Wpisy oznaczone tagiem "BB Cream" (60)  

krolewna-jeczybula
 

IMG_3710.JPG

Używam dopiero kilka dni a już jestem zachwycona ta serią.
Świetnie nawilża, ale nie sprawia że skóra jest tłusta. Zmniejsza widoczność porów, a bb cream nie wysusza cery i nadaje jej piękny jednolity koloryt. Nie jestem żadną recenzentka kosmetyków i nawet nie chce być, ale bardzo podpasowała mi ta seria.

IMG_3709.JPG


wczoraj byłam na wizycie u innego ginekologa i na 99% poznaliśmy płeć naszego dzidziusia który/która ma 19 tygodni i warzy 270gram :)

IMG_3718.jpg
  • awatar M&M&T: Girl ?;)
  • awatar eellccia: Napisz prosze gdzie dorwalas te kosmetyki i w jakiej cenie? Po opisie na opakowaniu mozna sie pokusic o te produkty:-) Bedzie dziewczynka:-) bo plec dziewczynek jest ciezko zobaczyc, byc moze ginekolog wachal sie jeszcze z postawieniem plci.
  • awatar ♥♫♪☺Pieces of my heart...: Ojaaaaa! Ja też chce już znać płeć, ale wizyte mam dopiero 26 czerwca I pewnie dopiero wtedy się dowiemy....
Pokaż wszystkie (11) ›
 

thefairytalegarden
 
Czesc:)
Dzisiaj o bb cream Clarins:) Mialam kupic sobie podklad ale wyszlo tak jak wyszlo i na pewno nie zaluje!Po prostu idealny,dlygotrwaly produkt na lato i na pewno kupie go jeszcze raz.
Dodatkowo w tym roku jest dostepny w az czterech kolorach kolorach!

IMG_2276.JPG


Moj kolor to 02 i jest to kolor trzeci po wzgledem "ciemnosci" po nim jest juz tylko 03.


IMG_2298.JPG


Skora po nalozeniu wyglada mniej wiecej tak:

clairns face.jpg


Po rozpakowaniu:

IMG_2301.JPG


IMG_2269.JPG


IMG_2267.JPG

Jeszcze jedno zblizenie ;)

IMG_2231.JPG


Naprawde nadaje swietnego kolorytu i utrzymuje sie na skorze caly dzien,sprawia wrazenie nawilzonej, "zdrowej" skory.
Wydaje mi sie, ze najlepszy efekt osiaga sie po nalozeniu pedzlem,przynajmniej na mojej skorze...


IMG_2257.JPG


Link do sklepu Clarins:
www.clarins.co.uk/(…)C050101011.html…

Link do wizaz.pl:
wizaz.pl/kosmetyki/produkt.php?produkt=57209

p.s WOGOLE nie zgadzam sie z opinia "Aska500"

Milego wkendu! :)
Pokaż wszystkie (5) ›
 

thefairytalegarden
 
Hej:)
W koncu mam dla Was ten wpis z nowymi odzywkami Dove ! :)  Szamponu Dove z tej serii nie zakupilam bo mam jeszcze zapas. Nie bylam pewna czy wziasc mgielke czy ten caly BB cream do wlosow no ale ostatnio uzywalam mgielki Sayoss wiec jednak postanowilam na BB :) Wogole pachnie bombowo ale w sumie za krotko chyba uzywam zeby powiedziec jak dziala ale pierwsze wrazenie same pozytywy. Ta odzywka z reszta tak samo. Pieknie sie po niej wlosy blyszcza i sa bardzo lekkie.

fotoIMG_2120.JPG


IMG_2114.JPG


IMG_2099.JPG


IMG_2100.JPG


IMG_2101.JPG


IMG_2103.JPG


IMG_1840.JPG


IMG_1839.JPG


IMG_1844.JPG


Zycze Wam milego dnia :)
  • awatar szalonawredotka: Kliss Kur tez wypościł BB cream .. ale ten z dove zdecydowanie ładniej pachnie ale zasada działania jest ta sama :)
  • awatar Pearlita: Pierwszy raz widzę tę serię, albo to nowość albo jestem zacofana :D
  • awatar kargawr: moze czas wypróbowac :D
Pokaż wszystkie (4) ›
 

klauddka
 
Hej !

*Wpis miał był w piątek,ale nie miałam jak zgrać zdjęć.*

O promocji w Rossmannie zrobiło się dość głośno.:D
Jakiś czas temu skończył mi się podkład i tu miła niespodzianka promocja na *-49%* w Rossmannie na wszystkie *podkłady,pudry,róże,bronzery i korektory* ! Żyć nie umierać ! :D
WP_000613.jpg


*1.Rimmel Stay Matte*

Gdy się tylko pojawił byłam ciekawa jaki jest,ale nie było wtedy najjaśniejszych odcieni i wstrzymałam się z zakupem do tej pory.Póki co wydaje się mieć fajną konsystencję. Więc jest jak najbardziej na tak :D
WP_000600.jpg


*2.Manhattan, Clearface, BB Cream*

Szukając idealnego podkładu zapytałam się Pani,która sprzedaje w Rossmannie o najlepszy do tłustej cery i ten mi poleciła,ale jak na pierwszy raz nie zrobił dobrego wrażenia.Być może jeszcze kiedyś go użyje.
WP_000599.jpg


*3.WIBO, 4 in 1 CONCEALER PALETTE*

kolor różowy- maskuje sińce pod oczami
kolor zielony- kamufluje popękane naczynka
kolor jasny beż- maskuje wypryski
kolor ciemny beż- modeluje kształt twarzy

WP_000597.jpg


*4.LOVELY GOLDEN GLOW*

to już jest moje drugie opakowanie bo jestem bardzo z niego zadowolona ! :D

WP_000602.jpg


*5.Manhattan Soft Mat Loose Powder*

To jest mój drugi sypki puder i jest super! prawdopodobnie będę go używać do końca świata i jeden dzień dłużej, ponieważ jest bardzo wydajny i bardzo go lubię. Bez niego nie wychodzę z domu ! :D

CAM00235.jpg


tak więc skorzystałam dość obficie z Rossmannowej promocji co nie oznacza,że nie skorzystam z aktualnej :d

zapraszam tu:
klauddkablog.blogspot.com/(…)recenzja-maybelline-ne…

dobranoc ;*
Klauddka
Pokaż wszystkie (3) ›
 

redrosette
 
Korektor pierwszy raz zobaczyłam w filmiku u Hani z kanału digitalgirlworld13 i tak mi się spodobał efekt, że postanowiłam sama wypróbować i jestem zaskoczona i to pozytywnie, najlepszy korektor jaki miałam, chociaż ma jeden wielki minus ale to już o tym niżej.

Bell BB Cream rozświetlający korektor pod oczy.
bb.jpg


Opis producenta:
Kłopoty z podkrążonymi oczami i zmęczonym spojrzeniem? Rozświetlający korektor pod oczy BB Cream Lightening 7in1 Eye Concealer pozwoli szybko i skutecznie uporać się z tymi problemami. Kosmetyk łączy ze sobą właściwości korektora z pielęgnującym działaniem kremu pod oczy: rozświetla, tuszuje cienie pod oczami, ukrywa oznaki zmęczenia, nawilża, wygładza naskórek, dopasowuje się do koloru skóry, zawiera filtr SPF 15. Jego formuła jest tak skomponowana, by zapewnić skórze pod oczami maksymalne nawilżenie, poprawić jej kondycję a jednocześnie ukryć zmęczenie i zatuszować niedoskonałości. Odpowiednia kompozycja składników dba o gładkość i elastyczność delikatnej skóry pod oczami. Zawarta w formule korektora specjalnie modyfikowana krzemionka zapewnia efekt „Soft Focus” - rozprasza światło, co optycznie minimalizuje niedoskonałości. Zastosowanie perłowych pigmentów sprawia, że skóra staje się rozświetlona i wygląda na bardziej wypoczętą. Dla pełnej ochrony wrażliwej i delikatnej skóry pod oczami w korektorze zastosowano filtr SPF 15, który chroni ją przed szkodliwym działaniem promieni słonecznych. Efekt jest widoczny natychmiast!

Cena: ok. 15zł / 5ml.

Dostępność:
- drogeria Natura,
- lokalne drogerie z szafami Bell.

Opakowanie:
W formie pisaka z pędzelkowym aplikatorem. Opakowanie zawiera 5ml produktu.
bb2.jpg


Odcienie:
- 010 light.
bb3.jpg

- 011 sand.

Moja opinia:
Do produktów siedem w jednym zawsze podchodzę z rezerwą bo często produkt, który jest do wszystkiego jest do niczego. Opakowanie nie szczególnie przypadło mi do gustu, nie widać ile produktu nam jeszcze zostało, pędzelkiem nakładam korektor ale rozcieram pędzlem z Hakuro lub palcem. Dostępny jest w szafie z kosmetykami Bell na pewno w Naturze go znajdziecie lub w mały drogeriach czy też w sklepach internetowych. Z odcieniami jest skromnie bo tylko dwa do wyboru ja mam najjaśniejszy i nie należy do super jasnych ale ładnie stapia się z odcieniem naszej skóry.
Produktem jest bardzo zaskoczona bo spełnia wszystkie siedem obietnic, które składa nam producenta. Pięknie rozjaśnia skórę pod oczami ale też można nim wykonturować twarz. Tuszuje cienie pod oczami, raz mam mocniejsze cienie raz słabsze ale zawsze idealnie je przykrywa. Nawilża, skóra jest wygładzona oraz ukrywa znaki zmęczenia. Duży plus za filtr SPF - 15. Cena jest stosunkowo niska za tak dobry produkt. Jedyną wadą jaką zauważyłam jest mała ilość produkt bo tylko mamy 5ml do wykorzystania. Korektor jest bardzo niewydajny, po około dwóch, trzech tygodniach byłam zaskoczona, że już go skończyłam ale zaznaczę, że ja używałam go pod oczy oraz do konturowania (broda, nos, czoło oraz policzki). Myślę, że przy używaniu tylko pod oczy na pewno wystarczy na dłuższy czas. Warto wypróbować.
*recenzja jest moją osobistą opinią, każdy ma inne wymagania i odczucia produktu.

Adrianna.
  • awatar Midnight Rose: Dopiero od niedawna używam korektora pod oczy :) mam teraz jakiś rozświetlający z Catrice, ale ten chyba będzie następny. Uwielbiam te nasze polskie niedrogie kosmetyki jakościowo pierwsza klasa :)
  • awatar Marika, miło mi.: Wahałam się między tym produktem a korektorem z eveline. Padło na drugi, teraz żałuję...
  • awatar Vic and Clauud.: miałam kiedyś z Bell ale inny i tez byłam zadowolona, może się skusze na ten, bo mój jest już na wyczerpaniu. :)
Pokaż wszystkie (3) ›
 

prawdziwe.powietrze
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

darkbeauty
 
Witam jak zwykle późnym wieczorem i od razu zapraszam na dosłownie kilka słów na temat jednego z kremów A'pieu. Jakiś czas temu, przy okazji zbiorowego zamówienia, poprosiłam o dorzucenie jego próbek do przetestowania koloru. Dwie sztuki wystarczyły mi na kilka aplikacji, dzielę się więc dziś swatchem i wrażeniami z użytkowania.

Przez moje ręce przewinęło się też opakowanie -  to miękka, plastikowa tuba z pompką. Do tego krem dostajemy w przezroczystym, sztywnym pudełku [również plastik], na nim nadrukowano potrzebne informacje, niestety większość po koreańsku :/

Ten BB Cream aplikowało mi się całkiem wygodnie, nie sprawiał problemów przy nakładaniu.
Pierwsza sprawa, jaka rzuciła mi się w oczy [a może w ... palce?] to tłustość. Kosmetyk od razu dawał dość mocny, wręcz mokry glow, co przy mojej mieszanej skórze niekoniecznie jest pożądane.Twarz w dotyku również pozostawała jakby wilgotna, choć nie lepka i niestety tłustawa.

Kolor jasny, lekko żółtawy [chyba?], dość dobrze wpasował się w naturalną barwę mojej skóry.
naked face.jpg

- powyżej naked face
Apieu Emu swatch.jpg

- swatch na skórze
Apieu Emu blending.jpg

- blendowanie, widaż dobry dobór kolorystyczny
Apieu Emu BB Cream n1.jpg

-... i gotowe :)


Jak widać na powyższych zdjęciach, koloryt skóry został ładnie wyrównany, pory ukryte, całość [z wyjątkiem połysku niewidocznego na fotkach] wygląda całkiem przyzwoicie ;) ale...
Krem ów ma jedną potężną wadę - zapchał mnie tak przeokropnie, że aż bolało. Dosłownie.
Każdorazowo po dwóch użyciach na mojej twarzy pojawiały się podskórne stany zapalne. Początkowo myślałam że to efekt cyklicznej burzy hormonalnej [zdarza się przecież] więc po skończeniu jednej próbki odstawiłam krem na chwilę, aby skorzystać z niego w innym terminie i obiektywnie móc go ocenić. Ale przy kolejnej próbie [już w czasie stabilizacji] po 2 użyciach to samo. Bolesne grudki znowu zagościły na mojej twarzy :(. Trudno mówić o przypadku...
I tak zakończyła się moja przygoda z A'Pieu Emu BB Cream.
Coś ostatnio szczęścia nie mam do azjatyckich kosmetyków ;)...

Skład: Water, Emu Oil, Titanium Dioxide, Butylene Glycol, Phenyl Trimethicone, Zinc Oxide, Cyclopentasiloxane, Cetyl PEG/PPG-10/1 Dimethicone, Glycerin, Niacinamide, Butylene Glycol Dicaprylate/Dicaprate, Hexyldecyl Myristoyl Methylaminopropionate, Sodium Chloride, Mica, Cyclohexasiloxane, Sodium Hyaluronate, Camellia Japonica Flower Extract, Imperata Cylindrica Root Extract, Salix Alba Bark Extract, Portulaca Oleracea Extract, Glycyrrhiza Glabra  Root Extract, Chrysanthemum Morifolium Flower Extract, Prunus Mume Flower Extract, Prunus Persica Leaf Extract, Artemisia Princeps Leaf Extract, Angelica Acutiloba Root Extract, Phellodendron Amurense Bark Extract, Sophora Japonica Root Extract, Morus Alba Stem Extract, Houttuynia Cordata Extract, Lithospermum Erythrorhizon Root Extract, Poncirus Trifoliata Fruit Extract, Centella Asiatica Leaf Extract, Origanum Vulgare Leaf Extract, Chamaecyparis Obtusa Leaf Extract, Cinnamomum Cassia Bark Extract, Scutellaria Baicalensis Root Extract, Lactobacillus/Soybean Ferment Extract, Polyglyceryl-4 Isostearate, Hydrogenated Polyisobutene, Hexyl Laurate, Ozokerite, Sorbitan Isostearate, Disteardimonium Hectorite, Caprylic/Capric Glycerides, Ethylhexylglycerin, Dimethicone, Dimethicone/Vinyl Dimethicone Crosspolymer, Aluminum Hydroxide, Stearic Acid, Dimethicone/Methicone Copolymer, Triethoxycaprylylsilane, Xanthan Gum, Ceramide 3, Carbomer, PEG-8, Glyceryl Caprylate, Adenosine, Disodium EDTA, Fragrance, CI 77492, CI 77491, CI 77499

Cena: ok 70 zł / 40 ml
  • awatar our stupid crap: ale masz piękne piegi ! :D zazdroszczę Ci ich jak nie wiem. :) a ten bb cream daje fajny efekt, ale skoro zapchał to lepiej poszukać czegoś innego. :D
Pokaż wszystkie (1) ›
 

darkbeauty
 
W harmonogramie bloga czas na "bebik" czyli BB Cream.
Dzisiaj krótka charakterystyka kremu teoretycznie przeznaczonego do cery tłustej. Z taką właśnie myślą Baviphat opracował formułę kremu Magic Girl Plus BB Cream. Dla odmiany numerek określa kolor, a nie odcień [choć osobiście ciekawi mnie, czy formuły nie różnią się kolorem :)]. Jako że testowałam jedynie sample, nie wypowiem się o jego właściwościach długofalowych. Ale mam nadzieję, że te kilka słów, a przede wszystkim swatche być może okażą się pomocne.
Baviphat Magic Girls BB.jpg

*Opis producenta:*

Baviphat Magic Girl Plus BB Cream to kosmetyk zawierający skwalan, dzięki czemu jest niezwykle delikatny i wygładza skórę. To produkt dwufunkcyjny, pełni rolę bazy  oraz filtra UV. Wyrównuje koloryt cery i działa ochronnie przed promieniami UV. Idealny na poranną bieganinę, gdy brakuje czasu.
Zawiera także ekstrakt z oczaru i portulaki, co czyni go odpowiednim do cery wrażliwej.

*Sposób użycia:*
Po wykonaniu codziennych czynności pielęgnacyjnych, nałóż odpowiednią ilość BB Creamu i rozprowadź równomiernie na skórze twarzy.

Na powyższym zdjęciu opakowanie :) Pudełko, skromna tubka "z klapką" zawierająca 45 ml kremu, z którego przygląda nam się zalotna, młoda dama :). Tubę można postawić na nakrętce, dzięki czemu zawartość będzie łatwiej wydobyć przy końcówce.

Moje doświadczenie z tym BB zaczęłam od stwierdzenia, że jest gęsty. Konsystencja zwarta, kremowa, masełkowa i... o dziwo - jakaś taka nietłusta :).
Zapach niewyszukany, jak większości bb - mydlany, z domieszką czegoś świeżego.

Nie pamiętam już, jak zachowywał się podczas samej aplikacji :o
Natomiast po fakcie odnotowałam przyjemne wygładzenie skóry.

Uważam, że koloryt został bardzo przyzwoicie wyrównany. Krycie średnie, wyglądające naturalnie, ale można je stopniować. Krem wydał mi się lekki, mimo swojej konsystencji, w ogóle nie czułam jego obecności na skórze. Bardzo dobrze dopasował się do naturalnego koloru. Pozostawiał glow typowy dla blasku zdrowej skóry. Ten połysk nie do końca może pasować osobom borykającym się z przetłuszczającą cerą, do jakich krem jest adresowany. Niestety nie odnotowałam właściwości matujących.

Jako że testowałam tylko próbki [starczyły na około tydzień używania] nie jestem w stanie powiedzieć, czy faktycznie reguluje i kontroluje wydzielanie sebum. W tym czasie nie zanotowałam niepożądanych efektów w postaci krost czy podrażnienia.
Baviphat Magic Girls BB all.jpg

Kolorystycznie ten BB określiłabym jako beż z domieszką bardziej morelowych, niż żółtych tonów. Wydał mi się ciut jaśniejszy i bardziej żółty niż Missha perfect Cover # 21. Na fotce wyszedł dziwnie różowo, choć w rzeczywistości bardzo dobrze się dopasował i różnice nie były widoczne. Poniżej zamieszczam małe porównanie odcieni :)
Baviphat Magic Girls BB 1 swatch.jpg

Porównanie: Baviphat, Missha PC # 21 i Elemong

Poszukam jeszcze składu :P

Cena: ok 50 zł / 45 ml
 

imagineme
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

darkbeauty
 
W kwietniu skromnie, choć wciąż za dużo :o
zakupy maj13.jpg

- Inecto, Pure Coconut - odżywka nabłyszczająca
- My Secret, cień do powiek nr 512
- Tony Moly Lumionous Pure Aura CC Cream
- Mizon Corect Combo Cream
- Skin79 Scandal Rose BB Cream

Taaak... odżywki do włosów piętrzą się na półce [te w sprayu również] i mam kolejkę na dobrych kilka miesięcy. Ale nie powstrzymało mnie to przed zakupem kolejnej :o Piękny zapach i tylko5 składników!
Kolorówki też miałam nie kupować, ale mam słabość do brzoskwiniowych cieni, a do tego promocja była :P
Azjatycka kolorówka do twarzy... Same wiecie :D
Na CC skusiłam się w ramach akcji testowania kosmetyków z tego trendu, natomiast BB zachwycił mnie kolorem podczas ostatnich rozbiórek [jeden z jaśniejszych beżów z odrobiną żółtego podtonu] i musiałam spróbować na własnej skórze.

Jak widzicie, nie jest to dużo [jak na mnie ;)], ale i tak brakuje tu niezbędnych kosmetyków, wszystko ponadprogramowe... Ale chyba widać jakiś progres?
Pokaż wszystkie (4) ›
 

darkbeauty
 
Dzisiaj notka o BB Creamie, który może nie jest najlepszym tego typu kosmetykiem, z którym miałam do czynienia, ale bardzo pozytywnie mnie zaskoczył i zdążyłam go polubić. Kupiłam go już dawno-dawno, na fali pierwszego zauroczenia BB Creamami i tak sobie odczekał trochę zapomniany. Jednakże wygląda na to, że przestał być już dostępny :( [ech, moje fatum...].  No właśnie, zapomniałam o nim i ten brak towaru to chyba kara za to :P

Whatever, bez wdawania się w dalsze niuanse - recenzja :)

Opis producenta [improwizowany ;)]:

Iope Repair BB Cream z Redness Control Formula [redukcja rumienia i zaczerwienień?] nadaje się do każdego typu cery. Zawiera Water Gel Complex, ekstrakt z czarnej fasoli oraz jujube. Kondycjoner skóry - madecassoide - zwalcza pierwsze oznaki starzenia się skóry. Ochrona przeciwsłoneczna SPF 20/PA+
Moja spora, bo aż 10ml miniaturka miała postać estetycznej tubki z nakrętką. Dozownik z zakończeniem w formie "dziubka" - poręczny, wygodny, precyzyjny.
Sam krem jest dość rzadki i lekki. Jego kolor określiłabym jako beżowy, dosyć jasny. Od razu moją uwagę zwrócił jego zapach. Zazwyczaj woń bb creamów postrzegam jako mydlaną, a tutaj w moje nozdrza trafiły bardzo przyjemne i przy tym delikatne nuty jakby kwiatowe podbite odrobiną świeżej mięty.

Chociaż kosmetyk jest w zasadzie płynny, to bardzo zdziwiła mnie aplikacja, bo wydawał się podczas niej trochę suchy, nie dawał takiego poślizgu jak inne BB i trochę trudno było mi go równomiernie rozprowadzić. Ostatecznie jednak wystarczyło trochę wprawy i udało nam się dojść do porozumienia :], ba! z dnia na dzień było coraz lepiej, a kosmetyk spodobał mi się jeszcze bardziej :)

Krycie, jak zobaczycie na zdjęciach poniżej jest raczej średnie, a nawet słabe... Kolejne warstwy nieco potęgują efekt, ale nie uzyskamy pełnego krycia. Wyraźnie widać to na moich fotach, gdzie skórę miałam w niezbyt dobrej kondycji i do schowania sporo, oj, sporo...
Iope Repair BB pozostawia naturalny glow, ładny, satynowy. I choć nie przepadam za tym efektem, tu akurat mi nie przeszkadzał.
Iope1.jpg

Iope2.jpg

Ładnie stopił się ze skórą, odrobinę ją rozjaśniając i wyglądał... w zasadzie nie wyglądał, bo był niewidoczny ;) ;) ;) Nie zauważyłam, aby kolorystycznie odcinał się od szyi [na fotce wygląda to trochę inaczej, ale wynika z różnicy odległości płaszczyzn]. Pory ukryte :). Dobrze współpracował z moją skórą, nie podrażnił jej ani nie zapchał, nie wysuszył. Jest trwały, ale lubi znikać ze skrzydełek nosa. Chociaż to u mnie chyba takie szczególnie newralgiczne miejsce, z którego wszystko szybko znika ;). Lekka formuła sprawiła, że nie czułam warstwy na twarzy - niemal jak druga skóra :). Idealny na lato dla cer wymagających lekkiego ujednolicenia. SPF 20.
 

mrumiomiu
 
Do posiadaczek owego bb creamu...

czy nada się on do suchej skóry ?
Nawilża, matuje?
który kolor jest jaśniejszy, fioletowy czy zielony?

z góry dziękuję za wszelkie opinie i rady:*
  • awatar levo: mam fioletowy, jestem bardzo blada i niestety okazal sie za ciemny dla mnie :C jesli chcesz to ci moge podeslac odlewke, skontaktuj sie na priv :)
  • awatar Mefi: Mnie by życie ten zielony uratował myślę, ale skąd on?
  • awatar Kicia Wampirzyca: @levo: Wysłałam priva:)
Pokaż wszystkie (21) ›
 

truskaaveczkaa
 
Niestety pisywanie tu, podczas trwania studiów nie jest takie proste ;) więc rzadko zaglądam, ale Wasze wpisy oczywiście czytam!

Na początek baaardzo dziękuję faceofaangel.pinger.pl/  za śliczny sweterek :) to był dobry zakup!

Na wieszaku prezentuje się tak:
P1190970-vert.jpg


a na mnie mniej więcej tak:
P1190968-vert.jpg


Dalej... Mój ukochany sprawił mi prezent i po porażce kremu BB z Eveline *wspominałam o nim tu: truskaaveczkaa.pinger.pl/m/17683657*  kupił mi BB z Avonu ;)

P1190988-tile.jpg


Niestety późno wpadłam na to by zrobić zdjęcia i nie widać, ale odcień i konsystencja jest o wiele lepsza, a odcień zdecydowanie jaśniejszy na szczęście :)
(zdjęcie przy lampce więc marnie :/ )
P1190991-tile.jpg


dalej...
Pokażę Wam moje dzisiejsze pazurki ;)

P1190972-vert.jpg


Jeszcze nie wyschły dobrze, więc póki o pościel się nie zepsuły prezentuję ;)

P1190975-vert.jpg


a to dzięki tym lakierom:
(złoto-brązowy z Wibo)
P1190980-tile.jpg


No i na koniec mojego pomieszanego wpisu - początek martwej natury na zajęcia z edukacji plastycznej ;)

P1190985-tile.jpg


To był mój taki *misz masz* , by odrobić trochę zaległości ;)

Aleee :) we wtorek umówiłam się z siostrzyczką na wiosenną sesję! Więc pewnie *będzie makijaż, będą zdjęcia!*
Trzymajcie się cieplutko!

*Truskaaveczkaa*
  • awatar RoOxAnKaA: Czekam na efekty sesji! :D Ładny ma kolor ten sweterek :)
  • awatar aangel: cieszę się,że się podoba :-)
  • awatar Monia-chan: śliczny sweterek;)
Pokaż wszystkie (3) ›
 

darkbeauty
 
Pozostaję jeszcze w klimatach Orientu, albowiem dzisiaj chciałam krótko zrelacjonować moje odczucia po testowaniu jednego z BB Creamów, który wpadł mi w ręce jakiś czas temu [próbki].

Opis producenta:

BB Cream o trzech funkcjach:
- przeciwzmarszczkowej/korygującej i minimalizującej pierwsze zmarszczki
- wybielającej
- przeciwsłonecznej [SPF 17, PA++]

Perfekcyjnie dopasowuje się do skóry, koryguje niedoskonałości i wyrównuje jej koloryt, kryjąc niedoskonałości. Aloes i kawior dostarczają substancji odżywczych i przywracają blask.
Polecany do cery normalnej i suchej.
it's skin i-code wrinkle control bb.jpg

Krem okazał się zaskakująco rzadki, a jego krycie określiłabym raczej jako średnie w kierunku słabego. Jednak dzięki temu bardzo ładnie, naturalnie ujednolicał cerę. Daje dość wyraźny glow. Co mnie zaskoczyło - po rozsmarowaniu jaśnieje! Myślałam, że będzie dla mnie za ciemny, ale miło mnie zaskoczył :)Bardzo dobrze wtopił się w naturalny koloryt skóry i nie odcinał od szyi. Świetnie ukrywa pory, wyraźnie zmniejszył ich widoczność.
its skin all.jpg

Kolorystykę określiłabym w kierunku żółtawej, o  jasności mniej więcej na poziomie Misshy Perfect Cover # 21 [na zdjęciach wygląda jaśniej, w rzeczywistości jest odrobinę ciemniejszy].
W aplikacji wydał mi się nieco tępy, mimo to rozsmarowywał się całkiem równomiernie i nie odnotowałam większych problemów.

A tu jeszcze swatche porównawcze:
- od lewej prezentowany It's skin, Missha Perfect Cover # 21, Elemong
its skin1.jpg
its skin2.jpg
its skin3.jpg

Cena: ok 85 - 100 zł / 50 ml
 

darkbeauty
 
Sekret kosmetycznej szafy do końca obnażony.
Ostatnia część opery mydlanej o mazidłach zgromadzonych w mojej łazience :)
Oto i są - BB Creamy... [powiększcie foto :P]
pk bb creamy.JPG

- Elemong BB Cream
- Skin79 Oriental Gold BB Cream
- Skin79 Super Perfection
- Therapia Eco Feel
- Innisfree Eco Science White
- Skinfood Peach Sake
- Skinood Good Afternoon Berry Berry # 1
- Skinfood Good Afternoon Apple Cinnamon # 1
- Missha Vita Matte
- Missha Vita Moisture
- Skinood Mushroom # 1
- Mizon Snail Repair
- Mizon Watermax
- Mizon Hannavi
- Tony Moly Honey Bee Skin Solution
- Innisfree Trouble Care
- Lioele Dollish Veil Vita [green]
- BRTC Blemish Recover
- Dr Jart+ Silver Label
- Holika Holika Petit Clearing
- Holika Holika Baby Bloom Light
- Holika Holika Baby Bloom Moisture

Elemong pojawił się jako pierwszy w mojej kolekcji i... tak już zostało. Wciąż pałam do niego namiętnym uczuciem ;)
Potem były kremy Missha i Skin79 [w opakowaniach jakieś niedobitki już, w zasadzie w kolejce do wykończenia]. Reszta pokazanej tu kolekcji to w zasadzie nabytki z ostatniego roku :o Tu 5, tam 10ml... i chyba przesadziłam >:D

Nic to, teraz czas, żeby to wszystko ZUŻYĆ.
I nie nakupić nowych [zbyt wielu... ;)].

Oto i jest moje postanowienie noworoczne. Kropka.
  • awatar Lady92: A ja nie mam ani jednego bb :) pokaźna kolekcja :)
  • awatar pat18s: który jest twoim ulubionym?
  • awatar k.amila1987: łooo matko kobito ja niewiem gdzie Ty to wszystko trzymasz :P
Pokaż wszystkie (4) ›
 

nowouk
 
Hej dziewczątka! Jeśli mieszkacie na Wyspach i chcecie spróbować kremu BB firmy Dr Jart wystarczy polubić ich stronę na Facebooku i wpisać swój adres aby otrzymać darmową, trzydniową próbkę ich produktu :)

dr iart.jpg


Do wyboru Premium do cery dojrzałej i suchej oraz Regenerating dla cery wrażliwej. Do takich próbek często dołączone są zniżki na pełnowymiarowy produkt więc warto - w Bootsie kosztuje 21 funciaków za 50 ml: www.boots.com/(…)Dr-Jart-Regenerating-Beauty-Balm-5…
 

choccolate
 
Kolejna porcja nowości :).
Tym razem z nowego internetowego sklepu:
logo.png

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
www.myasia.pl/
*Sklep ten ma również fanpage na facebooku*
www.facebook.com/MyAsiaBeauty
Znajdziecie różne azjatyckie kosmetyki. Ceny nie są bardzo narzucone, a wysyłka jest ekspresowa. Zawsze to lepsze, niż czekać miesiąc na przesyłkę z ebay- która czasem niestety ginie :(
IMG_8519 (Kopiowanie).JPG

Lioele Dollish Veil Vita BB SPF25 PA++ kolor Natural Green.
O tym kremie już niejednokrotnie czytałam pozytywne opinie :) m.in z tego co pamiętam, u pingerowej maliny- Marty :D.
Ostatnio dostałam próbkę od Addiction i muszę powiedzieć, że ten krem BB ma najlepszy odcień jaki do tej pory miałam!
IMG_8520 (Kopiowanie).JPG

*Bardzo ładne opakowanie z pompką*

-Można go aplikować po codziennej pielęgnacji skóry jako baza pod makijaż lub jako podkład
-Produkt spełnia funkcję pielęgnacyjnego kremu na dzień

IMG_8521 (Kopiowanie).JPG

*odcień Natural Green* niweluje zaczerwienienia, ukrywa  naczynka, trądzik oraz rozszerzone pory
IMG_8522 (Kopiowanie).JPG

Widać jak dopasowuje się do skóry. Po chwili różnica jest jeszcze mniejsza.
*Na pewno pojawi się jego pełna recenzja po jakimś czasie*
*Dostępny tu* www.myasia.pl/lioele-dollish-veil-vita-bb-spf25-…
IMG_8523 (Kopiowanie).JPG

IMG_8528 (Kopiowanie).JPG

Druga rzecz to korektor w takim kompakcie. Przeurocze opakowanie!
IMG_8529 (Kopiowanie).JPG

Korektor jest w dwóch odcieniach, jaśniejszy i ciemniejszy. Dzięki temu można dobrze dopasować go do swojej skóry.
IMG_8532 (Kopiowanie).JPG

Tu swatche odcieni.
Korektor ten nadaje się również pod oczy. Nie jest ciężki ;).

Recenzja również pojawi się po jakimś czasie
*Dostępny tu*
www.myasia.pl/lioele-mix-concealer-korektor-do-twarzy
IMG_8534 (Kopiowanie).JPG

Dwie maseczki z Royal Jelly.
Ogólnie to wczoraj pierwszy raz użyłam maseczki w formie takiej chustki- ale z firmy montagne jeunesse.
IMG_8535 (Kopiowanie).JPG

Jedna jest z ekstraktem z ziół.
Maseczkę możemy używać na ciepło, lub na zimno :D Podgrzewając w wodzie, lub chłodząc w lodówce.
IMG_8536 (Kopiowanie).JPG

Druga maseczka jest z ekstraktem z mleczka pszczelego.
*Szeroki wybór maseczek dostępny tu*
www.myasia.pl/pielegnacja-skory…
IMG_8533 (Kopiowanie).JPG

i próbeczki kremów BB :)).
-dwie saszetki dollish
-i mała tubka Lioele Beyond Solution BB Cream

Postaram się niedługo dodać porównanie różnych azjatyckich kremów BB z ich odcieniami.

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
*Testowałyście jakieś azjatyckie kremy BB?*
Macie swoich ulubieńców w tej kategorii?:)
  • awatar Karulka: ja nie wiem ale mi sie wszystko co azjatyckie kojarzy z tym ze jest robione z czegos dziwnego po czym bede swiecic na fioletowo :x ale moze zmienie zdanie skoro ty jak zwykle ladnie wygladasz ciagle haha :D
  • awatar czokomorena: zachęcasz tym kremem BB, ale poczekam na dokładną recenzję ;)
  • awatar choccolate: @Karulka: hahah :D no coś ty :D te kremy mają nawet funkcje lecznicze skóry ;-)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (18) ›
 

choccolate
 
Hej :).
Mikołaj o mnie zapomniał, więc sama musiałam zrobić sobie prezent :D.

W h&m panują małe wyprzedaże. Jak zobaczyłam, że naszyjnik, który podobał mi się przed przeceną, musiałam go mieć :D.
IMG_8537 (Kopiowanie).JPG

z 40zł, przeceniony na 20zł !:D
IMG_8539 (Kopiowanie).JPG

podoba mi się, jak opalizują te kamyczki.
IMG_8540 (Kopiowanie).JPG

Było sporo zestawów lakierów. Te pakowane po trzy, kosztowały 5zł, a przed przeceną 15zł.
Były również zestawy za 10zł, chyba 5 czy 6 lakierów :p.
IMG_8542 (Kopiowanie).JPG

Wybrałam taką delikatną wersję.
IMG_8543 (Kopiowanie).JPG

Na pewno zrobię jakiś manicure i wstawię na bloga.
IMG_8515 (Kopiowanie).JPG

Na allegro zamówiłam też chustę w stylu Burberry.
IMG_8546 (Kopiowanie).JPG

W sklepie plastycznym w Olsztynie zaopatrzyłam się w dwa cienkie pędzelki, idealne do eyelinera.
Koszt dwóch to ok. 6zł.
IMG_8545 (Kopiowanie).JPG

Wybrałam dwie grubości 0 i 1.
IMG_8544 (Kopiowanie).JPG

Polecam Wam zajrzenie do plastyków, jeśli szukacie idealnie cienkiego pędzelka.

Zakupy w sklepie ze zdrową żywnością przy okazji, że jechałam podpisać umowę za nowy internet- w końcu mam 8mb! :)
IMG_8547 (Kopiowanie).JPG

Kozieradka- zrobię z niej wcierkę do włosów, która przyśpiesza i wzmacnia włosy. Sprawdzę też jak smakuje :D
IMG_8549 (Kopiowanie).JPG

Spray Green Pharmacy. Dla mnie i mamy :).
IMG_8552 (Kopiowanie).JPG

skład
IMG_8550 (Kopiowanie).JPG

Poszukiwany przeze mnie jedwab na końcówki! W końcu go znalazłam.
IMG_8551 (Kopiowanie).JPG


Uff i to na tyle. W następnym wpisie pokażę Wam moje nowe azjatyckie kosmetyki :).!

*Miłego wieczoru*
  • awatar Maalvaa: naszyjnik piękny!
  • awatar lalolkam: Naszyjnik piękny:)Ciekawe jak będzie działał ten jedwab:)
  • awatar Wiercik: u jakiego sprzedawcy zamowilas ten szalik ?? :))
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (50) ›
 

asimobeauty
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

darkbeauty
 
Wracam w klimaty orientalne.
Dawno nie było recenzji BB Creamu :)
Na tapecie [dosłownie i w przenośni ;)] kolejny BB spod znaku Missha. Tym razem lekko "ekskluzywny" kosmetyk z linii Signature.

*Opis producenta*

Krem BB z luksusowej linii z zawartością lipidów. Działa rozjaśniająco na przebarwienia, spowalnia starzenie cery, leczy skazy, koi skórę (opatentowany NA - Complex).
Doskonale się dopasowuje, wyrównuje koloryt i maskuje niedoskonałości cery.
Drobniutkie cząsteczki uzyskane dzięki technologii mikro szlifowania miękko stapiają się ze skórą, zapewniają doskonały komfort noszenia aż do 12 godzin!
Lipidy, takie jak w płaszczu lipidowym naszej skóry oraz opatentowany kompleks aminokwasów wzmacniają działanie NMF (naturalnego czynnika nawilżającego) i zachowują odpowiednią równowagę nawilżenia i natłuszczenia skóry.
Organiczne składniki Ecocert, naturalny kompleks leczący i uspokajający cerę oraz opatentowana formuła `7 - free` minimalizują wszelkie podrażnienia skóry.
Kompleks peptydów, wyciąg z miłorzębu i 50 rodzajów różnorodnych ekstraktów roślinnych zapewniają doskonałe nawilżenie oraz dostarczają skórze bogactwo substancji odżywczych.
Do każdego typu skóry, nawet tej skłonnej do trądziku.

Produkt dostajemy w naprawdę ładnym opakowaniu. Całość utrzymana w stonowanej, złoto-brązowej kolorystyce, ozdobiona dyskretnym wzorem kwiatowym. Produkt opakowany jest w pudełko, wewnątrz którego znajduje się elegancka tubka. Co mnie zaskoczyło - tubka jest twarda :o. Jest wykonana z nieodkształcającego się plastiku, cały czas zachowuje pierwotną, "napompowaną" formę :). Pompka jest równie miła dla oka, biało- złota, bardzo funkcjonalna. Łatwa w obsłudze, można regulować głębokość nacisku i tym samym ilość wydobywanego produktu :). Nie zacina się.

Po ciężkawej perfect Cover i nieco tępej Cho Bo Yang, spodziewałam się kolejnego kremu w tym typie. Tymczasem Signature jest niespodziewanie rzadka i przyjemnie lekka, tym samym ma o wiele lepszą smarowalność i dobrze się aplikuje na skórę.
Pierwsze wrażenia: ładny, jasny kolor; beż z odrobiną żółci? Bardzo dobrze się wtopił w naturalny koloryt cery i ładnie ukrył pory, a dodatkowo oczywiście fajnie ujednolicił koloryt skóry :). Ogólne krycie określiłabym jako przeciętne, ale zaskakująco dobre jak na taki rzadki krem :)
Zapach ma delikatny, podobny do tego z Perfect Cover, ale lżejszy i mniej wyczuwalny.

Missha M Signature jest niezwykle lekkim BB, nie "dusi" skóry, nie czuć go na twarzy :). Nie zapchał mi cery ani nie podrażnił. Pozostawia na skórze glow, umiarkowany powiedziałabym, zdecydowanie mniejszy niż Elemong ;) Nie oceniam długofalowych właściwości pielęgnacyjnych kremu, gdyż korzystałam z niego jedynie kilkanaście razy, ale... generalnie podobało mi się jego działanie :). Nie zauważyłam wysuszenia, nie podkreślał też suchych skórek.

No dobra, dość gadaniny, czas na obrazki :)

No make up, jak widać - sporo do ukrycia
No make up.jpg

Swatch bezpośrednio na skórze, zapowiada się dobrze :) - jasno i żóltawo
Missha M Signature 21 swatch.jpg

A tu efekt po zblendowaniu
Missha M Signature 21.jpg

Rezultaty w szczegółach [drugie zdjęcie trochę nieostre mi wyszło, efekt niezamierzony] - ten sam fragment przed i po
Missha M Signature results.jpg

Podsumowując - bardzo polubiłam "Sygnaturkę" ;) i jest to krem, który z czystym sercem mogę polecić.
Występuje w trzech wersjach kolorystycznych [numerki 13, 21 i 23].

Cena: ok 90 zł / 45g
  • awatar paaula21: Rzeczywiscie barzdo fajny efekt daje:) ps. chyba pierwszy raz widze Ciebie tu :) pokazuj sie czesciej babolu :)
  • awatar Żanuś: uu..bardzo ladnie i klasycznie
  • awatar Dark Beauty: @paaula21: Byłam parę razy :) Dzięki :* @Zanus: Dzięki, choć... chyba nie o to chodziło ;)
Pokaż wszystkie (3) ›
 

wizaz-club.pl
 
www.wizaz-club.pl/(…)bb-cream-stworzony-na-nowo…
Nadzwyczajny balsam, nowy BB Cream SPF35 Bobbi Brown to hybryda produktu do pielęgnacji skóry oraz makijażu, która łączy w sobie krem nawilżający, pielęgnację, ochronę SPF oraz podkład.
 

suzannem
 
Był moim jednym z licznych zakupów pełnowymiarowych kremów BB. Dostałam jego próbkę parę razy przy okazji nabywania jakiegoś innego cudaka azjatyckiego;) Skuszona jakością, kolorem i kryciem kupiłam całe opakowanie na eBay'u. Jest to duży krem, 60 gramowy, z wygodną pompką do dozowania kosmetyku, ale teraz z racji rzadszego korzystania z kosmetyku, pompce zdarza się "trysnąć" za mocno kosmetykiem w niepowołane miejsca. Pół biedy kiedy jest to ściana, tudzież lustro. Gorzej wypadają ubrania i to zaraz przed wyjściem i przy braku opcji przebrania się...

Kolor wybrałam nr.3, w sumie na stałe uzywany mógłby być nieco jaśniejszy, ale gdy używam samoopalacza to nie widać żadnej różnicy:)
Konsystencja kosmetyku jest dla mnie dość lejąca i lekka. Zwłaszcza przy zestawieniu z serią kremów BB od Skin79 Hot Pink lub Super Gold.

Krycie jest jak na mój gust świetne, porównywalne (było) z tym nieszczęśnikiem po ostatnim upadku, czyli Revlon Photoready. Ale niestety okazało się, że krem ma pewną dla mnie wadę...

Przyzwyczajona do całego dnia bez poprawek, błyszczenia, ścierania się tutaj w tym przypadku byłam niemiło zaskoczona gdy spojrzałam po prau godzinach w lustro... Krem jakby się zważył? Dobrym określeniem jest tu angielskie słowo "cakey", tak jakby zrobił się taki "ciastowaty" na twarzy, cokolwiek to znaczy:P (nie zrobiłam zdjęcia, bo jak tylko to zobaczyłam to od raz zmyłam) Tak jakby się wbił z pory skóry, podkreślając jej wady, rozszerzone pory, itp. Może to moja wina gdzieś tu leży? Nie wiem, chcę mu dać jeszcze szansę, spróbować nałożyć na inny krem, zmieszać, cokolwiek, bo mam prawie całą tubkę i poza tym faktem jest do dobry krem.

Ale pożyjemy zobaczymy...

Krem nie pamiętam dokładnie ile kosztował, bodajże coś około 7-9 funów, czyli ok. 35 - 50 zł.
  • awatar kozakk102: ładna jest?? : tnij.org/zdjecie7474
  • awatar Kim Bambi: Ja mam ten krem bb w odcieniu Light Beige i osobiście jestem z niego zadowolona ^w^ .. na mnie jakoś się trzyma pomimo codziennych zajęć z tańca które trwają min. 3 godziny ^o^
Pokaż wszystkie (2) ›
 

nowouk
 
... kosmetyczne oczywiście ;)
Na pierwszy ogień idą historie włosowe :p
wlosy.JPG


1. Messhead hair therapy:
  - żel stylizujący w spray'u - zamiast pianki
  - suchy szampon, kolejny do wypróbowania

2. Tak, wzrok Was nie myli to puder dla dzieci    Babydream - zobaczyłam gdzieś w sieci, że dziewczyny polecają go w zastępstwie suchego szamponu w spray'u i rzeczywiście okazał się strzałem w dziesiątkę! Bardzo dobrze likwiduje wszelki "smalczyk" :p łatwo się wyczesuje i nie bieli włosów. Gdybym wpadła na ten trop wcześniej nie kupowałabym Messhead, bo sposób aplikacji "z ręki" bardziej mi odpowiada, za to teraz mam puder w łazience a gdyby była okupowana przez męża w sypialni stoi sobie suchy szampon ;)

3. Lakiery do włosów Wellaflex pewnie wszyscy kojarzą - dla mnie to pierwszy - dostałam go od mamy męża (czy Wy też nie lubicie brzmienia słowa teściowa i wszystkich kulturowo nabudowanych na nim złych skojarzeń?). Szczerze powiedziawszy używam lakierów do włosów na tyle rzadko, że nie widzę między nimi większej różnicy, zazwyczaj kupowałam fioletowy z Isany. Ten przypadł mi do gustu przez dyfuzor - generuje delikatną mgiełkę, która nie zlepi włosów po jednym psiuknięciu, jeśli wiecie o co mi chodzi ;)  

4. Odżywki, o których już kiedyś wspominałam - te kupiłam w promocji 3 w cenie 2 w Bodycare, jak widać zaczęłam już intensywnie używać tej herbaciano-miętowej (pierwsza z lewej) ale mam do niej mieszane uczucia; z jednej strony wydaje mi się, że mam po niej strasznie splątane włosy, a z drugiej zaskakuje mnie ich objętość. Nie wiem, poużywam jeszcze i zobaczę.


twarz i inne.JPG


1. East End:
  - Woda różana, to już któraś z kolei butelka
  - Olej migdałowy - zamiast kremu do twarzy to
    mój hit, ale o tym napiszę w innym poście ;)

2. Sanex zero - kupiony przez kończący się w zastraszającym tempie Nivea Pure & Natural i w zastępstwie antyperspirantu w kamieniu, o którego używaniu wciąż zapominam i przechwycił go już mój mąż. Zawiera kryształ soli wulkanicznej (czyli to z czego jest uformowany ten w kamieniu), nie ma związków aluminium, parabenów i alkoholi i kosztował niecałego funta - ideał!

3. Olejek pichtowy, kolejny nowy punkt w naturalnej pielęgnacji, o którym napiszę w odrębnym poście ;)

4. Lacura Shimmering Day Cream łagodzący i nawilżający - kupiony z myślą o mieszaniu z Alterrą brzoskwiniową i różaną.

5. Holika Holika, BB Cream, Essential, SP30 PA++, mój pierwszy, prawdziwy krem BB. Kupiłam go już jakiś czas temu ale na lato okazał się za jasny i popadł w zapomnienie. Teraz, kiedy znowu będę, jakby to powiedział rdzenny Amerykanin "bladą twarzą", wróci do łask. Po pierwszym teście stwierdziłam, że ma tłustą, treściwą konsystencję i bardzo dobre krycie, zobaczymy jak sprawdzi się na dłuższą metę.

6. Stary poczciwy żel pod prysznic Alterra - to chyba mój ulubiony zapach, najlepiej komponuje się z cynamonem i kawą w samorobionym peelingu. Niedawno skończyłam wersję z pomarańczą i wanilią bodajże - nie mogłam wytrzymać tego zapachu, od dziecka nienawidzę połączeń cytrusów z mlecznymi, waniliowymi i czekoladowymi smakami i zapachami. Jak przez mgłę pamiętam jakieś pomarańczowo - mleczne lekarstwo z dzieciństwa więc może chodzi o traumę czasów szczenięcych, która obija mi się gdzieś po podświadomości :p

Kilka drobiazgów:

male.JPG


1. Sól do kapięli, którą ja wykorzystałam do stóp - w sumie to nie wiem skąd jest ale pachnie niesamowicie! :d

2. Missha, Time Revolution Aqua Youth Cream - próbka, która przybyła do mnie razem z kremem BB z Korei :) strasznie spodobała mi się konsystencja - tak jakbym rzeczywiście rozprowadzała po twarzy wodę, no i boski zapach, poza tym twarz po jednym użyciu była aksamitna i miękka :)

3. Kiedy dokonałam odkrycia, że któryś z moich kremów pieruńsko mnie zapycha ( o czym wspomnę w wspomnianym wcześniej poście o pielęgnacji :p) ratowałam się próbkami Etat Pur, które bardzo przypadły mi do gustu ale zostawiały na mojej twarzy tłusty, błyszczący się film, który wchłaniał niezliczone ilości pudru sypkiego zanim udało mi się zmatowić cerę - jako kosmetyk awaryjny albo może krem pod oczy może być.

No właśnie dziewczyny! Czy któraś może mi polecić jakiś dobry nawilżający i odżywczy krem pod oczy? Powinnam się w takowy zaopatrzyć ale jakoś nie mam pomysłu, żaden do tej pory nie nawilżył dobrze mojej skóry pod oczami a młodsza się nie robię, za to robią mi się pierwsze zmarszczki. Macie jakieś swoje ulubione? Poratujecie mnie?

Na sam koniec last but not least:

kremdorak.JPG


krem do rąk zakupiony z magazynem (wiem, wiem zazdrościcie mi tych ang dodatków do gazet ale na pocieszenie powiem, że ja Wam zazdroszczę kalendarzyków, które teraz pojawiają się w polskich magazynach :p) Dobra, znana marka, zawiera 20% masła shea i jest przeznaczony so suchych łapek - czyli moich ;) póki co o dziwo nie uczulił mnie tak jak wszystkie kremy, których do tej pory próbowałam, więc chwała mu! oby tak dalej ;)
  • awatar Nkfn: loooo.. ile nowości :D .. chcę z tego wszystko >:o
Pokaż wszystkie (1) ›
 

 

Kategorie blogów