Wpisy oznaczone tagiem "Changes" (64)  

jucundum
 
Nigdy nie myślałam, że stawianie celów może być takie trudne. Kiedy w przeszłości lamentowałam nad swoimi celami to właściwie były tylko punkty zapisane na kartce odnośnie tego czego chcę od życia. Ostatecznie całą "inwestycję" szlag trafił bo nie miałam wszystkiego sprecyzowanego do samego końca.
Teraz gdy próbuję to zrobić daję z siebie więcej.
Kiedy pod każdym celem dodatkowo umieszczam 7 razy pytanie "dlaczego chcę to zrobić?" to większość punktów z listy znika bo nie potrafię znaleźć konkretnego powodu. Wtedy dociera do mnie, że tak właściwie długie listy "chcę" nie mają żadnego sensu bo brakuje im pokrycia.
Jest to coś w rodzaju "chcę i już" a jaki to ma sens?
Gdy chcesz robić coś wartościowego bardzo ważne jest by wszystko miało w sobie głębszy sens.
Zdołałam póki co określić tylko 3 cele o których tak właściwie nigdy bym do końca nie pomyślała. Jednak to prawda, że ludzie się zmieniają z wiekiem.
Mimo, że wciąż czuję się jak nastolatka a nie dorosła kobieta, mama dwójki dzieci to już wiem, że moje myślenie wciąż podlega zmianie.
Na tym polega rozwój... by pomimo wszystko próbować. Bo każda przeczytana książka, artykuł, czy też podjęta próba w pewnym stopniu Cię zmieniają.
I nie ważne ile "niepowodzeń" jeszcze będziesz mieć.
Każde to "niepowodzenie" zawiera jakąś lekcję.
tumblr_opdra1ypeI1u7nll5o1_540.jpg
 

jucundum
 

“Ci ludzie istnieją, oni są z krwi i kości. To co was różni to fakt, że oni poszli o krok  dalej. Pytanie tylko czy Ty też potrafisz ten krok zrobić.”


“To, jak możesz żyć za 50 lat już znasz, to twoja strefa komfortu, w której codziennie egzystujesz.”



Słowa, które walają się po mojej głowie.
Nie potrafię określić na ten moment czego dokładnie oczekuję. Jak chcę przeżyć to życie.
Potrafię jedynie powiedzieć: Nie chcę żyć tak jak dotychczas.
To jest właśnie to co powoduje, że chcę zrobić ten krok naprzód nie wiedząc czy dam radę, co mnie tam czeka i jak to wszystko zorganizować. Od parunastu godzin mam jednak niezmienne uczucie, że po prostu CHCĘ niezależnie od tego co mnie tam czeka.
To co już znam w ogóle mi nie odpowiada. To gehenna ludzi "bezpiecznych"... która w rzeczywistości jest strasznie nudna.
Tym razem jednak nie usiądę i nie zrobię wszystkiego na JUŻ. Zrobię to stopniowo.
Czas i energia, którą poświęcam nie zostanie mi zwrócona w aktualnej egzystencji. Mogę jednak zdecydować na co bez żalu ją oddam.

“To Twoje życie i NIKT za Ciebie nie umrze, dlatego powinno ono być w 100% wykorzystane przez Ciebie a nie na rzecz innych - oni mają swoje życie.”




tumblr_ndtzncFr0f1shcqiqo1_540.jpg


tumblr_mf89hy3oXn1qeu479o1_500.jpg
  • awatar gość: ty ej cundom co ty tam jenczysz?
Pokaż wszystkie (1) ›
 

nomada13
 
Chciałam tylko powiedzieć wam wszystkim, że jesteście piękne, inteligentne, silne. Nie dajcie się nigdy nikomu zastraszyć, choćby pomyśleć, że nie jesteście warte, by być szczęśliwymi, realizujcie marzenia, walczcie o siebie, o swoje życie, pomagajcie sobie wzajemnie...w kupie siła! Zbyt wiele jest nietolerancji, braku szacunku na tym świecie. Zauważyłam, że od pewnego czasu zwykłe „dzień dobry”, „dziękuję” najzwyklejszy uśmiech w stosunku do drugiej osoby sprawia innym kłopot, uprzejmość przestała istnieć, mam wrażenie, że ludzie postrzegają innych, jako narzędzia do wyżycia się, pozbycia się tej całej frustracji z wewnątrz, wpadamy w błędne koło nienawiści, z trudem przychodzi nam lubienie kogokolwiek, darzenie szacunkiem, o miłości już nie wspomnę. Sama musiałam trochę posiedzieć w spokoju, zastanowić się nad swoimi relacjami z otoczeniem i...ja też bywam zmęczona, wkurzona, nieraz nie jestem w stanie wykrzesać z siebie żadnej pozytywnej myśli, moja psychika urządza mi prawdziwy horror, ale staram się być wtedy po prostu neutralna, nie przekazywać tej złej energii dalej.
Myślę nad tym wszystkim, zastanawiam się w jaki niby sposób rodzenie martwych, śmiertelnie chorych dzieci miałoby być prorodzinne. Już naprawdę nie wiem, jak to komentować, mam nadzieję, że osoby, które są za zaostrzeniem ustawy przejrzą w końcu na oczy i zobaczą, jak wielką krzywdę chcą zrobić całym rodzinom. (zaczęłam pisać ten wpis w czarny piątek, więc mimowolnie moje myśli pobiegły w tą stronę)

Od jakiegoś czasu staram się być lepsza. Dla siebie, innych, świata. Uważam, że w ciągu swojego życia wyrządziłam już wystarczająco złego i chcę coś z tym zrobić. W pewnym momencie stałam się naprawdę złą, fałszywą osobą. Kimś pełnym zawiści, destruktywnym, pozbawionym celu. W tym roku w końcu znalazłam motywację, by zacząć z tym walczyć, ale i by pokonać wszystkie lęki, problemy mojej psychiki.

Od dłuższego czasu męczę się w plątaninie kilku znajomości, które powinnam ukrócić, bo to one zabierają sporą część mojej energii, którą mogłabym wykorzystać na samorealizację.
Dawno już nie miałam ołówka w ręce, zeszyt na opowiadania leży zakurzony w jakimś kartonie (nadal nie rozpakowałam się do końca w nowym mieszkaniu, nie planuję tu zostać na dłużej), roztrwaniam pieniądze na głupoty, przez co zawsze gdzieś z tyłu głowy stan mojego konta zatruwa mi myśli, sprawia, że odczuwam niepokój praktycznie przez całą dobę. Wiem – pieniądze szczęścia nie dają, ale po ciężkiej sesji, podczas której postanowiłam zwolnić się z pracy, by dać radę wszystko dobrze zaliczyć i ogółem trzech miesiącach przerwy od jakiegokolwiek przypływu gotówki pieniędzy mam tak naprawdę tylko na czynsz, czesne i....na tym koniec.
W prawdzie mam już nową pracę, ale kwiecień też nie będzie najlepszy. Myślę nad podjęciem jeszcze drugiej pracy, wytrzymaniu w tym stanie chociaż do wakacji, by latem mieć trochę oddechu. To trochę smutne, ale przez ostatnie dwa lata tak naprawdę nigdzie nie wyjeżdżałam. Zawsze były ważniejsze wydatki, toksyczny związek sprawiał, że nie miałam siły na żadną wyprawę (chociaż bardzo bardzo chciałam). Chcę by tegoroczne wakacje naprawdę były inne. Większa część mojego „dorosłego życia” (okresu kiedy zaczęłam studiować i opuściłam dom) to pasmo wielu złych decyzji, za które teraz bardzo obrywam. Mam nadzieję, że to mi da jakąś nauczkę, że w końcu wyciągnę wnioski.

Mamy tyle planów na wyjazdy, planów tatuażowych, odnośnie rozwoju, ahh jak o tym pomyślę, od razu robi mi się lepiej.

Czas poczytać książkę i iść spać. Jutro koniecznie muszę kupić kadzidełka. Wszystkie mi się już pokończyły.

tumblr_oeslhj5HF01r6wsp9o1_500.jpg


tumblr_nh82wsRHQz1u6fhcio1_500.jpg


tumblr_oq35nexWXg1vsuglco3_1280.jpg


tumblr_osu8nqTUg81rn170po1_1280.jpg


tumblr_ojctfcQnkw1vix8dto1_1280.jpg


  • awatar goal digger: Już mi się u Ciebie podoba. Widać, że jesteś dobrą, myślącą, mądrą osobą, która lubi pracować nad sobą i rozmyślać nad otaczającym nas światem. Cenię sobie takich ludzi. ;) Trzymam kciuki by wszystkie Twoje plany wypaliły i byś mogła w końcu odetchnąć, zasłużyłaś na to. Czuć aż z tego wpisu entuzjazm, a z takiego podejścia mogą już wyjść same dobre rzeczy. Trzymaj się ciepło!
Pokaż wszystkie (1) ›
 

lola01
 
Lola .:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

trip
 
Gypsy Queen:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

voodocat
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

trip
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

trip
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

trip
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

trip
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

trip
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

trip
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

trip
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

trip
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

trip
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
Gypsy Queen:

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

trip
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

trip
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

trip
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

trip
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

trip
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

mybeautifullife
 
Wpis tylko dla znajomych
optimistic.:

Wpis tylko dla znajomych

 

spacetraveller
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

spacetraveller
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

nieteraz
 
nic z tego: Śniło mi się, że byłam w ciąży. To podobno oznaka zmian podjętych z własnej inicjatywy. Czas pofarbować włosy na blond.
 

 

Kategorie blogów