Wpisy oznaczone tagiem "Brise" (5)  

tygrys3k
 
*1*    #Ziaja kuracja naczynkowa. Nie zaszkodził, ale nie potrafię powiedzieć czy pomógł. Używałam go razem lub na zmianę z innymi kremami. Żółty kolor, kremowo-żelowa konsystencja, lekki, szybko się wchłaniał, ale zostawiał czasami tłustą warstwę na skórze. Okolo 50 ml za niecałe 12 pln.  *Może ponownie kupię*  jak będę znowu z Polsce.


*2*    #Yves Rocher 3-minutowa maseczka do twarzy z wyciągiem z hiszpańskiego granatu. Różowy żel, nie miałam nigdy po niej problemów, stosuję od kilku lat, podoba mi sie konsystencja-chłodzi, skóra staje się ładniejsza zaraz po jej użyciu, ale bez WOW-efektu, którego wcale się nie spodziewałam za pieniądze, ktore za nią zapłaciłam. Podoba mi sie i   *już mam nastepną tubkę*




*3*     #Brise świeczki do podgrzewacza o zapachu Indian Spirit. Bardzo ładny zapach, czułam wanilię, cynamon i inne przyprawy, słodki zapach, kojarzył mi się ze świeżo u[ieczonym ciastem. Zapach tysiąca i jednej nocy- tak opisuje go producent. Paliły sie ponad 4 godziny, jednorazowego użytku, po zapaleniu świeczki zmienia się ona pod wpływem temperatury z olejek zapachowy... Resztki wosku po wypaleniu się knota nadal napełniały pokój delikatnm zapachem. Około 3,50 € za 3 sztuki,   *kupię ponownie*  , ale tym razem jakiś inny zapach, Indian Spirit jest świetny na jesienne lub zimowe wieczory, teraz jest to zbyt cieżki zapach.



*4*     tych używałam do zwykłego podgrzewacza, takiego którego napełnia się wodą, dodaje kilka kropli olejku zapachowego i od spodu zapala się świeczkę.. Te fioletowe ładnie pachniały owocami leśnymi, ale nic nie było czuć gdy je paliłam. Dobrze chociaż, że niewiele za nie zapłaciłam.



*5*     #Clean&Clear Morning Energy żel do mycia twarzy z cytryną i jakimś innym owocem, którego już nie pamiętam(pinger nie opublikował mojego postu i wszystko diabli wzięły, opakowania też już wyrzuciłam, jak pech to pech). Nie podobał mi sie zapach, niby owocowy, ale strasznie chemią jechał moim zdaniem pffff    *już go nie kupię*    nie lubie owocowych zapachów, ktore nawet owocami nie pachną,  wole ozonowe, morskie albo jakies roślinne, np. bambus, albo trawa cytrynowa.


 
*6*    #Bielenda peeli g do ciała z awokado.. Zawiodłam się zapachem, nie było czuć awokado, tylko kiwi z lekką nutką melonową... Wygladał też jak kiwi, zielony z czarnymi drobinkami, ale byłam pozytywnie zaskoczona działaniem. Pięknie złuszczał naskórek, pozostawiał skóre gładką, nawilżoną i przyjemną w dotyku.   *Kupię ponownie*    ale chyba inny zapach, bo ja strasznie lubię awokado jeść, wąchać i używać do pielęgnacji ciała, a w tym produkcie go nie było, pomimo nazwy i naklejki... Straszne rozczarowanie.


*7*    #Scholl dezodorant do stóp. Pachnie jak męski dezodorant, słabo sobie radzi z poceniem i zapobieganiem brzydkiemu zapachowi,  *już go nie kupię*   Za 6,88€, które za niego zapłaciłąm kupię 2 lub 3 antyperspiranty i też będzie dobrze, jeżeli nie lepiej. Bardzo mi na tym zależy, aby moje stopy nie śmierdziały, co jest czasami nielada wyzwaniem, zwłaszcza jeżeli wspomnieć, z muszę kilka razy w tygodniu pracować po 8 godzin w ciężkich butach antypoślizgowych w temperaturze, która dochodzi do ponad 31 stopni! Albo moje kochane baleriny, też różnie z tym bywa, w końcu noszę je bez skarpetek,wiadomo, ze stopy się pocą i po kilku godzinach poza domem w balerinkach nie pachną one kwiatkami :s


*8*     #Elseve szampon do włosów szybko przetłuszczających się do codziennego użytku. Nie podobał mi się zapach i dlatego   *już go nie kupię*   ale sprawował się lepiej od tych z Yves Rocher, jest też od nich bardziej wydajny.


*9*     #Dove odżywka ze spłukiwaniem do włosów farbowanych. Na jej temat pisałam w poprzednich #empties i nic od tamtej pory się nie zmieniło 



*10*     #Brise albo Glade o zapachu drzewa sandałowego z Bali i jaśminem. Mój ulubiony, świetny zapach, szkoda tylko, że nie ma wersji do tych większych automatycznych odświeżaczy powietrza, miałam te małe do aparatów z czujnikiem ruchu, ale nie mogę już ich nigdzie znaleźć  Póki co  *będe kupywała*   te w tradycyjnym aerozolu. Piękny zapach!!


*11*    #Green tea, tak, wypiłam tylko 2 w ciągu ostatnich 2 tygodni, nie mam na nie czasu, najpierw kawa, potem mogą byc herbatki, ale słabo u mnie z organizacja czasy, więc zazwyczaj nie ma już możliwości wypić herbatki. Może spróbuje się poprawić po egzaminach.


*12*    #Multivitamina, tabletki musujace za niecałe 2 euro. Sama zdrowa dieta nie wystarczy, niektórych mikroelementów trzeba dostarczyć organizmowi w inny sposób.


*13*    #Olia Garnier, 2-minutowa maseczka regenerująca, ktora była dołączona do farby. Świetny produkt, szkoda, ze nie jest dostępna bez farby.


*14*      #Oral-B, wybielająca pasta do zębów, najlepsza jaką do tej pory miałąm.   *Kupiłam już następne*


*15*     #Yves Rocher kuracja przeciw wypadaniu włosów. Działa,   *kupiłam już nastepne*   będe go używała profilaktycznie, nie chcę stracić włosów. Już tak nie wypadaja, ale wolę dmuchać na zimne.

*16*    połamałam okulary przeciwsłoneczne, nie wiem jak, nie wiem kiedy, leżały zawsze w twardym etui, whatever! Dostałam je ponad 2 lata temu gratis przy zakupach za wyznaczona minimalną sume w Yves Rocher, miałam ich 2 pary, zostały tylko jedne.Poza nimi mam jeszcze jakieś no-name w białych oprawkach za około 20€. Może kiedyś kupię sobie jakieś markowe, np. podczas wyprzedaży,
 

tygrys3k
 
kolejne #denko. Troche sie nazbieralo i przy okazji tego, ze sprzatalam pokoj, postanowila, rowniez wyrzucic to co sie nagromadzilo, bo nie ma sensu czekac do konca miesiaca. *Ostatnim razem wpis byl za dlugi i musialam go rozbic na 2 czesci.* Dobrze, ze udalo mi sie to opublikowac, bo dlugo trwalo zrobienie wpisu i juz sie balam, ze caly wysilek pojdzie na marne.

*tak to wyglada*
20130615_185844.jpg


Jak widac *polamalam okulary przeciwsloneczne*, bylam troche tym zdziwiona, bo lezaly zazwyczaj w twardym etui, wiec jakim sposobem pekly? Nie rozpaczam, bo dostalam gratis dwie pary okolo 2 lata temu w Yves Rocher... Mam jeszcze jedne, a jak i one peknal to kupie jakies inne, na razie musze sobie radzic z dwiema parami(te drugie maja biale oprawki i kosztowaly okolo 25euro). Mam ochote na jakies markowe, ale moze dopiero za rok bede mogla sobie na nie pozwolic albo podczas zimowych wyprzedazy  :)

Wypilam tylko dwie *zielone herbatki*, nie mam czasu na nie, poza tym musze codziennie wypic 2 kawy, potem juz nie ma czasu na green tea... Moze po egzaminach sie poprawie.


*pielegnacja wlosow*
20130615_190125.jpg


#Elseve szampon do wlosow szybko przetluszczajacych sie do codziennego stosowania. Dobrze sie pieni, dokladnie myje wlosy, bardziej wydajny niz szampony Yves Rocher, zapach mi sie nie podobal-chemiczny, ani to zapach trawy, ani cytrusow, taka niby mieszanka... *juz go nie kupie*

#Dove odzywka ze splukiwaniem do wlosow farbowanych, pisalam o niej w poprzednim #empties, zdania na jej temat nadal nie zmienilam.

#Olia Garnier, regeneracyjna maseczka do wlosow, ktora byla dolaczona do farby Olia tej firmy, pieknie pachniala, owocowo i wcale mi to nie przeszkadzalo, tez bardzo dobrze dzialala na wlosy, stawaly sie po jej uzyciu gladkie, blyszczace, miekkie i bardzo ladnie sie ukladaly. *Cudo* Farby juz nie kupie prawdopodobnie z tego wzgledu, ze ostatnimi miesiacami strasznie mi wlosy wypadaja, dlatego nastepna koloryzacja wlosow odbedzie sie w salonie fryzjerskim, ale *gdyby ta maseczka byla dostepna w detalicznej sprzedazy to napewno bym ja ponownie kupila*

#Yves Rocher kuracja przeciw wypadaniu wlosow. Jak widac zuzylam dwie fiolki, nadal jestem z tego olejku zadowolona i bede go w dalszym ciagu stosowala.


*pielegnacja twarzy i zebow*
20130615_190052.jpg


#Ziaja Med, kracja naczynkowa. Dziwny kolor, dziwny zapach, ale chyba dziala, trudno mi cokolwiek powiedziec na temat kremu,bo uzywalam go razem lub na zmiane z innymi, jednego jestem pewna- *nie zaszkodzil mi*, nie mialam ani uczulenia, ani problemu z zapchanymi porami czy tez pryszczami. *Moze znowu go kupie*, aby lepiej przetestowac, pamietam, ze byl niedrogi...

#Yves Rocher, 3-minutowa maseczka z hiszpanskim owocem granatu. Mam jeszcze jedna taka i powiem szczerze, ze nie ma po niej WOW-efektu, ale za cene, ktora zaplacilam wcale sie tego nie spodziewalam. Ja po prostu lubie wszelkiego rodzaju maseczki pielegnujace, wierze, ze efekty beda widoczne po okolo 10 latach stosowania, gdy bede mlodziej wygladala od moich rowiesniczek :)
Maeszczka ma zelowa konsystencje, rozowy kolor, skora po jej uzyciu wyglada ...lepiej, robi wrazenie lepiej nawilzonej, ma dziwny zapach moim zdaniem, ale nie przeszkadza mi on dlatego *bede ja nadal kupywala*

#Clean&Clear morning energy z wyciagiem z cytryny i papai. zel do mycia twarzy... Bardzo chemiczny zapach, ktory w niczym nie przypominal cytryny czy papai :s Gdybym miala wybierac pomiedzy pomaranczowym a tym zoltym to chyba wybralabym ten pierwszy... Nastepnym razem jak bede w Polsce to poszukam innych, ale *tego juz nie kupie*

#Oral-B 3D White, bardzo podoba mi sie ta pasta, *juz kupilam nowe* na jej miejsce :) Wybielila troche moje zeby, moze o 2 odcienie.


*reszta*
20130615_190336.jpg


#multivitamina zaliczam do beauty products :) na nic pachnidla i makijaz skoro od srodka sie nie dba o ladny wyglad. Jem zdrowo, ale i tak bardzo czesto, prawie zawsze, jestem zmeczona- za malo snu, za duzo kawy, zero ruchu na swiezym powietrzu, stres, stres, stres, bardzo duzo stresu i tesknota...

#Bielenda Awokado do skory suchej o odwodnionej, zaczne od tego, ze wcale nie pachnie ani nie wyglada na awokado, wygladem i zapachem przypomina kiwi z lekka nutka melona.. ale zly nie jest. Dobrze zluszcza naskorek, nie podraznia, po jegu uzyciu nie bylo potrzeby smarowania ciala balsamem, skora byla gladka i nawilzona, miala tez ladny, zdrowy kolor. *Zapach mnie zawiodl, ale jestem pozytywnie zaskoczona dzialaniem, napewno kupie kolejny peeling z tej serii, ale nie wiem czy awokado*, ale to tez dopiero jak pojade znowu do Polski. zaplacila, za niego okolo 16 pln.

#Scholl dezodorant do stop, neutralizujay brzydkie zapachy, chyba dziala, ale po 8h w pracy, w ciezkich antyposlizgowych butach, w okolo 31 stopniach moje stopy wcale nie pachnialy jak kwiatki. Napewno stopy pachna lepiej z nim niz bez niego, a to bardzo wazne zwlaszcza podczas dni kiedy chodze w balerinach. Nie ma co sie oszukiwac, nikt nie nosi skarpet do balerin, stopy sie poca i po jakims czasie zaczynaja brzydko pachniec. *Tego dezodorantu juz nie kupie*, bo za ta cene (6,88eu) kupie 2 albo 3 zwykle antyperspiranty, ktore sobie lepiej radza z potem i brzydkim zapachem w moim przypadku niz jakikolwiek deozodorant do stop, poza tym ten pachnie jak niedrogi meski spray.. Po co przeplacac?

#Brise albo Glade(nowa nazwa) o zapachu drzewa sandalowego z Balii i jasminu- *przepiekny zapach* czekam na wersje do automatycznego odswiezacza, wiem ze jest dostepna ta do tych malych odswiezaczy z czujnikiem ruchu, ale one sa malo wydajne i nigdzie nie moge ich juz znalezc. Czekam na duza butelke :) a poki co *bede kupywala* te, w tradycyjnym areozolu.

#Brise Indian Spirit (okolo 3,5eu) 3 swieczki do podgrzewacza, po jej zapaleniu swieczka zamienia sie pod wplywem temperatury w olejek i napelnia pokoj pieknym intensywnym zapachem. Malo wydajne, bo taka jedna swieczka wystarcza tylko na jeden raz, nie mozna jej zapalic i zgasic i znowu zapalic jak tradycyjne swieczki zapachowe. Ten zapach jest dobry na jesien i zime, na wiosne i lato jest troche za ciezki. *Kupie ponownie*, ale nie taraz. Zapach tysiaca i jednej nocy, jak to opisal producent :) czuc wanilie i cynamon, reszty nie potrafie opisac, slodki waniliowo-ziolowy zapach, zapach ciasta..

#swieczki uzywalam do podgrzewacza, te fioletowe ladnie pachnialy, w oryginalnym opakowaniu, owocami lesnymi, ale nie mialy zapachu po ich zapaleniu niestety, niewiele za nie zaplacilam, wiec nie zaluje, ladnie pachnace swieczki tutaj dosyc drogo kosztuja.

o herbatce juz pisalam :)
 

tasteofjoy
 
Choć uwielbiam świece, bo tworzą niesamowity nastrój, to ze świec zapachowych korzystam sporadycznie, gdyż najzwyczajniej w świecie boli mnie po nich głowa.

Jeszcze przed świętami, w grudniowej promocji kupiłam w Rossmannie świecę *Glade by Brise - Winter Berries (zimowe jagody).* Opinie z jakimi się spotkałam przed zakupem były bardzo pozytywne i diametralnie różne od moich aktualnych odczuć. Świecę zachwalano za piękny zapach, utrzymujący się długo w pomieszczeniu i za niesamowitą wydajność.

Nie mam pojęcia czy trafiłam na taki egzemplarz, czy zależy to od zapachu, który wybrałam (może jedne są intensywniejsze niż inne). W każdym razie moja świeczka mało co pachnie..pokuszę się nawet o stwierdzenie, że *gdy stoi na szafce zgaszona i gdy stoi zapalona różnica jest minimalna, więc po co ją w ogóle zapalać?!* Myślałam, że z moim nosem jest coś nie tak, ale domownicy pytali co to za świeczkę kupiłam, która nie pachnie...

Do tego wypala się w zastraszającym tempie...za to producent dobrze się w tej kwestii zabezpieczył. Informacja *DO 30 godzin nie oznacza 30 godzin palenia*, może być ich 15, zwłaszcza że wypala się sam środek...Poza ładnym opakowaniem moja świeczka nie niesie ze sobą żadnych korzyści...


brise glade.jpg

*Plusy*

- ładne opakowanie, szklane, nie wymaga żadnej podstawki
- przyjemna woń
- nadaje odpowiedni nastrój

*Zdjęcie po 3h palenia świeczki - na opakowaniu czas palenia do 30 godzin.*

glade brise.jpg

*Minusy*

- mało wydajna, szybko się spala
- wysoka cena, ok. 14 zł
- zapach mało intensywny, unoszący się jedynie w bliskiej okolicy świeczki

brise1.jpg


Zrażona (być może felernym) egzemplarzem nie kupię więcej świec z tej serii, jednak nie będę Wam ich odradzać ze względu na wiele pozytywnych opinii....A może kupię żeby się przekonać czy kolejna będzie podobna, już sama nie wiem...

*Mieliście może te świece? Jak się sprawowały?*
  • awatar Lewka.: Ja zawsze kupuje te świeczki z briese bo do tych z yankee candle nie mam dostepu i jestem bardzo zadowolona może te limiotowane zapachy wydawane wlasnie tylko na święta są mniej intensywne ale zapach only love i brazilian mango flower są moimi faworytami :)
  • awatar NieAnonimowa: Moje swieczki z tej serii to tez lipa, malo co pachnie, wydatek spory.... wole kominek :D
  • awatar zωαяισωαηα_ℓαѕкα!: ja miałam i u mnie również się nie sprawdziła... w ogóle nie pachniała:(
Pokaż wszystkie (9) ›
 

 

Kategorie blogów