Wpisy oznaczone tagiem "John green" (25)  

harukoo
 
Harukoo: Przeglądałam w internety, od tak, w sumie sama nawet dobrze nie wiem czego szukałam i przez przypadek natrafiłam na to zdjęcie:
tumblr_nxs2x3mo1u1uri902o5_400.jpg
Zakochałam się od razu *-* Naprawdę zapragnęłam mieć taki obrączki są C.U.D.O.W.N.E (♥◡♥)

Tak samo zresztą jak historia Hazele i Augustusa, uwielbiam tą książkę!! "Gwiazd naszych wina" - gorąco polecam! <3

"- Okay - powiedział, gdy minęła cała wieczność. - Może "okay" będzie naszym "zawsze".
- Okay - zgodziłam się." - John Green – "Gwiazd naszych wina"
FullSizeRender2.jpg
I chyba w końcu postanowiłam jaki chcę tatuaż (。◕‿◕。)
 

potterka123
 
Tytuł: "Gwiazd naszych wina"
Autor: John Green

xcvb.jpg


Seria: -
Tom: -
Wydawnictwo: Bukowy Las
Tłumaczenie: Magdalena Białoń-Chalecka
Punkt wyzwania: Film oparty na książce
Tytuł oryginału: The fault in our stars

uh.jpg


Liczba stron: 320
Opis: Hazel choruje na raka i mimo cudownej terapii dającej perspektywę kilku lat więcej, wydaje się, że ostatni rozdział jej życia został spisany już podczas stawiania diagnozy. Lecz gdy na spotkaniu grupy wsparcia bohaterka powieści poznaje niezwykłego młodzieńca Augustusa Watersa, następuje nagły zwrot akcji i okazuje się, że jej historia być może zostanie napisana całkowicie na nowo.

qwerty.jpg


Ocena: Zabierałam się za nią z dużym zapałem. Poleciła mi ją moja koleżanka, która po obejrzeniu filmu stwierdziła, że książka nie oddaje takich emocji. Przez pierwsze kilkadziesiąt stron czytało się świetnie! Zabawnie, a jednak poważnie. Jednak, gdy przeczytałam mniej więcej 2/3 zaczęło się źle dziać. Książka dla mnie stała się nudna. Wszystko wolno się ciągnęło. Myślę, że to przez przełożenie miłości nad akcję. Lubię, gdy dużo się dzieje, a tutaj nic się nie działo. Powiem szczerze liczyłam na zakończenie, które mnie rozbije, będę płakać przez tydzień albo więcej. A tu nic. Nawet łza mi się w oku nie zakręciła. To dziwne, ponieważ ja potrafię płakać na każdym zakończeniu "Harry'ego Pottera"! Tutaj nic. Jedyne, co ratuje książkę, to, moim zdaniem, dialogi. Były nie przesadzone (przynajmniej na początku), zabawne i szybko się je czytało z lekkim uśmiechem. Jednak końcówka jest żałosna. Ja daję 4/10.

Ktoś czytał? Może też się podzielicie opiniami?
Artystyczny.
  • awatar Sylwia Lisiewicz15: Ja czytałam i oglądałam, jednak ja zarówno z książki jak i z filmu jestem bardzo zadowolona, choć muszę przyznać, że film podobał mi bardziej.
  • awatar Whispers in the dark: Ja nie czytałam bo jakoś nie mogłam się zabrać za tą książkę xD Film widziałam i jak dla mnie był bardzo fajny ^^ Muszę jednak przeczytać kiedyś tą książkę
Pokaż wszystkie (2) ›
 

banzajpl
 
Magazyn „Forbes” opublikował listę najlepiej zarabiających pisarzy w minionym roku. W czołówce znaleźli się: James Patterson, John Green i Veronica Roth. Pierwsze miejsce nie jest...
www.kultura.banzaj.pl/Najlepiej-zarabiajacy-pisa…
 

nickola13
 
- Czujesz się lepiej?
- Nie - wymamrotał Isaac, ciężko dysząc.
- Tak to jest z bólem - odpowiedział Augustus, a potem spojrzał na mnie. - Domaga się, byśmy go odczuwali.

- John Green - Gwiazd naszych wina

23456.jpg
Pokaż wszystkie (8) ›
 

ebook-dla-dzieci
 
Autor: John Green ,  Maureen Johnson  , Lauren Myracle  


Trzy gwiazdy literatury młodzieżowej, z kultowym pisarzem Johnem Greenem na czele, napisały na czas Gwiazdki trzy połączone ze sobą opowiadania.

Punktem wyjścia jest burza śnieżna, która w Wigilię kompletnie zasypuje miasteczko Gracetown. Na tle lśniących białych zasp pięknie prezentują się prezenty przewiązane wstążeczkami i kolorowe światełka połyskujące w nocy wśród wirujących płatków śniegu. Śnieżyca zamienia małe górskie miasteczko w prawdziwie romantyczne ustronie. A przynajmniej tak się wydaje... Bo przecież przedzieranie się z unieruchomionego pociągu przez mroźne pustkowia zazwyczaj nie kończy się upojnym pocałunkiem z czarującym nieznajomym. I nikt nie oczekuje, że dzięki wyprawie przez metrowe zaspy do Waffle House uda się odkryć uczucie do wieloletniej przyjaciółki. Albo że powrót prawdziwej miłości rozpocznie się od nieprzyzwoicie wczesnej porannej zmiany w Starbucksie. Jednak w śnieżną noc, kiedy działa magia Świąt, zdarzyć może się wszystko…


Szczegóły publikacji:
www.nexto.pl/(…)w_sniezna_noc_p90118.xml…

--------------------------------------------------------------------------------------------------
Więcej ebooków z działu "dla dzieci i młodzieży", znajdziesz tutaj:
masz24.pl/ebooki-dla-dzieci-i-mlodziezy.html
--------------------------------------------------------------------------------------------------
 

ebook-dla-dzieci
 
Autor: John Green   David Levithan  

Willu Graysonie, poznaj Willa Graysona…

Pewnego zimnego wieczoru w Chicago przecinają się ścieżki dwóch Willów Graysonów. Nazywają się tak samo, ale do tej chwili żyli w zupełnie różnych światach. Teraz ich życie rusza w całkiem nowym i nieoczekiwanym kierunku. Po drodze jest miejsce na przyjaźń i miłość, muzykę i futbol, a emocjonalna plątanina znajduje kulminację w najbardziej szalonym i spektakularnym musicalu, jaki kiedykolwiek wystawiono na deskach licealnych scen.

Piąta powieść Johna Greena, która trafia do rąk polskich czytelników, tym razem napisana w duecie z Davidem Levithanem

John Green, autor powieści GWIAZD NASZYCH WINA, jest najpopularniejszym na świecie autorem młodzieżowym

Inteligentna i błyskotliwa literatura dla myślących i poszukujących

„John Green i David Levithan idealnie się do siebie dopasowali”. The San Francisco Chronicle

“Will Grayson, Will Grayson to absolutny przebój. Powieść jest tak zabawna, niegrzeczna i oryginalna, że zanim kwiaty spadną na scenę, nawet przeciwnicy musicali zaczną bić brawa”.  The New York Times Book Review

„Mocna, prowokująca do myślenia, zabawna, poruszająca i wyjątkowa”. School Library Journal



Szczegóły publikacji:
www.nexto.pl/(…)will_grayson_will_grayson_p91157.xm…

--------------------------------------------------------------------------------------------------
Więcej ebooków z działu "dla dzieci i młodzieży", znajdziesz tutaj:
masz24.pl/ebooki-dla-dzieci-i-mlodziezy.html
--------------------------------------------------------------------------------------------------
 

banzajpl
 
Kino uwielbia ekranizacje. Podobnie zresztą jak my, widzowie, bo przeważnie są one zapowiedzią dobrych historii. Wkrótce na ekranach zadebiutuje kilka adaptacji, wśród których znajdą się...
www.kultura.banzaj.pl/Ksiazki-ktore-juz-wkrotce-…
 

dziewczynkawglanach
 
Kolejna książka Johna Greena, autora m.in. ksiązki "Gwiazd Naszych WIna", była wydana 4 marca. Już na wstępie powiem - moim zdaniem jest świetna!

Opis: "Pewnego zimnego wieczoru w Chicago przecinają się ścieżki dwóch Willów Graysonów. Nazywają się tak samo, ale do tej chwili żyli w zupełnie różnych światach. Teraz ich życie rusza w całkiem nowym i nieoczekiwanym kierunku. Po drodze jest miejsce na przyjaźń i miłość, muzykę i futbol, a emocjonalna plątanina znajduje kulminację w najbardziej szalonym i spektakularnym musicalu, jaki kiedykolwiek wystawiono na deskach licealnych scen."

W powieści przeplatają się losy dwóch chłopaków, którzy noszą to samo imię i nazwisko, chodzą do liceów i mieszkają w tym samym stanie, kilka godzin drogi od siebie. Mottem życiowym pierszego Willa jest "siedź cicho". Drugi za to żyje głównie w świecie internetu, jednocześnie sprzeciwiając się skrótom typu "lol" czy "<3". Po raz pierwszy spotykają się... w sex shopie, co jest nieco osobliwym miejscem, jak dla dwóch nieśmiałych szesnastolatków.
Uwielbiam postać Kruchego Coopera. Chłopak, który codziennie rano łamie prawa fizyki mieszcząc się w maleńkiej, jak na jego gabaryty, ławce, jest zadeklarowanym gejem. Napisał musicial o samym sobie, ma strasznie bogatych rodziców i czasem jest okropnym pzyjacielem dla Willa, lecz to postać, dzięki której w takcie czytania często się uśmiechałam lub nawet wybuchałam śmiechem.

Po za losami dwóch bohaterów, przeplatają się także style pisania dwojga autorów. Powieść porusza ciekawe i ważne tematy - homoseksualizm, przyjaźń, miłość, depresję... Nie zabrakło też humoru, teorii znanego fiyka o martwym-lub-żywym kocie, muzyki i piosenek!
Książkę bardzo polecam, jak dla mnie 8/10.

A oto amerykańska okładka tejże powieści. Jest prosta, ale w sobie COŚ :).
will-grayson-will-grayson,pd,447047.jpg
  • awatar Potterwarta: Ciekawie się zapowiada :) Chyba się skuszę :D
  • awatar ☆M.H.Northwood☆: Nawet ciekawe... ̄ˍ ̄
  • awatar koteczka_13: Pożyczę.sb od.przyjaciółki :) wg Ciebie która okładka ładniejsza, amerykańska czy polska?
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (7) ›
 

dziewczynkawglanach
 
Przyszedł czas na kolejny wpis weekendowy. Motywująco-gorzki, tak chyba mogę go określić. Cały tydzień siedziałam w domu chora, a dziś nareszcie zebrałam się odwagę, żeby coś komuś wygarnąć. Lżej się z tym czuję, ale... No cóż. Cytat w tytule - John Green, GNW.

PIOSENKA
Właśnie siedzę na YT i męczę muzykę. Od Sabatonu, przez Studio Accantus do Bednarka. Zły nastrój. Piosenka na poprawę nastroju:


OBRAZEK
Nic dodać, nic ująć.
Taka sytuacja.
tumblr_mw4053BYQP1s6js1do1_500.jpg


KSIĄŻKA
"W śnieżną noc" - czytam po raz drugi. Nastraja pozytywne. Zabawna, ironiczna, lekka, pełna nastoletniej miłości, przyjaźni. Trzy opowiadania trzech autorów łączące się w całość. Nie mam ochoty pisać o niej więcej, ale polecam, 8/10.
pobrane.jpg


PRZEPIS
Smoothie bananowe, proste, zdrowe i sycące. 2 banany miksujemy z mlekiem i lodem oraz dodatkami.  Wyjdzie na sto procent.
Moje to w sumie bardziej koktajl owocowy niż smoothie, bo mleka brak, więc to tylko banany zblendowane z lodem, ale było pyszne.

ZAPOWIEDŹ
Książka Johna Greena i Davida Levithana. Od jakiegoś czasu na nią czekam, wychodzi 4 marca. Opis:

“Pewnego zimnego wieczoru w Chicago przecinają się ścieżki dwóch Willów Graysonów. Nazywają się tak samo, ale do tej chwili żyli w zupełnie różnych światach. Teraz ich życie rusza w całkiem nowym i nieoczekiwanym kierunku. Po drodze jest miejsce na przyjaźń i miłość, muzykę i futbol, a emocjonalna plątanina znajduje kulminację w najbardziej szalonym i spektakularnym musicalu, jaki kiedykolwiek wystawiono na deskach licealnych scen.”


361021-155x220.jpg
  • awatar Keep Going.: Ja wiem, że takie chwile jak te Nie zdarzają się zbyt często, Takie chwile jak te To nasze zwycięstwo <3 +Zapraszam do siebie ;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

pingerowyklubksiazki
 
Miałam nie pisać o “Let it snow” zaraz na początku nowego roku, bo pierwsza recenzja kiepskiej książki, to trochę jak fatalna wróżba czytelnicza na cały rok. A potem sobie przypomniałam, że przecież nie wierze we wróżby, ani inne zabobony, więc co mnie napadło? – Siadać do pisania i nie marudzić ;)

Obiecałam sobie być bardzo dzielna i z okazji świąt przeczytać, choć jedną bożonarodzeniową książkę. “Let it snow” (“W śnieżną noc”) to zbiór 3 nowel różnych autorów, więc nie powinno mnie zmęczyć – myślałam. Błąd! Zmęczyło i to bardzo.

Dwie kobiety i jeden mężczyzna napisali  niezbyt odkrywcze nowele dla nastolatek.

3213286.jpg

lubimyczytac.pl/ksiazka/233341/w-sniezna-noc
www.goodreads.com/book/show/19043548-let-it-snow
Maureen Johnson, urodzona w roku 1973, od dziesięciu lat pisze powieści dla młodzieży, więc jej noweli nie można nazwać debiutem niedoświadczonej jeszcze pisarki. A szkoda, bo „The Jubilee Express” takie właśnie sprawiało wrażenie, więc przynajmniej można by było przymknąć oko dla poczatkującej, a tu nic z tego. Nowela jest poprawnie napisana, jeśli chodzi strukturę i styl, ale wydarzenia? Tak mało prawdopodobne. Rodzince Julbilee zostają aresztowani w wigilie Bożego Narodzenia, więc ich prawnik  wrzuca dziewczynę do pociągu na Florydę, do jej dziadków. Pociąg psuje się, a nasza bohaterka w śnieżycę wyrusza do knajpy, gdzie poznaje chłopaka i u niego spędza święta. Wspominałam, że mówimy o nastolatkach?

Uff, dobrnęłam do końca z nadzieją, że kolejna opowieść będzie lepsza. W końcu to młody John Green, nie może być źle. Tak, ten John Green od świetnej „Gwiazd naszych wina”. „A Cheertastic Christmas Miracle” dostał plusa za dowcip. Nastolatki w nim występujące były bardziej podobne do nastolatków (w sensie zachowania i głupawych odzywek), ale fabuła znów trochę utykała – rodzice nie mogą wrócić na święta, więc Tobin z dwójką przyjaciół udają się do knajpy pełnej głupawych, ale seksownych cheerliderek. Serio? W śnieżycę? O północy w wigilię?

Przy trzeciej noweli „The Patron Saint of Pigs” Lauren Myracle, kiedy przeczytałam początek o nastolatce, która ignoruje święta z rodziną i całymi dniami przesiaduje w swoim pokoju, słuchając smutnej muzyki i oglądając zdjęcia byłego chłopaka – moja cierpliwość się skończyła. Skończyłam też czytać książkę, bo szkoda mi na nią czasu, mimo, że tak daleko zabrnęłam.

Nie wiem, może ja się nie znam i teraz młodzież jest inna, że nikt nie zwraca uwagi, że banda dzieciaków spędza noc w karczmie, albo na ulicy w śnieżycy. Ale wiecie co, przez całą książkę (to znaczy 2/3, które przeczytałam ;)) miałam wrażenie, że to coś w stylu opowiadań, które ja sama pisałam jak miałam te 15 lat. Czyli zdecydowanie niewystarczająco na wydanie książki. Może wyjdzie teraz ze mnie ten Grinch, ale sorry, po prostu było słabo. Choć nie wiem… dawno wyrosłam już z nastoletnich lat i może się mylę – może młodym ludziom ten zbiór bardziej przypadnie do gustu.

Co mi się podobało to to, że historie były ze sobą powiązane. To samo miejsce, ci sami bohaterowie drugoplanowi, element zamieci śnieżnej i świąt. Tak, to zdecydowanie plus. Niestety, jeden z bardzo niewielu.

010215_1146_letitsnowm2.png


Lolanta
Pokaż wszystkie (2) ›
 

dziewczynkawglanach
 
"Porównywany z przełomowym "Buszującym w zbożu" J.D. Salingera literacki debiut Johna Greena to powieść o myślących i wrażliwych młodych ludziach. Zbuntowanych, szukających intensywnych wrażeń i odpowiedzi na najważniejsze pytania: o miłość, która wywraca świat do góry nogami, o przyjaźń, której doświadcza się na całe życie.
Niezapomniana opowieść o odkrywającym życie Milesie zakochanym w szalonej, zbuntowanej Alasce, dzięki której odnalazł Wielkie Być Może – czyli najintensywniejsze i najprawdziwsze doświadczenie rzeczywistości."
SA Pol.jpeg

Dostałam tę pozycję w Wigilię, pierwszego dnia Świąt już ją skończyłam. Określę ją jednym słowem: mocne.
Miles, główny bohater, przenosi się do szkoły z internatem. Poznaje tam Pułkownika, Takumiego, Larę i tytułową Alaskę - seksowną, porywczą dziewczynę, która ma już chłopaka. Na początku Alaska szalenie przypominała mi Margo z "Papierowych Miast", ale z każdą stroną to uczucie znikało. Uczniowie szkoły nie stronią od używek - alkohol i papierosy stale im towarzyszą. Serio, bohaterowie palą jak smoki i zdarza im się pić tyle, że "mili panowie spod śmietnika" nie powstydziliby się takiej ilości.
Powieść wciąga, a postacie są barwne i interesujące. Dzieli się na dni PRZED i PO. Nie wiemy, co jest wydarzeniem, które rozgranicza akcję aż do samego punktu kulminacyjnego - może być to zaskoczeniem. Dla mnie nie było, bo ktoś mi to zaspojlerował...
John Green stawia trudne pytania, serwuje nam połączenie humoru, dramatu i młodzieżowej rzeczywistości. SA to jego pierwsza powieść, ale moim zdaniem i tak jest wspaniała! Widać, że już wtedy miał wyrobiony swój styl.
Zdecydowanie polecam - wspaniała, ambitna powieść dla młodzieży.

SA Ang.jpeg

Ta okładka jest śliczna *,*. (to chyba amerykańska)
 

dziewczynkawglanach
 
We wtorek weszłam do biblioteki. Porozglądałam się po regałach i, jak zwykle zresztą, rzuciłam okiem też na ten z literaturą obyczjową na dziale młodzieżowym. Na półce książek autorów z nazwiskiem na literę "G" zauważyłam dwie powieści z białami grzbietami. Co zobaczyłam? "19 razy Katherine"! Od razu je porwałam.
Już w środę rano książka była przeze mnie przeczytana. Dlaczego? Ponieważ mimo, że powieść ma przesłanie jest napisana dowcipnie, ciekawie, w formie idealnej dla nastolatka. Zresztą, podobnie jest z każdą książką Johna.
Colin, jeszcze niedawno "cudowne dziecko", właśnie skończył szkołę średnią. Zna jedenaście języków, uwielbia układać anagramy i spędzać czas ze swoją dziewczyną Katherine. Cały jego świat wali się, gdy dziewczyna go rzuca. Chłopak załamuje się. Jego przyjaciel Hassan zabiera go w podróż. W pewnym momencie zatrzymują się w pewnym miasteczku, gdzie oglądają grób arcyksięcia, którego zwłoki wywołały pierwszą wojnę światową i poznają Lindsey. Dziewczyna, mimo, iż czytała "Życie Gwiazd" (a Colin uważa, że czytelnicy tego pisma nie mają prawa okazać się ciekawymi ludźmi) zostaje ich przyjaciółką. Jej matka, właścicielka fabryki tekstyliów, w której produkuje się sznurki do tamponów, proponuję im pracę i zamieszkują u niej. Pracują nad zebraniem historii miasteczka i fabryki, poznają ludzi i samych siebie...
Colin w swoim życiu miał dziwiętnaście dziewczyn. Wszystkie miały na imię Katherine i wszystkie go  rzuciły. Jego związki trawały zwykle kilka czy kilkanaście dni i kończyły się na jednym pocałunku, ale nie zawsze. Katherine XIX była z nim rok.
Colin chce stworzyć Toreemat o przewidywalności Katharine, dzięki któremu mógłby przewidzieć długość związków...
Postacie są wspaniałe i mają rozbudowane charaktery. Czasem posługują się ironią, czasem walą prosto z mostu - czysto i dosadnie. Hassan, Colin i Lindsey są interesującymi ludźmi, w których łatwo się wczuć. Moim zdaniem, świetna pozycja po którą warto sięgnąć!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (7) ›
 

mkbracelets
 
Zestaw "Okay?Okay." inspirowany książką Johna Greena "Gwiazd naszych wina". Naszyjnik i bransoletki makramowe dla Niej i dla Niego.

*******************************************************

komp_g.jpg


*******************************************************



~.~.~.~.~.~.~.~.~.~.~.~.~.~.~.~.~.~.~.~.~.~.~.~.~.~.~.
.~.~.~.~.~.~.~.~.~.~.~.~.~.~.~.~.~.~.~.~.~.~.~.~.~.~.~.


Zestaw  "Wrzosowy". Bransoletka makramowa i naszyjnik typu Grono. Inspirowany moją ukochaną książką "Wichrowe Wzgórza" Emily Bronte.

*******************************************************

komp_i.jpg


*******************************************************

 

pingerowyklubksiazki
 

"Porównywany z przełomowym "Buszującym w zbożu" J.D. Salingera literacki debiut Johna Greena to powieść o myślących i wrażliwych młodych ludziach. Zbuntowanych, szukających intensywnych wrażeń i odpowiedzi na najważniejsze pytania: o miłość, która wywraca świat do góry nogami, o przyjaźń, której doświadcza się na całe życie.
Niezapomniana opowieść o odkrywającym życie Milesie zakochanym w szalonej, zbuntowanej Alasce, dzięki której odnalazł Wielkie Być Może – czyli najintensywniejsze i najprawdziwsze doświadczenie rzeczywistości."

170383-352x500.jpg


*Duże spojlery;)*

Skuszona świetną "Gwiazd naszych wina" tego autora i dobrymi recenzjami i porównywaniem "Szukając.." do "Buszującego w zbożu" sięgnęłam po kolejną młodzieżową pozycję Johna Greena. I się zawiodłam.

Głównym bohaterem jest szesnastoletni Miles, który jest samotny, wrażliwy, inteligentny, a jego pasją jest zapamiętywanie ostatnich słów znanych ludzi. Ma w życiu także jeden cel - odnaleźć Wielkie Być Może, czyli najprawdziwsze i najintensywniejsze odczuwanie rzeczywistości.

(No co za bzdury!)

Wbrew rodzicom zapisuje się do surowej szkoły z internatem, gdzie pije, pali i buja się ze znajomymi, oczywiście każdy z nich jest oryginalny, z innej parafii i kraju. I w sumie nic się więcej nie dzieje. Palą w łazience, robią jakieś żarty, upijają się i zwierzają sobie. I wtedy, wielkie bum!, umiera oblubienica głównego bohatera. Jak to się stało, dlaczego się stało? Moment jej śmierci był jedynym ciekawym momentem w tej książce. Później jest czas na refleksje i usilne poszukiwanie Wielkiego Być Może i wyjścia z labiryntu cierpienia.

Nie, nie porwała mnie.

miss attitude
Pokaż wszystkie (1) ›
 

afraidtodo
 
liselg: - (...) Ale gdyby wiedział...
- Co? Dokończ.
- Jestem zakłamaną suką. Nigdy nie bywam sobą. Mówię z południowym akcentem przy staruszkach. Uwielbiam wykresy i głębokie przemyślenia przy tobie. Jestem uroczą panienką przy Colinie. A tak naprawdę jestem nikim. Jeśli człowiek zachowuje się jak kameleon przez całe życie, w końcu nic, co go dotyczy, nie jest już prawdziwe. Twój dylemat polega na tym, że - jak to ująłeś? - nie jesteś ważny?
- Nie liczę się. Nie mam znaczenia.
- No właśnie. Ale przynajmniej wiesz, że ty się nie liczysz. Kwestie dotyczące ciebie, Colina, Hassana i Katriny są albo prawdziwe, albo nie. Katrina jest rozrywkowa, Hassan jest zabawny. A ja nie. Jestem tym, kim muszę być w danej chwili, by lecieć poniżej zasięgu radarów, żeby mnie nie zestrzelili. Jedyne prawdziwe zdanie na mój temat, które zaczyna się od "jestem", to: jestem zakłamaną suką.
 

dziewczynkawglanach
 
"Papierowe Miasta" to powieść Johna Greena w 2008 roku. Książka jest napisana lekkim językiem, lecz skłania do przemyśleń. Przeczytałam ją w jeden dzień, ale nie bezrefleksyjnie. To jedna z takich książek, gdzie trzeba co jakiś czas przystać i coś przetrawić czy nad czymś się zastanowić.
Narratorem książki jest Q - sympatyczny osiemnastolatek, uczeń klasy maturalnej. Chłopak od zawsze podkochuje się w Margo - przyjaciólce z dzieciństwa. Kiedy byli dzięwieciolatkami, odkryli coś, co było dla nich traumatyczne - znaleźli zwłoki samobójcy. Ich drogi się rozeszły, ale Q dalej obserwuje nieosiągalną dla niego Margo.
Pewnego wieczoru dziewczyna pojawia się pod oknem Quentina. Każe mu odpalić samochód. Jadą do sklepu, a potem zemścić się nieco na kilku osobach. Ludzie muszą wiedzieć, ze nie zadziera się z Margo Roth Spiegelman!
Następnego dnia rano dziewczyna znika. Na początku nikomu nie wydaje się to podejrzane - Margo już nie raz uciekała na kilka dni. Tym razem jednak nie wraca. Q znajduje wskazówki, które układają się w całość - za kreślone słowa w wierszu, kawałek kartki...
W międzyczasie w szkole wszystko toczy się swoim rytmem. Bal maturalny, egzaminy, wręczenie dyplomów... Jednak Q, Ben, Radar i Lacey jeszcze przed odebraniem dyplomów, w samych togach, wyruszają w ponad dwudziestogodzinną podróż, by odnaleźć dziewczynę, nim będzie za późno...
Książka ta to ambitna powieść dla nastolatków o nastolatkach. Książka jest pełna zagadek i zwrotów akcji. Bohaterowie nie są idealizowani - ot, nastolatki, lubiące gry komputerowe i rozprawiające o wielkosci swych przyrodzeń. Dziewczyny rozmawiają o swoich związkach czy o ciuchach. Jednak wszyscy myślą, umieją wyciągać wnioski i rozmyślają o przyszłości.
Jak dla mnie, jest to świetna powieść. Na pewno sięgne po inne książki spod pióra Johna Greena.
Ocena w punktach:
Fabuła: 10/10
Humor: 10/10
Dialogi: 10/10
Forma: 10/10
Ocena ogólna: 10/10
RAZEM : 50/50
images-4.jpeg
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

banzajpl
 
Masz ochotę na zakazaną książkę? Chcesz przeczytać coś nieprzyzwoitego, przekraczającego granice, kontrowersyjnego? Mamy dla ciebie listę powieści, które w zeszłym roku najczęściej...
www.kultura.banzaj.pl/Najchetniej-zakazywane-ksi…
 

pingerowyklubksiazki
 

Gwiazd Naszych Wina.jpg


Sięgając po książkę Johna Greena nie wiedziałam, że jest przede wszystkim autorem młodzieżowym i że ta pozycja będzie tak dobra. Szesnastoletnia Hazel Grace zmaga się z rakiem i  depresją, nie wychodzi z domu, nie chodzi do szkoły, a mama zmuszą ją do uczęszczania na grupę wsparcia. Nie jest taka, jak inne nastolatki, ale nie użala się i nie chce zintegrować się z resztą grupy. Na jednym z takich spotkań poznaje Augustusa, który ze swoją chorobą już wygrał. Jest intrygujący, ironiczny, przystojny i na pierwszy rzut oka nie pasujący do delikatnej Hazel.

Przy takiej historii łatwo byłoby o banał - dziewczyna chora na raka spotyka miłość. Choć spodziewamy się zakończenia, to ich znajomość nie jest cukierkowa, autor wplata trafne metafory w tekst. Całość zmusza do refleksji, jest to smutna książka, a zarazem najśmieszniejsza, jaką ostatnio przeczytałam. Długo szukałam negatywnej opinii, ale żadnej nie znalazłam. Genialna, a w przygotowaniu film.

1173888_742381302444110_1771279593_n.png


gnw.jpg


miss attitude
 

ebook-obyczajowe
 
Autor: John Green  

Bestseller „New York Timesa”

Powieść jednego z najpopularniejszych obecnie autorów literatury młodzieżowej, który w USA został uznany autorem roku 2012 i osiągnął status kultowego

Jego najnowsza książka, Gwiazd naszych wina, to od roku nr 1 na liście bestsellerów, „New York Timesa” i Najlepsza Książka Roku wg najbardziej liczących się mediów amerykańskich, bestseller m.in. w Wielkiej Brytanii i Niemczech, świetnie przyjęta przez polskich młodych czytelników.

Dzięki Johnowi Greenowi  młodzież znów zaczęła czytać współczesne powieści realistyczne o dojrzewaniu, miłości, życiu – o sobie.

Quentin Jacobsen – dla przyjaciół Q – od zawsze jest zakochany we wspaniałej koleżance, zbuntowanej Margo Roth Spiegelman. W dzieciństwie przeżyli razem coś niesamowitego, teraz chodzą do tego samego liceum. Pewnego wieczoru w przewidywalne, nudne życie chłopaka  wkracza Margo w stroju nindży i wciąga go w niezły bałagan. Po czym znika. Quentin wyrusza na poszukiwanie dziewczyny, która go fascynuje, idąc tropem skomplikowanych wskazówek, jakie zostawiła tylko dla niego. Żeby ją odnaleźć, musi pokonać setki kilometrów. Po drodze przekonuje się na własnej skórze, że ludzie są w rzeczywistości zupełnie inni, niż sądzimy.

Szczegóły publikacji:
www.nexto.pl/(…)papierowe_miasta_p40701.xml…

Więcej ebooków z kategorii "obyczajowe", znajdziesz tutaj:
czytajnas.nextore.pl/ebooki/obyczajowe_c1034.xml
oraz tutaj:
masz24.pl/ebooki-obyczajowe.html

--------------------------------------------------------------------------------------------------
Załóż konto w Nexto i oszczędzaj nawet do 80%.
czytajnas.nextore.pl/nexpressopremium.xml#lp_premium
--------------------------------------------------------------------------------------------------

Papierowe miasta - ebook.jpg
 

alwaysishope
 
Meliel .&. Eilien: „Moje idee to gwiazdy, których nie potrafię ułożyć w konstelacje.”
Pokaż wszystkie (1) ›
 

mirya
 
Trochę ostatnio zastoju z recenzjami. Miałam w planach założyć vloga w tym temacie, ale jestem brzydka i całość wychodzi nienaturalnie i nie potrafię się wysłowić i w ogóle. Więc kontynuuję pisanie.


57819952_Xev9owiu_c.jpg



*Papierowe miasta*
John Green

*Język oryginalny:* angielski
*Tytuł oryginału:* Paper Towns
*Tłumacz:* Biniek Renata
*Kategoria:* Literatura piękna
*Gatunek:* literatura dziecięca/młodzieżowa
*Forma:* powieść
*Rok pierwszego wydania:* 2008
*Liczba stron:* (w moim wydaniu) 393
*Wydawnictwo:* BUKOWY LAS


papierowe-miasta-b-iext21493363.jpg


*Krótko o fabule:*

“Quentin Jacobsen - dla przyjaciół Q - ma osiemnaście lat i od zawsze jest zakochany we wspaniałej koleżance, zbuntowanej Margo Roth Spiegelman. W dzieciństwie przeżyli razem coś niesamowitego, teraz chodzą do tego samego liceum. Pewnego wieczoru w przewidywalne, nudne życie chłopaka wkracza Margo w stroju nindży i wciąga go w niezły bałagan. Po czym znika. Quentin wyrusza na poszukiwanie dziewczyny, która go fascynuje, idąc tropem skomplikowanych wskazówek, jakie zostawia tylko dla niego. Po drodze przekonuje się na własnej skórze, że ludzie są w rzeczywistości zupełnie inni, niż sądzimy. Czy dowie się, kogo szuka i kim naprawdę jest Margo?”



*Moja ocena:*
John Green to jeden z najbardziej rozpoznawalnych współczesnych pisarzy. Jego książki z łatwością zdobywają miano bestsellerów w Ameryce. Prócz tego moja siostra jest jego fanką, toteż "Papierowe miasta" wylądowały na jej półce, a następnie w moich łapkach.
Autor ma zdecydowanie świetny styl pisania. Bardzo lekki, prosty, a jednocześnie zawierający mnóstwo świetnych cytatów. W tej kwestii jest trochę słabiej niż w "Gwiazd naszych wina", ale i tak bardzo dobrze. Szczególnie pod koniec książki.
Bohaterowie są naprawdę świetnie wykreowani. Q i jego dwójka przyjaciół to typowi 'nerdzi', którzy nie liczą się w hierarchii liceum. Uczęszczają na zajęcia orkiestry, wieczory spędzają na rozgrywkach gier komputerowych. Miło było zobaczyć jak budowany jest 'autorytet' w szkole. Co trzeba zrobić, aby być lubianym w gronie nastolatek. I czy jest to naprawdę tak ważne dla młodego człowieka. Co do Margo - zyskała moją sympatię dopiero pod koniec książki. Odważna dziewczyna, z ciekawym wnętrzem, tak innym, tak oryginalnym.
Green zdecydowanie ma talent do tworzenia książek dla młodzieży, które dostarczają rozrywki i uczą.
Niestety trochę zabrakło mi akcji w środku wydarzeń. Zaczyna się ekscytująco, później jest przestój, kilka ciekawych sytuacji i dopiero podróż samochodowa buduje napięcie.
Książka ma świetne zakończenie. Warto ją przeczytać, naprawdę.

Na koniec jeden z cytatów:
„Ludzie tworzą miejsca, a miejsce tworzy ludzi.”

Moja ocena: 4/6



*Złodziej*
Megan Whalen Turner

*Język oryginalny:* angielski
*Tytuł oryginału:* The Thief
*Tłumacz:* Rycerz-Jakubiec Dominika
*Kategoria:* Literatura piękna
*Gatunek:* fantasy
*Forma:* powieść
*Rok pierwszego wydania:* 2012
*Liczba stron:* (w moim wydaniu) 204
*Wydawnictwo:* ArsMachina

zlodziej.jpg



*Krótko o fabule:*

“ Najpotężniejszym doradcą króla Sounis jest pewien mag. Jednak nie jest on czarodziejem, a uczonym; nie jest tez złodziejem, a jedynie starzejącym się żołnierzem. Więc kiedy pojawia się potrzeba, by coś ukraść, postanawia wyciągnąć z królewskiego więzienia pewnego młodego chłopaka. Tą osobą jest dumny ze swego złodziejskiego fachu Gen. Po tym, jak jego długi i niewyparzony jęzor zapewnił mu miejsce za kratkami, chłopakowi pozostaje tylko jedna szansa na odzyskanie wolności – musi udać się wraz z magiem do sąsiedniego królestwa, odnaleźć legendarny kamień zwany Darem Hemiatesa i go ukraść.”



*Moja ocena:*
Książkę pierwszy raz ujrzałam w księgarni, później w bibliotece i za każdym razem musiałam się zatrzymać i powzdychać nad okładką. Zazwyczaj wolę rysowane, zdjęcia mnie odstraszają, ale tutaj było inaczej. Długo siedziała mi ta książka w głowie, więc postanowiłam dostać ją na mojego Kindle'a.
Opis dużo obiecywał. Po "Wojnach Świata Wynurzonego" zafascynowana jestem postaciami złodziejów w fantastyce. Mają bardzo duży potencjał na oryginalność i nie są tak wymiętoszeni jak, przykładowo książęta czy rycerze. Pełna entuzjazmu zasiadłam do lektury i...
NIE. Pierwszy rozdział był w miarę ciekawy, ale im dalej tym gorzej. Cała fabuła skupiała się praktycznie na wędrówce grupki osób, żeby Gen mógł w końcu dostąpić swojej kradzieży. Gdyby chociaż spotykały ich po drodze jakieś zaskakujące wydarzenia... a tu nic. Kłótnie przeplatywały się z noclegiem i opowieściami z wymyślonej mitologii(tutaj coś mi się podobało, ale ogólnie bez szału). A można zrobić dobrą (a nawet genialną - patrz "Władca Pierścieni") książkę o podróży, naprawdę. Ta nią nie jest.
Na domiar złego postacie są mdłe. Przede wszystkim główny bohater, którego powinniśmy polubić jest irytujący. A jeżeli pojawił się potencjał w którejś z osób, to ta akurat nie dotrwała do końca powieści.
I gdy tak czytałam, tylko po to żeby skończyć, pojawił się blask nadziei, który później przybrał na jasności. Kradzież Daru Hemiatesa naprawdę wciągnęła, a ostatnie sceny z książki były nawet zaskoczeniem. Za mało, żeby ocenić wysoko, ale wystarczająco, żebym sięgnęła po dalsze części. Tyle.

Moja ocena: 3/6


Przeczytałam ostatnio również "Złodziejkę książek" i nagrałam jej recenzję. Z powodów podanych wyżej postanowiłam jej nie udostępniać. Ale krótko i na temat - MUSICIE JĄ PRZECZYTAĆ!
Jedna z najlepszych, jeśli nie najlepsza, książka w moim życiu. 6/6 z czystym sumieniem!
I ta cudowna okładka:
zlodziejka-ksiazek_markus-zusak-99901927114_978-83-10-12058-8_600.jpg


A Wy co ostatnio przeczytałyście?
  • awatar TheBolly: Czytałam "Złodziejkę książek" i jest to naprawdę poruszająca historia. Teraz czytam "Annę Kareninę" i "Nawałnicę mieczy"- już tak jakoś mam, że czytam kilka książek na raz :P
  • awatar gość: No powiało kompleksami z Twojej strony ;> A przedstawione przez Ciebie książki nie wyglądają zachęcająco. Chociaż ten złodziej książek - skoro mówisz, że najlepsza w Twoim życiu - kusi :) Ja ostatnio przeczytałam np. "Lustrzane odbicie", ""Urojenie", a teraz czytam "Umów się i giń" :)
  • awatar Ollis -> DIY & Handmade: jak mają obrazki to mogę poczytać!! :D
Pokaż wszystkie (5) ›
 

 

Kategorie blogów