Wpisy oznaczone tagiem "Jonquil Brunette" (2)  

dollypop
 
Ledwie przyjechały, a już się z nimi rozstałam. Nie zdążyłam im nawet zrobić sesji w ubraniach, więc jedynym wspomnieniem po nich będzie kilka zdjęć w różowej bieliźnie, w której do mnie przybyły. Chyba nigdy wcześniej nie pozbyłam się żadnych lalek tak szybko... Powód? Finansowy, rzecz jasna. Dzięki masowej sprzedaży, jakiej się w ostatnim czasie całkowicie poświęcam, będzie mnie stać na wyprawkę dla Tamary. Wczoraj poszedł pod młotek jeden z moich kliszowców. Staram się o tym nie myśleć - pewnie dopiero za pół roku do mnie dotrze, ilu rzeczy się pozbyłam po to, żeby Tamara nie chodziła nago ani boso :D Czy to nie zastanawiające, ile jesteśmy w stanie poświęcić dla naszych lalek?
  • awatar Adelajde21: No nie!!!! Cami? Ja bym Cami za chiny ludowe nie sprzedała :( Takie piękna...hlip hlip
  • awatar frezje: Ach jak dobrze Cię rozumiem. Wiele moich tonnerowych ukochanych piękności poległo w starciu z lalkami bjd. Niestety lalki bjd są pod tym względem niebezpieczne, jak już się w nich zakochasz to na zabój...
  • awatar Aniarozella: Dolly któż CIę lepiej zrozumie niż ja ? dołaczam się do grupy wsparcia. Aby wejść w posiadanie Zaoll i Alethei oddałam 6 lalek. No cóż, my lalkoholiczki tam mamy, wszystko wyniesiemy z domu by dostać to czego pragniemy. Frezje ma rację, dollfy są niebezpieczne. Ale jednej mojej grupie lalek nie zagrazają tzn Momokom.
Pokaż wszystkie (10) ›
 

dollypop
 
Nigdy nie myślałam, że to powiem... Jestem nie tylko rozczarowana Tonnerem, ale wręcz wściekła! No, bo jak skomentować fakt, że lalki limitowane do 500 edycji na świat, są sprzedawane w nędznym plastikowym pudełku, BEZ stojaka i BEZ butów?! Takiej lipy się w życiu nie spodziewałam!!! Jeśli Cami perukowa będzie tak samo zapakowana, to będzie to ostatnie zamówienie, jakie kiedykolwiek złożyłam u Cherished Friends... Oczywiście to nie ich wina, że są dealerem Tonnera :/ Zaczyna mnie irytować ten spadek jakości! Nowe lalki nijak się mają do pierwszych modeli! Czy nie powinno być odwrotnie?! A może jak się zarabia taką kasę, to przestaje się dbać o bardziej wymagających klientów? Gdybym zawczasu wiedziała, że lalki z nowej serii Cami&Jon nie będę miały w zestawie nawet głupich różowych klapek, to na pewno bych ich nie zamówiła... Poniżej zdjęcia z ebay.
  • awatar Aniarozella: Masz rację 100 % ilość przełożyła się na jakość, tyle, ze z złym kierunku. Mam wścieka, kiedy lalka nie ma butów.
  • awatar Adelajde21: No właśnie, Pan Tonner najadł się kasy do obrzydzenia i ma coraz większy apetyt. Już wcześniej widziałam te lipne pudełeczka, lalki wyglądają w nich jak tanie podróby, syf kiła i mogiła!!!
  • awatar Ashley Shell: Tonner zaczyna sie robić jak Mattel ..byle jak najwiecej zarobić za marną lalke .. nie powiem te Antoinette są ładne .. ale sprzedawać w lastikowych opakowaniach i bez butów to juz lekka przesada ...
Pokaż wszystkie (6) ›
 

 

Kategorie blogów