Wpisy oznaczone tagiem "Duch Święty" (20)  

sprawaboga
 
Kefas84: Życie z Bogiem jako Ojcem, Jezusem Chrystusem jako Zbawicielem oraz Duchem Świętym jako przyjacielem, który prowadzi i doradza - wprowadza nowy wymiar. Nie ma nic niemożliwego... Uzdrowienia, wypędzenia, cuda, znaki, proroctwa i wiele, wiele innych wspaniałych rzeczy w których objawia się welkość, moc i chwała Boża.

Błogosławię i pozdrawiam

Piotr <><
 

ebook-dokument
 
Autor: Sylwia Palka  

Polska wielką szansą Kościoła?

„Musicie być mocni mocą nadziei, która przynosi pełną radość życia i nie dozwala zasmucać Ducha Świętego!” – mówił św. Jan Paweł II podczas jednej z pielgrzymek do Polski. Duch Święty od dwóch tysięcy lat ożywia Kościół, prowadząc Go na nieznane tereny i stawiając przed Nim wielkie wyzwania. Co to jednak oznacza, gdy mówimy o sobie, że „jesteśmy katolikami”? Czy Kościół w Polsce stoi przed jakimś wyjątkowym zadaniem? Czy Duch Święty wymaga od Polaków szczególnej postawy?

W drugiej części bestsellerowej książki "Co Duch Święty mówi do Kościoła w Polsce?" znani charyzmatycy i ewangelizatorzy wyjaśniają, co stanowi sens ich niezwykłych misji, przed jakimi problemami oraz wyzwaniami stoi Kościół w Polsce. Tłumaczą także, w jaki sposób każdy, kto kocha Pana Jezusa, może korzystać z darów Ducha Świętego, by wypełniać Bożą wolę. To książka o wielkiej mocy i zaskakującym działaniu Pana Boga, a także o wyjątkowej roli Polski w dzisiejszym, oddalającym się od Chrystusa, świecie.

O Kościele w Polsce mówią w tej książce:

- o. Remigiusz Recław

- Marcin Zieliński

- Bp Andrzej Siemieniewski

- ks. Krzysztof Kralka

- Myrna Nazzour


Szczegóły publikacji:
www.nexto.pl/(…)co_duch_swiety_mowi_do_kosciola_w_p…

--------------------------------------------------------------------------------------------------
Więcej ebooków z działu "dokumentalne" znajdziesz tutaj:
masz24.pl/ebooki-dokument-literatura-faktu-repor…
-------------------------------------------------------------------------------------------------
 

sprawaboga
 
Kefas84: Bóg jest DOBRY!! Każdego dnia czyni tyle wspaniałych rzeczy a zaślepieni ludzie tego nie dostrzegają.
Gdy ktoś się załamuje bo otrzymał od lekarza informację ,że ma raka to w tym czasie inna osoba otrzymuje uzdrowienie z raka.

Gdy ktoś oddaje się całkowicie swojemu nałogowi, w tej samem chwili inny człowiek zostaje wyrwany ze swoich nałogów silną Bożą dłonią.

Dlaczego tak się dzieje? Ponieważ jedni proszą i wierzą, że dobry Bóg ich wybawi a w tym czasie inni wierzą tylko we własne siły...

Jezus Chrystus dzisiaj zbawia, uzdrawia, uwalnia i pokrzepia.

Zaufaj Mu w swoim sercu i uwierz, że umarł On dla Ciebie oraz zmartwychwstał dla Twojego zbawienia a zmieni On Twe życie. Zaczniesz dostrzegać i doświadczać Boże Królestwo w swoim życiu i otoczeniu. Będziesz zbawioną osobą która już NIGDY nie zostanie sama gdy na horyzoncie pojawią się problemy. Zaczniesz doświadczać tego w jak wspaniały i często ponadnaturalny sposób Bóg przeprowadzi Cię przez kłopoty Twego życia.

Uwierz w Jezusa bo On umarł dla Ciebie...
Umarł po to byś Ty mógł żyć i być mógł mieć kontakt z Dobrym Ojcem...


Zostań z Bogiem. Błogosławię Cię w imieniu Pana, Jezusa Chrystusa. Niech mądrość i poznanie staną się dzisiaj Twoim udziałem oraz niech Duch Święty przekona Cię o prawdzie.

Kefas <>< :)
 

letitrain
 
Tak mnie ostatnio naszły myśli, nie wiem czy słuszne czy nie, ale chodzi mi ta teoria od kilku dni po głowie i myślę sobie: dlaczego by o tym nie napisać? ;)

Od razu mówię - nie chcę podważać tu teorii na temat istnienia Boga, moim celem nie jest obrażenie czyjegoś myślenia o wierze, gdyż sama zaliczam się do osób wierzących w istnienie Jezusa. To, co napisałam poniżej jest tylko i wyłącznie moim zdaniem, moim głębszym wyobrażeniem Boga jako części człowieka.

Otóż:
Leżąc na łóżku jakieś 5 dni temu zastanawiałam się nad sensem zdania, że Bóg mieszka w każdym z nas i że jest On obecny w 3 osobach. Jest to nie do pojęcia przez zwykłego zjadacza chleba, że jedna osoba może być na raz trzema..

hm..

Przechodząc do rzeczy i baaaardzo skracając moje przemyślenia, doszłam do wniosku, że nasze ciało - ciało ludzkie - jako że również składa się z pewnych części, jest bardzo podobne do Boga nie w sensie wyglądu, ale również działania czy inaczej mówiąc - funkcjonowania.
Wystarczy wyobrazić sobie i założyć, że zarówno Bóg Ojciec, Syn jak i Duch Święty stanowią jeden organ naszego ciała.

Boga można porównać do rozumu. To on stanowi centrum naszego myślenia i odpowiedzialności za podejmowane przez nas działania, odpowiednio wcześniej przemyślane oraz przeanalizowane właśnie dzięki pomocy rozumu. To dzięki niemu możemy myśleć, analizować, dochodzić do wszelkich wniosków, bez niego nasze życie nie miałoby sensu. Bylibyśmy istotami żyjącymi bez konkretnego celu na tym świecie.

Drugim, najważniejszym organem jest nasze serce. To właśnie do niego można porównać Syna, czyli Jezusa. Często słyszymy takie słowa jak "kieruj się sercem", ale co one tak właściwie oznaczają? Mamy nie tylko przemyśleć swoje decyzje ale także poczuć, że są one prawidłowe. Nie powinniśmy podejmować jakichkolwiek działań, które poddajemy w wątpliwość lub po prostu czujemy, że nie będą one dla nas słuszne czy korzystne. Ale.. jak to poczuć? Metoda jest tylko jedna: modlitwa. To dzięki niej poczujemy, czy podejmujemy właściwą decyzję, czy też nie.

Ducha Świętego natomiast, jako że jest on "duchem", można porównać do naszego sumienia. Działanie Ducha Świętego opiera się głównie na tym, że mówi on do nas samych, często słyszymy jego głos. Sprawa dotyczy tego, czy potrafimy usłyszeć siebie samych, swoje własne sumienie czyli właśnie głos Ducha.. Idąc tym tropem, zdanie "Duchu Święty, który oświecasz serca i umysły nasze..." interpretuję jako: Duchu Święty, który pomagasz mi zrozumieć Ojca i Syna :)

Kolejne moje spostrzeżenie w tej sprawie.. Kiedy czynimy znak krzyża, wypowiadając słowa "W imię Ojca" dotykamy czoła (rozum).. "I Syna" - klatki piersiowej (serca). "I Ducha Świętego" - dotykamy kolejno ramion lewego i prawego, oznaczać to może (oczywiście wg mojej małej interpretacji), że Duch Święty działa w nas i nie jest on namacalnym organem naszego organizmu, jednak tak samo ważnym jak pozostałe.


Podsumowując - każde z tych organów nie miałoby sensu istnienia, gdyby nie tworzyły pewnej całości, czegoś, gdzie mogłyby się nawzajem wszystkie przenikać i uzupełniać, a taką całością jest właśnie organizm ludzki.
"Czyż nie wiecie, żeście świątynią Boga i że Duch Boży mieszka w was?" (1 Kor 3, 16)

Pozostawiam Was z tymi moimi przemyśleniami i bardzo zachęcam do komentowania, będzie mi bardzo miło jeśli przedstawicie swoje zdanie na ten temat. Może nasuną się jakieś nowe wnioski? Kto wie :)
 

sprawaboga
 
Boża miłość jest nie zmierzona. Bóg kocha każdego a Jego wolą jest by  po śmierci każdy mógł mieszkać u Jego boku. Jednak to my musimy podjąć suwerenną decyzję czy chcemy kroczyć Jego drogą.

Jezus Chrystus - Syn Boży, umarł na krzyżu biorąc na siebie wszelką winę człowieka. Poniósł ofiarę.
Zmartwychwstał trzeciego dnia zwyciężając tym samym wszelki grzech, śmierć oraz choroby.

To dlatego dziś jesteśmy świadkami uzdrowień dokonywanych w imieniu Jezusa. Jezus powiedział: "O cokolwiek będzie prosić Ojca mego ,proście w imieniu moim a będzie Wam dane". W dziejach Apostolskich 4;12 napisane jest że nie ma w nikim innym zbawienia jak tylko w Jezusie :)

Bóg nie tylko wykupił nas z grzechu ale dał bardzo prostą drogę do zbawienia. Wystarczy uwierzyć, że Jezus Chrystus jest Panem, że umarł i zmartwychwstał. Gdy uwierzymy sercem, wkraczamy na Bożą drogę. Decydujemy się żyć według Bożych zasad. Zaczynamy dostrzegać jak Bóg codziennie w wielki i wspaniały sposób działa.

Możemy ogłaszać zwycięstwo Jezusa Chrystusa nad chorobami i widzieć uzdrowienia.
Możemy ogłaszać zwycięstwo Jezusa Chrystusa nad problemami i widzieć rozwiązania.
Możemy stać się pełnoprawnymi Bożymi dziećmi, prowadzonymi w ponad naturalny sposób przez Ducha Świętego i używać Jego darów :)

Jeśli jesteś dzisiaj chory na nieuleczalną chorobę.
Jeśli jesteś dzisiaj pod ścianą i uważasz, że nie ma wyjścia z Twojej sytuacji.
Jeśli próbowałeś już wszystkiego by sobie pomóc i to wszystko zawiodło.
Jeśli masz problemy w kontaktach z innymi osobami (także w rodzinnym gronie).
Jeśli boisz się śmierci i nie jesteś pewien swojej przyszłości.

Chcę Ci powiedzieć, że jest nadzieja która jak głosi Boże Słowo NIGDY NIE ZAWODZI.
Jezus Chrystus powiedział: "Ufajcie, ja zwyciężyłem świat", co znaczy, że Jezus zwyciężył wszelki cielesny i duchowy problem.
Kiedy człowiek się nawraca, zaczyna wierzyć w Jezusa i przyjmuje Go do swego serca wtedy nie ma rzeczy niemożliwych ponieważ Bóg już bliżej nas być nie może. Nie stoi obok nas ale jest w nas i mieszka w naszym sercu. W Biblii jest napisane "Jeśli Bóg jest z nami to któż przeciwko nam?".

Uwierz Jezusowi. Zacznij czytać Żywe Boże Słowo. Zacznij rozmawiać z Bogiem i zaproś Jezusa do swojego serca. Oddaj ster swego życia Temu który ma najlepszy plan dla Ciebie :)

Jeśli zmagasz się z jakimś z problemów które powyżej napisałem lub też wahasz się lub chcesz oddać życie Jezusowi Chrystusowi to napisz do mnie na skrzynkę.

JEST NADZIEJA !!!! :) Mamy XXI wiek a dzięki JEZUSOWI CHRYSTUSOWI ślepi widzą, głusi słyszą, niemi odzyskują głos, guzy nowotworowe znikają, choroby psychiczne ustają i wiele innych spraw dzieje się za sprawą BOGA :)

Uwierz dzisiaj. Nie przypadkowo to czytasz :) Bóg nie jest Bogiem przypadku. Biblią naucza "Skosztuj i zobacz jak dobry jest Pan". Spróbuj... Skoro zawiodłeś się na wszystkim innych daj szansę Bogu a nie zawiedziesz się :)

Błogosławię w imieniu Jezusa Chrystusa i serdecznie pozdrawiam :)

Kefas <>< :)
 

letitrain
 
Dobry wieczór wszystkim :)
Długo mnie nie było ale to przez brak weny do pisania, pracę, egzamin i kilka dodatkowych spraw..
Ale już nadrabiam zaległości :)


Gdy byłam mała, uczono mnie, że Bóg mieszka w kościele. A więc chodziło się do kościoła jako do mieszkania Boga, do miejsca, gdzie można przebywać z Nim sam na sam, gdzie czujemy się jak w domu ale jednocześnie obowiązują pewne zasady, do miejsca, gdzie można się skupić i niczego więcej oprócz ciszy i mszy się nie zastanie..

Kiedy byłam starsza, dowiedziałam się, że Bóg w jakiś magiczny sposób mieszka owszem, w kościele, tylko że On ma wyznaczone pewne miejsce, które zwie się tabernakulum. Sprawy trochę inaczej wtedy wyglądały. Chodziło się oczywiście do "domu Boga", modliło się tylko i wyłącznie tam, ponieważ (zgodnie z naukami, które mi przekazywano!!) tylko tam był Bóg i modlitwa w kościele przynosiła prawie 100 procentową pewność, że to o co proszę zostanie spełnione. Zobaczyłam, że kościół to nie tylko modlitwa i msze, ale także adoracja, uwielbienie, wesołe chrześcijańskie piosenki, oaza, próby, ludzie, strojenie ołtarza, szukanie figurek na procesje.. Gdzieś w tym wszystkim był Bóg, który mieszkał w małym, czerwonym światełku. Oczywiście kiedy przechodziło się obok to wypadało przyklęknąć. Pamiętam jak ksiądz proboszcz, który przygotowywał mnie do I Komunii Świętej powiedział kiedyś takie słowa: "Gdy byłem mały, zawsze kiedy chodziłem do kościoła to szukałem czerwonego światełka bo wiedziałem, że tam jest Jezus". Wszystko było takie piękne, bliska obecność Boga, kiedy mieliśmy próby chóru lub śpiewu na bierzmowanie..

[Krótka historyjka: Gdy byłam mniejsza, wypatrywałam z niecierpliwością kiedy mała lampka zacznie migać, bo wydawało mi się, że Bóg chce do nas coś powiedzieć, że on jako to światełko rusza się tam w środku i mówi do modlących się. Ta sytuacja nie trwała długo, nie jest to efekt jakiejś choroby psychicznej czy zaburzeń, po prostu tak miałam przez krótki okres mojego dzieciństwa :P ]

Tak było w sumie do niedawna.
Ale przecież w Piśmie Świętym jest napisane "Czyż nie wiecie, że ciało wasze jest świątynią Ducha Świętego, który w was jest, a którego macie od Boga, i że już nie należycie do samych siebie?"

Bóg nie mieszka w kościele w światełku, ale w każdym z nas :) On stworzył nas na swój obraz i podobieństwo. Mamy jakąś część Boga i nie musimy przychodzić gdzieś w jakieś inne, obce miejsce i spotykać się z Nim, ale możemy to spotkanie zrealizować w nas samych, gdzieś w zaciszu naszych myśli, w fizycznym miejscu, gdzie czujemy spokój, ciszę, gdzie nikt nam nie będzie przeszkadzał...
Kiedy podczas studiów byłyśmy z koleżanką w Łagiewnikach, na zapytane przeze mnie pytanie, które brzmiało „Czy to według Ciebie nie jest dziwne? Po co są te wszystkie cerkwie, kaplice, kościoły?.. Przecież Bóg mieszka w każdym z nas i to nasze ciało ma być świątynią a nie jakaś budowla..” odpowiedziała „Bo tam się można wyciszyć i wiadomo że tam znajdziemy Boga”.
Odpowiedź godna mistrza ;)

W takim razie ja swój kościół mam w górach, w lesie, daleko od zgiełku i natłoku innych ludzi, ponieważ to właśnie tam się wyciszam.. i tam nie ma żadnego czerwonego, niebieskiego czy jakiegokolwiek światełka. Jestem tylko ja i moje myśli, ja i Bóg, ja i natura..
Ktoś może powiedzieć że to owe światełko ma tylko symbolizować obecnego tam Jezusa. Na to też mam odpowiedź, która wysunęła mi się w trakcie pisania tego postu. Kiedy jestem w górach czy w lesie o którym już mówiłam, jestem tam ja i świadomość, że WSZYSTKO co mnie w danej chwili otacza jest cudownym dziełem Boga. Tak.. To właśnie przyroda jest moim, można powiedzieć, „czerwonym światełkiem” , które przypomina mi o obecności Chrystusa we mnie. Czyż to nie jest o wiele bardziej dobitny i realny znak o działaniu Boga niż jakieś światełko?

A dziś? Kto naucza o mieszkaniu Boga? Kto (mam na myśli ludzi świeckich) mówi ludziom o Bogu?
No właśnie.. prawie nikt. Mało jest takich osób, które "ośmielą się" w ogóle zacząć rozmowę na Jego temat.

Czy będąc u kogoś w gości, nie zapytacie o pozostałych domowników? Raczej rzadko się zdarza aby nie „zgadać się” o pozostałych mieszkańcach danego domu. Dlaczego więc zapominamy lub boimy się czy wstydzimy zapytać o domownika, który mieszka w nas samych? Dlaczego potrafimy rozmawiać o pobożności ciotki, babci czy sąsiada a nie potrafimy rozmawiać o nas samych? Dlaczego chcemy żyć dobrze, mając wszystko co nam potrzebne do życia jednocześnie wielbiąc Boga a nie żyjemy według Pisma? Dlaczego wytyczamy sobie własne cele, plany, wierzymy we własne siły przypominając sobie o Jezusie tylko i wyłącznie wtedy, gdy powinie nam się noga?

Watro zastanowić się czasem nad tym, kto w danej sytuacji czy chwili tak naprawdę wtargnął do naszej duchowej świątyni..

"Niech się nie trwoży serce wasze. Wierzycie w Boga? I we Mnie wierzcie! W domu Ojca mego jest mieszkań wiele. Gdyby tak nie było, to bym wam powiedział. Idę przecież przygotować wam miejsce. A gdy odejdę i przygotuję wam miejsce, przyjdę powtórnie i zabiorę was do siebie, abyście i wy byli tam, gdzie Ja jestem. Znacie drogę, dokąd Ja idę». Odezwał się do Niego Tomasz: «Panie, nie wiemy, dokąd idziesz. Jak więc możemy znać drogę?». Odpowiedział mu Jezus: «Ja jestem drogą i prawdą, i życiem. Nikt nie przychodzi do Ojca inaczej jak tylko przeze Mnie. Gdybyście Mnie poznali, znalibyście i mojego Ojca. Ale teraz już Go znacie i zobaczyliście». Rzekł do Niego Filip: «Panie, pokaż nam Ojca, a to nam wystarczy». Odpowiedział mu Jezus: «Filipie, tak długo jestem z wami, a jeszcze Mnie nie poznałeś? Kto Mnie zobaczył, zobaczył także i Ojca. Dlaczego więc mówisz: "Pokaż nam Ojca?". Czy nie wierzysz, że Ja jestem w Ojcu, a Ojciec we Mnie? Słów tych, które wam mówię, nie wypowiadam od siebie. Ojciec, który trwa we Mnie, On sam dokonuje tych dzieł. Wierzcie Mi, że Ja jestem w Ojcu, a Ojciec we Mnie. Jeżeli zaś nie, wierzcie przynajmniej ze względu na same dzieła! Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Kto we Mnie wierzy, będzie także dokonywał tych dzieł, których Ja dokonuję, owszem, i większe od tych uczyni, bo Ja idę do Ojca»." (J 14,1-12) :)

Zostańcie z Bogiem
  • awatar Kefas84: Na to wszystko mogę powiedzieć tylko AMEN!! Społeczność z naszym Panem, Jezusem Chrystusem. To jest sednem Chrześcijaństwa. Bóg pragnie mieć z nami kontakt. Bardzo trafny wpis :) Pozdrawiam
Pokaż wszystkie (1) ›
 

sprawaboga
 
Jezus na krzyżu przed śmiercią rzekł: "Wykonało się!"

Kochani! Wszystko co potrzebne nam do osiągnięcia zbawienia dokonało się na krzyżu golgoty!

Jezus zwyciężył wszelki grzech i wszelką chorobę oraz pokonał śmierć!! To oznacza że tylko jedna decyzja człowieka oddziela Go od życia w Bożej mocy i łasce.

Gdy człowiek wyzna Jezusa Chrystusa swoim Panem i Zbawicielem i uwierzy w swoim sercu, będzie zbawiony. Ludzie którzy nigdy nie odważyli się powiedzieć "tak" Jezusowi, ciągle narzekają. Nie podoba się rząd, zarobki, sytuacja w rodzinie i na świecie a ewentualne ponadnaturalne Boże dzieła próbują pojąć swoim ograniczonym ludzkim rozumem. Gdy to im nie wychodzi są jeszcze bardziej zdenerwowani lub z irytowani.

Jednak gdy człowiek zaprosi Jezusa do swojego serca i pozwoli by Ten stał się Panem jego życia wtedy taki człowiek ( gdy stara się żyć według Boga ), żyje codziennym kontaktem z Panem. Pyta a Bóg odpowiada. Prosi a Bóg daje. Radzi się a Bóg doradza. Cała masa ludzi codziennie budzi się i idzie spać nie widząc w swoim życiu prawdziwego celu.

Ale jest coś więcej... Jest życie wieczne u boku kochającego Ojca i wspaniałego Boga.
Pan zrobił wszystko.
Po pierwsze oznajmił ludziom prawo " Karą za grzech jest śmierć". Po drugie ofiarował swego Syna, Jezusa Chrystusa aby odkupić nas z naszych win.
To co musi zrobić człowiek to musi przyznać się , że jest grzeszny i że zasługuje zgodnie z prawem na karę. Ale gdy uwierzy ten człowiek i zaprosi Jezusa do swego serca to nie musi obawiać się kary  bo stanie w autorytecie Jezusa którego krew zmazuje wszelki grzech. Jak mówi Biblia: " Sprawiedliwy z wiary żyć będzie. Nie z uczynków aby się kto nie chlubił".

Kochani możecie myśleć każdy co chce na ten temat ale ja wiem jedno. Boże Słowo należy zawsze stawiać ponad słowem człowieka bez względu na to kto je wypowiada. Bóg dał prawo a gdy człowiek zawalił sprawę to Bóg dał pomoc i rozwiązanie.

Teraz decyzja należy do Ciebie. Możesz żyć w Bożej mocy! Możesz oglądać znaki i cuda! Możesz czuć Bożą bliskość i opiekę i co najważniejsze możesz mieć pewność zbawienia gdy uczynisz Jezusa Panem swego życia i faktycznym Zbawicielem i Odkupicielem!


48451477.jpg


Wykonało się! - Jezus Chrystus
  • awatar Kefas84: @Towarzysz Sekretarz: zgadza się i dopiero wtedy gdy człowiek taki nie ma siły i wie że wyczerpał wszystkie możliwości, przychodzi Bóg i pokazuje swoją moc i miłosierdzie gdy wyciąga tego człowieka z bagna :) Znam ludzi którzy w więzieniu oddali życie Jezusowi bo właśnie doszli do punktu gdzie jako ludzie już nic więcej nie potrafili uczynić. Wtedy dopiero wkroczył Bóg i im pomógł. Do pójścia za Jezusem nie trzeba siły ale wiary. Mamy wolną wolę i od naszych decyzji zależy gdzie pójdziemy po fizycznej śmierci. Tak jak kochałem Julię i moją decyzją było związać się z nią na zawsze poprzez małżeństwo tak samo człowiek kiedy nie widzi dla siebie nadziei to tym bardziej może dostrzec wyciągnięta Bożą, pomocną dłoń. Jedyne co trzeba zrobić to się jej uchwycić i ufać Bożemu Słowu :)
  • awatar Kefas84: @Towarzysz Sekretarz: Według Bożego Słowa - jedynej nieomylnej Księgi człowiek NIGDY sam z siebie nie zasłużyłby na zbawienie, Dlatego jedyne co musi zrobić (oczywiście szczerze w swoim sercu) to uwierzyć że Jezus Jest Panem i Zbawicielem i poddać się pod Jego prowadzenie. Tylko wtedy człowiek może mieć udział w Nowym Przymierzu bo gdy uzna Jezusa Zbawicielem wtedy święta krew Jezusa oczyszcza go z wszelkiego brudu.
Pokaż wszystkie (2) ›
 

sprawaboga
 
"Owocem zaś ducha jest: miłość, radość, pokój, cierpliwość, uprzejmość, dobroć, wierność, łagodność, opanowanie. Przeciw takim [cnotom] nie ma Prawa." List do Galacjan 5; 22-23.

Kochani dbajmy o to by Chrystusa było w nas coraz więcej a nasze "ja" by się zmniejszało. Poddawajmy każdy dzień pod prowadzenie Ducha Świętego byśmy mogli wydawać dobre owoce.

Tak jak owocem miłości dwojga ludzi jest ich wzajemny szacunek do siebie oraz możliwość polegania na sobie na wzajem, tak też owoce Ducha pokazują jak blisko jesteśmy Dobrego Boga, jak bardzo Go kochamy oraz jak bardzo jesteśmy zdeterminowani by żyć według Bożego Słowa.

W cytowanym powyżej fragmencie z Listu do Galacjan,(na końcu tego fragmentu) podana jest ważna informacja. Ci którzy, dołożą starań by być prowadzonymi przed Ducha Świętego i będą wydawać dobre owoce "przeciw takim nie ma Prawa".

To znaczy, że na każdego kto oddał swoje życie Bogu i uczynił Jezusa Chrystusa swoim Zbawicielem i odkupicielem oraz pozwala codziennie prowadzić się Duchowi Świętemu, Bóg patrzy przez pryzmat krwi Baranka Bożego. Krew Jezusa Chrystusa ma moc zmazać wszelką winę w związku z czym człowiek taki nie będzie sądzony. Ale ten kto sercem nie uwierzył w Jezusa i nie poddał się Duchowi Świętemu będzie sądzony przez Boga według Prawa czyli według własnych uczynków i praw zawartych w Starym Testamencie a nie jest to komfortowa sytuacja dla człowieka, ponieważ JEDYNYM człowiekiem któremu udało się w pełni wykonać Prawo był Jezus Chrystus. Każdy człowiek przed Nim i każdy po Nim poległ na Prawie bo nie ma drugiego takiego co byłby bez grzechu. Po to właśnie Jezus za nas umarł byśmy mieli oczyszczenie i usprawiedliwienie w świętej krwi Baranka Bożego.

Owoce Ducha ukazują prawdziwą więź i relację człowieka z Bogiem.

Obyśmy wszyscy wydawali najświeższe i najlepsze owoce :)

Błogosławię Was i pozdrawiam w imieniu Pana naszego Jezusa Chrystusa :)

Kefas <>< :)


16764415.jpg




duch.jpg
 

sprawaboga
 
Kilka dni temu zaczął boleć mnie ząb. Właściwie kilka zębów. Prawdopodobnie miałem uszkodzone szkliwo. Cóż więc mogłem zrobić? Zacząłem się modlić. Nie pierwszy raz Bóg w cudowny sposób odpowiadał na moją modlitwę. Jednakże Bóg nie działa szablonowo. On działa jak chce i kiedy chce w swoim wielkim miłosierdziu. Gdy się tak modliłem poczułem w duchu:
" A co jeśli chcę cię uzdrowić poprzez Twoją żonę? Chcę cię uzdrowić poprzez Julię".
Nie wiele się więc zastanawiając poprosiłem Julię by się o mnie pomodliła.
Julia położyła rękę na chore, bolące miejsce i zaczęła prosić Boga w imieniu Jezusa Chrystusa by mnie uzdrowił.
Gdy skończyła ból całkowicie minął!!! :)

Bóg jest dobry! Mamy wspaniałego Tatę w niebie który jest bogaty w dary i obfitości dla nas.

Chwała Bogu żywemu, Jahwe Rafa (Rafa - uzdrowiciel).
Chwała Synowi Bożemu Jezusowi Chrystusowi.
Chwała Duchowi Świętemu.

Amen :)

Pozdrawiam Kefas <>< :)






newBaner2.jpg




uzdrowienie.jpg




cross.jpg
 

sprawaboga
 
KOCHANI!!!!!  Jeśli macie wolny weekend w czerwcu to serdecznie zapraszam na FESTIWAL NADZIEI który odbędzie się w Warszawie 14-15 czerwca na Pepsi Arenie. To pierwsza organizowana w Polsce na tak dużą skalę impreza Chrześcijańska cechująca się bardzo dobrą muzyką, dobrymi mówcami oraz przede wszystkim  namacalnym Bożym działaniem poprzez Ducha Świętego!!!

WSTĘP WOLNY!!!    WSTĘP WOLNY!!!    WSTĘP WOLNY!!!

Wszelkie info o imprezie: www.festiwalnadziei.pl

Więcej informacji mogę udzielić osobiście. Piszcie na skrzynkę :)

Pozdrawiam! Zostańcie z Panem! :)

Kefas <>< :)
  • awatar Let it rain: Mamy wolny weekend w czerwcu!!!! <3 :P ale zobaczymy jak to wyjdzie bo różnie bywa :/
  • awatar Kefas84: Jasne- jak Bóg da :)
Pokaż wszystkie (2) ›
 

pajabier4444
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

pajabier4444
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

sprawaboga
 
Kefas84:
images,,,.jpg


Niech ten rozpoczęty tydzień będzie pełen ciepła, miłości, Bożego dotyku i obecności Ducha Świętego.

Pozdrawiam
Kefas <>< :)
 

sprawaboga
 
Kefas84: Dobry Bóg jest WSZĘDZIE ! :)
On NIGDY nie zawodzi!! :)


images,.,...jpg


Bożego błogosławieństwa Wam wszystkim :)
Pozdrawiam
KEFAS <>< :)
 

sprawaboga
 

“ Przeto teraz nie ma żadnego potępienia dla tych, którzy są w Chrystusie Jezusie. Bo zakon Ducha, który daje życie w Chrystusie Jezusie, uwolnił cię od zakonu grzechu i śmierci ”



/List do Rzymian 8;1-2/

“ Bo ci których Duch Boży prowadzi, są dziećmi Bożymi ”



/ List do Rzymian 8;14/


images,,.,.jpg


Łaska Pana, Jezusa Chrystusa i miłość Boga Ojca i społeczność z Duchem Świętym niech będą z Wami wszystkimi Kochani. Pozdrawiam serdecznie :)

KEFAS <>< :)
 

sprawaboga
 
" Owocem zaś Ducha są: miłość ,radość, pokój, cierpliwość, uprzejmość, dobroć, wierność, łagodność, wstrzemięźliwość. Przeciwko takim nie ma zakonu."  

List Pawła do Galacjan 5,22-23

"Jeśli według Ducha żyjemy, według Ducha też postępujmy."

List Pawła do Galzacja 5,25

Kochani. Dla Boga przede wszystkim liczy się ludzkie serce i to co się w nim znajduje.

Biblia uczy, że po owocach poznaje się czy drzewo jest dobre czy też nadaje się już tylko do ścięcia. Dlatego ważne jest byśmy każdego dnia potrafili wydawać dobre owoce. Jest to możliwe wtedy gdy potrafimy poddać się pod działanie i prowadzenie Ducha Świętego. Gdy potrafimy pytać Go o Bożą wolę oraz o to co w danej sytuacji mamy zrobić.

Bóg zesłał na ziemię Wspaniałego Pocieszyciela. Gdy Jezus Chrystus wstąpił do nieba Bóg zesłał Ducha Świętego na świat.
KAŻDY kto prawdziwie oddał swoje życie Bogu i kto faktycznie wierzy, że Jezus Chrystus jest Panem i Zbawicielem, ten staje się świątynią Ducha Świętego.

" Albo czy nie wiecie, że ciało wasze jest świątynią Ducha Świętego który jest w was i którego macie od Boga i że nie należycie też do siebie samych? Drogoście bowiem kupieni. Wysławiajcie tedy Boga w ciele waszym."

I List Pawła do Koryntian 6,19-20.

Kiedyś w czasach Starego Testamentu kapłan musiał wchodzić do świątyni by móc przebłagać Boga za grzechy oraz poznać Jego wolę dla ludu.

Dziś dzięki Jezusowi Chrystusowi doskonała ofiara na krzyżu ma moc zmazać WSZELKI grzech!!

Dodatkowo KAŻDY kto prawdziwie wierzy i szczerze poddał swe życie Bożemu prowadzeniu, może mieć realny kontakt z Żywym Bogiem ponieważ każdy prawdziwy chrześcijanin jest świątynią Ducha Świętego który gdy się mu poddamy, będzie nas prowadził przez kłopoty i problemy życia codziennego, Będzie nam pomagał w podjęciu jak najlepszej decyzji. Będzie z nami w czasie nie tylko złym le także dobrym i radosnym ukazując nam jak bardzo wielka jest Boża miłość oraz Boża łaska.

Dlatego warto oddać swoje życie Jezusowi Chrystusowi i stać się świątynią Świętego Ducha. Warto jest wyczulić się na Jego głos i pozwolić Mu by nas prowadził każdego dnia.


Zostańcie z Bogiem. Pozdrawiam serdecznie :)
KEFAS <><


indeks.jpg
 

sprawaboga
 
Jak ożywczy deszcz
Duchu Święty, przyjdź
Dotknij naszych serc
Rozpal ognia żar

Dziś przenikaj nas
Tchnieniem mocy swej
Bądź nam światłem dnia
I nadzieją serc

Błogosławionego wieczoru z Jezusem Chrystusem :)

Pozdrawiam KEFAS <>< :)
  • awatar kokusia:): super jest ta piesn... spiewalismy ja podczas modlitwy wstawienniczej ksiedza (zasniecia w Duchu Swietym) :)
  • awatar Kefas84: to prawda ta pieśń porusza serca :)
Pokaż wszystkie (2) ›
 

 

Kategorie blogów