Wpisy oznaczone tagiem "ED" (1000)  

krucha_perfekcja
 
krucha_perfekcja: data: 11.08.2019
aktualna waga: 55,2kg
bilans: -0,7kg (8,4kg)
________________

B55091E1-CE7C-47B3-B3F8-C8D7725FB407.jpeg

________________
drugi miesiąc diety za mną.
choć utrata wagi nie była tak spektakularna jak w poprzednim miesiącu, to i tak łączna suma robi wrażenie. napady i głodówki dodatkowo rozchwiały organizm, dlatego cieszę się nawet z najmniejszego sukcesu.
w ostatnim tygodniu odpuściłam też półprzysiady, czego domagał się już mój organizm, a nie chciałam tego robić za wszelką cenę... od poniedziałku znów wracam do treningów.

dietę kończę za trzy tygodnie i dopiero teraz zauważyłam, jak szybko to wszystko zleciało...
jednak zakończę ją parę dni wcześniej, z kilku powodów:
-79/80dzień wypada 2-3.09 czyli w dni trzydniowej głodówki
-78dzień wypada w niedzielę, czyli dzień cotygodniowego podsumowania ważenia
-jestem na etapie tworzenia kolejnej diety, z wyższą kalorycznością, która zostanie wprowadzona w czwartek, zaraz po głodówce tj. 04.09

jeśli przez ten czas, waga będzie spokojnie spadać i osiągnę pierwotny cel (który s e r i o- nadal jest w moim zasięgu) 52/53kg, to dalsze chudnięcie może odbywać się o wiele wolniej. choć obiady składające się z gotowanych warzyw, kasz i mięsa nadal pozostaną w moim codziennym menu, to kalorycznie będę mogła sobie pozwolić na makaron od czasu do czasu czy zjedzenie czegoś na mieście, bez wyrzutów sumienia. zdrowych owsianek na śniadanie czy lekkich kolacji w tygodniu, też nie zabraknie!

teraz jeszcze przede mną ostatnia prosta.
klucze od mieszkania już odebrane- resztę weekendu i przyszłotygodniowy urlop spędzę jak prawdziwy polak- na remontowaniu i doszorowywaniu wszystkich powierzchni. już widzę oczami wyobraźni te wszystkie spalone kalorie...
  • awatar LittlePlan: Wynik super :D w 2 miesiące ponad 8 kg, to jest świetny rezultat. :D Nawet nie pamiętam kiedy tyle ważyłam, chyba w podstawówce. Już tak blisko celu jesteś, raz dwa i za miesiąc już osiągniesz pierwsze cele :) Super, że już klucze odebrane, teraz dużo pracy, to dużo spalonych kalorii :D Jakiej marki używasz taśmy do ćwiczeń?
  • awatar tease: Nowe miejsce, oby ci przynioslo duzo nowych dobrych wspomnien. A spadek ogolny faktycznie robi wrazenie. Gratuluje ;)
  • awatar krucha_perfekcja: @LittlePlan: kupiłam na stronie Alicji Janowicz (to jej autorski projekt) :)
Pokaż wszystkie (3) ›
 

krucha_perfekcja
 
krucha_perfekcja: dzień 53.
-warzywa na patelnię z przyprawą orientalną (300g)- 108kcal
-quinoa (30g)- 100kcal
-borówki (200g)- 114kcal
razem: 322/400kcal
woda: 1,5l
squat: 500 (8000)
________________

9D8ED5AD-9DFB-464F-A095-9BF7C7AACE9A.jpeg
  • awatar zjawisko dyfuzjii: ale idealnie<3
  • awatar LittlePlan: Idealny brzuch na tym zdjęciu. Chciałabym taki :( Pięknie, ten miesiąc będzie rewelacyjny dla Ciebie, borówki pyszota :D
  • awatar krucha_perfekcja: @LittlePlan: jak ja tak leżę to mi się wszystko bardziej zapada i żebra odstają niemiłosiernie, ale to raczej przez budowę ciała niż chudość, niestety... :(
Pokaż wszystkie (3) ›
 

xhipotermiax
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

krucha_perfekcja
 
krucha_perfekcja: dzień 51.
-gotowana marchew (306g)- 101kcal
-ziemniak pieczony (250g)- 178kcal
-oliwa z oliwek (5g)- 44kcal
razem: 323/400kcal
woda: 2,5l
squat: 500 (7000)

dzień 52.
-ziemniak pieczony (250g)- 178kcal
-szpinak (125g)- 45kcal
-żurawina (20g)- 32kcal
-czosnek (5g)- 8kcal
razem: 263/300kcal
woda: 2,5l
squat: 500 (7500)
________________
w niedzielę podsumowanie drugiego miesiąca diety i odbieranie kluczy do mieszkania.
przypadek?
  • awatar LittlePlan: Ten drugi miesiąc bardzo dobrze Ci poszedł :) nie wiem czy przypadek, ale nic nie dzieje się przypadkiem :P
Pokaż wszystkie (1) ›
 

krucha_perfekcja
 
krucha_perfekcja: dzień 50.
-makaron (30g)- 104kcal
-gotowana pierś kurczaka (100g)- 151kcal
-sos śmietanowy (50g)- 46kcal
-ciasto czekoladowe (40g)- 161kcal
-redbull sugarfree (500ml)- 16kcal
razem: 432/500kcal
woda: 2l
  • awatar Indira: 500 kalorii na dzień? Dobrze, że masz siłę jeszcze oddychać.
  • awatar krucha_perfekcja: @Indira: nadal oddycham- na złość światu. :)
  • awatar LittlePlan: Uwielbiam wszelkiej maści energole, ale muszę się trzymać od nich z daleka, o w pewnym momencie nie mogłam funkcjonować w ciągu dnia :/ Super bilans, obiad brzmi naprawdę smacznie :)
Pokaż wszystkie (5) ›
 

krucha_perfekcja
 
krucha_perfekcja: data: 02.08.2019
aktualna waga: 55,9kg
bilans: -0,6kg (7,7kg)
________________

CA855A72-922E-4A78-8554-5E267018BDA5.jpeg

________________
dzień 46/47/48
-garść rodzynek (30g)- 90kcal
-herbata ziołowa miętowo-pokrzywowa (1l)- 1kcal
razem: 91/400/300/400kcal
woda: 2,5l
squat: 500/500/500 (5850)
________________
dziś stanęłam na wadze.
nie wytrzymałam.
waga pokazała -0,6kg a mimo to, nie skakałam ze szczęścia. radość i satysfakcja pojawiły się dosłownie na sekundę.
blada i zmarnowana spojrzałam na siebie w lustrze i czułam, że uśmiech triumfu wcale nie jest ‚mój’. a przecież waga pokazuje poniżej 56kg! dziewczyno! pobudka!
po ostatnich doświadczeniach- rodzinnym spotkaniu, napadzie i głodówce, wiem, że jestem do tego zdolna. umiem wytrzymać prawie nic nie jedząc i nawet o tym nie myśleć, jednak na początku mojego odchudzania, nie chciałam do tego dopuszczać i chyba to odebrało mi całą radość...
póki co, koniec z tym. teraz skupię się na jednym posiłku dziennie, wg poprzednich założeń  tj.
*warzywa (<500g)
*skrobia tj. kasze/ziemniaki/ryże (<50g)
*białko tj. kurczak/ryby (gotowane lub pieczone), warzywa strączkowe (<50g)
-raz w tygodniu (do wyboru):
*nabiał tj. jajka/sery/jogurty/serki naturalne
*węglowodany tj. placki,naleśniki,pierogi
-posiłek ma się zamykać w dziennym limicie kalorycznym

-raz w miesiącu trzydniowa głodówka: pierwszy poniedziałek-środa każdego miesiąca(ale sierpień z wiadomych powodów odpuszczam)

przez najbliższy tydzień będę odmierzać i dokładnie wyliczać kalorie, jednak muszę w tym czasie nauczyć się liczyć ‚na oko’, by w czasie przeprowadzki i na początku zadomawiania się w nowym mieszkaniu nie wpadać w panikę.

jeśli chodzi o przysiady- pocę się jak świnia, jednak daję radę!
jest moc!
  • awatar LittlePlan: Super :) Znowu spadek, to jest ważne, chciałaby mieć taką wagę jak ty teraz, moje marzenie skryte, chociaż 53kg to mój cel :(
  • awatar krucha_perfekcja: @LittlePlan: Kochana, obie dojdziemy do wyznaczonych sobie celów, zobaczysz. daj sobie czas. <3
  • awatar Indira: Głodówką rujnujesz wszystko, głównie metabolizm.
Pokaż wszystkie (4) ›
 

krucha_perfekcja
 
krucha_perfekcja:
3DF41E45-2116-4707-8AB7-52FCB5F1A6DF.jpeg

________________
A- Anoreksja- moja królowa
B- Bezsilność- wkrada się w życie
C- Chudnięcie- im więcej tym lepiej
D- Doskonałość- zawsze daleka
E- ED- zaburzenia łaknienia
F- Figura- wciąż nie taka upragniona
G- Głodówka- szczyty wytrzymałości
H- Hamowanie głodu- tabletkami
I- Izolacja- tylko ja i ana
J- Jedzenie- zabronione
K- Kalorie- obsesja liczenia
L- Lustro- odbicie sprawia rozpacz
M- Męczarnia- katowanie się ćwiczeniami
N- Nałóg- nie do zwyciężenia
O- Osamotnienie- przecież nikt nie rozumie
P- Pragnienie- bycia piękną
R- Ratunek- ale po co?
S- Satysfakcja- jest cudowna
T- Thinspiracje- pomagają
U- Ukrywanie niejedzenia- ciągły stres
W- Ważenie się- chwila niepewności
Z- Zero- wymarzona waga
  • awatar zjawisko dyfuzjii: niee :(
  • awatar LittlePlan: Z - to niby taka wymarzona waga, ale praktycznie nierealna i właśnie to może gubić. Ustalić sobie cel jaki chce się osiągnąć wagi i próbować już niżej nie schodzić, można się w tym zatracić :(
  • awatar krucha_perfekcja: @LittlePlan: tego się właśnie boję u siebie najbardziej...
Pokaż wszystkie (3) ›
 

krucha_perfekcja
 
  • awatar zjawisko dyfuzjii: pieknie
  • awatar LittlePlan: Zajebiście :D 7 kg w dół to już sporo kg :D Po pierwszej piątce ciężej się pozostałe kilogramy zrzuca :D
  • awatar tease: Świetny wynik :)
Pokaż wszystkie (4) ›
 

krucha_perfekcja
 
krucha_perfekcja: dziś wypada 30.dzień mojego przysiadowego wyzwania.
250 półprzysiadów w klęku z taśmą oporową + kilogramowymi obciążeniami na nagarstach.
w tej chwili wykorzystuję wszystkie posiadane taśmy w treningu, przez co pod koniec czuję przyjemne pieczenie w udach i pupie.
działa.
ewidentnie.
moje ciało zmienia kształty i to dokładnie w tym kierunku, który zamierzyłam- pupa się zaokrągliła, ramiona wysmukliły, obojczyki i żebra przyjemnie zarysowały, a całe ciało ujędrniło i bez cellulitu (w końcu!)
choć treningi zaczynają mi sprawiać trudność, bo uda i pupa pieką od oporu taśm, a ramiona bolą od obciążeń, to codziennie po pracy przepieram się w legginsy/dres i cisnę. nawet jak mam dzień przerwy, to zaczynam czuć się jak leń...
jeszcze tylko miesiąc wyzwania.
chciałabym potem utrzymać te 500przysiadów dziennie (6x w tyg) i dorzucić coś na brzuch (deskę/przysiady/etc.) ale jeszcze nie mam planu w głowie.
________________

E5B5F51E-1314-4998-82B4-A07DC0ADF1EF.jpeg

________________
jutro podsumuję trzy dni głodówki.
w sobotę ważenie.
oby było warto.
  • awatar LittlePlan: Taśmy niby takie niepozorne :P a tu proszę, dają niezły opór :P ja zaczęłam od spaceru, 1h tylko, a nogi bolą, ewidentnie brak kondycji i ruchu
  • awatar tease: Wow, ale masz dużo wytrwałości i samozaparcia. Podziwiam :)
  • awatar krucha_perfekcja: @tease: dziękuję. <3 @LittlePlan: taśmy oporowe są wykorzystywane również przy rehabilitacjach i nie są tak kontuzjogenne jak hantelki- polecam. ;) spacer to również aktywność fizyczna! super, bo od tego właśnie się zaczyna. ;)
Pokaż wszystkie (5) ›
 

krucha_perfekcja
 
krucha_perfekcja: dzień 36.
-placki jaglane- 330kcal*
-jogurt naturalny (90g)- 51kcal
razem: 381/500kcal
woda: 3l
squat: 225 (2575)

dzień 37.
-kasza jaglana (30g)- 105kcal
-kurczak pieczony w ziołach (50g)- 134kcal
-warzywa na patelnię z suszonymi pomidorami (100g)- 61kcal
-nektarynka (115g)- 58kcal
razem: 358/400kcal
woda: 3l
squat: 230 (2805)

dzień 38.
-kasza jaglana (30g)- 105kcal
-kurczak pieczony w ziołach (50g)- 134kcal
-warzywa na patelnię z suszonymi pomidorami (100g)- 61kcal
-nektarynka (115g)- 58kcal
razem: 358/450kcal
woda: 3l
squat: 240 (3045)
________________
nie mogę przestać myśleć o tym, że waga stanęła.
powinnam ważyć już 56kg.
f u c k !
oczywiście wiem, pamiętam- waga staje, to normalne, tak musi być, nie ma co panikować... no ale k u r w a .
czuję potrzebę ‚oczyszczenia’ i ‚przyciśnięcia’, ale sobotni wyjazd do rodziny krzyżuje plany i nie jestem w stanie tego przeskoczyć.
nie będę wtedy chciała pić alkoholu, ale przynajmniej lampkę wina/cydru będę musiała.
na obiad będzie pomidorowa z ryżem i gotowanym mięsem (to przeżyję).
wywinę się od śniadania (nie wiem jeszcze jak), ale cokolwiek będę musiała zjeść na kolację- pewnie kanapki z jakimś twarogiem...
b o s z e .
chce mi się płakać.
od jutra chcę zrobić głodówkę na trzy dni.
przetrwać sobotę/niedzielny poranek i wrócić do domu.
zrobić głodówkę przez kolejne pięć dni.
na s a m e j wodzie i herbatkach.
efekt?
obym podgoniła cel (jak do 05.08 schudnę 3kg to będzie cud).
byle nie było napadu...
byle nie było napadu...
byle nie było napadu...
________________

5B8CFF40-8441-4A32-A116-323EAC40568A.jpeg

________________
pamiętacie hak w niedzielę biadoliłam, że nikt nie widzi, że schudłam?
moja szefowa w poniedziałek: ‚dzieciaku, jaka z Ciebie chudzinka!’
było mi miło.
przez chwilę.
  • awatar tease: Czyli jednak ktoś zauważył :) Ah też myślę o jakiejś jednodniowej głodówce oczyszczającej, a później do końca tygodnia głównie zupy, warzywa. Jak już będziesz musiała wypić to może lepiej wino, przynajmniej na trawienie dobre :) eh zastoje są mega dołujące. Ale może mimo braku spadku wagi centymetry lecą w dół :) Trzymaj się!
  • awatar LittlePlan: Ja bym głodówki nie robiła, ponieważ jesz i tak bardzo mało :) A pech sprawia, że zatrzymanie wagi może trwać nawet kilka tygodni :( Do kitu. Jesteś silna, zmotywowana i nie będzie żadnego napadu. W internecie na pewno jest mnóstwo sztuczek na to, żebyś nie jadła śniadania i kolacji. :)
  • awatar Brunette })i({: Życzę ci powodzenia i trzymam kciuki, żeby nie było napadu. <3
Pokaż wszystkie (6) ›
 

krucha_perfekcja
 
krucha_perfekcja: data: 21.07.2019
aktualna waga: 57,3kg
bilans: -0,1kg (6,3kg)
________________
TA DAM!
waga oficjalnie stanęła!
owacje na stojąco!
bijmy jej brawo!

nadszedł ten najbardziej wkurwiający moment, czyli oczekiwanie, kiedy waga znowu ruszy w dół.
tydzień minął mimo wszystko gładko, bez większych potknięć, kaloryczność była niska i... waga postanowiła się zatrzymać.
dodatkowo, jakby tego było mało, jestem przed okresem tj. na wkurwie, jęcząco-marudząca z zatrzymywaniem wody w organizmie gratis.
w przyszłą sobotę jadę do rodziny i nie będę miała możliwości zważyć się w niedzielę, dlatego zrobię to w sobotę lub dopiero w poniedziałek.
za tydzień powinnam ważyć 55,2kg czyli mam tydzień by zrzucić 2,1kg. heh, o ironio!
nie wiem jeszcze jak to zrobię, ale nie chcę popadać w panikę...
dobija mnie dodatkowo fakt, że nikt, z wyjątkiem mojego partnera, nie zauważył mojego spadku wagi.
serio?
ponad 6kg przy mojej wadze początkowej, która nadal była w normie, to sporo, a przynajmniej na tyle dużo, że można to dostrzec.
wyszczuplił mi się brzuch, dzięki czemu żebra są coraz bardziej zarysowane, podobnie jak kości miednicy, które przy dotknięciu są już wyczuwalne.
jednak najbardziej widać to po mojej twarzy i obojczykach, które coraz bardziej przypominają solniczki.
jednak widzi to tylko mój facet, który codziennie obsypuje mnie komplementami, a najbardziej zachwyca się pupą, która nie spada, a nabiera pięknego, brzoskwiniowego kształtu (tak, tak- robię to z myślą o nim).
jednak moi rodzice, koledzy w pracy, bliscy znajomi... nic. kompletnie nic.
ciekawe, czy jak zejdę do tych 52,7kg (czyli jeszcze niecałe 5kg) to czy ktoś coś powie...
siedzę cicho i robię swoje.
jebać ich wszystkich.
________________

DCC4CECA-3EC8-41AB-BD9D-D1624A319C7B.jpeg
  • awatar LittlePlan: Myślę, że często ludzie nie zauważają takich rzeczy, dopiero jak drastycznie schudniesz. U mnie zaobserwowali dopiero jak schudłam 10kg i przestałam ubierać aż tak szerokie rzeczy. 3mam kciuki za Ciebie :) Waga niedługo uszy :)
  • awatar tease: Dużo wytrwałości podczas zastoju :) Ja też czasem nie widzę kiedy inni chudną. Hmm odchudzanie się dla faceta to troche wątpliwa motywacja. Ale skoro działa to dobrze :)
  • awatar krucha_perfekcja: @tease: odchudzam się dla siebie, ale „z myślą o Nim” trenuję pupę i tutaj tak- jest dla mnie ogromną motywacją. ;) w jego oczach jestem idealna i powtarza mi to codziennie. :)
Pokaż wszystkie (4) ›
 

krucha_perfekcja
 
krucha_perfekcja: dzień 34.
-gołąbek (344g)- 372kcal
-ogórek kiszony (236kcal)- 28kcal
razem: 400/350kcal + 50kcal więcej
woda: 3,5l
squat: 220 (2350)

dzień 35.
-śliwki (300g)- 147kcal
-piwo somersby (400ml)- 200kcal
-wafle ryżowe (5szt.)- 80kcal
razem: 427/450kcal
woda: 1,5l
  • awatar LittlePlan: Lubię ogórki kiszone, zdecydowanie za rzadko je jem :( Super bilanse ;)
  • awatar krucha_perfekcja: @LittlePlan: można się nimi zapchać, s e r i o ! :)
Pokaż wszystkie (2) ›
 

krucha_perfekcja
 
krucha_perfekcja: dzień 31.
-marchewka z groszkiem (420g)- 197kcal
razem: 197/200kcal
woda: 3,5l
squat: 180 (1755)

dzień 32.
-chińszczyzna* - 252kcal
-nektarynka (230g)- 115kcal
razem: 367/500kcal
woda: 4l
squat: 185 (1940)

dzień 33.
-chińszczyzna* - 252kcal
-piwo somersby (400ml)- 200kcal
-redbull sugarfree (250ml)- 8kcal
razem: 460/600kcal
woda: 1,5l
squat: 190 (2130)

*chińszczyzna (2 porcje):
-warzywa na patelnię z przyprawą orientalną (400g)- 144kcal
-ryż brązowy (100g)- 324kcal
-sos słodko-kwaśny (100g)- 36kcal
 

krucha_perfekcja
 
krucha_perfekcja: halo, halo.
ktoś tu czyta?
odkopałam w swojej szafie kilka książek, które tematycznie mogą Was zainteresować.

1. Powrót do życia. Piętnaście lat anoreksji. - Marta Aleksandra Balińska wyd. Twój Styl, Warszawa 2005, wyd. I
2. Motylki. Wstrząsająca opowieść anorektyczki. - Laurie Halse Anderson wyd. Lucky, Warszawa 2010, wyd. I
3. Przeklinam Cię, ciało. - Wanda Lachowicz wyd. Dolnośląskie, Wrocław 2005, wyd. II
4. Dieta (nie) życia. - Karolina Otwinowska, Agnieszka Mazur wyd. Nasza Księgarnia Warszawa 2009, wyd. I
5. Historia mojego (nie) ciała. Pozbierać się po anoreksji. - Karolina Otwinowska wyd. Świat Książki, Warszawa 2011, wyd. I
6. Klinika cudów. Lekka opowieść o dietach. - Jean-Michael Cohen wyd. Świat Książki, Warszawa 2009, wyd. I
7. Chuda. - Judith Fathallah wyd. Znak, Kraków 2007, wyd. I
8. W sidłach anoreksji. - Heidi Hassenmuller wyd. Zakład Narodowy im. Ossolińskich, Wrocław 2009, wyd. I
9. Perfekcyjna- w pułapce anoreksji. - Emma Woof wyd. Hachette Polska, Warszawa 2013, wyd. I

1518CBA7-6A69-463C-9739-92952FC4E8D2.jpeg

________________
aktualnie czytam:

AD141259-0396-4730-A572-7B6022BC15D5.jpeg
  • awatar LittlePlan: Ja czytam :D ale książki kryminalne, thrillery. Akurat takich to nigdy w ręce nie miałam.
  • awatar krucha_perfekcja: @LittlePlan: to może któryś z w/w tytułów Cię zainteresuje. ;)
Pokaż wszystkie (2) ›
 

krucha_perfekcja
 
krucha_perfekcja:
7B2E88A3-ABFC-4D77-B9BA-E8F0C14FAE99.jpeg

________________
oczyść me myśli brudne.
ochroń mnie, Pani,
przed żywota klątwą.
pragnę żyć Tobą- jesteś mą siłą.
me usta sine
szepcą Twe imię.
Ana bądź przy mnie...

wyciągam swe ręce
sił ostatkiem,
by Twego oblicza sięgnąć,
ogrzać się w chłodzie Twego spojrzenia.
odrzucasz mnie,
bom zgrzeszyła.
lecz bądź przy mnie Ano...

me serce chłodem bije,
od Twego nauczone.
jakże ulepić mam skrzydeł postać,
gdy płomień łaknienia wśród lodu niknie?
jak Ikar knuję,
sprzeciwiam się Tobie, a Ty znów powracasz.
i bądź przy mnie Ana.

gdzie mnie prowadzić chcesz,
prowadź o Pani.
gdzie me drogi powiodą,
tylko Twa w tym wola.
czy to będą piekielne wrota,
czy złote raju bramy,
życie składam w Twe ręce.
pozostań Ana.
 

krucha_perfekcja
 
krucha_perfekcja: data: 14.07.2019
aktualna waga: 57,4kg
bilans: -0,4kg (6,2kg)
________________
pierwszy miesiąc odchudzania za mną.
bywało różnie.
pierwszy tydzień, sporo energii, waga spadła jak szalona, przez kolejne dni kryzysy, rezygnacja, zmęczenie, osłabienie i dokuczliwe zimno.
choć z tygodnia na tydzień waga spada coraz wolniej, to ostateczny wynik, jak na cztery tygodnie, bardzo mnie cieszy.
małe sukcesy:
-spadek wagi o 6,2kg
-wykonanie 1415 przysiadów
-wypijanie średnio 3l wody dziennie
-utrzymanie wyznaczonego limitu kalorycznego (przez 99% diety)
wnioski i plany na kolejny miesiąc:
-odstawić kawę
-odstawić dania gotowe/instant
-odstawić wszelkiego rodzaju słodkie produkty
-wprowadzić suplementy diety:
*herbatka oczyszczająca
*be slim z zieloną herbatą
*multiwitamina dla kobiet
-jeść jeden posiłek dziennie* zgodnie z limitem kalorycznym:
*warzywa (<500g)
*skrobia tj. kasze/ziemniaki/ryże (<50g)
*białko tj. kurczak/ryby (gotowane lub pieczone), warzywa strączkowe
-raz w tygodniu (do wyboru):
*nabiał tj. jajka/sery/jogurty/serki naturalne
*węglowodany tj. placki,naleśniki,pierogi

*jeśli danego dnia limit kaloryczny na to pozwoli, jako przekąskę potraktuję sezonowe owoce.
zauważyłam po sobie, że lepiej śpię i funkcjonuję, kiedy zjem jeden ciepły posiłek, zamiast się rozdrabniać...

jestem bardzo pozytywnie nastawiona do nowego miesiąca i realizowania dodatkowych postanowień, które (mam nadzieję) podkręcą metabolizm i poprawią samopoczucie. :)
________________

2FF4778C-B58A-49B9-AD30-2B97913B971B.jpeg
  • awatar LittlePlan: Gratulacje, świetny plan :D Może powinnam spróbować dietę, która stosujesz ;) 6,2kg w miesiąc to dużo, zadowolenie i satysfakcja :D Chciałam podziękować za Twoje duże wsparcie <3
  • awatar krucha_perfekcja: @LittlePlan: To ja Tobie dziękuję za obecność. <3
  • awatar tease: Świetny wynik, oby motywacji i wytrwałości było równie sporo w kolejnym miesiącu :)
Pokaż wszystkie (6) ›
 

krucha_perfekcja
 
krucha_perfekcja: dzień 26.
-kasza jaglana (50g)- 174kcal
-kalafior (500g)- 135kcal
-kisiel ‚fit’ delecta- 97kcal
razem: 406/450kcal
woda: 3l + elektrolity

dzień 27.
-budyń jaglany malinowy ‚delecta’- 122kcal
-pierogi z jagodami (150g)- 293kcal
razem: 415/500kcal
woda: 3,5l + elektrolity
squat: 150 (1260)

dzień 28.
-śliwki (275g)- 135kcal
-nektarynka (115g)- 58kcal
-snickers- 246kcal*
razem: 439/600
woda: 2,5l + elektrolity
squat: 155 (1415)

*snickers o godz.23:30 smakuje zajebiście dobrze. polecam.
 

krucha_perfekcja
 
krucha_perfekcja: dzień 23.
-kasza jaglana (30g)- 105kcal
-kurczak pieczony w ziołach (50g)- 134kcal
-warzywa na patelnię z suszonymi pomidorami (100g)- 61kcal
-nektarynka (115g)- 58kcal
razem: 358/400kcal
woda: 3l + elektrolity
squat: 130 (835)

dzień 24.
-koktajl:
-jagody (153g)- 78kcal
-kefir (300ml)- 129kcal
-budyń jaglany malinowy ‚delecta’- 122kcal
razem: 329/550kcal
woda: 3l + elektrolity
squat: 135 (970)

dzień 25.
-koktajl:
-czerwona pożeczka (150g)- 69kcal
-maślanka (300ml)- 147kcal
-brzoskwinia (85g)- 43kcal
razem: 259/300kcal
woda: 3l + elektrolity
squat: 140 (1110)
________________

F3DBF7FE-E41B-401E-A73C-861733C783DA.jpeg
  • awatar LittlePlan: Pozazdrościć takich bilansów ;) Super Ci idzie :)
Pokaż wszystkie (1) ›
 

krucha_perfekcja
 
krucha_perfekcja: dzień 17.
-colon c (10g)- 21kcal
-kefir bez laktozy (400ml)- 172kcal
-zupa szczawiowa (400ml)- 92kcal
-kisiel fit ‚delecta’-  98kcal
razem: 383/500kcal
woda: 4l + elektrolity
squat: 80 (390)

dzień 18.
-colon c (10g)- 21kcal
-marchew (300g)- 99kcal
-jabłko (150g)- 75kcal
-siemię lniane (10g)- 50kcal
razem: 245/400kcal
woda: 3,5l + elektrolity

dzień 19.
-ogórek szklarniowy (500g)- 70kcal
-jogurt naturalny (180g)- 101kcal
-koperek (8g)- 3kcal
razem: 174/200kcal
woda: 3l + elektrolity
squat: 100 (490)

dzień 20.
-placki jaglane- 330kcal*
-jogurt naturalny (90g)- 51kcal
razem: 381/500kcal
woda: 3l + elektrolity
squat: 105 (595)

*placki jaglane: mąka jaglana (3łyżki), banan (70g), siemię lniane (5g), jajko, olej kokosowy (łyżeczka do smażenia)
________________
to był dla mnie ciężki tydzień.
przez pierwsze dni czułam się słabo, więc w poniedziałek skończyło się słodyczami.
w poniedziałek były słodycze, więc przez resztę tygodnia tak ucięłam kalorie, przed obawą o ważenie, że łącznie zjadłam ok. 2000kcal w ciągu pięciu dni (nie będę nawet wspominać, że to równowartość dziennej normy dla kobiety).
nie byłam w toalecie od niedzieli.
colon c, kefir, jogurt, warzywa... nic nie pomogło... mój brzuch jest wewnętrznie nabrzmiały, a ja się czuję zwyczajnie w świecie ciężko.
nie chcę brać środków przeczyszczających, bo już raz kiepsko się to dla mnie skończyło, ale jednocześnie wkurwia mnie sam fakt ilości jedzenia zalegającego w moich jelitach.
jutro wyjątkowo ważenie.
w niedzielę rano nie będę miała jak.
jestem ciekawa, czy waga stoi (a takie mam przeczucie) czy jednak coś ruszy... chociaż 0,5kg. o 1kg nawet nie śnię prosić...
 

krucha_perfekcja
 
krucha_perfekcja: dzień 15.
-colon c (10g)- 21kcal
-serek 0% skyr (150g)- 100kcal
-kakao (5g)- 16kcal
-lodowa latte na mleku migdałowym- 94kcal
-budyń delecta-154kcal
razem: 385/450kcal
woda: 3,5l + elektolity
squat: 70 (235)

dzień 16.
-colon c (10g)- 21kcal
-omlet (2 jajka rozm. XL)- 199kcal
-pomidorki koktajlowe (150g)- 29kcal
-pieczywo- 100kcal
-zupa ogórkowa (400ml)- 64kcal
-wafle kukurydziane z kremem (18g)- 97kcal*
razem: 510/600kcal
woda: 4l + elektrolity
squat: 75 (310)
________________
dziś mam kryzys.
jeśli będąc pod prysznicem, myję zęby na siedząco, to nie jest dobrze.
cały dzień czułam się słabo, kręciło mi się w głowie i myślałam, że zaraz polecę...
zniosę wszystko, ale nie mogę dopuścić do omdlenia, bo dopiero zwrócę na siebie uwagę wszystkich.
wróciłam do domu, wypiłam kawę i zjadłam dwa wafelki z czekoladą (*-w dzisiejszym bilansie). zrobiło mi się lepiej, teraz leżę i odpoczywam, ale mimo wszystko mam jakieś poczucie winy... wiem, że n a d a l mieszę się w dzisiejszym limicie, a poranny omlet uratował mi dzień, ale mimo wszystko.
mogłam zjeść coś innego.
zdrowszego.
mniej kalorycznego.
ale czułam, że m u s z ę szybko dostarczyć sobie cukru, bo inaczej zejdę w jedną chwilę.
teraz kilogramy będą spadać coraz wolniej.
muszę się pilnować.
zacisnąć pasa.
  • awatar zjawisko dyfuzjii: najwazzniejsze jest zeby nie dopuscic do zaslabniecia czy do takiego kryzysu gldoowego bo jak sie zaczną napady to.. :( a jesz i tak malo wiec sie nie martw
  • awatar LittlePlan: Ja bym zamiast tych wafli zjadła owoce słodkie, truskawki, maliny, czereśnie, arbuz, melon :D Mnie w pewnym momencie wkurza, że waga stoi i stoi nawet miesiąc :/
  • awatar krucha_perfekcja: @LittlePlan: wierz mi, że są momenty, kiedy potrzebujesz szybkiego zastrzyku cukru- nawet łyżeczka cukru rozpuszczona w szklance wody szybciej podziała niż owoc, którego fruktoza jest uwalniana stopniowo. poza tym, w tamtej chwili zupełnie nie myślałam o zdrowszych zamiennikach. na każdym etapie diety, są momenty spadku i zatrzymania wagi- ja czuję, że chyba też jestem lub zaraz będę na etapie braku postępów... ale to właśnie wtedy nie można się poddawać. :)
Pokaż wszystkie (4) ›
 

krucha_perfekcja
 
krucha_perfekcja: data: 30.06.2019
aktualna waga: 58,9kg
bilans: -1,8kg (4,7kg)
________________
8F22ED5A-0856-4604-A0EA-028639226A91.jpeg

________________
ten moment, kiedy Twój facet wyciska i podnosząc Cię mówi:
-Kochanie, chyba schudłaś. ile? 5kg będzie, co? <3
  • awatar LittlePlan: Gratulacje :) Moja wymarzona waga na ten moment :D
  • awatar krucha_perfekcja: @LittlePlan: ja planuję zejść do 53kg, ale nie powiem- te 5kg mniej już robi różnicę. :) Ty też dasz radę! :*
  • awatar LittlePlan: @krucha_perfekcja: Ja planuje zejść do 55 kg, jeśli się uda, taki mam ogólny cel :)
Pokaż wszystkie (3) ›
 

krucha_perfekcja
 
krucha_perfekcja: dzień 14.
-kiwi (2szt.)- 90kcal
-sok z 1/2 cytryny- 16kcal
-wino fresco białe (250ml)- 165kcak
-redbull sugarfree (250ml)- 8kcal
-chipsy paprykowe (30g)- 155kcal
razem: 434/350 + 84kcal więcej
woda: 4l + elektrolity
________________
gdyby to były zeszłotygodniowe wianki, zmieściłabym się w limicie. jednak nie jest najgorzej- te chipsy mnie pogrążyły, ale nie jedząc zupełnie, zwróciłabym na siebie całą uwagę.
mniejsze zło.
jutro ważenie i podsumowanie kolejnego tygodnia.
  • awatar LittlePlan: Racja, nie ma co zwracać na siebie uwagi, ale zawsze wiesz, możesz powiedzieć, że jadłaś bardzo duży obiad i nie jesteś zbyt głodna :D Moim zdaniem i rak całkowity bilans jest super :)
  • awatar krucha_perfekcja: @LittlePlan: u mnie niestety to już nie przejdzie. dla mojego partnera i tak jem jak wróbelek, więc nawet jak powiem, że godzinę temu jadłam obiad i jestem objedzona, to stwierdzi, że to za mało i mam wcinać. ;) najważniejsze, to z a w s z e jeść przy kimś- dzięki tej metodzie u mnie w pracy wszyscy myślą, że ciągle jem. :D
Pokaż wszystkie (2) ›
 

 

Kategorie blogów