Wpisy oznaczone tagiem "Fit" (1000)  

scar997
 
#diet #dieta #fit #skinny #ana #odchudzanie #fat #bilans #cwiczenia #inspiracje


bilans:

kieszonka z jabłkiem 267 kcal
sok porzeczkowy tarczyn 130 kcal
coca-cola 500 ml  180 kcal
kanapka z jajkiem, rukola,  pomidorem i chudą szynka jakieś 250 kcal?? nie wiem dokładnie

=927 kcal

ćwiczenia:

trening całego ciała z mel b
power joga


ogólnie mogłam sobie odpuścić te napoje i kieszonkę z jabłkiem. ale jestem głupia i gruba więc, czego mogę się po sobie spodziewać... Byłoby o połowę mniej kcal. :/ dziś byłam w ciuchu, przymierzałam ubrania i było mi niedobrze, gdy się widziałam w lustrze. Jak ja mogłam do czegoś takiego dopuścić?? Jak mogłam się tak zaniedbać?? Żal mi siebie. Muszę się ogarnąć. Jutro będzie pięknie, zobaczycie.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

maluscorporisisback
 
Bilans <okno żywieniowe od 12>
+ słoiczek owoców o 12 (pół mango, kilka czereśni, jabłko=150)
+ o 15 pół wrapa z falafelem  (300)-siostra mi kupiła
+sałatka z zieleniny, pietruszki, pomidorów, dyni piżmowej, ogórków i papryki(nl) z awokado (230)
+ marchewki (nl)+ 3 mandarynki (100)
+nie wykluczam soku buraczkowego (nl)

780

Uspokaja mnie zapach mandarynek i pomarańczy (i automatycznie myślę o Grechucie), ma w sobie coś nostalgicznego, krztynę świąt bożonarodzeniowych. Znowu robię się sentymentalna i dobrze mi z tym.
Chciałabym mieć świecę, która pachniałaby jak październik...

Wiem, że rzadko kiedy słucha się muzyki wstawianej do postów, *ale posłuchajcie tej *, nie pożałujecie
  • awatar mniejkilo: Ładnie z kaloriami i przede wszystkim zdrowo. Trzymaj tak dalej
  • awatar Ace: Prześlicznie. Dzisiaj jest niesamowicie nostalgicznie...
  • awatar to the bones ♥: masz switne bilanse i fajnie ze jestes wege tez nie jem miesa
Pokaż wszystkie (4) ›
 

maluscorporisisback
 
Pierwszy posiłek o 16:
+sałatka z natki pietruszki, pomidorów, dyni piżmowej z dwoma falafelami (120),do tego makaron z czerwonej soczewicy (170) i wegańskie pesto (190)= 480

*planuję jeszcze zjeść marchewki na kolację (nl)

Zapomniałam już jak cudownie można się poczuć, gdy ma się odrobinę kontroli. Nawet nie widziałam jak bardzo mi tego brakowało...

Edit:
marchewki zjedzone
+trochę potrawki warzywnej, podczas meal prepu

-300 skakanki
 

maluscorporisisback
 
Wracam na pingera po kilku latach. Ze smutkiem stwierdzam, że nie zostało tu zbyt wiele osób które znałam. Widzę jednak, że pojawiło się sporo nowych osób i mam nadzieję, że wspólnie będziemy się motywować.

Tematyką tego bloga jest dieta, jako że kiedyś bardzo pomogło mi zapisywanie bilansów- jest to o wiele bardziej motywujące, gdy można się z kimś podzielić i posłuchać rad (i komplementów ;))

Bez zwlekania- mój dzisiejszy bilans:
+homemade granola bez tłuszczu i cukru- dużo granoli (750) z mlekiem owsianym (także homemade bez cukru i tłuszczu) (20) i winogronami (50)= 820
+2 gotowane buraczki (80)+ trochę winogron (50)= 130
+sałatka z: jarmuż (nl)+ spiralizowana dynia piżmowa(nl)+czerwona papryka (nl)+ 3 falafele (180)+ łyżka pasty z zielonej soczewicy (60?)= 240
+4 morele suszone (120)
Razem: 1310

Ćwiczenia:
-godzinny spacer
-500 skakanki

Mam dzisiaj wolne mieszkanie więc pewnie zrobię więcej ćwiczeń i może potańczę? ;)

xx
  • awatar Nuteliaஐ: powodzenia ;)
  • awatar SandraRu: Bardzo podziwiam i kibicuję! Ja nigdy za bardzo nie przejmowałam się swoją dietą. Co prawda zawsze odżywiałam się zdrowo, ale nigdy jakoś przesadnie. Ostatnio musiałam tutaj www.euroimmundna.pl/nietolerancje-pokarmowe-2 zrobić badania na nietolerancje pokarmowe i coś czuję, że pierwszy raz w życiu będę musiała wdrożyć jakąś dietę do swojego harmonogramu
Pokaż wszystkie (2) ›
 

fitspiracja
 
Kochani, jeśli macie jeszcze blogi, piszcie!
Może zmieniliście adresy, dajcie znać.
Ja założę prawdopodobnie nowego bloga i zostawię tutaj link.
Jeśli interesuje Was co u mnie, co z ćwiczeniami, dietą
albo potrzebujecie motywacji to zapraszam.

Moje życie zmieniło się o 360 stopni.
I dopiero nie dawno upewniłam się w tym jaką osobą chcę być.
Było naprawdę ciężko, ale się nie poddałam.
Teraz odnalazłam coś czego bardzo długo szukałam.

Odnalazłam siebie.

6b326f26d2188ba8445bd2c895d903c2.jpg
  • awatar mąka krupczatka: Gdy życie zmienia się o 360 stopni, to w sumie nic sie nie zmienia ;)
  • awatar make*yourself*proud: @mąka krupczatka: Trafne spostrzeżenie! Myśląc Twoją teorią to faktycznie wróciłam do punktu kiedy byłam "najlepszą wersję siebie". Tak jakby zatoczyłam pewien krąg.
  • awatar mąka krupczatka: @make*yourself*proud: to nie punkt widzenia tylko geometria xDDDD
Pokaż wszystkie (5) ›
 

stylowki24
 
Jeżeli jesteś ciekawa, jak można urozmaicić swoje drugie śniadanie w szkole, koniecznie przeczytaj ten wpis!

www.stylowkidlanastolatek.pl/pomysly-na-zdrowe-d…

2e00cbe263a59ecbced6d8f01ec73263.jpg
 

checkpoint
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
ms moth:

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

joopie
 
joopie: Hej :)

Zapraszam Was na moją stronę na FB - ODCHUDZANIE TO PRZYGODA

www.facebook.com/odchudzanietoprzygoda/

Walczę z dużą otyłością
START: 137.5KG
OBECNIE: 130.5 KG

NA stronie dużo zdrowych przepisów i motywacji :)
Pokaż wszystkie (3) ›
 

skaza9979
 
Skaza_:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

skaza9979
 
Skaza_:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

kraseczka
 
Ostatnie dwa tygodnie poszły mi naprawdę w porządku.
Nie miałam sobie nic do zarzucenia.
Dieta była ok.
Ćwiczenia też były.
Więc co poszło nie tak??
Znów się nawpieprzałam.
Mimo, że nie powinnam. Nawet nie mogę.
Takie kompulusy zdarzają mi się raz na jakieś 3 miesiące. Niby to nie dużo, ale potem czuję się jak ostatnie gówno.
Robiłam sobie pyszną zdrową zupkę.
Postanowiłam skubnąć kawałek wafelka .
I co? Lawina. 3 wafelki . Potem pizza.
Z całej 30 cm został 1 kawałek. I frytki.
Bolał mnie brzuch, ale to było tak pyszne że jadłam.
Potem oczywiście chcica zaspokojna, ale kompletne wyrzuty sumienia.
O tyle dobrze, że to się zdarza naprawdę rzadko .
Ale jednak się zdarza i muszę z tym walczyć.

Teraz żeby zaliczyć ten tydzień muszę jeść po 1600 kcal do końca tygodnia.
Ale dam radę. Skurczę żołądek przy okazji.
Czasami naprawdę zapominam po co to wszystko robię.
No ale to nic. Mam nadzieję, że to się więcej nie powtórzy a co najwyżej skończy na 3 kawałkach pizzy a nie prawie całej.

Poza tym jem naprawdę w miarę zdrowo. Muszę. Ze względu na żołądek.

Terminu obrony dalej nie znam.

Zamierzam wprowadzić do swojej diety rano wodę z miodem odstaną przez noc plus cytrynka. Sezon zachorowań tuż tuz a chociaż zawsze trochę wzmocnię swoją odporność . I powinnam zacząć spożywać kleik z siemienia lnianego na ten żołądek bo ponoć pomaga. Już kiedyś to próbowałam. Jest okropne, ale dla zdrowia będę musiała.



20170829_155628.jpg


20170831_170924.jpg


20170902_095632.jpg


20170906_165859.jpg
Pokaż wszystkie (4) ›
 

make_life_joyful
 
Anela*:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

devilside
 
Lubię kiedy mi wychodź dieta.
Nie lubię kiedy muszę być na nogach 48h .
Lubię kiedy pierwszy raz w życiu przystojny chłopak mówi mi , że jestem śliczna(obslugiwałam go   w restauracji , niby nic a jak poprawił mi humor )
Czyli te dwa dni byly bardzo pozytywne .
Dzisiaj jednodaniowy obiad w postaci buraczków z cebulką.  Oczywiście w granicach 500-600kcal  . Kawa i lemoniada ...klasyk.
Biegania nie było z powodu sybiru na dworze (wszystkie moje gatki do biegania na zimę skitrane na strychu ).
Uwaga!!!Jestem na półmetku.  5kg za mną jeszcze 5 :)
Pozdrawiam diabełki.
2a16d3650bbedd09f73945bf250d9963--plaid-mini-skirt-plaid-skirts.jpg
  • awatar devilside: @Chocolate_Cassiexox: Tego dnia jakoś tak wyszło, zazwyczaj jem w 3małych porcjach .
  • awatar Nuteliaஐ: 5kg to malutko jeszcze.. powodzenia!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

joopie
 
joopie:

Hej wszystkim!
Walczę z dużą otyłością (START ponad 137kg!) i poszukując motywacji założyłam coś w rodzaju pamiętnika na FB

Zapraszam Was serdecznie po garść motywacji, humoru, porad i zdrowych przepisów :)

www.facebook.com/odchudzanietoprzygoda/
 

cieloaqui
 
Zjedzone:
- 2 brzoskwinie
- 4 wafle ryżowe
- Donut z cukrem
- 3 kanapki z białym serem i lutenicą
- maślanka straciatella
- kawałek melona
- 3 kawałki smażonej ryby, brokuł, ogórki kiszone
- maślanka straciatella na przemian z waflami ryżowymi
- 2 kawałki przepysznego ale masakrycznie kalorycznego ciasta wg. przepisu mojej mamy (całe z masła, w polewie na bazie masła)

Zastanawiacie się pewnie co tu robi ten np. donut.
Ja też.
Ale niestety tak mam dość często - robię zakupy i jem. Biorę coś i zaczynam jeść w sklepie, oczywiście nie całość zawsze zostawiam minimum połowę żeby zapłacić i nie wyglądać jak wygłodniałe dziecko chociaż zirytowane miny kasjerek już za bardzo mnie nie ruszają. I tak sobie biorę, bo najdzie mnie ochota, a potem wiadomo - dokończy się, bo tak mało zostało itp.
To najgorsze podejście jakie może być.
4-5 mniejszych posiłków <- to jest naprawdę klucz do sukcesu. Znany, ale dla mnie niestety nie taki prosty. Raz, kiedyś trzymałam się skrupulatnie i ćwiczyłam z Chodakowską przez tydzień. Podziałało, czuć było zmianę. Po tygodniu już trzymanie tego zorganizowanego stylu życia umknęło razem z efektami, ponieważ wymaga czasochłonnego przygotowywania posiłków i..

Właśnie zauważyłam, że znowu to robię.
Zaczęłam pisać ten post żeby podsumować siebie samą i jednocześnie zmotywować na zasadzie juhu ok, było tak jak było ale będzie super, a ja daję kolejne wymówki czemu tyle jem, czemu nie stosuję się do prostych zasad. Może czas z tym skończyć i próbować od nowa. Tym bardziej skoro wiem, że się da!

Teraz zrobiłam Chodakowską. Skalpel. Nie ćwiczę z nią, ani wgl z filmikami z YouTube prawie wcale, kiedyś robiłam to zdecydowanie częściej i pamiętam jak w jednym ze swoich treningów mówi "Kiedyś te ćwiczenia staną się tylko codzienną przyjemnością". Fakt - jeszcze kilka lat temu skalpel stanowił dla mnie wyzwanie, później taki trening na zasadzie - męczący, ale dobry żeby się ruszyć; teraz - faktycznie jest dla mnie przyjemnością, ćwiczenia są dość 'lekkie' chociaż i tak się pocę.
Dlatego nie postrzegam tego jakoś tak super yeah ale dzisiaj zrobiłaś trening, raczej na zasadzie najważniejsze to rusz tyłek.

A to czasem jest o wiele trudniejsze niż samo wykonanie jakiegoś ćwiczenia.

Jutro ja - duża, ciężka i nienajmłodsza na takie rzeczy osoba zaczynam akrobatykę!!! Zawsze chciałam to robić, ale o ile czegoś spróbowałam wychodziłam z kontuzjami, ponadto mam i to nie jedną. Boję się strasznie bo a) nie chcę sobie zrobić krzywdy co jest bardzo proste, wiem o czym mówię b) z drugiej strony nie chce być tam ciamajdą.
Bądźmy dobrej myśli.
  • awatar mąka krupczatka: Ja się zastanawiam, gdzie warzywa? Skąd tyle cukru...Dlaczego maślanka straciatella? ;p
  • awatar Skaza_: Akrobatka brzmi nieźle :) mój brat trenuje
Pokaż wszystkie (2) ›
 

skaza9979
 
Skaza_:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

devilside
 
Ja tego nie rozumiem ...
Ćwiczę jak powalona efektów brak , robię długą przerwę i proszę kg w dół lecą jak szalone .
Dzisiaj jadłam tylko i wyłącznie winogrona. Miałam na nie tak ogromną ochotę.  Wszystko w granicach 600-700 kcal . Do tego kawa , lemoniada, sok malinowy(domowy) razem ok 1.5l .
Odzwyczaiłam się od picia wody ...czas to zmienić.
Ćwiczenia
Bieganie przez 1 h =830kcal.  7.40km Yay

badc3a07d0dbf674c517c4a31d04b6bd--a-girl-korea.jpg
 

porcelainange6l3
 
Nuteliaஐ:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

aphrooodite
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

inestimable
 
Pokaż wszystkie (2) ›
 

porcelainange6l3
 
Nuteliaஐ:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

joopie
 
joopie: www.facebook.com/odchudzanietoprzygoda/

Hej! :) Zapraszam Was na moją stronę na FB: motywacje, wspólne odchudzanie i moja droga w walce z otyłością :)
Do zrzucenia prawie 80kg! Damy radę? :)

www.facebook.com/odchudzanietoprzygoda/
 

porcelainange6l3
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

 

Kategorie blogów