Wpisy oznaczone tagiem "Dawid" (76)  

niewiarygodna
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
niewiarygodna:

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

asumi10
 
Hejka!
(Ten post jest specjalny i będzie dość długi oraz miał wiele zdjęć, jeśli jesteś fanką Dawida Kwiatkowskiego to śmiało czytaj, a i jeszcze jedno nie jestem fanką tego gościa, na koncert poszłam z ciekawości ! :) )

W sobotę o 17 popołudniu pojechałam z moją koleżanką z poza miasta na koncert Dawida Kwiatkowskiego, który odbył się pod miejscową galerią handlową. Na początku ludzi było nawet mało. Byłam gdzieś tak w 5, może 6 rzędzie. Po kilkunastu minutach zostałam już okrążona przez nastolatki, głównie gimbaze. Ludzi było bardzo bardzo dużo. Dawid trochę się spóźniał, gdy wyszedł na scenę to myślałam, że bębenki mi pękną, bo dziewczyny strasznie piszczały.

2015-09-19 17.19.35.jpg


Między piosenkami pił wodę z butelki, raz zapytał się nas czy chce się nam pić, cały tłum odpowiedział: TAKKKKK !!! Udał, że te butelkę rzuci na publiczność, ale jednak tego nie zrobił, ponieważ laski by się pewnie pozabijały o tę wodę XD.

2015-09-19 17.29.23.jpg


Gdzieś w połowie koncertu tłum dziewczyn ruszył w stronę sceny i zaczął okropnie piszczeć, aż uszy sobie zatykałam. Nie wiedziałam co się dzieje, wszyscy nagle się pchali do przodu, a ja nie mogłam się zatrzymać, podskoczyłam jak najwyżej mogłam i ujrzałam Dawida robiącego sobie zdjęcia z dziewczynami w pierwszym rzędzie oraz masę ochroniarzy wokół niego.

2015-09-19 17.51.20.jpg


Wtedy wszystko było grane, Dawid zeszedł ze sceny. Cały koncert miał ubrane okulary przeciwsłoneczne, więc jego twarzy całej nie było widać. Po ostatniej piosence nagle je ściągnął i znów zaczęły się piski i przepychanki do przodu XD. Przez cały koncert wszyscy, ale zupełnie wszyscy robili zdjęcia i kręcili filmy na komórkach (w sumie ja też, aż mi zabrakło pamięci XD).

2015-09-19 17.26.51.jpg


Gdy Dawid zeszedł ze sceny, to w jednej chwili calusieńki tłum lasek pobiegł za tył sceny. Ja miałam dać sobie spokój, nie zależało mi jakoś specjalnie na jego autografie oraz wspólnym zdjęciu, ale moja koleżanka jest jego wielką fanką i poleciała razem z tym tłumem, a ja za nią, bo nie chciałam się z nią rozłączać. Potem stałyśmy ściśnięte z innymi ludźmi przy jakimś namiocie za sceną przez kilkanaście minut, warunki do przeżycia były ciężkie, duszno i ciasno, o dziwo byłyśmy przy samych barierkach. Po jakimś czasie wyszedł Dawid zaczął robić sobie zdjęcia i dawać autografy dziewczynom od prawej strony, ja stałam tak gdzieś na środku. Cieszyłam się, że będę mieć z nim fotkę, już był koło mnie, ale nagle ochroniarze otworzyli bramki zaledwie metr ode mnie i zaczęli popychać do tyłu wszystkich (ja prawie się wywaliłam, a co ja mówię, cały tłum się prawie przewrócił, to zadziałało jak domino), aby zrobić przejście dla Kwiatkowskiego, który szybko poszedł do jednego z magazynów tej galerii handlowej. Wtedy laski zaczęły kopać i walić w drzwi do tego magazynu XD, jak dzikusy.

2015-09-19 17.51.56.jpg


Później tłum powędrował na galerie z nadzieją, że tam może będzie Dawid, a tak samo moja koleżanka i ja. Przeszłyśmy tą galerię handlową z 3 razy. Byłam trochę głodna i kupiłam sobie coś w KFC. Potem przyjechali rodzice mojej koleżanki po nią oraz mój tata, który poszedł ze mną jeszcze na koncert Fun Factory, które bardzo mi się podobało oraz Doktora Albana.  Do domu wróciłam ok. 9. Byłam MEGA zmęczona, bolały mnie stopy od skakania i plecy od stania.

2015-09-19 17.25.01.jpg


Ogólnie koncert mi się podobał, nawet ściągnęłam sobie na komórkę kilka fajnych piosenek  Dawida Kwiatkowskiego na swoją komórkę.

Wooow, ale się rozpisałam.

-----------------------------------------------------------------------

Czy zauważyliście, że jestem zmienna jak pogoda ? Jeśli nie, to macie szanse to zobaczyć. Pół tora tygodnia temu jeszcze chciałam zrobić zamówienie na Yatta, potem kilka dni później zmieniłam zdanie i zaczęłam zbierać kase na nową komórkę, a wczoraj nagle stwierdziłam, że nowa komórka poczeka i zrobię jednak zamówienie. W wczorajszy wieczór właśnie złożyłam zamówienie za ponad 100 zł.  Oczywiście, potem miałam wątpliwości czy podałam dobry adres, czy wybrałam właściwe rzeczy itp.. Wszystkich razem jest chyba 7. Zdradzę tylko, że zamówiłam torbę, mangi i jakieś tam pierdółki.

Chciałam napisać ten post już wczoraj, ale kompletnie nie miałam czasu, a tak na serio, to przez cały weekend. W sobotę do popołudnia rozwiązywałam z przyjaciółką zadania z matematyki, potem nauka i koncert...spanko. Niedzielę zaczęłam od robienia dekoracji na gazetkę szkolną, kościół, nauka i robienie plakatu wyborczego, później pojechałam do babci, wróciłam wieczorem i znów robię ten plakat, mycie włosów, nauka, telewizja...spanko i tak mi właśnie minął weekend, zdecydowanie za szybko, nie miałam nawet czasu na komputer.
  • awatar real_kjp: Nie jestem fanka Kwiata ale wpis bardzo ciekawy ;)
  • awatar ♥死神 ♥: Nie słucham kwiatka, ale bardzo ciekawa relacja :P A co zamówienia, to czasem warto być zmiennym, a czasem nie :P
  • awatar Victoria :3: Ja też nie przepadam za Dawidem Kwiatkowskim.Takie trzynastoletnie fanki mnie zawsze rozbrajają xD Pozabijałyby się o to by dotknąć choćby jego paluszka,albo o kropelkę wody z butelki z której pił,a na co dzień nazywają się *siostrami* xDDD
Pokaż wszystkie (6) ›
 

west_coast_poland
 
SmokinCat: Cześć, jestem Dawid, jestem tu nowy. Najbardziej lubię jeść spędzać czas z moją dziewczyną i słuchać muzyki. Moim ulubionym gatunkiem jest Rap. Jeszcze w sumie nie wiem co będę to dodawał xd. pozdrawiam wszystkich. :D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (14) ›
 

tylkomojeszczescie
 
Klara.: - Może już to zostaw, co?- spytałam męża patrząc jak się męczy z drzwiami, i ciągle jest coraz gorzej.
- Chyba nie pozostaje nam nic innego jak kupić nowe drzwi.- pokręcił zrezygnowany głową.
- Też mi się tak wydaje, chodź już spać, zmęczona jestem, a obiecaliśmy Marcelowi*, że pojedziemy do zoo.
- Wiem, pamiętam.

Po powrocie z zoo weszliśmy do domu mega zmęczeni, wczorajsza impreza nas się jeszcze trzymała.
- Dobrze kochanie, to idź teraz do swojego pokoju trochę się pobawić, a zaraz zrobię obiad to cię zawołam i zjemy sobie, dobrze?- powiedziałam na szybko. Kiwnął tylko głową i poszedł do swojego pokoju.
- Co tu robisz i jak się tu dostałeś?!- spytałam wkurzona widząc, że Rafał siedzi w mojej kuchni i pije moją kawę z mojego ulubionego kubka!
- Wszedłem sobie drzwiami, nie ciężko jest otworzyć, macie kiepskie zamki, a dla osoby, która kiedyś była ślusarzem to nie problem.- uśmiechnął się głupkowato.- A co tutaj robię? Siedzę, pije kawę, czekam na Was.- O Kamil, dobrze, że jesteś. Właśnie opowiadałem Klarze, że nie zbyt trudno było się tu dostać.
- Co on tu robi?! Wynoś się stąd w tej chwili.- Mój mąż aż kipiał ze złości.
- Sprawa ma się jasno. będziecie mi płacić, coś jak kieszonkowe, alimenty, nazywajcie to sobie jak chcecie. Nie mam za co moich berbeci utrzymać, gówniarze tylko chodzą, jedzą i srają. A pampersy drogie, mleko też drogie. Ja nie pracuje, a wy sobie radzicie świetnie. Pani manager czy kierownik restauracji i pan kierownik działu w biurze. Nieźle wam się powodzi. Umówmy się na 2 tysiące miesięcznie. Ja jestem w stanie sie za to utrzymać, a wy macie dużo więcej kasy ode mnie.- wstał z krzesła.- Ja wam w zamian daje spokój, zero nachodzenia, gróźb na drzwiach i tak dalej. To co jesteśmy dogadni?!- uśmiechnął się złośliwie.
Podeszłam do niego i wymierzyłam mu najmocniejszego liścia jakiego umiałam. Złapał się za policzek i popatrzył na mnie złowrogo.
- Coś ty zrobiła!- krzyknął
- Wynoś się stąd debilu! Nie chce cię tu więcej widzieć. - zamachnął sie na mnie ale Kamil złapał jego rękę w locie i mu ją wykręcił. Potem zaczęli się bić. Nawet nie próbowałam ich rozdzielać, wiedziałam, że Kamil wygra. Zawsze wygrywa, gdy staje w mojej obronie. Po chwili do naszego mieszkania weszła Martyna z Damianem i dzieciakami, widząc co się dzieje Damian przybiegł do nas, a Martyna zaniosła dzieciaki do pokoju Marcela, aby sie z nim pobawiły. Damian ich rozdzielił.
- Co sie dzieje?- spytał Damian.
- Później. Wynoś się stąd. Jeszcze raz cię tu zobaczę, albo koło restauracji czy przy moim dziecku to cie zakatrupię i zakopie. Masz pół sekundy, żeby się stąd wynieść, jak nie to inaczej będziemy rozmawiać. - za chwilę go nie było. Posprzątałam krew co była na panelach i zrobiłam nam po kawie. Damian z Kamilem nadal się wściekali. Martyna płakała jak głupia a ja stałam wkurzona i opierałam się o wyspę.
- Nie płacz głupia. Nic się przecież nie stało.
- On znowu się miesza Wam w życie, przecież to psychol. Kiedyś Wam krzywdę zrobi.- chlipała w rękaw Damiana.
- Mamusiu, czemu płaczesz?- Daria wpadła do nas do kuchni.
- Juz nie płacze słońce, idź się dalej bawić.- pocałowala ją w czoło.
- Dobrze.
- Nie płacz, serio, nie ma nad czym. Kamilowi się zagoi i nadal będzie piękny.- pocałowałam bruneta w czoło i zachichotałam.
- Zawsze płacze jak coś się dzieje.- wzruszyłam ramionami wskazując na Martynę.
- Myślisz, że wróci?- spytała po chwili.
- Nie sądzę, dostał taki wpierdziel, że się nie odważy.
- A jak się odważy?
- Dostanie jeszcze raz, albo tym razem inaczej będziemy gadać.


* w związku z tym, że niedawno się wygadałam przez przypadek jak mój syn się nazywa w realu to juz będę używac jego prawdziwego imienia.  ;)
  • awatar misia: serio? Miał aż taki tupet? Co za dupek, mam nadzieję, że nie wróci już nigdy i da wam spokój. Ładne imię waszego syna ;)
  • awatar megi94: Co za tupet, jak w ogóle mu coś takiego do głowy przyszło? Naprawdę powinniście na niego uważać, z takimi psychopatami to nigdy nic nie wiadomo
  • awatar Blonde Angel: nienormalny człowiek. zgłoście jakieś nękanie, stalking, groźby i w ogóle, on nie może sobie taki bezkarny chodzic. len pieprz.ony kieszonkowego się zachciało, do roboty kur.... a nie ludzi nachodzic!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (11) ›
 

bree.dolls
 
  • awatar ♣ Queen Trefl ♣: Tak się spytam... czemu tag "monster high" widnieje przy każdym Twoim wpisie, nie koniecznie związanym z tą tematyką? Po prostu chcę wiedzieć (″・ิ_・ิ).
  • awatar gość: Świetna piosenka! ^^
  • awatar quietturquoisecat: @♣ Queen Trefl ♣: Psst, żeby nabić więcej komentarzy ;u;
Pokaż wszystkie (6) ›
 

kamidin2
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
Jopi:

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

kamidin2
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
Jopi:

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

kamidin2
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
Jopi:

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

kamidin2
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
Jopi:

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

modax2
 
Screenshot_2014-03-18-22-00-51.png

To prawda :*
//Malinka
I jeszcze jedno jakbym mogła was poprosić o zajrzenie na mojego instagrama (zaobserwowania, polubienia, jeśli Wak się oczywiście spodoba) :) bardzo Wam z góry dziękuję :) instagram.com/malina1022
 

modax2
 
Hejka :D co wy na to żeby te rzeczy, które nosi kwiat stały się bardziej popularne?  Mam tu dla Was zestaw, który być może Was zainteresuje i zaciekawi :D

2d2cafa204b984f7ad649117707e16ff54f0c96fl.jpg


21e18afda9d6c6a5b777645a4a7e1d57ba1fc123l.jpg


s2_118858.jpg


Pozdrawiam / Malinka
 

othercuteboy
 
Ask: ask.fm/othercuteboy
Tumblr: othercuteboy.tumblr.com/

Bardzo mi się podoba dzisiejszy dzień. Taki pozytywny c:
Wstałem oczywiście o 14, no bo jakżeby inaczej w niedziele, ale byłem/jestem na spotkaniu ze znajomymi (teraz rozleźli mi się po domu i nijak nie idzie tego stąd wyegzorcyzmować), a do tego pisałem z jakimś takim zajebistym facetem *.*
A tak ogólnie, to ja jestem troszeczkę wstawiony, więc pewnie piszę dość nieskładnie, dobrze tylko, ż taty nie ma w domu, bo byłby trochę przypał.
I ta ogólnie gadamy o życiu, trochę o nauczycielach i tak nam wyszło, że w naszej klasie (małej, bo małej, niecałe 20 osób) to chyba nikt nie jest heteronormalny.
z resztą, nasza szkoła znana z posiadania, dziwnych, przekombinowanych artystycznych profili, ma tez to do siebie, że zarówno uczniowie, jak i nauczyciele są dość specyficzni. Takie wariaty po prostu, że nawet ja wymiękam.
 

justki
 
WRESZCIE. Wolne popołudnie. Zamierzam zrobić z nim wszystko czego mi się zachce. Przez ten tydzień zdążyłam się zmęczyć wstawaniem, siedzeniem długo w szkole, nauką do późna i stresem. Dlatego it's time for relax! A zapowiada się całkiem miło, w ciepłym pokoju z herbatą/kawą. I nawet humor wyśmienity. Bo dostałam coś na co czekałam od paru dni. Jeszcze niecały miesiąc ^^

20130913_142558.jpg



Miłego popołudnia! :D

Ki.
 

waterfall
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

onewish
 
-Nie nie w rzeczywistości.
-Że co?
-Teraz rozumiem.Pamiętasz jak miałyśmy derzawi??
-No tak.
-To oni.Cofają czas więc robią i tak żeby nikt o tym nie pamiętał jak w filmie.Jednak my zawsze gdzieś byłyśmy czarownicami więc nie do końca o tym niepamiętałyśmy.
-Że co??-nie rozumialam jej i  nie zamierzałam.
-Potem ci to wytłumacze.To co teraz robimy ??
-Jak to co?? Mamy zeszyt ;)
-UUU co planujesz??
-Najpierw odteleportuje cię do domu ,a potem przśpiesze czas.
-Zrób to szybciej mama zaraz zadzwoni.
I rzeczywiście odezwał się telefon.
-Halo?-odebralam
-Wyszła 10 minut temu.Nie ma za co.Dowidzenia.
-No to lecimy-pomyślałam o durtce przed domem wiki.
-Pa!
-Hej!
-Wracam.-pomyślałam ale nagle poczułam się jakbym była zakochana i to uczucie nie bylo moje tylko ...Natalii szła z Dawidem.
- No dalej jak jest zaklęcie na niewidzialność... a tak!
-Niewidzialna czy widzialna niech znikne ja i moja twarz owalna.-Wyrecytowałam cicho

I byłam niewidzialna lecz nie słyszałam co mówią więc podeszłam bliżej.Mówili o nich jednak ja słyszałam też ich Myśli
*Dawid*
-Hmm... co b tu zrobić żeby ją rzucić a potem znaleźć następną??

-Gówno-powiedziałam szeptem
-Słszałaś coś ??-zapytał Dawid Natalkę
-Nie nic nie słyszałam-odpowiedziała
-Haha teraz będzie zabawa!-pomślałam
-auuuuu!!-zawyłam jak wilk
-O mój boże czy tu są wilki-zapytała Natalia
-NIe-odpowiedział Dawid ale pomyślał:
-Niewiem  a jeśli są ?? Zostawie im Natalę na pożarcie.
-Haha co za tchórz!-pomyślałam
-Jestem duuuuuchem i porwe wasze dusze!-o mało co nie pękłam ze śmiechu
-To tylko jakieś wyglupy-powiedział Dawid
W tym momencie podniosłam Natalkę a ona zaczęła wiszczeć (normalne) ale jego zachowanie jeszcze bardziej mnie zdziwiło.Uciekł.
-To nie był chłopak dla ciebie.-Dodałam i przeteleportowałam się do swojego pokoju zostawiając Natalę samą.

                      ****
-Nieuwierzysz normalnie co zrobiłam!-powiedziałam do Wiki i jej wszystko opowiedziałam.

Ona o mało co nie pękła ze śmiechu.Zresztą ja też.

-Naprwdę??-Wiki nadal nie mogła uwierzyć w to jak się zachował Dawid.
-No przecież mówie.
-Hahahaha!!
-Wiki! Przestań zaraz wybuchniesz!
-Sory sory.Już powaga.

Weszłyśmy do klasy.Wiki powiedziała
-Nie nie nie stop!
-Co się stalo?
-Pani zaraz spadnie dziennik jemu wyleje się herbata prosto na dziennik i moje oceny pójdą się gonić.

Rozejrzałam się czy nikt nie usłyszał tego co powiedziała Wiki.Gdy nagle zobaczyłam coś dziwnego...

________________________________________________________

Mam nadzieję że się podoba ;) Naszła mnie jakaś wena twórcza nie przyzwyczajajcie się :P

PA! :*
 

podobniejakty
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

podobniejakty
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

podobniejakty
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

podobniejakty
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

podobniejakty
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

podobniejakty
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

podobniejakty
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

podobniejakty
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 

Kategorie blogów