Wpisy oznaczone tagiem "DJ'Malik" (1)  

gabrychaa
 
Jak możesz mnie tak ranić - krzyczałam do chłopaka zabierającego mi moja ukochana pandzię. Wyciągnęłam ręce w stronę Zayn'a.

Choć Zayn, tatuaże trzymają się razem - powiedziałam i przytuliłam się do chłopaka. Przeczuwałam że Hazza będzie zazdrosny. Po moim ciele przeszedł pojedynczy, miły dreszcz. Zayn pachniał nieziemsko, kocham każde męskie perfumy. Lecz Zayna biją na głowę wszystkie inne.

Ej, ale ja tez mam tatuaż - oburzył się loczek.
Ale ty... ty zabrałeś mi Pandzię ! Zapadła cisza, a ja nadal siedziałam wtulona w mulata. Nikt się nie odzywał,

Wiesz Zayn, zazdroszczę twojej dziewczynie, że ma chłopaka z takim gustem co do perfum - Mówiłam po raz ostatni zaciągając się jego zapachem. Po czym odsunęłam się.

Ale ja nie mam dziewczyny - powiedział a na jego twarzy momentalnie pojawił się szeroki uśmiech od ucha do ucha.

Reszta drogi minęła w miarę spokojnie... Niee, sama nie wierzę w to co mówię, oni nie potrafią być spokojni, przy nich nawet Liam'owi odbija, co zdarza się dość rzadko. Co jakiś czas także kierowca chichotał pod nosem. Oni kompletnie rozwalają. Nie zauważyłam nawet kiedy odpłynęłam.

Poczułam lekkie potrząsanie.

Wstawaj! wstawaj ! jesteśmy - szeptał mi głos do ucha. Otworzyłam oczy i ujrzałam Lou machającego mi marchewką przed twarzą !

Okej! okej! tylko przestań marnować tą biedną marchew! ja mogę ją zjeść! - Mówiąc wykradłam mu marchewkę i zaczęłam ją powoli zajadać a Lou patrzył na mnie z szeroko otwartymi oczami.

Liam! dlaczego wcześnie nie przedstawiłeś nam Gabi? - spytał Tommo.

Wszyscy zaczęliśmy się śmiać. Ochroniarze zaprowadzili nas do hotelu. Czy tylko ja umiem tu biegle posługiwać się językiem niemieckim? byliśmy w Berlinie.

(Nasza trasa
Berlin
Paryż
Nowy Jork
Jakieś miasto w Irlandii)

Pokoje rozdzieliliśmy tak:
Hazza i Lou w 1
Liam w 2
Niall w 3
Zayn w 4
ja w 5
Zapowiadają się super wakacje!
Szkoda, że nie ma z nami Alice! kazała mi załatwić autografy i miałam zadzwonić jak dojedziemy właśnie!

^ZAYN^
Wszedłem do swojego apartamentu, zwykły jak każdy inny. W sumie to nawet fajna dziewczyna ta siostra Li. Zabawna, ładna, inteligentna ma charakter. Ale z resztą o czym ja mówię przecież ona nie będzie chciała chłopaka którego prawie nie zna a po za tym pewnie już kogoś ma. Postanowiłem się już tym nie zadręczać. Rozpakowałem się i ruszyłem do baru na kolację gdzie czekali już wszyscy. Zająłem wolne miejsce koło Gabi.
Pokaż wszystkie (2) ›
 

 

Kategorie blogów