Wpisy oznaczone tagiem "Jimin" (14)  

harukoo
 
Harukoo: BTS wygrali na Billboard Music Awards 2017 w kategorii Top Social Artist!! Pokonując tym samym m.in. Justina Biebera, Selene Gomez czy Ariane Grande!!
18556420_1520361731370217_920172224376868765_n.jpg
Tak bardzo się cieszę i jestem z nich mega dumna. To niesamowite jak szybko się rozwijają, zdobywają popularność i pną się w górę <3 A nawet nie minęły pełne 4 lata od debiutu, aż strach pomyśleć co będzie dalej xD
18582177_1520087254730998_6100694995067303587_n.jpg
W takich momentach, z cała odpowiedzialnością, mogę powiedzieć, że pomimo wszystkich negatywnych rzeczach jakie słyszy się o A.R.M.Y to cieszę się bardzo, że jestem w tym fandomie i przepełnia mnie duma, zarówno z chłopców jak i innych fanów!! <3 I żałuję tylko, że nie jestem z nimi od początku debiutu.
  • awatar RainbowxD: Też strasznie mnie to cieszy i jestem dumna z chłopaków ^^. To niesamowite, że pokonali nawet te wszystkie amerykańskie gwiazdy, to duże wyróżnienie dla k-popu oraz ogromny przełom w ich karierze :). Aż mi łezki do oczu napływają, gdy o tym myślę... Zdecydowanie na to zasłużyli.
  • awatar Harukoo: @RainbowxD: Ja też byłam mega wzruszona kiedy oglądałam te wszystkie wywiady z nimi po otrzymaniu nagrody. I te słowa RapMona, że w Korei są małym zespołem i BigHit też nie jest dużą wytwórnią, a teraz są w takim miejscu... To ile oni pracy włożyli od czasu debiutu i jeszcze przed nim. <3 Tak, bardzo na to zasłużyli i na jeszcze więcej =^-^= ><3
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

harukoo
 
Harukoo: To jest moja rozkina na dzisiejszy wieczór! xD
46979a2dcd0a972ae23826ce08463684.jpg
Bo tak to są ich imina więc odpada.
2min to jest imię dla shipu Taemina i Minho, więc też odpada.
Taeji mi się kojarzy z Teagi (czyli V i Suga).
Jitae jakieś takie dziwne jest.
Według mnie najlepsze to Minmin xD Jest takie słooodkie ~^-^~
W ogóle ich relacja wydaje się świetna i kochana taka i w ogóle <3 A ich wspólny występ jest niesamowity *-*
 

harukoo
 
Czas na mini reklamę! ;)
tumblr_o3zz7hKfgX1v5wk02o5_1280.png
Serdecznie i bardzo gorąco zapraszam wszystkich czytelników fanfiction o tematyce yaoi, gdzie znajdziecie dwa moje oneshoty!! www.wattpad.com/user/Harukoo2
Tak jak w tytule są to opowiadania o członkach zespołu BTS, jeden o Yoongim i Jiminie, a drugi o Jiminie i Jungkooku także jeszcze raz zapraszam!!
9.jpg
PS. Na razie są dwa one shoty, ale pracuje nad czymś dłuższym ;) Tylko niestety albo mam czas, ale nie mam weny albo jest czas, ale za to nie ma weny... Nigdy nie może się to razem zgrać! :( Coś okropnego :/
 

harukoo
 
Tak jak mówi tytuł "Not Today" nic nie wykrztuszę o tej piosence sensownego, a jeśli już bym chciała to przez moje feelsy byłoby tego za dużo xD
Powiem tylko, że wcześniej nie słuchałam tej piosenki i specjalnie czekałam na MV, bo miałam nadzieję, że to będzie coś niesamowitego ^-^

I BTS nie rozczarowali mnie zakochałam się w tej piosence już po pierwszym odsłuchaniu. <3 *_*

To jest to BTS w którym się zakochałam mocny, dobry rap, nieziemskie wokale i dynamiczna choreografia <3 Poza tym chłopaki wyglądają w tym teledysku bosko, już dawno tak dobrze się nie prezentowali wg. mnie *-*
Jak zobaczyłam Rap Mona, V i Jimina... Niech te żyją opaski i odsłonięte czoła! xD Poza tym Suga i J-Hope też wyglądają bardzo "świeżo" i seksownie <3
 

harukoo
 
Harukoo: Brawo dla BTS, kolejny comeback i kolejne łamanie rekordów! <3
55555.jpg

Z piosenką "Spring day" zaledwie po godzinie zdobyli all-killa na wszystkich 8 koreańskich listach przebojów.
Ponadto "Spring Day" jest drugą koreańską piosenką, która znalazła się na na amerykańskiej liście Top10 iTunes Singles! Na liście dotyczącej albumów jest kilka tych koreańskich artystów, jednak do tej pory na liście singli znalazło się jedynie " Gangnam style" PSYa i teraz "Spring Day" BTS ^-^
BTS znaleźli się także na 4 miejscu (teraz już chyba na 5, ale nie jestem pewna) na Global Digital Artist Ranking, czyli jakieś międzynarodowej liście.
10.jpg
Co do bicia rekordów to...
Pobili swój własny rekord jeśli chodzi o liczbę wyświetleń MV wciągu 24h na yt! ^-^ Z B&ST było to 6 milionów, przy "Spring day" jest to ponad 9,4 milionów! <3 ^-^
BTS (a w sumie powinnam napisać A.R.M.Y, bo to one nabijały wyświetlenia xD) pobili rekord TWICE jeśli chodzi o najszybsze osiągnięcie tych 10 milionów wyświetleń. TWICE osiągnęły ten wynik w ok. 40h, natomiast BTS w ... 26h!! <3
11.jpg
Coś niesamowitego ^^ Kolejny cel myślę, że będzie uzyskanie 10 milionów w 24h. xD Wiem, że dużo A.R.M.Y miało na to nadzieje teraz, ale przecież 20 wyjdzie MV do "Not Today" i wszystko możliwe \^.^/
10.jpg
Pomimo, że do teledysku mam mieszane uczucia, to jednak piosenka jest fantastyczna i ogromnie się cieszę, że uzyskali takie wyniki (zdecydowanie zasłużyli). Jednocześnie to dopiero początek, zobaczymy jak pójdą im występy w programach.
Swoją drogą jestem strasznie ciekawa choreografii do tej piosenki i chyba nie mogę się jej doczekać bardziej niż samego MV xD
Bardzo się cieszę, że jestem A.R.M.Y i że w ogóle zaczęłam słuchać BTS. Jeszcze nigdy nie kochałam tak żadnego zespołu i jego muzyki...

Hwaiting dla BTS i A.R.M.Y <3 :*
 

harukoo
 
Harukoo:
AHAAAA... Po prostu nie wiem co myśleć xD Jak zawsze zresztą >.<
Piosenka jest cudna, naprawdę <3
a73c5223c16e30abf2ffd7ab0aedecbc.jpg
Co do teledysku to jest to chyba najbardziej chaotyczny teledysk chłopaków. I w ogóle jest taki nie wiem :/ Zdecydowanie brakuje mi tam choreografii, jakoś tak bez niej jest taki pusty <?>
I oczywiście mam mnóstwo pytań: Co ta za góra ubrań na której leżą?! O co chodzi z tymi butami?! xD I czemu V kładzie się na torach?! Boże, myślałam, że ten pociąg go przejedzie!! xD
16507808_1570482742966982_3110428563950737427_n.jpg
Zakochałam się także w różowych włosach Jimina *-* Myślałam, że w rudnych wgląda bosko i lepiej być nie może. Jak się okazało może xD
fec853a14f418175e5d521e7f33333d8.jpg
  • awatar Navillera: Aw... Ta piosenka i teledysk są cudne! ♥ Mają taką piękną atmosferę, że aż się popłakałam. xD Wydaje mi się, że V kładł głowę na torach, bo czekał, aż Jungkook przyjedzie i sprawdzał czy pociąg jest już blisko. Jeśli chodzi o tą stertę ubrań to może to są ich wspólne wspomnienia, taki "bagaż życiowy". xD A co do butów to dalej nie jestem pewna. :')
  • awatar Harukoo: @Navillera: Zgadzam się piosenka jest cudownaa ^-^ Prawdopodobnie chłopaki inspirowali się jakimś opowiadaniem "Ci, którzy odeszli z Omelas" czy coś takiego. Ponoć bardzo dużo wyjaśnia, ale ja jeszcze nie czytałam. Też tak myślę, że ubrania to ich wspomnienia, bo np. to że oni są pralni to może chodzi, że "piorą" / "czyszczą" te złe wspomnienia, aby zostały tylko te dobre. Mnie tak te buty intrygują, że nie mogę xD Po co Jimin je na drzewie wieszał!? xD Ale chyba najbardziej logiczne jest to, że są to buty Jina, który jako jedyny w B&ST był bosy. I w sumie w innych teledyskach też często był bez butów. Ach, lubię zagadki i w ogóle, ale tu już za duuużo xD T-T Mogli by się w końcu zlitować xD Już się boję MV do "Not Today" <3 *-*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

harukoo
 
Harukoo: Hejo elo 5 dwa 0! :D
W mega dobrym humorze, spowodowanym Sylwestrem i 18stką mojej przyjaciółki kochanej, chcę was zaprosić do czytania mojego kolejnego one-shota! ~(=^*^=)~
CNz2pFAU8AA0J2P.png
Krótkie uwagi przed lekturą, jest to fanfic gdzie głównym wątkiem jest miłość męsko x męska!
CYDInSEVAAE47Kb.jpg
Miało być krótko i lekko, a co wyszło sami się przekonajcie. Głównie bohaterowie to mój UB Jimin i słodki Golden Maknae Jungkooki ;)
www.wattpad.com/story/94661927-dream
ZAPRASZAM ;D
 

harukoo
 
Ponownie przypominam się i zapraszam do czytania mojego opowiadania, które znajdziecie na wattpadzie:

www.wattpad.com/(…)89159926-don%27t-look-at-us-like…

Jest to <jak na razie> oneshot: "Co się stanie, kiedy w świecie gdzie na randkowanie idoli patrzy się nieprzychylnym wzrokiem, wyjdzie na jaw związek dwóch z nich? Na dodatek będzie to związek homoseksualny..."

Fanfic taki troszkę angst, a paring jaki tam występuje to YoonMin (Suga i Jimin z BTS). Jeszcze raz zapraszam do czytania i komentowania ;)
 

harukoo
 
Jeden z moich ulubionych coverów zrobiony przez chłopaków. <3 "Christmas Day" w wykonaniu Jungkooka i Jimina. (*-*)
 

harukoo
 
Kilka obrazków znalezionych gdzieś w internetach, tak na poprawę humoru i żeby zakończyć dzień z uśmiechem <3
tumblr_nrvtaqHH7C1uv8wqjo1_1280.jpg
Cóż, mina Taehyunga mówi chyba sama za siebie xD

tumblr_oh2gv6btYm1uphpdgo1_1280.png
Zazdrosny Yoongi - słodko =^.^=

14641962_1146486292094726_1846542555327737226_n.png
Nic dodać, nic ująć.

68747470733a2f2f73332e616d617a6f6e6177732e636f6d2f776174747061642d6d656469612d736572766963652f53746f7279496d6167652f4b4d654f4842705675546c385a513d3d2d3134312e313437653565663062306531343662663738323936303438323638352e6a70.jpg
Taka typowa reakcja dziewczyn na widok pająka xD

14947803_1845250549019691_4557592705223323469_n.png
Nie, Ty zawsze byłeś przystojny :* Chociaż jak mam być szczera to początkowo nie mogłam przeżyć Sugi w czarnych włosach, znaczy mam tu na myśli MV do No more dream i We are Bulletproof. I najbardziej kocham go w jasnych włosach - blond albo tych miętowych jak w Run <3 Ale jakoś teraz przez BS&T przyzwyczaiłam się do jego ciemnych kosmyków i myślę, że w nich wygląda tak bardziej dojrzale.

15338849_1861283657416380_4435857810430209169_n.png
Ewentualnie płaczę z nim xD
 

harukoo
 
Harukoo: Yoonmin - Suga i Jimin...
Czy oni nie są słodcy? =^.^=  
tumblr_nzvfj9ZUrH1u6p9ibo1_500.jpg

Jeśli ktoś shipuje ich tak mocno jak ja, to zapraszam na mojego wattpada, gdzie znajdzie krótkiego shota o nich :D
www.wattpad.com/(…)89159926-don%27t-look-at-us-like…

tumblr_inline_o0mf27BjCE1shntrm_540.jpg
 

harukoo
 
Harukoo: Uwielbiam <3
Ten teledysk *.*
Tą choreografie *.*
Wygląd i głos chłopaków *.*
Tekst *.*
Nooo po prostu kocham - "For you" BTS

 

btsismylife
 
Hejka :)
Dzisiaj dodaję mój ulubiony rozdziałowy scenariusz, który napisałam :)
Tytuł: "Taniec to nie hobby. To styl życia."
Scenariusz nr 3
Rodzaj: angst
Bohaterowie: Ty, Jung Hoseok, Park Jimin
Długość: rozdziałowiec, 2175 słów
Miłego czytania :)

To wręcz nieprawdopodobne jak jeden, krótki list może zmienić całe życie. Twój mały, uporządkowany świat tak po prostu legł w gruzach. Przez jedno, jedyne zdanie związane z pewnym chłopakiem. Okazało się, że wszystko w co dotychczas wierzyłaś jest nic nie warte. Twoje życie przypominało bajkę do czasu kiedy pojawiło się w nim to jedno zdanie. Słowa mają niesamowity dar. Mogą uratować życie albo je odebrać. Dlatego najważniejsze jest odpowiednio ich używać. Niestety, nie wszyscy posiadają tę umiejętność.

- Ekhem. ____? - zapytała osoba, po której nigdy byś się tego nie spodziewała. A mianowicie - Jimin Park. Nawet nie zauważyłaś kiedy sala treningowa opustoszała i zostaliście sam na sam, nie licząc nauczyciela, który od początku zajęć zachowywał się jakby go tu nie było i przysypiał na ławce zarezerwowanej dla zmęczonych uczniów.
- Tak? - odwróciłaś się powoli w stronę chłopaka, bojąc się, że nagle zaczniesz się jąkać jak to miałaś w zwyczaju rozmawiając z Jiminem na osobności. Od początku twojej nauki w szkole artystycznej było między wami niezręcznie.
- Mam go obudzić? - zapytał z miną, po której stwierdziłaś, że najwidoczniej uważał, że jak o to zapyta to ty to zrobisz.
- Rób co uważasz. - stwierdziłaś i wyszłaś z sali, zostawiając niezdecydowanego chłopaka na samym środku sali. Weszłaś do szatni, szybkim ruchem ściągając bluzę z wieszaka i schylając się w poszukiwaniu butów na zmianę, ale nigdzie nie mogłaś ich znaleźć.
- Tego szukasz? - usłyszałaś głos Jimina gdy usiadłaś na ławce zrezygnowana, że zgubiłaś najdroższe buty jakie kiedykolwiek w życiu miałaś, ukrywając twarz w dłoniach. Podniosłaś wzrok na chłopaka, który pokazywał ci palcem obuwie, które w najlepsze leżało sobie w szatni innej grupy. Odetchnęłaś z ulgą i uśmiechając się do Jimina zabrałaś stamtąd buty. W spokoju je zasznurowałaś i wychodząc z szatni rzuciłaś chłopakowi przez ramię "Pa." Nawet nie poczekałaś na odpowiedź i przekroczyłaś próg szkoły kierując się do domu.
- Cześć. - rzucił Jimin z uśmiechem, przerzucając ci rękę przez ramię, a tobie od razu zrobiło się gorąco i bałaś się, że zaraz będziesz cała czerwona.
- Co ty tu robisz? - zapytałaś ze zdumieniem, uwalniając się z uścisku chłopaka.
- Może cię odprowadzę, hmm? - zaproponował Jimin, posyłając ci tak rozbrajający uśmiech, że teraz już na prawdę zarumieniłaś się.
- N-nie. T-to znaczy... Eh. No - plątałaś się w odpowiedzi, ewidentnie się jąkając i spuściłaś wzrok na czerwono-czarne buty chłopaka, starając się myśleć o czymkolwiek innym tylko nie o tym do kogo one należą.
- Spokojnie. - zaśmiał się chłopak i delikatnie łapiąc cię za podbródek nakierował twój wzrok na swoją twarz. - Czemu się rumienisz? - zapytał a tobie zrobiło się tak głupio, a w dodatku dłoń Jimina na twoim podbródku sprawiała, że twoja twarz dosłownie płonęła i nic nie mogłaś na to poradzić.
- E-em, j-ja już p-pójdę. - szepnęłaś, oswobadzając się z uścisku chłopaka i zrobiłaś krok w stronę swojego domu.
- Poczekaj jeszcze chwilę. Mogę o coś zapytać?
- Hmm? - zapytałaś, nie odwracając się w stronę Jimina.
- Zostaniesz moją dziewczyną? - stałaś przez chwilę bez ruchu, zastanawiając się czy przypadkiem się nie przesłyszałaś, ale biorąc pod uwagę minę chłopaka ten nie żartował. Patrzył na ciebie z pytaniem w oczach, a ty nie mogłaś nic poradzić na to, że jedyne co dałaś radę wykonać w tej sytuacji to patrzenie na niego w osłupieniu. Nadzieja w oczach Jimina zaczęła gasnąć, a tobie zrobiło się naprawdę przykro, bo mimo, że bardzo chciałaś przyjąć "ofertę" nie mogłaś się zdobyć na wydobycie z siebie tego jednego słowa, którym było "Tak."  - Emm... To ja już pójdę. - Czy wybaczyłabyś sobie gdybyś straciła chłopaka swoich marzeń tylko i wyłącznie przez swoją nieśmiałość? Nigdy. Jednak za nic nie mogłaś przełamać swojej nieśmiałości. Jimin był już kilkanaście metrów od ciebie. Miałaś pozwolić, żeby dystans między wami stawał się coraz większy?
- Hwaiting! - szepnęłaś aby dodać sobie otuchy i pobiegłaś za chłopakiem. Chwyciłaś go za nadgarstek na co odwrócił się w twoją stronę. Jednak nadal nie byłaś w stanie mu odpowiedzieć zwłaszcza teraz kiedy patrzył na ciebie wzrokiem, do którego ponownie zawitała nadzieja, więc po prostu zrobiłaś to bez użycia słów - wspięłaś się na palce i przycisnęłaś wargi do jego ust na co odpowiedział trochę zbyt "zaawansowanie" jak na wasz pierwszy pocałunek.
- To miało znaczyć "tak"? - zapytał, uśmiechając się jakby nic lepszego niż ta chwila nie spotkało go nigdy w życiu.
- Tak. - skinęłaś głową, znowu czerwieniejąc na twarzy. Chłopak delikatnie dotknął twojej twarzy dłonią, na co zrobiło ci się jeszcze goręcej.
- Nie przejmuj się, oduczę cię tego. - obiecał, mając na myśli twoje rumienienie się w jego obecności.
- Jak? - zapytałaś, mierząc Jimina zaskoczonym spojrzeniem.
- Tak. - odpowiedział ci pocałunkiem i nagle wszystko dookoła przestało się liczyć. Był tylko Jimin i nikt poza nim nie mógł przerwać tej cudownej chwili.
Ale w końcu zawsze nadchodzi kres tego dobrego...

*kilka miesięcy później*

- Tato, mogę jutro po lekcjach wpaść do przyjaciela? - zapytałaś, kończąc jeść kolację.
- Masz na myśli tego chłopaka, z którym ciągle się włóczysz? Sądzisz, że nie wiem,  że jesteście parą? - odpowiedział twój tata pytaniem i zmierzył cię przenikliwym spojrzeniem.
- Dobrze wiem, że wiesz. - powiedziałaś i miałaś ochotę uderzyć samą siebie jak to głupio zabrzmiało.
- W takim razie może w końcu byś mi go przedstawiła? - zapytał twój ojciec, podnosząc wzrok znad prawie pustego już talerza i kierując go w twoją stronę.
- Tato, przecież go już znasz. - westchnęłaś przeciągle wiedząc, że gdy tylko zaprosisz Jimina na kolację od razu zacznie się wywiad. Jak to już kiedyś było z twoim byłym chłopakiem, który został "byłym" właśnie przez te pytania.
- Z widzenia. I wiem jedynie, że nazywa się Jimin. Tyle. Niczego więcej mi o nim nie powiedziałaś. - zaznaczył twój tata, zamaszyście gestykulując widelcem przez co zabrudził obrus sosem, który z niego skapywał. Wyglądało to tak komicznie, że roześmiałaś się, a twój ojciec spojrzał na ciebie wyraźnie oburzony tym, że się z niego naśmiewasz, a potem sam się zaśmiał, oceniając śmieszność sytuacji. - Dobra. Nie ważne. - powiedział z uśmiechem, a potem ponownie wrócił do swojego kazania. - Jutro na kolację masz przyprowadzić tego chłopaka. I bez dyskusji. - dodał widząc, że otwierasz usta w geście protestu.
- Ale tato... - jęknęłaś żałośnie.
- Powiedziałem bez dyskusji. - wzniosłaś dłonie ku sufitowi w bezradnym geście i wstałaś od stołu, aby zapytać Jimina czy ma jakieś plany na jutro.

- Dzień dobry. - przywitał się twój chłopak, podając dłoń ojcu i chyba pierwszy raz w ciągu waszego związku nie pocałował cię na powitanie.
- Dzień dobry... - powiedział twój tata, jakby oczekując, że powie coś więcej.
- Emmm? - rzucił Jimin w twoją stronę, najwidoczniej nie rozumiejąc o co chodzi twojemu ojcu.
- Przedstaw się. - powiedziałaś, jedynie poruszając ustami nad ramieniem swojego rodzica.
- Uh. Jasne. Nazywam się Park Jimin i... - zaczął chłopak, uśmiechając się do ciebie tym swoim zabójczym uśmiechem.
- Jak? - zapytał twój ojciec, wytrzeszczając oczy na chłopaka i już w tym momencie wiedziałaś, że coś jest nie w porządku.
- Park Jimin. - powtórzył uprzejmie młodzieniec i kolejny raz posłał ci uśmiech. Mina twojego taty wyrażała niepokój, ale przede wszystkim shock zaledwie przez chwilę, bo potem przywołał swoje ukochane i używane tak często od lat "poker face" po czym wszedł do kuchni, zostawiając ciebie z chłopakiem sam na sam. Jimin oczywiście chciał to wykorzystać aby cię pocałować, ale nie zgodziłaś się, a on zrozumiał, że coś jest nie w porządku. Przeszliście do kuchni gdzie stół już dawno był nakryty, a twój ojciec już siedział na swoim krześle, które zarezerwował sobie tuż po odejściu mamy.
Nikt nie wiedział co się z nią stało. Pewnego dnia gdy ojciec wrócił do domu jej już nie było. I nigdy nie wróciła. Ani choćby nie skontaktowała się z wami, więc teraz cała rodzina od strony ojca myślała, że mama nie żyje. Wy też, ale podejrzane było, że rodzina twojej matki nigdy nie wypowiedziała się na ten temat, a ojciec unikał go jak ognia. Bardzo podejrzane...
Usiadłaś tak jak zawsze naprzeciwko taty, a Jimin przysiadł obok ciebie. Trzy, dwa, jeden...
- ___, podasz nam kolację? - zapytał ojciec, a ty spojrzałaś na niego w największym zdumieniu. Teraz powinien zacząć się wywiad składający się zapewne z ponad pięćdziesięciu pytań. I nie to, że chciałabyś, żeby twój ojciec go przeprowadził, ale to było na porządku dziennym. Coś było nie tak. Tylko co? Pokiwałaś leciutko głową i podałaś na talerze "specjalność taty", czyli zamawiane z restauracji jedzenie, choć on zawsze uparcie twierdził, że sam gotuje posiłki. Trzy, dwa, jeden...
- Skarbie, podasz mi sól? - Coś było w bardzo wielkim nie porządku. Spojrzałaś na Jimina wyraźnie zaniepokojona, a on mimo, że nie wiedział o co chodzi zaraził się twoim niepokojem i zaczął się zastanawiać jak rozładować sytuację (co poznałaś po jego zamyślonej minie.) Jimin. I zamyślona mina nie były na porządku dziennym. Chłopak zawsze działał na spontanie. Twój ojciec odchrząknął dając ci do zrozumienia, że nadal czeka na sól, więc mu ją podałaś. Spojrzałaś na Jimina, lecz ten tylko lekko wzruszył ramionami i bezgłośnie powiedział "Nie mam pojęcia o co chodzi." A ty również poruszyłaś ustami w takt słów "Ja też." Coś było nie tak, a twoje obawy potwierdziło to, że nawet wygadany zawsze Jimin nie wiedział co miałby powiedzieć. Kolacja minęła w całkowitej ciszy, nie licząc szczękania widelców i odgłosów przeżuwania. Twój ojciec skończył jako pierwszy i kulturalnie poczekał aż wy skończycie po czym wstał i zabrał ze stołu talerze.
- Miło było cię poznać, chłopcze. - rzucił w stronę Jimina, podając mu dłoń gdy już wrócił z kuchni.
- Mnie też. - sztucznie uśmiechnął się twój zaniepokojony chłopak i uścisnął dłoń ojca po czym skierował się do wyjścia. Chciałaś się z nim pożegnać, ale tata zagarnął cię ręką do kuchni mówiąc "Że musisz mu pomóc wysprzątać, bo dzieci powinny słuchać rodziców". O tym, że za miesiąc kończyłaś już osiemnaście lat, a za dwa lata miałaś być już pełnoletnia nic. Rzuciłaś Jiminowi "Pa." przez ramię, a ten pokazał ci, że potem zadzwoni i opuścił twój dom.

- ____? - zawołał cię ojciec kiedy kończyłaś wkładać talerze do szafki na co weszłaś do salonu i usiadłaś obok niego na kanapie.
- Tak? - zapytałaś gdy długą chwilę nie powiedział ani słowa i w zamyśleniu spoglądał na telewizor, który jedyne co mógł mu zaoferować to czarny ekran, bo był wyłączony.
- Nie miej mi tego za złe. Proszę. - powiedział, nie odrywając wzroku od urządzenia, a tobie wyobraźnia podsunęła najgorsze domysły co mogło się wydarzyć. - Ale... - zaczął i urwał, a ty przestraszyłaś się już nie na żarty.
- Ale co, tato? - zapytałaś, kładąc mu dłoń na ramieniu w próbując dodać mu otuchy.
- Musisz zerwać z Jiminem.
- Że co!? - wybuchnęłaś, odsuwając się od ojca gdy ten w końcu na ciebie spojrzał. Czy ty się właśnie przesłyszałaś czy on naprawdę to powiedział.
- Wiem, że teraz myślisz sobie, że jestem okropny, wredny i w ogóle, że jestem najgorszym ojcem na świecie, ale musicie się rozstać. - powiedział, chowając twarz w dłoniach jakby to co właśnie ujął w słowa sprawiało jemu ból, a nie tobie.
- Dlaczego? - zapytałaś, a łzy wezbrały ci w oczach, dając ujście smutkowi, a nie złości.
- Obiecuję, że wkrótce ci to wytłumaczę. Teraz nie mogę. Ale wiedz, że gdybyś wiedziała to co wiem ja zerwałabyś z nim z własnej woli.
- Wytłumacz mi teraz. Skoro wydajesz rozkaz masz też za zadanie go uzasadnić. - rzuciłaś, ocierając łzy, które moczyły skórzaną narzutę kanapy.
- Nie mogę. Mam do ciebie tylko jedno pytanie. Ufasz mi? - zapytał z wyraźnym bólem, patrząc w twoje oczy pełne łez.
- Tak. - odpowiedziałaś pewna tego, że jakoś trzeba rozegrać tę grę.
- W takim razie zerwiesz z nim teraz. - powiedział po czym podał ci twoją komórkę, która nie wiedzieć czemu znalazła się na oparciu kanapy.
- Mhm. - mruknęłaś, podnosząc się z siedzenia. Kierując się do swojego pokoju na pietrze, aby mieć pewność, że ojciec nie będzie cię podsłuchiwał. I zadzwoniłaś do Jimina, oczywiście z nim nie zrywając.

*miesiąc później*

- ____, bardzo się cieszę, że przynajmniej ten raz mi zaufałaś i zerwałaś z Jiminem. - powiedział twój ojciec, który chyba nie ogarniał rzeczywistości zaraz po tym jak skończyła się twoja impreza urodzinowa, na której nie było twojego chłopaka, bo umówiliście się, że urodziny będziecie świętować następnego dnia.
- A ja nie. - stwierdziłaś, jak zwykle udając złą na niego i smutną gdy ojciec podejmował temat twojego "zerwania z Jiminem".
- Na swoim łóżku znajdziesz prezent od mamy. - powiedział twój ojciec z zamyśleniem, a jednocześnie wahaniem w głosie.
- Tato nie musiałeś... Chwila! Od mamy!? - krzyknęłaś, rozumiejąc po czasie o co chodzi. Tata lekko skinął głową na co pobiegłaś do swojego pokoju. Na łóżku była jedynie śnieżnobiała koperta. Bez znaczka. Właśnie. Dla niektórych było to "jedynie". Dla ciebie - "aż". Przyskoczyłaś do łóżka i chwyciłaś kopertę. Przez chwilę z wahaniem obracałaś ją w dłoniach po czym w końcu zdecydowałaś się ją otworzyć i pobiegłaś po nożyk.
Wtedy jeszcze nie wiedziałaś, że to czego się dowiesz złamie ci serce.
avatar.jpg

____________
Mam nadzieję, że się Wam spodobało.
Czekam na opinie i komentarze.
Taeyeon <3
 

 

Kategorie blogów