Wpisy oznaczone tagiem "KHADI" (57)  

hairlovelo
 
Dawno już nie dopieszczałam tak włosów, a to dlatego, że w ostatnim czasie robię to w mniejszym stopniu ale częściej olejując włosy przed myciem.
IMAG5505.jpg
Prawdopodobnie wczoraj nie zrobiłabym tego co zrobiłam jednak po użyciu henny stwierdziłam, że dobrze to zrobi moim włosom. Ale od początku. Oto wczorajszy i nie tylko arsenał:
IMAG5508.jpg
W sobotę poświeciłam 2-3 godziny na rzecz henny (2 w 1, sprzątanie i hennowanie) przygotowując ją tak jak każe producent, czyli 12 godzin przed nałożeniem rozrobiłam z sokiem z cytryny i wodą i pozostawiłam na noc (akurat przy tym odcieniu henna musi poleżakować, z pozostałymi już nie ma takiego problemu).
Kiedy już nadszedł czas poszłam zmyć henne ale tylko letnią wodą (włosy umyłam przed jej nałożeniem).
Efekty są dosyć zaskakujące:
-włsy aż do następnego mycia były "surowe" tzn. nie nakładałam na nie żadnych odżywek, olejków, nawet serum na końcówki, mimo tego nie były matowe, wyglądały naturalnie i w pierwszym dniu układały się idealnie. Bałam się, że będzie przyklap-nie było. Włosy były puszyste ale strasznie się plątały. Nie dało się ich rozczesać, chociaż może nie było to plątanie i kołtunienie. To trochę jakby tak włosy czepiały się siebie.
Drugiego dnia włosy już łatwiej się rozczesywały ale nadal trochę ciężko. Włosy nie przetłuszczały się tak jak normalnie, ale straciły już na fasonie (wyglądały jak tłuste włosy tylko bez łoju u nasady xd).
Po drugim dniu z ulgą mogłam już umyć włosy i postanowiłam zrobić coś więcej, ponieważ po tych dwóch dniach bez żadnego odżywienia, a jednak henna to zioła, które lekko przesuszają, potrzebowały tego.  

-Naolejowałam skalp tak jak zawsze moim miksem,
-następnie zwilżyłam włosy na długości wodą i nie szczędząc sobie nałożyłam maskę Biovax 3 oleje,
-po tym umyłam normalnie włosy szamponem nawilżającym Petal Fresh
-i nałożyłam maseczkę z ceramidami od Ziaji (myślałam, że już ją wykończę ale na danie jeszcze trochę zostało, a nie chciałam obciążyć włosów),
-na koniec tak jak zwykle odrobinę oleju koksowego na końcówki i silikonowego serum Bioelixire.

Efekt jak na zdjęciu. Włosy są wygładzone (aż nie pamiętam kiedy ostatnio tak były), a nawet trochę za bardzo ponieważ brak im objętości i po jakimś czasie zbijają się w strąki. Natomiast bardzo się błyszczą, dzięki hennie wydają się grubsze, są miękkie i o wiele łatwiej je rozczesać.

Podsumowując jestem zadowolona, ale często nie będę powtarzać tego zabiegu ponieważ bardziej mi zależy na objętości.

Jeśli chodzi o kolor włosów to zdjęcie, mam wrażenie że tego nie uchwyciło, to zmienił się bardziej niż się spodziewała, chociaż po pierwszym myciu też się trochę zmienił. Włosy zyskały rudawy-czerwony odcień, najwięcej jednak zależy od światła. Wszyscy mi jednak mówią, że naturalne lepsze więc jeśli kiedyś jeszcze sięgnę po hennę to bezbarwną. A wydaje mi się, że sięgnę ponieważ efekt bardzo mi się spodobał, przynajmniej jak na razie.

A wy od czasu do czasu robicie sobie włosowe spa? =)
  • awatar MissJ.: Piękne włosy :)
  • awatar eM-: ja staram się raz w tygodniu robić sobie takie SPA dla włosów ale henny nie próbowałam i chyba nie wypróbuje bo farbuję włosy. Olejowanie staram się robić- mam do tego olejek kokosowy. piękne masz włosy :)
  • awatar blog.carolicious: Ale arsenal !! :)
Pokaż wszystkie (6) ›
 

hairlovelo
 
hairlovelo: Czas na zakupy. Tym razem wczorajszy wypad kosmetycznie skromny. Będąc kosmetycznym skąpcem zużywanie idzie mi dosyć wolno dlatego całą siłą woli odmawiam wszelkim nowym odzywkom czy olejom. Ale, ale..
IMAG5485.jpg
Hennie już nie odmówiłam. Włosy mam ciemne więc w sumie nie powinien mi się mocno zmienić kolor. Miałam nadzieje nadać im trochę czerwonych refleksów, ale przede wszystkim pogrubić i wzmocnić włosy. Teraz siedząc już z ta ziołowa papką na głowie boje się momentu kiedy włosy mi wyschną po spłukaniu henny. Chyba jestem za bardzo leniwa i za mało cierpliwa by farbować włosy.
Henne Khadi kupiłam za niecałe 30 zł w jednej z kosmetycznych hurtowni w Poznaniu.

W tej samej hurtowni wzięłam sobie również pół litrowe opakowanie mleczka do demakijaży Farmony z borowiną. Mleczko okazało się trochę rzadkie ale dobrze spełnia swoją rolę, przynajmniej jak na pierwszy raz.
IMAG5484.jpg
Na te mydła zawsze się czaje gdy tylko je widzę, a teraz żal mi go trochę rozpakować. Uważam, że wszystkie mydła powinny być tak pakowane, było by weselej na nie jednej półce w sklepie.
IMAG5483.jpg
Oraz całkiem nie kosmetycznie. Puszka wpadła mi w oko, że skrzyp i pokrzywa jak dotąd nie miały swojego miejsca u mnie w domu to już teraz mają puszkę. Puszka wpadła mi w oko przez swój kształt i wzór, ciężko mi było odrywać od niej wzrok w sklepie.

A teraz wracam do świątecznych realiów. Wszystkim życzę udanych placków, chociaż zakalce też są dobre, szybkiego sprzątania, ładnej pogody w drodze na święconkę, twardych skorupek na jajkach które zostaną pisankami i dużo, dużo czekoladowych jajek. :)
  • awatar eM-: Wzajmnie, miłych, spokojnych Świąt życze :)
  • awatar Pearlita: W kupowaniu kosmetyków najgorsze jest to, że wszystko się kończy na raz :P
Pokaż wszystkie (2) ›
 

bafika
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

skomplikowana89
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

justynastory
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
Jędza z piekła rodem:

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

justynastory
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
Jędza z piekła rodem:

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

kaprysek
 
pamiętam jak jakiś czas temu wszystkie pingerowiczki i nie tylko zresztą okupowały sklepy i przeczesywały regały w poszukiwaniu go...olejku khadi. Sama popędziłam co sił w nogach, no gorsza nie będę:)i kupiłam u "znachora" co sprzedaje takie specyfiki. Używałam nie raz, nie dwa a nawet kilka razy w miesiącu. I efekty: ano były, poza smrodkiem, który niejedna z Was wprost uwielbiała, włosy jakby błyszczeć zaczęły. No i na tym się kończy opowieść, dalszej części nie będzie bo po prostu przestałam go używać, i tak się zastanawiam czy któraś z Was go ciągle używa? czy faktycznie genialne efekty zostały potwierdzone? bo jakoś tak cicho po blogach...
  • awatar Słono - gorzka: ja używałam dość długo i efekty były w postaci szybszego wzrostu i polepszenia kondycji włosów. potem chyba skóra mi się przyzwyczaiła i efekty znikły, więc na czas wakacji go odstawiłam i ostatnio znów do niego wróciłam ale używam dość nieregularnie. ale uważam że wart jest swojej ceny i polecam :)
  • awatar tojad: Ja mam wersję ciemną - bez kokosa - używałam dużo i często, ale porost nie przyspieszył, a włosy nabierały sinego odcienia :/. Może kiedyś zaryzykuję kupić jasny, ale kokos nie służy moim włosom, więc kupić w ciemno całe opakowanie trochę mi się nie uśmiecha...
Pokaż wszystkie (2) ›
 

alekssandra
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

whitecrystal
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

whitecrystal
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

urodowapasjonatka
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

tojad
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

paulluska26
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

kwasnazelka
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

missingdream2
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

whitecrystal
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

em89
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

b-z-g
 
  • awatar justyś88: ja u Ciebie też :) masz świetny styl i fajnie się cztyta posty :D
  • awatar Paznokciowo: przymierzam się do kupienia i coś się przymierzyć nie mogę :)
  • awatar urodowapasjonatka: też ma zamiar go kupić :D
Pokaż wszystkie (26) ›
 

missingdream
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

themarthers
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

najlepszekosmetyki
 
Jak stwierdzić, że to własnie Khadi działa na moje włosy w taki sposób jaki działa (wzrost, zatrzymanie wypadania,etc) a nie np. odżywianie, suplementacja, masaż skóry głowy, albo inny kosmetyk?

Ukryty we mnie głęboko sceptyk dźgał paluchem pod żebro, bo chociaż widział efekty po miesiącu stosowania Khadiego - nie dawał spokoju i chciał ode mnie dowodów, pokazania czarno na białym, że to właśnie ten olejek przyśpiesza wzrost włosów. No to postanowiłam mu je dać...

*14 dniowa próba placebo*

Umówmy się; to nie taka prawdziwa próba placebo, bo doskonale wiedziałam, że nie wcieram we włosy Khadiego, a jego zamiennik... ale możemy to naciągnąć do takiej definicji i tak to przedstawiać....

*W roli placebo* - olejek Alterra Papaya&Migdał

Alterra-olejek-do-masazu_Migdaly-i-Papaja.jpg


*Czas trwania próby* - 14 dni, olejek używałam co 2-3 dzień (wszystko tak jak w przypadku używania Khadiego)

*Start* - dla absolutnej pewności, w dniu farbowania włosów, dokładnie 14 dni temu.

____________________________________________________

*Efekty* - zdjęcia zrobione dzisiaj rano.

*Niedowiarki mogą zdjęcia zapisać na dysku a później we właściwościach sprawdzić datę zrobienia zdjęcia*

Po 14 dniach stosowania olejku Alterra w taki sam sposób w jaki używałam Khadiego uzyskałam przyrost włosów równy... *zeru!*

DSC_2514.jpg


DSC_2515.jpg


Podczas trwania próby nie zmieniłam pielegnącji włosów od tej podczas stosowania Khadiego, nie wprowadziłam do niej nowego kosmetyku, nie przyjmowałam żadnych nowych leków/suplementów.

*Dla przypomnienia; efekt po 14 dniach z Khadim*

DSC_1037.jpg


Mój ukryty sceptyk coś dzisiaj jakiś niewyraźny jest, ale wiem, że już kombinuje na jaką znowu próbę moze wystawić Khadiego, bo tak już mam - z jednej strony chce wierzyć we wszystkie kosmetyczne cuda, a z drugiej; umiem myśleć logicznie i wszędzie doszukuję się podstępu.

*Khadi uciera mi nosa, a ja potulnie wracam do jego używania...*
  • awatar NieAnonimowa: @Tłuściochowa: udało mi sie! Specjalnie Ci nic nie pisałam, chociaz na poczatku mowilam że mam ochote zrobić próbe placebo ;)
  • awatar lola♥♥: a ja mam takie pytanie, wcierasz alterrę w skórę głowy? ja daję zawsze na końce ale kto wie jakie są sposoby :D
  • awatar NieAnonimowa: @lola♥♥: prosze przeczytaj wpis, to był test, nie uzywam Alterry do wcierania jej w skore glowy - robilam to tylko dla proby placebo.
Pokaż wszystkie (79) ›
 

leximagicbrush
 
Hejka:*

Dopiero dziś piszę o hennie ponieważ myślałam, że kolor zmieni mi się po kilku dniach,ale nie zauważyłam żeby moje włosy stały się ciut ciemniejsze,ale od początku :)

Co mnie skłoniło aby zacząć moją przygodę z hennowaniem? choć może nie przygodę, bo raczej jednorazowa nie będzie:D otóż chciałam jeszcze bardziej zadbać o swoje włosy, jednocześnie koloryzując je, a niestety z farbami chemicznymi byłoby to niemożliwe:)

Byłam ostatnio u fryzjerki i nie wiem co jest z tymi farbami nie tak, że po jakimś czasie kolor mi płowieje,do tego ombre, które miało wyglądać nieco inaczej w mojej głowie, to wszystko spowodowało, że postanowiłam spróbować czegoś naturalnego :P

Przygotowanie henny:

100 g henny wymieszałam z około 300 ml kawy(przecedziłam fusy)która była ciepła,ale nie gorąca,nie można dopuścić aby henna się zaparzyła,bo kolor może wyjść blady.Dodałam wyciśnięty sok z połowy pomarańcza i razem wszystko wymieszałam drewnianym pędzelkiem,aż do konsystencji rzadkiej papki, nie może być zbyt gęsta ani za rzadka, wodę, herbatę bądź kawę należy dolewać po trochu mieszając aby nie było żadnych grudek i aby konsystencja była właściwa.Jak już wszystko było rozrobione zawinęłam szklane naczynie folią i odstawiłam w ciepłe miejsce aby henna się utleniła.Najlepiej aby nasze naczynie było szklane bądź plastikowe aby nie zaszła reakcja,przez którą nasza henna może dać niewłaściwy kolor.

Nakładanie henny:

Czytałam, że najlepiej od końca nakładać.Ja zaczęłam od środka:D przedziałek po przedziałku potem z tyłu a następnie resztę włosów.Częściowo robiłam pędzelkiem a resztę dłonią.Miałam oczywiście rękawiczki jednorazowe,bo kto wie z jakimi rękami przyszłoby mi potem chodzić:P Do henny dolewałam trochę wody jak konsystencja wydawała mi się za gęsta.Ot i cała filozofia:P

Tak wygląda dobrze rozrobiona henna


P1080695.JPG


Tak moje włosy przed farbowaniem,mają dokładnie 69 cm :D


P1080693.JPG



Tak wyglądają po wysuszeniu bez flesza


P1080701.JPG



P1080706.JPG



Tego samego dnia z fleszem


P1080703.JPG



P1080704.JPG



Tu moje włosy w sobotę


P1080710.JPG





P1080710.JPG



tak prezentuje się kolor w słońcu


P1080740.JPG



P1080742.JPG



Moje wrażenia:

Nie miałam większych trudności z rozprowadzeniem mieszanki na włosach pomimo tych 69 cm, z tyłu potrzebowałam trochę pomocy.Odrost został całkowicie zakryty a kolor jest jednolity z resztą włosów,nie ma tu takiej granicy, że henna złapała mocniej odrost a słabiej farbowane.Kolor mnie trochę rozczarował bo myślałam że ciemny brąz będzie ciemny i to mocno,ale prawda jest taka, że dużo zależy od wyjściowego koloru,ja miałam jasny brąz i być może dlatego kolor wyszedł nie taki ciemny.Miał być to chłodny brąz,a jest z rudymi refleksami,choć bardzo liczyłam na ten chłodek to ta rudość zupełnie mi nie przeszkadza, wręcz mnie urzekła :)Hennę trzymałam jakieś 4 godziny, owinęłam włosy folią a na to ręcznik.Nie miałam najmniejszych problemów przy myciu, woda bardzo szybko zrobiła się czysta,włosy nie były w ogóle poplątane(zdziwiło mnie to bardzo, bo czytałam wiele opinii, że nie da się rozczesać)Zapach henny nie był nieprzyjemny podczas nakładania,czułam bardziej zapach kawy:)niestety po wysuszeniu dopiero poczułam ten smrodek, przypominający oskrobane ryby:D.Tego dnia zapach był intensywny,przy każdym poruszeniu głową ale dziś nie czuć już ich w takim stopniu, chyba że się mocno wwąchamy we włosy.Uważam, że nieprzyjemny zapach to coś czego nie da się uniknąć jeśli podejmujemy się koloryzacji. Jeśli henna będzie miała dobry wpływ na moje włosy, to mogę to ścierpieć:)Włosy były sypkie i miękkie.Na pewno duży wpływ miało to, że bardzo dbam o nie.Nakładam oleje, maseczki,serum, dzięki temu, nie były po myciu sztywne, skołtunione.
Jeśli chodzi o wydajność to byłam mocno zdziwiona,rozrobiłam 100 g henny a jeszcze mi zostało na następne malowanie-po prostu nie wierzyłam, że zostanie, bałam się, że wręcz zabraknie a tu takie miłe zaskoczenie.Hennę przelałam do pudełka po lodach i zamroziłam.

Czekam teraz na kolejne hennowanie:)Myślę, że warto zainwestować w hennę, kolor na prawdę śliczny, do tego same zioła czego chcieć więcej?Cena o wiele korzystniejsza niż przy malowaniu włosów u fryzjerki.Także jak na razie dla mnie same plusy.Cieszę się, że odważyłam się spróbować,nie ma z tym dużo roboty, jak by się wydawało.Do tej pory marzyłam aby zejść do mojego naturalnego koloru, ale wiem że to niemożliwe więc wolę w ten sposób zmieniać ich kolor, choć kto wie kiedy znowu zachce mi się blondu :)

Oglądałam wiele zdjęć włosów po hennie Khadi ciemny brąz ale kolory były bardzo podobne a u mnie całkowicie inny.Także to nowy przykład jak może ona wyglądać.Mam nadzieję, że komuś się przydadzą te informacje i że wszystko napisałam.Piszcie jeśli macie pytania.

Buziaki:*
  • awatar Eerie: właśnie zastanawiałam się nad nią , przydatna notka:)
  • awatar Lexi.mb: @eerie: polecam szczerze:)
Pokaż wszystkie (2) ›
 

tojad
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

psittaca
 
khadi-maseczka-sandalowa.jpg



Siedzę i dumam... Odkąd pamiętam zmagam się z moją cerą. Wieczne jej "wyskoki" nie przestały mnie nawiedzać tak jak wszyscy obiecywali z osiągnięciem dojrzałości. Teraz jest o niebo lepiej ale i tak wzdycham do zdjęć z gładką cerą. W necie trafiłam na tę maseczkę. Sporo pochlebnych słów o niej przeczytałam. Dumam... Bo wydatek do drobnych nie należy. 40zł z przesyłką... za mały pojemniczek... być może szczęścia... co robić, co robić...
  • awatar Słono - gorzka: nie tylko ty masz takie dylematy...ja już przebrnęłam przez kosmetyki drogeryjne, apteczne i naturalne i one chyba najlepiej mi pomagają. od siebie mogę polecić napar z kozieradki i przemywanie twarzy rano i wieczorem - to na prawdę pomaga!
  • awatar psittaca: @Słono - gorzka: Kozieradka zamówiona w aptece. zobaczymy... Ja jak zawsze pełna nadziei
Pokaż wszystkie (2) ›
 

 

Kategorie blogów