Wpisy oznaczone tagiem "Eva Nature Style" (3)  

hairlovelo
 

“Szampon przeznaczony do włosów tłustych i normalnych. Zawiera naturalny ekstrakt z szyszek chmielu oraz olejek tatarakowy. Dzięki tym składnikom posiada właściwości bakteriostatyczne- zmniejsza łojotok skóry głowy. Nadaje włosom puszystość i połysk.”



Tyle było by od producenta. Jak widać krótko i konkretnie.

IMAG1568.jpg
OPAKOWANIE
dość "toporne", raczej mało gustowne ale jakoś tak mi się podoba, chyba wywołuje u mnie dobre skojarzenia. W każdym razie wygodne i czytelne. Można ustawić do góry nogami, a dozownik daje nam tyle ile chcemy.

ZAPACH
właściwie nie wiem. Może taki chemiczny? Może trochę ziołowy? Ale nie utrzymuje się na włosach i jest delikatny.

DOSTĘPNOŚĆ
szampon kupiłam w sieci sklepów Drogerie Polskie i właśnie w takich mniejszych drogeriach chyba bym go szukała.

SKŁAD
IMAG1572.jpg
Czyli: woda, silny detergent oczyszczający, sól (zwiększa lepkość, usuwa zapachy), sub. myjąca pochodzenia kokosowego (renatłuszczająca: odbudowuje barierę lipidową), ekstrakt z chmielu:
-łagodzi stany zapalne,
-wzmacnia włosy,
-zapobiega wypadaniu włosów,
-zapobiega łupież,
-zmniejsza łamliwość,
dalej mamy: zapach, emolient, kwas mlekowy (nawilża), konserwant, konserwant, konserwant, zapach, zapach, barwnik, barwnik.

Dla porównania skład szamponu Barwa Naturalna tataro-chmielowego: Aqua, Sodium Laureth Sulfate, Lauramidopropyl Betaine, Cocamide DEA, PEG-75 Lanolin, Sodium Chloride, Cocamidopropylamine Oxide, Hydrolyzed Keratin, Propylene Glycol, Acorus Calamus Extract, Humulus Lupulus Extract, Citric Acid, Parfum, 2-Bromo-2-Nitropropane-1,3-Diol, Benzyl Salicylate, Cl 15985, Cl 42090.

Ziołowe ekstrakty na 9, 10 miejscu, w Evie na 4. Jest i duża butla typowa dla polskich szamponów ziołowych.
5900002062042_1_7.jpg
DZIAŁANIE
szampon bardzo dobrze oczyszcza włosy, zwiększając ich objętość u nasady jednocześnie nie plącze i nie wysusza na długości w komplecie z odzywką/maską (co drugie mycie stosuje Kallosa z silikonami, jednocześnie dość często olejuje włosy). Bardzo dobrze się pieni chociaż ma dosyć rzadką konsystencje. Jego wydajność pozwoliła mi używać 240 ml przez 5 tyg, co u mnie jest typowym wynikiem. Łatwo się spłukuje, nie zwiększa wypadania, wręcz przeciwnie używając go włosy wypadały w minimalnych ilościach (ale nie przypisuje tego temu szamponowi). Zauważyłam tez wysyp baby hair nad czołem, a ponieważ nie stosuje niczego na skórę głowy obecnie to mogę spekulować, że szampon pozytywnie przyczynił się do odrastania moich włosów po wielkiej fali wypasania zimowego.
W bardzo małym stopniu przedłużał świeżość włosów. Włosy faktycznie były puszyste i błyszczały.

PODSUMOWUJĄC
No uwielbiam. Dla moich cieniasków jest idealny. Tyle radości za 4 zł.
Pokaż wszystkie (5) ›
 

hairlovelo
 
Ja zwykle co miesiąc przyszedł czas na krótki, a przynajmniej szybkie podsumowanie.

W zeszłym miesiącu pisałam, że włosy przestały nagle wypadać. Doszłam do wniosku, że winowajcą był mróz przy braku czapki, to jednak nadal mnie do niej nie przekonuje.
Również w kwietniu włosy zazwyczaj wypadały w minimalnych ilościach przy myciu (czasem wypadło dosłownie kilka włosów więcej kiedy przez całe dwa dni i noc były związane i nie rozpuszczałam ich przed myciem). Kompilacja: brak mrozów i odpowiedni szampon (podany niżej) jest dla mnie idealna.

Kosmetyki z kwietnia:
-mycie: szampon Eva Nature Style tataro-chmielowy,
-odzywka: Nivea Long Repair,
-maski: Planeta Organica ajurwedyjska złota, Kallos Hair Botox,
-końcówki: serum Marion.
Przed myciem:
-olej: Vatika o. kokosowy z ziołami,
-domowa maseczka (mniej więcej raz w tygodniu): maska Biovax do wł. ciemnych (bez silikonów), Amla od Hesh, o. kokosowym, keratyną hydrolizowaną, opcjonalnie: o. eteryczne, gliceryna,
-w sytuacjach awaryjnych czerwona glinka lub rzadziej puder Babydream w roli suchego szamponu.

Porównując z kwietniem to strasznie wieje nudą. To fakt nie wiele się zmienia. Wcierki i płukanki czekają na lepsze czasy. Uważam, że obecna pielęgnacja bardzo mi odpowiada, a jeszcze bardziej włosom. Uzywam zwykłego, ziołowego szamponu, który idealnie oczyszcza z zabrudzeń i chociaż nie jest najbardziej delikatny dla włosów dzięki swojej oczyszczającej mocy, to częste olejowanie rekompensuje jego siłę.

Podsumowując:
+włosy nie wypadają, są odżywione, a co najważniejsze nie są oklapnięte,
-nadal szybko się przetłuszczają (chociaż troszkę mniej), końcówki nadal maja predyspozycje do rozdwajania.  

Zakupoholizm:
-nabyte: NIC,
-zużyte: odzywka Nivea, maska Hesh Kalpi Tone (mam zamiar do niej wrócić). W koszu wylądowała mgiełka proteinowa Lactimilk ponieważ zważyła się jak mleko, a zapach był...no również jak zepsute mleko, co mnie trochę dziwi bo wcale nie leżała u mnie długo.
0/3!

Zużywanie dobrze mi idzie, ale już tęsknie żeby sobie coś kupić nowego do włosów. Ale muszę wytrzymać, jak zużyje to zaszaleje. xd
IMAG1563.jpg
Od lewej:
-maska Biovax do wł ciemnych: raczej średnio za nią przepadam dlatego zużywam w maseczkach gdzie spisuje się świetnie, solo jej działanie jest za słabe,
-maska Kallos: jak na razie jestem zadowolona, mimo silikonów nie obciąża,
-maska Planeta Organica: jestem nią zauroczona, mimo braków silikonu i naturalnego składu jej działanie jest intensywne a jednocześnie nie obciąża,
-szampon Eva: recenzja wkrótce (w skrócie uwielbiam, ale nie każdemu przypasuje ten rodzaj szamponów),
-olej Vatika: kolejny ulubieniec, ale co tu dużo więcej można napisać o oleju. Kokosa albo się lubi albo nie,
-keratyna hydrolizowana (małe, szare op.): dodaje do d-i-y maseczki, ale żeby zauważyła jakieś szczególne działanie to nie bardzo... moje włosy lubią proteiny a keratyna ich nie puszy mimo iż czasem wylewa mi się więcej niż kropelka dwie...
-serum Marion: przyzwoite serum na końcówki,
-glinka czerwona: dobrze komponuje się z moim kolorem włosów więc kiedy na szybko muszę odświeżyć włosy jest idealna,
-puder Babydream: czasem widzę, że następnego dnia moim włosom trochę  może brakować, wtedy przed pójściem spać stosuje go w niewielkich ilościach na skórę głowy. W ciągu nocy biały odcień zniknie a skóra się nie przetłuści,
-aktywator wzrostu Receptury Babuszki Agafii: zastępca szamponu Eva, jestem ciekawa jak się spisze.

To chyba wszystko, może w ciągu tych kilku dni uda mi się trochę nadrobić włosowymi wpisami, na pewno będzie recenzja.

Macie jakieś ulubione kosmetyki z kwietnia, nie koniecznie do włosów? ;)
  • awatar Bborce: Mi na wypadające włosy bardzo pomogła kuracja tabletkami Novophane, włosy juz nie wypadają garściami i pojawiło się wiele nowych :)
Pokaż wszystkie (1) ›
 

hairlovelo
 
Co prawda do końca miesiąca pozostało już kilka dni ale przez nie raczej wiele się nie zmieni, a w tygodniu czasu trochę brakuje.

Wczorajsze włosowe spa.
włosowe spa.jpg
1. Żółtko, łyżka maski Biovax do wł. ciemnych, łyżka o. łopianowego, gliceryna wymieszane razem i postawione na włosach ok pol godziny.
2. Dwukrotne mycie szamponem Eva NS tataro-chmielowym.
3. Po myciu ożywka Nivea LR na kilka minut.
4. Zabezpieczenie końcówek serum Marion.

Tym razem padło na żółtko, które już dawno nie gościło na moich włosach. Zauważyłam, że puszy moje włosy, ostatnio jednak mim włosom czegoś brakowało. Były jakby zbyt bardzo wygładzone, w takich przypadkach sięgam po proteiny.
Maseczka miała być w gruncie rzeczy prosta i faktycznie 4 składniki to chyba nie aż tak dużo (maska jako baza, żółtko proteiny, olej emiloenty i gliceryna humekantem). Efekt:
IMAG1408.jpg
Tym razem żółtko nie spuszyło włosów (a więc proteiny to był dobry wybór). Objętość jest co mnie cieszy, włosy ładnie błyszcza i łatwo się rozczesują. Jestem na taaak. Układają się oczywiście po swojemu. Na zdjęciu są po koczku.

Podsumowanie pielęgnacji.

Na wstępie chce się pochwalić. Podczas mycia włosy wypadały w nadzwyczajnie małych ilościach. Czasami frustrowałam się ponieważ podczas mycia włosy potrafiły zapełnić sitko w odpływie, a teraz taka miła zmiana. Dosłownie kilka włosów. Nie jest to kwestia raczej szamponu, bo w tym miesiącu używałam dwóch rożnych (w miesiącach kiedy wł. wypadały również). Żadnych wcierek i płukanek w tym miesiącu nie stosowałam. Jedyne co ewentualnie to mydło Sesa, które stosuje raz w tygodniu ale używam go od grudnia, a wł. nie wypadają od marca. Mam nadzieje że ten stan rzeczy będzie trwał jak najdłużej.

Nie może być jednak kolorowo. Włosy dość szybko się przetłuszczają, właściwie powinnam myć je codziennie mimo iż cały dzień są związane. Świetnie jednak ratuje mnie czerwona glinka stosowana  "na sucho". Po jej użyciu mogę nawet cieszyć się rozpuszczonymi włosami bez skrępowania.

Kosmetyki z marca:
- mycie: NaturVital żeń-szeń (często z dodatkiem czerwonej glinki), Eva Nature Style tataro-chmielowa, mydło Sesa (raz w tyg.),
- odżywka: Niveal Long Repair,
- maska: Biovax do wł. ciemnych (użyta po myciu raz w tym miesiącu),
- końcówki: serum Marion,
przed myciem:
* olej łopianowy Green Pharmacy,
* maseczki z ziołami indyjskimi, Biovaxem, o. łopianowym, mgiełką Lactimilk i dodatkami (ostatnia z jajkiem chyba w ramach wyjątku),
- inne: czerwona glinka lub puder Babydream jako suchy szampon.

A na luty:
4-28E3593D-768707-800.jpg
Raczej bez dużych zmian. Mam nadziej, że w końcu wykończę odzywkę Nivea.

Zakupoholizm:
- nabyte: szampon Eva NS,
- zużyte: olej łopianowy GP (wczoraj), szamp. Natur Vital, Marion zabieg laminowania.

No bilans w końcu ruszył do przodu, jednak kwiecień nie będzie chyba równie udany (chociaż nie zamierzam kupować).  

A jak mają się wasze włosy na wiosnę? Może moje włosy przestały wypadać bo poczuły odejście zimy. :)
  • awatar AmericanVintage: Wow, widać, że masz piękne, zdrowe włosy. Warto o nie dbać!
  • awatar hairlovelo: @AmericanVintage: o kazde warto dbac, zeby byly zdrowe i ladne. Moim tez jeszcze wiele brakuje ;)
  • awatar kajszandoo: Na luty ? a nie czasami na kwiecień ? A włosy masz prześliczne. Zazdroszczę ! Ja teraz skupiam się na wyleczeniu łupieżu, nowa woda i stres nie sprzyja temu. Oczyiście jak to przy infekcji skóry, wypadają ale nie jest tragicznie :)
Pokaż wszystkie (5) ›
 

 

Kategorie blogów