Wpisy oznaczone tagiem "HEALTY SKINNY GIRL DIET" (16)  

morskieokopl
 
We wtorek minął 30 dzień diety HSGD, które przeleciały sama nie wiem kiedy. Podeszłam do niej na luzie tak by przekonać się na własnej skórze czy takie rzeczy dają jakiekolwiek efekty.

Poniżej podsumowanie, zawierające moje uwagi oraz odpowiedzi na pytania i komentarze pojawiające się w tym czasie pod codziennymi bilansami. Odsyłam też  do mojego wpisu z podsumowującego pierwsze 2 tygodnie diety, oto link: morskieokopl.pinger.pl/(…)hdsg-podsumowanie-2-tygod…

*ODŻYWIANIE*
Dobieranie produktów tak by zmieścić się w 800-1150 kalorii wcale nie był takie trudne jak wcześniej mi się wydawało. (Był jeden dzień gdzie liczba kalorii nieco przewyższyła limit ale w inny znacznie mniej dlatego zupełnie się nie przejmuję). Wystarczyło zastanowić się co ugotuję na obiad i co wezmę do pracy by zmieścić się w planowanym bilansie. Zawsze na przegryzkę przygotowana była surowa marchewka, zielony ogórek, jabłko czy inny owoc.  *Śniadanie* starałam się jeść do godziny po przebudzeniu – później tempo przemiany materii jest wolniejsze. *Obiady* raczej jednodaniowe, chyba tylko raz z ziemniakami. Wieczorem gdy już byłam po obiedzie czy kolacji, a miałam ochotę by coś jeszcze przekąsić  a limit był już taki jak powinien być – sięgałam po prostu po warzywo czy owoc, które można jeść bez ograniczeń. Oprócz początkowych dni potem nie czułam się głodna. Myślę, że bardziej nasza psychika niż organizm potrzebuje czasu na zmiany – buntujemy się gdy mamy nakazane by coś zrobić i właśnie pierwsze 2 dni polegały na otwieraniu i zamykaniu szuflady powstrzymując się przed zjedzeniem jej zawartości. Potem nie miałam już takich „akcji”, za to długo chciało mi się wyjątkowo pić choć i tak od dawna mam nawyk picia dużej ilości: codziennie woda ok. 1,5-2l, do tego kawa parzona, rozpuszczalna, herbata zielona czarna wszystko niesłodzone, bez mleka. W ciągu 30 dni ze 3 szklanki napojów gazowanych, raz pół piwa.

*ĆWICZENIA*
Powiem szczerze, że myślałam, że uda mi się wpaść w wir ćwiczeń i troszkę więcej się wysilić, może nie było tego dużo ale miałam w głowie, że codziennie muszę zrobić COKOLWIEK w tej sprawie.

*ANGIELSKI*
Podobnie jak z ćwiczeniami, codziennie robiłam COKOLWIEK i mam nadzieję, że mi tak zostanie. W czwartki mam 1,5 godziny konwersacji z Native Speakerem opłacanych przez firmę – prowadząca jest super ale zupełnie nas nie poprawia. Może chodzi jej o to, żeby odważyć się mówić jakkolwiek ale widzę, że popełniamy wciąż te same błędy i aż w uszy kłuje. W poniedziałki korepetycje prywatne, na które zapisałam się całkiem niedawno, by właśnie doszlifować język i nadrobić braki. Poprosiłam o bardzo szkolny angielski, z powtórką od samego początku, gramatyką przeplataną rozmowami, zadaniami do domu oraz poprawianiem na każdym kroku. Korepetytorka zwróciła mi uwagę, że mój problem z językiem wywodzi się stąd, że właśnie zawsze chodziłam na zajęcia grupowe gdzie trzeba dostosować się do reszty, pochwaliła mnie, że rozumiem o wiele więcej niż inni uczniowie ze średniego poziomu (to przez znajomość innych języków) ale z wypowiadaniem się, gramatyką, akcentem mam jeszcze trudności. Ja jestem tym typem, że jak mam wypowiadać się źle wolę w ogóle nic nie mówić – a to nie jest dobrze i z tym też mam zamiar się uporać.

*CO DALEJ?* Wydaje mi się, że 30 dni to doskonały czas by wyrobić w sobie pewne nawyki. Choćby nie wrzucania w siebie co popadnie i co pod ręką.  Sądzę, że nie będę liczyć kalorii tak akuratnie ale jeśli mam coś ugotować czy przyrządzić - to zdrowo, zróżnicowanie, nieduże porcje ale za to często (ok. 5 posiłków). Do tego może wezmę się za 6-Weidera, którą rozpoczynałam już 2 razy ale nigdy nie dotrwałam do końca, zobaczę.

*REZULTATY* Czuję się cudownie! Zarówno jeśli chodzi o samopoczucie i wygląd. Zaczynałam dietę z 59 kg, tydzień przed rozpoczęciem diety widziałam na wadze 60 kg (to przez 3 imprezy, na których wyjątkowo się objadłam). Dzisiaj ważę 56,5 kg. Ktoś może powiedzieć, że to nie wiele – jak dla mnie super, ponieważ nie tylko waga się liczy, nie widzę u siebie boczków, wystającego brzucha, czuję się jakaś taka odtłuszczona.
  • awatar Marlenails: jest super :D waga to nie wszystko, liczy się samopoczucie, wygląd itp. oraz RACJONALNE podejście do diety :* wspaniale, gratulacje !
  • awatar haze: Gratuluję osiągnięcia sukcesu i zadowalających rezultatów! Ja też czuję się świetnie będąc na diecie, też taka "odtłuszczona";>
  • awatar skinnyfit: Suuper ze jestes zadowlona :) A 6-Weidera to swietny pomysl! Juz kilka razy skonczylam i zawsze wszystkim goraaaco polecam :) Rezultaty sa boskie, a ta satysfakcja po ukonczeniu jeszcze lepsza :)
Pokaż wszystkie (3) ›
 

morskieokopl
 
1.    2  kromki razowe żytnie z masłem – 160 kcal
2.    Jogurt – 140 kcal
3.    1 gołąbek z ryżem w sosie pomidorowym – 220 kcal
4.    Kawałek jabłecznika  - ok. 250 kcal

Międzyczasie: kilka pomidorków koktajlowych, surowa marchewka  napoje: 67 kcal (60 kcal szklanka toniku)

*ĆWICZENIA*
- 400 skoków na skakance
*ANGIELSKI*
- przeglądnęłam  listę Top 1000 słówek angielskich  prezentowaną już w jednym z moich wpisów. Wybrałam wyrazy, które nie do końca kojarzę, bądź ciągle zapominam - uzbierało się ich 65 czyli 6,5% czyli nie jest tak źle.
 

morskieokopl
 
To już 27 dzień HSGD jeszcze tylko do wtorku! Co dalej?! Nie wiem, przywykłam już do diety i w ostatnich dniach nie sprawiała mi żadnych problemów. Nauczyłam się przez te dwadzieścia parę dni zwracać większą uwagę na to co jem, zamieniać słodycze na warzywa i owoce jako przekąskę i nie sądzę, żebym nagle rzuciła się na jedzenie. Na wadze zobaczyłam już 56,8 kg.

1.    Jajecznica  z 1 jajka  +  kajzerka z masłem – 230 kcal
2.    Krupnik z kaszy jęczmiennej  – 220 kcal
3.    Kotleta mielonego z sałatką warzywną pikles (ich nie wliczam)  – 340 kcal
4.    Jogurt - 140 kcal

Międzyczasie: kilka pomidorków koktajlowych, marchewka  napoje: 67 kcal (60 kcal zawiera szklanka toniku)

*ĆWICZENIA*
- aerobik 1 godzina zajęć grupowych
*ANGIELSKI*
- przeczytanie kilku kolejnych stron Double Act Jacqueline



hsgd.jpg
  • awatar Mever: GRATULUJE WYTRWAŁOŚCI:*
  • awatar Marlenails: jest super :D
Pokaż wszystkie (2) ›
 

morskieokopl
 
...od soboty nie najlepiej się czułam. Miałam jakieś problemy z jelitami wyglądało mi to na jakiś wirus: porządne kłócie co jakiś czas, brak apetytu i biegunka. Myślę, że wirusowe, bo syncio też tak się męczył pół soboty ale w niedzielę już ani śladu, bratowa podobno tak czuła się we czwartek...
BL%20B~1.JPG

Nie dodawałam wpisów z konkretnym menu, ponieważ i tak nie mogłam zbyt wiele zjeść, żeby zapełnić brzuszek jadłam suchary, na obiad szpinakową zupę-krem z ryżem, piłam miętę. Jeśli chodzi o ilość kalorii zapewniam, że bilans na 100% zaliczony. Dopiero dzisiaj poczułam się całkiem zdrowa. Teraz ważę 57 kg. Co do angielskiego wahałam się czy nie odwołać korepetycji w poniedziałek ale jednak godzinę dałam radę.
  • awatar Marlenails: ojj współczuję dobrze że choroba minęła :)
Pokaż wszystkie (1) ›
 

morskieokopl
 
1.     Jajecznica z 1 jajka  + bułka z masłem i pomidorem – 350 kcal
2.    Rosół z makaronem – 300 kcal
3.    Warzywa na patelnię + ryż + filet z kurczaka mała porcja – 300 kcal
4.    Czekoladki – 140 kcal (hormony buzują i ciężko powstrzymać się przed napaścią zjedzenia czegoś słodkiego i wogóle mocno kalorycznego, mimo wszystko bilans zaliczony).

Międzyczasie:  napoje: 7 kcal

*ĆWICZENIA*
- nic
*ANGIELSKI*
- przeczytanie kilku stron Double Act Jacqueline Wilson w języku angielskim (książka dla dzieci/młodzieży) kupiona za grosze w SH
Double_Act.jpg
 

morskieokopl
 
1.    2 kanapki z  rybą z puszki  – 320 kcal
2.    Jogurt – 140 kcal
3.    Parówka z pomidorem i cebulką  – 97 kcal (w domu miałam bigos ale nie miałam na niego ochoty)
4.    2 tosty z plastrem ananasa i serem topionym przypieczone w piekarniku ok. 258 kcal

Międzyczasie: mandarynki, napoje: 7 kcal

*ĆWICZENIA*
- 300 skoków na skakance
*ANGIELSKI*
- - pół godziny godz. słuchania płyty z samouczkiem języka angielskiego dla średnio zaawansowanych
  • awatar Marlenails: jesteś bardzo wytrwała !! podziwiam :)
  • awatar Grubba ja: Gdzie znalazłaś takie niskokaloryczne parówki???
  • awatar MorskieOko_pl: Parówki z indykiem klasyczne INDYKPOL opakowanie ma 215 g czyli jedna parówka ma 43 g. 100g ma 223kcal czyli 43 g mają ok. 95 kcal...
Pokaż wszystkie (3) ›
 

morskieokopl
 
1.    Mała kanapka z  szynką – 160 kcal
2.    Jogurt – 140 kcal
3.    Suchar – 41 kcal
4.    Pół kotleta mielonego z dużą ilością buraczków (ich nie wliczam)  – 170 kcal
5.    Kisiel – 126 kcal
6.    Muffinka własnej roboty – 232 kcal

Międzyczasie: pomarańcz napoje: 57 kcal (wypiłam szklankę grappy lemon ale mi się chciało czegoś takiego! Szklanka = 50 kcal

Zmieściłam się w bilansie mimo, że wczoraj była u mnie mała imprezka z okazji MIKOŁAJA a na stole pełno słodyczy. Mój tata przybrał czerwono-biały strój i przyszedł do synka i bratanka innym też coś przy okazji się dostało, przyszedł mój brat z rodzinką, druga bratowa, teściowe, moi rodzice w sumie było nas 11.

*ĆWICZENIA*
- pół godziny gimnastyki rozciągającej w domu
*ANGIELSKI*
- już nie zdążyłam nic zrobić ale w weekend może uda mi się coś dodatkowo poduczyć.
  • awatar Tusiaczkowy Robak: www.busuu.com/pl masz tu kochana darmową stronkę do nauki ang, ja się przez to uczyłam na maturę, masz lekcje a potem testy się rozwiązuje, można rozmawiać z innymi użytkownikami nie koniecznie polakami
Pokaż wszystkie (1) ›
 

morskieokopl
 
1.    Bułka orkiszowa z masłem i szynką – 184 kcal
2.    Jogurt – 167 kcal
3.    Kotlet mielony z dużą ilością buraczków (ich nie wliczam)   – 340 kcal
4.    Jogurt – 140 kcal
       Międzyczasie: jabłko, banan napoje: 7 kcal

*ĆWICZENIA*
- pół godziny gimnastyki "rozciągającej" w domu
winter gimnastyka w domu nick allegro morskieoko_pl oraz sonnenblume79.jpg


*ANGIELSKI*
- pół godziny godz. słuchania płyty z samouczkiem języka angielskiego dla średnio zaawansowanych
 

morskieokopl
 
1.    Domowy pierniki – 112 kcal
2.    Zupa pomidorowa z makaronem  – 132 kcal
3.    2 parówki  – 195 kcal
4.    Bułka orkiszowa z masłem – 130 kcal

Międzyczasie: banan, jabłko, pół zielonego ogórka, napoje: 31 kcal

*ĆWICZENIA*
1 godzina na zajęciach grupowych TAE BO (to intensywna forma fitnessu, łącząca elementy kickboxingu, aikido, taekwondo, karate wykonywana przy rytmicznej muzyce) od wczoraj wszystko mnie boli...
tae bo.jpg

tae_bo_2.jpg


*ANGIELSKI*
1 godzina  słuchania radia LBC na necie    www.lbc.co.uk/listen-live-3578

Pół godziny powtórki materiału
1 godzina prywatnych korepetycji
  • awatar Marlenails: oO :D widać że jesteś bardzo zawzięta :D :*
  • awatar MorskieOko_pl: @Marley *.*: Jeśli chodzi o ćwiczenia od lat chodzę na zajęcia grupowe do tego samego klubu. W zależności od dnia czy godziny mają różne rodzaje: aerobic, pilates, tae bo, bieżnie Active Walk czy step. Kiedyś 2 razy w tygodniu teraz jak uda mi się zorganizować czas na raz - jestem zadowolona i konsekwentnie nie odpuszczam.
  • awatar be skinny, be fit: świetnie <33 a zajęcia brzmią super .. szkoda, że u mnie nie ma czegoś takiego :// +zapraszam do sb ;))
Pokaż wszystkie (3) ›
 

morskieokopl
 
1.    Troszeczkę sałatki + ćwiartka bułki – 60 kcal
2.    Niedużo rosołu z makaronem – 120 kcal
3.    Malutki duszony karczek z łyżką ziemniaków + pół talerza surówek 2 rodzaje (nie wliczam) – 320 kcal
4.    Domowy piernik  – 112 kcal
5.    Mały kawałek omleta – 105 kcal

Międzyczasie: 2 mandarynki, napoje: 32 kcal

*ĆWICZENIA*
200 skoków na skakance
*ANGIELSKI*
powtarzanie materiału z ostatnich lekcji i przygotowywanie się do kolejnych korepetycji ok. 1,5 godziny (co zostało dzisiaj od razu zauważone i zostałam pochwalona za postępy)
Pokaż wszystkie (3) ›
 

morskieokopl
 
1.    2  kromki pszennego pieczywa  z cienko posmarowanym  masłem – 120 kcal
2.    Ryba panierowana, trochę frytek z piekarnika  + patisony – 420 kcal

Międzyczasie: grejfrut, jabłko, napoje: 49 kcal

Zero ćwiczeń - nie najlepiej się czułam. Chyba przez zbyt małą liczbę posiłków a to z braku czasu (w pracy ostatnie przekazywanie obowiązków przez dziewczynę, która odchodziła z firmy).
*ANGIELSKI*
- 2 godzinne spotkanie w języku angielskim
Pokaż wszystkie (1) ›
 

morskieokopl
 

1.    4  kromki razowe żytnie  z cienko posmarowanym  masłem – 320 kcal
2.    2 suchary – 82 kcal
3.    3 kromeczki wek z sałatą, szynką i pomidorem (impreza z okazji odejścia koleżanki z pracy) obiadu już nie zaliczyłam, bo na angielski idę prosto po pracy do godz. 18:30) – ok. 250 kcal

Międzyczasie: pomarańcza, jabłko, duża szklanka soku jabłkowo-marchwiowo-pomarańczowego (nie wliczam)  inne napoje: 7 kcal + 42 kcal (pół szklanki coca-coli – jejku ale mi się chciało czegoś takiego!) + pół kieliszka szampana 47 kcal
*ĆWICZENIA*
10 min. gimnastyki rozgrzewającej + 100 brzuszków
*ANGIELSKI*
- 1,5 godz. konwersacji w grupie z native speakerem
87848a62feb3b9244f96a4ca47a87be8.jpg
 

morskieokopl
 
Mam pytanie do wszystkich stosujących podobną dietę, też Was tak ciągle suszy?! Wydaje mi się, że to własnie skutek diety choć bardzo dużo piję w ciagu dnia...

1.    2  kromki razowe żytnie  z cienko posmarowanym  masłem – 160 kcal
2.    Jogurt – 140 kcal
3.    1,5 gołąbka z ryżem w sosie pomidorowym – 330 kcal
4.    Nieduża porcja galaretki z owocami  - 150 kcal

Międzyczasie: pomarańcza,  duża szklanka soku jabłkowo-marchwiowo-pomarańczowego (nie wliczam)  napoje: 7 kcal,
dieta hsgd healty skinny girl diet ćwiczenia nick allegro MorskieOko_pl oraz sonnenblume79.jpg

*ĆWICZENIA*
nic – zaplanowałam  Active Walk ale wieczorem wpadł niespodziewanie z wizytą brat z bratową…
*ANGIELSKI*
- wkuwanie nowych słówek z korepetycji
2 wkuwac_uczyc_sie angielskiego NICK ALLEGRO MORSKIEOKO_PL ORAZ SONNENBLUME79.jpg
  • awatar Marlenails: też muszę z ang powykuwać słówka :/ yh :* miłego dnia!
Pokaż wszystkie (1) ›
 

morskieokopl
 
1.    2  kromki razowe żytnie  z cienko posmarowaną  margaryną – 160 kcal
2.    2 kromki razowe żytnie  z cienko posmarowaną margaryną  i żółtym serem  – 266 (jestem w szoku plaster żółtego sera 106 kcal !)
3.    Mała porcja kapusty pekińskiej z kukurydzą i łyżeczką majonezu – skoro nie liczymy warzyw 90 kcal sam majonez
4.    Pół  szklanki rosołu bez makaronu – 75 kcal
5.    Mozarella z pomidorem i odrobiną oliwy  - 230 kcal

Międzyczasie: pomidor,  napoje: 7 kcal,

*ANGIELSKI*
- 1 godz. prywatnych korepetycji
images.jpg
Pokaż wszystkie (2) ›
 

morskieokopl
 
1.    Płatki owsiane + kasza manna na wodzie (w sumie 2,5 łyżki) z połową banana i połową startego jabłka – bez wliczania owoców 64 kcal - PYCHA!!!
2.    - sałatka z tuńczyka (60 g tuńczyka w sosie własnym,  z 2 łyżkami kukurydzy i 2 łyżkami gotowanego ryżu, łyżeczka majonezu) 160 kcal
3.    2 małe kromki graham z cienko posmarowanym masłem – 170 kcal
4.    mała porcja warzyw na patelnię, z filetem z kurczaka i 2 łyżkami ryżu – 300 kcal
5.    kabanos 25g  – 97 kcal

Międzyczasie: surowa marchewka, pół surowego ogórka
Napoje:  Kawa parzona 3 kcal , Kawa rozpuszczalna 2 kcal , 2 x herbata zielona 4 kcal (wszystko niesłodzone), woda ok. 2 l.

*ĆWICZENIA* 1 godzina Active Walk (reklamowany jako super spalacz tłuszczu według założeń minus 600 do 1000 kcal)– pisałam o nim już wcześniej, oto link: morskieokopl.pinger.pl/(…)active-walk-czyli-grupowe… (to jest autentycznie sala, na której ćwiczę)
2_%20active_walk_nick%20allegro%20morskieoko_pl.jpg

*ANGIELSKI*
- przepisanie w jedno miejsce z luźnych notatek nowego słownictwa  z ostatnich dwóch lekcji (nazbierało się ok. 50)  - zrobienie dwóch zadań gramatycznych zadanych na korepetycjach
81ff63987f5abb577bb14eed0a6cd1eabig.jpg
  • awatar MorskieOko_pl: No wiesz to dopiero początek. Największy problem mam zwykle by się za coś zabrać, długo do tego dojrzewam, jeśli jednak już się zdecyduję, przekonam lub coś obiecam, zawsze staram się wywiązać :)
Pokaż wszystkie (1) ›
 

morskieokopl
 
Przymierzam się i przymierzam do zrzucenia z ok. 4-5 kg… Tutaj mój poprzedni wpis na temat diety HSGD:
morskieokopl.pinger.pl/(…)dieta-hsgd-healthy-skinny…
Jakoś wiele więcej od tamtej pory się nie dowiedziałam, potem kolega z pracy (mam tu takich dwóch maniaków zdrowego odżywiania) podsunęli mi artykuł Jacka Bilczyńskiego, który nie do końca jest zwolennikiem diety 1000 kcal czy tym podobnych (o szczegółach napiszę innym razem).
HEALTY SKINNY GIRL DIET wygląda tak jak na poniższym zdjęciu.
HSGD healty skinny girl diet.jpg

Jest jeszcze dieta SKINNY GIRL DIET
Skinny_Girl-diet.jpg

– ale to nie dla mnie, uważam, że to przesada, nie wiem jak dziewczyny dają radę. Poza tym aż takiego parcia na bycie super szczupłą nie mam. Chciałam rozpocząć  HSGD  w zeszły poniedziałek ale wiedziałam, że będę na dwóch dużych urodzinach i kawce z przyjaciółkami (gdzie zwykle zamiast kawki ze słodyczami są słodycze z kawką – wszystkie smęcą ale jak się spotkamy wcinamy tak gdybyśmy nigdy nic z takich rzeczy w życiu nie widziały). No i efekt trzech imprezek jest -  zamiast z tych moich 58-59 kg zrobiło się 60 kg. Zrobiłam aż zdjęcie. Masakra! Choć u mnie wahania między 58 kg a 60 kg bardzo szybko ruszają czy to w tą czy w tamtą stronę (wczoraj ważyłam 58,5kg), od dłuższego czasu nie udaje mi się spaść poniżej 58 kg, chciałabym, żeby coś się ruszyło i mam nadzieję zobaczyć na wadze 57kg, 56 kg, 55kg.
Wczoraj był poniedziałek i postanowiłam rozpocząć HSGD. Jeju ale ja byłam głodna! Nie chodzi tu pewnie, że o to, że zjadłam mniej niż zwykle (bo pewnie zdarza mi się jeść te same porcje) - tylko ta myśl wieczorem, że nie powinnam zjeść już nic więcej, i do tego zero słodyczy, bo limit byłby przekroczony...

Nie jestem biegła w liczeniu kalorii, gdyż nie robiłam tego do tej pory… ale wieczorem napiszę wczorajszy i dzisiejszy bilans.
 

 

Kategorie blogów