Wpisy oznaczone tagiem "JA" (1000)  

jazumst
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

lauregold85
 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych

 

litai
 
Litai:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

litai
 
Litai:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

jazumst
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

gusia
 
Kobieta i pakowanie się na weekend u babci. To się nie mogło dobrze skończyć
 

gusia
 
Obiecałam chrześniaczce przywieźć kłódkę do jej pamietnika i powiedziałam że ja nie zapominam. Wychodząc z pracy sobie przypomniałam. I tak oto musze wrócić pierw do domu a potem do niej jechać. Obiecałam
  • awatar Haniya: jak sie dziecku obiecuje, to trzeba :)
Pokaż wszystkie (1) ›
 

keylaa858
 
Wpis tylko dla znajomych
MakeUpYourLife:

Wpis tylko dla znajomych

 

jazumst
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

jamniczek-pl
 
W pewnym momencie telefon nie chciał mi się odpalić.

Bywało, ale w pewnym momencie zaczynał działać.

Tym razem nie.

Karta mu poszła. A wraz z nią masa zdjęć i wideo, które zrobiłam i nagrałam/ktoś zrobił i nagrał od iks roku do teraz.

Część została wcześniej przegrana, większa część wystrzeliła w kosmos.

Nosiłam się z zamiarem przegrania, uporządko... z zamiarem. Sprzęt zadecydował.

Sprzęt?
.

---

Może niektóre rzeczy musiały zniknąć, żeby zacząć znikać z mojej pamięci. Czy to możliwe? O ile były łapane na nie trzeźwo... Czy to możli...

A może to moja prokrastynacja, która w końcu spytała:  albo wóz albo przewóz? Po czym sama zadecydowała. "Wywalę 90% zdjęć i filmów, które masz na karcie. No dobrze, dla ciebie zrobię wyjątek. 99%"

Skoro ja nie byłam gotowa? Ponieważ przecież człowiek będąc pod wpływem prokrastynacji nigdy nie jest gotowy. Chyba, że przyparty do muru.
Za późno.
  • awatar Gusia: Niecszukaj problemu tam gdzie go nie ma. Sprzęt nawals zawsze kiedy mie potrzeba. Nie ty pierwsza i nie ostatnia zwlekałaś a potem poszło się jebać
  • awatar jamnick: @Gusia: ot, i całe myślenie poszło się je*ać. Sarkazm.
Pokaż wszystkie (2) ›
 

litai
 
Litai:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

gusia
 
Przebić się z Ursusa na Czerniaków to wuzwanie dla prawdziwych twardzieli komunikacji miejskiej
 

jazumst
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

weha12
 
I Don't give a f***:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

litai
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
Litai:

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

lauregold85
 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych

 

parole
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

parole
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

gusia
 
Białystok wyjechał o 1 nad ranem. Z grojca jechaliśmy ostatnim autobusem. Pech chciał że dziś noc muzeów była.  Nocne niby czesto ale już z centrum lewo się zmieściłam. W domu bajzel. Kuchnia pizasłaniana i niewiele zrobione. Ogarnełam, odsłoniłam. Dochodziła 3 a ja nie śpię.  Ręka. Kolo5?? Zdecydowałam się jednak na środki przeciwbólowe. Po 6 jak udało mi się zasnąć.  Robotnika nie ma. Robota rozgrzebana. Dzwonię. Bedzie. Kiedy?  Ok 11. Wkurw. Co mam powiedzieć? Odwołałam dziś Anię.  Mama nieogarnia. Wczoraj obiadu nie było. Muszę tu być. Dziś mu przypomnieć że w tym domu się mieszka i z pomieszczeń korzysta. Białystok zameldował przyjazd i zdziwieni każde z osobna że nie śpię.  Fakt że po ich odmeldowaniu się zrobiłam się bardziej senna. Myślę o lekarzu. Jednak muszę szybko. Nie mogę być na tak silnych lekach długo biorąc leki.
 

jamniczek-pl
 
- Dzień dobry.
- Dzień dobry.
- Słyszałam, że podobno denaturat usuwa klej ze szkła, z okien?
- Podobno. [taki jego uśmieszek]
- Aha. A w jakich pojemnościach, w sensie w jakich...
- Półlitrowa butelka.
- Ile kosztuje?
- Pięć złotych.
- To poproszę.
- Pięć złotych.
- O, plastykowa, fajnie. W sumie to ja gustuję w piwie, ale... och, dosyć tych żartów, dziękuję, do widzenia.
- ()_() :}

Tak to mniej więcej wyglądało. :->
 

lauregold85
 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych

 

litai
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
Litai:

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

litai
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
Litai:

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

gusia
 
Aga zapada się w sobie. Wystawiła mnie znowu. Trudno się nie wkurzać. Mam nadzieję że zdecyduję się sobie pomóc i pójdzie w końcu do lekarza. Od dawna jej to mówię. Teraz wszystko w jej rękach. A ja zostałam sama. Oleje noc muzeów. Samej mi się nie chce. A sobotę spedzam i tak w Grójcu (Laura nie miała problemu by fryzjera odwołać i jechać ze mną) a w niedzielę widze sie z Anią. Zresztą na weekend wybywam bo remontu ciag dalszy. Chciałabym z Agą i Martą spędzić trochę czasu. Zresztą Aga względem niej nie zachowuję się ładnie i dziś jej to napisałam ale głową muru nie przebije.  Tydzień temu pierwsza wywinęła się ze spotkania i mimo że ją orosiłam by chociażby ze wzgledu na niewiedzącą Laurę nocowała i w niedzielę została z nią kiedy ja z Teską i Sylwią będę w kościele to mimo iz mówiła że jest fajnie to pojechała do domu. Czy ja też w okresach najgorszych taka byłam? Nie mam pojęcia. Wydaje mi się że nie. Ale to tylko wydaje. Dam jej czas. A ja jak zwykle poradzę sobie sama. Trochę mnie codzienność przytłacza i w spotkaniach tpwazyskich szukam ulgi jednak daje radę przetrwać i w domu. Jakoś to będzie. Musi. Powoli. Krik po kroku. W swoim czasie.
 

 

Kategorie blogów