Wpisy oznaczone tagiem "INGLOT" (557)  

meg281
 
Hej kochani:) Dziś przychodzę do was ze spóźnionym jak nigdy denkiem.
DSC_1786.JPG

1. Bielenda, Skin Clinic Profesional, Super Power Mezo Serum
Mam bardzo mieszane uczucia co do tego produktu. Z szeregu obietnic producenta zauważyłam jedynie, że ten produkt minimalnie zmniejszył moje pory i ujednolicił koloryt skóry.

2.Bielenda, Skin Clinic Professional, Super Power Mezo Krem
Działa podobnie jak serum z tą różnicą, że wolniej się wchłania i pozostawia delikatną warstwę na skórze.
DSC_1787.JPG

3. Kiehl’s Midnight Recovery Concentrate
Zapraszam do recenzji: meg281.pinger.pl/m/27772278

4.Mgiełka odświerzająca Inglot
Zapraszam do recenzji: meg281.pinger.pl/m/27284229
DSC_1789.JPG

5.Biały jeleń, hipoalergiczny płyn do kąpieli z kozim mlekiem
Płyn jest delikatny, totalnie neutralny dla skory, bardzo subtelnie,mlecznie pachnie.
Konsystencja kremowo-żelowa, przez co mało wydajny.
DSC_1754.JPG

6. LUKSJA linen and rice milk
Zapach tego płynu jest bardzo delikatny-świeży, pudrowy. Dobrze się pienił i nie wysuszał skóry. Często do niego wracam ze względu na niską cenę i dużą pojemność.
DSC_1751.JPG

7.Isana Med, Urea Shampoo
Przy stosowaniu tego szamponu nie ma problemów ze swędzącą bądź zaczerwienioną skórą głowy, jest naprawdę delikatny i ma świetny skład, nie plącze włosów. Jeśli chodzi o zapach jest on średni ale nie pozostaje na włosach. Świetna jakość za niewielką cenę.

8.Isana, zmywacz do paznokci z olejkiem pielęgnacyjnym
Nr 1 wśród zmywaczy jakie do tej pory miałam. Nie wysusza paznokci i jest tani jak barszcz.
DSC_1768.JPG

9.Listerine total Care, płyn do płukania jamy ustnej
Świetnie odświeża, nie ma bardzo ostrego smaku i nie piecze mocno w język. Po jego użyciu ma się wrażenie, że ząbki są naprawdę czyste.
DSC_1769.JPG

10. Fa Pink Passion, Dezodorant w sprayu
Ładny zapach, ale słaba ochrona.

11.Le Brumisateur Evian - Eau Minerale Naturelle
Woda jak woda, nic szczególnego. Poręczna, wygodna, aplikuje odpowiednią ilość wody.
DSC_1767.JPG

12. Manhattan, Pro French, Nailife Hardener
Bardzo dobry basecoat. Nie zasycha dzięki metalowym kulkom wewnątrz opakowania.

13. Lakier do paznokci Carla nr 56

14. Sally Hansen Miracle Nail Thickener
Nie znosiłam jej i pół opakowania ląduje w koszu. Po nałożeniu na paznokcie następnego dnia jest popękana i odpada.

15.Sally Hansen No More Breaks - Odżywka wzmacniająca
Podobnie jak powyższa odżywka tej marki nie nadaje się do użytku.
DSC_1779.JPG

16. Próbki

17. Sztuczne rzęsy w kępkach
Zamówione z Aliexpress. Najlepsze rzęsy jakie do tej pory używałam. Dają bardzo naturalny efekt.

Pochwalcie się co Wam udało się zużyć w minionym miesiącu:)
 

meg281
 
Hej kochani :) W tym miesiącu znowu spóźniona ale jestem z denkiem.

1.Evree, regenerujący demakijaż oczu, do wszystkich typów skóry
Wspomianałam o nim tu: meg281.pinger.pl/m/27597872

2.Ziaja, Oliwkowa, Naturalny krem oliwkowy
Pisałam o nim więcej tu: meg281.pinger.pl/m/27796599
DSC_1673.JPG


3.LUKSJA linen and rice milk
Zapach tego płynu jest bardzo delikatny-świeży,pudrowy. Dobrze się pienił i nie wysuszał skóry. Często do niego wracam ze względu na niską cenę i dużą pojemność.
DSC_1672.JPG


4. Seche, Restore Thinner, Rozcieńczacz do lakieru
To cudo pomaga we wskrzeszeniu zgęstniałego lakieru do paznokci i nie ma w tym sobie równych.Używam go także do odratowania Seche Vite. Wiek nie ma dla niego znaczenia a także, że  ma problemu ze zintegrowaniem się z produktem innej marki. Mój ratunek dla wszystkich lakierów.

DSC_1677.JPG

5.Isana, Dusch Ol, Olejek pod prysznic
Olejek domywa wszelkie gąbeczki i pędzle nawet z najcięższych podkładów. Wlosie jest po użyciu niesamowicie miękkie. Ponadto jest bardzo tani, dostępny w każdym rossmannie. Odkąd odkryłam, że tak świetnie sprawdza się do pędzli uzywam go tylko w tym celu.

6. Herbal Care, Odżywka w sprayu wzmacniająca Skrzyp polny
Właściwie nie wiem, czy ta odżywka robi cokolwiek. Pachnie, to na pewno. Niestety, ale nie zauważyłam poprawy w kondycji włosów, nie przestały mniej wypadać, nie było ich łatwiej rozczesać. No nic. Ale też nie szkodziła.
DSC_1680.JPG


7.Wella Professionals Elements Shampoo
Szampon nie zrobił na mnie szczególnego wrażenia. Największym plusem była jego pojemność-idealna na wyjazd.

8.Ziaja, jaśmin w kremie przeciw zmarszczkom 50+ pod oczy i na powieki
Nie mam 50+ ale nie kieruje się opisem na opakowaniu. Krem ma bardzo wygodne opakowanie, jest niedrogi i wydajny. Poza tym innych zalet nie zauważyłam. Nawilża tak sobie, zmarszczki pozostają w stanie niezmienionym, niespecjalnie koryguje kolory pod oczami.
DSC_1681.JPG

9. Listerine Zero, Antyseptyczny płyn do płukania jamy ustnej
Świetnie odświeża, nie ma ostrego smaku i nie piecze w język. Po jego użyciu ma się wrażenie, że ząbki są naprawdę czyste.
DSC_1684.JPG

10.Tami, MyBaby, chusteczki pielęgnacyjne, z bawełny organicznej
Używałam ich do wycierania twarzy lub zmywania maseczek. Według mnie to dużo bardziej delikatne niż używanie ręcznika.

11. Płatki kosmetyczne carea
DSC_1685.JPG

12.Inglot, Under Makeup Base
Nie czuć jej w ogóle na twarzy, wtapia się w skórę idealnie pozostawiając ją jedwabiście miękką i gładką. Jest bezzapachowa, wystarczy na bardzo długo ponieważ trzeba niewielką ilość alby rozprowadzić ją na twarz.

13.Ultimate Strength Hand Salve Kiehl's
Bardzo skoncentrowany krem, który doskonale nawilża. Nawet najbardziej suche dłonie są po nim nawilżone. Pozostawia tłustą warstwę dlatego używałam go na noc a rano moje dłonie były miękkie jak nigdy.
DSC_1676.JPG


Pochwalcie się swoimi zużyciami z minionego miesiąca. Miałyście któryś z powyższych produktów? Jeśli tak koniecznie podzielcie się opinią na jego temat.
 

amsisley
 
amsisley:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

amsisley
 
amsisley:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

keylaa858
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
MakeUpYourLife:

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

meg281
 
Hej kochani:) Już po raz trzeci przychodzę do Was z kosmetycznym podsumowaniem najlepszych produktów minionego roku. Jeśli nie widzieliście poprzednich wpisów zapraszam: meg281.pinger.pl/m/26995543 i  meg281.pinger.pl/m/22925890. Do produktów, które przedstawiałam w poprzednich latach mogę śmiało dopisać:

1.*Catrice HD Liquid Coverage Foundation*
Zakupiłam go w listopadzie i od momentu przetestowania sięgam po niego zawsze kiedy potrzebuję mocniejszego krycia na cały dzień. Jest bardzo rzadki przez co nie muszę się martwić o efekt maski na twarzy. Nadal testuję go w połączeniu z różnymi kremami do twarzy, ponieważ potrafi się rolować.

2.*Inglot Transparentny puder matujący*
Jest bardzo drobny, między palcami praktycznie niewyczuwalny. Używam go w większości pod oczy, ponieważ tylko on na tyle utrwala korektor, że nie wchodzi mi w zmarszczki mimiczne. Użyty na całą twarz daje delikatny, naturalny efekt, bez sztucznego matu, nie ma mowy o żadnym bieleniu skóry. U mnie utrzymuje się przez cały dzień, nic nie muszę poprawiać.

3.*Maybelline, Color Tattoo, cienie do powiek*
Używam ich najczęściej jako bazy pod cienie. Sprawdzają się genialnie- przez cały dzień cenienie nie ruszają się z miejsca i nie tracą na intensywności.

4.*Face contour mix KOBO*
Na temat tej paletki pisałam recenzję : meg281.pinger.pl/m/27133244. Podtrzymuję opinię o świetności tego produktu.

5. *Catrice, Liquid Camouflage High Coverage Concealer*
Bardzo dobry korektor za niską cenę. U mnie pod oczami sprawdza się bardzo dobrze, nie ściera sie, nie wchodzi w zmarszczki, nie wysusza (po nałożeniu pod niego kremu oczywiście). Nakładam go również na drobne niedoskonałości i tutaj też spełnia swoją rolę - wszystko ładnie przykrywa.

6.*My secret, natural beauty eye shadow palette Sand Dunes*
Cienie są świetnie napigmentowane, aksamitne więc bez problemu aplikują się na powiekę. Mogą delikatnie pylić czy obsypywać się, ale odrobina więcej uwagi i nie stanowi to problemu. Cienie są trwałe i dobrze zachowują się na oku. Nie zbierają się w załamaniu powieki (zawsze nakładam bazę), nie ścierają się i łatwo można je między sobą blendować.
PC050159.JPG

7.*Makeup Revolution The One Foundation Podkład Shade 1*
Podkład składający się w dużej mierze z wody. Jeżeli zależy nam na rozjaśnieniu podkładu odcieniem 01 to uważam, iż to najlepszy produkt z jakim miałam do czynienia, poradzi sobie z każdym fluidem. Ja stosuję go do rozjaśniania za ciemnych podkładów i jestem zachwycona. Nie zmienia formuły podkładów, może nieco je rozrzedzać ale efekty solo i z rozjaśniaczem są indentyczne.
PC050160.JPG

8.*Mgiełka odświerzająca Inglot*
Pisałam na ten temat recenzję: meg281.pinger.pl/m/27284229  i uważam, że tak jak produkt ziaji sprawdza się rewelacyjnie.
PC050161.JPG

9.*Garnier, Skin Naturals, Płyn micelarny 3 w 1 do skóry wrażliwej*
Bardzo często sięgam po ten płyn. Jak dla mnie jest idealny pod względem ceny, pojemności oraz delikatności.
PC050156.JPG


10.*Evrēe, Facial Care, Regenerujący demakijaż oczu*
Zapraszam do recenzji: meg281.pinger.pl/m/27597872. Świetny produkt, polecahttp://
PC050156.JPG

11.*Marion, 7 Efektów, Kuracja z olejkiem arganowym*
Treściwy olejek, który sprawia, że włosy stają się wygładzone, lśniące i wyglądają zdrowiej. Nakładam, gdy są jeszcze wilgotne, ale również na suche kosmyki. Kuracja Marion to wizualna regeneracja w kilka sekund!
PC050157.JPG

12.*Babcia Agafia Aktywne Serum Na Porost Włosów*
Myję włosy co drugi dzień i po umyciu używam serum. Opakowanie jest bardzo wygodne, nie ma problemu z aplikacją. Nie podrażnia mojego skalpu. Przy regularnym stosowaniu zauważyłam dużo małych włosków w okolicy czoła.
PC050155.JPG

Jestem ciekawa waszych bestsellerów roku 2016. Koniecznie się nimi pochwalcie!
  • awatar amsisley: korektor z catrice <3 cudo! w ogóle bardzo lubię tą markę, ale ten produkt to jest KWC!
  • awatar Pauć: Zazdroszczę możliwości używania cieni jako bazy. Mi się rolują po godzinie a bardzo je lubię. Muszę używać bazy i to tylko Inglot daje radę, a taki całkiem tani to on nie jest ...
Pokaż wszystkie (2) ›
 

amsisley
 
amsisley:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

rodziaa
 
Natrafiłam dziś na gazetę elle z dodatkiem cienia z inglota, które bardzo lubię więc postanowiłam ją kupić (12zł). Niestety po rozpakowaniu trochę się zawiodłam, cień wygląda na pełnowymiarowy a okazuje się że jest to miniaturka więc trochę oszukują. Cień jest okrągły ale w swojej "otoczce" idealnie wpasował mi się do prostokątnej paletki którą się normalnie domyka. Sam cień jest świetnie napigmentowany, kolor ciepłozimny, głęboki brąz.




15129779_875400352597203_1090638851_n.jpg


15128650_875400455930526_2123518580_n.jpg


15139387_875400372597201_364554536_n.jpg


15086806_875400369263868_58428940_n.jpg
  • awatar Margot Lush: musze sie rozejrzeć za gazetką, uwielbiam inglota :)
  • awatar pcheła: szkoda, że cień nie jest pełnowymiarowy :(
Pokaż wszystkie (2) ›
 

lalkazombie
 
Kupiłam lakiery Smart Girls Get More. Nie polecam. Krycie praktycznie zerowe. Nie były drogie, ale nie są nawet złotówki warte. Właściwie najbardziej lubię lakiery Safari. Kosztują ze 4 blachy, mają świetne krycie i wytrzymałość zbliżona do Inglota, który kosztuje ze 3-4x tyle :P
 

greene69
 

Paznokcie przed skróceniem. Jak możecie zauważyć u lewej dłoni paznokcie miałam wszystkie długie, natomiast u prawej dzień wczesniej złmały mi sie aż trzy.
IMAG1479.jpg


Dlatego skróciłam je mocno. Jako bazy użyłam Inglot 01.

IMAG1498.jpg


Paznokcie pomalowałam dwoma kolorami z Avon od lewej apricot mystery i untamed.

IMAG1503.jpg


Na koniec nałożyłam Avon platinum top coat.

IMAG1510.jpg



Miłego wieczoru :*
Pokaż wszystkie (2) ›
 

meg281
 
Hej kochani:) Dziś porównam dwa popularne produkty- mgiełkę odświeżającą z Inglota i oliwkową wodę tonizującą z witaminą C z Ziaji.

*Mgiełka odświerzająca Inglot*
opis producenta: Odświeżająca mgiełka do twarzy o właściwościach nawilżających i delikatnym, kwiatowym zapewnia natychmiastowe uczucie świeżości, jednocześnie odżywiając skórę. Aplikowana na makijaż pozostawia go w nienaruszonym stanie. Mgiełka różowa z ekstraktem z brzoskwini odświeża, nawilża oraz odżywia skórę suchą i normalną. Aplikować na twarz i dekolt z odległości 20-30 cm przy zamkniętych oczach i ustach.

*Oliwkowa woda tonizująca z wit. C Ziaja*
opis producenta: Oliwkowa woda tonizująca w postaci delikatnej mgiełki. Zawiera esencję z liści zielonej oliwki oraz witaminę C. Daje uczucie świeżości. Idealna dla każdego rodzaju skóry. Nadaje się pod makijaż. Liście zielonej oliwki - zawierają oleuropeinę - naturalny przeciwutleniacz i substancję łagodzącą. Odświeżają i wzmacniają skórę oraz chronią przed transepidermalną utratą wody. D-pantenol i witamina C - skutecznie i szybko nawilżają naskórek. Działają łagodząco oraz poprawiają kondycję skóry.
DSC_1070.JPG

Opakowanie:
Jeden jak i drugi produkt ma plastikowe opakowanie. Woda z Ziaji jest kilka razy większa niż buteleczka Inglota. Może to być minusem przy zabraniu kosmetyku do małe torebki. Oba produkty mają atomizer, który rozpyla drobna mgiełkę produktu.

Pojemność:
Ziaja 200 ml, Inglot 50 ml

Zapach:
Zarówno jeden jak i drugi produkt pachną świeżo i przyjemnie. Inglot pachnie delikatnie i kwiatowo. Ziaja z kolei charakteryzuje się także delikatnym lecz odświeżającym zapachem.

Działanie:
Oba produkty wspaniale odświeżają gdy spryskamy nimi twarz bez makijażu jak na makijaż. Pozostawiają go w nienaruszonym stanie.

Konfrontacja:
Pod względem działania i zapachu bez wątpienia remis. Jeżeli chodzi o opakowanie i pojemność tu możemy różnicować punkty. Ziaja ze swoją dużą pojemnością nie zmieści się do torebki ale jest po pierwsze sporo tańsza od mgiełki z Inglota, po drugie bardziej wydajna. Inglot z kolei sprawdzi się u osób ceniących sobie wygodę i możliwość szybkiego odświeżenia w ciągu dnia.
Podsumowując oba produkty są dla mnie jednakowo dobre. Jak wybrać zwycięzcę? Ziaje pozostawię na toaletce do użytku domowego, a Inglota zabiorę do torebki:)

Dajcie znać czy używałyście któregoś  opisywanych produktów i co o nich myślicie.
  • awatar Margot Lush: czaiłam się na mgiełkez inglota ale cena troche mnie powstrzymywała, myśle czy nie spróbować tej mgiełki z ziaji :)
  • awatar mojezyciecalaja: Kocham produkty z ziaji! :)
Pokaż wszystkie (2) ›
 

amsisley
 
amsisley:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

amsisley
 
amsisley:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

greene69
 


♥WITAJCIE :*

Za oknami zrobiło się naprawdę przyjemnie :) Czuć zdecydowanie wiosnę a nawet lato :) Z tej właśnie okazji dodałam moim paznokciom neonowy akcent :)


Do wykonania manikiuru użyłam lakierów firmy Lemax oraz dobrze już Wam znany Inglot :)

IMAG0861.jpg


IMAG0844.jpg


IMAG0843.jpg



Lubicie takie połączenia? :)

♥BUZIAKI :*
 

amsisley
 
amsisley:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

meg281
 
Hej kochani:) Czas nadrobić kilka zaległych wpisów. Na pierwszy ogień pokarze Wam moje kwietniowe zakupy.
DSC_0485.JPG

DSC_0489.JPG

DSC_0490.JPG

DSC_0614.JPG

DSC_0633.JPG

DSC_0632.JPG

DSC_0615.JPG


Pochwalcie się Waszymi zakupami w kwietniu.
Pokaż wszystkie (5) ›
 

greene69
 

♥WITAJCIE :*

Jesienią i zimą częściej sięgam po ciemniejsze pomadki do ust :)

Dziś chcę Wam pokazać jedną z moich ulubionych :)

Jest to pomadka z Inglota o matowym wykończeniu w kolorze 34 :)


Zobaczcie jak się prezentuje na ustach. Tak jesiennie :)


20151129_181349.jpg


20151129_181405.jpg


20151129_181434.jpg


20151129_181715.jpg


20151129_181727.jpg


20151129_181826.jpg



Lubicie takie kolory? :)

♥BUZIAKI :*
Pokaż wszystkie (3) ›
 

yellowbutterfly
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

yellowbutterfly
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

anek408
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

noveline
 
Witajcie Kochane!

Jeśli macie ochotę na baaardzo długi post z kosmetykami to zapraszam na: convallariae89.blogspot.com/(…)moja-kosmetyczka-kol…

Piszę tam o kosmetykach do makijażu, których używam najczęściej. Duuużo zdjęć i dużo treści.

Zapraszam serdecznie!

Ewela
 

urodowapasjonatka
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

isqu
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

hairlovelo
 
IMAG5852.jpg
Czyli ciąg dalszy. Kosmetyki do makijażu oczy, czyli coś co lubię najbardziej. Jeśli chodzi o tusze, to planuje wykończyć wszystkie resztówki i dopiero wtedy kupić nowy. Już jeden wylądował w koszu: maskara od Astora Big&Beautifull w fioletowym opakowaniu, która przyznam, że bardzo lubię i co jakiś czas wracam do niej. No ale nie ważne, jej już nie ma.
IMAG5823.jpg
*Oriflame wonder lash: najstarsza i chyba w najlepszej kondycji (odporna na upływ czasu) maska którą bardzo lubię używać kiedy mam więcej czasu. Idealnie wydłuża rzęsy niesklejająca ich. Silikonowa szczoteczka jest dosyć drobna. jedyny minus to to, że kosmetyki Oriflame trzeba zamawiać przez katalog.
*Max Factor 2000 calorie: bardzo lubię te tusze, łatwo można uzyskach efekt dłuższych rzęs i przy okazji nie sklejają ich, zdecydowanie wolę wersje z czerwonym paskiem gdyż jej szczoteczka jest półokrągła co mi znacznie umila aplikacje. Fajny tusz na co dzień.
*L'oreal volume million lashes: kolejny ulubieniec, zawsze gdy jej używam słyszę "ale masz długie rzęsy". Uwielbiam, ale raczej nie używam jej na co dzień tylko na specjalne okazje. Czarna wersja jest na tyle ciekawa, że jest... brokatowa. Aż sama byłam zaskoczona kiedy doszła do mnie do domu, widocznie nie doczytałam dokładnie jej opisu. Na szczęście brokat jest dosyć subtelny i jeśli użyje się cienie to już wcale nie jest widoczny.
*Astor Big*Beautifull Butterfly: o którym już wspominałam. Ta wersja nie podpadła mi do gustu. Szczoteczka okazała się fatalna (w kształcie litery s) i zupełnie mi to nie odpowiadało. podejrzewam, że oprócz szczoteczki nie różni się od pozostałych wersji.
*Bourjous Volume Glamour Max Definitions: polubiłam się z tą maskarą chociaż dość toporna silikonowa szczoteczka nieszczególnie przypadła mi do gustu. Dobrze używało mi się jej na co dzień i efekt był również zadowalający. Nie sklejała, nie kruszyła się.
IMAG5825.jpg
Eyelinery w żelu to nie za bardzo moja bajka. Zazwyczaj wymagają ode mnie cierpliwości oraz pochłaniają mój czas, dlatego raczej wole użyć czegoś innego i te tak leżą, i leżą... Nie chce się wiec wypowiadać bo po prostu nie poznałam jeszcze dobrze tych kosmetyków. Teraz mogę powiedzieć, że eyeliner Elf jest bardziej kremowy i został do niego dołączony pędzelek do aplikacji.
IMAG5829.jpg

*Maybelline master precise: eyeliner w pisaku, który stał się moim ulubieńcem. rzadko był nie posłuszny i wyjątkowo dobrze dogadywał się z moją ręką. Ponadto jest dosyć odporny na upływ czas, mam go już jakiś czas i jeszcze mi nie wysechł.
*Essence eyeliner pen: jest raczej przeciętnie dobry, żadna rewelacja ale też żadnych wad nie mogę mu wytknąć.
*L'oreal super liner: turkusowy eyeliner czyli UWAGA BUBEL. Najgorszy jaki w życiu miałam. Po prostu sama woda o lekkim seledynowym zabarwieniu. Może dam mu jeszcze jedną szanse aby przekonać się ostatecznie i wyrzucić bez żadnego ale.
*L'oreal super liner: tym razem czarny. Dość mieszane mam uczucia co do niego. Czerń jest okey, wszystko ładnie, ale końcówka jest zaokrąglona przez co nie można zrobić kociej kreski. Trochę słabo jak na eyeliner. Wcześniej podbijałam nim kolor na oku jeśli kreska wychodziła za blada.
IMAG5833.jpg
*Maybelline Master Kajal: niby kredka ale kreska wychodzi dość mizerna, za to super spisuje się po prostu w roli cienia. Lubie ją łączyć z ciemniejszym cieniem albo nawet używać solo bo naprawdę daje rade. Co tu dużo mówić.
*Alverde: fioletowa kredka do oczu, jest na pol twarda na pół miękka dzięki czemu nie rozmywa się ale wiadomo jak to kredka, super ostrego wykończenia też nie ma. Rzadko jej używam ale jak na kredkę jest okey.
*Miyo Eye Liner: plusem kredki na pewno jest to, że można nią zrobić kreskę nawet na cieniach, a czerń jest naprawdę czarna. Jest raczej miękka, ale bardziej pól na pół.
*Pierre Arthes: zdecydowanie gorzej wypada niż poprzedniczka, czerń jest trochę wyblakła no i użyciu jej razem z cieniem można zapomnieć. Jak więc widać słaby średniaczek.
*Emily: miękka, niebieska kredka niestety czasami odbijała mi się na górnej powiecie ale mimo wszystko lubiłam ją używać. Ładny, intensywny kolor i wygodna aplikacja.
*Gosh: ta biała kredka jest moim ulubieńcem, nawet do tego stopnia, że lubię używaj jej solo na górnej powiece. Podoba mi się połączenie białej kreski i czarnego tuszu. Jej trwałość jest naprawdę dobra. Trzyma się cały dzień a dobrze naostrzona jest bardzo precyzyjna. O taaak.
IMAG5837.jpg
* I Heart Makeup I <3 obsession: moja najnowsza zdobyć, to już druga paletka tego producenta. Myśle, że teraz jest za wcześnie coś o niej mówić.
*H&M Mickey: zastanawia mnie przypadkowe podobieństwo z poprzedniczką... anyway. Zastanawiam się co mnie kiedyś skłoniło do wybrania tak niepraktycznych w moim przypadku kolorów. Mimo wszystko brąz jak widać dawał rade. Chociaż jak tak na nią patrze to mam ochotę na kolorowy makijaż...
IMAG5841.jpg
*Manhattan Mat Perfect: zaskoczył mnie swoją pigmentacją, także radze na niego uważać. Tak intensywny kolor w tak niskiej senie to naprawdę perełka. Mimo wszystko granat to nie moja bajka.
*Astor Perfect Stay: raczej nie należy do moich ulubieńców, wszystko przez dość słabą pigmentację. Od razu straciłam do niego cierpliwość.
*L'oreal Color Infallible: chociaż zdjęcie nie oddaje prawdziwego odcienia to naprawdę bardzo go lubię. Dobrze się w nim czuje, cień ma niezwykle dobra pigmentację i jest naprawdę trwały. Jedyny minus, że przy aplikacji się osypuje, mimo iż nakładam go pacynką. No cóż, wybaczam mu to.
*NYC: kolejne tanie i dobre cienie, jestem pozytywnie zaskoczona. może nie jest to hit, ale pigmentacja i tak jest dobra, a cień doskonale łączy się z innymi. W dyskontowych drogeriach internetowych można dostać go za kilka złotych. Wart swojej ceny.
*Astor: po przygodzie z fioletowym cieniem ten pozytywnie mnie zaskoczył. Tutaj pigmentacja jest zadowalająca, a cień jest wygodny w użyciu. Na żywo niestety odcień wychodzi trochę mnie atrakcyjniej.
*Nie chce nawet wiedzieć ile ten cień ma lat. nie wiem jakiej jest firmy, ale ona pewnie już nie istnieje. Nieważne, ważne że ten cień spisuje się doskonale i po mimo   upływu czasu nie podrażnia skóry.
IMAG5842.jpg
Lovely Classic nude make up: przyznam, że cena i odcienie sa bardzo kuszące, ale... a pigmentacją jest już gorzej. Cienie spisują się naprawdę średnio, jeśli nie powiedzieć, że raczej słabo. Aplikowane na mokro powinny dać lepszy efekt ale jeszcze nie próbowałam, bo paletka jakoś tak poszła trochę w kont.
*Essence Glomour to go: tak jak poprzednie raczej dają średni efekt, jestem natomiast zadowolona z nich jeśli zaaplikuje je na mokro. Jeśli chodzi o odcienie to jest ich 8 ale są naprawdę ciekawe.
*Manhattan Perfect Eyes: o których niedawno wspominałam, więc nie będę się powtarzać, raczej też tylko na mokro, inaczej efekt jak dla mnie jest słaby.
IMAG5846.jpg
Maybelline: niestety ale znowu trafiłam na BUBEL. Pigmentacja jest koszmarna więc nawet nie zdołałam wyciągnąć innych wniosków.
*Inglot Integra: kiedyś moim ulubieńcy, dziś po prostu trochę mi się znudziły. Są naprawdę dobre. bardzo dobre. Nie osypują się, dają naturalny efekt, super współgrają z eyelinerem a jednocześnie są trwałe i dobrze na pigmentowane.
*I Heart Makeup Go TO Heaven: chyba mogę przyznać, że to ulubiona paletka ostatnich czasów. Cieni mogę spokojnie używać bez bazy nie tracąc na efekcie. Wiadomo: pigmentacja plus trwałość.
IMAG5848.jpg
*Rimmel Glam'eyes: tylko 4 odcienie ale jednocześnie nic więcej nam już nie potrzeba. Polubiłam te cienie, doskonale do siebie pasują, nie potrzeba bazy i nie osypują się. Dla mnie minusem jest kształt przegródek, chociaż flaga WB wygląda efektywnie.
*NYC Indywidual eyes: długo były to moje ulubione cienie. W paletce umieszczono bazę i rozświetlasz, cienie mają dobrą pigmentacje i dają matowy efekt, który bardzo lubię. Trochę takie wszystko w jednym.
IMAG5850.jpg
*Manhattan Marcel Ostertag: rzadko używam tych cienie a to głównie dlatego, że mam do nich jakieś takie mieszane uczucia. Sama nie wiem, ale tak jak mówiłam na razie zbyt mało razy jej użyłam.
*Avon: po pierwsze nie moje odcienie (były prezentem) po drugie pigmentacja, słaba pigmentacja. To wszystko.
*Wibo: jak widać dorwałam się do jednego cienie i mu nie odpuszczałam. A tak na poważnie bardzo dobra paletka, tym bardziej biorąc pod uwagę cenę. Używałam bez bazy i pigmentacja jest naprawdę dobra. Trwałość może nie jakaś najlepsza ale też dobra. Nie osypują się i ładnie się komponują.
IMAG5851.jpg
*Manhattan Eyeliner: używam jako kredki do brwi i jest moim ulubieńcem. Nie tworzy płaskiego efektu wiec efekt jest naturalny. Im bardziej stępiona tym naturalniej więc jedynie ją "podtemperowuję". Jest niezawodna gdyś utrzymuje się na skórze dłużej niż cienie, więc używam jest w trudniejszych warunkach. Kredka jest raczej miękka i na jej minus dość szybko się zużywa...
*Pierre Rene Eyebrow set: czyli cienie do modelowania brwi z woskiem. To pierwsze cienie do brwi na jakie się zdecydowałam i to był strzał w 10. Obawiałam się, że cienie dadzą zbyt słaby efekt w stosunku do moich wymagań i nie będą trwałe. Ta paletka dala mi totalne zaprzeczenie moich obaw. Czasem używam najciemniejszego odcienia (ale tylko "miejscowo", gdy w brwi pojawi się większy ubytek i by wyrównać koloryt), ale zazwyczaj tego średniego, mimo iż brwi mam ciemno brązowe. Cienie mają naprawdę dobrą pigmentacje i w normalnych warunkach trzymają się przez cały dzień.
IMAG5853.jpg
I tak to wygląda powciskane jedno przy drugim. Uff to wszystko.
Z chęcią dodałabym coś jeszcze od siebie ale muszę lecieć. Coś was szczególnie zainteresowała, albo macie jaką swoją opinie na temat tych kosmetyków?
  • awatar noveline: fajny blog - dodaję do obserwowanych :) Też mam tą paletkę pierre rene do brwi, ale aktualnie używam maybelline color tattoo permament taupe ;]
  • awatar famanoi: ale tego masz! :D
  • awatar Orzeszkowa<3: Wow, sporo tego masz :D
Pokaż wszystkie (16) ›
 

 

Kategorie blogów