Wpisy oznaczone tagiem "Change" (168)  

prostymislowami
 
It's worth dreaming☼: Zaczynamy! Trzymajcie kciuki za powodzenie, żeby dzień nie był dniem ostatnim haha :D
20524135_667675703429083_138849013_o.png
Pokaż wszystkie (6) ›
 

voodocat
 
Cześć. Czuje pewien dyskomfort wracając po takim okresie czasu. Mimo to... witajcie kwiatuszki.

Wyjeżdżam.
Wyjeżdżam wpierw do Tajlandii, później do Portugalii.

Powiem wprost. Gdy oficjalnie się zdeklaruję wiem, że będę przestrzegać wcześniej wyznaczonego planu, wytyczonej ścieżki.
Cel: powrócić do figury (co najwyżej) Twiggy; wtedy wyglądałam naprawdę znośnie. Nawet wymiary miałam zbliżone (później byłam od niej dużo chudsza).

Sposób by to osiągnąć:
1) do wyjazdu (24.06) lżejsza wersja głodówki - będę pozwalać sobie (prócz rzecz jasna wody) na czarną kawę i chai tea latte na mleku sojowym (ew. mleku 0,5%, w starbucksie nie mają "zera")
2) pić co najmniej 3 litry wody
3) wprowadzić spowrotem długie spacery (nie codzienne 7km, ale np 10 czy 15 dziennie, to nie takie trudne mieszkając w wielkim mieście i posiadając dwie sprawne nogi) i jakieś biegi albo taniec czy ćwiczenia z yt.

To wszystko ma spowodować jedno. Wyleczenie, odbicie.. odskocznie od mojego ciężkiego nawrotu bulimii (typ dość obrzydliwy = kibelek i przeczyszczacze). O ile anoreksja silnie i dość szybko się u mnie rozwijała to nie wprowadziła aż takich szkód, nie niszczyła planów, nie powodowała tego, że szukałam wymówki by zostać w domu i napchać się "do pożygu". Taka prawda. Bulimia pastwi się nad człowiekiem. Męczy próbując nas o czymś uzmysłowić. Problemem jest to, że może i czasem powodem jest słaba samoocena, jednakże w wielu przypadkach zupełnie mija się to z prawdą. To rozmowa na dłuższą chwilę więc zajmę się tym innego dnia.

Po drodze okazało się, że się odkochałam. Dziwne uczucie. Specyficzne(?) nie wiem nawet jak mam to wyrazić. To była moja pierwsza prawdziwa miłość.. Już nie dziecinne zauroczenie. Najśmieszniejsze w całej sytuacji jest to, że mój "obiekt westchnień" ..cóż.. może i się domyślał, ale .. coraz bardziej nie chce mi się wierzyć w tę wersję wydarzeń. Zapewne przeszło mu to przez głowę, to jest wręcz pewne, aczkolwiek.. mógł równie dobrze po prostu nie wiedzieć..
a ja się głupia rozwodziłam godzinę nad Jego nosem. Tak. Nosem. Ale ale. Byłam pijana. Pijanym wiele się odpuszcza.
Po drodze okazało się, że świetnie całuję. I że dobrze mi w lokach. A! I że całowanie z przyjacielem później może doprowadzić do dyskomfortowych rozmów.
Zbyt wiele na dziś.

Mam słomiany zapał i charakter kota więc nie wiem czy będę systemaczyczna w zapisywaniu tu bilansów, ale Wasza pomoc naprawdę wiele dla mnie znaczy.
Myślę, że zdajecie sobie sprawę z tego, jakich uczuć doświadcza autor tekstu, nawet krótkiego, o błahym temacie przewodnim, kiedy widzi, że ktoś czyta i "odpisuje" na jego krótki monolog.
Z góry przepraszam za język jakim się tu posługuję. Wolę artystyczne formy a ta jest ..co najmniej żałosna.

Następne wpisy będą bardziej przemyślane, przynajmniej formą.




IMG_0608.JPG


IMG_0607.JPG


IMG_0610.JPG


IMG_0619.JPG
  • awatar Eteryczna ♣: Bulimia... Najpodlejsza z chorób, używająca najbardziej podłych sztuczek. Walcz z tym. Mocno trzymam kciuki.
  • awatar dazegardener: Dziękuję. Naprawdę dzięki za wsparcie @Eteryczna . Dziś jak to już opisałam wcześniej pierwszy dzień głodówki więc kończę pierwszy litr wody. Cokolwiek żeby nie iść do kuchni. Takie pisanie niesamowicie pomaga w utrzymaniu samodyscypliny. No i typowo, najgorsze są pierwsze 3 -5 dni, później z górki.
  • awatar deformacja: Trzymam kciuki za ciebie, za to, żebyś odepchnęła bulimię na zawsze od siebie. Dasz radę :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

harukoo
 
Jeśli Rap Monster bez Bangtan to tylko  w takim wydaniu! <3
Nie spodziewałam się tego...
Znaczy owszem, były info o ich współpracy, ale ja zrozumiałam, że są na etapie rozmów!! I co??
Pewnego pięknego dnia, zarobiona po szkole odpalam yt, a tam co?!
Uwielbiam tą piosenkę - tekst i wszystko jest super. Nawet ten prosty teledysk. Już nie mówiąc, że jestem pod mega wrażeniem, że calutka jest po angielsku <3
17022081_1410056139067444_9025505698509303530_n.jpg
PS. Przez nowe, bardziej już związane z moim kierunkiem zajęcia (bardziej szczegółowe), nowy plan, który jest tak beznadziejnie ułożony, że w sumie jak jadę w pon rano na zajęcia tak wracam w środę w południe... I do tego praktyki nie dają mi praktycznie chwili wolnego... :(
Z chłopakiem widzę się dosłownie 4/5 razy w tygodniu i to głownie jak jedziemy rano razem autobusem na zajęcia, a moje przyjaciółki widzę raz w tygodniu...
Jestem tym totalnie załamana, bo nie mam kompletnie na nic czasu, a jaka już znajdę chwilę, to jestem tak zmęczona, że w sumie nic mi się już nie chce TT
A od maja chcę iść do pracy w weekendy, jako kelnerka na wesela... Także weekend nie mój...
Nie myślałam, że studia będą wiązać się z aż takim brakiem czasu... Jestem załamana TT Ale co zrobisz jak nic nie zrobisz :/
 

kropkanadokiem
 
Nie zmienisz nikogo na siłę. A nawet jeśli ten ktoś to zrobi to albo będzie "zmieniony" PRZEZ JAKIŚ CZAS, albo stanie się kompletnie nieszczęśliwy. :(

Szczególnie trudno zmienic jest osoby uparte, takie które głęboką wierzą w daną rzecz i ciężko jest zmienić ten ich pogląd.

Czasami nawet Twoje najlepsze chęci mogą nie pomóc, ale nie warto się poddawać jeżeli na kimś Ci zależy. :)

Czasami jest to kwestia czasu, zanim ktoś zrozumie to jak wszystko postrzegasz i zrobi to co mu radzisz.

Ale są też osoby, które muszą przejechać się, sparzyć na własnych błędach. Osiągnąć dno, pewnego rodzaju granicę, żeby zrozumieć. Wtedy budzi się w nich chęć zmian.
4361826b-3a55-45bc-9afb-74ffabd8d0df.png
 

yourhabit
 
Cześć!
Bardzo dawno mnie tu nie było. Przypomniałam sobie o tej stronie wczoraj kiedy po raz kolejny złamałam dietę i szukałam w głowie pomysłu na zmotywowanie się
Mam nadzieję że tym razem uda mi się osiągnąć cel z pingerem. W końcu możecie obserwować moje postępy, a ta myśl motywuje mnie, aby udowodnić sobie ze mogę!
Skasowałam wszystkie poprzednie posty, poniewaz Od tych prawie trzech lat dużo się zmieniło i kojarzyly mi się one tylko że smutnymi chwilami.
Kiedy się glodzilam...
Kiedy nie miałam pojęcia o żywieniu, sporcie..
Kiedy bałam się jedzenia, samej siebie..
Kiedy rozwaliłam doszczętnie swoją głowę, cialo, gospodarke hormonalna..

Przyszedł moment, że postanowiłam raz na zawsze pożegnać tamten głupi okres. Zaczęłam się uczyć, zglebialam artykuły na temat diety i fitnessu, jeździłam na szkolenia, zapisałam się pierwszy raz na siłownie i tak już zostało. Pokonałam myślenie które chchcialo karać mnie za moje małe grzeszki. Zaczęłam inaczej postrzegać ludzi, jedzenie, walkę o ciało, o wygląd.
Musiał przyjść moment kiedy zmadrzalam. Nie było jednak momentu gdzie w pełni osiągnęłam swój cel.
Moim celem teraz jest nie zrzucenie 10kg czy więcej.
Tym razem chcę być silna, pewna siebie i przy tym czuć się dobrze sama ze sobą aby nie mieć sobie nic do zarzucenia.
Tym razem jestem gotowa.
Tym razem się uda!
  • awatar lady from dream&worlds: Też próbowałam tu kiedyś zacząć, ale mi najlepiej idzie trzymanie diety wtedy kiedy jak najmniej myśle o tym jedzeniu ;) czyli pisanie stawało sie jedna z rzeczy psujących trzymanie sie postanowinem, ale każdy ma swoje sposoby. Podoba mi sie Twoje podejście do odchudzania, bo przerażają mnie osoby, ktore jedząc dwie kanapki w ciągu dnia zjadły o jedna za dużo ;o
  • awatar yourhabit: @lady from dream&worlds: O tak, zdecydowanie! A później takie osoby się dziwią, że mają rozwalone całe funkcjonowanie organizmu, tyją jeśli cokolwiek zjedzą. Ale najbardziej przeraża mnie to jak widze dziewczynę, która waży np 100 kg i je np 500 kcal dziennie i przy tym ćwiczy po godzinie, o zgrozo..
  • awatar madefitt: Mądrze! Trzymam kciuki ;*
Pokaż wszystkie (3) ›
 

anagirl94
 
deli lah: “Dlaczego ludzie tak się zmienili? Dlaczego żeby być lubianym trzeba być pięknym i mieć wszystko co najlepsze?”
tumblr_n6xcg3G3HT1rkx1cno1_500.jpg
 

ultraviolence
 
ashbenzo: Staram się jakoś funkcjonować w tym całym życiu i czuje,że idzie mi kiepsko.
Czegoś od siebie oczekuję ale sama nie wiem czego.
Chcę robić coś co będzie sprawiało,że będę czuła,że się spełniam,rozwijam. Coś co będzie mi dawało satysfakcje i podbudowywało mnie,mój umysł.
Chciałabym być jak Sz.
Chciałabym umieć podejmować szybko decyzje, bez marnowania czasu na plusy i minusy na to,że będę czegoś żałować,chcę myśleć chłodno i racjonalnie,być pewną siebie osobą która wie kim jest i wie czego chce w życiu,i tym się kieruje.
A ja nie wiem nic,jestem panikarą,szybko się denerwuję i panikuję z małej nic nie znaczącej błahostki.
Jestem jak poszarpany kłębek wełny którą bawi się kot.
Od czego zacząć?


Czuje,że nic tu nie pasuje i wszystko wygląda ohydnie na tym blogu.
Potrzebuje jakiś zdjęć.
Na chwilę obecną mogę wam pokazać tylko siebie
  • awatar victim's mind: czuję podobnie... piękna :*
  • awatar Beatrycze♥: Masz przecudowne paznokcie *.*
  • awatar One heart.: Też nie raz szukałam czegoś czym mogłabym się zająć i znalazłam bieganie. To przyjdzie samo z siebie ;)
Pokaż wszystkie (4) ›
 

fucknormality69
 
Czuję się jakoś dziwnie po tak dużej przerwie.
Mam zamiar sobie sama ułożyć dietę opartą na innych. Poczytam jakieś ciekawostki na utratę wagi i do dzieła :DD Efekty raczej wam zobrazuję ;)...
Btw poznałam na TT taką polkę z Los Angeles która była w Anie i jakoś razem wybrnęłyśmy. Teraz na serio się lubimy i nie mogę się doczekać aż ją spotkam ^^ Między nami jest coraz lepiej. Bardzo duzo gadamy, smiejemy się razem ale i smucimy. Nigdy bym nie pomyślała że tak sprawa się potoczy :D
A jak u was? xx
Pokaż wszystkie (3) ›
 

fucknormality69
 
Wstyd mi...
Na prawdę przepraszam was :"(
Nagle przestałam pisać nie mówiąc wam o niczym i okropnie tego żałuję.
Już nie jestem tą samą osobą.
Już przestałam być w Anie. Spytacie zapewne co się stało?
Otóż zrozumiałam mój błąd w tym wszystkim. Jestem beznadziejna w tym co robię i tak czy inaczej będę wpierdalać więc stwierdziłam że przejdę na coś zdrowego. Mój metabolizm to porażka. Boję się stanąć na wagę mimo że wiem że to czy będę znała moją wagę czy nie nie zmieni nic w moim wyglądzie. Boję się tego bo wiem że dostanę jakiegoś stanu depresyjnego i znów wrócę do Any. Nawet nie wiecie jak za nią tesknię.
Naprawdę mam wam mnóstwo do opowiedzenia i zrobię to przez nastepne parę dni. Chcę jeszcze podziękowac jednej dziewczynie która napisała mi wiadomość prywatną. Poczułam się potrzebna tutaj dziekuję :")
Wybaczycie mi?
Obiecuję że już tego nie zrobie
TYLKO PROSZĘ NIE ZOSTAWIAJCIE MNIE BO TERAZ POTRZEBUJE JAKIEGOŚ WSPARCIA, CZEGKOLWIEK...
Jesteście ze mną? xx
00d42ec40014d67952d84e54.jpg
  • awatar Na wodzie i powietrzu }!{: Oczywiście, że jestem! Ty potrzebuje sz mnie, a ja CB, razem na pewno damy radę! Musimy! Cieszę się, że wróciłaś i będziesz się zdrowo odżywiać ;)
  • awatar BlackTears: Trzymaj się, powodzenia w czymkolwiek się zdecydujesz.
Pokaż wszystkie (2) ›
 

feelproud
 
Feel proud ♥:
Time.jpg


*This time is now!*

► Pomiary  /14.01.15r./
Wzrost: 150 cm
Waga:  55 kg
BMI:  24.44 - oznacza wagę prawidłową. Lecz dla mojego wzrostu 150 cm prawidłowa waga wynosi pomiędzy: 42, a 56 kg.

► Wymiary /14.01.15r./

Talia:  76 cm
Brzuch:  90 cm
Pośladki: 93 cm
Udo p/l: 49 cm

► Moje cele
Cel 1: 51kg
Cel 2: 47kg
Cel 3: 43kg
Cel 4: utrzymać wagę

► Mój plan
1. Jeść regularnie 4/5 posiłków dziennie
2. Pić 1,5-2 l. wody dziennie
3. Nie jeść fast-food
4. Nie pić gazowanego
5. Unikać przetworzonego jedzenia
6. Unikać słodyczy i cukru
7. Jeść więcej surowych warzyw i owoców
8. Nie podjadać
9. Ćwiczyć minimum 3x w tygodniu
10. Podejmować wyzwania i trzymać się ich do końca


Będę sprawdzać wagę co 2 tygodnie i wymiary co miesiąc. Codziennie postaram się dodawać bilanse. Nie zamierzam liczyć kcal. Po pierwsze nie mam wagi kuchennej. Po drugie nie chcę zwariować. Chcę zdrowo i rozsądnie schudnąć prawie 12 kg, które przybrałam przez 2 lata totalnego lenistwa. Dodatkowo planuję zrobić dla porównania zdjęcia co miesiąc.Być może je dodam. :)  

Wish me luck! ♥
khhfg.jpg
  • awatar year2015: Powodzenia w sumie też chcę pozbyć się 12 kg i już -1,6 za mną :D
  • awatar monkeyslut: Świetnie, że chcesz to zrobić z rozsądkiem :)
  • awatar Pokochać siebie ♥: Powodzenia ;* Dasz radę misiu :)
Pokaż wszystkie (7) ›
 

fucknormality69
 
Dziś może ciut lepiej. Powstrzymałam napad, ale to taki że aż się trzęsłam żeby coś zjeść. Zapiłam 3 szklankami wody które mnie totalnie zapchały Nwm jaką wybrac dietę, która jest krótka i działa, ale nie tak że 3 dni głodówki po kolei i nie więcej niż 200 kcal bo takie to rzeź...

śniadanie: jogurt 150 kcal
obiad: naleśniki 300 kcal
razem: 450 kcal

Nwm musi być dobrze bo juz nie mogę ze sobą
Chudego }{ }{

*Nwm o co chodzi ale nie mogę dodawac obrazków :|
  • awatar forever hungry: Dieta 1000 kcal. Nawet 1200. Chudnie się spokojnie po 1kg na tydzień i tak jest zdrowo.
  • awatar chocogirl: Dieta 1500 kcal tez jest ok :) ale Ty i tak masz bardzo zniszczony organizm tym niejedzeniem..
  • awatar ~Słodka Perfekcja~: Ale śliczny bilans - zazdroszczę. Co do diety to może tradycyjna Skinny Girl Diet, albo ta na której jestem teraz czyli Easy Diet. Trzymam mocno za Ciebie kciuki. Chudego :*
Pokaż wszystkie (5) ›
 

fucknormality69
 
Nie było mnie i bardzo was przepraszam. Owszem czytałam co sie działo na blogu ale nie dodawałam postów. Moja przerwa sie ciut przedłuzyła. Przepraszam...
Nie chce stawac na wagę. Obawiam się że przytyłam tak z 2-3kg. Widze to w lustrze i w oczach innych osób. Nawet moich bliskich. Juz mam siebie dość. w pewnym momencie nie wiedziałam już co mam robić, ale stwierdziłam że nie mogę sie poddać. Nie mogę patrzec na siebie. Tłumiłam wyrzuty sumienia, ale koniec! Teraz ma być tylko lepiej...

Bilans:
- płatki z jogurtem 200 kcal
- kurczak z ogórkami konserowymi 200 kcal
- jabłko 60 kcal
razem: 460 kcal

Nie jest to mój najlepszy bilans pod słońcem, ale najgorzej też nie jest.
A CO DO MOJEJ DIETY ABC TO ROBIĘ RESET BO JUZ NIE MOGE PATRZEĆ JAKA JESTEM W TYM BEZNADZIEJNA...

Ugh. Chudego
  • awatar 4everfat: Ważne, że wróciłaś i masz motywacje do działania. Damy radę, powodzenia ;*
Pokaż wszystkie (1) ›
 

fucknormality69
 
Dziś byłoby wszystko ok gdyby nie to że w szkole strasznie mi wydęło brzuch. Bolał okropnie, myślałam że nie wytrzymam. Przyszłam do domu to normalnie zwijałam się na podłodze. Jeszcze nigdy mnie tak brzuch nie bolał. Później wzięłam nospe i wszystko poszło ok...
ostatnio ogólnie biorą mnie jakieś choroby :/

śniadanie: jogurt jogobella light 100 kcal
obiad: kurczak z papryka w occie 120/150 kcal
razem: 220/250 kcal
Tak wiem, dzisiaj miałam 200 kcal w limicie, ale zjadłam więcej ze względu na ten brzuch.

Jutro na ABC 400
Chudego

med_gallery_36800_3306_40033.jpg
 

fucknormality69
 
śniadanie: sałatka z ogórkiem, pomidorami koktailowymi, papryką i łyżką jogurtu greckiego 50 kcal
obiad: mały kawałek piersi z kurczaka z papryka w occie 100 kcal
razem: 150/170 kcal

Idzie mi dobrze. Mam motywacje więc jest ok.
Dziś czułam się masakrycznie. Głowa mnie bolała, dreszcze miałam i jakaś senna była. W pewnym momencie miała wrażenie, że mam gorączkę ale jednak nie...
Mamy dzis w domu praktycznie nie było więc mogłam zjeść malutka porcję obiadu. Przestała mnie już podejrzewać bo zaczęłam brać dużo jedzenia do szkoły które i tak rozdawałam itp. Nie potrafię wyrzucać jedzenia. Dręczy mnie wtedy sumienie, ale czasami trzeba...
Jutro na ABC mam 200 kcal.

Chudego ;)

23.jpg
  • awatar Na wodzie i powietrzu }!{: Świetny bilans :) Ja też tak robię, że jeżeli mama np wpakuje mi jogurt to go rozdaje. Ale zazwyczaj niue mam z tym problem bo wstaje o 5, a moja mama o 6:30. Powodzenia jutro kochana!
  • awatar fitandblond: ojej jak maluuuutko
Pokaż wszystkie (2) ›
 

fucknormality69
 
You can do everything if you only want: Głodówka się udała jestem zadowolona :) Następny dzień diety zaliczony. Było trudno ale dałam radę. Udało mi się nie zjeść śniadania, wzięłam do szkoły kanapkę, ciasto i jabłko, ale wszystko rozdałam. Mama nie nabrała podejrzeń także gdy jej powiedziałam że jedliśmy chipsy z okazji dnia chłopaka.
Wróciłam do domu a moja mama "Podgrzać ci zupę?". Szczerze to się zestresowałam trochę, ale powiedziałam, że się najadłam chipsami i zjem później. Gdy wyszła ubrudziłam talerz i krzątałam się po kuchni więc uwierzyła.
Dzisiejszy dzień jest udany :)...

Jutro na ABC 150 kcal :)

Chudego kochane :)

tumblr_mb5kmpHOyo1qj66yco1_500.jpg
  • awatar chocogirl: Ale musisz mieć wyniszczony organizm.
  • awatar Na wodzie i powietrzu }!{: Gratulacje :* Wiedziałam, że Ci się uda! Jeżeli Twoja mama jutro nie zmusi Cię do jedzenia to też dasz radę ;)
Pokaż wszystkie (2) ›
 

fucknormality69
 
You can do everything if you only want: Dziś na ABC miałam 500 kcal
śniadanie: bułka drożdżowa 228 kcal
II: jabłko 70 kcal
obiad: polędwiczka grillowana 146 kcal
1 średni pomidor 26 kcal
5 małych ogórków konserwowych 10 kcal
razem:480/510 kcal

Poszło dziś dobrze. Ogólnie to 500 kcal dla mnie to łatwizna. Dopiero jutro się zacznie bo MAM GŁODÓWKĘ.
Ok, już kiedys robiłam ale będzie trudno bo moja mama ma urlop i siedzi w domu. Wytrzymam, ale boję się że będzie mi wciskać obiad :/
Trzymajcie kciuki :)

Chudego...

blog_hc_5153767_8012266_sz_m221556099.jpg
Pokaż wszystkie (3) ›
 

fucknormality69
 
Powiem wam że na weselu było dobrze. Myślałam że wszystko zawalę ale nie było źle :) Piłam duzo herbat i wody i wgl. Dużo tańczyłam i ogólnie starałam się unikać stół. zjadłam
1 pieróg z mięsem 80 kcal
pół kluska śląskiego 12 kcal
porcje brokuła 70 kcal
pare kulek winogron 20 kcal
2 truskawki 5 kcal
no i wypiłam dwie kawy i sok.
to wychodzi coś na 300/350 kcal
owszem mogło byc mniej :/ Ale nastepny dzień ABC zaliczony...

Wgl weszłam do domu babci i kiedy tylko przekroczyłam próg wszyscy mi zaczęli wyrzucać że ja jestem jakaś chora psychicznie myśląc że jestem gruba. Po prostu aż mi się przykro zrobiło bo praktycznie na inny temat nie gadaliśmy :( A tak wgl to rodzice zczaili się że mniej jem :/ kurde. Ale jakos na razie bardzo poważnie się nad tym nie zastanawiają. Może troszeczkę... Dziś tez było ok z bilansem:

śniadanie: mała bułka drożdżowa 200 kcal
obiad: 0,5 porcji zupy z ogórka 78 kcal
1 klopsik z ogórkami konserwowymi 100 kcal
razem: 378/410 kcal
Nastepny dzień ABC zaliczony.
Dzis znowu była rodzinka ale łatwo mi było wytrzymac bez ciasta :)

Jutro na ABC 500 kcal
Chudego ;)

tumblr_mu01s2FX4D1sxmkg1o1_500.jpg
Pokaż wszystkie (2) ›
 

fucknormality69
 
Dzisiaj poszło całkiem normalnie. W sumie nie ma żadnych fajerwerków ani nic

śniadanie: sok pomidorowy 32 kcal
          chleb dietetyczny 65 kcal
obiad: duża porcja kalafiora 100 kcal
razem: 297/300 kcal

Jutro na abc mam 300.
Jutro mam wesele.
Jutro będzie jedną wielką porażką.
Jeszcze jakby było 500 kcal to ok ale jest 300... Kurde nooo... Nie poddaję się tak? Po prostu sie denerwuję. Spróbuję nie zjeść śniadania czy coś. Jakos będzie :/
}{
chudego

tumblr_mfnvorFQW41rcf5afo1_500.png
  • awatar forever hungry: malutko ;c ja mam jutro szkołe -.- pozdro
  • awatar chocogirl: Żeby sie wesela bać to już trochę dziwne jest.. Ale powodzenia, rosół zjesz i będziesz udawać, że podjadasz ze stołu xd
  • awatar }i{ nieumiemlatac: może powiedz że boli cie brzuch, weź się spytaj mamy czy macie jakieś krople na ból brzucha czy coś takiego, i potem jak bd na weselu to po prostu powiedz że nadal cie boli
Pokaż wszystkie (4) ›
 

fucknormality69
 
Szczerze to bałam się dzisiejszych 100 kcal na diecie abc ale nie poszło źle

obiad: mała porcja zupy z kalafiora 100 kcal

Najgorzej było przez ostatnie lekcje w szkole. Zaczęłam odczuwac głód ale nie aż tak duży jak się spodziewałam. Po powrocie do domu zjadłam ta zupę i nie pamiętam kiedy ostatnio najadłam się taką porcja zupy >.<
Mama kupiła moją ulubioną czekolade panna cota i rozpoczeła ją. Teraz leży w szafce i sie nade mną pastwi. Juz w pewnym momencie po nia sięgałam, ale jakoś sie przemogłam eh...

Jutro na ABC mam 200

Chudego ;)

tumblr_msog1nfwci1r0fx0po1_500.jpg
  • awatar willbehappy: Gratulacje, powinnaś być z siebie dumna,oby tak dalej! :)
  • awatar forever hungry: Dobrze, że umiesz się pilnować, przestrzegać wyznaczonego sb celu itd... Ale jak dla mnie to zbyt rygorystyczna dieta. Jednakże ja się nie wtrącam, wyrażam tylko opinię :)
  • awatar kraseczka: gratulacje>? to troche chore. wyniszczasz ogranizm
Pokaż wszystkie (3) ›
 

fucknormality69
 
You can do everything if you only want: Chyba robię się chora. Gardło mnie boli i z nosa mi sie leje :/
Mama dziś zrobiła drożdżówki ale nie wzięłam. Chociaż tego spróbuję nie zawalić...

śniadanie: jajecznica z 2 jaj smażona bez tłuszczu 160 kcal
obiad: 2 klopsiki z ogórkami konserwowymi 200 kcal
inne: garść malin 20 kcal
        małe capuccino 20/30 kcal
razem: 400/410 kcal

na jutro w abc mam 100 kcal i nie wiem jak sie do tego zabrać :/ czuję że to będzie masakra...

chudego :)

tumblr_mg0b50fYlM1ri97gbo1_500.jpg
Pokaż wszystkie (7) ›
 

fucknormality69
 
Całkiem dobrze mi idzie...
Odruchów wymiotnych ani bólów brzucha nie mam. jedyne co mi doskwiera to burczenie ale to nic w porównaniu z tym co było.

śniadanie: jogurt 100 kcal
obiad: 2 klopsiki z 2 łyzkami sosu pomidorowego i z kalafiorem 200 kcal
razem: 300/310 kcal

Chciałabym kiedy będe miała większy limit kalorii na diecie abc zjeść troche racuchów niskokalorycznych bo mam smaka. Planuję też wprowadzić więcej warzyw do diety ale nwm jak z tym będzie XD Jutro mam dzień patrona w szkole więc praktycznie rzecz ujmując mam wolne. Rodzice będą myśleli że zjem cos na mieście. Oby tak jak najdłużej...

Na jutro w diecie abc limit 400 kcal :)

A co tam u was? Jakieś postepy, diety czy coś?
Chudego })i({
Pokaż wszystkie (1) ›
 

 

Kategorie blogów