Wpisy oznaczone tagiem "Irytujące" (5)  

leokadiia
 
bby look what u done now: Postanowiłam ze zrobię sałatkę gyros. Znalazłam całe ptasie mleczko.... -_-' #irytujące nie ruszam go. Wczoraj wymigałam  się od pójścia na kebaby.
 

leokadiia
 
bby look what u done now: boje sie ze zawale
ze pare dni nie bd nic robic
to smutne
nie chce do tego dopuscic
mialam sie nie poddawac
i boje sie ze to zrobie
ale nie po to tyle sie powstrzymywalam
ale jak sb to wmowic
zeby zrozumiec
#irytujące
 

truloffer
 
~~~~
Wymądrzanie się.
Tak nazywam zjawisko, kiedy autor udziela głosu bohaterom swych powieści tylko dlatego aby coś wyjaśnić.
Lub po to, iż jest to akurat potrzebne w zaistniałej sytuacji.

Wiele razy spotykałam się z tą osobliwością,
a raczej lenistwem pisarza.

Nie potrafią ubrać w słowa wytłumaczenia danej rzeczy,
więc wkładają te zdania w usta przypadkowych postaci.
A wychodzi z tego taka głupota, że piętnastoletni chłopak wyjaśnia jak reguluje się ułamki dziesiętne na liczbach zwykłych alfabetem braila.

Jako przykład przysłużę się ''Mechanicznym Aniołem'',
który był pełen takich zachowań.

Osoby, które czytały już coś spod pióra Cassandry Clare wiedzą, że ona piszę naprawdę fajnie;
skupia się na detalach, ale nie jest przesadnie szczegółowa,
ale... to już inna sprawa.
Mam na myśli jednak fakt,
iż Cassie często stosuje właśnie taki zabieg.

Postacie jej powieści bardzo lubią podsumowywać to co się przed chwilą wydarzyło jak i cały rozwój minionych zdarzeń poprzez rozmowy - Bardzo Sztuczne Rozmowy.

I to mnie bardzo denerwuję, gdyż nie jestem aż takim debilem aby nie zrozumieć głównej fabuły.

Naprawdę dziękuję, ale nie trzeba mi wszystko analizować.
Czasem wolę sama coś odkryć, sama się zorientować kto był tym dobry, kto był tym złym, jakie motywy nim kierowały itp.
~~~~
Też was to irytuje?
Znacie jakiś autorów, którzy piszą w ten sposób?
1549480_572803916170508_1310087744123559930_n.png
  • awatar I Niech Los Zawsze Nam Sprzyja! ♥: tak, to cholernie irytujące ;O
  • awatar KEEP CALM AND READ A: poczytaj sobie trochę "Dom Nocy"... ta seria tam mi miesza w głowie ,że aż nie wiem czy ją uwielbiam ,czy nienawidzę. Ale jedno wiem na pewno- to co napisałaś powyżej potrafi zniszczyć każdą dobrą książkę ,a "Dom Nocy" ucierpiał na tym szczególnie
  • awatar Alex Pendragon: Może troszeczkę. Świetne tło *O*
Pokaż wszystkie (5) ›
 

truloffer
 
Po przeczytaniu pewnej ilości książek doznałam oświecenia umysłowego i nauczyłam się rozróżniać rodzaje literatury.
I nie, nie mówię tutaj o wyróżnianiu gatunków,
ale raczej poznawaniu ekhm... ekhm... tendencji.
Mam tutaj na myśli nagły wzrost bądź spadek jakości dzieła.
Ahh...
Ale o tym później.

Dziś spisałam te wszystkie rzeczy, które mnie w powieściach, delikatnie mówiąc, denerwują.
~~~~

1. Czas.
Tak...
jest to chyba największy problem autorek,
tworzących powieści o tematyce paranormal romance.
Sądzę, że najlepszym tego przykładem jest ''Trylogia Czasu'' napisana przez panią Kerstin Gier.
Gdzie bohaterowie kochają się bezgranicznie już po tygodniu znajomości.
A zaznaczam, że w ciągu tych siedmiu dni, przedstawiciel gatunku męskiego zachowywał się w stosunku do swojej
Tru Lofferki jak ostatni dupek.
Dobra, odpuśćmy już nawet sobie historie Gideona i Gwen,
gdyż jest wiele książek, gdzie istnieję ten problem.
Bohaterowie powieści zakochują się w sobie aby w czasie ''akcji właściwej'' czyli głównego rozwinięcia książki, wojny, bitwy, innej rozpierdziuchy mogli poświęcać swoje życie dla drugiej połówki.
Oh..!
Jakie to urocze -_-
Zwłaszcza gdy nasze gołąbeczki kochają się  już całe 5 dni.
~~~~

*Znacie jakieś książki zaliczające się do tego ''przypadku''? .
10252016_319944128153963_5896896259756322904_n.png
  • awatar I Niech Los Zawsze Nam Sprzyja! ♥: hmm w "Ostatniej piosence" postacie za szybko się zakochują :(
  • awatar xbvnajh: Ehh..też niecierpię tych szybkich miłośi ;-;
  • awatar Alex Pendragon: Książka którą teraz czytam ,,Jak cię wykraść, Phoenix?'' Główni bohaterowie znają się dwa dni i już miłość, lovki, kisski i uściski -_-
Pokaż wszystkie (5) ›
 

 

Kategorie blogów