Wpisy oznaczone tagiem "Garny" (2)  

nightfirefly
 
Co słychać? Pogoda dopisuje? Co porabiacie? :D

Ja usiłuję się zebrać do jakiejś sesji, bo moi panowie BJD aż się o to proszą, ale ciągle brakuje czasu XD

Za to ma kilka innych zdjęć...

Zelfowa gromadka się powiększa lol

Do ekipy dołączył bazikotkowy Lunanne, Piorunek i zapachowa Frostette:

zelf bazi.jpg


Playground.jpg


Lunanne.jpg


Mamy też maluszki, chociażby ten słodziak:

Zelf Meadow.jpg


Jak już wspominałam wcześniej Bazi ma Garnego. Ja mam Snap Jacka oraz Sealię:

Garny Zelf.jpg


Zelf Sealia.jpg


Ale na koniec najlepsze - zdobyłam go! Limitowanego Snowphiego! Yay!

Snowphie.jpg


Jest uroczy, ma swój certyfikat, metalową przywieszkę - łapkę, brokatowy grzebień. Ma mechata skórę i ruchomy ogonek :D

Zelfs Snowphie.jpg


Teraz do szczęścia brakuje mi jeszcze limitek: Cleocata oraz Misss Clover :3

A tu jeszcze maluszki:

Mini Zelfs.jpg


Przy okazji zelfowego szału kupiłam też breloczek do kluczy Rina oraz pluga do telefonu z Miku <3

Rin keychain.jpg


breloczek do tel.jpg


Sorki za kiepskie zdjęcia, ale niektóre były robione komórką i na szybko. A, jeszcze coś! Nie wiem czy już widzieliście takie kartki pocztowe? Jak dla mnie mega!

kartka z kotem.jpg


Firefly
  • awatar Asumi10: To prawda twoja gromadka zelfów się powiększa, a te kartki pocztowe są genialne.
  • awatar dazzle: no własnie, gdzie Twoje chłopaki?? :D no, dobra, huśtawkowy i niezapominajkowy (?) zelf wypełnia pustkę słodkością ;)
  • awatar EvilCupcake: Na tej limitce to sama bym chętnie położyła łapska, tak jak na dwóch innych w tym na nowej, kiczowatej syrence. ^,^ szkoda, że ceny nowych zelfów krążą w granicach 35 zł. Chyba tylko w jednym zabawkowym widziałam je po 28 (tam kupiłam Dolly).
Pokaż wszystkie (10) ›
 

bazikotek
 
Podpisuję się pod hasłem marketingowym - wpadłam po uszy w Zelfy :P
Jeśli jeszcze nie mieliście okazji zapoznać się z owymi stworkami, polecam odwiedzić najbliższy sklep z zabawkami, albo większy hipermarket. Zelfy, to taka współczesna wersja figurek Rainbow Trolli, które na pewno kojarzycie:
9989390564_8c699499c9_b.jpg

W przeciwieństwie do tych drugich, Zelfy są bardzo różnorodne i kolorowe - niektóre mają skrzydła, niektóre ogonki, są Zelfy morskie i o kocich uszkach, magiczne, mitologiczne, a wszystkie łączy uroczy pyszczek i czupryna nastroszonych włosów.
Ich producentem jest australijska firma Moose (w Polsce dystrybucją zajmuje się Epee). Do tej pory wydano 5 serii Zelfów z czego każda liczy po kilkanaście figurek. Do tego można wybierać w je w trzech rozmiarach - Lil Zelf (3 cm, będące jednocześnie nakładkami na ołówek), Medium Zelf (7 cm) i Large Zelf (12 cm). Łatwo policzyć, że to spora gromadka do kolekcjonowania.
Osobiście preferuję średniaczki, bo mają najładniejsze pyszczki i są wygodne w ustawianiu, pozowaniu i nie zabierają dużo miejsca.
Pierwszym Zelfikiem, który trafił w moje ręce była Lunanne. Kojarzy mi się z czerwcową nocą i świetlikami, głównie przez włosy, które zdają się świecić w ciemności:
Lunanne.jpg

Prawdziwy "heartbeat" jednak przeżywałam w związku z Garnym, fioletowo-czarnym Zelfem z 1 serii, praktycznie nie do zdobycia w Polsce. Ten przybył do mnie z Teksasu, ślicznie zapakowany w zeberkowy papier...
paczka w zeberkę.jpg

...z miłym liścikiem i całą masą cukierków (paczka przybyła akurat na Dzień Dziecka :))
Garny with sweets.jpg


Garny Zelf.jpg


Garny.jpg

I jak tu go nie kochać?
Zupełnie tylko nie rozumiem czemu Zelfy są promowane jako dziewczyny. Uważam, że mają na tyle zróżnicowane kolory i pyszczki, że śmiało można je podzielić na damskie i męskie, więc u mnie w domu są sami chłopcy.
Last but not least dołączył do grupy Piorunek, odrobinę mniejszy od pozostałych, ale nadrabiający niesamowitym wyglądem (ma śmieszne różki):
Piorunek.jpg

Uchowało mi się opakowanie i BIO małego potargańca:
Piorunek BIO.jpg

Ach, prawie zapomniałam o malutkiej Angelali,która obecnie dzielnie towarzyszy mi na ołówku.

Zelf Angel.jpg

Coś na podsumowanie? Myślę, że nie muszę wiele pisać, bo sądząc po pustkach w sklepach na regałach z Zelfami, nie ja jedna mam na ich punkcie bzika.
A co Wy sądzicie? Podobają się Wam Zelfy, czy ani trochę?

źródła: Flickr, własne
  • awatar SugarFirefly: Uwielbiam Zelfy razem z tobą XD
  • awatar EvilCupcake: Moja pierwsza reakcja na Zelfy "Yhhh, reaktywacja Trolli?", jakoś tak spłynęły po mnie jak po kaczce. Teraz mam już listę tych które chcę, a w domu pięć małych i jednego średniaka. XD Martwię się, że Sketalii już nie kupię, bo w US już dawno ją wyprzedali a do nas nie dotarła. :c
  • awatar Alys27: Hah, zdjęcie z cukierkiem jest.. no.. słodkie :D Ogólnie bardziej podobają mi się większe lalki, ale Zelfy też mają swój urok.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (7) ›
 

 

Kategorie blogów