Wpisy oznaczone tagiem "Boże" (30)  

wikipunk
 
Wiky the Metal-Punk!: Hejo :).
15.12.2017 r. w szkole mojego rodzeństwa odbył się kiermasz bożonarodzeniowy. Rodzice robili w domach różne rzeczy, od ciast po ozdoby, które potem sprzedawano na kiermaszu. Zarobione pieniądze zbierano na potrzeby klas. Razem z mamą zrobiłyśmy bombki – śnieżki z papieru śniadaniowego. Tak wyglądał stolik klasy, do której chodzi moje rodzeństwo:
1.jpg

Kiermasz był w sali gimnastycznej:
2.jpg

Dzień przed Wigilią ubieraliśmy choinkę. Luna wzięła do pomocy krzesło ;).
3.jpg

4.jpg

5.jpg

W tym roku także piekliśmy pierniczki ;).
6.jpg

Jasiek wycina aniołka z ciasta :D.
7.jpg

8.jpg

Ciasteczka gotowe do pieczenia :).
9.jpg

10.jpg

Luna też wycinała. Aniołek chyba spodobał się jej najbardziej :).
11.jpg

12.jpg

Pierniczki gotowe do ozdabiania. Niestety nie mam zdjęć udekorowanych ciasteczek...
13.jpg

A teraz coś z innej beczki ;). Od kilku dni mamy nowego mieszkańca. Oto Mruczek ;). Tak mu dała na imię Marika. Strasznie pospolite, ale w końcu to jej kotek :P.
14.jpg

Luna też lubi małe rude puchate kulki :P.
15.jpg

16.jpg

17.jpg

Kotek znalazł sobie miejsce do podróżowania po domu :D. Mój kaptur ;). Nie wyszłam zbyt dobrze na tym zdjęciu ale co tam... Kot ważniejszy :D.
18.jpg

Ostatnio zrobiłam sobie nową playlistę. Wiecie jak to jest jak znajdziecie kawałki, których można słuchać, za przeproszeniem, do obrzygania? Dzisiaj chciałam się podzielić z Wami dwoma utworami, których mogłabym słuchać bez przerwy ;).
Enjoy i pozdrawiam :D.

Crystal Ball – "Tear down the wall"


Trivium – "Forsake not the dream"
  • awatar Lucilla: Super, że Luna też wam pomagała. A zdjęcie z kotem w kapturem mnie rozwaliło :D
  • awatar Kate - Writes: Takie utwory same się znajdują, sama mam parę takich. Słuchasz, słuchasz, kochasz, a w pewnym momencie zaczynasz nienawidzić :D U mnie w szkole też był kiermasz, ale tylko ozdób, z ciastami chyba coś nie wyszło. A kotek jest strasznie uroczy. Jak sie dogaduje z sunią?
  • awatar Wiky the Metal-Punk!: @Lucilla: Gdy tylko nadarzy się okazja, to pomaga! :D. Hehehe, no znalazł sobie miejsce :D.
Pokaż wszystkie (9) ›
 

szalona1312
 
CO_SŁYCHAĆ_ŚWIECIE: "Boże, użycz mi pogody ducha abym godził się z tym, czego nie mogę zmienić; odwagi abym zmieniał to, co mogę zmienić i szczęścia, aby mi sie jedno z drugim nie popieprzyło."          
245368_deszcz_sowa_sowka_grzyb.jpg

#Sima
 

xdpedia
 
www.xdpedia.com/22413/boze_znowu_tam_siedzisz.html
Na lekcji religii pani się pyta dzieci: - Kto wie gdzie jest Pan Bóg? Zgłasza się Jasiu: - W mojej łazience. - Jasiu dlaczego tam sądzisz? - Bo jak rano wstaję to słyszę jak mama mówi: Boże, znowu tam siedzisz!
 

mariola02110
 
Wesołych Świąt i udanego sylwestra. :) :* <3 życzę wam żeby ten rok wiódł wam się lepiej niż mój. <3 By Marida.
swieta.jpg
 

cinders
 
cinders:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

sraczka
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
sraczka:

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

kawaiinobaka
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

dika94
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

dika94
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

dika94
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

dika94
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

okaleczonaolive
 
Mam zjebany dzień.
Mam zjebany tydzień.
Mam zjebany miesiąc.
Mam zjebany rok.
Mam zjebane życie.
~~~
A miało być tak pięknie. Muszę zapalić.
tumblr_lwnfb56VKX1qftvkno1_500.gif

Co ja, głupia, się łudziłam, że będzie fajnie. Że spędzę jeden miły dzień, wśród ludzi, którzy mnie nie znają i będzie fajnie. Myślałam sobie: zapalę, napiję się i pośmieję się z jakimś gotem, czy emo.
Fakt, że do zlotu jeszcze trochę czasu, ale co z tego? Skoro już za wstępie mam zjebany dzień?
Ale kto wie, może na zlocie zdobędę się na jakiś niemrawy uśmiech? A może, jak zwykle, będę udawać?
___i__m_fine____by_koco1111-d5kt9qf.jpg

'I was raised in the valley
There was shadows of the death
Got out alive but with scars I can't forget

This kid back at school
Subdued and shy
An orphan and a brother and unseen by most eyes.

I don't know what it was that made a piece of him die
took a boy to the forest, slaughtered him with a scythe.

Stamped on his face, an impression in the dirt.
Do you think the silence makes a good man convert?

We all have our horrors and our demons to fight.
But how can I win, when I'm paralyzed?

They crawl up on my bed, wrap their fingers round my throat.
Is this what I get for the choices that I made?

God forgive me for all my sins
God forgive me for everything
God forgive me for all my sins
God forgive me
God forgive me'
 

panttera
 
Być może znasz to uczucie, kiedy budzisz się o poranku w kroplach deszczu z uśmiechem na twarzy, myśląc o poprzednim dniu. Być może również nigdy nie zrozumiesz dlaczego ktoś miałby budzić się rano, cały przemoczony i zmarznięty, a mimo to szczęśliwy. Nie zrozumiesz jeśli nigdy tak na prawdę nie pokochasz. Bo dla prawdziwej miłości zrobi się wszystko. Będzie się siedziało do późnej nocy w objęciach ukochanej osoby, zatracając się w czasie. Będzie się uśmiechać nawet mimo smutku i cierpienia.
Nie zrozumiesz tego, dopóki to nie ty obudzisz się o poranku w kroplach deszczu z uśmiechem na twarzy, cały przemoczony i zmarznięty, ale mimo to szczęśliwy, bo będzie obok ciebie, blisko ciebie osoba która dała ci moc szczęścia, moc miłości, moc połączenia.
Bo miłość nie wybiera. Dla miłości nie ma dużego, małego,brzydkiego czy pięknego. Miłość po prostu jest, nie zważając na miejsce i sytuację. Miłość kocha. Kocha bezwarunkowo i bez oczekiwania na odwzajemnienie. Taka jest prawdziwa miłość.
Dlatego kiedy Melania obudziła się o poranku w kroplach deszczu, poczuła uczucie dające jej szczęście i radość, która natychmiast sprawiła uśmiech na jej twarzy, bo obok, blisko niej leżał On. I wtedy Melania poczuła to dziwnie, przyjemne uczucie jakiego nigdy wcześniej nie miała okazji spotkać. Uczucie które nie buntuje się że pada deszcz i że jest zimno. Uczucie miłości, które napędza cię do sensu codziennego budzenia się o poranku dla Niego.

Mokry kosmyk włosów zwisał na jej twarzy, dodając jej jeszcze większego uroku osobistego. Miała na głowie kaptur, który w rzeczywistości ani trochę nie chronił jej przed rzęsistym deszczem. Mocniej ścisnęła uprząż konia, którą trzymała w dłoniach,widząc rozciągający się krajobraz przed jej oczami. Wstrzymała oddech, jakby się bojąc że swoim jednym dmuchnięciem rozwieje magiczny widok. Coraz więcej rzeczy ją tu zachwycało, choć wydawać by się mogło że jest tu idealnie tak samo jak w jej świecie. Ale widocznie się myliła, nie doceniając nie zniszczonych jeszcze darów natury.
W odgłosie stukotu koni i z wzrokiem skierowanym na krajobraz, zatraciła się całkowicie w czasie. Zapomniała o Irmie, o problemach, o cynamonie, o chłopaku, o Ciemności i rzeczywistości. Błądziła myślami po rozległej pustce w głowie.
-Niedługo będziemy na miejscu-Wzdrygnęła się na te słowa. Gabriel wyrwał ją z zamyślenia. Spojrzała na niego, widząc jego roześmiane, radosne oczy. Wyciągnął do niej rękę. Odwzajemniła uśmiech, chwytając jego dłoń i czując jego uścisk mówiący "Dobrze że jesteś". Dziewczyna przewróciła teatralnie oczami z rozbawieniem i przyspieszyła konia do galopu.
Po nie całych dwóch, może trzech godzinach byli na miejscu. Dziewczyna zsiadła z grzbietu konia, przywiązując go do drewnianego palika.
-Iść z tobą ?-Podszedł do niej.
-To dobra znajoma, zresztą nie musisz się o mnie troszczyć jak o dziecko-odpowiedziała, zdając sobie sprawę po chwili jak wielkie znaczenie miały jej słowa. Pierwszy raz troszczył się o nią w taki sposób, by ona zdołała to zauważyć.-Doigrasz się kiedyś.-Pokręciła z rozbawieniem głową, widząc że chłopak się z niej nabija. Odwróciła się, idąc w kierunku drzwi. Bała się tylko, czy aby na pewno zdąży pomóc koleżance ?
Darknes9-629a0ad6f0675adb19b4.jpeg


Hej ! :)
Strasznie mi się podoba początek dzisiejszego rozdziału. Jest magiczny. Napisałam to z taką łatwością i bez zastanowienia. Jetem na prawdę zadowolona, bo to chyba moje najważniejsze i najpiękniejsze słowa jakie kiedykolwiek napisałam w życiu w rozdziale no <3
  • awatar arrosa ♥: Śliczny początek *.* :D Reszta oczywiście też :) Czekam na nexta ;)
  • awatar Karaliene♥: Jezu takie to piękne. Uwielbiam kiedy tak wprowadzasz czytelnika do myślenia, to potrafią tylko wrażliwi i dobrzy ludzie, których nie zepsuła cywilizacja :) Ukłon .
  • awatar муѕzкα ♥: Fajne zdjęcie c;
Pokaż wszystkie (8) ›
 

keepcalmyoudie
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

keepcalmyoudie
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

panttera
 
Mela z trudem dostrzegała zarysy.
-Przepraszam cię za te ciemności, ale dopiero co posadziłam nowe kwiatki, a to taki rodzaj zielska, że lubi ciemność-Irma westchnęła, zapalając świeczkę-Siadaj !
W poświacie świecy, dziewczyna dostrzegła ogromny pokój urządzony dosyć ekstrawagancko. Kuchnia, salon i sypialnia, połączone były w spójną całość, co wyglądało zaskakująco dobrze. Wszystko było do siebie idealnie dopasowane, mimo nie odpartego wrażenia panującego tu chaosu. Przykuwającą uwagę pełniły porozstawiane wszędzie świeczki, różnej wielkości- na blacie, pod sufitem, w koło łóżka... Gdyby je wszystkie pozapalać, byłoby z pewnością bardzo  romantycznie.
Obok kuchennego blatu, znajdowały się drzwi, prowadzące najprawdopodobniej do łazienki. Mela przeniosła wzrok na dziewczynę.
-Czemu tych kwiatków, nie wyniesiesz po prostu do piwnicy?-zapytała. Irma przez chwilę wpatrywała się w nią jakby nie rozumiejąc o co ją pyta.
-A wiesz, tam jest duża wilgoć i w ogóle-wzruszyła ramionami.Przez kilka sekund siedziały w milczeniu, aż w końcu Irma, spojrzała uważnie na dziewczynę-Mam dla ciebie ważną  informację, więc zależy mi byś się teraz skupiła,okej ?-Mela kiwnęła głową-Musisz tutaj zostać dłużej, bo potrzebuję twojej pomocy...
-Irma, ja muszę wrócić tej nocy do domu.
-Ale to wykluczone ! To jest ważne !-wstała, pochylając się nad Melą.
-W takim razie, nie licz na moją pomoc...-dziewczyna wstała, idąc do wyjścia.
-Dobra, dobra. Odeślę cię tam !-jęknęła, zrozpaczona-Ale obiecaj, że mi pomożesz, przy najbliższym naszym spotkaniu. Na prawdę potrzebuję tej pomocy,a tylko ty możesz mi ją dać...-Mela, odwróciła się, wiedząc że nie ma innego wyjścia. Nie potrafiła wrócić sama, a nie znała nikogo innego dzięki komu było by to możliwe.
-Jeśli ty obiecasz, że mnie teraz odeślesz-Irma, przewróciła oczami.
-Obiecuję-kiwnęła głową.
-W takim razie, ja też. A teraz się pospiesz, zanim ktokolwiek zauważy że mnie nie ma w akademiku...-Mela, po raz ostatni, obrzuciła spojrzeniem mieszkanie. Mocniej ścisnęła książkę, trzymaną w ręce. Spojrzała na Irmę. Obraz zaczął się rozpływać i wszystko ucichło.

Mela otworzyła oczy. Była w łóżku, jakby nic się nie wydarzyło. Była z powrotem w swoim świecie. Odetchnęła, licząc na to że to był tylko sen. Przekręciła się na bok, widząc zapaloną lampkę nocną i książkę leżącą na stoliku obok. Zmarszczyła brwi. To nie sen. Była tam. Była w akademiku po książkę, a potem znalazła się w Ciemności.
Wstała z myślą o porządnej kawie.
-Mela, dov'eri ieri sera?-Vanill utkwiła wzrok w dziewczynie. Mela odwróciła się słysząc swoje imię.
-Pyta gdzie byłaś w nocy-Francess, przetłumaczyła ze swoją dumą w głosie.
-Ah, ja..  Ja robię projekt na zajęcia. Mamy opisać działanie ruchów planet..To takie związane z magią japońską i w ogóle. Nie warto sie interesować-Machnęła obojętnie ręką. Francess kiwnęła powoli głową, mrużąc lekko oczy. Powiedziała coś po włosku, wciąż wpatrując się na Melę. Vanill uniosła do góry brwi ze zdziwieniem, spoglądając po chwili na swoją koleżankę. Ta wzruszyła ramionami, wskazując na Melanię palcem i patrząc Vanill głęboko w oczy.
-Avere per eye.-Odwróciła się na pięcie, wychodząc z pokoju i głośno trzaskając, aż Julia oderwała się od swoich notatek.
-Ty, co one chcą ? Gdzie ty byłaś ?-Podeszła do przyjaciółki, lekko ją szturchając.
-Zostawiłam w akademiku książkę...-Wzruszyła ramionami.
-Czemu im tego nie powiesz ?-Mela pokręciła z rezygnacją głową.
-To nie ma sensu- siadła na łóżku, biorąc do ręki kubek z kawą. Spojrzała na zegarek. Była punkt dziewiąta rano. Do rozpoczęcia zajęć została jej ponad godzina.
-Usciamo ?-Francess stanęła pod drzwiami, z torebką na ramieniu, spoglądając w stronę Julki.
-Boże, życz mi powodzenia !-Julia przekręciła oczami, posyłając Meli całusa.-Gotowa, gotowa !- Zrobiło się cicho. Dziewczyna spojrzała za okno. Wciąż miała w sobie poczucie winy, że popełniła błąd, każąc chłopakowi odejść. Nie wiedziała czy kiedykolwiek go jeszcze spotka i jak duża była na to szansa. Nie wiedziała kiedy Irma, będzie jej potrzebowała na tyle by znów ją ściągnąć do zaświatów. Z minuty na minutę, miała coraz więcej pytać i niewiadomych, a brak odpowiedzi rósł w tempie światła. Westchnęła, nie bardzo wiedząc co ma robić. A czasu było coraz mniej...

f0e9d5d700285f21524eef84.jpg


I kolejny weekend dobiega końca. Tępo mojego życia mnie przeraża !

Dzisiaj taki rozdział w sumie bez jakiejkolwiek akcji. Widzę że większość z Was nie przepada za Irmą. Ale to nic, w końcu cieszę się że reagujecie emocjonalnie na bohaterów. To dobrze. :)
  • awatar Karaliene♥: Nie przepadam za Irmą to fakt, ale jeśli Tobie o to chodziło :P
  • awatar Bez Granic ♥: Ja także nie polubiłam Irmy ; dd Ale rozdział mi sie podoba ^. ^
  • awatar ♥◦♥לωαℓ ѕιę тσ נєѕт : Świetny Rozdział jak zawsze <3 Czekam an next ;** !!!
Pokaż wszystkie (6) ›
 

sandrejsnoheej
 
Forever beautiful *.*:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

proza.c
 
Oprócz bycia chujkiem jestem teraz ćpunko-leko-nimfomanka-alkoholiczką. Zawsze tak chciałam na ostro, za włosy i klapsy szybko i z nieznajomym. Łatwo poszło.  Realizuje marzenia. Jestem gównem.
 

kevinbiczyz
 
Prowadziłam już tutaj wiele miniblogów, jednak za każdym razem, podczas pisania pierwszego wpisu czuje, że może on zadecydować o wszystkim co będzie z nim związane.
Wiem, dziwne.
Ale nie mogę pozbyć się tego uczucia. T.T
So sad.
 

 

Kategorie blogów