Wpisy oznaczone tagiem "BAPHOMET" (2)  

ligaswiata
 
„Masoneria jest instytucją żydowską,
której historia, stopnie, godności,
hasła i nauki są żydowskie od początku
do koñca!”
Rabin dr Izaak M. Wise
W „Israelite of America“
Z dn. 3.08.1855 r

„Naszym celem jest zatknięcie sztandaru na wszystkich kościołach i na Watykanie. Przyjdzie czas, gdy Chrystus, Pan Niebios,
kłaniać się będzie Panu naszemu, Panu Ziemi!”
Z mowy Wielkiego Mistrza Loży Włoskiej

CZYM JEST MASONERIA?

Odpowiedzią nie będzie łatwa. Masoneria jest bowiem zjawiskiem
historycznym złożonym i wielostronnym, zrodzonym w mrokach
i żyjącym do dziœ przede wszystkim pod ziemią...
Ignacy Oksza-Grabowski w książce pt. „Masoneria” pisze:
W piątek dnia 13 października, roku 1307 w zamczysku paryskim
Temple uwięziono Jakuba de Molay, wielkiego mistrza Rycerskiego
Zakonu Templariuszy, a wraz z nim 140 rycerzy. Jednoczeœnie uwiê-
zieñ dokonano w całej Francji. Rozkaz wydał król francuski Filip IV
Piękny, wnuk Ludwika Świętego za zgodą papieża Klemensa V.
Proces Templariuszy trwał 7 lat i zakończył się spaleniem na stosie, na wyspie Sekwany, obok katedry Notre Dame, tego¿ Jakuba de
Molay i jego towarzyszy. Jednoczeœnie bullę papieską Zakon Templariuszy został zniesiony jako wpadły w moc szatana i uprawiający kult nie Boga Chrzeœcijañskiego,
lecz KULT DIABŁA W POSTACI BA£WANA, zwanego Baphometem.
Co znaczy Baphomet?

Jako akrostych, czytany wspak, według kryptografii Kabały, księgi żydowskiej, będącej dalszym ciągiem Talmudu czyta się Temohpab. A znaczy „Templi omnium hominum pacis abbas” tj. „ opat świątyni pokoju wszechludzkości ”.

Mamy tu do czynienia z dwoma słowami będącymi w wielkim kursie i w naszych czasach, mianowicie z „pokojem” i z „wszechludzkością”.
Ponieważ historia ludów jest nieprzerwanym pasmem przyczyn
i skutków, widzimy, że proces Templariuszów nie skończył się
w początkach stulecia XIV, lecz trwa w dalszym ciągu i dzisiaj, i to
w postaci nierównie silniejszej niż wtedy.

Ilekroć społeczeństwa europejskie zetknęły się masowo ze
Wschodem, zawsze następowała walka pojęć przeciwstawnych,
doprowadzająca zawsze do tak zwanych rewolucji, czyli do
krwawych, nieludzkich przewrotów i do okresów nieszczęśliwych. Gdy wśród wojen krzyżowych setki tysięcy ludzi zachodnich zetknęły się z misteriami, z czarną magią, z satanizmem, z assasziwizmem, z jehowizmem Wschodu, nastąpiło mocne
zarażenie się kultury łacińskiej pojęciami orientalnymi odpowiednimi dla ludów azjatyckich, ale rozkładowymi dla europejskich.

Świat diabła i czarów naszedł na Europę. Jako zjawisko stałe
w takich okresach, wystąpiła przewaga żydów uprawiających
magię złota, w które miały się zmieniać wszelkie cnoty, szlachetne popędy i prawdziwa religijność. Prawie wszystkie ówczesne zakony rycerskie poszły drogą swojego „Baphometa”.

Polska dobrze poznała swoich rycerzy Maryi, to jest Krzyżaków,
którzy w końcu przeszli na protestantyzm. Ich okrucieństwo, ich
rozpustę, ich chciwość materialną, a to wszystko przelało się na
Prusy Brandenburskie.

Templariusze w swoich białych płaszczach z czerwonymi krzyżami rozłożyli się wcześniej w atmosferze popołudniowych rozkoszy. Zdobyli oni taką potęgę złota, że wraz ŻYDAMI BYLI ÓWCZESNYMI BANKIERAMI PAŃSTW.
I pośrednikami królów. A złoto prowadzi nieuchronnie do kultu Baphometa wtedy i dzisiaj.

Filip IV Kapet, łamiąc Templariuszów, powodował się przenikliwie racją polityczną. Jednoczeœnie osiągnął dwa cele: uwolnił władzę monarszą od potężnego współzawodnika i zabrał ich majątki.

Lecz bezwiednie, niszcząc Templariuszów i powściągając żydów,
stał się politycznym ojcem Renesansu, umożliwił ten wielki ruch
twórczy, który odrodził Europę z czadu satanistycznej mistyki
Wschodu. Niestety, nie na długo. Bo chociaż Templariuszów wytępiono, Baphomet ukrył się, stał się patronem wszystkich nowoczesnych ewolucji, a w bolszewizmie osiągnął największe powodzenie polityczne, jakie kiedykolwiek odniósł na świecie.
Podajemy w tej książce wizerunek Baphometa taki, jaki jest narysowany w XII Tajemnicy Wielkiego Taro:
Kozioł z wielkimi rogami, z piersią kobiecą, z kopytami skrzyżowanymi, siedzi na ujarzmionym globie. Na łbie ma pentagrammę (taką jak bolszewicka), dymi siarką. U pleców ma skrzydła. Prawa ręka, z napisem Solve (rozwiąż) i złożonymi na krzyż palcami wyciągnięta ku znajdującemu się u góry półksiężycowi. Lewa ręka,
z napisem Cagula (zwiąż), z palcami skrzyżowanymi wyciągnięta
do półksiężyca w dole. Na pokrytym łuską brzuchu ma Kaduceusz
Hermesa, pospolicie znak sztuki lekarskiej, tutaj symbol drzewa
wiadomości dobrego i złego.

Otóż statua - bałwan tego Baphometa, z rubinami zamiast oczu,
była dana, według podania masońskiego, Templariuszom przez
samego „Wielkiego Budowniczego Świata”. Od Templariuszów
miał przejść tajnie do socynianów, a od tych do masonów.

Resztki Templariuszów uciekły do Szkocji, gdzie przechowywały prochy Jakuba de Molay i bałwana Baphometa. I ten kraj STAŁ SIĘ KRAJEM „CZARNOKSIĘŻNIKÓW”
I CZAROWNIC co tak plastycznie maluje Szekspir w Makbecie. Tu wziął początek i główny odłam masonerii: masoneria szkocka ze swym słynnym rytuałem.

Ów bałwan, jak twierdzi Bostunicz (Masoni i rewolucja rosyjska),
znajduje się w miejscu pobytu „Zwierzchniej Rady Świata”, założonej 31 maja 1801 r. w nadmorskim mieście Charleston w Stanie Karolina Ameryki Północnej przez żyda Izaaka Longa. Po śmierci czarnego Anty-papieża Alberta Pike’a, głowy międzynarodowej masonerii, nowy anty-papież Adrian Lemmi przeniósł „Zwierzchnią Radę Świata” wraz z Baphometem do Rzymu, gdzie prezydentem
tej Rady jest żyd Natan b. burmistrz Rzymu.
 

 

Kategorie blogów