Wpisy oznaczone tagiem "JPII" (73)  

nortus
 

Dramat rodziny. Lekarz powołuje się na klauzule sumienia

Szpital Św. Rodziny w Warszawie, popularnie zwany szpitalem na Madalińskiego. Jest kwiecień tego roku, niespełna 38-letnia pacjentka dowiaduje się, że jej dziecko, które od zaledwie 22. tygodni nosi w brzuchu, ma szereg wad głowy, twarzy, mózgu i jest tak chore, że po narodzinach umrze. Jest tak chore, że nie można go leczyć.Przez ponad dwa tygodnie kobieta przechodzi serię badań potwierdzających tę diagnozę. W 25. tygodniu ciąży dostaje od prof. Bogdana Chazana, dyrektora szpitala i wybitnego ginekologa, dokument podpisany przez niego, w którym odmawia wykonania aborcji ze względu na konflikt sumienia.
ozumiem klauzulę sumienia, rozumiem też deklarację wiary podpisaną za namową Wandy Półtawskiej – przyjaciółki Karola Wojtyły i lekarza – kilka tygodni temu przez ponad 3 tys. lekarzy, w tym ginekologów. Rozumiem, że ci ostatni, ze względu na tzw. konflikt sumienia, są w stanie odmówić przeprowadzenia zabiegu przerwania ciąży. Prawo mówi jednak, że w takim wypadku muszą się zatroszczyć o pacjentkę i wskazać szpital, w którym aborcja jest wykonywana. Prof. Chazan zamiast tego zaproponował pacjentce hospicjum dla jej dziecka.


Z naszych ustaleń wynika też, że przez prawie dwa tygodnie manipulował kobietą, u której dziecka zdiagnozowano śmiertelną wadę uprawniającą do przerwania ciąży. Zwlekał z decyzją, żądał kolejnych badań, byle tylko doprowadzić do tego, by nie mogła zgodnie z prawem przerwać ciąży. – Mam wiele pacjentek, nie mam przed sobą dokumentacji. Poza tym nie wiem, jak moje wypowiedzi zostaną wykorzystane.

Jadę samochodem. Dla pani propaganda jest ważniejsza niż życie. Zaznaczam, że mam na myśli moje życie – słyszę. Udaje mi się jeszcze tylko powiedzieć, że dziś, w piątek 6 czerwca, do wiceprezydenta Warszawy wpłynęła skarga na prof. Chazana złożona przez pacjentkę, której odmówił aborcji.

za:
www.wprost.pl/(…)Dramat-rodziny-Lekarz-powoluje-sie…
  • awatar Nortus & Potworna spółka: aneks: gdyby tam podpisali się ewangelicy, jehowi czy mormoni - uwaga byłaby ta sama. Ale tylko katole (nie katolicy) uważają się za lepszych. Państwo zapłaciło za wasze studia olbrzymie pieniądze ( jeden rok teraz kosztuje około 12-15 tysięcy zł ) więc jak wam się nie podoba to możecie sobie oczywiście zasłaniać się swoją wiarą ale w prywatnych gabinetach, a nie w publicznej służbie zdrowia. Prywatnie - proszę bardzo ale won ze szpitali i przychodni publicznych.
  • awatar Zenia&Emilia: @Nortus & Potworna spółka: podpisuje się pod tym obiema rękami i nogami. No chory dziad.
  • awatar Mariusz Z: @Nortus & Potworna spółka: Również jestem tego samego zdania co Ty w tym temacie
Pokaż wszystkie (8) ›
 

nortus
 

Co może być poświęcone pamięci papieża JPII ?

Pomniki
głazy
kamyczki
ulice
mosty
place
parki
skwery
kościoły
drzewa
kwiatki
łączki
stypendia
szkoły
szpitale
stadiony
biegi
imprezy


A co powiecie na takie upamiętnienie (i nabijanie kabzy sobie)

Hotel**** wzniesiony w hołdzie Ojcu Świętemu

Okazuje się, że wśród wielu różnych czynów i dzieł w hołdzie Janowi Pawłowi II mamy także HOTEL.

Na stronie internetowej Hotelu im. Jana Pawła II można przeczytać, że hotel ten jest:

wzniesiony w hołdzie Ojcu Świętemu za jego dwukrotną wizytę we Wrocławiu oraz 46. Międzynarodowy Kongres Eucharystyczny.

Jak czytamy w innym miejscu:

O magnetyzmie tego miejsca decyduje nie tylko historia, otoczenie zabytków, wystrój wnętrz – restauracja hotelowa urządzona jest z najwyższym smakiem i należy do najelegantszych w mieście – ale także wyszukane potrawy, których mocnym akcentem są dania kuchni polskiej. Sporo jest też dań kuchni włoskiej, np. papardelle z ragout z żeberek i pomidorków, sałatka caprese czy carpaccio z marynowanej polędwicy.

Na stronie internetowej hotelu nie udało mi się znaleźć informacji o tym, kto go prowadzi.
Z informacji dostępnej w Centralnym Wykazie Obiektów Hotelarskich wynika, że hotel ten jest prowadzony przez Archidiecezję Wrocławską. Z kolei wikipedia podaje, że obiekt jest własnością Caritas. W wikipedii zwraca się też uwagę na pewne kontrowersje związane z architekturą tego obiektu (łączenie symboliki religijnej z elementami komercyjnym) oraz kampanią promocyjną (wykorzystanie herbu i imienia papieża).

Piotr Cybula
prawoturystyczne.wordpress.com/(…)hotel-wzniesiony-…


hotel jpii.jpg



Rozumiem upamiętnienie postaci. Dla Polaków ma on największe znaczenie, w historii kościoła jest tylko jednym z 280iluś tam papieży, antypapieży i papieżycy.
Dla Polaków ma znaczenie dla wywyższenia się ponad inne narody, i nic więcej.
Po tym jak dowiedziałem się przed chwilą, że i hotel można poświęcić w hołdzie papieżowi przyznam się, że naszła mnie ochota poświęcić mój kibel jakiemuś politykowi polskiemu.

Jakieś propozycje ?
  • awatar krzyslav: Kaczorowi(i)Donaldowi :D
  • awatar Wes, kocury i rodzinka: Nazwij e tam daj imię Twemu kibelkowi "nuncjusza papieskiego abpa Michalika" to dobre imię tylko potem na dupsko uważaj !!!
  • awatar Wizzu: Mam ten hotel 5 minut od domu. Nazwa cholernie nie trafiona, ale lokum zajebiste. No i faktycznie, główny kucharz wymiata. Szczególnie przy deserach...
Pokaż wszystkie (4) ›
 

nortus
 
  • awatar myBaby: mam sporo monet z papierzem,nawet tych starych,ale takie zszarzałe,że i wartości nie mają żadnej
  • awatar Coin-operated boy: @myBaby: myślę, że ich wartość znacząco ogranicza fakt, że są z papierzem, a nie papieżem.
Pokaż wszystkie (2) ›
 

nortus
 


8 pomników Czesława Dźwigaja - masowego producenta
pomników Papieża Polaka - można obejrzeć w Szczecinie w ogrodzie kościoła  pw. św. Jana Chrzciciela.
Tytuł wystawy: "Ojciec Święty Jan Paweł II w twórczości Czesława Dźwigaja".




W galerii w linku można obejrzeć wszystkie "pomniki" JPII

szczecin-daily-photo-2.blogspot.com/(…)producent-po…


Na zdjęciu widać prawdopodobnie co myśli bohater owych "dzieł" - zresztą też jest to dzieło autora pomników papieskich:

mdsc01547coz.jpg






Wystawa producenta papieży. Oto "reakcja Bohatera na ową twórczość"


Osiem rzeźb przedstawiających Jana Pawła II można oglądać przez ogrodzenie kościoła przy ul. Bogurodzicy.To smutny przykład seryjnej produkcji autora, który stworzył także "Anioła Wolności" - pomnik nazywany "kelnerem" lub "ogrodowym akcentem rzeźbiarskim".


Czesław Dźwigaj jest znanym producentem pomników Jana Pawła II. Producentem, bo stworzył ich już ponad 70. Część z nich jest na dodatek bliźniaczo do siebie podobna. Szczeciński Jan Paweł II z Jasnych Błoni jest podobny do pomników, które stoją w Policach i Goleniowie. Rzeźby papieża są czasem groteskowe. Tak jak papież stojący na szczecińskim osiedlu Bukowym. Długa szata, którą ciągnie za sobą, przypomina lisi ogon.


Wystawa przy kościele Jana Chrzciciela też wzbudza
politowanie. Jedną z rzeźb trafnie podsumowano na facebookowym profilu Magazynu Miłośników Szczecina
"Szczeciner": "Jedna z prac prawdopodobnie przedstawia reakcję Bohatera ekspozycji na ową twórczość". To ta rzeźba, która przedstawia Jana Pawła II ukrywającego twarz w dłoniach.

Czesław Dźwigaj produkuje pomniki. Łup, łup, dam wam, co chcecie i jak chcecie. Przywołam taką historię. Dźwigaj, który ma na swoim koncie dość dużo pomników, a wszystkie takie same, zrobił m.in. Piotra Skargę w Krakowie. Kilka dni po odsłonięciu pomnika na jego cokole pojawiła się kartka z napisem: *Czesław,nie dźwigaj takich pomników,bo znów będą skargi.Krakowianin*

Wygląda na to, że podobnie stało się z Janem Pawłem II. Łup, łup... mamy kolekcję ośmiu rzeźb.


Cały tekst: szczecin.gazeta.pl/(…)Wystawa_producenta_papiezy__O…
  • awatar Lotar King: Dobry tekst: Panie !Cóżem zrobił, że mnie tak oszpecają?
  • awatar maurycio76: ...faktycznie niezbyt udane RZEŹBY JPII z przykroscia to stwierdzam...
  • awatar Nortus & Potworna spółka: @m.machnicki: bo tak to jest jak się produkuje je masowo. zrobić co najmniej 70 pomników jednej osoby to przecież produkcja masowa. a szkoda
Pokaż wszystkie (3) ›
 

pinio
 
Dominik Panek: "Jan Paweł II ostatnim papieżem, który trwał do końca?” - Trójka - polskieradio.pl rdir.pl/1s42ya #Watykan #religia #JPII
 

pinio
 
Dominik Panek: Cud potrzebny do kanonizacji Jana Pawła II został udokumentowany - Wiadomości - polskieradio.pl rdir.pl/1pvpjs #kanonizacja #JPII
 

ligaswiata
 

Irena Kinaszewska - Długoletnia Konkubina KarolaWojtyły.
Irena Kinaszewska - zmarła 30 sierpnia 1990 roku. Pochowana na cmentarzu Rakowickiem w Krakowie w
grobowcu rodzinnym księdza Andrzeja Bardeckiego, powiernika Karola Wojtyły. Przez ponad 15 lat była wierną towarzyszką życia księdza, a potem biskupa Karola Wojtyły z Wadowic. Ślady po Irenie Kinaszewskiej, konkubinie
Karola Wojtyły z pieczołowitą bezwzględnością zaciera kościelna, katolicka hierarchia. Kochanka stała się bardzo
niewygodna w momencie wyboru Karola Wojtyły na papieża. Karol Wojtyła jak wynika z relacji licznych żyjących
jeszcze świadków długoletniego romansu poświęcił życie rodzinne, a także spłodzonego syna dla kariery kościelnej,
tak jak to od wieków wielu księży i biskupów.
Z powodu nieudanego romansu Irena Kinaszewska popadła w alkoholizm. Kuria krakowska przydzieliła jej osobistego nadzorcę i strażnika w osobie księdza Andrzeja Bardeckiego, który czuwał nad tym aby Irena Kinaszewska
nie zdradziła publicznie sekretów intymnego życia, miłości i faktu posiadania syna z Karolem Wojtyłą. Było niebezpieczeństwo, że z powodu takich faktów, KarolWojtyła stanie się zakładnikiem bezpieki i narzędziem Moskwy w realizacji jej celów politycznych w Watykanie. SB wiedziało jednak wszystko o romansie Karola Wojtyły z Ireną
Kinaszewską, a także o wcześniejszym jego romansie z rosyjską sanitariuszką z czasów końca II wojny światowej.
Irena Kinaszewska mieszkała w Krakowie przy ulicy długiej.Razem z oficjalnym mężem pracowała w krakowskiej
Energetyce. Zmarła w 1990 roku, acz do końca lat 80-tych XX wieku była często zabierana do Watykanu do swego
ukochanego, który na jej nieszczęście został papieżem. Kiedy stała się rzecz brzemienna w skutkach, czyli Karol
spłodził Irenie dziecko, została szybko i sprawnie przez aparat kościelnej represji zmuszona do ślubu z niechcianym
mężczyzną, z którym była w małżeństwie przez pięć lat. Potem małżeństwo zaaranżowane dla ukrycia wpadki
pobożnej panny, nałożnicy młodego i jurnego księdza Karola Wojtyły rozpadło się. Tym mężem był krakowianin
Zbigniew K., który choć oficjalnie ślubny małżonek nałożnicy księdza KarolaWojtyły,to jednak był odsuwany od narodzonego dziecka, Adama - syna Karola Wojtyły.
Syn Ireny Kinaszewskiej, Adam K. zmarł w niejasnych okolicznościach w grudniu 2008 roku, krótko po tym jak
zadeklarował publicznego ujawnienie faktu ojcostwa Karola Wojtyły. Podobno przeprowadził w tym celu badania
genetyczne w renomowanej zachodniej klinice. Zbiegło się to z zamrożeniem procesu beatyfikacji rzekomo świętego
Jana Pawła II.Kandydaci do świętości miewają swoje jakże mroczne i jakże rozkoszne tajemnice, które czasem dopiero
po wiekach wychodzą na światło dzienne.Adam K.,syn KarolaWojtyły rozwiódł się ze swą pierwszą żoną,Grażyną,
a powodem były rozmaite problemy z powodowane groźbami ze strony kleru pod adresem rodziny Adama. Kobieta
nie wytrzymała presji i nacisków, gróźb i szantażów kierowanych pod adresem jej męża i rodziny, celem zmuszenia
do wiecznego milczenia.
Ksiądz Andrzej Bardecki zmarł w niewyjaśnionych okolicznościach w 2001 roku wiele tajemnic zabierając do
grobu, jednak wiele z dokumentacji na temat romansu Ireny Kinaszewskiej i KarolaWojtyły zdołał tak dobrze ukryć,
że nie została odnaleziona. Skopiował wszystko, a także ukrył wiele autentycznych dokumentów, jak nagrania ze
wspólnych czułych i rozkosznych nocy, jakie Karol z Ireną ze sobą spędzali.Ksiądz Andrzej Bardecki był przyjacielem
KarolaWojtyły, ale też znał dobrze historię i metody Kościoła, zatem wiedział jak się zabezpieczyć, choć nie do końca
skutecznie.
Irena Kinaszewska była gorącą miłością KarolaWojtyły, z którą przez lata spędzał dosłownie każdą chwilę, nocował
z Ireną w jej mieszkaniu, współżyli ze sobą seksualnie, o czym Irena wspomina w swoich pamiętnikach, które nie
wpadły w łapy kościelnej cenzury.Nie jest to nic dziwnego, bo robi tak zdecydowana większość heteroseksualnych katolickich księży, posiadając konkubiny i często nawet kilkoro dzieci, a nie tylko jedynego syna. Ksiądz Karol Wojtyła
każdą wigilię spędzał w Ireną swoją konkubiną i ze swym synem Adamem.Bolało to oficjalnego męża Ireny,który się
po pięciu latach rozwiódł z Ireną nie mogąc ścierpieć tego, że to Karol Wojtyła pełni rolę pana domu, męża i ojca
dziecka.Około 1950 roku Irena Kinaszewska z pomocą księdza Karola Wojtyły otrzymała dobrze płatną pracę w Tygodniku Powszechnym. Syn Adam w wieku lat 12 został ministrantem swego ojca KarolaWojtyły, który był w tym czasie
wykładowcą KUL. Adam aż do swej śmierci mieszkał w Gdańsku. Jak mawiał - byle jak najdalej od Krakowa i
krakowskiej kurii,w której od jesieni 1978 roku zarówno on jak i jego matka Irena stali się personami non-grata, osobami niebezpiecznymi dla politycznych i moralnych interesów Kościoła katolickiego. Adam przed śmiercią spisał
swój Pamiętnik SynaWielkiego Karola, który jest czytany ukradkiem przez wybranych i zaufanych przyjaciół Adama
oraz wtajemniczonych w sprawę romansu.
Adam K. ostatni raz widział swojego ojca Karola Wojtyłę wieczorem 25 kwietnia 2004 roku będąc z wizytą w
Watykanie. Dobry tatuś poczęstował swojegospłodzonego synka kolacją, ugościł w watykańskich apartamentach, a
także sfinansował podróż do Rzymu, nie jedyną zresztą.Oto na co idą datki na kościelną tacę.Jak wiadomo,większość
księży posiada konkubiny i dzieci, a parafianie muszą na to łożyć ze swej kieszeni. Jaki Pan taki Kram - mówi stare
ludowe porzekadło.Prawdziwie "Święty Ojciec", który dobro własnej rodziny, konkubiny i syna poświęcił dla kariery
w katolickiej instytucji zwanej Kościołem.
Czyszczeniem ostatniego lokum Ireny Kinaszewskiej po jej śmierci, mieszkania przy ulicy Krowoderskiej w
Krakowie zajmowali się osobiście, ksiądz kardynał Macharski i kanclerz kurii Dyduch. Pomagał znany ksiądz Stasiu,
dziś najważniejsza persona krakowskiej kurii.Cztery wielkie skrzynie pamiątek po zmarłej Irenie wywieziono szybko
i sprawnie do Watykanu, co organizował i zabezpieczał osobiście sekretarz papieża Jana Pawła II. Sąsiedzi wszystko
widzą, pamiętają, wiedzą, a nawet spisują i powielają, tak, aby nie uległo zapomnieniu.
Służba Bezpieczeństwa PRL namierzyła i zarejestrowała księdza KarolaWojtyłę oraz Irenę Kinaszewską
jako parę, a ściślej konkubinat księdza z kochanką i synkiem już w 195o roku. Warto zajrzeć do przepastnych
archiwów SB,IPN i KGB.KarolWojtyła był wtedy marnym wikariuszem parafii św.Floriana w Krakowie.Mikrofony
w ścianie były dla SB nieocenionym skarbem i źródłem informacji o Kościele oraz życiu intymnym wikarego, gdyż
Karol spędzał u Ireny nieomal każdą noc. Upojnie było.
W1963 roku, gdy KarolWojtyła został metropolitą,spotkania stały się rzadsze, ale erotycznie bardziej upojne.Irena
zaczęła popadać w alkoholizm, po prostu upijała się z tęsknoty za swym ukochanym Karolem.Jeszcze większe
ograniczenie kontaktów nastąpiło w 1967 roku, gdy Karol Wojtyła został kardynałem. Będąc na topie Kościoła i SB
nie mógł już zachowywać się tak swobodnie jak by tego pragnął. Spotkania z Ireną stały się sporadyczne, a jej wizyty
w kurii były nieprzyjemne i utrudniane przez aparat kościelny.Jako kardynał, Karol Wojtyła widywał się z Irenką zaledwie kilka razy w roku.
Już cztery dni po konklawe w 1978 roku, Jan Paweł II wezwał Irenę Kinaszewską razem z księdzem Andrzejem
Bardeckim do Rzymu.Paszport załatwiał departament IV Służby Bezpieczeństwa.To na polecenie IV Departamentu
Służby Bezpieczeństwa PRL, wydział paszportowy wydał Irenie Kinaszewskiej i księdzu Andrzejowi Bardeckiemu
paszporty w kilka godzin, chociaż normalnie trwało to wiele miesięcy i często kończyło się odmową. Jakie do układy
zadziałały? Kto stał za Karolem Wojtyłą, że bezpieka spełniała intymne w swej naturze zachcianki nowo wybranego
papieża Jana Pawła II? Tego dowiemy się w miarę jak nowe dokumenty wyjdą na światło dzienne.To, że są nie ulega
wątpliwości. A bułgarski i sowiecki ślad zamachu można między bajki włożyć. Należy poszukać zleceniodawców zamachu na papieża wśród konserwatywnych kurialistów i moralistów rzymskich, a może polskich, którym nie w smak
było, że osobnik mający syna z nieprawego łoża, który prawie jawnie żył z kochanką został dla nich Ojcem Świętym.
Prawda nas wyzwala, jak uczył Jezus Chrystus. Nie pozwólmy aby kurialiści kościelni zabili pamięć o miłości
życia KarolaWojtyły.Miłość,tak czy owak jest święta, a przy związku KarolaWojtyły z Ireną Kinaszewską dodatkowy
romansik z Wandą Półtawską wysiada.
Ciąg dalszy nastąpi...
 

nortus
 


Największy papież świata. Kolejny wielki pomnik


Lubuskie ma już największego na świecie Chrystusa, to dlaczego nie stworzyć rekordowego... błogosławionego Jana Pawła II?

Takiego zadania podjęła się nowosolska firma Malpol.

Prawie 14-metrowa figura ma być gotowa za dwa miesiące
i tym samym pobić rekord należący do Chile.

Idea największej figury papieża Jana Pawła II narodziła się w Częstochowie i tam ostatecznie stanie monument.
W którym miejscu? Tego producent nie chce zdradzić. Wiadomo jedynie, że "w przestrzeni publicznej". -

Zleceniodawca nie chce zdradzić nawet swojego nazwiska

kolejny jpii megamalosc.jpg



Szkic monumentalnego Jana Pawła II narysował jeden z pracowników firmy. Według projektu błogosławiony Polak ma mieć białą piuskę na głowie i ozdobny pektorał na piersi.Gest, który wykonuje, do złudzenia przypomina świebodzińskiego Chrystusa - obie postaci szeroko rozstawiają ręce na znak błogosławieństwa.

Powstał już styropianowy model 1:10, który zaakcepto-
wała kuria. Na jego podstawie powstaną kolejne segmenty gigantycznego oryginału.

Papież bije rekord Guinnessa

Polski, 14-metrowy pomnik ma pobić rekord świata należący do papieża z Chile. Tamtejsi producenci stworzyli blisko 12-metrową figurę. - Dlatego to naprawdę ważny projekt. Nie dość, że monument jest bardzo duży,to jeszcze przedstawia wizerunek papieża, jednego z ważniejszych przedstawicieli Polski XX wieku
Wiemy, że jednym figura może się spodobać, a innym nie, dlatego wizerunek papieża spoczywa w rękach kilku naszych artystów rzeźbiarzy - dodaje Walasek.

Papież trafi do Częstochowy jeszcze przed beatyfikacją
Jana Pawła II. Malpol planuje skończyć prace w marcu i przed końcem miesiąca przetransportować figurę do województwa śląskiego. Wcześniej będą go mogli zobaczyć sami nowosolanie.



Z czego znana jest firma Malpol:


Lusia, Soluś - największe krasnale świata wykonane przez firmę Malpol


krasnalelll.jpg



Był krasnal, będzie papież

Nowosolska firma znana jest z monumentalnych, nieraz bardzo nietuzinkowych dzieł. Figury Malpolu stoją w centrum Barcelony, czterometrowy Oscar z Malpolu wita aktorów w Hollywood, a po całym świecie na CowParade podróżują nowosolskie krowy. W Parku Krasnala w Nowej Soli dumnie bawi dzieci Krasnal Soluś, zdobywca rekordu Guinnessa (ma aż 5,4 m).

W czerwcu br. o producentach figur było głośno również za sprawą syrenek z piłką w ręku, będących częścią kampanii promującej Warszawę w czasie Euro 2012. W sierpniu z pomysłów Malpolu skorzystali organizatorzy festiwalu filmowego Solanin. Przed drzwiami kina Odra stanęły duże, blisko dwumetrowe Solaniny, a do rąk zwycięzców konkursu trafiły mniejsze Solaninki. Teraz czas na papieża giganta.


----
Hmmm, kolejna mania małości.
Pomijam już kompleksy polaczków. Ale budowanie pomników, które z założenia mają trwać tysiące lat, z plastiku to już kompletna paranoja i tandeta.
I całkowity brak szacunku dla postaci pomnikowej.
Dno.
  • awatar Nortus & Potworna spółka: @Pan_C.: takie "cudo" to raptem kilka tysięcy. żaden koszt a ile buractwa
  • awatar Superkotek & Minions: "Megalomania małości" - cudny i prze-zgrabny zwrot! "Zrobiłeś" mi dzień! :D
  • awatar Anukett: a już się wystraszyłam że znowu u nas postawią :/
Pokaż wszystkie (4) ›
 

nortus
 
Pokaż wszystkie (3) ›
 

pinio
 
Dominik Panek: Rzym: poprawiono pomnik Jana Pawła II - Wiadomości - polskieradio.pl rdir.pl/1pfwl8 #Rzym #JPII
 

nortus
 
  • awatar Stixi: To przesylka pneumatyczna do przesluchania dla Nortiego i jego "Bandy" na dobry dzien (nieco archaiczna ale przyjemna dla ucha):) http://www.youtube.com/watch?v=NW9UO2XE7_E
  • awatar muzungu2: ładne :) a gdzie to jest?
  • awatar Nortus & Potworna spółka: @najbardziej białasowy Murzyn Muzungu: Jasne Błonia w Szczecinie
Pokaż wszystkie (6) ›
 

ligaswiata
 
Jak JP II poparł ludobójstwo i Nowy Porządek Świata

Warto zauważyć, że Biblia (Apokalipsa 17) mówi o Radzie Medrców przy końcu świata. Przepowiednia biblijna informuje nas, że w Radzie zasiadzie dziewięciu światowych przywódców i ,że będą mieli „jeden zamysł, a potęgę i władze swa dają oni Bestii".
Ciekawe, że Klub Rzymski i inne półtajne organizacje, będące parawanem Tajnego Bractwa, proponowały podzielić świat na dziesięć rejonów na czele których stanęłyby ciała rządzące i
przywódcy.

Michail Gorbaczow, przebywający w połowie 1992 roku z wizyta w Stanach Zjednoczonych na koszt Instytutu Esalen, intelektualnej centrali New Age w Kalifornii, od wielu lat wzywa do utworzenia Rady Mędrców. Gorbaczow zaproponowal utworzenie takiej grupy nie tylko w swoim przemówieniu w ONZ. Wielokrotnie w przeszłości wyraził chęć zasiadania w tak znakomitym towarzystwie.

Gorbaczow zaproponował by w Radzie Medrców, zwanej również
Trustem Mózgów, zasiedli byla premier Wielkiej Brytanii Margaret Thatcher i były prezydent U.S.A. Ronald Regan.
Według doniesien prasowych, podczas swojej ostatniej wizyty w Stanach Zjednoczonych, Gorbaczow spotkał się prywatnie z byłym sekretarzem stanu Henry Kissingerem. Nie ulega wątpliwości, że nakreślili wówczas plany jawnej działalności Rady Medrców.

Czego Gorbaczow, Kissinger i inni nie ujawniaja, to faktu ze taka grupa już istnieje. Wkrótce nadejdzie moment w którym swiat pozna „Rade Medrców" - Moment ten nadejdzie po calej
serii nieprawdopodobnych, wycieńczających świat i ludzi kryzysów, które sprawia, ze ludzkość jednogłośnie domagać się będzie utworzenia takiej grupy, by rozwiazala ona problemy rozlewu krwi, rzezi i chaosu.

Malachi Martin, katolicki teolog i ksiądz, twierdzi, ze reprezentuje stanowisko Papieza Jana Pawła II. Zaskakująco dodaje: „Jan Paweł zgadza sie z poglądem Michaila Gorbaczowa, ze
takie ogólnoświatowe procesy przybierają na sile z dnia na dzien" - Martin ujawnia, ze te procesy to „dialektyczny materializm... opracowany przez Karola Marksa"

Mamy tu więc stwierdzenie Martina, ze ten sam okropny marksistowski system, który uznał „historyczna nieuchronność" , spowodowal masakrę i unicestwil ponad 100 milionów ludzi w
XX wieku, jest „anielskim" systemem popieranym przez Gorbaczowa i papieża. Oto ich „nowy sposób myslenia"!!!

Zamiarem Tajnego Bractwa jest stworzenie systemu magicznej wiary, pod wpływem której ludzie będą dobrowolnie popierać Nowy Porządek Świata. Członkowie Bractwa pojawiają
się w przebraniu posłańców światła. Biblia ostrzega nas przed tymi ludzmi i ich mrocznymi planami.

Paweł Apostoł nazwal ich „ludzie źli i zwodziciele" a tego, któremu służą określił jako „falszywego aniola światła". (Drugi List Tymoteusza 3:12-13; 4:1-8).

Ale Biblia ukazuje nam takze Prawdziwe Światło - Jedynego, którego spiskowcy nie uznają:
A oto znów przemówil do nich Jezus tymi slowami:
„Ja jestem światłością świata. Kto idzie ze mną nie będzie chodził w ciemnosci, lecz będzie miał światło życia". Zdemaskowany będzie tajny język magii . Przekonaliśmy się, ze spiskowcy uważają sie za potężnych magów i wierzą, ze potrafią oszukiwać przy pomocy iluzji i kuglarskich sztuczek. Wierzą także w alchemie słowa. Są w przekonaniu, ze ich zaszyfrowany język ma magiczna, ponadnaturalna moc.

Alice Bailey stwierdziła kiedys tajemniczo: „ Dzięki Słowom Mocy narodził się świat i Pan Promienia Obrzędowej Magii sprawia, że powstaje boski organizm".

Mam dla tych ludzi niespodziankę. Co prawda, zdecydowana większość ludzi padnie ich ofiara. Jednak ci, którzy ufaja Bogu nie pozwolą się omamić iluzoryczna magia i podejrzana
„ mocą słowa". W księdze Daniela (12:10) powiedziane jest o ostatnich dniach:

„roztropni zrozumieją".

Sam Bóg odsłania ukryte, okultystyczne tajemnice Iluminatów. W Ewangelii Lukasza (8:17) czytamy:

„Nie ma bowiem nic ukrytego, co by nie miało być ujawnione, ani nic tajemnego, co by nie było poznane i na jaw nie wyszlo". W Ksiedze Daniela zaś (2:20,22) dane jest nam
spokojne zapewnienie:

„Niech będzie błogosławiony Bóg... On odsłania to, co niezgłębione i ukryte, i zna to, co spowite w ciemność."
 

pinio
 
Dominik Panek: Dziwisz w Wadowicach: módlmy się za kanonizację JP2 - Wiadomości - polskieradio.pl rdir.pl/1np2hy #Dziwisz #Wadowice #JPII
 

amaliarosa
 
amaliarosa: Człowiek nie może żyć bez miłości. Człowiek pozostaje dla siebie istotą niezrozumiałą, jego życie jest pozbawione sensu, jeśli nie objawi mu się Miłość, jeśli nie spotka się z Miłością, jeśli jej nie dotknie i nie uczyni w jakiś sposób swoją, jeśli nie znajdzie w niej żywego uczestnictwa.

JP II
27229893159fb9f52b9983afaf8e8a9e_m.jpg
 

nortus
 

Pierwszy na świecie pomnik Jana Pawła II - dziennik budowy

Pierwszy w świecie pomnik Jana Pawła II powstał w diecezji koszalińsko-kołobrzeskiej niespełna 10 miesięcy po wyborze Polaka na papieża.

Skromny w formie, pomnik-medal, wzniesiony przez przyjaciół ks. Karola Wojtyły, upamiętnia miejsce - jak określi to później sam Jan Paweł II - skąd przesiadł się "Z kajaka na barkę Piotrową". Ten mało znany fakt możemy przypomnieć dzięki uprzejmości dr. Wojciecha Kuleszy, który udostępnił całą zgromadzoną dokumentację, włącznie z jedynym w swoim rodzaju "dziennikiem budowy" autorstwa mgr D. Ciesielskiej, w którym odnotowano dzień po dniu historię budowy pomnika.


Od 23 do 30 lipca 1978 roku, nad jeziorem Krąpsko-Radlino (Krąpsko Średnie) koło Wałcza, kardynał Karol Wojtyła wspólnie z osobami ze swego krakowskiego Środowiska "Wujkowego" - kręgu uniwersyteckiego, spędzał swój ostatni urlop w Polsce, choć wtedy jeszcze o tym nie wiedział. Dwa miesiące później, podczas pamiętnego konklawe, został wybrany na papieża. W czerwcu 1979 roku, już jako Jan Paweł II, przyjechał z pierwszą podróżą apostolską do Polski. Wtedy to, w środowisku jego krakowskich przyjaciół, powstał pomysł wzniesienia pomniczka.

Jak wspominał nieżyjący już prof. Krzysztof Rybicki, członek "Środowiska", na pomysł upamiętnienia miejsca nad jeziorem wpadł dr Mieczysław Wisłocki.Dr Wisłocki wspólnie z prof. Gabrielem Turowskim ustalili tekst napisu na tymże planowanym pomniku, aby już w Krakowie przygotować do niego litery. Na prośbę M. Wisłockiego, specjalny krój liter do pomnika został zaprojektowany przez krakowskiego artystę malarza Jerzego Skąpskiego. Litery te, z blachy miedzianej użyczonej przez ówczesnego ks.biskupa Jana Pietraszkę (obecnie Sługę Bożego), wykonał rzemieślnik z Kalwarii Lanckorony.

 
"Pomnik" w kształcie pieczęci przybitej na brzegiem jeziora, jakby potwierdzającej związany z tym miejscem fakt historyczny, postanowiono zlokalizować w miejscu gdzie stał namiot przyszłego papieża i gdzie codziennie sprawował Mszę świętą. Dr Wisłocki przywiózł nie tylko litery, ale metalowe pręty do zbrojenia i narzędzia do pracy. Kamienie otoczaki pochodzące z Dunajca - ukochanej rzeki papieża Polaka - wybrała z rzeki i przywiozła w swym "maluchu" prof. Bożena Turowska.

Pomnik był wotum dziękczynnym za wybór Polaka na Papieża. W środku "stempla" znajduje się asymetryczny krzyż z wpisaną dużą literą "M", znakiem Maryjnym. Wokół napis: X. KARD. KAROL WOJTYŁA - PAPIEŻ JAN PAWEŁ II - WYPOCZYWAŁ TU W LIPCU 1978 R.



W rolę budowniczych pomnika wcielili się profesorowie
lekarze,inżynierowie,ci właśnie, którzy rok wcześniej byli tam z kardynałem Karolem Wojtyłą, a w 1979 roku, specjalnie w tym celu przyjechali nad jezioro Krępsko w pierwszej połowie sierpnia, a więc 10 miesięcy po wyborze Jana Pawła II. Wspomina dr Mieczysław Wisłocki: "Pomnik budowany był w pełnej konspiracji, obawialiśmy się przede wszystkim esbeków i milicji, stąd nie zależało nam na rozgłosie". Na stojącym obok drzewie zawiesili brzozowy krzyż. "To pewnie pierwszy w Polsce a na pewno i w świecie pomnik Jana Pawła II" - mówi dr Wisłocki. W trakcie wielu późniejszych spotkań osób ze Środowiska z Ojcem Świętym ten pomniczek był wspominany i pokazywano jego fotografie
co było z radością przyjmowane przez Ojca Świętego.

Pomnik stał sobie spokojnie przez 24 lata, wsłuchany w pieśń natury, stając się obiektem zainteresowania turystów i wzbudzając wiele pytań o swoje pochodzenie
Historię budowy pomnika postanowił odtworzyć i ocalić dr Wojciech Kulesza, lekarz z Wałcza, społecznik i regionalista. Odszukał budowniczych pomnika, członków krakowskiego "Środowiska" i zaprosił ich do Wałcza na uroczystości związane z 25-leciem pontyfikatu Jana Pawła II. W niedzielę 12 października 2003 roku, nad brzegiem jeziora, obok pomnika-pieczęci, odprawiona została Msza święta. Wygłoszono posłanie: "Dziękujemy dziś w tym miejscu - nad Krępskim Jeziorem - gdzie On kiedyś był - naszemu Papieżowi Janowi Pawłowi II za 25 lat Pontyfikatu, za liczne odwiedziny i podtrzymywanie nas w wierze i na duchu, za Boże pośrednictwo w odmianie tej ziemi". Dr Ewa Wisłocka odczytała "dziennik budowy", zapiski sporządzone przez Danutę Ciesielską 24 lata wcześniej, podczas 12 dni budowy pomniczka. Wybrzmiały one dokładnie w tym samym miejscu, nad jeziorem Krępsko doskonale oddając klimat tamtych dni.

 
Z inicjatywy dr. Wojciecha Kuleszy wykonano nowy krzyż, z wyrzeźbionymi kajakowymi wiosłami na ramionach i głową Chrystusa. "Niechaj ten Krzyż św. pozostanie tu i zaświadcza, że w dniach Jubileuszu byliśmy tu i dzięki składaliśmy za doznane łaski" - napisano wówczas w odczytanym przesłaniu.

"Najbardziej mnie cieszy to, że miejsce żyje" - mówi dr Wojciech Kulesza. Od roku 2001 w drugą niedzielę sierpnia odbywa się pielgrzymka z Płytnicy zakończona Mszą św. obok pomnika, rozpoczynającą się zwykle około godziny 13.00. Inicjatorem jest ks. Jerzy Ruszkowski - proboszcz z Tarnówki, w obrębie tej parafii znajduje się bowiem pomnik. Coraz liczniej papieskie miejsce odwiedzają zarówno okoliczni mieszkańcy jak i odpoczywający w pobliskich lasach letnicy. "Zawsze są tam świeże kwiaty i znicze, a miejsce jest przecież dość odludne" - mówi wałecki lekarz i społecznik.

2 kwietnia 2005 roku, w dniu śmierci papieża, przy pomniku zapłonęły liczne znicze. Okoliczni mieszkańcy oddali hołd Janowi Pawłowi II.

 

Oprac.: Tadeusz Rogowski

Informacje o członkach "Środowiska" na podstawie: Centrum Myśli Jana Pawła II (www.centrumjp2.pl) oraz danych prywatnych.


koszalin7.pl




JEZIORO KRĄPSKO
Potoczna nazwa łańcucha polodowcowych rynnowych jezior o typowym wydłużonym kształcie i stromych brzegach porośniętych lasem. W opracowaniach często spotykana jest nazwa Krępsko lub Kramsko, jednak oficjalną nazwą geograficzną jest Krąpsko. Obejmuje jeziora Krępsko Małe, Krępsko Długie, Trzebieszki, Krępsko Łękawe (Krępsko Górne), Krępsko-Radlino (Krępsko Średnie), Dębno (Dąb). Praktycznie nieskażony, niemal dziewiczy teren i wody o niezwykle wysokiej klasie czystości, tworzą z tego miejsca oazę turystyczna o niespotykanych nawet na pojezierzach walorach. Lustra wody położone są na wysokości od 82 do 85 m n.p.m., średnia głębokość - 7 m, największa głębokość - 21,7 m (Trzebieszki).

Wszystkie jeziora łączy rzeka Rurzyca, wypływająca z wysuniętego najbardziej na północ jeziora Krępsko Małe. Rurzyca ma ok. 25 km długości i jest prawym dopływem Gwdy. W całości płynie przez tereny leśne, dzięki czemu stanowi atrakcyjny szlak kajakowy nazwany w 1993 roku imieniem Jana Pawła II.

14 lipca 2005 roku utworzono rezerwat przyrody "Dolina Rurzycy". Celem ochrony jest zachowanie cennych zbiorowisk roślinnych, rzadkich i chronionych roślin i zwierząt oraz unikatowego krajobrazu o urozmaiconej rzeźbie, lasów rosnących na stromych zboczach, czystych jezior (Krępsko Górne, Krępsko Średnie, Dąb) tworzących długie ciągi rynnowe oraz pagórkowatego terenu z meandrującą rzeką w głębokiej dolinie.
 

pinio
 
Dominik Panek: Beatyfikacja JP II: Benedykt XVI dziękuje Rzymowi - Wiadomości - polskieradio.pl rdir.pl/1mfrh4 #JPII #religia
 

nortus
 

Zaskoczenie w telewizji - Jan Paweł II zachęca do...

Zdumienie różnych środowisk i mediów we Włoszech oraz protest części polityków wywołał spot telewizji publicznej RAI, *zachęcający do zapłacenia abonamentu radiowo-telewizyjnego*
Wykorzystano w nim wizerunek Jana Pawła II.

W trwającym kilkadziesiąt sekund spocie,przypomina-
jącym o konieczności zapłacenia abonamentu, pojawiły się ujęcia z udziałem polskiego papieża. Zdjęcia te pochodzą z historycznego spotkania międzyreligijnego w Asyżu w 1986 roku.

Włoska prasa pisze o zaskoczeniu,jakie wywołał krótki film, przygotowany przez publicznego nadawcę. Najostrzej dyrekcję RAI zaatakowała partia Włochy Wartości. Umieszczenie wizerunku beatyfikowanego niedawno papieża ugrupowanie uznało za instrumentalne wykorzystanie.- To pomysł nie na miejscu i wywołujący sprzeciw - oświadczył deputowany tej partii Antonio Borghesi.

gw



wreszcie coś nowego o JPII :D
  • awatar krzyslav: No to już wiemy skąd pomysł by znanych, lub sadzących że są znani zatrudnić do kampanii abonamentowej. Jeśli jednak RAI jest postrzegana przez Włochów tak Jak TVP przez Polaków to i zbeszczeszczenie Papieża Polaka nie pomoże.
Pokaż wszystkie (1) ›
 

nortus
 


W sylwestra zdewastowano pomnik Jana Pawła II

Nieznani sprawcy w noc sylwestrową zniszczyli pomnik Jana Pawła II w znanym włoskim kurorcie Riccione nad Adriatykiem. Zdjęcia rzeźby bez głowy i rąk opublikowała prasa.

Karabinierzy patrolujący miasteczko o godz. 1.00 w nocy z soboty na niedzielę zobaczyli, że pomnik polskiego papieża, który stoi w samym centrum, został zdewastowany: nie ma głowy i rąk. Ich pokruszone fragmenty leżały koło postumentu.

gw



czyżby tam miał dość pomnikomanii Polaków?
 

nortus
 

Kto pije idzie do nieba; zwłaszcza po winku Jana Pawła


In aqua sanitas, in vino veritas... - któż nie zna starego łacińskiego przysłowia "w wodzie zdrowie, w winie prawda"?

W witrynie małego rzymskiego sklepiku przy Campo de Fiori stoi piękna kolekcja win. Dziesiątki butelek ustawione w szeregu, niczym żołnierze na baczność, *prezentują dumnie etykietki z wizerunkiem Stalina*
*Lenina,Che Guevary,Hitlera,Mussoliniego* ,
*Churchilla,Kennedyego,Mao* a nawet *Boba Marleya i Drakuli* .

Nie mogło oczywiście zabraknąć *Jana Pawła II*  

Niezły batalion politycznych wrogów, którzy stoją grzecznie jeden obok drugiego. No cóż... Jak napisał Paulo Coelho "Dwie butelki wina potrafią przemienić obcych sobie ludzi w serdecznych przyjaciół".

- Oj tak, papież sprzedawał się najlepiej, zwłaszcza w okresie beatyfikacji - opowiada mi pan Alessandro, właściciel sklepu. - Kupowali też Polacy. Przecież nie ma w tym nic złego, aby *wypić zdrowie Błogosławionego* … Niestety zostało mi już tylko kilka butelek z papieżem, bo Watykan wywierał tak silne presje na producenta, że ten - wino "Jan Paweł II" - chwilowo wycofał z rynku. Oni produkują te wina już od kilku lat i co chwila mają jakieś problemy,ale sobie radzą - dodaje sklepikarz, pokazując mi z namaszczeniem jedną z ostatnich JP2. - Jaka szkoda, tak dobrze szedł biznes - wzdycha.

Niektórzy patrzą na etykietkę, inni na zawartość

Wina - a raczej etykietki-które sprzedaje Alessandro, ale także wiele innych sklepów na terenie Włoch, wymyślił Elvio Alessandria, właściciel firmy "Alpa" z Bandito di Bra i wprowadził na rynek już 6 lat temu. W 2009 r., pewna Francuzka pochodzenia żydowskiego weszła do sklepu Carrefour w Cuveglio, koło Varese i zobaczywszy Hitlera oraz Mussoliniego na butelce, poczuła się urażona.

- Wykonaliśmy zalecenie odgórne. Ale jesteśmy trochę nim zdziwieni. Po tym, jak informacja obiegła prasę zaczęli przychodzić nasi klienci i domagać się, aby wino wróciło. Pisali też do dyrekcji. Szkoda. Francuska klientka sfotografowała tylko "Hitlera" i "Mussoliniego", a na półce stał przecież cały asortyment od "Stalina" po "Jana Pawła II". Etykietki nie mają znaczenia politycznego, lecz historyczne. To nie jest apologia faszyzmu. Poza tym, ta pani zrobiła zdjęcia w supermarkecie bez pozwolenia - tłumaczył się włoskiej prasie szef supermarketu.

Produkuję wino z etykietkami historycznymi, które są cenione przez klientów i koneserów.Nie wiem, dlaczego miałbym przestać je sprzedawać. Kto kupuje, robi to z różnych powodów: aby zrobić żart przyjacielowi, który ma odmienne poglądy polityczne, albo,dlatego, że jest kolekcjonerem. Jeżeli chcą, abym zakończył produkcję i sprzedaż, niech od jutra wycofają wszystkie obrazki Hitlera i Mussoliniego z telewizji,gazet,encyklopedii - tłumaczył się mediom Elvio Alessandria.

Jak mawiał natomiast Anthony de Mello, hinduski jezuita, psychoterapeuta i mistyk, nazywany potocznie chrześcijaninem Wschodu oraz mistrzem modlitwy: "życie jest jak butelka dobrego wina. Niektórzy zadowalają się czytaniem etykiety na opakowaniu, inni wolą spróbować jego zawartość".

Wino dla wszystkich

Wyobraźmy sobie taką scenę,która byłaby bez wątpienia godna filmu Felliniego - długi, suto zastawiony stół noworoczny, a na nim batalion butelek wina "Alpa". Stalin obok Hitlera, Mussolini naprzeciw Gramsciego, a Jan Paweł II przy Che Guevarze.

-Jaki to wszystko ma sens,jaki sens mają wojny, władcy
na tronach, papieże w lektykach? O co biją się ludzie poza żarciem, winem i miłością? - napisał nie, kto inny, jak Gustaw Herling-Grudziński w "Wędrowcu cmentarnym". Autor znał dobrze i cenił włoskie wino. Także inny koneser winnic, Platon, pisał: "Wino czyni ubogiego bogatym w fantazje, a bogatego biednym w rzeczywistości."

Elviowi Alessandria wyobraźni nie brakuje. W jego ofercie mamy, więc butelki poświęcone faszyzmowi: "Führer", "Adolf Hitler", "Duce", "Benito Mussolini". Dla równowagi można wznieść toast komunistyczny czerwonym winem: "Karol Marx", "Włodzimierz Lenin", "Józef Stalin", "Mao Tse Tung", "Ernesto CheGuevara", "Antonio Gramsci", czy "Ho Chi Min". Jeżeli ktoś jest natomiast anglofilem może wypić butelkę "J.F. Kennedy"
czy "Winstona Churchill".Na 150 rocznicę zjednoczenia Włoch, firma "Alpa" wypuściła okolicznościowe wino "Giuseppe Mazzini" i "Giuseppe Garibaldi" - tak dla pojednania Północy z Południem i militaryzmu z polityką. Sama ciśnie się na usta maksyma Gabriela Lauba: "Najczystsze wino leją nam politycy. Bez domieszki prawdy".

Kto ma natomiast dość polityki, może zawsze sięgnąć po wino "Bob Marley" lub po wino "Peace" i do tego zapalić sobie jointa, choć te dwie przyjemności nie zawsze idą w parze... bo może się to skończyć obfitym "pawiem".

Kto pije, ten idzie do nieba

Idąc natomiast z duchem czasu, Alessandria wypuścił ostatnio na rynek także wino"Fighetta", co moglibyśmy przetłumaczyć na nasze, jako wino "Cipeczka". To oczywiście ukłon w stronę Berlusconiego, który jest jeszcze wśród żywych, więc nie może być etykietką historyczną. "Stare wino, kobieta młoda, niejednemu życia doda..."

Oczywiście na miejsce na butelce zasługiwałby też Benedykt XVI, znany ze swoich enologicznych porównań duszpasterskich,w których przewija się często "winnica
Pana", ale także on - dzięki Bogu - jest jeszcze wśród żywych, a nie na etykiecie. - Dobre wino charakteryzuje nie tylko słodycz,ale również bogactwo niuansów aromatycznych, które rozwija się w różnych procesach fermentacji i dojrzewania - autorem tej myśli jest nie, kto inny, jak Joseph Ratzinger.

No tak.Bez duchownych,którzy codziennie przemieniają wino w krew i bez mnichów, którzy przez wieki pielęgnowali zakonne winnice, produkując beczki przedniego trunku, być może nie mielibyśmy dziś takiego wyboru win. Teologia i enologia zawsze szły w parze. Jak mawiał pewien benedyktyński, mnich: "Kto pije śpi dobrze, kto śpi dobrze nie grzeszy, kto nie grzeszy idzie do nieba, a więc kto pije idzie do nieba". Cin, cin! Salute! Wasze zdrowie!"

Z Rzymu dla polonia.wp.pl
Agnieszka Zakrzewicz


Zdrówko :)
 

nortus
 

*Co wkurza księży? Kucają,żują gumę,mają duże dekolty*
 

Parafianie coraz częściej traktują kościół jak supermarket, w którym konsumują mszę świętą. Komentują kazania, żują gumę, wychodzą podczas liturgii na papierosa. Kochani, co to za maniery? - pyta ksiądz Bogdan Bartołd (51 l.). Proboszcz katedry św. Jana Chrzciciela w Warszawie apeluje do wiernych na łamach "Super Expressu", aby się choć troszkę opamiętali.

Okazuje się, że dzieci lepiej wiedzą, jak zachować się w kościele, miejscu świętym, niż niejeden dorosły. Oto top lista denerwujących zachowań wiernych:

- Komentowanie na głos kazań. Wierni potrafią nawet podejść do księdza

- Kucanie zamiast klękania. Wygląda to na udawaną pobożność

- Używanie telefonów komórkowych. Głośne dzwonki straszą innych wiernych

- Guma do żucia i cukierki. Żucie czy jedzenie to lekceważenie mszy

- Mówienie księdzu po imieniu. Celują w tym starsze parafianki

- Skąpy, obcisły strój u pań. Nadmierne dekolty rozpraszają wiernych

- Zabawki dla dzieci typu klocki. Mamy bawią maluchy jak w piaskownicy

- Pospieszanie księdza, szczególnie przy spowiedzi. Wyznanie grzechów wymaga powagi

- Biznesmeni proponujący lewe interesy. Chcą zarobić na fikcyjnych darowiznach

- Palenie papierosów przed kościołem podczas mszy. Msza nie przewiduje przerw na dymka.

se


Wracając do tytułu:

W kościele św. Jana Chrzciciela w Szczecinie jest przechowywana od lipca relikwia bł. JPII - kropla krwi
papieża, czyli relikwia I stopnia.


seDSC07213.jpg


seDSC07217.jpg


seDSC07218.jpg
  • awatar Anukett: a ja tu mam koścół p[od oknami w którym jest przechowywana kość św. Urbana :))) Krzyżaków mi to przypomina :)
  • awatar gość: cześć. ;* interesujesz się modą? jeśli tak, to zapraszam na bloga. http://pictures0722.blogspot.com/
  • awatar Nortus & Potworna spółka: @gość: NIE, NIE INTERESUJĘ SIĘ więc nie spamuj więcej
Pokaż wszystkie (6) ›
 

 

Kategorie blogów