Wpisy oznaczone tagiem "Glazel" (10)  

bella1009
 
Cześć wszystkim!! <3
Dziś obiecany post na temat kosmetyków od Glazel Visage, otrzymanych do testowania od Akademia Piękna Glazel w Bielsku Białej.
Zacznę od tego, że kosmetyki te testowałam w ekstremalnych warunkach jakimi były ostatnie upały  Muszę przyznać, że jestem miło zaskoczona  Opiszę wszystkie kosmetyki w jednym poście (jak zwykle u mnie krótko i na temat  )

Kamuflaż – otrzymałam w kolorze bardzo jasnym zbliżonym do kości słoniowej jednak bardzo dobrze spisuje się na troszkę ciemniejszej karnacji, gdzie bardzo dobrze ukrywa wszelkie niedoskonałości. Fajna kremowa konsystencja ułatwia nam aplikację, a w Glazel oczywiście możecie dopasować swój idealny odcień do Waszej karnacji  

Sypki puder fiksujący – kolejna perełka, która zagości na dłużej w mojej kosmetyczce! Jest to bardzo delikatny matujący puszek o cudownym zapachu, który utrwali nasz makijaż, a przede wszystkim jest idealny jako baza pod cienie. Jest bardzo wydajny (mam go w wersji mini, malowałam już kilka razy a prawie nic go nie ubyło  ) Na początku sprawia wrażenie, że bardzo rozjaśnia nam buzię jednak po chwili idealnie wtapia się w skórę i matowi ją na bardzo długo

Sypkie cienie w wieżyczkach – mistrzostwo! Bardzo trwałe, mocno napigmentowane, piękne kolory. Sprawdzają się do makijażu dziennego jak i wieczorowego. Wytrzymały całą noc weselną i zostały na swoim miejscu. Są dostępne w wielu wersjach kolorystycznych, w fajnych wieżyczkach dzięki czemu zajmują mało miejsca

Kredka – wodoodporna w kolorze pięknego brązu (nawet powiedziałabym, że burgundu)  malowałam nią kreski – przetrwały upalny dzień nad wodą. Dają mocny kolor, są bardzo miękkie i w ogromnej gamie kolorystycznej.

Podsumowując kosmetyki Glazel są wykonane z niebywałą precyzją, kolory piękne i mocno napigmentowane, ogromy wybór kosmetyków, dostępność tu w Bielsku bez problemów (Pasaż pod orłem), ceny jak dla mnie też nie są wygórowane jak na taką dobrą jakość! Kosmetyki są bardzo trwałe i na pewno zagoszczą w mojej kosmetyczce.
 
Serdecznie wszystkim polecam!
716710__sparkly-wallpaper-color-purple-purplecolorflow_p.jpg


DSC02947.JPG


DSC02957.JPG


DSC02963.JPG


Całuski Izabela Make Up
:* <3
  • awatar Fourteen after five : Fajny blog tylko zazdrościć<333 mam prośbę , możesz wejść na mojego bloga i zaklepać sobie buciki?? Bo to dla mnie trochę ważne i będę bardzo wdzięczna
Pokaż wszystkie (1) ›
 

visage
 
Z firmą Glazel pierwszy raz miałam do czynienia 3 lata temu, nabyłam kilka palet (pudry brązujące, pudry sypkie oraz podkłady). Bardzo byłam zadowolona - nadal jestem.
Poniżej przedstawiam Wam wszystkie zdjęcia, na których dziewczyny malowałam w większości kosmetykami Glazel, ale na pewno na wszystkich z tych sesji używałam cieni wypiekanych Glazel.
1 sesja, promująca biżuterię Soutache - sesja dla Cudeńka Alicji. Makijaż Ani wykonałam wypiekanymi cieniami - na mokro.  
DSC_2623_pp.jpg


Bez-nazwy-2.jpg


DSC_2532_pp.jpg


kolejne zdjęcia to ja :) przygotowywałam step w zieleniach również używając cieni Glazel,  bazy matującej Glazel oraz podkładu (kolor 2)

DSC_8584.jpg


7.jpg


11.jpg


1.JPG


kolejna sesja - dla Anetki. Sesja przyjacielska mająca udowodnić, że każda matka-Polka ma w sobie sexapil :D
Do makijażu Anetki również użyłam kosmetyków Glazel.

DSC_2432_edytowany-1.jpg


DSC_2420_pp.jpg


DSC_2435_pp.jpg

i metamorfoza przed i po

metamorfoza-małe.jpg


następna metamorfoza - dla Asi
Asia ma niewiarygodny potencjał ukryty ... we włosach :)
ale też potrzebowała godzinki ze mną żeby to dostrzec. Oczywiście wszystko na twarzy Asi to Glazel :)

DSC_2276.jpg


DSC_2263.jpg


metamorfoza.jpg


i moja wczorajsza modelka Karolina
postanowiła uwiecznić swoje niedawo zrobione warkoczyki. Przy okazji zauważyła, że całkiem niezła z niej babka ;)Karolina również ma na powiekach cienie Glazel. Ma opadającą powiekę, a nie nakładałam jej bazy pod cienie, wieczorem dała znać że  nigdy wcześniej bez bazy cienie tak długo się na jej powiekach nie trzymały. Ja oczywiście to wiem, inaczej wcale bym ich tak nie zachwalała :)


DSC_07400.jpg


DSC_0730_edytowany-1.jpg


DSC_0729.jpg


DSC_0755.jpg

no i jeszcze te warkoczyki ;)

DSC_0773.jpg


DSC_0767.jpg
  • awatar Koronka.: piękny ten granat z pierwszego zdjęcia :)
Pokaż wszystkie (1) ›
 

nowouk
 
Zrobiłam ostatnio generalny przegląd kosmetyczek, półek i kuferków wszelkich! Trochę nazbierało się rzeczy zużytych, przeterminowanych i bezużytecznych - dzielę się doświadczeniami. Nie mam zbyt wielu samorobionych zdjęć bo komóra nie podołała zadaniu niestety, więc trochę podpieram się tymi znalezionymi w sieci ;)

DSC0000440.jpg


Tusz, który dostałam w jakimś "podchoinkowym" zestawie, wybiło mu pół roku użytkowania więc leci do kosza. Zaskakująco dobry, ze świetną szczoteczką, ładnie rozczesywał i rozdzielał rzęsy. Przyczepić mogę się tylko do kruszenia i osypywania po paru miesiącach użytkowania - cóż, może 6 miechów to dla niego za dużo.


DSC0000445.jpg


Właściwie nawet nie pamiętam kiedy i jak trafił do mojej torebki - przeleżał na jej dnie nie wiadomo ile. Daaaawno go nie używałam, i dobrze - po jakimś czasie strasznie drażnił mnie jego zapach. Był bardzo wydajny ale cudów na moich rękach nie czynił a wręcz szkodził, ale to wina mojej alergicznej skóry więc Wam jako tani basicowy produkt do torebki może podpasować.


DSC0000455.jpg


O rany! To zdjęcie jest najgorsze - kończę z nimi :p błyszczyk Choco Shine firmy Eveline, dwa beżowe odcienie, które numeracji nie posiadają. Kupione pod wpływem świetnego aromatu czekolady :d Mój mąż prosił mnie żebym ich używała żeby mógł mnie całować i smakować czekoladę :d Nie sklejały ust, były w miarę trwałe (kiedy ktoś cały czas Cię całuje trudno określić stopień wy3małości :p ), bosko smakowały - jeśli jeszcze gdzieś trafię, kupię w ciemno.


korektor kulka.jpg


Korektor pod oczy z chłodzącą metalową kulką. Na co dzień był w sam raz, dobrze się rozprowadzał, nie było możliwości żeby się zwałkował albo odłożył w zmarszczkach. Kolor z nutką żółtego dawał w miarę dobry kamuflaż ale nie krył jakoś mocno. Przypomniałam sobie o nim, kiedy skóra pod oczami była sucha na wiór i mam wrażenie, że trochę pomógł w tej sprawie.


artificial nails effect.jpg


Fota jak widać z wizażu - innej nie znalazłam. Odżywka dająca efekt sztucznych paznokci bardzo przypadła mi do gustu! Nałożona na kolor sprawiała, że błyszczał się jak szalony i dłużej utrzymywał się na paznokciach, wysychała bardzo szybko. Muszę ja kupić kiedy będę w Polsce! :)


essence_stay_natural_concealer_teaser1.jpg


Kiedyś miałam już taki i podobał mi się więc przed przyjazdem do Anglii kupiłam ten sam ale trafił mi się trefny egzemplarz - bardzo wodnisty i z popsutym dozownikiem, poza tym mam wrażenie, że nie tuszował kompletnie niczego! Dawał też takie tłuste, błyszczące się wykończenie, po przypudrowaniu wiadomo co się robiło- już go nie lubię i nie kupię więcej :p


ess_50sFever.png


Kolejny niewypał od Essence, kupiony żeby spróbować innego aplikatora niż pędzelek. Bardzo słabe krycie a końcówka strasznie drapała powiekę, szybko zasychał więc trzeba było się spieszyć, a wiadomo: pośpiech kresce nie służy ;)


tusz_glazel_maskara.jpg


Dostałam go w kuferku wizażystki i mogę w 100% zgodzić się z tym opisem:

“Długotrwały efekt naturalnych rzęs uzyskujemy dzięki zastosowaniu klasycznej, czarnej mascary Glazel. Tusz ma lekką, półpłynną konsystencję, bardzo dobrze się rozprowadza i nie skleja rzęs. Piękny, nasycony kolor sprawia, że są one błyszczące, mięciutkie i elastyczne. Oczy stają się wyraźniejsze, większe, ale bez teatralnego efektu sztucznych rzęs. Ostateczny wygląd makijażu potęguje unikatowa szczoteczka, ułatwiająca aplikację w kącikach oczu. Mascara Glazel jest bardzo wydajna i nie ma tendencji do wysychania oraz rozmazywania się.”



Jednak dla mnie wykończenie było zbyt naturalne - kiedy maluje się kogoś do ślubu albo na sesję zdjęciową potrzebny jest mocny efekt a tym tuszem trzeba by się nie wiadomo ile namachać żeby uzyskać taki efekt jak po jednym pociągnięciu Maybelline - dla osób ceniących naturalne wykończenie lub posiadających gęste rzęsy jak najbardziej polecam ;)


pianka.jpg


Zdjęcia tej pianki również ciężko znaleźć. Różnorakie pianki nigdy cudów na mej czuprynie nie robiły ale ta pozytywnie mnie zaskoczyła, rzeczywiście zwiększa objętość i utrwala fryzurę. Utrzymania spektakularnych loków nie ma co wymagać ale za to jest MEGAWYDAJNA! Niby opakowanie mniejsze niż u innych producentów ale nawet nie jestem w stanie sobie przypomnieć jak dawno ją kupiłam, więcej niż rok temu na bank! Dodam, że włosy myję co 2-3 dni a pianki używałam po każdym myciu! aż wydaje się to niemożliwe! :d


Dziękuję wizaz.pl, że ma zdjęcia wszystkich kosmetyków :d
 

visage
 
Firma Glazel, którą uwielbiam, chcąc umilić nam te przykre chłodne i deszczowe dni zrobiła PROMOCJĘ na cienie perłowe w palecie (15 szt)
Cena normalna za tą paletę to 150 zł. Promocja:
Paleta cieni prasowanych perłowych (15) – rabat 40% i 50%!
• Promocyjna cena palety - 90zł
• W przypadku zakupu dwóch sztuk cena jednej palety - 75zł

Oczywiście że nawet się nie zastanawiałam ani minuty, od razu zaklepałam sobie 2 szt :)
Wybrałam 30 cieni z ogromnego wzornika kolorystycznego:
Nowy-wzornik-cienii-prasowanych-perlowych.jpg



Kiedy tylko otrzymam palety na pewno zrobię recenzję :)
zapraszam na www.glazel.pl
 

visage
 
Heyka,
dziś pokażę Wam podkłady które stosuję nie tylko na sobie ale przede wszystkim w pracy wizażowej i które nigdy mnie nie zawiodły, tak bardzo je lubię że nawet nie chce mi się testować innych.

Nie ma tego wcale tak dużo, już dawno nauczyłam się że jak mam za dużo to głupieje i nie wiem czego użyć, albo wcale tego nie używam i sie marnuje.

A więc na pierwszy rzut oka - wszystko

DSC_3826.jpg


Mam podkłady Kryolan Ultrafoundation Fluid oraz paletki z tym samym podkładem w wydaniu gęstym i bardziej kryjącym, podkłady matujące Glazel, podkład Oriflame Studio Artist oraz Fluid dla mężczyzn Paese.

1. 4 fluidy Kryolan Ultrafoundation, pojemność 30 ml, szklane buteleczki z aplikatorem, kolory jakie posiadam to dwa chłodne odcienie: Alabaster i G177, oraz dwa ciepłe: OB2 i Elo. Są to raczej jasne i naturalne odcienie i tak na prawdę najczęściej z nich korzystam ze względu na to że jako słowianki mamy taką urodę. Fluidy lekkie, dobrze kryjące, nie tworzą maski, idealnie wtapiają się w cerę, długo się utrzymują, nie utleniają się przez co nie ciemnieją, dopasowują się do odcienia skóry. Cena przystępna ok 45 zł/30ml
oto jak się prezentują w świetle dziennym posiadane przeze mnie kolory:

DSC_3834.jpg


2. Podkłady Ultrafoundation - posiadam 19 sztuk w dwóch paletkach, kilka się powtarza ale tylko te które najczęsciej używam Alabaster, Elo, Ob...
Mam kilka ciemniejszych które służą mi do konturowania twarzy. Nie miałam okazji malowac jeszcze nikogo ciemnoskórego, ale gdyby się zdażyło to jestem przygotowana ;) Podkład ten jest gęsty, można go kupić o pojemności 30ml (ok 54 zł) lub mniejszy (40g) jako wkład do paletki (ok 22-25 zł). Podkład nakładamy pędzlem, palcami lub gąbeczką ale moja rada - najlepiej wtapia się i dostosowuje jeśli nakładamy go mokrą gąbeczką. Jest kremowy i skóra robi się gładka i jedwabista. Doskonale kryje przez co oszczędzamy na kamuflażu czy korektorze. Mozna go mimo wszytsko stosować na dzień - wystarczy odrobinę mniej nałożyć. Na prawdę długo się utrzymuje i również nie ciemnieje, a idealnie dopasowuje się do cery. Uwielbiam go.
Popatrzcie na fotki:

DSC_3828.jpg


DSC_3829.jpg


3. Podkład matujący Glazel - posiadam 2 z 5 kolorów, jak już wczesniej wspomniałam wybieram te jasne i naturalne a akurat kolory 1 i 3 takimi są. Lekki, delikatnie kryjący na prawdę matujący podkład o fajnej konsystencji. Długo się utrzymuje, nie ciemnieje, poj. 35 ml dostępna w butelce plexi (29 zł) lub szklanej (39 zł)
Już mi się powoli kończą więc firmo Glazel - niebawem się odezwę ;)

DSC_3846.jpg


DSC_3843.jpg


4. Kółko korektorów/kamuflaży Kryolan,40g każdy z kolorów, znów dostępne w wielu wariacjach kolorystycznych, na moim kółku niestety starły się napisy z numerami odcieni ale znów są to te naturalne i wszystkie podobne do kolorów podkładów ultrafoundation. Gęste, mocno kryjące. Nakładam do tuszowania pojedynczych niedoskonałości lub jako podkład kamuflujący na twarz, nakładam również na mokro - lepiej się wtapia. Są różne opinie na temat tych korektorów - jedne wizażystki piszą że są za suche. Mnie osobiście sposób nakładania ich mokrą gąbeczką przyjął się na tyle że nie zmieniam zdania że jest to świetny produkt. Cena równiez koło 56 zł. bardzo wydajny, ważny przez 2 lata od otwarcia więc raczej taka cena nie odstrasza. Oto jak się prezentuje:

DSC_3830.jpg



DSC_3838.jpg


5. Podkłady Oriflame Studio Artist, pojemność 30 ml, cena 29-39 zł (jak to w Oriflame zależna od promocji) Lekka konsystencja, mikrocząsteczki odbijajęca światło przez co zmarszczki są mniej widoczne - mnie przypadł do gustu, zaspokaja te klientki które na wejściu krzyczą że się nie malują, nie chcą tapety i mają bardzo wrażliwą skórę :P Nie matuje ani nie kryje aż tak doskonale ale... na prawdę cera jest ładnie rozświetlona i gładka, prawie wcale go nie widać. Sama go sobie nakładam kiedy moja twarz "lepiej się czuje" czyli ma czasem w miesiącu dni że jest idealna. Natomiast rzeczywiście krycie kiepskie - ale jak już wspomniałam sprawdza się i stosuję go do makijazy okolicznościowych. Miałam dwa kolory Fair Nude i Natural Beige czyli chłodiejszy i cieplejszy, ten drugi po prostu od razu sprzedałam klientce tak była nim zachwycona - zdarza się i tak :D
Tak sie prezentuje Fair Nude:

DSC_3848.jpg


DSC_3847.jpg


6. Ostatni - Fluid dla mężczyzn Paese - tak kupiłam go gdyż maluję panów z okazji ślubu, głupio wygląda kiedy czy to na ceremonii czy na zdjęciach Panna Młoda jest piękna, idealana a Młody spocony i czerwony z nerwów. A ponieważ panowie boją się (w większości przypadków) podkładu więc ten podkła dla mężczyzn ich zdecydowanie uspokaja - samą nazwą że jest coś takiego specjalnie dla nich przez co staje się mniej kobiece ;D.
Jest to raczej krem koloryzujący, bardzo delikatny, ale jednak ujednolica cerę, na to matujący transparentny puder i Pan Młody jak z obrazka :)
Opakowanie z pompką, pojemność 30ml, kolor jasny ale dopasowuje się do karnacji. Ceny nie pamiętam aż tak bardzo ale coś koło 40 zł.

DSC_3853.jpg


To by było na tyle jeśli chodzi o podkłady. na prawdę jestem z tych zadowolona. Mam ochotę jeszcze wypróbować Make Up Atelier Paris wodoodporny fluid - tak zachwalany przez wizażystki ale cena 99 zł solidnie mnie na razie od tego odwodzi. I tu ogłoszenie społeczne: GDYBY KTOŚ MIAŁ I ZECHCIAŁ MI UŻYCZYĆ PRÓBECZKI PROSZE O KONTAKT NA PRIV. :)
Czekam tylko na cienie Git Vare które już jutro powinnam dostać i szykujcie się na częśc drugą "co się kryje w moim kufrze - cienie". Buziaki
 

visage
 
Kolejne makijaże z dnia dzisiejszego - niestety nie wszyscy dali się sfocić  - dzień ogłaszam za udany :)
 

visage
 
A oto pierwsza prezentacja kosmetyków z mojego kufra. Kryolan i Glazel to moje ulubione marki do profesjonalnego makijażu. Nie zawiodły mnie jeszcze nigdy. Najwygodniejsze są palety.
Glazel:
- wypiekane pudry brązujące
- matujące pudry sypkie
Kryolan:
- paleta podkładów Ultrafoundation
- paletka mini pomadek
- paletka matowych cieni (naturalne kolory)
paletka 120 cieni
paleta Oriflame Make That Change (cienie, pudry, błyszczyki)
Paese - paleta 15 cieni matowych
Inglot - magnetyczna paleta pudrów i róży, mam w niej rónież 3 róże Mary Kay
pozostałość kufra to podkłady Glazel, Kryolan, Max Factor, cienie MAC, 2 paletki DIOR, tusze, kredki, eyelinery, rzęsy, kępki...i jeszcze jeszcze jeszcze więcej.
 

lolkukus
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

artispa
 
Następna sesja z Karoliną w Wiosennej przemianie..
DSC_0983 metamorfozyartispa.jpg


artispa21.jpg

I troszkę na wesoło...
DSC_1806artispa.jpg
 

 

Kategorie blogów