Wpisy oznaczone tagiem "Igrzyska Śmierci" (290)  

purplelps
 
Jak tytuł wskazuje - po zakupach.
Co by tu powiedzieć - było całkiem ok. U dentysty przeżyłam-prawie nie bolało. Jedynie znieczulenie, ale przeżyłam xD.
Oprócz tego dzisiaj kupiłam sobie taki oto kawaii zeszyt:
IMG_20170801_205320727.jpg

Właściwie to kupiłam dużo zeszytów, ale ta większość jest do szkoły. I pewnie pokaże je wam w "Back to School".

Oprócz tego byłam też w bibliotece, dzięki czemu w końcu mam co czytać. Obecnie czytam "Igrzyska Śmierci: W Pierścieniu Ognia". Przeczytałam tylko pierwszy rozdział, ale coś czuję że będzie ta część będzie tak samo dobra jak pierwsza ;).
  • awatar (Nie)znajoma: Też byłam na zakupach, ale do nie kupiłam nic do szkoły. Cieszę się, że przeżyłaś u dentysty :D Zazdroszczę biblioteki - u mnie jest zamknięta jeszcze przez tydzień, bo bibliotekarz ma urlop, a kiedy ją otwierają ja jadę na wakacje :/
  • awatar Alex Spring: Cudny zeszyt, sama też niedługo wybieram się w końcu na zakupy szkolne, więc może też skuszę się na post typu 'back to school'. Prawdę mówiąc zaczęłam kiedyś czytać serię 'Igrzyska śmierci', ale nie przetrwałam, nie szło mi i dałam sobie spokój.
  • awatar Alex Spring: PS. Obserwuję ;)
Pokaż wszystkie (6) ›
 

purplelps
 
Wiem, że z Podsumowaniami jest tak, że daje je w pierwszą sobotę każdego miesiąca, ale nie wiem co mogłabym dzisiaj napisać, bo nie mam rysunków do pokazania, żaden rozdział opowiadania nie jest skończony i już sierpień, także no xD.
Ale koniec pi*rdolenia. Czas na podsumowanie. Postanowiłam też że dodam nową kategorię - Serial/Kreskówka miesiąca.

Statystyki Miesiąca
Wpisów: 1917
Średnio co: 11 godzin
Ostatni wpis: Wczoraj, 17: 10
Licznik odwiedzin: 100 624/950 dni

Piosenka Miesiąca
Tu bardzo spodobały mi się te dwie. Obie znalazłam przypadkowo grzebiąc w necie i nie wiem jak wam, ale mi się one spodobały. Także tym razem dwie piosenki.




Serial/Kreskówka Miesiąca
Kreskówką Miesiąca "Rick i Morty". Co prawda nie obejrzałam tej kreski w całości (jestem w trakcie oglądania drugiego sezonu), ale nie zmienia to faktu, że kocham te animacje całym serduszkiem <3.
Tylko ostrzegam - tam się roi od przekleństw i czarnego humoru, więc jak masz mniej niż 13-14 lat - nie oglądaj tego xD.

Film Miesiąca
Filmem miesiąca jest "Sąsiedzi 2". Co prawda nie oglądałam pierwszej części, ale strasznie mi się spodobał. Ale ostrzegam - podobnie jak w "Rick i Morty" jest Czarny humor - a właściwie to nieco więcej xDD.

Książka Miesiąca
I tym razem też dwie.

Pierwsza to "Igrzyska Śmierci". Już od dawna chciałam to przeczytać, bo słyszałam że fajna i w ogóle. Szczerze? Była ona lepsza niż myślałam. Kiedyś muszę przeczytać pozostałe części :D.

Drugą jest "Dziennik Cwaniaczka: Droga przez Mękę". Jakieś 3 tygodnie temu, kiedy byłam u kuzynki to zaszłyśmy do jej babci, która mieszka niedaleko. No i padało. Mi się nudziło i znalazłam stare książki owej kuzynki, które trzymałau babci (leżały na półce jak coś). Jedną z tych książek była właśnie ta, a czytałam dwie książki z tej serii, więc na tę też rzuciłam okiem. Spodobała mi się. Nieco mniej niż "Igrzyska...", ale - spodobała :).

Kawał Miesiąca
Ilu mafiozów potrzeba by zmienić żarówkę?
Trzech.
Jeden zmienia, drugi pilnuję, a trzeci zabija świadków.

Sen Miesiąca
Mój sen Miesiąca był... nudny. Śniło mi się, że spadałam z nieba. Nie skapnęłam się, dopóki nie walnęłam twarzą w ziemię xD.

Blog Miesiąca
Blogiem miesiąca jest Blog RainbowxD. Jej chyba nie muszę nikomu przedstawiać - ją to każdy bloger zna. Wpisy wrzuca dosyć rzadko (raz na miesiąc, gorzej jeśli jest rok szkolny), ale naprawdę świetnie się je czyta.
Oprócz tego ona jedną z najbardziej wytrwałych blogerek, także podwójny szacun ;).
  • awatar (Nie)znajoma: Kreskówki ani filmu nie oglądałam. Nie czytałam Igrzysk Śmierci, ale Dzienniczek Cwaniaczka znam. Czytałam kilka części, ale nie wiem czy akurat tą... Kawał - świetny! Nie wiem kto mógłby nie znać RainbowxD - faktycznie jest jedną z najbardziej wytrwałych :)
  • awatar (Nie)znajoma: A co do piosenek: Colors Halsey bardzo mi się podoba. Co do drugiej piosenki (nie chce mi się przepisywać jej nazwy XD) to też jest niezła.
  • awatar Blinky: Igrzyska Śmierci są świetne. Przeczytałam wszystkie 3 części i się nie zawiodłam. ;D Z filmem też muszę się zgodzić, bo serio im się udał. Chyba muszę obejrzeć "Rick i Morty" skoro ich tak chwalisz. Aż jestem ciekawa. :D RainbowxD - świetna blogerka, którą mało kto nie zna. ^^ Dobry kawał. XD
Pokaż wszystkie (4) ›
 

purplelps
 
Ponownie podczas mojej szkolnej wycieczki pojawiła się opcja chodzenia po galerii. Kim by była Mordka, gdyby nie skorzystała z tej opcji?
Chyba teraz wypadałoby pokazać co kupiłam.

img_20170530_160050_by_sweetietd130-dbayd9u.jpg

Na pierwszy ogień idzie "Zniszcz ten dziennik". Od tej autorki mam ,, Zniszcz ten dziennik Wszędzie" (który swoją drogą wciąż mam, ale... Ledwo na na niego patrzę).
Niby taka okładka, ale z tego co się orientuję to ma takie same zadania jakie mieć powinien. I cieszę się, że go mam! Po 2 latach, ale mam! xD
img_20170530_160107_by_sweetietd130-dbayeb2.jpg

Kolejnym i ostatnim zakupem jest pierwsza część ,,Igrzysk Śmierci". Od dawna chciałam to przeczytać (lub przynajmniej obejrzeć ekranizacje) i naprawdę się cieszę że ją mam. Do zakupu mam jednak małe wątpiwości, ale cóż... Jak skończę czytać ,, Wirująca Miłość" od razu wezmę się za czytanie ,, Igrzysk...".

No i to było na tyle w tym wpisie!
Przypominam o głosowaniu na konkurs i opowiadaniu (poprzednie wpisy)!
  • awatar (Nie)znajoma: Posiadam "Zniszcz ten dziennik wszędzie", a za niedługo wychodzi nowy kolorowy dziennik (chyba, że już wyszedł). Co do igrzysk śmierci to kiedyś oglądałam fragment i tyle
  • awatar RainbowxD: Ta okładka dziennika prezentuje się świetnie. Aż żałuję, że swój zakupiłam z tej najstarszej edycji. Chociaż, co prawda, okładka mojego i tak została przerobiona, co nie zmienia faktu, że dziennik się teraz kurzy na półce xD. "Igrzysk Śmierci" nie czytałam, lecz jedynie oglądałam film. Ostatnio ogólnie mało czytam książek, jak już, sięgam po komiksy lub czytam fanfictions. U mnie też często na wycieczkach mamy czas wolny w galerii, z czego również korzystam, bo takich przywilejów moje miasto niestety nie oferuje :P. Niedługo mam właśnie wycieczkę, ale nie wiem, czy będę w jakiejś galerii. Oby tak, bo moja półka z mangami płacze.
  • awatar Biedronka_CzarnyKot: Mam "Zniszcz ten dziennik wszędzie",ale nawet go jeszcze nie tknęłam XD A co do Igrzysk Śmierci to chciałam bym bardzo przeczytać tą książkę,lecz gdy wchodzę do galerii to zawsze rezygnuję z zakupów.:/
Pokaż wszystkie (5) ›
 

nickola13
 

trzeba pokonywać samotnie.

- Suzanne Collins – Kosogłos
5.jpg
  • awatar Maddie St: Coś w tym jest...:(
  • awatar ms moth: Oj prawda. :> Genialny ten obrazek, nadawałby sie na plakat :D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

purplelps
 
Nie przyjmuje komów typu "super" , "fajne" itp.

***

  Zapanowała cisza. Było słyszać jedynie wiatr, który zaczął wiać. Obecnie byli już tam wszyscy oprócz Josee i Emmy.
-Myślicie, że morderca jest wśród nas?-spytała Kitty
-Czemu tak uważasz?-zapytała Carrie
-Ostatnio wszyscy zaczęli siebie zabijać. Tom zabił Lorenzo, Rock przypadkowo strzelił Ellody w głowę, Taylor nieświadomie zabiła Juniora, Stephanie udusiła Ryan'a, Josee wbiła w Brody'ego kołek...Jeszcze Mary strzeliła sobie w gardło, a Taylor w głowę.
-No i Miles zabiła Spud'a.-dodał Tom-Tylko, że pod postacią Zombie.
-A skąd ty aż tyle tego wiesz?-spytał Jacques
-Niektórzy mi o tym opowiadali.-odpowiedziała dziewczyna.
-Jeszcze Devin zginął.-dodała Carrie patrząc się w ziemię-Podejrzenia padają na Steph.
-Ale ktoś mógł jeszcze przy okazji zginąć.-rzuciła Crimson
Po chwili do pozostałych podbiegła Emma.
-Emma!-ucieszyła się Kitt-A gdzie Noah?
-Nie żyję.-odpowiedziała sucho dziewczyna-Od teraz nie wierzę w miłość.
-Tak mi przykro...-powiedziała Carrie-Też straciłam chłopaka.
Po chwili nagle do towarzystwa podeszła Josee. Miała ona ręce schowane za rękami.
-Josee!-powiedział Jacques-Gdzie ty byłaś?
-A, chodziłam sobie po tym cmentarzysku i...-po chwili łyżwiarka nagle zza pleców wyciągnęła rękę, która była cała w krwi
-Boże, co ci się stało?!-przeraził się Jacques
-No ten... Jakieś zwierzę połknęło...moją szczęśliwą króliczą łapkę. Więc je przebiłam i włożyłam rękę by odzyskać mój talizman.
-Ale Josee! Przecież zgubiłaś swoją króliczą łapkę w Transylwanii.
-Bo ja...
-Oj, nie ma czasu na pogaduszki!-powiedziała Emma-Jest już wschód słońca, więc powinniśmy się zbierać.
Tak też zrobili.
Po chwili Jen nagle zaczepiła Josee.
-Zgaduję, że tak naprawdę zabiłaś MacArthur.-powiedziała blogerka
-Hej, dobrze zgadłaś. Ale nikomu nie mów.
-Traktujesz mnie jak przyjaciółkę. Czy ty chcesz zdobyć moje zaufanie, żeby później mnie zabić?
-Co k*rwa?! Oczywiście że nie! Spodobał mi się twój pomysł, że obie powinniśmy być w finale, więc możemy sobie pomagać.
-No i fajnie.

  Tymczasem u Luny w bunkrze...
-Nie!-krzyknęła prowadząca-One nie mogą mieć sojuszu! Tak być nie może!
-Może...-rzuciła Vanessa
-Wiesz co Van? Ostatnio zawodnicy w ogóle nie giną od pułapek. Idź rozstawić kilka.
-Dobrze Pani Władco Przechświata.-w głosie statystki było słyszać ironię

  Wszyscy już się dotarli do namiotów. Niebo już było nieco pomarańczowe. Już nadszedł wschód słońca.
-Słuchajcie, a gdzie MacArthur?-Kitty nagle się coś przypomniało
Wszyscy byli zdziwieni. Nie wiedzieli co się stało z policjantką. W prawdzie Josee i Jen wiedziały, ale Josee na wszelki wypadek postanowiła zachować to w tajemnicy, a Jen miała się odezwać w tej sprawie, ale na to łyżwiarka pokazała jej gest przedstawiający palec "tnący" głowę.
-No trudno.-rzuciła Emma wzruszając ramionami-Pewnie zginęła i już.
-Serio, mamy to zostawić w tyle?-spytała Kitt
-Emma ma rację.-powiedział Jacques-To już finałowa 10, więc raczej każdy by zabił każdego dla forsy.
-Wiesz, że to zdanie nie ma sensu?-spytał Ennui
-Nie ważne!-Stephanie w końcu postanowiła się odezwać-Zapomnijmy o tej grubej policjantce. Lepiej myślmy o sobie.
Po tych słowach wszyscy poszli do losowych namiotów.
Ennui wszedł do jednego z nich, lecz nagle stał się wybuch.
Od razu ubrania Crimson, która stała obok były w krwi.
-Co do ch*lery?!-powiedziała bardzo "żywym" tonem, zupełnie innym niż zwykle.
Po chwili nagle coś się przeturwało do dziewczyny.
-A co to?-Carrie nagle podniosła owy przedmiot z ziemi
-To mi wygląda na zawleczkę od granatu.-powiedział Tom
-A skąd ty wiesz, jak wygląda granat, a już szczególnie zawleczka od niego?!-zdziwiła się Jen
-Chodziłem do szkoły mody z jakimś gościem z wojska.

*Zabity nr.10 - Ennui (w jego namiocie był granat, na który wszedł)

-Crimson, wszystko w porządku?-spytała Kitt-Crimson? Słyszysz mnie?
Gotka nie odpowiedziała. Jedynie spłynęła jej mała łezka, która nie co rozmazała jej gotycki makijaż.
-Wygląda na załamaną.-odpowiedziała na ucho siostrze Emma
Po chwili wszyscy od razu wrócili do namiotów.

-Vanessa, zrobiłaś już te pułapki?-spytała Luna
-Tak, zrobiłam.-odpowiedziała Van
-Wspaniale! Słuchaj, po zakończeniu programu mam zacząć pracować w burdelu czy prowadzić egzekucję w więzieniu?
-Mam wybierać? Bo jeśli tak to Egzekucję. Na pewno skrzywdzisz mniej osób.
-O mam coś jeszcze lepszego - Płatna Zabójczyni! Co ty na to?
Vanessa jedynie wzruszyła ramionami.
-To w takim razie będę zabijać za forsę.
-Jak sobie życzysz.

  Minęło kilkanaście godzin. Była już noc. Wszyscy zawodnicy już czekali na prowadzącą.
-Nie mogę się doczekać, aż w końcu program się skończy.-powiedziała Emma-Mam już dosyć nocnego trybu życia.
-Ja też.-poparła ją Kitty
-A ja tam wolę kiedy jest Noc.-skomentowała to Crimson
Po chwili właśnie prowadząca przyszła. Towarzyszyła jej "najbliższa" stażyska - Vanessa.
-No cześć!-powiedziała-Widzę, że zostało was niewiele.
-Aha.-rzuciła Stephanie
-Cóż, myślę że można spokojnie zacząć wielkie, przed-finałowe Igrzyska!-powiedziała-Na śmierć i życie rzecz jasna.
-Czyżby coś na styl ,,Igrzysk Śmierci"?!-Emma wyglądała na zadowoloną-Już mi się podoba!
-Zasady są proste.-Luna kontynuowała swoje-Będziecie...
-Zabijać się?-spytała Josee
-Nie. Unikać moich pułapek, ale możecie się też bronić.
-To czemu określiłaś to jako "Igrzyska Śmierci"?-spytała Kitty
-To mój program i mogę nazywać nazywać wszystko jak chcę!-wkurzyła się prowadząca
-Ja spi***alam.-powiedział Jacques
-Nigdzie nie idziesz!-powiedziała Vanessa łapiąc go za rękaw-Uczestnictwo w tym poj*ebanym turnieju jest obowiązkowe.
-Ch*lera!-wkurzyła się Jen

  Wszyscy zebrali się w jakieś miejsce. Było tam pełno nietypowym rzeczy.
-Co to ma być?-spytała Josee
-To?!-zdziwiła się Luna-Ach, to wasze pułapki.
-To mają być pułapki?-Carrie była nieco zniesmaczona
-Myślałem, że jesteśmy na złomowisku.-dodał Tom
-Możecie się przestać ze mnie nabijać?!-prowadząca była mocno wkurzona-Mogłam kupić pułapki, które wyglądają porządnie, ale nie byłoby hajsu jako wygrana!
-W sumie, skoro nagroda ma na to wpływ...-Josee od razu przewróciła oczami
-Dobra, mogę ogłosić, że turniej pora zacząć!-prowadząca była dosyć podekscytowana-Vanessa, chyba wiesz co zrobić.-w tym momencie os razu spojrzała nietypowo na stażystkę
-Ech, nie wierzę że to robię...-Van po chwili wzięła do rąk okarynę i w nią dmuchnęła

  Zaczął się "turniej". Wszyscy mieli przed sobą nie jedną pułapkę do pokonania.
Po chwili nagle zaczęły spadać małe bomby.
-Co do...?-zdziwiła się Emma
Jedna z bomb spadła na ziemię - od razu wysadziła powietrze drzewo, które było obok.
-Wszyscy tu zginiemy!-powiedziała Kitty "przytulając" Carrie
-Uspokujcie się.-powiedziała Josee-Wszystko będzie dobrze.
-Nie, nie będzie!-krzyknęła Jen
Po chwili nagle obok chłopaka spadła kolejna bomba, która od razu wybuchła. Nic mu się nie stało, ale cały był w różowym brokacie.
-W D*pę!-powiedział
-Chyba te bomby mają w sobie coś losowego.-powiedziała Kitt
Po chwili spadła następna bomba. Tym razem wyleciał z niej jakiś gaz. Wszyscy zaczęli zasłaniać usta rękoma.
-Co się tutaj dzieje?-spytała nieco niewyraźnie Carrie
-To chyba Jest trujący gaz.-odpowiedziała Emma
Owy gaz oo chwili już się ulotnił. Wszyscy od razu odsłonili usta.
-Josee?!-przeraził się Jacques
Ten od razu podbiegł do partnerki. Łyżwiarka leżała na ziemi.
-Co się jej stało?-spytała Jen-To przez ten gaz?
-Raczej tak.-odpowiedziała Emma
-Biedulka.-dodała Carrie-A już powoli zmieniała się na lepsze...

*Zabita nr.9 -Josee (Została zatruta trującym gazem)

-Zostawmy ją.-zaproponowała Steph-Musimy iść dalej.

  Mijali kolejne miejsca. Tam udało się im wyjść z tego cało.
-O k*rwa!-powiedziała sucho Crimson
-Coś nie tak?-zapytał Jacques
-Nie pamiętasz?! To właśnie tam Stephanie dokonała pierwszego zabójstwa!-gotka wskazała na umieszczone w ziemi drzwi
-Wchodzimy tam?-spytała Kitty
-Raczej nie.-odpowiedziała Emma
Po chwili nagle rozległo się wycie wilków.
-Ok, cofam te słowa! Chowany się, gdzie popadnie!
No i tak się stało. Carrie, Tom i Jen schowali się w owej piwnicy, Emma i Crimson w krzakach, Stefanie w jakiejś dziurze, a Jacques i Kitty w skrzyni obok drzewa.
Przyszły już wilki. Pochodziły trochę, a potem po prostu zniknęły.
-Poszły już?-spytała Carrie uchylając lekko drzwiczki od piwnicy
-No raczej.-odpowiedziała Steph
Wszyscy już wyszli ze swoich kryjówek. No, prawie.
-Halo, pomoże nam ktoś?-nagle się rozległ głos Kitty
Jej głos rozległ się ze skrzyni. Emma próbowała otworzyć, ale niestety- zamek się urwał.
-Ja pi*rdolę...-powiedziała trzymając odłamkany zamek w ręku
-To co?!-spytał nagle Jacques-Pomożecie nam czy nie?
-Spokojnie, mam pomysł?-powiedziała Stephanie
-Co chcesz zrobić?-spytał Tom
-Zobaczysz.
Steph po chwili nagle zaczęła pchać skrzynię. Pchnęła ją z całej siły - skrzynia pękła na kawałki.
-Rany, kręci mi się w głowie.-powiedziała Kitt
-Spokojnie, będzie dobrze.-Emma chciała ją jakoś uspokoić
-Ty przynajmniej miałaś więcej szczęścia niż Jacques.-powiedziała Crimson-On nie żyje. Jego kręgosłup nie wytrzymał siły Stephanie.

*Zabity nr.8 - Jacques (Złamał kręgosłup)

Wszyscy od razu spojrzeli na Steph.
-Nie wiedziałam że tak to się skończy!-powiedziała
-Z resztą pewnie i tak nie miałby żadnych szans na przeżycie.-dodała Carrie-Mógłby się udusić.

  Wszyscy szli dalej. Po chwili Kitty zaczęła się trzymać za głowę.
-Nie czuję się najlepiej.-powiedziała
-Na pewno ci minie.-powiedziała Jen
-Nie, nie minie! Czuję że ten ból jest silniejszy...
-Bądź silna Kitt.-powiedział Tom-Poradzisz sobie!
-Nie, ha czuję że Chyba mi coś odrywa mózg i...
Nie dokończyła. Dziewczyna nagle upadła na ziemię.
-Kitty!!!-przeraziła się Emma-Boże, najpierw Noah, teraz ona...-dziewczyna miała łzy w oczach
-Co się jej stało?-spytała Carrie
-Z tego co widzę, to do jej ucha wpadł pocisk i musiał trafić w mózg.-powiedziała Crimson
-Ale jak mogło do tego dość?-spytała Jen
Białowłosa jedynie wzruszyła ramionami.

*Zabita nr.7 - Kitty (Oberwała pociskiem w mózg)

-Wszyscy są tutaj.-powiedziała Emma-Więc Pewnie Luna w nią strzeliła.
-Albo któryś z jej stażystów.-dodał Tom

  Cała szóstka właśnie już szła do jakiegoś miejsca. Było to niedaleko jaskini. Oprócz tego rosły kwiaty i znajdowała się rzeczka.
-Ale tutaj pięknie!-zafascynowała się Carrie
-Dziwne.-rzuciła Stephanie-Pamiętam, że to wyglądało inaczej.
-Suprise Madafaka!-rozległo się nagle
Wszyscy się odwrócili. Tam stała Luna. Przy niej było coś co wyglądem przypominało harpun, ale było pełne strzałami od łuku.
-Co ty tu szykujesz?!-przeraziła się Emma
-Znudziło mnie siedzenie w bunkrze.-odpowiedziała dziewczyna-Ja chcę zaszaleć.
-Chcesz tym kogoś zabić?!-zdziwił się Tom-Odbiło ci?!
-Dobrze że pytasz!-Luna od razu skierowała broń na chłopaka
Właśnie miała w niego strzelić, lecz po chwili ustała przed nim Jen.
-Co ty robisz?-zdziwił się chłopak
-Ratuje ci życie!-powiedziała
-Co?! Ale przecież...
-Zasługujesz na wygraną o wiele bardziej niż ja. Powiedziałabym ci więcej, ale raczej mamy za mało czasu.
-To takie słodkie.-powiedziała Luna-Ale nie mam za wiele czasu, więc muszę kogoś pożegnać...-w tym momencie prowadząca strzeliła

C.D.N
  • awatar (Nie)znajoma: Wow! To ff jest niesamowite! Przeczytałam dzisiaj wszystkie części i są super. Żal mi wszystkich osób, które zginęły w tej części. Zastanawiam się, dlaczego zawodnicy się nie zmówili i nie próbowali znaleźć Luny i ją zabić. Ja bym tak zrobiła. Zabiłabym też Stephanie, jest niebezpieczna. I tak jak wspomniałam na początku - świetne ff :)
Pokaż wszystkie (1) ›
 

purplelps
 
Nie przyjmuje komów typu "super" , "fajne" itp.

***

UWAGA! TO OTO OPOWIADANIE POSIADA KRWAWE, BRUTALNE I NIEODPOWIEDNIE SCENY! CZYTASZ NA WŁASNĄ ODPOWIEDZIALNOŚĆ!

***

  Luna i jej stażyści stali przy jakimś terenie. Dziewczyna trzymała w ręku listę, a jej pomocnicy stali prosto. Vanessa natomiast właśnie układała pudełka.
-Pułapki zastawione?-spytała Luna
-Yup.-rzucił jeden z stażystów
-Wspaniale! Vanessa, pochowałaś te pułapki, które są zepsute?
-Tak, sen sei.-odpowiedziała ironicznie Van
-Ile razy mam ci powtarzać, że masz mnie nazywać "szefem" i masz się mnie bać!
-Ale ja się ciebie boję! Boję się tego, że mi nie zapłacisz i będę krzywdzić ludzi na marne!
-Morda s*ko!-w tym momencie Luna uderzyła w rękę Vanessy żyletką
-Spi****laj...-Van zaczęła łapać się za krwawiącą rękę
-Szefie!-krzyknął jeden z stażystów wskazując w niebo
-Och to samolot!-odpowiedziała dziewczyna-W nim właśnie lecą zawodnicy! Szkoda tylko że nie wiedzą co ich czeka...-w tym momencie Luna złapała latającą obok ptaszka i ściskając go zaczęła się złowieszczo śmiać

  Tymczasem w samolocie. Wszyscy zawodnicy właśnie tam lecieli. W samolocie było na tyle dużo przestrzeni, że dla każdego zawodnika było chodź trochę miejsca.
-Oł je, lecimy do kolejnego show!-powiedział Geoff
-O tak ziomek!-dodał Brody przebijając z nim żółwika-Tym bardziej, że MacArthur też tam będzie!-w tym momencie surfer właśnie popatrzył na dziewczynę
Tam MacArthur wraz Sanders, Jacques'iem i Josee grała w pokera.
-Wygrałam!-krzyknęła Josee
-Wcale nie!-rzuciła MacArthur
-MacArthur, uspokój się!-powiedziała Sanders
-Ja dobrze wiem, że ona oszukiwała! Ale w tym show to na pewno nie wygrasz...
Tymczasem Owen, Noah, Kitty i Emma siedzieli na jednej ławce. Kitty robiła z Owen'em selfie, a Noah i Emma właśnie kończyli czytać książkę.
-Naprawdę, nie sądziłam, że ,,Igrzyska Śmierci" tak bardzo nas wciągną.-powiedziała Emma zamykając książkę
-A to dopiero pierwsza część.-dodał Noah
-Słuchajcie, a nie lepiej obejrzeć film?-spytała Kitt
-Nie, ma być książka i koniec!-rzucił Noah
-Kitty, zostaw ich.-zaproponował Owen-Noah wreszcie ma dziewczynę.
Tymczasem Ryan i Stephanie właśnie się całowali, a obok nich Devin i Carrie.
-Zakochane gołąbki...-rzucił sucho Ennui
-Dobrze, że my tak nie robimy...-dodała Crimson
Kelly i Taylor natomiast skupiały uwagę na siebie. Taylor piłowała paznokcie, a Kelly nakładała szminkę na usta.
Po chwili podeszli do nich Leonard i Tammy.
-Pokazać wam magiczną sztuczkę?-spytała Tammy
-Nie i wsadźcie te swoją sztuczkę w d*pę.-powiedziała Taylor
-Taylor!!!-krzyknęła Kelly
-Dobra, dajcie te sztuczkę...
-Hokus pokus, czary Mary, Twoja stara to twój stary!-powiedział Leonard
Po tych słowach Kelly walnęła chłopaka w nogę
-Normalnie byś się wstydził!-powiedziała.
-Mówiłam...-rzuciła Taylor na chwilę przestając piłować paznokcie
Z kolei Rock i Spud zaczęli grę na "powietrznej gitarze", natomiast Chet i Lorenzo siłowali się na ręce.
Mickey i Jay natomiast stali na podłodze.
-Myślisz że sobie poradzimy?-spytał Jay
-Ależ oczywiście!-powiedział Mickey-Nie straszne nam choroby!
-A...
-Nie straszna nam pogoda!
-A...
-Nie straszna nam też ta wyspa!
-A...
-Naprawdę jesteś taki podekscytowany?
-Nie, atak astmy.-w tym momencie Jay wyciągnął leki
-I co sądzisz?-spytała Jen pokazując Tomowi komplet ubrań-Nadadzą się, żeby można było się pochwalić osobom w tym sezonie?
-Na pewno będą też szaleć przy moich ubraniach!-w tym momencie chłopak też jej pokazał swój komplet
-Będziemy najmodniejszymi zawodnikami!
Po tych słowach oboje zaczęli piszczeć.
-Dzisiejsza młodzież...-rzucił Pete
-Dokładnie...-poparł go Gerry
-Tato, obiecaj mi, że nie narobisz mi obciachu...-rzucił Junior
-Postaram się synu.-powiedział Dwayne
Laurie i Miles natomiast siedziały w kącie i płakały.
-Czemu musimy lecieć na te Wyspę?!-spytała Laurie-Zjedliśmy tyle mięsa, że aż mi będzie wstyd jak zobaczę tam ptaszka albo króliczka...
-Nie przejmuj się.-Miles próbowała ją jakoś pocieszyć
-Słusznie.-rzuciła Mary, która wraz z Ellody stały przy wegankach
-Uwaga wszyscy!-z głośnika rozległ się żeński głos-Za chwilę samolot się rozbije!
Po tych słowach niespodziewanie wszyscy zaczęli panikować.
-Słuchajcie, skoro jest pilot to czemu tutaj taka panika?-spytał Noah, który dosyć szybko się uspokoił
-Czy jest pilot czy nie i tak się rozbijemy!-powiedziała Josee potrząsając chłopakiem-Rozumiesz?!
Samolot zaczął spadać. Wszyscy trzymali się blisko siebie.

  Samolot wylądował. Wszyscy się obejrzało. Samolot miał rozerwany dach, drzwi były zepsute, przez co nie mogły się domknąć, a niektóre okna zostały potłuczone.
-Jesteśmy w niebie czy wciąż żyjemy?-spytał Devin
-My wciąż żyjemy!-ucieszył się Rock, który od razu wybiegł z samolotu i zaczął całować ziemię. Po chwili niespodziewanie przyszedł Skorpion, który ugryzł go w język.
Chłopak od razu go wyrzucił, a pozostali też wyszli z samolotu.
-Dobra, a gdzie jest prowadząca?-spytał Dwayne
Po chwili przed nimi pojawiła się dziewczyna.
W rękach miała ona czyjąś głowę. Wszyscy się obejrzeli. Pilot miał obciętą głowę.
-Czy ty ścięłaś mu głowę?-spytała Sanders
-Nie ścięłam, tylko pożyczyłam.-powiedziała
-Zamknij się pi****ona Psychopatką i powiedz, gdzie jest prowadząca!-powiedziała Josee
-Ja jestem prowadzącą! I mam na imię Luna.
-Możesz nam łaskawie powiedzieć, czemu śmiełaś pilotowi głowę?-spytała Carrie
-Po pierwsze-nie ścięłam, tylko pożyczyłam.-Luna kontynuowała swoje-Po drugie-otóż chciałam w ten sposób pokazać wam chodź trochę show. Finałowa 4 dostanie pieniądze na spółkę. Reszta zawodników zginię.
-Zginię?!-wszyscy byli w szoku
-O tak! Zero s*xu, zero internetu, zero mody, zero romansu tylko zabijanie, zabijanie i jeszcze raz zabijanie!
-A jak wszyscy będą ginąć?-spytała Stephanie
-Cóż, będą tutaj pułapki, ale inni też będą was zabijać.
-Bułka z masłem.-dodał Pete
Wtedy mężczyzna wykonał jeden krok, lecz niespodziewanie wysadziło go w powietrze. Na ubraniach kilku zawodników pojawiła się krew.
-Uważajcie też na Miny!-krzyknęła Luna robiąc sztuczny uśmiech

*Zabity nr.36 -Pete (wszedł na minę)

Po chwili prowadząca dała Jacques'owi mapę.
-Co to jest?-spytała Sanders próbując spojrzeć na mapę
-Jest to mapa stref.-wyjaśniła Luna-Podzielcie się równo i pójdźcie do jednej z stref. A ponieważ Pete zginął to do jednej strefy pójdzie 8 osób zamiast 9. Mapa jest ogromna i ma zaznaczone strefy, więc rozetnijcie je na części. A teraz ruchy, ruchy!

  Strefa 1. Szli tam Tom, Jen, Carrie, Devin, Sanders, MacArthur, Noah, Emma i Kitty właśnie tam szli.
-Widząc to, że Luna zrobiła tutaj grę na śmierć i życie myślę że będę tutaj jak taka Katniss Everdeen.-powiedziała Emma
-Emma Everdeen?-rzucił Noah-Brzmi nieźle.
-Wydaje mi się, że mapa jest niepotrzebna, skoro mamy GPS.-powiedziała Kitty patrząc w telefon
-Słuchaj Kitt, a czy ta czerwona lampka jest przyjazna?-spytała Carrie
-No nie...-przeraziła się Kitty
-Uwaga!-rozległo się z telefonu-Telefon wybuchnie za trzy, dwa...
Po chwili Kitty wyrzuciła swój sprzęt prosto w drzewa. Od razu rozległ się ogromny wybuch. Drzewa zaczęły się nieco palić.
-O k*rwa!-powiedziała MacArthur podnosząc z ziemi czapkę, która podczas wybuchu spadła jej z głowy
-Mój telefon...-powiedziała Kitty
-To przechodzimy do metod naturalnych!-powiedział Devin wyciągając mapę

  Strefa 2. Tam akurat byli Gerry, Owen, Ryan, Stephanie, Chet, Lorenzo, Tammy, Rock i Spud. Akurat usłyszeli oni wybuch.
-Co to było?!-przeraził się Rock
-Może ktoś z innej strefy nadepnął na bombę?-odpowiedziała Tammy
-Ja bym nie był tego taki pewien...-rzucił Ryan
Zobaczyli że Gerry leżał na ziemi. Był okropnie ranny.
-A co to?-spytał Lorenzo podnosząc jakiś różowo-czarny element
-To chyba Jest telefon.-powiedział Owen
-A raczej to był telefon.-skomentowała to Stephanie
-To Pete nie żyje?-zdziwił się Spud-I to z powodu oberwania telefonem?!
-Spud, to Gerry zginął w wyniku oberwania telefonem!-powiedział Chet-Pete zginął wcześniej!

*Zabity nr.35- Gerry (był blisko przy wybuchu bomby w telefonie Kitty)

  Strefa 3. Tam natomiast znajdowali się Kelly, Taylor, Dwayne, Junior, Mickey, Jay, Ennui i Crimson.
-Musieliśmy brać ze sobą gotów?-spytał nieco przerażony Mickey
-Proszę to niż emeryt albo czarodziej...-a komentowała to Taylor
-A my w ogóle dobrze chodzimy?-spytała Kelly
-Czemu pytasz?-spytał Dwayne
-Mijamy już te stertę kamieni trzeci raz...
-Dajcie mi to na chwilę!-po tych słowach Crimson wyrwała z rąk Dwayne'a mapę-Blondyna ma rację, chodzimy w kółko.
-Brawo Dwayne!-powiedziała Taylor-Jesteśmy zgubieni!
-Tato, a Miałeś mnie nie zawieść...-dodał Junior

  Strefa 4. Tam szli pozostali czyli Leonard, Mary, Ellody, Laurie, Miles, Jacques, Josee, Geoff i Brody.
-Ziomki, czy to jest w ogóle strefa zabawy?-spytał Brody
-Nie jesteśmy w żadnej strefie zabawy...-a komentowała to Mary
-Patrzcie, wilczek!-powiedziała Laurie-Chodź tu mały wilczku...
-Laurie, nie!-krzyknęli wszyscy jednocześnie
Po chwili podszedł do nich Wilk.
-Laurie, musiałaś to zrobić?!-krzyknęła Miles
-Myślałam, że dzięki temu ja i natura będziemy bliżej...
-Odsuńcie się!-powiedział Leonard-Moje czary na pewno go odgonią!
Chłopak zaczął machać różdżką. Wilk w ogóle nie reagował.
-Wilku proszę, wilku stój, będzie dobrze tylko... stój.-widać było, że chłopakowi skończyły się słowa
Zwierzę mu nie darowało. Wilk od razu się rzucił się Leonarda i zaczął go gryźć. Kiedy zwierzak skończył-poszedł.

*Zabity nr.34- Leonard (Został dotkliwie pogryziony Przez Wilka).

-Koniec na dziś!-z głośników, które były we wszystkich strefach rozległ się głos Luny-To na razie początek, a jutro-jeszcze więcej zabijania!

C.D.N
 

nickola13
 
to nie ogień Gale'a, podsycany wściekłością i nienawiścią.
Mam w sobie wystarczająco dużo żaru. Potrzeba mi wiosennego mniszka, jaskrawożółtego kwiatu, który symbolizuje odrodzenie i nie oznacza zniszczenia. Oczekuję zapowiedzi, że życie będzie toczyć się dalej, bez względu na to, jak poważne ponieśliśmy straty. Chcę wiedzieć, że znowu może być dobrze, a tylko Peeta może mi to ofiarować.

- Suzanne Collins, Kosogłos
 

tygrys3k
 
szukam.szczescia: Oglądam"Igrzyska śmierci" (Mockingjay part2)

image.jpeg

I zajadam się pomelo
image.jpeg


image.jpeg

Na zewnątrz wygląda jak wielki, żółty grejfrut, tak też pachnie, w środku wygląda jak cytryna, a smakuje trochę jak grejfrut, ale nie jest cierpki, gorzkawy,smakuje lepiej niż grejfrut.Niom, niom, niom..
A ja swego czasu myślałam, że pomelo... to melon.  *Kolejny pierwszy raz z egzotycznym owocem*
  • awatar gość: Nigdy nie jadłam pomelo i pewnie się na niego nie skuszę. Zastanawiałam się jak na pingerze pogrubia się tekst. Sama mi podpowiedziałaś, nieświadomie. Dzięki! :)
  • awatar szukam.szczescia: @pegaznocą: nie ma za co. Dla mnie pomelo tak sobie smakowało, ale kupię je ponownie, aby mieć pewność czy mi smakuje czy raczej nie. Z pewnością mogę powiedzieć, że jest sycące, ale cena odstrasza, bo to ponad 3€/kg, a duża część owocu to grubaśna skóra, której oczywiście się nie je i te błony w środku, które są grube i trzeba dużo się napracować, aby dostać się do miąższu. Miąższ jest super soczysty. Jeżeli zmienisz zdanie i spróbujesz, daj mi znać koniecznie jakie było twoje wrażenie. Pozdrawiam.
Pokaż wszystkie (2) ›
 

banzajpl
 
Natalie Dormer wyznała w jednym z ostatnich wywiadów, że chciałaby zagrać w kolejnych filmach z serii "Igrzyska śmierci". Przypomnijmy, że przedstawiciele wytwórni Lionsgate...
www.kultura.banzaj.pl/Natalie-Dormer-chce-kolejn…
 

banzajpl
 
Popularność wcale nie jest tożsama z wysoką jakością. Ma jednak znaczenie. Oprócz grubych pieniędzy przynosi również wiedzę o naszych powszechnych gustach i sympatiach. Co o nas mówi...
www.kultura.banzaj.pl/Najpopularniejsze-filmy-20…
 

banzajpl
 
Jennifer Lawrence twierdzi, że jest zdecydowanie za wcześnie, by zajmować się realizacją prequela "Igrzysk śmierci". Według aktorki emocje po poprzedniej serii jeszcze nie opadły...
www.kultura.banzaj.pl/Jennifer-Lawrence-nie-chce…
 

banzajpl
 
"Igrzyska śmierci: Kosogłos. Część 2" już od miesiąca okupują pierwsze miejsce w amerykańskim box office. W ten weekend film zarobił kolejne 11 milionów dolarów, dzięki czemu...
www.kultura.banzaj.pl/Igrzyska-smierci-Kosoglos-…
 

banzajpl
 
Czy to jeszcze nie koniec „Igrzysk śmierci”? Na to wygląda. Przedstawiciele studia Lionsgate zastanawiają się nad możliwością realizacji kolejnych filmów z serii. Choć saga...
www.kultura.banzaj.pl/Igrzyska-smierci-beda-kole…
 

banzajpl
 
Superprodukcja pt. "Igrzyska śmierci: Kosogłos. Część 2" już drugi tydzień z rzędu zajmuje pierwszą pozycję w amerykańskim box office. Nic dziwnego, to przecież już ostatnia...
www.kultura.banzaj.pl/Igrzyska-smierci-Kosoglos-…
 

nickola13
 
Inna sprawa, że teraz nienawidzę prawie wszystkich, a siebie najbardziej.

- Susanne Collins, Kosogłos
d7d620dbc080f9c731f9b55a9a1b5276.jpg
 

nickola13
 
Film był świetny, ŚWIETNY.
A na wejściu do sali usłyszałyśmy z Becią od pana, który sprawdzał bilety, że pierwsza część była lepsza.
No chyba oszalał. :D
Nie będę Wam tutaj dużo mówić, chcę go jak najszybciej zobaczyć jeszcze raz, a potem jeszcze i jeszcze... :)
Obejrzałam go w 3D i przyznam się, bo to dziwne, ale to był mój pierwszy film w 3D i jestem mega zadowolona. Cieszyłam się już na samych napisach jak dziecko.
Efekty były jak najbardziej na plus, no nadal jestem zachwycona.
Jak tak sobie już dzisiaj na spokojnie przetrawiłam film, to stwierdzam, że najbardziej jestem pod wrażniem Josha.
Jennifer wiadomo, cudowna jak w każdej części, nikt nie zagrał by Katniss lepiej, ale myślę, że każda z nas chciała zobaczyć jak Josh wciela się w rolę niezrównoważonego Peety. I dla mnie był genialny. Może nie jestem obiektywna, ale Josh to najlepszy Peeta pod słońcem. :D
Akcja była wbijająca w fotel, przez większość filmu to miałam takie ciarki, że czasem aż mną czasem telepało.
<spojler>
Zmiechy mnie przeraziły, wyobrażałam je sobie inaczej i mega się na scenie z nimi wystraszyłam. Odrobinkę nie podobała mi się scena ze śmiercią Prim... To jeden z najgorszych momentów w książce i myślę, że mogli to w filmie zrobić lepiej, no ale to tylko moje zdanie.
A Finnick... Dalej nie mogę się z tym pogodzić, tak strasznie go lubiłam...
Scena, w której Katniss znajduje Jaskra, kota Prim była najbardziej emocjonująca, a ja znowu się rozpłakałam, ale podejrzewam, że Wy też. ;) Jennifer jest po prostu genialną aktorką i ta scena była... No brakuje mi słów.
I epilog... Tutaj mam lekki niedosyt tak samo, jak przy książce, ale na to akurat niewiele mogli poradzić. Był bardzo podobny do książkowego. No może ich córeczka powinna być większa, ale myślę, że ten malutki bobas dodawał uroku tej scenie.
Najsłodsze było jednak to, kiedy drugi malutki szkrab wpada w ramiona Peety. Wzruszam się nawet kiedy to sobie przypominam i to na długo zostanie mi w pamięci.

Jest to zakończenie na jakie liczyłam od samego początku mojej przygody z Igrzyskami Śmierci, która dla mnie nigdy się nie skończy, bo w każdej chwili mogę znów sięgnąć po książki, przeżyć to od początku, a czas zatrzyma się dla mnie tak samo, jakbym robiła to po raz pierwszy. :)

Dziękuję Ci Beciu za najlepszy dzień w roku. :)
Natan, Tobie jestem dozgonnie wdzięczna za wprowadzenie mnie do tego świata, bo kto wie, czy bez Ciebie kiedykolwiek bym go poznała. ♥
3ab40e12-cd92-11e4-886a-005056b70bb8.JPG
  • awatar Ta mało pewna siebie: Dziękuję ci za ten wpis... Strasznie nie mogę się doczekać aż Igrzyska będą w internetach... :) Oglądałam wszystkie i strasznie nie mogę się doczekać tej części :) Pozdrawiam i zapraszam na mojego bloga :*
  • awatar Sad Fat Pat ♥: Ja dzisiaj wieczorem obejrzę w kinie :D Nie mogę się doczekać :3
  • awatar I'm Lovatic: Musze obejrzeć ten film! :*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›
 

nickola13
 
MTV: Jen, Josh, Liam wracają razem w innej produkcji...
Liam: Po tym?
MTV: Tak, co będzie następne?
Liam: No nie wiem... Prawdopodobnie porno, czy coś. Może...


Hahahahaha :D  Liam... Dla was nawet porno mogę obejrzeć :D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›
 

thesett16
 
Kto wybiera się do kina?
My z Natalią w tym roku niestety nie na premierę, ale jedziemy w sobotę na 3D *o*

nic straconego
JUTRO.png
  • awatar gość: Nie mogę się doczekać!! :D Zapraszam do mnie ;)
  • awatar serpentard210: Ja nie widziałam żadnej części :/ ale może, kto wie?
  • awatar gość: nie będę na premierze ale muszę iść na to do kina
Pokaż wszystkie (3) ›
 

 

Kategorie blogów