Wpisy oznaczone tagiem "Goethe" (26)  

farasia
 
_MG_3118 (2).jpg

Na podstawie powieści Johanna Wolfganga von Goethego "Cierpienia Młodego Wertera". W roli głównej Chameadaphne.

_MG_3089 (2).jpg

_MG_3090 (2).jpg

_MG_3094 (2).jpg

_MG_3096 (2).jpg

_MG_3097 (2).jpg

_MG_3098 (2).jpg

_MG_3100 (2).jpg

_MG_3104 (2).jpg

_MG_3109 (2).jpg

_MG_3111 (2).jpg

_MG_3116 (2).jpg

_MG_3122 (2).jpg


Bonus
Portret.jpg
  • awatar EvilCupcake: bardzo nastrojowa ta sesja, szkoda, że ma taki smutny finał :c
  • awatar margot: Najbardziej mnie ruszają- dwa zdjęcia zestawienie odbicia w lustrze i to wyostrzone na lampie z niewyraźnym cieniem zamiast twarzy. i oczywiście malowniczo rozbryznięta krew:D Ale całość to jest dopiero Coś... Swoją drogą, książka, jak się mocno wczytać i wczuć w Wertera, jest bardzo dobra c:
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

sillv
 
Sill Valt:

“Jam jest tej siły cząstką drobną, co zawsze złego chce i zawsze sprawia dobro”



["Ich bin ein Teil von jener Kraft,
die stets das Böse will und stets das Gute schafft."]


“Jam częścią tej ciemności, co światło stworzyła”

 

aneta03
 
bez_papierosa_dzień_pierwszy:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

anikapanika
 
Anika Panika: Widzieć, jak na mnie patrzysz, i w twe oczy patrzeć,
Na ustach poczuć twoich ust pocałowanie -
Która już tego szczęścia doznała - czyż dla niej
Mogą być teraz inne radości bogatsze?

Z dala od Ciebie, obca dla swoich - kołacze
Jedno wciąż moich myśli pasmo nieprzerwane
I zawsze ta godzina przyjdzie niespodzianie -
ta jedna, i pierś zadrga, i wybuchnę płaczem!

Lecz po chwili wysycha już łza. Szepczą wargi:
Przecież on kocha, przecież nawet w tym momencie
Sięga jego myśl ku mnie, jak moja ku niemu...

O, usłysz szept daleki tej miłosnej skargi!
Ty wiesz: moje największe i jedyne szczęście
To twa przychylność dla mnie. Daj znak sercu! Przemów...
  • awatar ProtectoroftheRealm: Mam starszego (nawet dwóch), który się już wyprowadził.
  • awatar ProtectoroftheRealm: Ja bym nie wytrzymała gdybym była jedynaczką. Moi bracia to ogółem są spoko.
  • awatar ProtectoroftheRealm: ;) Mi brat pomaga zawsze w chemii, matmie i biologi (bo chodzi do liceum chemiczno-biologicznego czy jakoś tak). Mnie kiedyś poprosił o to żebym mu zrobiła rysunek (a przynajmniej szkic) na plastykę ;D
Pokaż wszystkie (4) ›
 

anikapanika
 
Anika Panika: Gdy słońca blask nad morza lśni głębiną,
Myślę o tobie, miły.
Wzywałam cię, gdy księżyc niebem płynął
I zdroje się srebrzyły.

Widzę cię tam, gdzie skraj dalekiej drogi
Szarym zasnuty pyłem,
A nocą gdzieś wędrowiec drży ubogi
Na ścieżynie zawiłej.

Słyszę twój głoś w szumie spienionej fali
Bijącej o wybrzeże
Lub w cichy gaj przychodzę słuchać dali
W zamierającym szmerze.

I wtedy wiem, że jesteś przy mnie, blisko,
Choć oddal cię ukryła -
Przygasa dzień, wnet gwiazdy mi zabłysną
O, gdybym z tobą była!
 

upiorzyca
 
Poeci i poezja: No i chyba wystarczy :)


Johann Wolfgang Goethe
PÓJDŹ MIŁA, SPOWIJ ZAWOJEM ME SKRONIE

Pójdź mila, spowij zawojem me skronie!
Turban z twej ręki — bardzo piękny zgoła.
I nawet Abbas na Iranu tronie
Nie mógł subtelniej spowić swego czoła.

Turbanem była wstęga, która splotem
Ze skroni Aleksandra opadała —
Dla wszystkich, którzy panowali potem,
Klejnot królewski, ozdoba wspaniała.

Wspaniały turban zdobi skroń cesarza,
Zwą to koroną — o nazwanie mniejsza!
Klejnot i perła — zachwytem obdarza,
Lecz muślin to ozdoba najpiękniejsza.

Czystym, srebrzystym muślinem, kochana,
Czoło mi spowij dobrym, czułym gestem!
Czymże cesarska wysokość tak znana?!
Spójrz tylko — zaraz jak on wielki jestem.

Przełożył
Leopold Lewin
 

upiorzyca
 
Poeci i poezja:


Johann Wolfgang Goethe
POGRĄŻENIE

Jakież kędziory na tej głowie!
A gdy w bujności tej z ostrożna
Pełnymi dłońmi błądzić można.
Czuję, jak mnie przenika zdrowie.
Całuję czoło, brwi, wargi mej pani
I rzeźwi mnie to i znów rani.
Gdzie zabrnął grzebień pięciozęby?
Znów topię go w kędziorów kłęby.
Ucho igraszek też nie wzbrania,
Ni z ciała, ni ze skóry, śmiesznie
Kruche i skore do kochania.
Jako je moja dłoń niespiesznie
Przegarnia, tak i wieczność całą
We włosach będzie się błąkało.
Hafizie! to, co tobie nie nowina,
Dla nas od nowa się zaczyna.

Przełożył z niemieckiego
Robert Stiller
 

upiorzyca
 
Poeci i poezja:

Johann Wolfgang Goethe
GDZIEŻ SĄ TWE OCZY...

Gdzież są twe oczy, co na mnie patrzyły,
Usta jedyne, co mnie całowały?
Gdzież biódr wysmukłość, gdzie krągłości ciała.
Stworzone chyba dla rajskich rozkoszy?
Czyś ty istniała? Więc któż ciebie spłoszył?
O tak, tyś była, boś mi szczęście dała,
Potem, niewierna, uciekłaś, kochanko,
I moje życie na zawsześ splątała.

Przełożyła
Wanda Markowska
 

upiorzyca
 
Poeci i poezja:


Johann Wolfgang Goethe
POWITANIE I ROZŁĄKA

Już do niej czas! Więc noga w strzemię!
Poleciał koń mój lotem strzał.
Wieczorny wiatr kołysał ziemię,
Zawisła noc na szczytach skał;
Już wypiętrzony w błękit siny,
Stał olbrzym - dąb w spowiciu mgły
I patrzył czarno spod gęstwiny
Tysiącem oczu pomrok zły.

Miesiąc wyjrzawszy zza pagórka
Przyświecał tęskno w wonnych mgłach,
Wiatr, szeleszczący w lekkie piórka,
Nawiewał w uszy dziwny strach;
Noc wyłoniła swe bojaźnie,
Przy drodze mej czyhają, tkwią -
Lecz dobrze mi, wesoło, raźnie
I w żyłach ogień płynie z krwią!

Przy tobiem był. Z twych ócz lazuru
Wszechzapomnienia piłem zdrój;
I wszystko w nas było do wtóru,
I każdem tchnieniem byłem Twój.
Wiosennej jutrzni pierwsze groty
Różowe padły Ci na twarz.
Od wymarzonej w snach pieszczoty
Przecudowniejszy uścisk nasz!

Lecz oto słońce już nas płoszy,
Uciekać mi potrzeba w dal:
W uścisku twym tyle rokoszy!
W spojrzeniu twoim jaki żal!
Nie żegnaj mnie tym wzrokiem szklanym,
Odchodzącemu uśmiech daj.
Co to za szczęście być kochanym!
I kochać, Boże, co za raj!
 

upiorzyca
 
Poeci i poezja:

Johann Wolfgang Goethe
TWOIM OCZOM BYĆ POSŁUSZNYM

Twoim oczom być posłusznym,
Twoim ustom, twojej piersi,
Twoim głosem pieścić uszy
Było treścią mojej pierwszej,

A wczoraj, ach! — i ostatniej
Szczęśliwości. Zgasł ten ogień,
Co cieszyło — dziś mnie rani,
Ciążąc jak dług nazbyt drogi.

Dopóki nie raczy Allah
Przywieść nas do pojednania,
Słońce, księżyc, ziemia cała
To sposobność do płakania.

Przełożył
Julian Przyboś
 

upiorzyca
 
Poeci i poezja:

Johann Wolfgang Goethe
PIEŚŃ MAJOWA

Jakże, naturo,
Lśnisz — urodziwa.
Jak błyszczy słońce,
Śmieje się niwa.

Pękają pąki
Kwiatem w gałązkach,
Tysiące głosów
W gęstwinie kląska.

Rozkosz i radość,
Serce gorące —
O szczęście, szczęście,
Ziemio i słońce.

Miłości miła.
Jak złote pióra,
Jak ranny obłok
Płyniesz po górach.

Błogosławieństwem
Spływasz w zagony —
Świat wonią kwiatów
Oszołomiony.

Kocham cię, miła,
Kocham, wiosenna —
Czytam w twych oczach,
Żeś mi wzajemna.

Tak skowroneczek
W pieśni swej tonie,
A kwiaty piją
Niebieskie wonie,

Jak ja cię kocham
Serca pożarem,
Ciebie, co młodość,
Radość i wiarę

Dajesz mej pieśni,
Że w lot się zrywa.
O, za tę miłość
Bądź mi szczęśliwa.

Przełożył
Włodzimierz Lewik
 

upiorzyca
 
Poeci i poezja:

Johann Wolfgang Goethe
NAD RZEKĄ

Spłyńcie, umiłowane pieśni,
Do morza zapomnienia spłyńcie!
Żaden młodzieniec was nie prześni
Ani dziewczyna w lat rozkwicie.

Śpiewałyście o ukochanej,
Wzgardziła mą miłością młodą.
Na wodzie byłyście pisane,
Odpłyńcie tedy razem z wodą.

Przełożył
Mieczysław Jastrun
 

upiorzyca
 
Poeci i poezja:

Johann Wolfgang Goethe
BŁOGA TĘSKNOTA

Tylko mędrcom mówcie o tem,
Bo tłum wzgardzi w zaślepieniu:
Żywych sławić chcę tęsknotę
Za spalaniem się w płomieniu.

Wśród miłosnych nocy chłodu,
Stwarzający i stworzony,
Czujesz nagle serce z lodu,
W cichej świecy krąg wpatrzony.

Już cię więcej noc nie skrywa
Pośród mroków swoich cienia,
Znów pragnienie cię porywa
Wiznioślejszego zaślubienia.

Niczym tobie wszelka przestrzeń,
Lecisz — i znów w pętach tylu,
Aż spragniony światła, wreszcie
Tutaj spalasz się, motylu.

Póki tego nie posiędziesz:
Zgiń i znów się przemień!
Tylko smutnym gościem będziesz
Na tej ciemnej ziemi.

Przełożył
Mieczysław Jastrun
 

upiorzyca
 
Poeci i poezja:

Johann Wolfgang Goethe
NOWA MIŁOŚĆ NOWE ŻYCIE

Serce, serce, skąd to bicie?
I co znaczą troski twe?
I to nowe, obce życie?
Ja dziś nie poznaję cię.
Gdzieś podziało, coś kochało,
Gdzie to, co cię zasmucało,
Gdzie swoboda, żywość twa?
Co to wszystko znaczyć ma?

Czy cię olśnił kwiat jej lica,
Czy powabna kibić ta
I czarowna ta źrenica,
W której odblask niebo ma?
Bo chociaż się jej wyrzekam,
Choć ją mijam, choć uciekam —
Skądem uciekł, wracam tam,
I co począć, nie wiem sam.

I na tej to pajęczynie,
Która się tak wątłą zda,
Udało się tej dziewczynie,
Że mnie w swojej mocy ma;
Że jak w czarodziejskim kole
Mimochcąc jej pełnię wolę.
Żeby tak odmienić się!
Luba, luba, puszczaj mnie!

Przełożył
Józef Dionizy Minasowicz
 

upiorzyca
 
Poeci i poezja:

Johann Wolfgang Goethe
WIECZORNA PIEŚŃ MYŚLIWEGO

Z nabitą strzelbą, cicho, dziko
Skradam się polem, w cieniu.
Tam w dali twoja postać tylko
Tak jasna we wspomnieniu.

Wędrujesz oto cicho, lekko
Miłą doliną wspomnień;
Ach, czy pod twoją trwa powieką
Mój obraz? Myślisz o mnie?

O mężu, który świat przemierzył
I wzdłuż, i wszerz w rozterce,
Gdy nie mógł tobie, to powierzył
Polom — niechętne serce.

Jest mi, gdy tylko wspomnę ciebie,
Jak gdyby księżyc wzeszedł.
Spokój na cichym lśniący niebie
Spływa ku mej pocieszę.

Przełożył
Julian Przyboś
 

upiorzyca
 
Poeci i poezja:

Johann Wolfgang Goethe
BLISKOŚĆ UKOCHANEGO

Gdy słońca blask nad morza lśni głębiną,
Myślę o tobie, miły.
Wzywałam cię, gdy księżyc niebem płynął
I zdroje się srebrzyły.

Widzę cię tam, gdzie skraj dalekiej drogi
Szarym zasnuty pyłem,
A nocą gdzieś wędrowiec drży ubogi
Na ścieżynie zawiłej.

Słyszę twój głoś w szumie spienionej fali
Bijącej o wybrzeże
Lub w cichy gaj przychodzę słuchać dali
W zamierającym szmerze.

I wtedy wiem, że jesteś przy mnie, blisko,
Choć oddal cię ukryła -
Przygasa dzień, wnet gwiazdy mi zabłysną
O, gdybym z tobą była!
 

upiorzyca
 
Poeci i poezja:
Johann Wolfgang Goethe
LIST ZAKOCHANEJ

Jedno spojrzenie, miły, twoich oczu
I na mych ustach jeden pocałunek -
Czyż może znaleźć upojniejszy trunek,
Kto choć raz w życiu tę słodycz ich poczuł?

Z dala od Ciebie żyjąc na uboczu
Tobie poświęcam mą myśl i frasunek;
Serce potrąca wciąż tę samą strunę
Jedną, jedyną... i łzy płyną z oczy.

Po licu spływa łza i zaraz wysycha;
Kocha mnie - myślę - więc czemuż w tę miłość
Mam nie uwierzyć, choć taka daleka?

O, usłysz skargę mych miłosnych wzdychań!
Twa wola moim szczęściem - i mą siłą -
Daj znak, na który me serce tak czeka.
 

upiorzyca
 
Poeci i poezja:
Johann Wolfgang Goethe
POZDROWIENIE KWIATAMI

Kwiatami, które uszczknąłem,
Pozdrowień przyjmij tysiące!
Ach! ileż razy sie zgiąłem,
Gdy je zbierałem na łące,
I do serca przycisnąłem
Nie raz, a razy tysiące!
 

upiorzyca
 
Poeci i poezja:

Goethe Johann Wolfgang
PIĘKNA NOC

Porzuciłem chatki ściany,
Gdzie najmilsza moja mieszka:
Las tu ciemny, mgłą owiany,
Tłumi krok zarosła ścieżka.
Księżyc patrzy poprzez chmurę,
Zefir mu podaje skrzydła,
Brzozy przesyłają w górę
Najwonniejsze doń kadzidła.

Jak rozkosznie teraz czuję
Chłód, co zmysły me ożywia,
Jak ta cicha noc czaruje
I mą duszę uszczęśliwia.
Lecz oddałbym, mogę przysiąc,
Choćby to groziło zgubą,
Takich pięknych nocy tysiąc
Za noc jedną z moją lubą.
 

upiorzyca
 
Poeci i poezja: Na wieczór w sam raz będzie "Król Olch" :)

Goethe Johann Wolfgang
KRÓL OLCH

Kto jedzie tak późno wśród nocnej zamieci?
           To ojciec z dziecięciem jak gdyby wiatr leci.
           Chłopczynę na ręku piastując najczulej,
           Ogrzewa oddechem, do piersi go tuli.

           "Mój synu, dlaczego twarz kryjesz we dłonie?"
           "Czy widzisz, mój ojcze? Król olszyn w tej stronie,
           Król olszyn w koronie, z ogonem jak żmija!"
           "To tylko, mój synu, mgła nocna się zwija".

           "Chodź do mnie, chłopczyno, zapraszam najmilej,
           Pięknymi zabawki będziem się bawili,
           Chodź na brzeg, tu kwiatki kraśnieją i płoną,
           A moja ci mama da suknię złoconą".

           "Mój ojcze, mój ojcze! Czy widzisz te dziwa?
           Król olszyn do siebie zaprasza i wzywa!"
           "Nie bój się mój synu! Skąd tobie te dreszcze?
           To tylko wiatr cichy po liściach szeleszcze."

           "Chodź do mnie, chłopczyno, poigrasz z rozkoszą,
           Mam córki, co ciebie czekają i proszą,
           Czekają na ciebie z biesiady nocnymi,
           Zaśpiewasz, potańczysz, zabawisz się z nimi."

           "Mój ojcze, mój ojcze! Ach, patrzaj... gdzie ciemno...
           Król olszyn ma córki, chcą bawić się ze mną."
           "Nie bój się, mój synu, ja widzę to z dala.
           To wierzba swe stare gałęzie rozwala."

           "Chodź do mnie, mój chłopcze, dopóki masz porę.
           Gdy chętnie nie przyjdziesz, toć gwałtem zabiorę."
           "Mój ojcze, mój ojcze! Ratujcie dziecinę!
           Król olszyn mię dusi... mnie słabo... ja ginę..."

           Ojcowi bolesno... on pędzi jak strzała.
           Na rękach mu jęczy dziecina omdlała.
           Dolata na dworzec... lecz próżna otucha!
           Na rękach ojcowskich już dziecię bez ducha.
 

upiorzyca
 
Poeci i poezja:

Goethe Johann Wolfgang
WTÓRNY LIST ZAKOCHANEJ

I czemuż znowu list piszę w udręce?
Nie pytaj, miły, jaka w tym przyczyna,
Bo cóż ci powiem, nieszczęsna dziewczyna...
Ach, wiem, że tych kart dotkną twoje ręce.

Gdym sama, w dali - niech list przypomina,
Że w moim sercu płoną najgoręcej
Zachwyty, smutki, nadzieje dziewczęce.
To się nie kończy - ani nie zaczyna.

I cóż ci powiem? Że o twych ramionach
W snach i marzeniach, i w myśli, i w mowie
Me wierne serce roi potajemnie...

Tak kiedyś stałam w ciebie zapatrzona,
Nie rzekłszy słowa... Cóż rzecz miałam - powiedz -
Gdy cała istność spełniła się we mnie.
 

upiorzyca
 
Poeci i poezja:

Goethe Johann Wolfgang
KOCHAJĄCA PISZE

Widzieć, jak na mnie patrzysz, i w twe oczy patrzeć,
Na ustach poczuć twoich ust pocałowanie -
Która już tego szczęścia doznała - czyż dla niej
Mogą być teraz inne radości bogatsze?

Z dala od Ciebie, obca dla swoich - kołacze
Jedno wciąż moich myśli pasmo nieprzerwane
I zawsze ta godzina przyjdzie niespodzianie -
ta jedna, i pierś zadrga, i wybuchnę płaczem!

Lecz po chwili wysycha już łza. Szepczą wargi:
Przecież on kocha, przecież nawet w tym momencie
Sięga jego myśl ku mnie, jak moja ku niemu...

O, usłysz szept daleki tej miłosnej skargi!
Ty wiesz: moje największe i jedyne szczęście
To twa przychylność dla mnie. Daj znak sercu! Przemów...
  • awatar whiteandblack: Goethe Johann Wolfgang lubię go on tak pieknie pisze o miłośći
Pokaż wszystkie (1) ›
 

upiorzyca
 
Poeci i poezja: Ale mam ponury nastrój...

Goethe Johann Wolfgang
TOŻ SAMO

Cisza w wyżynie,
Ze szczytów drzew
Żaden nie płynie
Ku tobie wiew;
Wśród sennej mgły
Ptactwo w gęstwinie przycichło.
Zaczekaj, rychło
Spoczniesz i ty.


przekład: Gabriel Karski
 

 

Kategorie blogów