, tracę tak,
jak by się chwilą stawał rok,
jak gdyby świat wymykał mi się z rąk.
 

maritrose
 
Anna Jantar-Tyle Słońca w całym mieście
Kocham tę piosenkę.
 

maritrose
 

Kocham piosenki Anny Jantra,są takie śliczne i optymistyczne lub takie prawdziwe i smutne.
  • awatar FalseMirror: Ja też kocham jej piosenki. Śpiewa je z głębi serca. Kojarzy mi się ta piosenka z latem 2010
Pokaż wszystkie (1) ›
 

semiri
 
Pokaż wszystkie (3) ›
 

orionblues
 
witam serdecznie po okoliczności słonecznej,
wszystkie ściany wokół uśmiechnięte soczyście,
wiaterek sam wydymał się wczoraj na cacy i skropił,
możemy mieć przyjemną chwilę oddechu na weekend,

ale aby tak się stało trza koniecznie zaczarować aurę,
w sposób tradycyjnie stosowany od tysiącleci przez lud,
nie jest to skomplikowane technicznie i materialnie,
wystarczy tylko zebrać odpowiednie składniki o czasie,

co w tym wypadku jest podstawą udanego zaczarowania,
potrzebny jest żabi skrzek w ilości 365 sztuk oczek,
prawe oko traszki czarnej, garść sierści wilka szarego,
7 granulek dzika wydalonych w marcową noc na śniegu,

duża pajęcza sierść z trzema muchami oraz łyżka miodu,
trza teraz w czerwcową noc spopielić sierść wilka, ale, przy tej czynności trzeba koniecznie wyrecytować treść,
czarowną napisaną prze Celtów z 13 lipca 1134 roku,

jest dwuwiersz wykuty w kamieniu na południu Irlandii,
teraz przed uzyskaniem syropu czarownego musimy zrobić,
porządek z okiem Traszki, kładziemy je drogę w lesie,
musi ją nadepnąć rozmodlony pielgrzym, płci męskiej,

potem wszystko wrzucamy do czarownego kotła na polanie,
gotujemy tak długo, aż na niebie pojawi się zorza,
kiedy płyn zgęstnieje soczyście,, dodajemy ostrożnie,
kropla po kropelce,,,, łzy żałobne młodej panny młodej,

której mąż zginął podczas uczty weselnej w jej chacie,
kiedy wczesny świt zacznie nam zaglądać do gara, to go,
walimy mieszadłem po ryju tak długo, aż promyk słońca,
wpadnie nam do gara, ale tylko jeden - ten pierwszy,

wtedy natychmiast usuwamy ogień spod gara i mieszamy,
mrucząc coś bez sensu, tak jak czynią to posłowie w tv,
teraz uważamy i nasłuchujemy, płyn jest już dość gęsty,
kiedy usłyszymy pierwsze bicie dzwonu kościelnego,

wrzucamy do gara stary krawat największego grzesznika,
delikatnie wyciągamy go kijem od miotły, wieszamy,
na jakimś krzaku i delikatnie podsuszamy w oczach,
następnie wykręcamy z krawata jedna kroplę czaru,

do psiej miski i nalewamy wody z porannej rosy, kiedy,
kropla zginie w płynie,,,,, posuwamy garnek dla pasa,
sołtysa, teraz czekamy spokojnie, aż pies dostanie,
psiego złego humoru, coś tak na kształt wścieklizny,

wtedy go przeganiamy trzy razy, zgodnie ze wskazówkami,
zegara, wokół łąki tej z garem, potem pies jest wolny,
jak ruska sabaka, można go dla animuszu kopnąć z zadek,
aby se przypomniał gdzie jego buda,,,,czary dokonane,

kiedy słońce zobaczy tą celebrę czarowną, to go zatka,
ze śmiechu gdzieś na tydzień, a my mamy cudo pogodę,
i nie jest to trudne, nie trzeba kończyć seminarium,
aby czynić takie cuda pogodowe i łożyć na tacę,,,,,

życzę pięknego weekendu,
cudownego czasu dla relaksu,

jakby ktoś przechodził obok psa sołtysa,
to wrzućcie coś smacznego do jego michy,,,,,,

biedaczek trochę się wycierpiał,,
dla naszej radochy weekendowej,,,
i jeszcze kopa w zadek,

bo wrócimy do niego za rok,,

pozdro,,,,



Kwiaty we włosach-Czerwone Gitary
 

ilikenewgeneration
 
W pewnym sensie to jest jakaś nowość :D
Po piętnastu latach od premiery kawałka powstał jego teledysk :D
Mowa o:
~~ Izabela Trojanowska - Nie Od Razu

A tak sobie, ale mądry tekst :)
Mi tam najbardziej się podoba:
~~ Izabela Trojanowska - Wszystko Czego Dziś Chcę (SOPOT '80)

Czy też w wersji:
~~ Candy Girl - Wszystko Czego Dziś Chcę


A przy okazji przypomniała mi się świetna piosenka:
~~ Anna Jantar - Nic Nie Może Wiecznie Trwać (FRAGMENT TELEDYSKU)


CAŁOŚĆ:

To było świetne, chociaż mnie nawet na świecie nie było :)
 

 

Kategorie blogów