Wpisy oznaczone tagiem "Jimmy Barnes" (2)  

orionblues
 
patrząc na wskazówki zegara można snuć różne teorie, filozofie,
całkiem prawdopodobne lub całkowicie fikcyjne, nikogo to nie,
cieszy a tym bardziej nie smuci, dzieje się to tylko w sferze,
Naszego berecika, bez realnej konfrontacji z rzeczywistością,

jesteśmy bezpieczni przed jakimkolwiek wglądem w te treści Nasze,
ale po czasie okazuje się że nie jesteśmy tacy samotni w tych,
Naszych dedukcjach berecika, niektóre jednostki publikują swoje,
przemyślenia na szerokim forum myśli ludzkiej, to Nas cieszy!,

Breakout - Modlitwa,


wręcz popycha Nas do dalszych poszukiwań ale w swoim kierunku,
bez poszukiwania podobnych płaszczyzn dywagacji swobodnej, po,
pewnym czasie okazuje się, że w tej materii nie obowiązują żadne,
ograniczenia tematyczne czy modne kierunki tych wolnych fal,

Naszego umysłu, tak zdobywamy odwagę i pewność słuszności swoich,
poszukiwań właściwych kierunków dedukcji, nie dziwią Nas już,
kierunki ich rozmyślań i skala poruszanych tematów, co prawda,
dziwnych ale niezbędnych w pewnych wysublimowanych sytuacjach,

Dbaj o miłość,


Naszego żywota, z życie Nasze jest niesamowicie dowcipne a do,
tego zupełnie nie do przewidzenia!, mechanizm Naszego berecika,jest w sumie nie przewidywalny w czasie i przestrzeni, biorąc pod uwagę jego,
masę, to wydaje się to nie możliwe!, a jednak radzi sobie swobodnie,

i czuć jeszcze jego wolne moce!, i do tego Wszyscy go mamy, ale,
nie taki sam ma każdy!, są widoczne różnice już na pierwszy rzut,
oka, oczywiście że nie widać tych różnic gołym okiem precyzyjnie,
bo nie mam na myśli budowy fizycznej ciała, to pomijamy bo nie,

Strange Kind Of Women - Child in Time,

 
jest to istotne dla całości sprawy, każdy Nasz krok, gest ciała,
jest zaprogramowany tylko dla Nas!, są jeszcze inne cechy tylko,
Nasze ale o tym potem, otóż Nasz berecik jest w sumie nie do,
powtórzenia na innych nogach, zawsze będą różnice ogólne do,

zauważenia we wszystkim co byśmy nie robili lub nic nie czynili,
to też to robimy inaczej niż inni, w tej krótkiej charakterystyce,
pomijam takie rzeczy jak: zapach, spojrzenie, barwa głosu, długość,
kroku, sposób siadania, biegania, oczekiwania,,,,jest tego mnóstwo,

Breakout - Co się stało kwiatom?,


są jeszcze cechy o których nawet nie wspomniałem, ale teraz nie,
są Nam potrzebne, indywidualne cechy charakteru to cała filozofia,
a nawyki?, ulubione gesty?, zasoby słów?, Nasze spojrzenia? inne,
grymasy?, następna działka poważnie szeroka Naszych możliwości,

a teraz musicie się skupić i pogłówkować, Nasz ośrodek kierowniczy,
czyli berecik wydaje poszczególne polecenia mechanizmowi który,
My stanowimy swoim ciałem, a postawcie obok siebie osobników,
na przykład tylko 100 jednej płci, i niech wykonają jednocześnie,

Lazy - Jimmy Barnes & Joe Bonamassa,


tylko 10 różnych gestów dowolnych przez Was przygotowanych, tylko,
prostych bez wygłupów, i nagrywajcie całość na video, sami zobaczycie,
pełny zestaw inności poszczególnych konstrukcji cielesnych, w,
pewnym sensie będzie to spojrzenie naukowe,,,, wnioski sami!,

wyciągamy lub chowamy sami decydujcie,
zastanówcie się nad dokonanym doświadczeniem,
a Nas jest mniej więcej 7 miliardów,
w jaki sposób stwórca opracował system,

Słodka,


inności Naszej w stosunku do siebie,
i to funkcjonuje do dzisiaj!,
oczywiście system gwarancyjny,
funkcjonuje też do dzisiaj!,

teraz będziecie wiedzieli,
co robią świetliste kule,
nad Naszymi głowami,
od tysięcy lat!,

pozdro,,,,,

Czesław Niemen - Wspomnienie,
 

orionblues
 
Joe Bonamassa & Beth Hart - I'LL TAKE CARE OF YOU,


ale miło wstać rano i poczuć świeży powiew zimnego wiatru,
i nie ma co się dziwić, to nie upalny lipiec, pogoda ma swoje,
delikatnie mówiąc humory, ale nie bądźmy tacy przesądni, to,
nic strasznego, taka strefa klimatyczna bez przesądów i smrodu,

ludzkich zachowań na przestrzeni czasu, tak zrodziła się wiedza,
co obserwujemy wokół siebie i za horyzontem, kilku palantów,
głosiło nie tak dawno, o płaskości ziemi?, widocznie ktoś im,
śmiało nadepnął na czachę i to bez skrupułów, tego pragnęli,

ludzka głupota jak jej pozwolić na pohulanki w Naszym mózgu,
uczyni wiele zła dla właściciela czachy, ale też na jego otoczenie,
i nie radzę nikomu walki z tymi ludzkimi potworami, na nic ich,
starania, ich wiedza służy tylko ich chorobie, należy im życzyć,

Joe Bonamassa "Midnight Blues",


tylko zdrowia i dużo wypoczynku, układy scalone czachy dostały,
ataku kichania na wiedzę, która nie ma zamiaru pchać się gdzie jej,
nie chcą, ja zawsze rano, szczególnie w niedzielę lubię sobie,
odświeżyć starą wiedzę zawartą w starych legendach czy mitach,

a nawet nawiązując do wczorajszych treści historycznych o PSL-u,
oczywiście w lekkiej formie lub całkiem skrótowo, to takie same,
wnioski płyną o Naszych zachowaniach jak w czasach współczesnych,
mądrość i głupota, to nierozłączna para kochanków!, Oni tylko,

obserwują co My dreptaki preferujemy w swoim żywocie, te ważne,
procesy wyboru decydują się w Naszym bereciku, a o jego kolorycie,
formie i wyborach decydujemy My, jak go sobie ułożymy tak Nam będzie,
służył w okresie żywota, jest taka witamina która w bereciku czyni,

Stevie Ray Vaughan - Tin Pan Alley,


cuda, ta znana witamina to WIEDZA!, a ta niestety nie wala się po ulicy,
nie znajdziesz jej w ramionach najpiękniejszych kobiet świata,
ani w najgłębszym dole ziemskim, ani na dnie oceanów, nie szukaj,
jej po kieszeniach, bo wcześniej od ciebie znalazłby ją krawiec!,

wiedzy należy szukać tuż za oczami i między uszami, zamyka ją,
sklepienie Naszej czachy, to jedyna rzecz której nie mogą nam ukraść,
bo wiedza to majątek, ten proces zaczyna się bardzo wcześnie, i nie,
chodzi tu o godzinę, tylko o lata Naszej edukacji w ławce szkolnej!,

i tu jesteśmy świadkami notorycznego cyrku Naszego żywota, pomyślcie,
tylko ile razy zmieniano programy nauczania podczas waszego życia?,
miało to służyć poprawie jakości nauczania i jego doskonalenia,
a kończyło się na debatach, przeważnie wygrywali głupcy, to Nasza,

John Mayall & The Bluesbreakers with Gary Moore - So Many Roads,


domena krajowa, pomijając tych gamoni partyjnych, których gadki,
szmatki katowały Nas, swoją głupią mądrością przywiezioną do Nas,
na gąsienicach czołgów, ta ich mądrość uległa erozji czasu i nie,
nadaje się nawet na złom!, znowu się rozpisałem jak zakonnik klasztorny,

a czas ucieka, strof przybywa, a główny wątek poszedł na piwo,
przecież ja jestem plastykiem a nie pisarzem, gdy siadałem do,
kompa, ta miałem jasny plan dedukcyjny przyszłego tekstu, i co,
wszystko rozmywa się w szczegółach, natłoku myśli, a powinienem,

pisać dwie wersje, swoją luźną i po poprawkach dawać do neta,
na pożarcie wzrokiem Waszym, ale ja nie jestem profesjonalistą,
jak porównać paletę malarską z klawiaturą?, nie da się nawet,
przy zastosowaniu środków wszelkiej dobroci ludzkiej, nie da rady,

Joe Bonamassa - Happier Times - Live at the Royal Albert Hall in 2009,


postanowiłem sam siebie sprawdzić bez prób:

mamy szeroko rozumianą społeczność bez precyzyjnej lokalizacji,
i czas nie ma znaczenia, nie będzie to za górami, ale w lesie,
ta historia bierze swój początek, człek w średnim wieku przygarnia,
znalezionego chłopca sierotę, wychowuje go ucząc precyzyjnie,

zawodu, lata mijają chłopiec mężnieje bacznie obserwując świat,
zauważa w sobie cechy różniące go od innych, ale te spostrzeżenia,
nie zakłócają mu codzienności, aż do tajemniczego spotkania z
kobietą w lesie, powodem spotkania był upadek meteorytu, na pewno,

*bystre umysły odgadły dalszą treść?, nie słyszę głosów jedziemy,
dalej w wątkiem,- te urocze spotkanie w lesie pozostawiło trwały,
ślad u obojga młodości, bo było dość emocjonujące a w końcu,
posmakowali erotyki klasycznej, ale w romantycznej oprawie zbliżenia,

Lazy - Jimmy Barnes & Joe Bonamassa,


następnie do akcji wkracza wątek ludzkiej podłości, jak to często,
bywa bez specjalnej okazji, wszyscy tego doświadczają bez specjalnych,
zaproszeń, pomijam dość znaczące akty perfidnego chamstwa ale mnie,
to deprymuje i rozprasza, uczulony jestem na takie zachowania od,

urodzenia!, to samo dzieje się współcześnie, to ten sam świat,
podłości i dobra, całe pokolenia niosą doświadczenie tych spraw,
i nie mogą w żaden sposób się tego pozbyć, mówimy na to, że ludzie,
tacy są!, medycyna w tej kwestii milczy i dezyfekuje własne usta!,

własnymi siłami musimy stawiać czoła temu upodleniu człeka dreptaka,
kosztuje to Nas sporo wysiłku, i nie zawsze dobro wygrywa, pomijam,
tu już tłumaczenia słowa ,,dobry'' i zzzły'', szkoła podstawowa,
powinna to załatwić precyzyjnie, ale miejmy obawy, nie zawsze to,

Jimmy Barnes - Stone Cold feat. Joe Bonamassa,


się udaje, a takie aligatorki trafiają do polityki!, i czyją się,
bardzo dobrze!, do dnia kiedy na ich drodze stanie Nasz bohater,
młody i dziarski, to ten z lasu, i poturbuje mu czachę sprawiedliwie,
w tych sprawach nie ma litości, tak nakazuje tradycja powrotu,

spraw na normalne ścieżki żywota pospolitego, a delikwentem od,
wszelkich sztuczności i figli, zajęły małe robotnice czyli bakterie,
nie życzę nikomu kontaktu z tą pracowitą masą robotniczą nie,
zrzeszoną nigdzie na Naszym świecie, a powinien powstać związek,

drobnoustrojów!, bo bierze czyny udział,
w psuciu Naszych produktów do spożycia,
ale jak zwykle My musimy coś spieprzyć,
aby zadowolić ich apetyty, a One są chętne!,

Jimmy Barnes ft. Keith Urban - "Good Times",
,

a homo musi coś spieprzyć,
bo bez tego czułby się,
- n i e s w o j o,
w krainie samego dobra!,

pozdro,,,,

Joe Bonamassa feat Jimmy Barnes-Too much Ain't Enough Love,
 

 

Kategorie blogów