Wpisy oznaczone tagiem "Iwostin" (14)  

meg281
 
Hej kochani:) Dziś chciałabym Wam pokazać moje ulubione kosmetyki na lato.
DSC_1649.JPG

1.Bielenda, Brązująca pianka do ciała Bielenda Magic Bronze
Produkt, który przydaje się gdy potrzebuje opalenizny lub w celu wzmocnienia efektu naturalnego opalania. Pisaam na jego temat recenzję meg281.pinger.pl/m/27289513.

2.Lirene, Last Minute Body BB
Kupiłam go i czekał długo na swoja kolej. W tym roku idealnie sprawdził się na moich nogach. Przed nałożeniem tego kremu nakładam na nogi delikatny i szybko wchłaniający się balsam aby uniknąć smug. Efekt jest subtelny, lecz bardzo mnie zadowala. Nogi są "muśnięte" słońcem z tubki i drobne zaczerwienienia i siniaki zakamuflowane.

3.Iwostin, Solecrin, Krem ochronny SPF 50+
Lekko matuje i pokrywa twarz przyjemnym filtrem. Konsystencja dosyć gęsta, co w zupełności mi nie przeszkadza. Po posmarowaniu rano czuje się jego lekką powłokę przez cały dzień. Nie testowałam go jak sprawdza się pod makijażem.

4. Oliwkowa woda tonizująca z wit. C Ziaja
Idealna mgiełka na lato do szybkiego odświeżenia. Zapraszam do recenzji: meg281.pinger.pl/m/27284229

5.Bielenda, Skin Clinic Profesional, Argan Bronzer
Opakowanie bardzo ładne, wygodne i higieniczne dzięki pipecie. Konsystencja lejąca, bardzo dobrze się rozsmarowuje. Po zastosowaniu wieczorem, rano efekt był super. Twarz delikatnie przybrązowiona, jakby muśnięta słońcem. Po drugiej aplikacji kolor stał się mocniejszy, ale nadal naturalny. Jestem bardzo zadowolona, wygląda to ładnie, naturalnie i nie ma żadnych smug.

6.Ziaja, Sopot Sun spf 6
Chroni, nie wysusza skóry, pozostawia ją delikatnie błyszczącą i nawilżoną. Zapach cudowny, nie lepi się tak jak inne olejki do opalania. Bardzo wydajni i posiada wygodny aplikator.

Korzystacie z tych kosmetyków? Jeśli nie podzielcie się swoimi letnimi ulubieńcami:)
  • awatar Wiedźma1: Lubię mleczka do opalania z ziaja :)
  • awatar KimiB: lirene męczę aby skończyć
Pokaż wszystkie (2) ›
 

noveline
 
1.jpg


Witajcie Kochane!

Dzisiejszy post traktować będzie o zdenkowanych przyjaciołach, bądź też nieprzyjaciołach. Kto jest kim? Zapraszam do czytania dalej!

2.jpg


1. Avon, odświeżająca mgiełka do włosów o zapachu kwiatów wiśni. Nic nadzwyczajnego. Produkt nieco odświeżał włosy i dość ładnie pachniał. Głównym jego składnikiem jest alkohol. Stosowałam od czasu do czasu. Aktualnie nie ma go już w katalogu Avonu i dobrze, bo na pewno nie kupiłabym go ponownie.

2. Nivea, przeciwłupieżowy szampon nadający połysk. Zużyłam kilka opakowań tego produktu. Stosowałam raczej z przyzwyczajenia i dlatego, że nie chciało mi się szukać żadnej alternatywy. Nie pomógł mi zwalczyć łupieżu, jednak efekty nadawania blasku włosom można było zaobserwować. Nie kupię ponownie.

3. Ziaja, maska do włosów intensywna odbudowa. Bardzo polubiłam się z tą maską.Po jej użyciu włosy były mięciutkie, loki na moich naturalnych kręconych włosach lepiej się układały. W przyszłości na pewno kupię kolejne opakowanie.

3.jpg


4. Luksja, żel pod prysznic cotton milk & provitamin B5. Zwyczajny żel pod prysznic. Kupiony w 3-paku w biedronce. Jest tyle innych żeli pod prysznic na rynku kosmetycznym do wypróbowania, że na pewno nie kupię ponownie.

5. Bebeauty, ujędrniająca sól do kąpieli o zapachu lotosu. Bardzo lubię sole do kąpieli z biedronki. W szafeczce czeka już kolejne opakowanie do zużycia. Kupię ponownie.

6. Bielenda, peeling cukrowy do ciała papaja. Totalna masakra. Nigdy więcej parafinowych peelingów! Drobinki ścierające tak szybko się rozpuszczały, że nie dawały praktycznie żadnego efektu. Efekt gładkiego ciała zapewniała parafina, a nie złuszczenie naskórka! A fe! Do tego trzeba było uważać przy wychodzeniu z wanny, bo można było się poślizgnąć i połamać kości z powodu tłustego filmu osadzającego się na wannie... Nigdy więcej nie kupię ponownie!

4.jpg


8. Ziaja, liście manuka, tonik zwężający pory na dzień/ na noc. Dobrze tonizuję skórę twarzy, nie odczuwam po jego zastosowaniu uczucia ściągnięcia skóry. Produkt baardzo wydajny ze względu na zastosowany atomizer. Osobiście, aplikuję produkt na wacik i przecieram twarz, jednak czytałam że niektóre dziewczyny rozpylają go bezpośrednio na twarzy - niestety tym sposobem nie są w stanie zmyć resztek ewentualnego brudu, bądź makijażu. Dobry do odświeżenia skóry w ciągu dnia :) W obietnice, że zwęzi pory nie wierzyłabym tak do końca, bo nie wiele jest kosmetyków, które są w stanie to sprawić. Z pewnością kupię ponownie!

9. Ziaja, krem pod oczy i na powieki, kojący ze świetlikiem. Produkt ten polecam dla osób, które nie wymagają wielkiego nawilżenia, a jedynie ukojenia okolic oczu. Produkt ten nakładałam również na suche skórki na twarzy. Wymagania mojej skóry wokół oczu ostatnio się zwiększyły, więc krem ten idzie w odstawkę. Nie kupię ponownie.

10. Iwostin, purritin, aktywny krem redukujący niedoskonałości. Krem w swoim działaniu był dość dobry, poza tym posiadał pochodną retionolu, dzięki czemu zwalczał nie tylko niedoskonałości, ale także wykazywał działanie antiageing. Aktualnie przerzuciłam się na produkt z kwasami, ale możliwe że w przyszłości jeszcze do niego wrócę. Możliwe, że kupię ponownie.

11. Mixa, płyn micelarny, optymalna tolerancja. Na początku się nie polubiliśmy. Pod koniec użytkowania odkryłam, że jeśli przetrzymam wacik z produktem nieco dłużej niż zazwyczaj, to makijaż schodzi dużo łatwiej. Jednak istnieją micele, które działają szybciej. Pompka w tym przypadku była niepraktyczna, ponieważ produkt ciężko było wydobyć bezpośrednio na wacik nie oblewając przy tym przestrzeni wokół. Delikatny dla oczu. Raczej nie kupię ponownie.

5.jpg


12. Nivea, żel pod prysznic cashmere moments. Dość dobry żel pod prysznic, ładnie mył skórę i dawał uczucie lekkiego nawilżenia po wyjściu z kąpieli. Zapach nie był zły, ale mi osobiście nie przypadł zbytnio do gustu. Nie kupię ponownie.

13. Eveline, slim extreme 3d, superskoncentrowane serum modelujące pośladki. Ładnie pachniał i dobrze nawilżał, przy regularnym stosowaniu dzięki aplikacji produktu i towarzyszącemu jej masażu skóra pośladków staje się jędrniejsza i bardziej uniesiona, nie redukuje rozstępów. Osobiście bardzo lubię te serum. W przyszłości raczej kupię ponownie jeśli będzie dostępne.

14. Ziaja, naturalne oliwkowe masło do ciała. Dobrze nawilżający produkt o ładnym zapachu. Lubiłam go stosować po depilacji na skórę nóg. Było to moje drugie opakowanie. Możliwe, że przyszłości skusze się na inne masło do ciała z tej firmy. Możliwe, że kupię ponownie.

6.jpg


1. Sensique, Velvet Blush, nr 3. Jeden z moich ulubionych różów. Niestety skończył się jego termin przydatności i zastąpiłam go nowym egzemplarzem. Już kupiony ponownie :)

2. Avon, baza pod cienie. Dobrze się spisywała i utrzymywała cienie cały dzień, jednak jeśli nałożyło się zbyt dużo produktu, rolował się on, a po aplikacji cienie osadzały się tam tworząc na powierzchnie nieestetyczne "okruszki" :P Poza tym nie każdy lubi produkty w słoiczkach ze względu na mało higieniczny sposób nakładania produktu. Po ok. roku od otwarcia zaczął się mocno zbijać i rolować a sam produkt stał się bardziej suchy. Nie zużyłam do końca, lecz zmiany w produkcie zmusiły mnie do pozbycia się go. Nie kupię ponownie.

3. Max factor, tusz do rzęs 2000 calorie,  curved brush. Ładnie rozdzielał i podkręcał rzęsy dając subtelną i niezwykle elegancką firankę rzęs. Nie odbijał się na załamaniu, nie kruszył i utrzymywał cały dzień. Już kupiony ponownie.

4. Helena Rubenstein, tusz do rzęs Lash Queen. Bardzo dokładnie rozdzielał rzęsy optycznie zwiększając ich ilość. Nie pogrubiał, nie osypywał się i nie odbijał na powiece.Dość szybko zasechł. Nie kupię ponownie.

5. Catrice, kredka do brwi, 040 Don't Let Them Brow'n. Więcej o niej w ulubieńcach czerwca. Na pewno kupię ponownie.

6. Eveline, korektor kryjąco-rozświetlający art scenic, 04 light. Przyzwoity korektor pod oczy i na twarz w przystępnej cenie. Jest to już któreś z kolei opakowanie. Po wykorzystaniu zapasów zacznę rozglądać się za czymś lepszym. Możliwe, że nie kupię ponownie.

7. Avon, pomadka color trend, pink sunrise. Ładny kolor nude z odrobiną chłodnego różu. To moja pierwsza pomadka, niestety straciła termin swojej przydatności i muszę ją wrzucić. Wycofany z oferty Avonu.

8. Bell, krem CC, 020 nude. Jeden z moich ulubionych produktów do twarzy. Ładnie rozświetla i wyrównuje koloryt. Krycie raczej słabe, ale tego od niego nie oczekuje - po to mam korektor w zanadrzu. Polubiłam delikatne formuły tego typu kosmetyków i nie pamiętam kiedy ostatnio używałam normalnego podkładu. Na pewno kupię ponownie.

9. Manhattan, Eyebrow Kit. Produkt posiadał dwa kolory cieni i wosk. Swego czasu mocno eksploatowany przeze mnie produkt, lecz jego czas już się skończył. Jego miejsce zastąpiła kredka z Catrice oraz cień z Maybelline Color Tattoo Permament Taupe. Z tego co wiem to paletkę tą wycofano ze sprzedaży i nie sposób już jej dostać.

Póki co to już wszyscy zdenkowani. W przyszłości z pewnością tego typu posty będą się pojawiać na moim blogu. Dziękuję za cierpliwość i czytanie moich długaśnych wpisów. Jeśli Wam się podoba zapraszam na następne! :) Kolejny wpis prawdopodobnie w czwartek, zapraszam Was serdecznie!

Ewela

Zapraszam także na mojego drugiego bloga: convallariae89.blogspot.com/ a w nim nowa szata graficzna. Z pewnością o wiele bardziej przyjemna dla oka :)
 

czokomorena
 
Jeśli chcecie załapać się na bezpłatną wizytę u dermatologa, który pomoże Wam dobrać odpowiednią pielęgnację do Waszej cery, to polecam się zarejestrować na tej stronie: www.purritin.pl/

1380318_723644687649663_919706543_n.png


Do wyboru 30 miast i uwaga: ilość wizyt ograniczona!
 

whitechocolateee
 
*Witajcie!* :*

Tak jak w tytule, uważam, że tacy ludzie jak ja, powinni mieć bezwzględny zakaz wstępu do *Rossmanna*, *Biedronki*, *Pepco* i paru innych sklepów.

Ostatnio zawzięłam się i nie kupowałam żadnych nowych kosmetyków, tylko "denkowałam" resztki.

Nie mogłam sobie pozwolić na to, by nie zahaczyć o *biedronkowe kosemtykowe okazje*. Moim celem była *BIELENDA*

1. *Łagodny 2-Fazowy płyn do demakijażu oczu AWOKADO*
IMG_0016.JPG


2. Maseczki z *Bielendy* ( tą z granatem jedną już wykorzystałam i kupiłam drugą, jak będę miała okazję to kupię jeszcze ze 3-4, bo jest na prawdę MEGA! :D
IMG_0015.JPG


Udałam się również do *Pepco* UWIELBIAM skarby, jakie można zakupić w tym sklepie. Tym razem pokusiłam się na dwa lakiery z *MANHATTAN*
IMG_0021.JPG

w odcieniu pistacjowym (?) 81C i koralowym 43H.

No i *Rossmann*. Niestety muszę przyznać, że chyba zbankrutuję przez ten sklep.. No ale..
Dwa moje *MUST HAVE* to:
IMG_0011.JPG

1. Peeling do ciała AWOKADO *BIELENDA* polowałam na niego bardzo długo. Dorwałam go w promocji za chyba 9.45. NIE MOGŁAM PRZEJŚĆ OBOJĘTNIE! :)

2. Masło do ciała BAWEŁNA *BIELENDA* niestety bez promocji. Coś koło 15 zł.

IMG_0003.JPG


3. Balsam brązująco - ujędrniający *LIRENE* odcień cafe latte.
4. Serum intensywnie wyszczuplające + ujędrniające *EVELINE SLIM EXTREME 3D*
5. Niezawodny od paru lat zmywacz do paznokci z *ISANA*
6. Antyperspirant *REXONA*

7. Następnym kosmetykiem jest dobrze wam znany tusz do rzęs z *LOVELY*
IMG_0009.JPG

Ma ciekawą szczoteczkę.. :)

8. Aksamitny żel do mycia twarzy *AA*
IMG_0008.JPG


9. Chusteczki *Babydream*
10. Rękawica do masażu
IMG_0013.JPG


No i ostatni tym razem apteczny produkt to KREM NAWILŻAJĄCY *IWOSTIN*
IMG_0018.JPG

Dla skóry wrażliwej, skłonnej do podrażnień i alergicznej, na bazie wody termalnej z Iwanicza - Zdroju. Cena 35 zł. *Miałyście ten krem? Jakie jest wasze zdanie na jego temat?*

*A może jesteście posiadaczkami któregoś z powyższych kosmetyków? Chętnie poczytam wasze opinie :)*

BUZIAKI! :*
  • awatar urodowapasjonatka: ja też powinnam mieć zakaz :D lubie te masełka są świetne,krem miałam był całkiem oki też ;)
  • awatar Kolorowe życie bladej blondynki: @urodowapasjonatka: właśnie coś mi świtało Kochana, że kiedyś coś pisałaś o IWOSTINIE ale niestety nie mogłam znaleźć Twojego wpisu :P
  • awatar urodowapasjonatka: @killtherabbit: gdzieś tam w połowie pewnie jest :D chyba,ze pinger "ukradł",bo ostatnio świruje mu się :P
Pokaż wszystkie (9) ›
 

integra
 
najpierw dzisiejsze dwie okazje z super-pharmu
1. dwa żele do mycia twarzy z Iwostinu - cena jednego to 25,99zł, cena dwóch to 26zł :) musiałam wziąć tym bardziej że ostatnio z moją cerą nie najlepiej więc chciałam ten żel już dawno wypróbować, a teraz dzięki promocji mam dwa opakowania, gdzie cena jednego wyniosła mnie 13zł :)
2. Maszynki do golenia w cenie 19,99zł za dwa opakowania, czyli łącznie za 20maszynek :)

DSC01317.jpg


następnie w aptece kupiłam maść - Tormentiol - ostatnio u jednej z Was (przepraszam że nie pamiętam dokładnie u kogo) widziałam, że ta maść radzi sobie z usuwaniem wyprysków i przyspiesza ich gojenie, a właśnie to teraz jest mi potrzebne :) zapłaciłam za nią w aptece 8,60zł za 20g, nałożyłam już nawet na miejsca wymagające wsparcia ;) pachnie nieciekawie ale dla dobrego efektu poświęcę swój nos :D

DSC01321.jpg


no i dzisiaj w normalnym dziennym świetle zrobiłam jeszcze raz zdjęcie lakierom, teraz kolory są bardziej podobne do tych w realu

DSC01320.jpg


DSC01318.jpg


ale powiem Wam szczerze, że trwałość lakieru z Loreal jest marna , więc dobrze że kupiony na promocji ;)

pozdrawiam
  • awatar Borusiowa: Lubię te maszynki, robią dobrą robote :-)
  • awatar Love of the fashion: Ja kupiłam właśnie wczoraj koleje 4 i jak dla Mnie są to najlepsze lakiery, ale należny używać pod nie jakiejś bazy a później utwardzić bezbarwnym, lakier bez odprysków trzyma się na Moich paznokciach nawet 8/9 dni ;)
Pokaż wszystkie (2) ›
 

gwiazd3czka
 
Nowości kosmetyczne a skończył mi się tylko perfum :P No ale tak to jest z babami znacie dobrze takie momenty więc nie muszę wam tłumaczyć dlaczego kupiłam jeszcze coś innego :P

Co my tu mamy:
-zakup z którego jestem niesamowicie zadowolona to mój ukochany zapach z Pumy. Uwielbiam go i zawsze znajdzie się osoba która skomplementuje ten zapach. Udało mi się upolować na licytacji 60ml za 39 zł! W sklepie za 40ml płaciłam 40 coś złotych także trafiło mi się :)
-tak jak pisałam wcześniej kupiłam kolejny produkt z serii Siarkowa moc, tym razem żel myjący.
-płyn micelarny z Ziaji, zobaczyłam go u supermalwina23.pinger.pl/ i stwierdziłam że chcę go przetestować
-dodatkowo pokusiłam się o krem do rąk z tej samej serii co płyn micelarny
-ostatnia rzecz to krem łagodzący na dzień do skóry z trądzikiem różowatym Iwostin, był już zamówiony przed maseczką Siarkowa moc także używam go chociaż ta maseczka świetnie sobie radzi z moim trądzikiem na czole.

kosm1.jpg


kosm2.jpg


kosm3.jpg
  • awatar I follow you: Daj znać jak ten zel mający proszę, udanego poniedziałku:)
  • awatar gwiazd3czka91: @I follow you: dam, dam :) dzięks wzajemnie :)
  • awatar gwiazd3czka91: @supermalwina23: okej, jako poprawiacz humoru jestem do usług :)
Pokaż wszystkie (3) ›
 

dajana14
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

dziav
 
halucyna.:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

clinical
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
clinical:

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

leniwainaczej96
 
21011_500.jpg

Przeznaczony do cery tłustej,wrażliwej,alergicznej i trądzikowej. Jest przezroczysty, ma ziołowy zapach(dla mnie ok lecz niektórych drażni). Mega wydajny ponieważ mam go od stycznia-zostało dużo a uzywam go zazwyczaj 2 razy dziennie. Bardzo dobrze oczyszcza,zmniejsza ilość zaskórników,podskórnych krostek. czasami 'ściąga' cerę,ale bardzo rzadko. Dla mnie dużo lepszy od Vichy.Może przesuszać przy cerze tradzikowej policzki w niewielkim stopniu-wystarczy użyć kremu niematującego.Matuje naprawdę dobrze i zmniejsza zaczerwienienia. Będę do niego wracać wiele razy.Cena: ok 27zł-bardzo wydajny!
ocena:4,5/5 ;)
 

clinical
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
clinical:

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

fashionowa
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

clinical
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
clinical:

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 

Kategorie blogów