Wpisy oznaczone tagiem "Gangsta" (20)  

jazumst
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

harukoo
 
Tym razem coś nie k-popowego!!
Ostatnio dość sporo słucham piosenek z filmu "Suicide Squad", pomimo, że on sam w sobie raczej mnie nie zachwycił... Znaczy, nie... Bardziej można powiedzieć, że jestem nim rozczarowana :/
Szczególnie, że nie mogłam się go doczekać i jeszcze wszyscy się nim zachwycali, w tym moja przyjaciółka, która była na nim w kinie. Natomiast ja już w trakcie oglądania miałam mieszane uczucia...
Według mnie jest tam za dużo bohaterów przez co jest taki mega przeładowany i pomimo, że historię postaci są ciekawe i barwne to niektórych tak przycięte, że nie wiem po co oni w ogóle tam są. Na przykład Katana! Naprawdę da się ją lubić, jednak ja nie widzę sensu tej postaci w tym filmie. :/
Po drugie - mega naciągana historia. No proszę was, to nie jest możliwe, że w ciągu jednego/dwóch dni <już teraz nie pamiętam> super złoczyńcy, bezwzględni mordercy, psychopaci itp. zaprzyjaźnią się tak bardzo, tak bardzo się z sobą zżyją, że będą gotowi oddawać za siebie życie... Ja rozumiem magia filmu, fikcji itp... Ale jednak NIE... Oczywiście to się sprawdzą i funkcjonuje w dość sporej tego typu filmów, jednak dotyczy postaci dobrych, superbohaterów itp., jak np. Avengers - oni też dość szybko się ze sobą zżyli, jednak tam jest to jakieś naturalniejsze.
Po trzecie - jak dla mnie wszystko tam było takie chaotycznie i za dużo się działo. No ale to się wiąże z naprawdę dużą ilością bohaterów. Momentami można było nawet mówić o przyroście formy nad treścią... Serio :/
Pomimo tych wszystkich "ale" nie można odmówić, że pomysł na film był naprawdę dobry, że muzyka do niego naprawdę niezła i wpadająca w uchu i na długo w nim pozostająca ^-^ I gra aktorska też na wysokim poziomie. No ale czego innego można był się spodziewać po np. Will Smith'cie czy Violi Davis?! <3 <przepraszam jeśli źle zapisałam>
Koniec, końców polecam ten film :) Może nawet jeśli już do niego nie wrócę, to myślę, że dla fanów filmów akcji, filmów o superbohaterach <wbrew głównych bohaterom myślę, że można go do tego gatunku zaliczyć>, tych na podstawie komiksów czy to DC Comics czy Marvela <czy obydwóch> to jednak jest to pozycja obowiązkowa. :) <Chociaż na koniec ponownie dodam, że mógł być lepszy i aż przykro, że nie jest :( >
 

jazumst
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

ringiding
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
Leszcz <3:

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

chitith
 
No właśnie u nas jest mafia, czy popularniej znana gangsta (chociaż teraz ma to dość prześmiewczy wydźwięk, szczególnie patrząc na gimbazjalnych fejsbukowiczów, którzy zamieszczają takie zdjęcia... zainteresowani w temacie wiedzą o co chodzi), w Kolumbii mają Kartele, w Japonii panuje Yakuza, w Korei zaś Kangpa (polski wydźwięk z koreańskiego 'Kkangpae' ), w Chinach jest dobrze nam znana Triada, a w Rosji? Sołncewska Brać znana także jako mafia Sołncewska, czy Sołncewajska bratwa. Mniej znaną jest Camorra (czyt. Komorra. Neapol, Włochy), czy jeszcze mniej Ndrangheta (wywodząca się z biednej dzielnicy Kalambrii, Włochy), czy kolejnej Sacra Corona Unita: Capo-szef, Morra-gra, oooo Al Capone nam się kłania :'D

Jak dla mnie zorganizowane grupy przestępcze to wielka gratka. Lubię takie klimaty, jeśli chodzi o opowiadania. Oczywiście w filmach/dramach/kreskówkach/mandze czy anime jak najbardziej.

Najbardziej interesują mnie mangi o takiej tematyce. Wiecie, te klimaty zawarte w autorskiej kresce, w kadrach, panelach w kolejnych tomikach. Szczególnie podoba mi się mimika takich postaci, charakter, ich ruchy, ich pewność siebie, mrr.
Moją ulubioną mangą w tych klimatach jest Saezuru Tori wa Habatakanai. Manga nie dla wszystkich, bowiem jest ona dość drastyczna i w dodatku jest to yaoi, czyli są tam relacje męsko-męskie. Co nie zmienia faktu, że manga jest genialna. Polecam także inne tomiki autorki Saezuru, Yonedy Kou.

Mamy swoją łódzką "Ośmiornicę"
Mamy tytoniowe mafie, mamy pranie brudnych pieniędzy, mamy śląską mafię paliwową, mamy alkoholową mafię, przemyt narkotyków, broni, zwierząt, czy ludzi.

Mafia zazwyczaj bierze w swoje ręce bary, restauracje, całe ulice sklepowe.

Co gorsi mordują dla zysku, za jakieś mieszkania, czy inne bzdety. "Bezwzględni bandyci".

Mafiozami już nawet nazywają pseudokibiców. Pozdro. "Gangsterka z szalikiem na szyi"

Mafia a gangsta?
O czym to śpiewano w jednej z najpopularniejszej piosence lat '90 "Gangsta's Paradise"? Odnosił się do Biblii i o modlitwie, śpiewał o dobrej zabawie, z łatwością śpiewał o śmierci, w piosence czuć jednak strach, śpiewał o niepewności, czy dożyje następnego dnia.
Takie jest życie gangsty?
Zajebista zabawa pod groźbą śmierci. Mafiozo widać lubią ten dreszczyk emocji.
Mafia jest jak dyscyplina, jak skok z bungee, czy inne sporty ekstremalne. Niebezpieczna, to fakt, ale jaka ekscytująca!

Mafia - tajna organizacja przestępcza (Cosa Nostra). Znając życie, to właśnie grupa przestępcza podszywająca się pod logiem jakiejś dużej firmy. Grube rybki.

Gangstą dla mnie są mniejsze organizacje, bardziej otwarte, bardziej brutalne, miejskie gangi, niewielkie grupy przestępcze.

Mafia to rodzina. Tatko to szef. Jego prawa ręka, to taki wujaszek, a ich poddani to synowie. Jak znam życie 3/4 przypadków wstąpień do tego półświatka ma swoje poważne powody, jak np. bezdomność, okropna sytuacja finansowa, pod groźbą śmierci, któregoś z członka rodziny, nie może znaleźć swojego miejsca w świecie, albo po prostu z natury jest złym człowiekiem i tam pasuje.

Jak widać jest wiele odmian mafii. Można ją podzielić ze względu na poziom wyrafinowania, czy brutalności. Ze względu na oferowany towar, czy rozmach przedsięwzięcia.
tumblr_inline_mkm1g0UbKA1qz4rgp.png
 

catherina1998
 
#dom #gangsta #broń #rozdział #2 #opowiadanie #dom

Z impetem zostałam rzucona na tylne siedzenia czarnego SUVA. Dzis pobiłam wszelkie rekordy w krzyczeniu na jakiegos kretyna. I aż sie dziwie mojemu gardłu.
Czekoloadowoki usiadł na miejscu kierowcy i z piskiem opon ruszył. Na pewno robił to specjalnie! Na pewno! Chciami dać nauczkę wieżdżając na te wszystkie dziury. Specjalnie.
Po kikunastu minutach samochod sie zatrzymał, a Kaspian wysiadł z samochodu. Otworzył tylnie drzwi i poraz kolejny przerzucił mnie przez swoje ramię. Świetnie.
Wszystko w mojej głowie wirowało. Nawet nie zauważyłam kiedy wyładowałam na miękkim materacu.
Usłyszałam dżwiek zamykanych i zakluczanych drzwi.
Marzyłam o luksusowym więzieniu! Największe marzenie mojego życia właśnie się speniło.
Podniosłłm sie do siadu. Pokój był nieduży. Białe ściany były przyozodobione obrazami, o róznorodnych kolorach. Przy zachodniej ścianie  stała wielka drewniana szafa, kilka mniejszych szafek,komoda i wszystkie w tym samym kolorze-głebokim brązie.  Przy wshodniej ścianie znajdowały się drzwi-najprowdopodobniej za nimi znajdowała się łazienka, obok stało drewniane biurko. Przy południowej ścianie stało duże, jednosobowe łózko na którym siedziałam, obok stała szafka nocna z małą lampką. Na tej samej ścianie znajdowały sie dwa równie duże okna. Jednak jest szansa ucieczki!
Zerwałm sie z łózka i czym prędzej pociągnełam za uchwyt. Nie, nie chciałam go rozwalić, po prostu w przypływie adrenaliny niekontrolowałm swojego ciał i siły wkładanej w każdy ruch.
Okno otworzyło sie do wewnątrz, a moją twarz owiał przyjemny letni wietrzyk. Wciągnęłam do płuc świeże powietrze. Spojrzałam w dół, aby sprawdzić jaka wysokość dzieliła mnie od ziemi, no świetnie. Znajdowaliśmy sie na piętrze, ale nie chciałam ryzykować zwichnięcia lub złamania kostki skokiem z pierwszego piętra. Przymknęłam okno i wróciłam na uprzednie miejsce.
Ten gbur nawet nie pozwolił mi pożegnać się z wujkiem. Kompletny idiota. Powiesiłbym takiego-pomyślałłm i poraz kolejny podniosłłm sie z idelnie miękkiego materaca. Ruszyłam do drewnianej szafy. Otworzyłam ją a moim oczom okazały sie wieszaki pełne ubrań.
Ubrań, które w większości nie pasowały do mnie. Do mojego stylu i natury.
Znalazłam parę czarnych szortów i zieloną koszulkę. Przeszukałam szuflady komody i znalazłam czystą bieliznę. Obrałm za kierunek drzwi. Chwyciłam za klamkę i na chwilę moje myśli zaczęly wirować w innym kierunku. A jeśli tam nie ma łazienki? Skąd masz wiedzieć czym on się zajmuje? Wiesz tylko jedno: on sposoruje jedyną rozrywkę Bornsvill-wyścigi motorowe.
Nie.-odpędziłam wszystkie myśli i pociągnęłam za klamkę. Otworzyłłm drzwi i wymacałm włącznik światła. Blask żarówki rozświetlił każdy centymetr pomieszczenia.
Odetchnęłm z ulgą.
To łazienka.
Ściany były wyłożone czarnymi kafelkami, tak samo jak podłoga. Białe i czerwone detale, jak umywalka,prysznic,szafki czy chociażby lampy dodawały pomieszczeniu szyku, elegancji i nowoczesności. Uśmiechnęłam się i podeszłam do umywalki nad którą wisiało lustro.
Związałam włosy w koka i okręciłam wodę pod prysznicem,zdjęlam ubrania i weszłam pod strumień gorącej wody. Po tylu okropnych wrazeniach z dzisiejszego dnia mogłam pozwolić sobie na rozluźnienie.

Leżałam na łózu wpatrując się w sufit. Nie potrafię nic nie robić. Ciągle się wierce i wierzgam nogami. Cholera ile już minęlo? Godzina? Dwie? Trzy? Boże, Cath przestań tyle myśleć to się robi już nudne i głupie.
Kroki na korytarzu niebezpiecznie zbliżyły sie do drzwi mojego pokoju.
Ktoś rozmawiał przez telefon.
Nie ktoś.
Ten dupek.
-Nie panie Laingrot-gada z moim wujkiem!-musi pan powiadomić ją o tym samodzielnie. Ja nie mam zamiaru plątać ją w te bajery. Cath przejdzie wszystkie kursy...Nie, nie nie....mówiłem panu co oznacza jej znamie na brzuchu.-cholera! Skąd ten skurwiel wie gdzie mam znamie. Uspokój sie dziewczyno. Oddychaj. Dowiedz się wiecej.-naazywałłm sobie.-Tak. Ma pan dobrą pamięć. Ależ nie...(śmiech).Tłumaczyłem panu milion razy, prawdę powie pan jej sam. Ja w tamtą błachostkę wcale się nie mieszam... Niech się pan o nią nie martwi, w moim domu jest bezpieczna. Tak. Porozmawiam z nia. Postaram się jeszcze dzisiaj.-brunet zakończył rozmowę i włożył klucz do zamka. Żgrzytnięcie i już chwycił za klamkę. Zamknęłłm oczy. Oddychaj równomiernie. Spokój.
Wszedł do pokoju i po kilku krokach znalazł sie na łózku. Usiadł i położył rękę na moim policzku.
-Nie pozwolę, żeby cokolwiek ci się stało. Obecuje. Kocham cię. Wyśpij się kochanie. Jutro czeka cię trudny dzień.-pocałował mnie w czoło i wyszedł.
Nie zamknął tym razem drzwi na klucz.
Starłam ręką z czoła niewidzialną ślinę i przewróciłm się na bok. Po chwili zasnęłam.

stylowi_pl_inne_4781220.jpg




Licznik zaczął działać. *wooow*
  • awatar тнє тopaz: podoba mi się:) jedyne co mnie zdziwiło to to, że wzięła prysznic w domu obcego faceta, podczas gdy ja na przykład czekałabym na jego przyjście lub próbowałabym otworzyć drzwi jakąś wsuwką;d czekam na więceeej *u*
  • awatar ♥◦♥לωαℓ ѕιę тσ נєѕт : Świetny !!! Ciekawe co czeka ją jutro ??? Czekam na next <3
  • awatar My Stories ^^: Ty fajne! Ja chcę dalej! :D
Pokaż wszystkie (5) ›
 

catherina1998
 
#opowiadanie #rozdział #gangsta #broń #Kaspian #myśli #własna twórczość #Kaspian #Cath #Catherina #dom

-Cath! Chodź na dół. Mamy gościa.
Od czasu wejscia do pokoju zdazylam sie wierzchnio ogarnąć. Załozyłam białą koszulkę i jeansowe shorty. Umyłam twarz i związałam moje włosy w kucyk.
Kolejny raz tego dnia przejrzalam sie w lustrze.
"Wujek będzie zadowolony"-pomyślałam i ruszyłam na dół.
Nie uśmiechało mi się spotykanie z moim przyszłym-niechcianym-mężem.
Spokojnym krokiem weszłam do kuchni. Przy stole siedział wuj z mężczyzną odwróconym do mnie tyłem.
-O!Cath jesteś przedstawiam ci Kaspiana.
Mężczyzna podniósł się z drewnianego stołka i odwrócił w moją stronę.
-Cześć,jestem Kaspian.
To zabrzmiało równie głupio gdyby powiedział:"Cześć,będę twoim mężem"
Spojrzałam w jego oczy miał czekoladowe tęczówki w których tańczyły iskierki. Z niewielkiej dzielącej nas odległości dostrzegłam, że jego wargi są bladoróżowe. Na jego twarzy widoczna była opalenizna, co świadczyło o tym,że większość czasu spędzał na świeżym powietrzu. Jego brązowa czupryna była w lekkim nieładzie który idealnie pasował do jego twarzy. Na sobie miał białą koszulę i ciemne jeansy.

“Zaraz,zaraz. Ja znam ten ryj. Tylko skąd?"- w mojej głowie zaczęły pojawiać sie przerózne obrazy. "No tak! To on jest sponsorem wszyskich wyścigów motorowych w Bronsvill.”


Bronsvill nie należało do dużych,rozrywkowych miast. Każdy turysta mógł tu znaleźć kilka restauracji,klubów i  jeden bar. Następnym co można tu było znaleźć były lasy i łąki. Zero atrakcji pprócz co tygodniowych wyścigów, w których ja brałam udział od czterech lat i których sponsorem był moj przyszły "mężulek".
-Kochanie usiądź. Omuwimy zaraz wszystkie szczegóły waszego ślubu.
-Co?!-wykrzyknęłam.
Nie do wiary. Nie znam tego całego Kaspiana a oni chcą już ustalać datę i inne nie ważne sprawy powiązane z jakimś niewypalonym pomysłem ślubu.
-No musimy ustalić datę naszego ślubu skarbie.-kolejny raz głos zabrał brunet. Spojrzałam na niego. Gdyby wzrok potrafił zabijać..."Skarbie?Ja dam temu,temu typkowi!"
Zauważyłam na stole lampkę z niedokończonym winem sięgającym połowy szkła. Podeszłam do stołu, chwyciłam kieliszek i wylałam jego zawartość na białą koszulę bruneta. Jego wzrok ciskał we mnie gromami. Uśmiechnęłam się łobuzersko i wybiegłam z kuchni, przecinając salon i wybiegając na taras. Przeskoczyłam niewielki murek i wylądowałam miękko na ziemi. Ruszyłam w stronę garażu oddalonego od domu o kilkanaście metrów. Już widziałam zarys budynku, gdy z impetem zostałam powalona na ziemię. Niedawno skoszona trawa łaskotała moje odkryte nogi i ręce.
Ktośz mocno nalegał abym się odwróciła więc jakoś mimo nieodpowiadającej mi swobodzie ruchów udało mi się położyć sie na plecach.

“Zgadnijcie kto siedział na moim brzuchu okrakiem?”


“Pan Plama”


Zaśmiałam się bezgłośnie i zaczęłam wierzgać nogami. Brunet złapał moje kolana rękoma przy czym uniemożliwiając mi kontyuowanie mojej "obrony".
-Słuchaj!-krzyknął, a mnie serce stanęło.-Koszulę Ci jakoś przebaczę. Uznam to za zwykły wypadek, ale w zamian ty dziś zamieszkasz u mnie. Jeśli nie pójdzie po mojej myśli użyję siły-powiedział i ze szczerym rozbawieniem na twarzy patrzył mi prosto w oczy.
"Idiota, d*pek, kretyn, świr, głąb kapuściany, burak, debil, głupek, ignorant,"-słowa same nasuwały mi się na język, ale świadomie je powstrzymywałam, milcząc.
-Jaka jest twoja odpowiedź?-zapytał z błyskiem w oku.
-Nigdy w życiu!-wykrzyknęłam mu prosto w twarz.-Nie możesz iścić sobie do mnie żadnych praw!
Czekoladowooki podniósł się i znów pochylił się nade mną, abym po chwili zwisała z jego ramienia głową skierowaną na jego plecy.
-Kretyn. Kompletny idiota.
-Gadasz sama z sobą, czy jak?-zapytał z ironią.
Umilkłam.
Nie pozwolę temu kretynowi iścić sobie do mnie jakichkolwiek praw. Nie pozwolę nikomu rządzić moim poukładanym do tej pory życiem. Ten facet będzie musiał zapłacić za popełniony przed chwilą błąd.

           
aac38aab2a3a6e6e6f5c08c.jpeg


Ten rozdział jakoś mi się podoba *_*
Czy imię Kaspian nie jest zbyt polskie? (Blagam o pomoc)
            † *2-Znamię*
  • awatar ♥◦♥לωαℓ ѕιę тσ נєѕт : Mi się ten rozdział podoba !!!! Czekam na next i Zapraszam do siebie <3 Jeśli możesz informuj mnie o kolejnycg rozdziałch ;)
  • awatar тнє тopaz: Jest cudowny *-* a imie pasuje:)
Pokaż wszystkie (2) ›
 

catherina1998
 
#życie #gangsta #miłość #przyjaźń #dom #motory #Kaspian #broń

Czy kiedykolwiek zostaliście do czegoś zmuszeni? Na przykład do ślubu? Do wyjścia za mąż za prawie nieznanego mi człowieka? Czy zostaliście sami, bez prawa do głosu?
Catherina Loyla przeżyła to jednego dnia. Jednego dnia jej życie wykonało obrót o 360 stopni. A ona sama została ze swoimi sprzeciwami gdzieś daleko.
-Wujku, jak ty mogłeś mi to zrobić?- zapytała z wyrzutem mężczyznę po czterdziestce, zmieżając tuż za nim do kuchni.
-Cat, skarbie. Robie to dla twojego szczęścia.
-Ale wujku, to chyba ja powinnam decydować dzięki czemu czuję się szczęśliwa. Nie uważasz?
-I wybrałabyś motory, prawda? Cat, masz już dwadzieścia lat, a interesują cię tylko te dwukołowce.
Mężczyzna usiadł przy okrągłym stoliku i nalał sobie  lampkę wina na uspokojenie nerwów.
Ruda nigdy nie dawała mu chwili spokoju. Odkąd zaopiekował się córką jego siostry jego życie zaczęło się kręcić w okół dziewczyny. Dostosował się do jej trybu życia i jakoś dawał radę. Chociaż wiedział, że jego zmarła siostra nie pochwaliłaby kilku nawyków córki, jak na przykład zamiłowanie wyścigami i motorami, ale cieszył się w głębi duszy.
-Ale wujku, motory to moje życie. Nie ma w nim miejsca dla innego faceta niż ty lub Diego.
-Kochana uszykuj się bo Kaspian zaraz przyjedzie po ciebie i twoje rzeczy.
-Co?!
-No wyprowadzasz sie kochanie. Przecież musisz poznać swojego narzeczonego.
-A moze ja wolę zostac razem z tobą?
-Cat, nie zaczynaj proszę. Idż na górę i się przebierz. Zaraz będziemy mieć tutaj gościa a ty stoisz na środku kuchni w podartych ubraniach w dodatku całych uwalonych smarem. Marsz na górę!-mężczyzna schylił głowę i zawiesił wzrok na białym obrusie.
To oznaczało definitywny koniec rozmowy.
Ruda posłuchała wuja i ruszyła po schodach nucąc pod nosem dobrze jej znane od pięciu minut dwa słowa: nienawidzę Kaspiana.
Ta myśl, te dwa słowa jedynie cisnęły się na jej usta.
Jak taki facet bezczelnie może rządzić moim życiem?-pomyślała.
Jej pokój był mały, ale od zawsze go kochała.
Ściany były koloru białego. Miała w pomieszczeniu kilka mebli: toaletkę,komodę,szafę i biurko. Przy zachodniej ścianie stało duże lustro. Przejrzała sie w nim.
Nie rozumiała o co chodziło jej wujkowi.
Przecież wyglądała tak jak zawsze.
Krótkie,porwane,pobrudzone,jeansowe szorty i ciemno fioletowa uwalona smarem koszulka na ramiączka. Do tego kryte buty.
Uśmiechnęła sie do swojego odbicia. Twarz też nie była najczystsza. Na prawym policzku wzdłuż kości widoczna była czarna smuga, podobna znajdowała sie na czole i podbródku.
Takie życie jej odpowiadało.
To była ona.
Catherina Loyla.

____      ____      ____      ____    ____     ____
I w końcu mamy prolog.
Jak sie podoba?
  • awatar тнє тopaz: Swietne:))
  • awatar kamilcia: Ja tam czekam aż się akcja rozkręci :P ale cudne wiesz <333
  • awatar Expirion.: Oo zaczyna się ciekawie. Intryguje mnie to jej hobby.. ^^ Stylistycznie bardzo dobrze, akcja się jeszcze rozkręci, więc czekam na pierwszy rozdział. :) Powodzenia :*
Pokaż wszystkie (3) ›
 

kciuk-pl
 
A może podskakiwanie tego samochodu miało związek z dwoma ciałami oddziaływującymi na siebie ;) ?

Link: www.kciuk.pl/Gangsta-Van-a95943
 

spiryt.us
 
Znalezione na bit.ly/HUczGH (kliknij w link, aby powiększyć ;) )
 

webspot
 
I do believe this calls for a celebration. If you're a former Big 10 player or coach, if you're an alumnus of a Big 10 school, or, hell, if you even just grew up in the Midwest: you deserve this. Take a moment to savor basketball superiority over the Evil Empire of college hoops.

Link: blogs.suntimes.com/(…)damn_it_feels_good_to_be_a_ga…

#english
 

webspot
 
Funny animated Star Wars gangsta rap, starring Luke, Vader, Leia, Lando and a bunch of bottles of Colt .45.

Link: www.atom.com/funny_videos/sw_gangsta_rap_chronicles/

#english
 

 

Kategorie blogów