Wpisy oznaczone tagiem "Juliet" (5)  

cynamonnia
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

jortinii4ever
 


Wstałam jak zwykle o 10, wzięłam szybki prysznic i ubrałam się w czerwone rurki i kremową bluzkę z czerwonym sercem. Całość dopełniłam czarnymi sandałami na obcasie. Zrobiłam jeszcze delikatny makijaż i uczesałam włosy w niestaranny koczek.
Zaparzyłam sobię kawę i zrobiłam kanapkę. Oczywiście (jak to ja) zrobiłam na niej wesołą buzię z ketchapu. Wiem że mam 19 lat ale dalej uwielbiam wymyślne kanapki. Tata zawsze takie robił. Uwielbiałam jego specjały. Zawsze kiedy robię takie kanapki przypomina mi się tata. Ah cała ja zamyśliłam się i nie zauważyłam że mój telefon dzwonił. Szybko odebrałam. Dzwonił pan Blanco z firmy Blanco's. Za godzinę mam się z nim spotkać w sprawie pracy.
Zjadłam śniadanie i usiadłam na kanapie aby coś obejrzeć. Miałam jeszcze pół godziny a do firmy Blanco's miałam nie całe 10 minut. Obejrzałam jakiś denny serial i wyszłam z domu. Doszłam w 7 minut. Udałam się do recepcji po czym wjechałam na ostatnie piętro. Kiedy pan Blanco wywołał moje nazwisko udałam sie do jego gabinetu. Wyraźnie zauważył mój niepokój więc uśmiechnął sie do mmie i zaczął rozmowę.
-Witaj..- nie dokończył
-Martina ale może mi pan mówić Tini.-
-O proszę tylko nie pan. Mów mi Adrian- uśmiechnął się
-Dobrze- powiedziałam
-ale nie przyszłaś tutaj ze mną poplotkować tylko porozmawiać w spawie pracy, Tak? - zaśmiał się
-tak-odpowiedziałam
-Myślę że jesteś idealna do tej pracy- powiedział Adrian
-dziękuje - powiedziałam - kiedy mogę zacząć?-

-od jutra. Przyjdź na ósmą. Mój syn pokaże Ci gdzie jest twój gabinet. Będziesz jego sekretarką- powiedział
-dobrze, do jutra- pożegnałam się

Wychodząc spostrzegłam przystojniego szatyna o zielonych oczach.
Zauważył że mu się przyglądam bo uśmiechnął się do mnie.
Odwzajemniłam jego uśmiech. Podszedł do mnie i przedstawił się
-Cześć jestem Jorge,Jorge Blanco- od razu zorientowałam się że to syn właściciela tej firmy
-Hej. Martina,Martina Stoessel.- powiedziałam
-a więc to ty jesteś moją sekretarką. Cieszę się że będe widywał taką ślicznotkę codziennie. - uśmiechnął się
- dziękuje ale muszę już iść-powiedziałam
-przykro mi że nie mozmy porozmawiać dłużej, to do zobaczenia- dodał całując mnie lekko w policzek
-cześć- uśmiechnęłam się i udałam się do domu.


Tak oto  prezentuje się 1 rozdział następny będzie za dwa dni.
#Juliet


IMG_20150623_135209.jpg
  • awatar gość: Zajęte!Boskie ♡ czekam na new.
Pokaż wszystkie (1) ›
 

orionblues
 
O złym stanie zdrowia muzyka Bee Gees informowaliśmy Was jakiś czas temu. Robin Gibb za pośrednictwem oficjalnej strony internetowej podziękował wszystkim za wsparcie i słowa otuchy. Jak czytamy, nie było z nim najlepiej, ale już dochodzi do siebie.

„Dzięki wam wierzę, że wyzdrowieję”,,,,
– pisze muzyk.

Jeszcze niedawno artysta był daleki od tak optymistycznych refleksji. Gibb umówił się na wizytę lekarską z powodu pojawiających się uciążliwych skurczowych bólów brzucha. Po badaniu dowiedział się, że być może została mu zaledwie godzina życia.

„Lekarz powiedział mi, że mam niedrożne jelita
i w każdej chwili mogą pęknąć” – wspomina muzyk w jednym z wywiadów. „Byłem przerażony. Nigdy wcześniej nie byłem w szpitalu.” Po operacji Gibb poczuł się lepiej.

Później u muzyka zdiagnozowano raka wątroby.
Z żoną Dwiną chcieli jak najdłużej utrzymać informację w tajemnicy. Kiedy w październiku wychudzony muzyk pojawił się w telewizyjnym show prawda o chorobie wyszła na jaw.

Przypomnijmy, że w 2003 roku podczas operacji jelit zmarł brat bliźniak muzyka – Maurice.

Robin przyznał, że nigdy do końca nie pozbierał się po jego śmierci. „Byliśmy jak jedna osoba z jedną duszą” – wspomina. Najmłodszy brat Andy zmarł w 1988 roku z powodu zapalenia serca. Miał 30 lat.

Gibba mieliśmy okazję gościć w naszym kraju w maju 2011 roku. Wokalista zaprezentował największe hity Bee Gees w stołecznej Sali Kongresowej.........

smutno to się czyta,
smutno się o tym myśli,
taka rzeczywistość też jest smutna,
i na dodatek w kraju też jest smutno,
jeszcze ta ponura płaczliwa deszczem,

jesień,,,,,,,,,,,,,,,

pozdro,,,,

“Byłem przerażony”


muzyka.wp.pl/galeria.html…

Robin Gibb - Juliet
 

 

Kategorie blogów