Wpisy oznaczone tagiem "Johnson&Johnson" (3)  

hairlovelo
 
Pielęgnacja mojej twarzy zawsze była dość... skromna. W gimnazjum zaczęłam stosować rożne żele trądzikowe takich firm jak Garnier czy Under Twenty. Borykałam się wtedy z trądzikiem, a moim ulubionym produktem był peeling/maseczka Garnier 3 w 1. Dzisiaj nigdy w życiu nie nałożyłabym tych różnych i dziwnych specyfików na twarz. Ponieważ zdarzały mi się jakieś przykre niespodzianki miejscowo stosowałam krem z apteki 20/20, który bardzo szybko je zwalcza, a właściwi wysuszał. Od czasu do czasu jakieś inne kremy trądzikowo-nawilżające bo których wcale nie było lepiej.

Później był przełom. Postawiłam na szare mydło. Minimalizm. Gdy jakiś pryszcz się pojawił atakowałam go olejkiem z drzewa herbacianego i to wszystko.
Do tego doszedł makijaż. Pudry, korektory, podkłady, które często wysuszały mi skórę. Ostatnim etapem były podkłady w musie, które jeszcze bardziej wysuszały.

Jakiś czas temu przestałam się malować, ponieważ moja skóra była tak sucha, że automatycznie pojawiały się suche skórki czy liszaje. Chyba nie muszę mówić jak to wyglądało... Moja skóra twarzy była ekstremalnie sucha, łuszczyła się a liszaje pozostawały nawet gdy nie stosowałam podkładu.

Moja kuzynka stwierdziła, że mam atopowe zapalenie skóry, ale ja uparłam się, że nie.

Dopiero niedawno wpadłam na to czemu moja skóra jest sucha i tak ciężko mi ją nawilżyć. Zaczęłam stosować kremy do twarzy (tak, wcześniej ich nie stosowałam), ale efektów jakoś nie widziałam a po nałożeniu piekła mnie skóra...

Rozwiązanie jest proste: moja skóra była odwodniona, a przez to sucha i wrażliwa. Z cery mieszanej z tendencją do tłustej zrobiła mi się mieszana z tendencją do suchej. Mogę z czystym sumieniem powiedzieć, że te kosmetyki spisały się na najwyższą ocenę.
twarz.jpg
Zmiany jakie dokonałam:

1. Zamieniłam mydło w kostce (często szare mydło), po którym skora była sucha i ściągnięta na delikatny żel myjący i to taki, który nie kosztuje wiele, jest uniwersalny i ogólnodostępny. Jak dotąd były to żele Babydream oraz J&J 3w1 i nie zamierzam z nich rezygnować w najbliższym czasie.

2. Krem do twarzy obowiązkowo. Najlepiej po każdym myciu chociaż sporadycznie zdarza mi się o nim zapomnieć. Więcej o nich poniżej.

3. W kryzysowych momentach (np. po całym dniu gdy skóra miała częsty kontakt z mrozem) nakładałam olej kokosowy Vitaki i efekty były natychmiastowe. Skóra była nawilżona i miękka. Kolejny powód dla którego uwielbiam ten produkt. Czasem na nakremowaną twarz nakładałam miejscowo kapsułkę z wit. A i E. Teraz jest to raczej zbędne.

4. I najważniejsze, na prawdę najważniejsze. Krem najlepiej gdy nakładam na jeszcze wilgotną skórę po myciu. Eliminuje to całkowicie pieczenie po nałożeniu kremu a skóra jest o wiele bardziej nawilżona aż do kolejnego mycia. Zdecydowanie najlepsze kolo ratunkowe jakiego się chwyciłam.
IMAG5399.jpg
A teraz czas na moich bohaterów.
1. Bioluxe Organic Avocado krem na noc, który stosuje na dzień. Krem jest lekki i pomaga, podkreślam, pomaga utrzymać nawilżenie wciągu dnia. Sam z siebie nawilża w niewielkim stopniu dlatego dla suchej skóry jest trochę za slaby. Krem jest lekki i po aplikacji nie pozostawia tłustej warstwy na twarzy, szybko się wchłania, dzięki czemu się ona nie świeci. Krem jest bezbarwny na skórze i ma delikatny zapach. Jest idealny na dzień, a ponad to nie powoduje przykrych niespodzianek pod postacią wyprysków.
Krem kopiłam w sklepie z rosyjskimi kosmetykami, 40ml za 3.90. Takie ceny lubię.

2. Baikaderm zespól flawonów izolowanych z kochania Scutellaria baicalensis z alantoiną. Krem stosuje na noc ponieważ jest bardziej treściwy niż Bioluxe, a ponad to jest barwy pomarańczowej i po nałożeniu grubszej warstwy zauważyłam lekkie zabarwienie skóry (ale nietrwałe, znikające po zmyciu albo nawet i wczesniej) więc wolałam nie ryzykować nawet nakładając mniejsze ilości. Krem bardzo dobrze nawilża moją skórę i zregenerował moje liszaje, a także przebarwienia po nich. Jak dla mnie nie ma co pisać, jest po prostu idealny. Nawilża, skora się nie świeci, szybko się wchłania chociaż można wyczuć cieniutką warstewkę po nałożeniu i nie skutkuje wypryskami.
Najbardziej podobają mi się efekty gdy nałożę go na lekko wilgotną skórę i go wklepie chociaż bez tego też się dobrze spisuje.
Dostałam go w aptece, 35g za ok 15 zł.

Podsumowując: jestem bardzo zadowolona z efektów. Skóra po myciu nie jest ściągnięta i się nie łuszczy. Jest nawilżona ale nie tłusta. Rano bardzo rzadko (chyba dla reguły) zauważam na twarzy niespodziankę pod postacią małego wyprysku których szybko znika (także nawet nie muszę go zwalczać innymi kosmetykami). Liszaje zniknęły a po nałożeniu kremu na suchą skórę nie piecze.

Plus moje małe, dzisiejsze zakupy:
IMAG5394.jpg
Juhu, pokonalam wszelkie żądze dotyczące kosmetyków do włosów chociaż miałam chwile rozważań, kryzysu, w Biedronce gdzie dostępne są odzywki Garniera, których wcześniej nigdzie nie widziałam (ale to może kwestia nie zachwycającego składu).
Zamiast kupować kosmetyki do włosów wyładowałam swoje 'frustracje' na żelach pod prysznic. Chociaż nawet nie zdążyłam użyć ani razu żelu Wllenss&Beauty, który kupiłam ostatnio na zakupach, to i tak w koszyku wylądowały nowe. Wszystko przez Biedronkę. Ta świadomość, że danego kosmetyku może nie być przy następnej okazji kusi. Wrzuciłam więc dwa żele pod prysznic za ok 6 zł/szt.
W Rossmannie trafiłam na Babydream więc wzięłam go również z myślą zużycia go jako żel po prysznic ale do częstego mycia szczególnie przed snem. Do tego jakimś cudem w koszyku wylądowały kolorowe wsuwki, które bardzo lubię więc już je tam zostawiłam...

Eh, muszę przyznać, że każdy z tych produktów jest zbędny ponieważ mogłabym je kupić dopiero za jakiś czas. Ale co tam, chyba jestem typem chomika i lubię mieć mały zapasik, a bo później nie będzie czasu na zakupy a jak się skończy...

No dobra będę się leczyć xd Na dodatek czekam jeszcze na paczkę z kolejnymi kosmetykami więc myślę, że przez kolejny miesiąc, albo nawet i dłużej, nie będę musiała już niczego kupować.
  • awatar perasperaadastra81: Baikaderm -zakupię:)żele też mnie kusiły ale odpuściłam ;)
  • awatar chora duszyczkaaa: podstawą jest również picie dużej ilości wody. 2,5l dziennie i naprawde widać różnice, której nie da Ci żaden krem
  • awatar hairlovelo: @chora duszyczka: wiem, ale nie jestem w stanie wypić tyle wody codziennie nawet jeśli nie pije niczego innego
Pokaż wszystkie (4) ›
 

hairlovelo
 
IMAG5078.jpg
Nie tylko dzisiejsze zakupy były bardziej praktyczne (może z jednym małym wyjątkiem w postaci nowej maski) i tak oto nabyłam komplet gumek invisi bobble (ponieważ z poprzedniego została mi tylko jedna),a w aptece witaminę A+B, raczej do stosowania zewnętrznego jako serum do twarzy. Na pewno kilka z nich urozmaici maseczki lub oleje do włosów, ale głównym zamysłem przy kupowaniu było odżywienie twarzy, brwi i rzęs.
IMAG5055.jpg
Nareszcie stałam się posiadaczką porządnych nożyczek do włosów. Jaguar Pre Style Ergo 5,5 są moje. Po dzisiejszej wizycie u fryzjera pokochałam je jeszcze bardziej i tym bardziej nie żałuje pieniędzy. W gruncie rzeczy takie nożyczki to równowartość kilku wizyt. Chodzą jak igła i oczywiście musiałam wypróbować jak działają.
IMAG5072.jpg
Baikaderm to kolejny nabytek z apteki za kilkanaście zł. Mam nadzieje, że spisze się szczególnie do podrażnionych stref na twarzy ale także jako krem na noc. Wskazania:
*w leczeniu stanów zapalnych skóry (zaczerwienienia, obrzęki, świąd, ból i suchość),
*w łagodzeniu podrażnień skóry powstałych w wyniku np. ukąszeń owadów, depilacji, niewielkich otarć naskórka, lekkich oparzeń termicznych,
*w leczeniu uzupełniającym w terapii trądziku grudkowo-krostkowego.
IMAG5085.jpg
Oraz małe szaleństwo w postaci Bioetika Crema Di Essenca 4, czyli: "intensywny preparat odbudowujący na bazie protein z mleka. Sprawia, że włosy stają się gładkie i podatne na czesanie, zapobiega ich elektryzowaniu się,. Przydatny również po kąpielach w morzu, ponieważ usuwa pozostałości soli. Do częstego stosowania.". Producent określił ją jako intensywny preparat jednak jest to po prostu maska do włosów.
IMAG5088.jpg
Jako, że zapobiega elektryzowaniu, a jednocześnie usuwa sól po kąpielach w morzu maska powinna być odpowiednia i zima i latem. jestem ciekawa czy działanie pokryje obietnice producenta. Myślałam, że ta maseczka to nowość jednak jej skład jest identycznej do najprawdopodobniej starej wersji (a raczej starej wersji opakowania):
bioetika_maska_nawilzajaca_crema_di_essenza_1.jpg
W sobotę udało mi się też dorwać płyn do kąpieli 3w1 J&J, w promocji za niecałe 12 zł w Lidlu. Stosuje od soboty i skóra twarzy w końcu nie jest sucha po myciu. Akurat potrzebowałam czegoś na zastępstwo Babydream. To nie pierwszy mój kontakt z tym płynem, wcześniej jednak kupiłam go na wyjazd, i po powrocie już nic nie zostało, jednak jak na takie dość hardcorowe warunki spisał się dobrze do mycia ciała i włosów (gdzie nie było czasu na odżywki, maseczki itd).
IMAG5059.jpg
IMAG5066.jpg
A tutaj efekt mojej katastrofy po fryzjerze. Dosłownie katastrofy. Nie dość, że powiedziałam, że 5 cm, a ścięła mi 17cm, to jeszcze nigdy chyba nie miałam tak koszmarnie ściętych włosów. O ile przeżyłam bym nawet utracone centymetry to to, że są totalnie krzywo ścięte, dziwacznie postopniowane i dziwnie się układają to tego już za dużo.
Ale od początku, już podczas mycia atakowała moje włosy szamponem i szarpaniem tak jakby prała skarpety. O odzywce nie było mowy także jak zobaczyłam swoje włosy przed lustrem po umyciu to wyglądały jak jeden wielki kołtun. Rozczesywanie było chyba najgorsze. Myślę, że farmerzy delikatniej się obchodzą z końskimi ogonami. Po prostu chwyciła wszystkie włosy i przejechała po całej długości grzebieniem bez względu na to czy było poplątane czy nie w pewnych momentach, jeśli były to po prostu używała większej siły. Nawet nie chce wiedzieć ile włosów mi wyrwała i połamała. To zdjęcie jest trochę niewyraźne, ale myślę, że widać na nim wszystko to co chciałam pokazać.  
IMAG5075.jpg
Jak patrze na to zdjęcie to aż brak mi słów. Wiem, że włosy odrosną, ale i tak są brzydko obcięte więc kształt się nie zmieni.
IMAG5076.jpg
Tej długości włosy miałam 3-4 lata temu. Wszystkie wysiłki poszły na marne przez jedną idiotkę.
  • awatar InaKosmetoholiczka ♫: Znam koszmar fryzjerów. Od 2 lat mam z nimi problem. Tylko, że ja zawsze wracam ze spalonymi włosami albo popaloną skórą głowy.
  • awatar perasperaadastra81: baikaderm-nie słyszałam ale chyba zakupię:)
  • awatar Hope over!: no sorry ,ale dla mnie wlosy "po"wygladają naprawde ładniej :)
Pokaż wszystkie (13) ›
 

itnew
 
W sklepie internetowym Optes znajdziemy wszystko dla osób noszących soczewki kontaktowe - Soczewki ...
kopalniaokazji.pl/story.php…
soczewki1.jpg
 

 

Kategorie blogów