Wpisy oznaczone tagiem "DYSKUSJA" (55)  

xdpedia
 
www.xdpedia.com/(…)dyskusja_trzezwych_i_pijanych_me…
Dyskusja trzeźwych mężczyzn: cycki, piłka nożna, tyłki, gry znowu cycki. Dyskusja pijanych mężczyzn: filozofia, polityka, sens istnienia, pokój na świecie, religia.
 

amsisley
 
amsisley:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

blondeangel
 
Blonde Angel: Hej! Czy u Was też tak cieplutko? Aż się nie chce do pracy chodzić, najchętniej bym poleżała na plaży ;)
A tak zupełnie poważnie - jakie jest Wasze zdanie w kwestii noszenia krótkich spodenek (tzw. szortów) do pracy? Dżinsowych, materiałowych, ogólnie krótkich spodenek? Dziś u mnie w pokoju rozgorzała dyskusja właśnie na ten temat. Dyskusja przybrała barwy mini awantury, padały tak sprzeczne argumenty że o mało nie było bitwy, na szczęście wpadła szefowa i rozgoniła towarzystwo ;)
Od razu uprzedzam pytania - moje zdanie jest takie, że można nosić krótkie spodenki jak się ma pracę np jako sprzedawca (ubrań, sprzętu, lodów, no czegokolwiek) czy chociażby jako kierowca, kelnerka itd itp. Aczkolwiek moim zdaniem do biura nie pasuje. Wyobrażacie sobie, że wchodzi do was klient w garniturze a Wy jesteście w plażowych szortach w palemki? No, ja też nie... Aczkolwiek dwie panie (na 11) uznały że czemu nie, niech każdy nosi co chce... Czyli że co, sezon bikini w pracy można uznać za rozpoczęty? ;)
  • awatar Obiezyswiatka: Powiem tak wszystko zależy od pracy, ja mam pracę biurową, ale nie przyjmuję ludzi więc mogę ubrać co chcę, myśle, że ludzie na słuchawce też mogą ubrać się jak chcą, czy biuro gdzie nie masz styczności z klientem, ale już jak ma się do czynienia z klientem to jakiś dress code obowiązuje.
  • awatar megi94: Trzeba wiedzieć gdzie się pracuje, jak w sklepie lub np. na produkcji/ hurtowni itd to o ile bhp się się sprzeciwia to proszę bardzo byle cokolwiek te szorty zakrywały, bo raczej idąc do sklepu nie chciałabym oglądać bielizny ekspedientki;) Ale w biurze nie. Swoją droga akurat ostatnio na ten temat pisałam pracę do szkoły:D Ale np. u mnie w biurze to mam wrażenie, że panuje kompletna samowolka, niby wszyscy wiedzą w teorii, że strój elegancki, a tu przychodzi do pracy pani w adidaskach, a następna w bluzie z kapturem. I chyba tylko ja taka głupia jestem, że się męczę w tych szpileczkach, sukienkach, koszulach etc, bo np. moja szefowa ostatnio na służbowe spotkanie poszła w plażowych japonkach:D
  • awatar Blonde Angel: @megi94: ja właśnie też się staram wyglądać stosownie do stanowiska... wiadomo, bez szaleństw że biała bluzka i czarna spódnica ale żeby te uda były zakryte... aczkolwiek dziś do prostej ciemnej sukienki miałam japonki (czarne, ze skórkowymi paskami ale można uznać że plażowe) bo mnie tak starły sandałki że... płaczę normalnie, a mój palec razem ze mną.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (8) ›
 

amsisley
 
amsisley:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

amsisley
 
amsisley:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

amsisley
 
amsisley:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

ladygreen
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
Lady Green:

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

baldwinaddict
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

marleena13
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

kvvay
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

ryugopor
 
Więc moi drodzy~

W życiu mym czasem nadchodzą momenty, gdy się walę w głowę i myślę o czymś ważnym. I do tego nawet użytecznym dla ludzkości!

Bo zazwyczaj planuję jak ludzie umrą C': Nie jestem fanką naszej rasy, przepraszam. Wiem, że sama jestem człowiekiem i nie czuję się lepsza. Czuję się tak samo zła, lub nawet gorsza. Gdybym mogła to bym się zabiła, bo wiem, że nie mam zdolności do życia w naszym społeczeństwie. Od zawsze mam problem z dostosowywaniem się do warunków innych. Mam problem z tym, jak ludzie oceniają innych. Mam też problem ze sobą, wiecie? Nie potrafię nazbyt wierzyć, często kłamię, bo nie potrafię uwierzyć, że inni nic mi nie zrobią. Nawet jeśli nic nie zrobiłam. Często czuję jakbym umierała (jeszcze bardziej jest to nasilone podczas alergii), albo ktoś chciałby mi zrobić krzywdę.  
Przy okazji mam problemy z własnym zdaniem i ego. Nie chodzi tu, że nazbyt wierzę w złe słowa innych. Tylko oto, że co chwilę zmieniam zdanie. CO CHWILĘ. Często czuję się jakby kilka osób w głowie mówiło mi kilka zaprzeczających sobie opinii. I nie wiem, która z nich jest moją opinią. Tak samo jest teraz. Nie wiem, czy jednak nie przesadzam i nie powinnam usunąć tego. Po chwili uznaję się za idiotkę, która powinna zamknąć pysk. A teraz uważam, że powinnam mieć to gdzieś i to opublikować.

Ale nie jest to temat mojej mowy.. Chociaż pewnie chcielibyście, aby w ogóle jej nie było. A może to tylko ja?

A o czym mowa? O aborcji.. Bo dzisiaj przeczytałam pewien wpis na pingerze i chciałam sama opowiedzieć o tym.

Co ja myślę o aborcji? Cóż, najczęściej jestem na tak. Czemu?
Bo ciągle pamiętam o sierocińcach. Nie uważacie, że domy dziecka są przerażające? Dla mnie są. Boję się ich jak szpitali i domów starców. Cóż, nikomu nie życzyłabym być w domu dziecka. Samo, z setkami dzieci w równie kiepskiej sytuacji. A jak dziecko jest samotne i smutne to różne rzeczy się dzieją..

Więc czemu mówię tak? Na serio uważacie, że większość osób, co urodzi dziecko nie zaniedba go? Nie trafi ono do domu dziecka? Nie będzie w patologicznej rodzinie? Z alkoholikami, pedofilami, mordercami, gwałcicielami. Na serio chcecie, aby dziecko w takim świecie żyło? A świat jest okrutny a ludzie złośliwi i egoistyczni. Ja też taka jestem, nie mówię nie. Także nie uważacie, że większość dorosłych mają wpadki za wcześnie? I co, takie 18-latki mają opiekować się dziećmi? Albo nie daj Boże 15-latki.. Tak, podobno jest rodzina. Ale są różne rodziny..
Jeśli zechcą dzieci to może w przyszłości powinni kogoś adoptować? Płód jest tylko płodem. A dziecko w sierocińcu żyje i jest mu o wiele gorzej niż takiemu płodowi..

Plus dodatkowy aspekt jest taki, że im mniej nas będzie tym lepiej dla wszystkich. C:

Aby nie było znowu tak mhrocznie..

To ocenię jedną, najnowszą postać od MH~

I kto to jest?
....
....
....
....
tumblr_n9c3zom7cL1twneslo2_500.jpg

Oto on~ Tak, muszę jego ocenić. MUSZĘ GO KUPIĆ! On mnie woła, swoim kawaii i homo lookiem. No normalnie homoii ;u;

Chyba będzie ulubionym malem.. Czemu?
a) Look
b) Jego imię to Poter - jest to gatunek ciemnego piwa
c) Paintergeist.. PAINTERgeist. Łapiecie? Pewnie będzie malarzem!
d) Bo to male!

See u~
  • awatar SugarFirefly: Aborcja? Czemu nie - to indywidualna kwestia. Jeżeli ktoś wpadnie, a potem stwierdzi, że się nie nadaje na rodzica to lepiej żeby dziecko nigdy się nie narodziło, niż cierpiało (a potem cierpiały jego dzieci). Nie mamy prawa decydować za kogoś, nie mamy prawa zaglądać ludziom do łóżek. Teraz odnośnie tego co napisałaś o sobie: Jedyne czego powinnaś unikać to ciągłego zmieniania zdania. Walcz o samą siebie, badaj co masz w sobie, szukaj własnego silnego JA, a jak je już odkryjesz, bądź z niego dumna. To da ci siłę i przewagę nad innymi. I już nie będziesz się musiała bać.
  • awatar Goper: @*Firefly*: Jakbym ja wiedziała, która ja to ja. Mój mózg od pewnego czasu przestał ogarniać, która ja jest mną. Skomplikowane problemy, na serio. (fejspalm)
  • awatar Goper: @*Gothic Rose*: Cóż, niestety ludzie nie myślą nad czynami i BUM. Albo jest za mało wiedzy u niektórych na temat seksu. Np.: nastolatków. >_> Eh, takie życie. Jak w garze.
Pokaż wszystkie (7) ›
 

sandramonster
 
Bleh4yegtv3yb3gbgwb2t:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

xdpedia
 
www.xdpedia.com/(…)co_ta_gowniara_moze_wiedziec_o.h…
Strasznie mnie rozpierdala,
gdy w trakcie dyskusji
o czymkolwiek pada magiczne
'Co ta gówniara może wiedzieć o…'
Jakby, kurwa, wiek ('numerek')
był wyznacznikiem czegokolwiek…:
co_ta_gowniara_moze_wiedziec_o_2013-12-19_22-02-22.jpg
 

pajabier4444
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
pajabier4444:

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

decoart
 
Wszystkich chętnych zapraszam na nowego bloga: ewelinka-decoart.blogspot.com/

A teraz dyskusja:
Nie będzie to temat nowy. Kiedyś już o tym pisałam. Coraz więcej dzieci bierze się za rękodzieło naiwnie myśląc, że odniosą sukces jak Tynka, Natajka albo CreativeLily. Naroiło się od ***ek, CiasteczekKogośTam. No ok, każdy chce odnieść sukces a dzieci "szukają drogi". To da się jeszcze znieść. Ale postawa roszczeniowa : "Ty umiesz to mi powiedz albo spierdalaj z tym twoim szajsem!". Dzieci chcą się zająć rękodzielnictwem ale brak im samodzielności. Mam wrażenie, że częściowo to wina rodziców, którzy podają dzieciom wszystko na tacy. Pominę błędy ortograficzne kłujące lenistwem w oczy.
Pinger był kiedyś miejscem spotkań, gdzie była większość ludzi chcących coś przekazać. Teraz jest to miejsce pełne dzieci i małolat nierozumiejących, ze największą frajdą jest szukanie własnych tricków i rozwiązań związanych z rękodziełęm.
  • awatar CreativeLily: Dokładnie, zgadzam się w 100%. Niektórzy chcą mieć wszystko podane na tacy ot tak, nie zauważając przy tym pracy innych i jeszcze do tego jakieś wyzwiska itp. Czasami zastanawiam się czy niektórzy nie rozumieją o co chodzi w rękodziele ? Tutaj chodzi o przyjemność z tworzenia, odnajdywania nowych technik a tym samym radości, że doszło się do tego samemu... Rozumiem - można pytać, lecz wiele osób po prostu nie umie przyjąć odmowy, ciekawe dlaczego eh ...
  • awatar Klementyna 2488: Tak naprawdę rękodzieło to ciężka praca na którą trzeba sobie samemu zapracować-najlepiej metodą prób i błędów, bo wtedy daje najwięcej radości.
  • awatar kasiuta97: właśnie tak jest, jak tutaj piszecie. A najbardziej dołujące są pytania w stylu "jak wyjąć gofra z foremki?" albo zachowanie: powiedz mi wszystko, co wiesz, a ja cię oleję, skopiuję twoje prace i zacznę się kłócić, jak mi zwrócisz uwagę :/
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

tasteofjoy
 
Nie wiem jak Was, ale mnie to mikroskopijne zwierzątko przeraża! Stoi na tych chudych nóżkach, przebiera tymi chudziutkimi łapkami...Gdyby stanęło na mojej drodze...chyba bym uciekła...:D

*Czy komuś się podoba i uważa, że to słodkie stworzonko?* :o


*Co myślicie o takich "oryginalnych" pupilach? Męczenie zwierząt, zwykłe zachcianki, chęć bycia oryginalnym? Może sami macie jakieś nietypowe zwierzęta, albo takie pozostające w sferze marzeń?*

Ja prócz kociego bzika, od zawsze marzyłam o fenku. Fennec Fox pozostaje jednak w sferze marzeń, bo rozsądek bierze górę.

:)
  • awatar vividness: jejku, jejku, jeeeeeeeeeejkuuuuuu! dajcie mię to! ...co do posiadania pupilów, niektórzy nie powinni mieć nawet psa czy kota, a posiadanie egzotycznych zwierząt przez osoby prywatne, nie posiadające choćby hodowli, powinno być zabronione i surowo karane.
  • awatar Adrijah: ja jestem od dawna zauroczona stworzonkiem zwanym Slow Loris. To taka powolna ciapa z wielkimi oczami uwielbiająca drapanie, czesanie itp., na YT jest sporo filmików. Ale u nas jest zakazane posiadanie takich zwierzątek. W sumie słusznie...
  • awatar Taste of Joy: @Adrijah: Leniwiec Lori! znam, znam, zabawna jest i lubi być drapana :D
Pokaż wszystkie (16) ›
 

tasteofjoy
 
Dla urozmaicenia bloga postanowiłam wprowadzić wpisy z cyklu *Savoir Vivre*, czyli o jakich zasadach powinniśmy pamiętać, co wypada, a co nie. Nie ukrywam, że chciałabym poznać Wasze zwyczaje i opinie w pewnych kwestiach. Będzie to też miłe odstępstwo od kosmetyków, filmów, czy jedzenia.

*Zostawić napiwek, czy nie? A jeśli tak, to ile?*

Nie zawsze wiadomo, czy zostawić drobne listonoszom, dostawcom pizzy lub kurierom. W tym wypadku *napiwek podlega indywidualnej ocenie*. Jeżeli kurier czekał na nas specjalnie z przesyłką, albo dostawca jechał do nas przez zalane deszczem miasto, przedzierał się przez zaspy śnieżne, to warto ich nagrodzić. W żadnym jednak razie *nie jest to nasz obowiązek*.

Szkoły są dwie. Jedni uważają, że napiwek "obsługującemu" po prostu się *należy* i tylko w wyjątkowych sytuacjach można go pominąć. Inni za to traktują ekstra pieniądze jako *nagrodę* za dobrą pracę.

W przypadku listonoszy, kurierów czy dostawców, zwykle zostawia się drobne, żeby wyrównać do okrągłej kwoty.

*Moje obyczaje*

Jeśli chodzi o mnie to w przypadku dostawcy pizzy nie mam problemu, bo pizzę piekę sama, a jeśli już decyduję się na kupną, to głównie kupuję ją w lokalu i sama zabieram do domu. Prawdę mówiąc pizzerie wliczają sobie koszt dostawy w granicach 3/5/7 zł, a ceny pizzy są wygórowane (tak na marginesie - koszt takiej pizzy to nieco ponad 5zł, a pizzerie sprzedają je za 15-20zł)., nie mam więc wyrzutów w postaci braku napiwków przy dostawie do domu.

Listonosza traktuję inaczej. Wprawdzie jego obowiązkiem jest dostarczyć mi paczkę, dostaje on regularną pensję, to jednak gdzieś pod kopułką zakodowane mam, że tak wypada, *w dobrym tonie jest dać napiwek*. Nie są to duże kwoty, *zazwyczaj 2zł* (jeśli zamawiam coś dużego, ciężkiego to daję 5zł, jednak są to sporadyczne sytuacje).

Kiedyś dawałam napiwki jedynie przy przesyłkach za pobraniem, teraz daję je również przy tych opłaconych. Nie płacę jedynie za listy. Gdyby spojrzeć na to pod kątem "skoro za listy nie płacisz, bo to obowiązek, to po co płacisz za paczkę?"...Ano można by tak rozpatrywać też inne zawody, którym należałby się dodatkowe wynagrodzenie, a go nie dostają...Faktem jest, że listonosz zawsze był bardziej uprzywilejowany, już od czasów roznoszenia emerytur, gdy babcie zostawiały mu swoje "końcówki".

*Ja daję napiwek, będę dawać i nie zamierzam tego zmieniać, ale jest to kwestia indywidualna.*

tvlfokj.jpg

--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
*Jak jest z Wami? Dajecie jakieś pieniądze listonoszom/kurierom? Regularnie, czy w określonych sytuacjach?*
  • awatar cariossa: też nigdy się z czymś takim nie spotkałam,tzn wiedziałam że starsze kobieciny dają "końcówki" listonoszom,ja osobiście nie daję,gdyż ostatni raz kiedy dałam,to listonosz wielce zdziwiony że tak mało od tamtej pory powiedziałam że już nie dam żadnego napiwku...Co do innych kwestii napiwków to zależy,raz daję raz nie
  • awatar urodowapasjonatka: @anja89: u nas też nie :P
  • awatar Taste of Joy: @*klaudia*: u mnie zazwyczaj taki pan po 50 doręcza, a też pewnie nie jest mu łatwo wdrapać się na 4 piętro co jakiś czas, bo pewnie tego dnia wchodzi wielokrotnie tam gdzie nie ma windy :/ale awizo prawie nigdy nie dostaję, zawsze przynoszą do domu polecone, a zwykłe listy do skrzynki :)
Pokaż wszystkie (15) ›
 

scoobymaniaczka
 
Aby blog był ciekawszy i abyście się tutaj nie nudzili. Zrobimy taki mały chat czy dyskusję coś w tym rodzaju. Będą takie organizowane co 3 miesiące w pierwszą niedzielę miesiąca! Chciałabym ,abyście fanie podzieli się swoimi zdaniami na dany temat oczywiście związany ze Scoobym. (następny w kw.)

DZISIEJSZY TEMAT: Za co lubicie Tajemniczą Spółkę i za co jej nie lubicie ?
(przedstawcie każdego z detektywa co w nim lubicie i co w nim was denerwuje)


Moja odpowiedź: SCOOBY-DOO- za jego obżarstwo,za przyjaźń do wszystkich członków, za to ,że jest znakomitym "kreskówkowym" psem.
VELMA- za jej główkowanie i składanie wszystkich poszlak do "kupy".
KUDŁATY- za jego tchórzostwo,obżarstwo i za to,że jest najlepszym przyjacielem Scooby'ego.
DAPHNE- znakomity gust dobierania dodatków i za noszenie Scooby Chrupek ,które zawsze przydają się Scooby'emu i Kudłatemu.
FRED- za znakomite pułapki i dyrygowanie innymi członkami- " Rozdzielmy się"
Jedyna rzecz,która zawsze mnie wkurza w Scoobym ,że skoro rozwiązali już tyle zagadek i udowodnili,że nie ma potworów,duchów itp. to i tak zawsze uciekają jeśli go zobaczą :D ALE I TAK KOCHAM TĄ BAJKĘ A PRZEDE WSZYSTKIM SCOOBY'EGO ♥
  • awatar Buuła. ♥♥: Scooby doo♥
  • awatar Abbey i Lagoona: scooby - jest bardzo śmieszny i wiecznie głodny .Próbuje się z każdym zaprzyjaźnić .Jest wierny kudłatemu. kudłaty - za jego wierne oddanie scooby'emu i dzielenie się z nim swoimi cechami . velma - za jej intelekt i znajdowanie poszlak. daphne - za jej świetny styl i kupowanie scooby chrupek XD . fred - za dziwne pułapki i za przywodnictwo w grupie .Oraz za jego okrzyki XD . Zastrzeżeń narazie nie mam .Świetna bajka - film !
  • awatar KubaSD: Scooby- pies kocham go za tą odwagę po Scooby Chrupkach ;) vel- madra glowa kudłaty-kumpel Scooby'ego,żarłok daphne- caloksztalt fred-pulapki w sumie nic mnie nie denerwuje w bajkach,chodź może troche co ty napisałaś ,ze uciekanie od potworow i innych zjaw. FAJNY POMYSŁ Z TYMI DYSKUSJAMI. CZEKAM NA NASTĘPNE A I NIE MOGE SIE DOCZEKAC ZDJEC Z MONSTER TRUCK :D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (33) ›
 

samotnia
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

samotnia
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

sangadin55
 
Jej... Ile mnie tu nie było...
Powiem tak. Wiele się w moim życiu zmieniło. Coraz ważniejsze jest dla mnie spisywanie moich myśli, przemyśleń. Po prostu gdy coś mnie przerasta, zapisuję to. Wtedy wszystko staję się łatwiejsze... choć trochę.
Internet jest moim pamiętnikiem oraz klubem dyskusyjnym.
Następna rzecz, którą pokochałam. Dyskutowanie. Może to dzięki mojej pani od polskiego, która jak na razie niewiele mnie nauczyła? :)
Uwielbiamy z nią w klasie dyskutować. Oczywiście nie o utworze, który w danym momencie omawiamy. :)

W każdym razie chciałam Wam tylko ogłosić wszem i wobec.
POWRACAM!

 

zawadiaka92
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 

Kategorie blogów