Wpisy oznaczone tagiem "Jadwiga" (17)  

epartnerzy
 
”Kobiety Afryki – obyczaje, tradycje, obrzędy, rytuały (cz. II – Kwiaty Jakarandy)” Jadwigi Wojtczak - Jarosz  to kontynuacja wcześniejszej publikacji o tym samym tytule. Powieść oparta jest o autentyczne okoliczności życia afrykańskich kobiet i z tego powodu zdecydowanie skierowana do czytelników dorosłych. Autorka nie szczędzi nam wrażeń i opisów drastycznych scen, nieznacznie tylko złagodzonych w dialogach dzięki empatii dyskutantów, znanych nam już z pierwszej części oraz stosowanych przez nich fachowych medycznych określeń.

W miarę czytania stopniowo zanika zasłona snu o Afryce, odkrywając to „o czym się nie mówi”. Piękny krajobraz nie odzwierciedla spokojnych i pięknych dni żyjących tak ludzi. Akcja powieści toczy się przede wszystkim w szpitalu i na uniwersytecie. Opisywane sytuacje bywają śmieszne, ale też i straszne – wynikające z nieznajomości lokalnych obyczajów, plemiennych wierzeń i tradycji. Odwiedzając szpitale odkrywamy też świat młodocianych prostytutek. Ich młody wiek szokuje, choć jest tak charakterystyczny dla Afryki.

Promocja tylko 10 października 2015 r. - sprawdź na stronie:
epartnerzy.com/okazja-dnia.xml

Poza promocją publikację znajdziesz na stronie:
epartnerzy.com/(…)kobiety_afryki,_obyczaje,_tradycj…

Książka w formacie EPUB (bez zabezpieczeń DRM) na PC, e-czytniki, smartfony i tablety. Możliwość pobrania PDF z poziomu Biblioteki (dla zarejestrowanych).

Darmowy fragment do pobrania:
aspiracja.com/(…)kobiety_afryki_obyczaje_tradycje_o…

Zobacz część I:
epartnerzy.pinger.pl/m/26196114


Kobiety Afryki, obyczaje, tradycje, obrzędy, rytuały cz.II - ebook.jpg
 

epartnerzy
 
„Kobiety Afryki – obyczaje, tradycje, obrzędy, rytuały” Jadwigi Wojtczak – Jarosz to barwna opowieść o życiu polskich naukowców w Nigerii pod koniec lat siedemdziesiątych pogrążonej w Biafrańskiej wojnie domowej. Nie sposób przemilczeć tego, co zobaczyli, a są to prawdziwe wydarzenia widziane także oczyma autorki. Spotkali się z zupełnie odmienną od europejskiej kulturą, religią oraz postawą światopoglądową. Brak prądu czy wody to dla człowieka zachodu rzecz niezrozumiała, a dla Nigeryjczyków posiadanie butów czy białej koszuli jest wielkim skarbem. Książka opisuje codzienne perypetie związane z nauczaniem studentów, organizowanej wody pitnej czy zwiedzaniem i poznawaniem tak różnej od europejskiej flory i fauny. Powieść jest hołdem złożonym afrykańskim kobietom, pracującym ciężej od mężczyzn, często okaleczanych i często zbyt biednych, by wychować zdrowe dzieci. To także opowieść o niezwykle utalentowanych studentach – z niezwykłą pamięcią i chęcią do nauki.

„Kobiety Afryki...” to opowieść dla wszystkich ciekawych świata, chcących poznać odmienną kulturę, inny sposób myślenia, a także codzienne życie tamtejszej ludności oraz uczonych przebywających na naukowej „emigracji”. „W ramach handlu zagranicznego wyjeżdżali z Polski do tzw. Krajów Trzeciego Świata, w tym także do Afryki, specjaliści z różnych dziedzin, przede wszystkim pracownicy instytutów naukowych i uniwersytetów, zasilając swoją kadrą powstające uczelnie, instytuty techniczne i naukowe. O takiej właśnie grupie osób mowa jest w książce. Indywidualne motywy inspirujące do wyjazdów bywały rozmaite, poczynając od względów finansowych, poprzez rodzinne, przygodowe, podróżnicze, naukowe, kolekcjonerskie i polityczne”. To z jednej strony niezwykłe przeżycia i wspomnienia egzotycznych widoków, a z drugiej biedy i głodu. Poznając niezwykłe losy bohaterów – spojrzysz na świat innymi oczyma.

darmowy fragment:
aspiracja.com/(…)kobiety_afryki_obyczaje_tradycje_e…

Pełna wersja:
epartnerzy.com/(…)kobiety_afryki_-_obyczaje_tradycj…


W Salonie Cyfrowych Publikacji ePartnerzy.com - GWARANCJA 100% SATYSFAKCJI, a także gwarancja najniższej ceny ZAPEWNIONA!

******
Więcej publikacji pod adresem:
epartnerzy.com

Kobiety Afryki - obyczaje, tradycje, obrzędy, rytuały - ebook.jpg
 

audiobook-dla-dzieci
 
Autor: Grażyna Bąkiewicz  

Lektor: Maciej Więckowski  

Wszyscy w tej rodzinie (poza mną) jedzą sałatę, liczą kalorie i mają sprawy pod kontrolą. No cóż, może jestem podrzutkiem. Na nic próby przekonywania bliskich, że cukierki dodają energii i  pewności siebie. Musiałbym chyba zostać bohaterem, by uwierzyli, że z nadwagą też można się do czegoś nadawać. Ale to raczej niewykonalne. Dobrze przynajmniej, że mam fajnych kumpli…

Grupa nastolatków przenosi się do czasów, kiedy Polską rządziło jednocześnie dwóch królów. Mają sprawdzić, kto – królowa Jadwiga czy Władysław Jagiełło – zrobił więcej dla Polski. Dziwne? Wcale nie! W niedalekiej przyszłości nauka historii wygląda zupełnie inaczej… Szczególnie gdy nauczycielem jest pan Cebula.
Seria „Ale historia…”z humorem przekazuje fakty historyczne i ciekawostki. Z trzeciej części dowiecie się między innymi, dlaczego słodycze były kiedyś strasznie drogie, jak zbudować most w kilka godzin, co można kupić za królewskie korale i dlaczego Jagiełło jadał zawsze z tego samego drewnianego talerza.

Wydanie tradycyjne jest bogato i dowcipnie ilustrowane przez Artura Nowickiego. Ilustracje i komiksy nie zostały pominięte w audiobooku: Maciej Więckowski, artysta innego medium, zinterpretował je dla słuchaczy używając słów i intonacji, a także dużej dawki inwencji i talentu. Był to pierwszy taki projekt zrealizowany w studiu nagrań Storyboxu, więc z niepokojem czekaliśmy na decyzję autorki: publikować, czy schować w najgłębszych zakamarkach dysku…? No i doczekaliśmy się:

Jest super. A już sposób przedstawienia komiksów to mistrzostwo. Bardzo mi się podoba.
Grażyna Bąkiewicz


Szczegóły publikacji:
adladzieci.masz24.pl/ale_historia____jadwiga_kon…

--------------------------------------------------------------------------------------------------
Więcej audiobooków z działu "dla dzieci i młodzieży", znajdziesz tutaj:
masz24.pl/audiobooki-dla-dzieci-i-mlodziezy.html
--------------------------------------------------------------------------------------------------
 

k.amila1987
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

kciuk-pl
 
W wieku 87 lat zmarła Jadwiga Kaczyńska - matka Jarosława i Lecha Kaczyńskich - podało Radio Maryja.

Link: www.kciuk.pl/Jadwiga-Kaczynska-nie-zyje-a120425
 

xxfollowmexx
 
Zachęcona wieloma pozytywnymi opiniami przeszło dwa miesiące temu skusiłam się na zestaw:


1.jpg


2.jpg


4.jpg


6.jpg


7.jpg


Czyli:
*papka do cery trądzikowej*
*tonik ziołowy do cery tłustej i trądzikowej*
*naturalny peeling z mikrocząsteczkami wosku jojoba*
*maska z glinki zielonej*
*krem matująco-antybakteryjny*

całość zestawu wyniosła mnie *ok. 100zł.*

Mimo, że mam już 25 lat i okres dojrzewania dawno za sobą od jakiegoś czasu moja skóra stała się bardzo trudna w diagnozowaniu i leczeniu. Otwarte pory,zaskórniki,pryszcze, jakieś dziwne grudki, zaczerwienienia, uczulenia...
Wiem, że żyjemy w niezbyt ciekawym otoczeniu-vzawsząd czyha na nas chemia pakowana do jedzenia, picia a także do kosmetyków. Powietrze jest zanieczyszczone, pełno spalin, zmienna i kapryśna pogoda, niezdrowy tryb życia ale na miłość boską-*chcę mieć piękną cerę!* :)

*Piękną czyli jaką?*

Nie, nie taką jaką oglądamy w gazetach kolorowych, czy zdjęciach redagowanych błogosławieństwem XXI-fs.
Chcę aby moja cera była gładka, koloryt równy i zdrowy, bez przebarwień czy uczulenia,chcę zamknąć pory i zlikwidować wszystkie zanieczyszczenia.

*Czy Jadwiga mi w tym pomogła?*

Niestety NIE. Kolejne pieniądze wyrzucone w błoto. Zastanawiam się- kto pisze o tej firmie tak dobre recenzje?
Byłam nastawiona bardzo, bardzo pozytywnie-ot, polska firma, naturalne składniki, cena do przełknięcia...
I co?
I nic.
Po dwóch miesiącach peelingowania, tonikowania i nakładania papki oraz maseczkowania się nic.
O, przepraszam!
Jednak coś- wielki wysyp pryszczy i wągrów.
Jednak jestem w stanie to wybaczyć- z tego co wiem- czasem dobry krem można poznać właśnie po wysypie pryszczy podczas stosowania. Czyli, że działa, czyli, że odblokowuje nam pory, wyrzuca na wierzch wszystkie zanieczyszczenia...
Tylko pytam-jak długo?
*Cierpliwość ma, ma swoje granice*

*EUREKA*

Jadwiga się wykończyła. Chcę o niej zapomnieć i już nigdy do niej nie wracać.
*Co teraz?*

Po konsultacji z Aleksandrą M. :* zwaną dalej Krychą stwierdzam,że:
-poddam się tak jak ona zabiegom w zaciszu domowym, *kosmetykami profesjonalnymi, nie drogeryjnymi*
-będzie to zabawa z kwasem migdałowym
-koszt całego przedsięwzięcia wyniósła mnie ok. 300zł. (zestaw)
* koszt peelingu+maska u kosmetyczki to 60-80zł. za zabieg przy czym zabiegów należy wykonać min. 10 a najlepiej co tydzień...łatwa kalkulacja?

Zabieg z peelingiem migdałowym miałam okazję mieć dwa razy.
Jeżeli nie zachęci Was fakt, że cera od RAZU jest piękna, miękka i jedwabista, dorzucę-wągry i pory oczyściły się. A to tylko dwa zabiegi.
Krycha takich zaliczyła-jeżeli dobrze pamiętam-10-12. I jest zachwycona, ja zresztą też. Ma promienną, równą skórę bez żadnej skazy. Co było jej problemem? Przebarwienia, zmęczona cera i pozostałości po pryszczach...

Opis kosmetyków, ich działania i samego zabiegu-później, oczywiście jeśli jesteście ciekawe?
  • awatar xlovelyy: jestem bardzo ciekawa:) nie słyszałam nigdy o tej firmie jadwiga, ale z tego co piszesz- nic nie straciłam:P
  • awatar cekinkowa: papka fakt - pomocna :)
  • awatar ♥Paulluśka ♥: ja jestem bardzo ciekawa bo z tego co czytam mam identyczne problemy ze skora,najgorsze ta wagry i pory :/
Pokaż wszystkie (5) ›
 

najlepszekosmetyki
 
Jakbym nie zaczęła tej recenzji i tak będzie źle. Wiem, bo podchodze do niej któryś raz z kolei. Jeśli dzisiaj jej nie dodam; to składam broń i poddaje się, a cały mój światopogląd legnie w gruzach... :D

*Będe dziś nawijać o produkcie firmy Jadwiga; serum kolagenowym.*

Jadwiga - Serum Kolagenowe
Pojemność - 30 ml
Cena - 28,50 zł

jadwiga_serum_kolagenowe_30.jpg


*Co pisze producent...*

DZIAŁANIE: aktywnie pielęgnuje każdą pozbawioną wilgotności i elastyczności skórę. Dzięki obecności rozpuszczalnego kolagenu głęboko nawilża i uelastycznia, tym samym wygładza zmarszczki i skutecznie upiększa.

*Opakowanie*

Jak na firmę Jadwiga - pozytywnie zaskakujące; ciężkie, solidne, szklane opakowanie z dobrym atomizerem.

*Co ja myślałam o tym kosmetyku?*

Nie wiem dlaczego, nie wiem co było powodem, ale zanim dorwałam to serum - myślałam, że będe mieć do czynienia z kosmetykiem o bogatej konsystencji,   z aplikacją w formie kropelek, z kosmetykiem mocno skoncentrowanym i odżywczym. Słowo "serum" budzi w mojej głowie takie skojarzenia dlatego też wielkim zaskoczeniem było dla mnie to, że...

DSC_2270.jpg


*Rzeczywistość czasem zaskakuje...*

Serum kolagenowe Jadwiga ma postać płynną; jest zupełnie wodniste, pozbawione zapachu, aplikowane poprzez rozpylaną z opakowania mgiełkę która jest bardzo mokra, ale również bardzo szybko zastyga. Nigdy do tej pory nie miałam do czynienia z takim rodzajem serum dlatego już na wstępie "czułam do niego rezerwę"...

*Skład*

Prosty i krótki; woda, kolagen hydrolizowany, elastyna, methylparaben, prophylparaben, glikol propylenowy, diazolidinyl urea (konserwant pochodzenia naturalnego)

Nie odkryje Ameryki pisząc, że podstawą serum (zara po wodzie...) jest kolagen hydrolizowany który wykazuje silne właściwości nawilżające przy okazji utrzymując właściwy poziom wilgotności skóry dzięki temu, że tworzy na jej powierzchni cieniutką warstwę - wynika to z właściwości błonotwórczych kolagenu hydrolizowanego.

*Sposób aplikacji*

Kosmetyk rozpylamy na oczyszczoną skórę twarzy, wchłania się bardzo szybko, mocno napina skórę - uczucie porównywalne do ściągania skory po umyciu jej mydłem. Na twarz pokrytą serum koniecznie musimy nałożyć krem - serum jest tylko podkładem. Kosmetyk posiada *duży plus* w postaci możliwości pryskania nim okolic oczu jak i samych powiek - *nie uczula!*

*Dlaczego jest dziwolągiem?*

Daje efekty które widać:

* napina, ujędrnia
* rozświetla
* wyrównuje koloryt skóry
* koi skórę

Problemem tego kosmetyku jest fakt, że nosi nazwę serum - a powinien nosić miano mgiełki kolagenowej czy też po prostu kolagenu hydrolizowanego. Od serum wymagam całkiem innego działania, po serum sięgam w momentach przemęczenia, stresu, w okresie jesienno-zimowym, aby dodać kopa skórze. Ten kosmetyk może być śmiało używany przez cały rok - a zależnie od stanu skóry; od codziennego używania  do aplikacji raz w tygodniu (im cera dojrzalsza tym częstsze używanie)

Dlaczego?

Dlatego, że kolagen daje świetne efekty, ale długofalowe - czyli takie które zobaczymy w przyszłości. Chroni, zabezpiecza, nawilża, zapobiega powstawaniu zmarszczek, ale napewno nie dodaje zastrzyku energii, nie jest kosmetykiem SOS. Nie jest typowym serum!

*To warto czy nie warto?*

Wszystko zależy od tego jakiej pielegnącji cery się trzymasz. Jeśli oczekujesz efektów "na już", nie lubisz systematycznego stosowania kosmetyków które są dobrą inwestycją w przyszłość, bo po prostu w to nie wierzysz - dla Ciebie nie warto.

Natomiast jeśli już teraz myślisz o ochronie skóry, o pomaganiu jej- warto ten kosmetyk włączyć do pielęgnacji gdyż nie dość, że jest tani, bardzo wydajny, nie uczula, nie wpływa na przetłuszczanie się skóry to jest szybki w aplikacji i nie wywraca całej pielęgnacji do góry nogami. Bo niby nie robi ze skórą tak od razu nic szczególnego; a jednak po dłuższym użytkowaniu widzimy, że skóra jest lepiej nawilżona, gładsza, ma zdrowszy koloryt, jest jakby "lepszej jakości". Ale na takie efekty trzeba zaczekać.

*Podsumowując...*

Pierwsze starcie z tym "serum" wspominam po prostu źle, bo byłam nastawiona na coś całkiem innego. Oczekiwałam zupełnie innych efektów - wtedy byłam skłonna napisać, że ten kosmetyk jest funta kłaków niewarty. Aktualnie - gdy zrozumiałam do czego tak naprawde "to służy", że na efekty muszę czekać, że kolagen zawarty w "serum" naprawde pomaga mojej skórze; jestem na tak. Dużo za nim przemawia; mocnymi plusami są cena i bardzo duża wydajność no i fakt, że ten kosmetyk *nie może zrobić krzywdy* żadnej cerze.

*Ciekawostką jest fakt, że ciężko znaleźć jakąś negatywną opinię na jego temat - więc albo jest tak neutralny, albo Jadwiga miała w tym swój udział... chociaż - zbierając do kupy wszystko co o nim myślę; oprócz tego, że miał być serum, a nie jest nim - nie ma minusów...*
  • awatar Nkfn: mam takie samo pojęcie `serum` co Ty :)
  • awatar Princessa21: I na tą recenzje czekałam :)
  • awatar NieAnonimowa: @Princessa21: nadal mam wrażenie, że nie wyczerpala tematu :/
Pokaż wszystkie (21) ›
 

najlepszekosmetyki
 
*Kosmetyk znalazł się w moim posiadaniu dokładnie 62 dni temu*

300_0_productGfx_33ae96c27a8acbf1c7eac2dc3a9c4854.jpg


Olejek Jojoba , 18ml/ 30 zl
Dostępność - *www.sklep.jadwiga.eu*

*Opakowanie*

Olejek zamknięty jest w szklanej buteleczce z plastikowym dozownikiem który zdecydowanie ułatwia nam obsługiwanie się olejkiem - unikamy nadmiernego zużywania się, przypadkowego wylewania no i taki sposób aplikacji jest higieniczny. *Niestety* dozownik w opakowaniu po miesiącu stwierdził, że pora sie ze mną podroczyć i od tego momentu zacina się niemiłosiernie, co jest powodem szewskiej pasji przy próbie wydostania kosmetyku ze środka. To bardzo duży minus gdyż pompka raz tryska dużą ilością olejku, a następnie nie chce oddać ani kropli tego co ma w środku...

*Wydajność*

Po 62 dniach, w opakowaniu 18-ml; została mi dokładnie 1/4 zawartości. Czyli wychodzi na to, że produkt wystarczy na trzy miesiące, może ciut dłużej. Standardowa, dobra wydajność.

*O konsystencji, zapachu, o olejku ogólnie*

O Jojobie pisałam już około tydzień temu, więc nie będe zanudzać znowu. Jeśli ktoś ma ochotę, zapraszam do wpisu - *najlepszekosmetyki.pinger.pl/(…)olejek-jojoba-lek-n…*

ggf.jpg


*Sposób używania*

Z szerokiego wachlarza możliwości stosowania Jojoby wybrałam jedną i na niej skupiłam się całkowicie - pielęgnacja cery z dodatkową pielegnącja okolic oczu i rzęs. Używam olejku codziennie wieczorem na oczyszczoną skórę twarzy; aplikuje około dwóch pompek olejku na dłoń i wcieram go w skórę. To co pozostanie na dłoniach delikatnie nakładam na rzęsy. Nie stosuje już żadnego kremu na noc.

*Działanie i efekty*

Olejek bardzo dobrze się wchłania, nie pozostawia tłustej warstwy - kilkakrotnie pokusiłam się o nałożenie go pod makijaż i działał fantastycznie. Na mojej skórze największe efekty widać w działaniu olejku na problemy skórne - bardzo pomaga na krostki, wypryski, grudki. Nie działa natomiast na zaskórniki. Skóra w trakcie używania jest nawilżona, gładka, napięta, ma zdrowy koloryt i wygląda świeżo. Nawilżenie nie jest chwilowe! Jojoba z racji swoich właściwości bardzo dobrze wzmacnia cement międzykomórkowy. Dodatkowo z racji tego, że koi skórę - zmniejsza ilość wydzielanego sebum - oczywiście w przypadku pielęgnacji niealkoholowej itp.

*Moim skromnym zdaniem...*

Działanie Jojoby jest rewelacyjne, a na efekty nie trzeba czekać długo. Czy kupię ten produkt ponownie? Z pewnością, ale nie wiem czy w wersji od Jadwigi gdyż psujący się aplikator może być przypadkiem lub też nie (dwie recenzje na wizażu - dwa minusy za aplikator). Miałam w planach zakup olejku Jojoba z innego źródła (do porównania) i przelania go do szklanego opakowania Jadwigi, ale teraz wiem, że to niemożliwe.

*Rada*

Jeśli chcesz wprowadzić do swojej pielęgnacji olejek Jojoba i oczekujesz dobrych rezultatów; pamiętaj, że sam olejek cudów nie zrobi. Aby dobrze zadziałał, skóra musi być dobrze oczyszczona, bo bez tego nie będzie w stanie przyjać wszystkiego co dobre z Jojoby.
  • awatar Adrianna1905: ciekawe gdzie Ty masz te krostki wypryski grudki :D :D no where?
  • awatar NieAnonimowa: @Adrianna1905: na policzkach!! :( teraz zostalo z 3% tego co bylo, a bylo fuj i bleh :/
  • awatar MaldivesGirl: Elizko, czy Nantes produkuje i dystrybuuje jeszcze krem pod oczy? Za nich w świecie na ich stronie nie mogę znaleźć tego produktu, który recenzowałaś ponad rok temu w swoim filmiku :(
Pokaż wszystkie (16) ›
 

summer-dream
 
Progress blog: hai guys. jestem całkiem zadowolona z dziś, bilans możecie zobaczyć poniżej :)

teraz trochę z innej beczki :) ogólnie to mam cere trądzikową i tłustą. od zeszłego roku mój trądzik pogorszył się, więc zgłosiłam się do dermatologa i poddałam terapi Aknenorminem, którą w maju skończyłam i którą bardzo polecam. bo musze przyznać, że opłacało się wydać 160zł miesięcznie - efekty są zdumiewające. cera jest widocznie oczyszczona i nie ma trądziku. pozostał ślad czyli przebrawienia (blizn na szczęście nie mam). poszperałam w internecie i wynalazłam, powód tej notki, coś co nazywa się "Polska papka do cery trądzikowej" firmy Jadwiga, która ma same pozytywne opinie i muszę dodać do nich jeszcze moją. ta papka jest GENIALNA, używam jej tylko ponad tydzień, a efekty widoczne jak na dłoni. przebarwienie jeszcze są, ale duuuużo jaśniejsze. kiedy pojawia się jakaś niespodzianka, po nocy już jej nie ma. zapłaciłam za nią 20zł i jestem strasznie zadowolona z działania. co prawda można nakładać ją tylko na noc lub kiedy nie wychodzimy z domu (zobaczcie foto poniżej - tak aktualnie wyglądam :D ) i troszkę wysusza skóre, ale wystarczy dobry krem nawilżający i wszystko gra :)

także podsumowując, jeśli ktoś ma problemy z trądzikiem lub z przebarwieniami bardzo polecam te papkę :)
  • awatar (nie)dostępna ♥: no to trzmam kciuki że zadziała ;p
  • awatar sparkling-eye: a gdzie mozna ja kupic ? ;>
  • awatar Progress blog: @sparkling-eye: ja kupiłam w internecie na stronie jakiejś mało znanej drogerii. poszukaj na allegro lub po prostu w google :) nie spotkałam się z nią w zwykłych drogeriach jeszcze więc nie wiem czy tam są :))
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›
 

gosik1004
 
*moja ocena 10/10*


IMG_5605.JPG


IMG_5606.JPG


IMG_5609.JPG



szczerze mówiąc, byłam dość sceptycznie nastawiona do tego pudru, firma Jadwiga specjalizuje się w kosmetykach do pielęgnacji a nie do makijażu :) tak przynajmniej mi się wydawało :)

ale po kolei...

+ cena 25.50 za 30 g :) moim zdaniem bardzo atrakcyjna cena :)

+ dostępność -> www.sklep.jadwiga.eu/(…)165… , ekspresowa wysyłka i towar bardzo dobrze zabezpieczona :)

+ *puder jest naturalny*

+ o dziwo , *puder matuje* nie wiem czemu byłam przekonana , że jeżeli puder nie jest "ulepszony" chemia to nie będzie matował :) a tu taka niespodzianka ! :) rano nakładam puder na twarz i o dziwo 8 h później twarz jest matowa ! :)

+ nie zapycha :) co niestety u mnie często występuje przy pudrach :(

+ wygląda naturalnie na twarzy, nie robi efektu maski !

+ nie bieli skóry

+ puder jest dostępny w jednym kolorze, może Wam sie to wydawać dziwne, ale dla mnie - bardzo "jasnej"  karnacji jest idealny i dla koleżanki, która ma ciemniejszą cerę też był idealny ! :)

+ teraz w okresie letnim, gdy jest bardzo ciepło nakładam sam puder na krem , dzięki temu twarz jest matowa i kolor wyrównany :)

+ puder jest baaardzo wydajny ! używam go od już od ponad półtora miesiąca i końca nie widać :)

+ puder jest bardzo dobrze zmielony...  :)



IMG_5607.JPG




- minusem może być opakowanie, czasami wylatuje za dużo pudru, a czasami trzeba troszke sie namachać aby produkt wyleciał z opakowania :)


*jednym słowem mówiąc puder Jadwiga używam częściej niż Kryolan* a już myślałam , że nic nie zastąpi mi Kryolanu :D
  • awatar aga: OOO jestem pierwsza.Warto wyprobowac.Moze jakis filmik bys nagrala??tak zadko nagrywasz filmiki.Makijaz w ostatnim filmiku super.Lekki,jasny,cieply.
  • awatar eliza2000: byłby idealny jak dla mnie, gdyby był w kamieniu....nie lubię sypkich,mam wrażenie że dużo pudru marnuję właśnie przez usypywanie się go w momencie brania i nakładania na twarz.
  • awatar Nataliette: brzmi ciekawie ;)
Pokaż wszystkie (3) ›
 

asimobeauty
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

najlepszekosmetyki
 
Tak się złożyło, że mijający miesiąc był bardzo obfity w rozmaite nowości kosmetyczne; a doliczając do nich kosmetyki pewniaki to miałam szeroki wachlarz wyboru, ale padło na...

*Maska do włosów Alterra Aloes&Granat*

Dostępność - tylko Rossmann

Kosmetyk *cudo* ; potwierdzają to dziewczyny którym (po długiej wymianie PW) poleciłam m.in tę maskę do pielęgnacji włosów. U mnie działa rewelacyjnie, nie mogę doszukać się żadnego minusa i zdecydowanie jest to kosmetyk który ląduje na liście ukochanych produktów...

Skład perfekcyjny, zero silikonów, zero efektu placebo. Ta maska nie przykrywa problemów włosa, ona je niweluje...

DSC_8261.jpg


*Maska do włosów Pilomax Henna Treatment Wax&Aloes*

Dostępność - apteki

Nie jest to typowa maseczka do włosów; ten kosmetyk ma zdecydowanie silniejsze działanie, a co za tym idzie nie powinien być stosowany zbyt często; chyba, że włosy są w takim stanie, że naprawde tego potrzebują.

Świezo po kupnie byłam sceptyczna z powodu mocnego detergentu w składzie - z jego powodu nie aplikowałam maski na skórę głowy ale na same włosy od wysokości ucha. Ale z każdym kolejnym użyciem nakładałam małą ilość kosmetyku na skalp... W składzie mamy sok z aloesu - moje włosy uwielbiają aloes i reagują na niego bardzo pozytywnie.

Maska mocno nawilża włosy i nie jest to złudne nawilżenie - czyli oblepienie silikonami. Dodatkowo aloes działa kojąco na skóre głowy; powoduje to zmniejszenie przetłuszczania włosów, ale tak jak pisałam wcześniej; w składzie mamy mocny detergent - jeśli macie wrażliwą skórę głowy lepiej nie nakładać na nią Waxu. Używam tego produktu co 4-5 dni; trzymam na włosach nie dłużej niż 30 minut. Rezultaty tak naprawde widoczne są po pierwszym użyciu...

DSC_8262.jpg


*Krem BioNawilżający Jadwiga*

Dostępność - sklep.jadwiga.eu

Kupno nowego kremu na dzień jest dla mnie zmorą; nie pamiętam już kiedy trafiłam idealnie w aktualne potrzeby mojej skóry; dlatego też ten kosmetyk jest dla mnie jednym z największych zaskoczeń tego roku, tym bardziej, że został dobrany mi wirtualnie, na podstawie tego co napisałam o swojej skórze...

Na 100% pojawi się za jakiś czas długa recenzja tego kremu, bo w mojej ocenie jest on po prostu niesamowity... taki mój ideał pod makijaż; wchłania się ekspressowo, wybacza nam jeśli nałożymy go zbyt dużo, nie roluje się, idealnie współgra z każdym (moim) podkładem, nawilża, cera się nie błyszczy, makijaż wytrzymuje dłużej... mogłabym tak wymieniać i wymieniać. Nie wybaczę mu jedynie kiepskiego opakowania i zapachu...

3.jpg


*Sypki puder transparentny Vipera*

Dostępność - drogerie

Z racji tego, że jego prasowany odpowiednik to mój 100% pewniak; pokusilam się o kupno wersji sypkiej, z tego też względu, że nadchodzą ciepłe dni, a w takim okresie wolę lżejszy wymiar makijażu.

No i tym razem Vipera również nie zawiodła; pełen sukces! Puder działa tak jak powinien; uwielbiam w nim to, że to ode mnie zależy jaki efekt koncowy uzyskam. Jesli potrzebuje mocnego krycia, aplikuje go pedzlem typu miękki flat top - u mnie to Hakuro H50, a jesli zależy mi na lżejszym makijażu nakladam go kalsycznym pedzlem do pudru - ja używam Hakuro H55.

Można się przyczepić do opakowania które jest dość niepraktyczne i do puszku; który zdecydowanie nie nadaje się do używania i pełni jedynie fukncję dekoracyjna...

9fe007c0002cbd654f6da108.jpg


*Podkład Rimmel Wake Me Up*

Dostępność - m.in Natura, Rossmann, rozmaite drogerie.

Przygotowując ten wpis dotarło do mnie, że ja nie zrobiłam temu kosmetykowi recenzji! Moje niedopatrzenie... a skąd sie ono wzieło?

A stąd, że kosmetyk otrzymałam od firmy Rimmel; a w takich przypadkach jestem podwójnie dociekliwa ; to raz. Dwa; jakis czas temu bum na ten podkład osiągnął granice absurdu i nie chciałam dokładać i swojej cegiełki do całego szumu. Trzy; chciałam go przetestować i wywinąć na dziesiątą stronę; no i jak to zrobiłam to tak mi wszedł w krew jako codziennie używany podkład, że zrobienie mu recenzji wyleciało mi z głowy...

Ciężko znaleźć podkład który chcemy używać codziennie, który nie robi nam krzywdy i który naprawde się sprawdza. Wake Me Up jest dla mnie takim podkładem; kończę pierwsze opakowanie, a drugie (o ton ciemniejszy podkład) już czeka na swoją kolej...

edbe8f95001bf3124f27d7e4.jpg


*Życzycie sobie pełnej i obszernej recenzji któregoś z ulubieńców?*
Pokaż wszystkie (43) ›
 

bogusiam
 
Ponieważ nigdy chyba nie używałam tych *odcieni pastelowych w palecie Sephory* to dzisiaj zagościły na moich powiekach. Srednio podoba mi się to, że są tak byłyszczące - no ale niech już będzie pokaże co znalowałam. Cienie których użyłam zaznaczone są kółeczkami na zdjęciu.
Użyłam również:
- podkład Ultra fluid foundation Kryolan
- kółko korektorów Kryolan (zaznaczone kółeczkami, jaśniejszy pod oczy, ciemniejszy do zamskowania niedoskonałości skóry)
- naturalny puder cera tłusta i trądzikowa - Jadwiga
- róż do policzków Peggy Sage
- Ziemia Egipska - Bikor do wymodelowania twarzy
- baza pod cienie Artdeco
- cienie z palety sephora
- eyebrow forming gel Kryolan
- Waterproof volume asrtist modeling mousee - tusz do rzęs Astor
- konturówka do powiek w żelu matte 77 - Inglot (czarny)
- soft precision eyeliner 31 - Inglot (biały)
- moisturaizing lip gloss with jojoba oil - IsaDora nr 18 glossy candy
  • awatar Addiction: bardzo mi się podoba :)
  • awatar BogusiaM: cienie są bardzo delikatne - w palecie widać, że są dużo mocniejsze, przy tych odcieniach to nawet baza artdeco pigmentu nie wyciąga odpowiednio. Ale działam dalej z tą paletą by później zrobić jej solidną recenzje:)
  • awatar jestemBasia: moim zdaniem lakiery rimmel sa swietne. na opakowaniu jest napisane ze 10 dni wtrzymuja ale to nie prawda :) ja ze swojego doswiadczenia wiem ze jedna warstwa wystarcza na 2-3 dni a dwie warstwy na 5 dni. wszytsko zalezy co sie robi. ja w sobote czyscilam pomnik na cmentarzu i moj lakier na pazurach przezyl wygladal tak jak po malowaniu :) a pedzelek jest mega wygodny :)
Pokaż wszystkie (4) ›
 

kciuk-pl
 
Stan zdrowia Jadwigi Kaczyńskiej poprawił się i lekarze wypisali ją ze szpitala. Mamę braci Kaczyńskich karetka odwiozła na warszawski Żoliborz, gdzie mieszka z prezesem PiS

Link: www.kciuk.pl/Jadwiga-Kaczynska-wyszla-ze-szpital…
 

patricxxxx
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 

Kategorie blogów