Wpisy oznaczone tagiem "Be Beauty" (346)  

indira
 
Indira: Poszłam do tutejszej drogerii i przeputałam 50 zł na kolczyki, dwie matowe pomadki w płynie i paletkę brokatów do powiek.
 

indira
 
Indira: Zachwycona niebieską serią Neutrogeny do pyska i zachęcona promocją w rossmannie kupiłam dziś balsam do reszty człowieka.
Moja nowa miłość cielesna <3
  • awatar Aurora1122: A moja nowa miłość to balsam bebio Chodakowskiej. Do tej pory na moje suche nogi jedynym, który dawał radę był biolaven. Ale jest ciężki, na lato za ciężki
Pokaż wszystkie (1) ›
 

indira
 
Indira: Poszłam wczoraj do nowej kosmetyczki wyregulować brwi, no i chyba byłam za mało stanowcza w kwestii ich grubości. Są tak cienkie, że mam wrażenie, że w ogóle ich nie ma, co nie do końca pasuje do mojej urody.
Poza tym cholernie bolało.

Tęsknię za poprzednią panią kosmetyczką i jej magicznym woskiem, który przy odrywaniu nie bolał.
  • awatar Szkotka: Woskiem zawsze mi spieprzono.. Kocham pesete
  • awatar elpopo: Polecam browbar benefitu w sephorze. Byłam kilka razy u przypadkowych laseki zawsze są idealne.
Pokaż wszystkie (2) ›
 

indira
 
Indira: Pierwszy raz użyłam dziś żelu do mycia pyska z Bielendy, tego z sokiem z pomarańczy; jest spoko, ale zostanę przy całkowicie niewysuszającym mleczku Neutrogena Hydro Boost.
 

indira
 
Indira: Polazłam oczywiście do Rossmanna na promocję 2+2 i kupiłam dwa kremy Neutrogena Hydro Boost, na dzień i na noc, i dwa sera z Bielendy, żółte i niebieskie. Neutrogena kosztowała 50 zł za słoiczek, w życiu nie miałam tak drogiego kremu. Pachną obłędnie i mają dobre składy, a kupiłam je, bo mam mleczko do pyska z tej serii, które kocham, bo wygładza i nie wysusza.
Myślę, że dokupię jeszcze balsam do reszty człowieka.
  • awatar majonez_kielecki: potrzebuję coś ultra nawilżajacego dla cery wrażliwej, polecasz tą Neutrogenę, bo czaiłam się na Hada Labo ?
  • awatar Indira: @majonez_kielecki: @majonez_kielecki: Bardzo dobrze mi się Neutrogenę stosuje, ale no mam ją od paru dni, ciężko powiedzieć coś więcej :)
Pokaż wszystkie (2) ›
 

indira
 
Indira: Pojebało mnie do reszty.

Polazłam znowu do Hebe, kupiłam tonik z Lirene, tonik z Perfecty, pomarańczowy płyn micelarny z Bielendy i żel do pyska z tej samej linii.

Pokarało mnie za to, bo zmokłam i zmarzłam i nie mogę się rozgrzać.
 

indira
 
Indira: Mam ochotę co godzinę smarować się nowymi mazidłami, a najchętniej się w nich wykąpać, może wtedy zrobię się chociaż odrobinę ładniejsza.
 

indira
 
Indira: Chyba mnie pogięło.

Kremy, których używam obecnie w żaden sposób nie zaspokajają potrzeb mojej cery, więc w piątek poszłam do hebe, a tam! promocja 2+2, czyli kupujesz cztery produkty, za dwa płacisz pełną cenę, a za pozostałe dwa dwa grosze.

Wczoraj kupiłam dwa kremy Bielendy z serii Botanic Formula, mezoserum z kwasami i płyn micelarny z kwiatem migdałowca z Farmony.
Dziś poszłam do innej Hebe i kupiłam czystą witaminę A od Avy i trzy sera z Bielendy, ze złotem i ślimakiem, z brokułem i dynią, i z jakimiś produktami odpszczelimi.

W ogóle na regale z pielęgnacją twarzy najsensowniejszą marką jest Bielenda, świetne składy, dobre ceny, reszta się nie umywa.


I w doz czeka na mnie jeszcze krem z kwasami, bo ohydnych przebarwień tarczycowych dostałam.
  • awatar Marihøne: Bielenda z pszczołami bardzo fajna. Serum węglowe, z zieloną herbatą i galaretka arbuzowa. To moje ulubione kosmetyki :p
  • awatar apres: Serum z kw laktobionowym i migdałowym to mój totalny hit. Teraz lubię też ten krem kamelia cośtam. Żel micelarny cytrusowy jest super i esencja też, choć trochę lepką skórę pozostawia.
Pokaż wszystkie (2) ›
 

indira
 
Indira: Meh, okropnie się zapuściłam kosmetycznie, trzeba by jakiś reżim wprowadzić.
 

indira
 
Indira: Szampon z Joanny z olejem z konopi działa cuda, włosy mam miękkie jak nigdy, nawet końcówki się nie stroszą.
 

indira
 
Indira: Wstałam dziś do pracy, niestety z czterech zaplanowanych na dzisiejszy wolontariat dziewczynek przyszła jedna, więc uznałam, że jednak się rozejdziemy do domów, bo 30 km w jedną stronę z jednym dzieckiem to nie bardzo. No a w zamian poszłam do rossmanna, skorzystałam z promocji produktów do włosów, kupiłam trzy szampony i farbę. Ponadto widziałam kolczyki z pingwinami i szalenie żałuję, że nie kupiłam.
 

indira
 
Indira: Uff, koniec z jasnymi włosami :)
 

indira
 
Indira: W zeszłym tygodniu poszłam wreszcie do Kontigo po błyszczyk z Golden Rose, przy okazji kupiłam też turkusową kredkę z Mystiq. Koloru kredki na moich tycich powiekach nie widać, za to błyszczyk jest naprawdę spoko, więc skuszona rabatem w sklepie online Kontigo kupiłam jeszcze jeden kolor...
Muszę nauczyć się ufać swojej intuicji i nie kupować nic, jeśli mówi mi, że nie warto.
 

indira
 
Indira: No więc blond przy samej skórze chwycił pięknie, im niżej tym słabiej, ponadto wylazła ze mnie rudość :)

Jest śmiesznie, wyglądam lepiej, niż wydawało mi się, że będę w jasnych włosach.

Dalsze opcje mam dwie: iść po drugie opakowanie rozjaśniacza i doprowadzić sprawę do blond końca, albo użyć jasnobrązowej farby, którą mam w domu.
Pokaż wszystkie (6) ›
 

indira
 
Indira: Rozjaśniam włosy. Trzymajcie kciuki.
 

indira
 
Indira: Polazłam do hebe dziś rano, kupiłam rozjaśniacz, farbę czerwoną i farbę czarną - na wszelki wypadek.

I dwa cienie z Hean, ale to drobiazg doprawdy niegodny wzmianki...
  • awatar vill.: Zmieniasz barwy na wiosnę? :D :D :D
  • awatar Indira: @vill.: Do wiosny jeszcze daleko, ale tak, coś w tym stylu. Mam na głowie nie wiadomo co i muszę to ogarnąć :)
  • awatar vill.: @Indira: To powo!
Pokaż wszystkie (5) ›
 

indira
 
Indira: Już się nastawiłam, że pójdę po ten błyszczyk, przy okazji kupię soczewki, szampon i tusz do rzęs, załatwię to wszystko na Chmielnej i zaliczę też frytki, a tu się okazało, że jest pracowe piwo, więc mam dylemat.
  • awatar vill.: Idź na piwo. Ja bym poszła na piwo. xD
  • awatar Indira: @vill.: Właśnie nie wiem, jakoś dziwnie to jest zorganizowane, mało kto jest zainteresowany.
  • awatar elpopo: i jak, poszłaś na piwo? ja bym poszła. zakupy można zrobić dowolnego dnia.
Pokaż wszystkie (4) ›
 

indira
 
Indira: Mam dziś imieniny i pomyślałam, że to dobry pretekst, żeby kupić sobie błyszczyk, piękny, chociaż totalnie zbędny. Przy okazji kupiłabym też szampon, farbę i parę potrzebnych drobiazgów... i nie chce mi się nigdzie iść, chociaż centrum handlowe mam dwa przystanki dalej.

Kupiłam za to trzecią książkę <3
 

indira
 
Indira: W moich mocno już przetrzebionych zapasach kosmetycznych odkryłam bananowe smarowidło do ciała, więc leżę, jestem milusia w dotyku i pachnę bananami <3
 

indira
 
Indira: I jeszcze pod oczami wylazło mi jakieś uczulenie. Wszechświat chyba jednak nie planował, żebym się malowała.
  • awatar Szkotka: Ja też alergiczka ;)
  • awatar Indira: @Szkotka: A ja właśnie nie, więc się trochę zdziwiłam :)
Pokaż wszystkie (2) ›
 

indira
 
Indira: Obejrzałam dziś ileś tam filmików makijażowych ze specjalnością opadająca powieka/małe oczy, i to wszystko wydaje się takie łatwe przy oglądaniu. Zrobiłam cztery podejścia, różne cienie, różne kolory, różne pędzelki i meh, dziękuję, postoję.
 

indira
 
Indira: No muszę przyznać, że zamówieniem z Make Up Revolution jestem okrutnie rozczarowana. Kredki do oczu, fioletowa i brązowa, słabo napigmentowane i na pierwsze potarcie palcem niezbyt trwałe, dobrze, że opanowałam zachłanność i nie kupiłam ich więcej; paletka Hot Pursuit ma piękne opakowanie, jest większa, niż wydawała się na zdjęciach, ale cienie to nie cienie, ale sprasowany, suchy brokat bez dodatku żadnej bazy.
Złotego brokatu w kremie nie otwierałam, boję się, że wyschnie zanim znajdę okazję, żeby go użyć.
 

indira
 
Indira: Chciałabym cień albo eyeliner albo kredkę w kolorze głębokiej, butelkowej zieleni. Wszystkie zielenie, które mam, chociaż nie ma ich dużo, tyle co w dwóch czy trzech paletkach Sleek, są albo ohydnie jasne, albo podszyte ciemną szarością.
  • awatar Elficka Inkwizycja: mam zajebiście piękny zielony, opalizujący cień z Rosie, ale zbiera się w załamaniach powieki i nawet baza nie daje rady.
Pokaż wszystkie (1) ›
 

indira
 
Indira: Jestem niereformowalna. W piątek spotkałam się z Pauliną, poszłyśmy obczaić promocje, kupiłam dwa cienie Hean, oba błyszczące, jeden złoty, a jeden jakby ciepły srebrny, jakiego szukałam od dawna. Idealne, wściekle napigmentowane, miękkie i kremowe. 14 zł.
Dziś poszłam z siostrą po frytki na obiad, zaszłyśmy do Rossmanna, kupiłam idealną szminkę w płynie w kolorze "my lips but better" i ze złotymi drobinkami z mojego ukochanego Bell Hypoallergenic w cenie z 19 na 13 zł, i czarną kredkę do oczu z 13 na 9 zł.
Zastanawiam się, czy tej szminki nie kupić jeszcze ciemnoczerwonej.
 

 

Kategorie blogów