Wpisy oznaczone tagiem "HarryStyles" (3)  

iwanttowriteyouasong
 
Cześć wszystkim! Oto mój nowy blog o One Direction. Znajdziecie tutaj newsy, ciekawostki oraz wiele informacji o zespole. Mam nadzieję, że spodobają się Wam moje wpisy i będziecie zaglądali tutaj z wielką chęcią :)

Jessie xx

*** *** *** *** *** ***
*One Direction*
Aktualnie zespół składa się z czterech członków - Harry'ego Stylesa, Nialla Horana, Louisa Tomlinsona oraz Liama Payna, jednak jeszcze do marca 2015 zobaczyć w nim mogliśmy Zayna Malika.
Powstał w 2010 roku, kiedy to pięciu chłopców postanowiło wybrać się do X Factora. Nie znali się i zależało im na zrobieniu solowej kariery, lecz niestety, kiedy zaszli już naprawdę daleko, żadnemu z nich nie udało się przejść do następnego etapu, jakim były domy jurorów. Zrozpaczeni nastolatkowie już mieli wrócić do domu. Byli naprawdę nieszczęśliwi... Nagle jednak zawołano ich na scenę i zaproponowali, by zostali zespołem.
Najwięcej czasu na podjęcie decyzji potrzebował Liam, który wolał grać solo, jednak w końcu zgodził się.
W ten oto sposób powstał zespół One Direction (polski - Jeden Kierunek, nazwa wymyślona przez Harry'ego).
1D dzielnie walczyli i z każdym tygodniem X Factora byli coraz lepsi. Co więcej - za każdym razem zdobywali coraz to więcej fanów. Ostatecznie nie udało im się wygrać, jednak ich mentor - Simon Cowell - postanowił podpisać kontrakt z chłopakami.

1445086101421.jpg


W 2011 roku powstał album UP ALL NIGHT, na którym znalazły się takie single jak "What Makes You Beautiful" (czyli pierwszy singiel, który odniósł wielki sukces), "Gotta Be You" i "One Thing".
Chłopcy nie zwalniali tempa, ponieważ już w 2012 roku pojawił się album "Take Me Home" ("Kiss You", "Live While We're Young", "Little Things"), w 2013. - "Midnight Memories" ("Midnight Memories", "You & I", "Best Song Ever", "Story of My Life"), a w 2014. - "Four" ("Steal My Girl", "Night Changes"). Był to ostatni album przed odejściem z zespołu Zayna. Wydarzenie to wstrząsnęło światem 25. marca tego roku. Malik bowiem ogłosił światu, że chce znów być normalnym 22-latkiem, jednak po jakimś czasie ogłosił współpracę z Naughtyboyem. Nagrali razem singiel "I won't mind", ale po jakimś czasie współpraca jak i 'wielka przyjaźń' zostały zakończone, prawdopodobnie przez kłótnię.
W piątek, 13.11.2015r., czyli dwa dni temu na półkach sklepowych pojawił się najnowszy album - tym razem nagrany przez czwórkę chłopców - "Made In The A.M.", a na nim takie piosenki jak "Drag Me Down" czy "Perfect".

Screen-Shot-2013-01-07-at-3.40.40-PM.png


little-things.jpg


Screenshot_2015-10-16-13-58-20.png


1415695286035_wps_5_One_Direction_in_the_Quee.jpg


One_Direction_-_Night_Changes_Single_Cover.png


1444765565238.jpg


gallery-1442935893-1d-mitam-standard.jpg


1D odnieśli naprawdę wiele sukcesów. Z Zaynem czy bez, są po prostu jednymi z najlepszych. Robią dla fanów naprawdę wiele. Przede wszystkim - tworzą muzykę, która nie jest o byle czym. Idealnie trafiają w nasze serca.
Nasze serca, czyli serca Directioners.
Na rok 2016 chłopcy mają zaplanowaną roczną przerwę, jednak blog i tak będzie istniał : ))

Cóż, narazie to koniec. Do następnego wpisu!
Jessie xx
 

wearethesecret1
 
Kocham Cię...

Znacie te dwa cudowne słowa? Według mnie nie było niczego piękniejszego. Cóż, przynajmniej nie od czasu, w którym poznałem ją.

Zawsze, kiedy ktoś opowiadał mi bajeczki o amorkach, cudownej miłości i innych takich, miałem ochotę wyskoczyć przez okno. Lub po prostu - wyrzucić tego kogoś. Byłem tylko głupim, małym gówniarzem, więc skąd miałem wiedzieć o tym, że miłość jest czymś najpiękniejszym, co może spotkać człowieka?

Ally. Ona jest moją miłością. Była, jest i zawsze będzie, choćby waliło się i paliło. To moje oczko w głowie. Moja kochana księżniczka, o którą kocham ponad całe życie. Dla niej mógłbym wskoczyć w ogień, skoczyć z najwyższego szczytu...

Kocham ją.

Będę ją kochać do końca życia.
Wymieniliśmy się sercami.
Będziemy razem już zawsze.

***
*Rozdział 1*

Jestem szczęśliwa, bo w końcu wszystko układa się tak jak powinno. On mnie kocha. Harry naprawdę mnie kocha... Powiedział mi o tym wczoraj.
Byliśmy w naszym miejscu - przy tej ogromnej wierzbie, rosnącej niedaleko jeziora. Nasza trzecia randka. Mimo wszystko - inna. Och, tak. Zdecydowanie różniła się od wszystkich innych.
Spojrzał na mnie tymi wielkimi, zielonymi oczami. Patrzył na mnie tak inaczej, tak czule... Czułam się tak jak potrzebowałam tego od naprawdę długiego czasu.
Czas jakby zatrzymał się specjalnie dla nas, a wtedy to usłyszałam. Dwa cudowne słowa, które potrafią zmienić wszystko.
Też Cię kocham, Harry...

To takie szalone. Mieliśmy tylko po szesnaście lat, wszyscy powtarzali nam, że jesteśmy za młodzi.
"Wasz związek jest piękny...", usłyszałem pewnego ni stąd, ni z owąd, z ust mojej starszej siostry - Gemmy. Spojrzałem na nią jak na największą dziwaczkę.

“Jest piękny. Ale jesteście jeszcze młodzi i wszystko może zmienić się w ciągu dwóch minut. Jedna kłótnia, jedno niewłaściwe słowo. Hazz, kocham cię. Jesteś moim bratem i zawsze będę stała za tobą, jednak proszę - nie popełnijcie błędu. Jesteście cholernie młodzi, nie wiecie niczego o wieczności...”


Nie chciałem jej słuchać. Nikt niczego nie rozumiał, prawda była taka, że pokochałem Ally w momencie, w którym poznałem prawdziwą ją. Zawsze była dla mnie ogromnie ważną częścią mojego życia. Postanowiłem wyznać jej miłość od razu po tym, jak usłyszałem od Gemmy te słowa.
Wyznałem mojej Ally miłość i przy okazji powiedziałem o tym, jak bardzo mi na niej zależy. Jak się okazało, nie było to jednostronne uczucie... Zawsze o tym wiedziałem.
Co z tego, że mieliśmy tylko szesnaście lat? Byliśmy gorsi? Czy nie potrafiliśmy kochać tylko dlatego, że byliśmy młodsi? Bezsens...
Obudziłem się i starałem się przypomnieć sobie wszystko to, co niedawno się wydarzyło. Nie mogłem zrozumieć, dlaczego obudził mnie wiatr, wiejący prosto w moją twarz. Nie powinienem być w swoim własnym łóżku, pod kołdrą?
Otworzyłem oczy i w tym samym momencie uświadomiłem sobie, że w moich ramionach zasnęła przecież Ally. Siedzieliśmy pod tą wielką wierzbą, a nad naszymi głowami na tym ogromnym niebie świeciły delikatnie małe gwiazdy. Moja dziewczyna były we mnie wtulona jak w pluszowego misia, co wydało mi się słodkie.

-Harry...? - usłyszałem nagle szept. Nie spała. - Obudziłam cię?

-Nie... - odparłem, całując ją delikatnie w czoło - Już myślałem, że to ja obudziłem ciebie.

-Nie, nie... - w dalszym ciągu szeptała. Jakby bała się, że ktoś nas usłyszy. No tak, bała się. Bolało ją to, co ludzie mówili.

Wiedziała, że za naszymi plecami mówili o tym, że to tylko szczenięcy związek. Zakładali się. "Jak długo Harry Styles wytrzyma ze swoją dziewczyną?". Denerwowało mnie to, ale przyzwyczaiłem się. Ale związek to dwie osoby...

-Ally... - przerwałem ciszę - Oni niczego o nas nie wiedzą. I nie muszą... Ważne jest to, że my wiemy, jak jest.

Nie odpowiedziała mi. Chyba ścierała łzy z policzków, jednak nie byłem tego pewien. Nie chciałem stawiać jej w kłopotliwej sytuacji, dlatego nie skomentowałem tego. Tylko przytuliłem ją do siebie jeszcze mocniej.

-Wiem i tym. - odpowiedziała nagle -Dziękuj ci Harry. Za to, że byłeś jesteś i... - załamał się jej głos - I za to, że mnie kochasz.

Nie wiedziałem, co odpowiedzieć. Po prostu odwróciłem ją ku sobie i lekko musnąłem jej usta.
Więc tak to jest, gdy jest się zakochanym? Czujesz się w t e n sposób. Wszystko nabiera kolorów, a tobie chce się żyć. Świat, jakby specjalnie na twoje życzenie, staje w miejscu, abyś ty mógł cieszyć się każdą chwilą. A prawda jest taka, że chwile są ulotne. Byliśmy młodzi i wierzyliśmy w wieczną miłość. Jednak zawsze znajdzie się coś.

-Harry... Proszę, pośpiewaj mi. - na ustach Ally pojawił się ten jej charakterystyczny uśmieszek. No tak, robiła wszystko, abyśmy nie wracali do domu. Nie chciała się rozstawać. Ale musiałem odstawić ją do domu, inaczej jej ojciec zabiłby mnie od razu - Oj, proszę...

Uhh...
Jej niebieskie oczy, które błyszczały nawet w ciemnościach. A może to tylko ja potrafiłem je dostrzegać w taki sposób?

-Ostatni raz. - zgodziłem się w końcu, a ona z wielkim zadowoleniem rzuciła mi się na szyję. - Hero?

-Hero.

***
Hejka! Wstawiłam prolog i rozdział pierwszy, ponieważ pierwsze wyszło dosyć krótkie. Mam nadzieję, że choć trochę Wam się spodoba :)
Niektóre rzeczy mogą być lekko niezrozumiałe, ponieważ piszę wszystko na Wattpadzie i tam zmieniam czcionkę. Jednak mam nadzieję, że dacie sobie radę ;)

Ps.Słuchał już ktoś "Made In The A.M."? Uważam, że jest to najlepszy album. Kto nie słuchał - polecam :D



Screenshot_2015-10-30-11-03-18.png
 

gtfo.im.batman
 
- Prosimy o zapięcie pasów bezpieczeństwa. Za chwilkę będziemy podchodzić do lądowania na lotnisku JFK w Nowym York'u. - słyszę jak przez mgłę. Po chwili jednak rozumiem znaczenie poszczególnych słów i wykonuję polecenie, co chwila ziewając. Czterogodzinny sen dobrze mi zrobił i powstrzymał przez rozmyślaniem nad podjętą decyzją i żałowaniu jej. W sumie nie wiem czemu tak myślę... nie mam czego żałować... póki co. Nie wiem jak potoczy się moje 'nowe życie' w nowym mieście, czy się tu odnajdę. Właśnie w tym jest problem. Nie chodzi o kasę, której mam aż za dużo, tylko o odnalezienie własnego miejsca. To liczy się dla mnie przede wszystkim.
--------------------------------------------------
Wychodzę na chłodne, nocne powietrze i nie wiem co dalej. Stoję w środku wielkiego miasta, bez żadnych planów, postanawiając poszukać jakiegoś hotelu. Jeszcze będąc w Anglii postanowiłem, że nie będę nic planował - czysty spontan. Wydawało mi się to dobrym rozwiązaniem, ale teraz zaczynam wątpić w jego cudowne działanie. Z niewielkim trudem wyciągam z kieszeni płaszcza komórkę i zamawiam taksówkę, wklepując na ekranie telefonu numer, który udało mi się zobaczyć na lotnisku. Po chwili znajduję się na ciepłym siedzeniu i znudzony wysłuchuję monologu kierowcy na temat 'Ale mamy brzydką dziś pogodę'. Co kilka sekund potakuję, nie wsłuchując się nawet zbytnio w jego słowa, bardziej zainteresowany obserwowaniem mijanych przez nas budynków, pogrążonych w ciemnościach. Zdradzają je jedynie światła, wypadające na zewnątrz przez wielkie okna. Podaję taksówkarzowi nazwę hotelu, która kiedyś obiła mi się o uszy i odcinając się zupełnie od jego narzekań, wpatruję się w krople deszczu ociekające po szybie mercedesa.
- Tędy proszę, panie Styles. - dziewczyna wystrojona w jasnoniebieską koszulę podkreślającą powalający kolor jej oczu i czarną ołówkową spódnicę, idzie przede mną drobnym krokiem, lekko stukając obcasami szpilek od Laboutin'a. Ruszam za nią, przeczesując palcami włosy i zauważam na sobie spojrzenia kilku nastolatek siedzących w lobby. Rzucam do nich łobuzerski uśmiech i wciąż podążam za recepcjonistką, która jest wyraźnie poddenerwowana.
- Ciężki dzień, co? - próbuję rozpocząć rozmowę starając się być zrelaksowanym. Dziewczyna odwraca się z nieśmiałym uśmieszkiem.
- Żeby pan wiedział. - odpowiada, wzdychając.
- Proszę mi mówić Harry. - ściskam jej szczupłą dłoń z nienagannie pomalowanymi na czerwono paznokciami.
- Dobrze, Harry - podkreśla moje imię kalifornijskim akcentem - jestem Anastasia. Ale proszę, mów mi Ana. - przygładza dłonią nienagannie upiętego na czubku głowy koka, widocznie z nerwów.
- Więc, Ano, stało się coś? - pytam uprzejmie po czym podczas opowiadania mi o sobie, Anastasia prowadzi mnie do mojego hotelowego apartamentu, wynajętego na czas bliżej nieokreślony.
----------------------------------------------------
- No i widzisz, ja serio nie rozumiem co mu nagle strzeliło do głowy, zawsze był porywczy, ale to.. - Ana podsumowuje swoją dwugodzinną wypowiedź, dopijając kolejną lampkę wina. Zajęła połowę wielkiej kanapy w salonie, wykładając nogi pozbawione już butów, które spoczęły na podłogę na oparcie.
- Trochę przesadził... ale zrozum, że może tak miało się stać. Pewnie gdyby nie to, teraz byśmy się nie spotkali. - umiejętnie obracam sytuację w żart. Przez ostatnie kilkadziesiąt minut uważnie słuchałem każdego zdania wypływającego z ust tej inteligentnej kobiety. Zdążyła mi po krótce opowiedzieć większość z osiemnastu lat swojego życia, szczególnie skupiając się na rozterkach miłosnych.
- Pewnie tak. - uśmiecha się blado. - Wiesz, Harry.. nie wiem jak Ci podziękować. - wpatruje się w podłogę nieobecnym wzrokiem. - Wreszcie miałam się komu wygadać.
- Zawsze do pomocy, Ano. Taki już jestem. - biorę dziewczynę w ramiona i mimo, że znam ją od niedawna, już wiem, że będzie z niej cudowna przyjaciółka. Ale nic więcej, na prawdę. Wiem, wiem.. nie wierzcie jak nie chcecie. Ale w niej widzę coś więcej niż tylko niezły tyłek, cycki. Jej jakoś nie mam ochoty od razu zaciągnąć do łóżka. Może seks to jednak nie wszystko? Może zaczynam się zmieniać, dorastać? A może jednak nie...
  • awatar Summer of '69: Zostawię to bez komentarza. W sensie pozytywnym *-*
  • awatar *Be Positive*: awwww.. so sweet <3 :D
  • awatar Belive in Dreams ♥: cudowny <3 tylko czemu taki krótki? ;c dobra jak na razie wieżę Harry'emu i jeżeli mówi, że ona jest tylko przyjaciółką no to jest tylko przyjaciółką. czekam na następny <3
Pokaż wszystkie (10) ›
 

 

Kategorie blogów