Wpisy oznaczone tagiem "Fitness Academy" (13)  

lalkazombie
 
Lalka Zombie: Właśnie teraz, gdy zaczęłam tracić pewność i wiarę w siebie, gdy rozpieprzyłam kolano... na dzisiejszym treningu moja trenerka (ta wojskowa) - Mentorka podeszła do mnie na zajęciach i powiedziała, że świetnie mi idzie, że pamięta moje pierwsze zajęcia, że coraz więcej ćwiczeń mi wychodzi. Zapytała też ile trenuję w tygodniu, powiedziała żebym nie odpuszczała i walczyła dalej, i że będzie coraz lepiej : D
Czaicie?! Ona jest dla mnie wzorem od początku, zmotywowała mnie do jeszcze cięższej walki. Dla mnie to mega komplement!
Kiedyś, gdy w końcu coś osiągnę, powiem jej, że to jej zasługa, bo prawda jest taka, że jej zajęcia lubię najbardziej, a dzięki pierwszemu treningowi polubiłam ból mięśni, zakwasy i walkę o lepszą siebie.
 

lalkazombie
 
Lalka Zombie: Nie podołałam. Zasadniczo to mnie to nawet nie dziwi.
Po miesiącu ćwiczeń 2h w tygodniu wymyśliłam sobie przeskok ambitny do 12h w tygodniu (przy 2 dniach wolnych). W niektóre dni mam tylko 2h, by w inne mieć po 3 lub 4! I to zaledwie po miesiącu. Obecnie (1,5mca) mam wrażenie, że moje ciało nadal nie jest wystarczająco przygotowane do takiego wysiłku. Chyba troszkę zluzuję i będę przychodzić na 2h dziennie (jeśli się uda) :D

Jestem koszmarna. Dla mnie nie ma półśrodków. Wszystko albo nic!
  • awatar goal digger: No za duży przeskok, w sumie to aż takim tempem byłoby więcej szkód niż pożytku. I nawet jeśli teraz dałabyś radę to odczułabyś to w najbliższej przyszłości :P W sumie sama teraz zrobiłam ten błąd, ale to akurat nie z mojej woli XD Zwolnij kobito :D
  • awatar Lalka Zombie: @goal digger: @goal digger: fakt, cellu stop. step to wszystko opiera sie głównie na przysiadach, a jak miałam po 2h tego jednego dnia, a tych dni 3 w tygodniu, to zrobiłam kilka tysięcy przysiadów, to i kolano musi boleć xD sponio, podlecze i dalej będe trenowac
Pokaż wszystkie (2) ›
 

lalkazombie
 
Lalka Zombie: Poniedziałki to dla mnie dzień regeneracji po całym tygodniu. Właściwie to ja mam poniedziałki i soboty wolne od treningów. Resztę tygodnia spędzam w Fitness Academy. Najcięższe mam wtorki, środy i czwartki:
Dziś ambitnie, bo spróbuję być na 4 godzinach :X
- 18 cellu stop
- 19 zumba
- 20 ABT
- 21 stretching

To taki plan bardzo optymistyczny, bo samo cellu stop jest wymagające. Mimo wszystko mam nadzieję, że te 5 minut między zajęciami pozwoli mi odpocząć i nabrać sił na zumbę. Po zumbie ABT też jest mordercze, jednak wykonalne : D A stretching to tak na dobranoc, więcej tam leżenia na macie i naciągania mięśni niż wysiłku :D
Trzymajcie kciukersy! :*
  • awatar mąka krupczatka: Zjedz coś między treningami! Jakiegoś banana czy cos!
  • awatar Lalka Zombie: @mąka krupczatka: no coś Ty, zwymiotowałabym, jem w domu, ewentualnie w czasie "okienek"
Pokaż wszystkie (2) ›
 

lalkazombie
 
Lalka Zombie: Jestem z siebie taaaka dumna!
Wczoraj przeżyłam zumbę i ABT (jedno po drugim), dziś natomiast miałam:
16.00 step
17.00 cellu stop
19.00 pilates

Step na luzie, ale w połowie cellu stop wysiadło mi biodro. No zwyczajnie ledwie chodzę wlokąc za sobą prawą nogę. Reszte treningu odpuściłam, bo chcę jutro iść na cellu stop : D

Zaczynam powoli wbijać na podwójne treningi. Zajebiście! : D
  • awatar GiaLexi46: wow jak Ty dajesz radę? fajnie, że się tak wkręciłaś ja to się boję tak dużo trenować bo boję się momentu kiedy trzeba będzie z x powodu ograniczyć ilość treningów i bam, waga w górę
  • awatar goal digger: Sporo tego :D Zajebiście, że tak Cię to wkręciło. Tylko właśnie nie przesadź, słuchaj organizmu no i tak trzymaj! ;)
  • awatar Lalka Zombie: @goal digger: bardzo, bardzo słucham, dziś sobie odpuścilam cellu stop : ( @GiaLexi46: To chyba tak nie działa, że jak przestaniesz, to zaraz utyjesz. Ja jeszcze nic nie schudłam, bo wciąz jem tyle samo, no może 2kg przez półtora miesiąca, to niewiele. Ale fakt, że jem duzo więcej słodyczy :P więc się nie bój
Pokaż wszystkie (3) ›
 

lalkazombie
 
Lalka Zombie: I nadszedł ten dzień, kiedy po prostu nie chciałam iść na trening...
I myślicie, że nie poszłam? Poszłam, bo Człowiek Pająk mnie wywlókł na siłę, zawiózł na trening. Sam też trenował. A teraz najlepsze:

Nie pozwolił mi na jedne, jedyne wagary, chociaż sam 2x odpuścił sobie basen. Rozumiecie? Był tylko na jednym treningu, a ja na trzech!
Ale nie żałuję, jak już się ruszyłam, to było warto. Dowiedziałam się, że moja instruktorka jest także żołnierzem. To prawdziwa kosa, niezniszczalna, a mnie w końcu zaczęło wychodzić najtrudniejsze ćwiczenie (chociaż deska bokiem na piłce jeszcze mi nie wychodzi, ale to będzie mój nowy cel).
  • awatar GiaLexi46: brzmi ciekawie! na jakie zajęcia dokładnie chodzisz?
  • awatar Lalka Zombie: @GiaLexi46: zumba fit, fit ball, step, cellu stop. w przyszłości będzie też abt, zdrowy kręgosłup i pilates ;)
  • awatar goal digger: Taka motywacja ze strony drugiej osoby jest super! Nawet przymusowa, bo najpierw przeklinamy te osobę a potem okazuje się, że jednak dobrze, że się jej posłuchaliśmy :D Propsuję instruktorkę! Już ją lubię, mimo że nie znam :D
Pokaż wszystkie (4) ›
 

lalkazombie
 
Lalka Zombie: Przegapiłam niedzielny fit ball, bo randeczka <3
Ale dziś nadrabiam trening!
A na randce strzelałam z wiatrówki. Kurwa! To jest właśnie to, co kocham! :D Człowiek Pająk - facet, który wie czego mi trzeba :D
Przy nim się rozwijam na różnych płaszczyznach życia, przy nim stres odpływa, w jego objęciach czuję się mała i filigranowa.
  • awatar goal digger: Widzę, że treningi ładnie wjechały, super :D Wiatróweczka fajna sprawa :D No i w sumie racja, fajny taki facet to serwuje Ci coś odmiennego :>
  • awatar Anax: Ooo! pierwszy raz strzelałaś z waiatrówki? Życzę szczęścia kochana :)
  • awatar Lalka Zombie: @Anax:coś Ty, już wcześniej strzelałam, pierwszy raz jako 13 letni dzieciak @goal digger: a i owszem :D
Pokaż wszystkie (3) ›
 

lalkazombie
 
Lalka Zombie: Fit ball jest w dechę! W ogóle ten klub i jego zajęcia są w dechę : D
Serio wkręciłam się.
Dziś naderwałam sobie coś w podbrzuszu, wiec stretching niestety odpadł, ale i tak było klawo. Mam zakwasy, ale o jakieś 80% mniejsze niż w zeszłym tygodniu. Trening też był trochę lżejszy.


W piątek, po treningu, jadę na randkę <3 Człowiek Pająk już czeka.
A za jakiś miesiąc czy dwa oboje będziemy chodzić na treningi : D
 

lalkazombie
 
Lalka Zombie: Jeeee! Jutro fit ball. Może wystarczy mi sił na stretching :P
A może nie.
Chyba zwiększę ilość treningów. Póki co chodzę w niedzielę i środę, a spokojnie mogłabym jeszcze chodzić w piątki :P
 

lalkazombie
 
Lalka Zombie: Znacie ten motyw, gdy cała grupa idzie w lewo, a wy w prawo, wszyscy skaczą w górę, a wy przykuc, wszyscy robią półobrót, a Wy cały...
To właśnie ja wczoraj na zumbie : D
  • awatar mąka krupczatka: Czad :D Początki zawsze są trudne ;)
  • awatar Lalka Zombie: @mąka krupczatka: zumba mnie tak nie zmęczyła jak fit ball, a w piątek miałam energię na kolejny trening : D
Pokaż wszystkie (2) ›
 

lalkazombie
 
Lalka Zombie: O 20. mam zumbę : D
Mam zakwasy, ledwie się ruszam, nie mogę podnieść rąk i do tego mam red dej. Chyba jestem mocno zdeterminowana, bo mimo wszystko idę zapierdalać na chude ciałko : D
 

lalkazombie
 
Lalka Zombie: Byłam! Poszłam na 2 treningi... ale w połowie pierwszego poczułam, że moje mięśnie dostały tak w pizdę, że z drugiego zrezygnowałam. Prawie na czworaka wracałam do domu xD

Było klawo, za kilka dni znów tam przyjdę^^
 

lalkazombie
 
Lalka Zombie: Retyyy! Zbieram się na pierwszy trening : D Zabieram ze sobą Yoyo, bo raźniej razem.
Trzymajcie kciuki :D
 

lalkazombie
 
Lalka Zombie: I się okazało, że to nie hashimoto, tylko po prostu obżarstwo x D

71018380_421649255153270_1072421963370070016_n.jpg


No i się zapisałam! : D

I teraz moje pytanie, chodzicie sobie na te fitnessy, siłownie i inne takie...
Jak się, kurwa, zachować? Bardzo się krępuję, siermięga ze mnie, pewnie przebiorę się w szatni i tam zostanę, bo nie będę wiedziała co dalej xD
Reeety! : P
  • awatar mąka krupczatka: OMG OMG OMG OMG :D :D :D :D :D :D :D :D Pisz na priv to ja Cię poprowadzę :D
Pokaż wszystkie (1) ›
 

 

Kategorie blogów