Wpisy oznaczone tagiem "John Mayall" (35)  

orionblues
 
John Mayall and The Bluesbreakers- Mists Of Time - Stories,


każdy świt sprzyja porannym ptaszkom o twardym dziobie i,
bystrym, co nie chwyci dziób zapamiętają sprawne oczka,
i skrzydełka przyniosą całą zgraję apetycznych dziobów,
mimo płochliwości nie stronią od zagrożeń ich obroną,

jest szybkość reakcji na ruch wszelki, czyli refleks,
natura podarowała jej sekundę wyprzedzenia na ruch,
zanim pomyśli już tam jest, a my nie wiemy o co chodzi,
tą dobroć natury opanowali jedynie szulerzy karciani,

ale każdego szulera poznamy po dziobie!,
takie nauki płyną z obserwacji natury,

pozdro,,,,,

The Nortons - Married to the Blues,
 

orionblues
 
nikt do mnie nie dzwonił i nie pytał o tą sprawę, ale czuję,
że już nadszedł czas najwyższy aby poważnie zastanowić się,
nad dalszym prowadzeniem bloga na Pingerze, nie muszę nikomu,
udowadniać, że Pinger mnie nie lubi chronicznie!, a to płynie,
z prostego wniosku, muszę dwukrotnie usiłować cokolwiek zamieścić!,

po raz pierwszy to się niestety nie udaje, teksty moje nie pasują,
do profilu ideologicznego Pingera!, nie wiem o w tym wszystkim,
chodzi!, ale nie po drodze nam do przyszłości!, miałem o tym,
napisać już o wiele wcześniej, ale kogo to interesuje!,
sam wyciągam wnioski i obserwuję rzeczywistość na blogach,

a ta niestety nie jest wesoła, wręcz tragiczna, nie będę krytykował,
bo nie ma sensu, taki jest ogólny trend w kraju i nic na to,
nie poradzę, a nie mam zamiaru z kimkolwiek walczyć bo nie ma o co,
dość dużo udało mi się napisać na moich stronach, czy to dobrze?,
czy źle?, nie do mnie należy ocena, jedno jest pewne,

nic nie trwa wiecznie,
tylko czas!,
i tylko grawitacja!,
wszystko się zmienia jak kalejdoskopie,
pojawiamy się i znikamy,

tak to bywa od wieków,

pozdro,,,,,

John Mayall - California
 

orionblues
 
środa pomknęła nam gdzieś między kotami a butami,
i nic na to nie poradzimy,,,,,,,, zelżał mróz,
który nas ściskał wszystkich w pasie i wyżej,
uczciliśmy wszystko, po katolicku,,,,,, godnie,      
należy uznać ten dzień do udanych,

zgodnie z filozofią Solidarnych,
co bliskie bogu, bliskie nam,
jak dotychczas bóg,
nie zajął w tej kwestii stanowiska,

co dalej ?
wie tylko nawiedzony politycznie,
jasno widzący Zbigniew Z.,
popularnie zwany, odkupicielem PiS-u?,
 
ALE KTO W TE BAJKI,
JESZCZE WIERZY?,

POZDRO,,,,,

 

orionblues
 
te jedno wejście, uświadomiło wielki blask,,,,!
jedno istnienie ,,,,,,a potem,
myślałem, że jestem, nicością,
nie bogiem - absolutnie!,

dalej jestem nicością,,,

a ktoś jest obok,

pozdro,,,

JOHN MAYALL with MICK TAYLOR - British Rhythm & Blues
 

orionblues
 
życzę udanego jesiennego weekendu,
każdy ma jakieś plany z nim związane,
niech się spełnią radośnie,
jakiekolwiek by nie były,
przeżyjmy ten weekend radośnie,

pozdro,,,,,

 

orionblues
 
witam w ostatni dzień listopada,
na zimę zostaną nam z drzew sympatyczne kikuty,
jest więc wiele miejsca na nasze pomysły dekoracyjne,
życzę miłego dnia pracy a potem weekend,

pozdro,,,,

 

orionblues
 
Janusz Wojciechowski: koalicja PO-PSL to koalicja stołków,,,

Syn premiera na państwowej posadzie. Dziesiątki działaczy PO i członków ich rodzin w instytucjach samorządowych. PO obsadza większość intratnych stanowisk krewnymi i znajomymi,,,
- czytamy w "Gazecie Polskiej Codziennie".

Koalicja PO–PSL to typowa koalicja stołków,,
- uważa Janusz Wojciechowski, europoseł Prawa i Sprawiedliwości, przed laty lider Polskiego Stronnictwa Ludowego.

Proszę zwrócić uwagę, że chyba pierwszy raz w historii partie tworzące rząd nie spisały umowy o współpracy programowej. Jak najbardziej funkcjonuje nieformalna koalicja o podziale łupów – dodaje Wojciechowski.

.................................................

czytanie Gazety Polskiej Codziennie,
to jak słuchanie wykładu parafialnego prezesa PiS,
byłbym ostrożny w łykaniu tych rewelacji,
bo to jest po prostu chore, przeżarte i przeżute,
przecież każdy pisowiec zaczyna zdanie od:

- ,,rząd Tuska musi odejść!'',

a potem nie ma znaczenia co mówi i co robi,
może nawet wysiadywać kacze jaja, tak już jest,
mistrzem w tym akcie aktorskim jest Hofman,
stara szkoła propagandy politycznej lisa Jarosława,
kaczolą to już wiele sezonów, ale są bardzo uparci,

stoją na peronie w Koluszkach Fabrycznych i kaczolą,
jak oni będą kaczolić, tak ja będę donosił,
o tym bezsensie ich istnienia politycznego,
tyle ludzkiej energii idzie w jajco, bez pożytku,
natura ludzka jest taka, że się starzeje i strzela,  

kopytami w kalendarz, nic na to nie poradzimy,
odchodzą bardzo cenne jednostki z różnych sfer,
wielu obywateli uwierzyło w pielgrzymkowe kaczolenie,
i tak trwają w tej modlitwie wspartej Rydzykiem,
a dobry bóg, nie zawraca se tym głowy, bo po co?,

mało to chłop ma roboty w innych miejscach świata,
niech chodzą, niech biją w biedne dzwony,

jest demokracja!
obca Jarosławowi i Rydzykowi,
ale jedno jest pewne,
polityka szczęścia im nie da,
a nie ma okazji spytać się ich osobiście,

o co Wam chodzi konkretnie?,

przecież to wszystko,
jest bez sensu,
takie Rydzykowe kaczolenie:

,,rząd Tuska musi odejść"
,,rząd Tuska musi odejść''
,,rząd Tuska musi odejść''

bez sensu,
Amen, koniec mszy,

pozdro,,,,

 

orionblues
 
jednak polityka psa ogrodnika pada na psi pysk,
w sferach rządowych i zatacza coraz szersze kręgi,
gra układów to najpiękniejsza orkiestra na świecie,
montowane układy zależnościowe kwitną od gór po Bałtyk,
taka jest polityka katolicka - pomóż, bez względu,

w co i komu wierzy, drzewo nie pada daleko od śliwki,
a i tak wszyscy są w jednym kompocie życzliwości władz,
łańcuszek życzliwości potęguje się z czasem jak Niagara,
wchodzisz do urzędu,a tam siedzą dwa rody rodzinne,
głupoty końca nie widać, ale rządzą na ,,Bolka oko'',

narodził się krajowy katolicki nepotyzm zależności,
jak kiedyś rody królewskie, Palikot daje sobie na rząd,
ile wlezie, ale czy obce mu są zasady doboru kadry,
czy zapanuje nawet w swych strukturach? to niemożliwe,
taboret zawsze jest jeden! a zadków swędzących mnóstwo,

na naszym świecie tylko jeden taboret nie podlega,
najmniejszej dyskusji, że zajmuje go osoba godna,
to sam Bóg, a reszta to tylko kwestia ilości kasy,
mam na myśli stanowisko papieża, tak uczy historia,
taśmy i inne elementy walki o władzę, to codzienność,

w czasach starożytnych lała się krew,
w średniowieczu też mordowano, ale częściej truto,
brat mordował brata, był taki jeden okrutnik,
co zabił brata i na dodatek własną matkę, to Kaligula,
demokracja miała rozwiązać te problemy raz na zawsze,

ale jak się okazuje natura ludzka,
jest silniejsza od wszystkich idei,
w czasach współczesnych trwa walka,
biblijne srebrniki ciągle są modne,
biedny człowiek jest świadom jednego,

wie, że źle czyni,
ale taka jest jego natura,
polityka i władza to sojusz,
zjadliwego podstępu i nepotyzmu,
ten jad zabija wszystko co mu zagraża,

w imię własnego szczęścia,
które daje władza i kasa,
a kto się decyduje na taki los,
musi walczyć wszelkimi metodami,
bo sam zostanie rozdeptany,

jak psie gówno,

największą wadą polityków,
jest brak solidnego wykształcenia,
ponieważ gdyby znali historię,
to szybko doszli by do wniosku,
że w polityce wszystko już było,

każdego idioty,
dni są policzone,
a jego czyny ujawnione,
tak zawsze było,
jest i będzie,,,

pozdro,,,,

 

orionblues
 
Joachim Brudziński: wypowiedź Zbigniewa Bońka to demagogia,,,,

Zbigniew Boniek nie chce zbliżenia polityki do piłki nożnej? Ta wypowiedź to demagogia. Pan Boniek dobrze wie, że te światy nawzajem się przenikają. Ten system prawny, w którym PZPN działa, też jest stworzony przez polityków,,,,

– tak Joachim Brudziński komentuje reakcję Zbigniewa Bońka na ustawowe zmiany dotyczące polskiej piłki nożnej proponowane przez Prawo i Sprawiedliwość.

W programie "Z każdej strony" poseł PiS zastrzegł jednak, że widzi dobrą wolę Zbigniew Bońka i krytyczne spojrzenie na to, co się dzieje w PZPN.

Oczywiście takich zmian nie można przeprowadzić zbyt gwałtownie, bo zbliżają się eliminacje do mistrzostw świata. Sądzę jednak, że szefowie FIFA i UEFA też są świadomi patologii, jakie mają miejsce w PZPN.

Poza tym słyszymy buńczuczne zapowiedzi działań min. Muchy, więc mówimy "sprawdzam",
- twierdzi Brudziński i dodaje, że PiS jest gotowi na współpracę z PO w tej sprawie.

....................................................

szczytem wszystkiego byłoby, aby PiS,
ze swymi pomysłami reformatorskimi pakował swe łapki,
do systemu funkcjonowania piłki nożnej w kraju,
to byłby już realny koniec wszystkiego co w kraju,
jest okrągłe, dmuchane i lata po trawie!

cała polska zamieniłaby się wtedy w jedną wielką,
kopaninę między wszystkimi, a skończyłoby się to,
jednym wielkim pawiem piłkarskim na murawę stadionu,
,,Boże chroń nas przed PiS em, w reformowaniu piłki",
czyżby wszystko w kraju zostało już spieprzone?

nie wierzę!
jeszcze jest sporo roboty,
dla fachowców z PiS-u i Solidarnej Polski,
życzę sympatycznej i wytrwałej pracy,
ale od piłki z daleka!,

dla szczęścia i pomyślności narodu,

pozdro,,,,

wiadomosci.wp.pl/(…)kat,title,Joachim-Brudzinski-wy…

Eric Clapton / John Mayall "Hideaway"
 

orionblues
 
popołudnie nastało chmurzastymi obłokami,
na pewno coś kapnie na wieczorne godziny,
moje zmęczenie solidne, kolejna nocka nadgryziona,
chyba dziś polegnę na polu relaksu, oczka bolą,
pisanie idzie topornie, brak blasku duszy,

nawet muzyka gra gdzieś w oddali,
na końcu mglistego pomostu,

pozdro,,,

 

orionblues
 
Najdroższy stadion świata?

Ogromne koszty budowy Stadionu Narodowego w Polsce komentuje znany architekt Edmund Obiała.

PAP:
- Budował pan stadiony m.in. w Australii, Anglii, Emiratach Arabskich, obecnie prowadzi pan przetarg na modernizację gmachu opery w Sydney. Na tle tych krajów, Polska jest biedniejsza, a mimo to Stadion Narodowy ma kosztować prawie 2 mld zł. Proszę o komentarz.

Edmund Obiała: - Muszę niestety stwierdzić, że zarówno w liczbach bezwzględnych jak i po przeliczeniu na dolary, budujemy rekordzistę - najdroższy stadion świata. A jeżeli brać pod uwagę dodatkowo koszt pracy robotników (w Polsce jest przecież znacznie niższy niż w krajach wysoko rozwiniętych), to Stadion Narodowy będzie rekordzistą jeszcze bardzo długo.

polecam resztę tekstu na:
luxclub.pl/(…)kat,wid,wiadomosc.html…

pozdro,,,,

 

orionblues
 
mr.moonlight
 
życzę sympatycznych wspomnień muzycznych,,

pozdro,,,

 

orionblues
 
trza trochę wyciszyć emocje dnia mijającego,
sporo było doznań, tak jak w życiu, sympatycznie,
dobra passa trwa, czasem idzie to równolegle,
z pogodą, czasem nie, licho wie od czego to zależy,

sprawy się pocą, głowa puchnie, terminy padają,
a innym razem, jak z nut, wszystko z górki, i gra,
oj to życie, jak akordeonista, jak trzeźwy,
to wirtuoz, jak nawalony - to śpi jak skrzypek,

z którym wcześniej smakował urodę pogody,
a pogoda zawsze jest, tylko nie wiadomo komu,
raz pada, potem leje, zdarza się i wściekła burza,
potem wszystko cichnie, leżą zielone liście,

w powietrzu pełno ozonu,
ludziom linieją złe nastroje,
rano z trawy zabłyśnie żółć kwiatka,
zaśpiewa skrzydlatek, otworzysz okno,

i jest fajnie,
tak cię powietrze delikatnie muśnie,
zanim jeszcze otworzysz oczy, a już wiesz,
takiego poranka trzeba mi było dawno,

wszystko już wiesz,
dajcie mi tylko życie,
do ręki,,,,,,

pozdro,,,,

 

orionblues
 
nie wiem jak na terenie kraju się pogoduje,
ale u nas padu padu, raz na godzinę,
jest cieplutko i wilgotniutko, wszyscy zdrowi,
nawet jest kolejka za lodami, bo smaczne,

nie wiedziałem, że Obama jest leworęczny,
właśnie dokonuje wpisu przy Grobie Nieznanego Żołnierza,
przestało padać, bo inaczej byłoby smutno,
Barack wita się teraz z żołnierzami II WŚ,

w sumie impreza sympatyczna,
pogaduje sobie teraz z żołnierzami,
służącymi w Afganistanie, żegnają się na placu,
pojadą teraz do prezydenta Bronisława Komorowskiego,

obiadek stygnie,,,

pozdro,,,

 

orionblues
 
nie jestem zagięty psychicznie,
lubię normalność we wszystkim,
nie cierpię wszelkiego przegięcia,
a tym bardziej żałobnego samo molestowania,

cały kraj staje się powoli wielkim,
żałobnym smoleńskim pogorzeliskiem,
codziennie zdarzają się wypadki i tragedie,
są też katastrofy i takie totalne światowe,

wszyscy przeżywamy utratę bliskich ludzi,
jest to bardzo bolesne,,,cierpimy mocno,
ale obok toczy się normalne życie,
historia tragiczna nie zatrzymała życia,

nie chciałbym wkraczać na pole filozofii,
żałoba zawsze trwa obok nurtu życiowego,
a nie jest jego podstawową treścią życiową,
a co niektórzy starają się naginać żale,

najgorsze jest to, że w żaden sposób,
nie możemy pomóc nikomu pogrążonemu,
w smutku po stracie bliskich, nie ma sposobu,
i tu zaczyna się druga tragedia rzeczywista,

obnoszenie się publiczne pod płaszczykiem,
chociażby rocznic, staje się udręką innych,
życie w amoku żałobnym przekracza granice,
wszelkie granice zdrowego rozsądku, to jest,

zwykłe wyłudzanie od kogoś współczucia,
spokoju dnia codziennego, rozpamiętywanie się,
w czymś co nie było, jest wręcz tragikomiczne,
nigdy nie zapomnę zdjęcia, dwa krzesła,

i na nich,
jeden człowiek,
już św, pamięci,

nikt już nie pamięta,
starożytnego okrzyku,
,,umarł król,
niech żyje król!''

pozdro,,,

wiadomosci.wp.pl/(…)gid,title,Krzyze-glazy-tablice-…
 
STEPPIN OUT JOHN MAYALL SVIRAO SNIMIO ŠEHOVIĆ JUSUF
 

q11
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

orionblues
 
miłego dnia wszystkim kaczorkom,
malującym paznokcie do fotki,
aby je potem pokazać na forum Pingera,

cholera,,,,,

pozdro,,,,,

 

orionblues
 
ludzie to jajcarze pochlebni po cholerze,
już pierwszy oddech małego człeka świadczy,
że świat się cieszy, przybył w majestacie,
wielkiego czynu, bo coś robić musi darmozjad,

kiedy wykielepie się z pieluch zaczynają się,
życiowe problemy, zadaje pytania bez sensu,
tata - co to jest słońce? kto to jest papież?
lub, dlaczego? - radio tatki pieprzy głupoty,

a byłeś z Tuskiem na piwie? co odpowiesz? obywatelu?
siadasz na dupie i główkujesz, synku mój drogi,
świat jest porąbany! a on - kit mi wciskasz tatko,
synku drogi, za wcześnie na politykę, tak, tak,

a co z moją emeryturą będzie,
ty stary kasztanie,
rząd se teraz manipuluje,
wpuszcza cię w maliny,

kiedy budżet zdycha,
pogłówkuj chłopie,

pozdro,,,,

 

orionblues
 
krzyslav
 
no wiesz,
nazwa mego bloga zobowiązuje,
do wiadomego gatunku muzycznego,
traktuj tamte wstawki muzyczne jako poznawcze,

a tak po za tym jest spoko,

pozdro,,,,

 

orionblues
 
taki zimny poranek jak cholera,
przez ostatnie dni rano było cieplutko,
zawsze nago zasiadałem do kompa,
dziś o 5.26 nie da się, jest zimno,

musiałem założyć grube skarpetki,
kawka jak zwykle stawia na nogi,
przejrzałem niusy w necie i klops,
to samo, krzyż, Rydzyk i Komorowski,

jeden facet, chyba psychol ten od tablicy,
wraz ze słoikiem z fekaliami, dowcipniś,
szkoda słów, ludziom odbija zdrowo,
nie wszystkim czachy wytrzymały upały,

krzyż misyjny spełnił swoją funkcję,
i zabił, skrócił męki ziemskie bezdomnemu,
przecież księża mogli go zameldować,
w katedrze, tyle wolnej przestrzeni do życia,

ale po co, lepiej gadać niż czynić dobrze,
czysta filozofia zrydzykowanych paciorkowców,
wydać świadectwo słowne, a świadectwo w czynie,
to dwa odległe światy na powierzchni wiary,

i tak jest od wieków,
czy ktoś to rozumie czy nie,

tylko głupota ściska się w tłumie,
logika chadza samotnie w ciszy rozumnej,

pozdro,,,

 

orionblues
 
miłego wieczoru blogerom i blogerkom,
trzymcie się druhy i druhny,,,,
zamykajcie okna wieczorem,

bo dźwięki dzwona pokutnego was dopadną,
lub wycie kojota Rydzyka po szybie spłynie,
bądźcie wolni i czujni jak muchi,

bo krzyże na łeb spadywują,
czyś głodny czy bezdomny,
czy nażarty jak pastuch,

dla krzyża to bez znaczenia,

pozdro,,,

 

orionblues
 
słowo na wtorek - ale nie święte,

takie normalne ludzkie i ziemskie,
jest dobrze, lepiej być już nie może,
trwa lato żarowe i bardzo cieplutkie,

o czym jeszcze można marzyć w sezonie,
ogórasy obrodziły gromadnie i znakomicie,
wszelkie inne dobra cieszą oko i duszę,
dziewczyny opalone od stóp po lico,ho, ho,

zimny Lech jest smaczny, jak ktoś lubi,
ja tam wolę inne gatunki, a jest sporo,
przy piciu nie odczuwam politycznej zemsty,
na kimkolwiek, a tym bardziej na piwie,

wszelkie zboża dorodnie ścielą się polami,
oszołomstwo też ścieli się pod Pałacem,
rada:na zboże kombajny, armatki wodne na drugich,
czeka nas piękna burzowa jesień i babie lato,

te wakacje przejdą do historii wydarzeniami,
czego to nie mieliśmy w tym sezonie, ale dość,
zawsze pamięta się dobre chwile, jak w życiu,
a reszta won z pamięci, lżej żyć i oddychać,

już nie długo w jadłospisie pojawią się owoce,
wszelkie owoce, za którymi przepadam, ach,
śliwki, gruszki, moc jabłek, agrest, grzybki,
ja chromolę same witaminki, smakowa orgia, mniam,

i czego tu płakać, pomnika się nie zje, są ludzie,
którzy ten problem rozwiążą w spokoju i dobrze,
po gwinta protesty, płacze, lamenty i ryki,
znowu winna służba zdrowia, oszołomy nie leczone,

taki przynoszą wstyd całemu krajowi,
pogonić ich do roboty na pola,
jako glebogryzarki,,,,

pozdro,,,

 

orionblues
 
dobrej i spokojnej nocy życzę,
wszystkim robaczkom świętojańskim,
skupionych na pinger'ze,

pozdro,,,

 

orionblues
 
ta powódź zaczyna mnie solidnie wkurzać,
mamy oczekiwany weekend, czas wyluzować,
a tu ani chwili wytchnienia, fala zapieprza,
z tego też płynie bardzo szeroka nauka,

wyłażą na wierzch wszelkie nasze sztuczności,
oczywiście cywilizacyjne, my to nazywamy sukces,
i możemy sobie tym sukcesem walnąć o beton,
natura żyje całodobowo, bez względu na szabas,

Boże Ciało czy też szewski poniedziałek,
Matka Boska Okocimska, też natury nie interesuje,
narodziny,zgony ani zmartwywstania, tak już jest,
to my kaczonogi organizujemy sobie świętuszenie,

ktoś widział byka idącego do świątyni, a psa,
tak samo wielbłąda, oni mają swoje instynkty,
w nosie maja bieganie z flagami, krzyżami,
a tym bardziej z gwiazdą radziecką czy Dawida,

natura jest bogobojna w swym bycie po atom,
wszystko to są cząsteczki potężnego mechanizmu,
a początek i koniec tego jest nieodgadniony,
po prostu jest, był i będzie, nie nasza broszka,

my pojawiliśmy mocno zdziwieniu przedwczoraj,
a bałaganu narobiliśmy takiego, że wulkany grzmią,
jesteśmy zasrańce pucowate na tym ziemskim padole,
nic nam nie pasuje, musimy kopać, wiercić, ścinać,

łączyć i dzielić, budujemy cywilizację, na rany,
starego kangura, to ma być cywilizacja, po kiego,
i komu to potrzebne, nasze wojny, polityka,
papierze, generałowie i innych wypierdków masa,

a wiecie dlaczego dzikie zwierzęta uciekają od nas
aby nie zdechnąć ze śmiechu, po części ze strachu,
bo jak tak patrzą na nasze sukcesy w walce,
ze wszystkim co żyje, to ich kładzie ze śmiechu,

one wiedzą jak my skończymy i to nie długo,
wiedzą to drzewa, papugi, strusie, pchły i mrówy,
wie to rzeka, kamień, wiatr i dymek wulkaniczny,
delfiny też, a my planujemy i rzeźbimy nagrobek,

ale własny,
nie za ciasny,
taki w sam raz,
na kaczonoga,

pozdro,,,

 

 

Kategorie blogów