Wpisy oznaczone tagiem "KPH" (12)  

herbatazcytryno
 
Zwykle nie opisuję tzw. książek zawodowych ale tą muszę.

Książka  wydana przez Kampanię Przeciw Homofobii w 2012 roku.
Podzielona jest na dwie części.
Pierwsza część to tekst Roberta Biedronia o historii prześladowania homoseksualistów w nazistowskich Niemczech z powodu słynnego paragrafu 175.
W skałd tej części wcgodzi również wywiad z Stefanem Kosińskim, jedną z ofiar  prześladowań niemieckich z powodu orientacji. Kosiński jest bohaterem książki "Verdammt starke Liebe: Die wahre Geschichte von Stefan K. und Willi G."  Lutza van Dijka.
Druga natomiast część to teksty traktujące o edukacji antydyskryminacyjnej.

Dlaczego sięgnęłam po tą publikację? Jako historyka interesuje mnie historia queer. I siłą, rzeczy również sytuacja osób homo w nazistowskich obozach. Temat gdzieś mi sie przewijał z tyłu głowy od kilku lat. Obejrzałam niedawno "Bent", w którym to filmie jestem zakochana.
Literatury natomiast zaczęłam mocniej szukać po zajęciach, na których omawialiśmy opisywanie Holocaustu w  historii. Uderzyło mnie, że zwykle o Holocauscie mówi się  tylko w odniesieniu do Żydów. Zapominając, że ten termin dotyczy też innych nacji oraz homoseksualistów.
Niestety w Polsce literatury jest jak na lekarstwo. Kilka artykułów i ta książka. Inne publikacje są zwykle po niemiecku. Szkoda.
A wracając do samej książki "Różowe trójkąty".
Płakałam. Nie łatwo mnie doprowadzić do łez wzruszenia (nawet w Auschwitz nie płakałam, zero emocji) to czytając tą książkę, opisy tortur i wspomnienia Kosińskiego -płakałam.

Polecam.
 

queercafe
 
www.queercafe.pl/tag/paul-caneron.html

W dniu 15 października na Uniwersytecie Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie po raz kolejny odbył się wykład niejakiego Paula Camerona - zwolennika terapii reparatywnej, pseudo-naukowca zajmującego się homoseksualnością.

Treść całego listu na www.queercafe.pl
 

queercafe
 
www.queercafe.pl/(…)alternatywa-dla-heteroseksualny…

Rusza Festiwal Równe Prawa Do Miłości. Dla mieszkańców Warszawy Kampania Przeciw Homofobii przygotowała wiele atrakcji, m.in: koncerty, pokaz mody, wystawę, pokazy filmowe, happening, bal kotylionowy i panele dyskusyjne.

Więcej na www.queercafe.pl
 

mtx
 
Wczoraj w Utopii była premiera nowej książki Marcina Szczygielskiego - Bierki (kontynuacja serii Kroniki Nierówności po Berku).
Kazimiera Szczuka dała popis znajdowania wątków feministycznych nawet tam gdzie ich nie ma (a przynajmniej autor nie planował), Edyta Olszówka swoim omdlewającym głosem przbyliżyła nam postać Wekiery - Anny, nauczycielki, która nie znosi swoich uczniów, a Szczygielski odczytywał fragmenty Pawła - drugiego bohatera.

Po długiej dyskusji (która zaczepiła się nawet o biednego Iwaszkiewicza) nastąpił występ Ramony Ray. Niestety - nie porwała ludzi do tańca.

Co ciekawe patronami książki są wszystkie znaczące  "ośrodki" LGBTQ: innastrona, homiki, gay.pl, gejowo, polgej, utopia, queercafe, fellow, bycsoba, kph wraz z repliką, a także Plejada i onet.pl - widać ma Tomasz Raczek wpływy w ITI.

Mam nadzieję, że Marcin spełni swoją obietnicę, że chętnie napisze jakąś powieść o lesbijkach.
 

mtx
 
Zupełnie nie miałam czasu napisać kilku słów o moim wyjeździe do Budapesztu.
Na początku miesiąca byłam na 4 dniowej konferencji w Budapeszcie. Właściwie służbowo, bo byłam zarówno jako KPH jak i FR. Jako KPH opowiadałam o sytuacji osób LGBTQ w Polsce, a jako FR - rzecz jasna - o EP.
Poza tym przeszłam warsztaty o prawach człowieka w kontekście młodzieży LGBTQ, dowiedziałam się wielu interejsujących rzeczy o innych krajach i paradach  (Węgry, Słowacja, Ukraina, Bułgaria itd.).

Na bieżąco śledziliśmy też wydarzenia w Wilnie - z powodu Baltic Pride. Stworzyliśmy nawet mini dzieło wsparcia:
(nie zgadniecie kto nagrywał i montował).

Podszkoliłam się z fundraisingu, praw człowieka i jak zawsze wzbogaciłam wiedzę o parę ciekawych narzędzi.
I przede wszystkim poszerzyłam gremium międzynarodowych znajomych aktywistó LGBTQ o kolejne 30 osób.
 

mtx
 
Dzisiaj na placu Zamkowym odbyły się 2 wydarzenia: AIDS Memorial Day i IDAHO (International Day Against Homo- and Transphobia). Pierwsze organizowali Pozytywni w Tęczy, drugie KPH. Memorial (www.facebook.com/album.php?aid=216165&id=767508487) polegał na zaprezentowaniu patchworku oraz zapaleniu zniczy pamięci osób zmarłych na AIDS. Przy szyciu patchworku  obecne były również osoby z KPH :)
IDAHO (www.facebook.com/album.php?aid=216162&id=767508487) polegało na walką z homofobią przez zamalowanie bannera. Świetnie się bawiliśmy, nagabywaliśmy księży i dzieci i dorosłych.
niestety większość zainteresowanych osób było obcokrajowcami, ale najważniejsze, że rozdaliśmy dużo flag, ulotek i zainteresowaliśmy spore grono osób. I mamy fajny banner ;)
 

mtx
 
Właśnie wróciłam z Marszu Równości w Krakowie.
Po pierwsze gratulacje dla organizatorów! Wiem jak to jest przygotowywać taki event.
Po drugie super, że było nas więcej niż rok temu.
Po trzecie cudownie, że nie wiedzieliśmy co się dookoła nas dzieje - myślę, że ludzie mogli by być przerażeni wiedząc, że rzucano nie tylko jajkami, ale i doniczkami i petardami.
Zabawa była extra :)

Miałam przyjemność iść w drugim rzędzie i nieść transparent z napisem: "tolerancja to za mało, chcemy równości";
kilka osób zwróciło uwagę, że "żądamy" równości, a poza tym, że hasło jest mało polityczne. Osoby, które nie słyszały przemówienia Oli (Aleksandry Sowy, rzeczniczki prasowej), a myślę, że takich było dużo, mogły mieć poczucie, że to był tylko fun.
Nie mniej dziękuję wszystkim za przybycie i za świetną zabawę (z politycznym przesłaniem)
(szczególnie cieszy mnie obecność ateistów, lewicowców i innych grup - to naprawdę zaczyna być marsz równości nie tylko LGBTQ)
 

mtx
 
W sobotę odbyło się spotkanie GI z osobami zainteresowanymi podsumowaniem ich turnee po Polsce. Przyszło 20 osób - z 15 z nich znałam.
Grupa omówiła swoje działania, postulaty oraz pokazała szkic projektu ustawy. Wszystko jak zawsze z generalnie dużą dozą profesjonalizmu jak na możliwości 4 osób prywatnych.

Mnie jednak dużo bardziej zastanawiają 2 rzeczy:
1) dlaczego przyszło tak mało osób?
2) co będzie dalej?

Ad 1)
Związki partnerskie, jak mi się zdaje, to raczej coś, czym wiele osób jest zainteresowana. Przykład 4000 wypełnień ankiety Homików pokazuje, że jednak coś dla nas znaczą. Z drugiej strony ciekawe pytanie: ile osób zdecyduje się na zawarcie takiego związku?
Jeśli nie związki to co? Walka z homofobią? A jak można inaczej walczyć niż pokazywać ludziom, że jesteśmy obok, że prowadzimy takie same życie? Doświadczenia krajów sąsiednich, które już zalegalizowały związki, pokazują, że drastycznie spadł tam poziom homofobii. Ludzie myślą sobie: skoro prawo pozwala, to znaczy, że jednak może coś w tym jest?
Kolejna sprawa to kwestia argumentacji. Oburzenie homofobów jest irracjonalne z 2 głównych powodów:
I. Związki partnerskie dla osób homoseksualnych nie mogą zagrozić instytucji małżeństwa. Chyba, że homofobowie wierzą, że ludzie mając do wyboru jedno i drugie wybiorą związek (pamiętajmy, że większość uważa, że homoseksualność jest nabyta; co prawda zapytani czy sami staliby się homo odpowiadają: "nigdy w życiu", ale widocznie jest grono tych, którzy widzą zalety w byciu szykanowanymi, opluwanymi i obywatelami drugiej kategorii; mam dziwne przypuszczenia, że chodzi o sex..)
II. Związek partnerski, z natury rzeczy, ma służyć: szerzeniu zobowiązań (a więc ukróceniu niewierności), zwiększeniu stabilności społecznej, budowaniu relacji między partnerami, zwiększaniu kapitału społecznego itd. Krótko mówiąc związek partnerski to wszystko to, co małżeństwo tylko dla homików. Czyli tradycja, konserwa i nic zaskakującego. Skoro obrońcy rodziny i tradycji nie chcą, żebyśmy wspierali tradycję i rodziny, to ja już nie wiem czego chcą..

Wracając do partycypacji: zdaje mi się, że to ogólnie bolączka Polaków - nie chce im się angażować. Znam głosy ludzi wierzących w nasze społeczeństwo, że to nie lenistwo, tylko pęd za sukcesem - przez co nie mamy czasu na angażowanie się - nadganianie Zachodu powoduje, że pod względem społecznym równamy ze Wschodem..

Ad 2) Koń jaki jest każdy widzi. Ustawę, przygotowywaną przez GI cechuje gwałtowny zwrot w kierunku paksu, którego Krystian (główny autor) jest dużym zwolennikiem. Tłumaczy to tym, że jest to:
a) powszechne - we Francji, gdzie występuje (i tylko tam)
b) nowoczesne - wybierasz prawa i obowiązki, które chcesz
c) szybkie - rejestrujesz w okienku, rozwiązujesz w okienku; przy braku zgody drugiej strony rozwiązuje się samo po pewnym czasie
d) pożywne - może stosować każdy zainteresowany (patrz pkt b)
e) wyposażone - daje praktycznie pełnię praw (lub odwrotnie, prawie nic - kto co lubi)
f) łatwe w obsłudze - piszesz samodzielnie, korzystasz z gotowca lub prosisz specjalistę
Jak widać brzmi jak reklama supermarketu albo jakiegoś fast foodu.

Pytanie brzmi (wiem, dużo pytań stawiam) czy paks nam wystarczy - tzn. czy nie będziemy chcieli potem małżeństw? Biorąc pod uwagę konserwę LGBTQ i uważanie małżeństw za najlepszy wybór (aczkolwiek politycznie niemożliwy do zrealizowania obecnie) wydaje mi się, że za kilkanaście lat będziemy chcieli czegoś więcej. I co wtedy? Jak będziemy argumentować? Przeciwnicy stwierdzą, że mamy paks, więc możemy zawrzeć prawie wszystko co chcemy: pewnie poza adopcją, ale to przecież osobny temat.
Więc dlaczego będziemy chcieli małżeństw? Bo tak nas nauczono. Heteronorma wpoiła nam, że małżeństwo jest najwyższą wartością - oczywiście na skali związkowej.

Tak czy siak - cokolwiek sobie nie wymarzymy, kiedy tylko GI skończy pisać projekt ustawy, trafi on do klubu Lewicy. Tam zostanie oberżnięty ze wszystkiego, co się wąsatym panom nie spodoba (gdzieżeś jest Izo nasza obrończynio?) i trafi, popchnięte siłą 15 posłów (liczmy, że różnych partii) do Sejmu. Tam panowie i panie, co się głodzą dietami poselskimi uradzą co następuje: to może tak im damy bez dawania, coby ciastko mieć i zjeść. I tak oto dorobimy się 1 czy 2 ustaw lekko poprawiających nasz byt codzienny. A ustawa o związkach znowu zniknie z politycznej niwy na następne lata.
W miedzy czasie media, czyli faktyczna władza, ruszą kruszyć kopie: związki czy nie związki, pederaści czy geje, prawa człowieka czy fanaberie, choroba czy normalność. Z tego wszystkiego wyłoni się chmura bzdur i kłamstw z małymi perełkami, które pozwolą przeciętnemu człowiekowi zastanowić się na chwilę: no dobra, a po co im te związki?
Dlatego bardzo ważnym krokiem jest edukacja dziennikarzy - to oni są naszą tubą do społeczeństwa. Jeśli nie chcemy się outować (co jest zawsze najskuteczniejsze), trzeba koncept uradzić, by zdziałać rzecz nową. I tak pozostaje nam trafiać do ludzi gazetami, falami radiowymi i cyfrową telewizją - gadające głowy powiedzą to za nas. Muszą tylko wiedzieć co. I umieć to powiedzieć.
 

mtx
 
Dzisiejszy pogrzeb Izabeli Jarugi- Nowackiej odbył się w aurze deszczu, wiatru, a nawet gradu. Msza Święta celebrowana była w kościele św. Boromeusza na Powązkach. Obecni byli przedstawiciele wielu środowisk: lewicy (Aleksander Kwaśniewski z żoną, Miller, Napieralski), feministek (prof. Środa, Manuela Gretkowska, Sylwia Chutnik), LGBTQ (Robert Biedroń, Yga Kostrzewa), pielęgniarki, żołnierze, straż miejska i setki innych osób, które chciały ją pożegnać. Wiele mówiło się o tym jaka ministra była ciepła, dobra, jak potrafiła postawić na swoim, jak dbała o rodzinę i potrzebujących, marginalizowanych.
Napieralski w swoim przemówieniu wspomniał, że walczyła również o mniejszości seksualne.
Powstał tęczowy wieniec od ogranizacji i portalów była jedną z niewielu, którzy interesują się naszymi politycznymi postulatami.
Moją walkę o ustawę o związkach partnerskich dedykuję właśnie jej - matce chrzestnej tego projektu.
Wierzyła, że się nam uda. Teraz będzie dużo trudniej.
 

mtx
 
Dla niektórych czas zadumy i żałoby, dla innych czas pracy.
Zarząd KPH: 2 dni. Omówienie najważniejszych spraw.
Do informacji zewnętrznych i istotnych należy na pewno ta, że Dni Milczenia ustalają oddziały KPH samodzielnie. O Warszawie poinformuję jak tylko ustalimy. Polecam więc dowiadywać się w oddziałach (kph.org.pl/oddzialy)
Poza tym stan finansów KPH jest w miarę stabilny, ale bardzo niski - nie grozi nam katastrofa, ale nie mamy na wiele rzeczy, na które powinniśmy mieć.
Dlatego miłoby było, gdybyście wsparli nas 1%. www.1procent.kph.org.pl (KRS 0000111209).
Miałam przyjemność przeczytać też pierwszą wersję ustawy o związkach partnerskich. Nadal toczy się dyskusja czy pacs czy związki partnerskie (co niewiele zmienia w samej ustawie).
Dość dodać, że KPH wyraziło swoje poparcie dla tego projektu.
Za kilka dni swoje stanowisko przedstawi Lambda. Potem projekt będzie dostępny do konsultacji "społecznych".
Kiedy projekt będzie w pełni gotowy GI ds ZP pójdą do klubu lewicy i zaczną lobbing polityczny.

Sprawozdania dla SLD z sytuacji o związkach partnerskich miała zdawać Jaruga-Nowacka. Drugą osobą, która się zgłosiła była Szymanek-Deresz. W tej sytuacji nie wiadomo kto się będzie tym zajmował.

Przepracowany projekt z lewicą będzie wędrował od klubu do klubu - do opiniowania i by pozwolić posłom zapoznać się z nim. Przy okazji pomoże to szukać 15 posłów, którzy zgłoszą tą ustawę jako projekt.

Projekt miał być zgłoszony do Sejmu w rejonach EuroPride, ale w tej sytuacji trudno powiedzieć kiedy się to odbędzie. Pewnie raczej na jesieni.

Oczywiście, mało kto wierzy w cud, że ten Sejm przegłosuje ustawę i będziemy mogli cieszyć się rozwiązaniami prawnymi już w przyszłym roku. Raczej chodzi o nagłośnienie sprawy, wzbudzenie debaty, sprowokowanie do określania się polityków, a także, a może przede wszystkim, zależy nam (osobom związanym z tą inicjatywą), by zapoznać ludzi (zarówno środowisko, polityków jak i zwykłych obywateli) z postulatami, naszymi problemami i potrzebami.
Zawsze jest to też rozwijające, ponieważ możemy się wielu rzeczy dowiedzieć. Na przykład na Węgrzech, gdy przygotowywano ustawę, dodano możliwość zawierania związków przez pary różnopłciowe. Jak się okazało, Trybunał Konstytucyjny zwrócił uwagę, że w tym brzmieniu związki partnerskie nie różnią się praktycznie od małżeństwa, a jako, że jest konstytucyjny obowiązek ochrony małżeństwa (w Polsce również), to nie mogą się zgodzić na taką ustawę. Szybką reakcją środowiska Węgierskiego było przerobienie ustawy na ustawę dla par jednopłciowych. A przecież mogłoby się wydawać, że szersza ustawa to lepiej, bo łatwiej ją "przełknąć".

Powstanie ustawy oznacza również powrócenie do idei pikiet pod Sejmem. Jak tylko będzie gotowa, to powiadomię was o terminie i o propozycji przebiegu.

Gwoli wyjaśnienia - obiecywałam, że będą co miesiąc i będą. Ustaliliśmy jednak z GI, że warto najpierw porozmawiać z ludźmi, potem napisać ustawę, a dopiero potem protestować i przypominać o niej. Organizowanie pikiet co miesiąc przez 12-14 miesięcy (od lipca do lipca/września) było by a wykonalne i bardzo męczące (a ostatecznie może nawet ośmieszające dla sprawy).
Dlatego zaczniemy "lobbować" kiedy będzie konkret w Sejmie.

Na koniec niedzieli (między 20 a 23) miałam kolegium redakcyjne Repliki. Rozmawialiśmy o wizji i przyszłości jedynego magazynu LGBT w Polsce. Zgodziliśmy się, że chcemy iść w kierunku magazynu: więcej stron, dłuższe teksty, większe zdjęcia, mniej wiadomości bieżących, więcej lifestylu - no i oczywiście zwiększanie nakładu i częstotliwości - chcielibyśmy być miesięcznikiem.
Z jednej strony więc poszukujemy osób, które chcą nam pomóc: osób znających się na marketingu, by szukać reklamodawców i sponsorów oraz fundrieserów, by szukali i pisali dla nas granty. Oczywiście otrzymywaliby procent pieniedzy z tego, co dla nas by zarobili.
Z drugiej będziemy się trochę otwierać i trochę zamykać: zakładamy konto na Allegro (pierwsze sprzedaże wkrótce), zachęcamy do prenumeraty (www.kph.org.pl/www_replika/index.php/prenumerata), zawsze można przekazać darowiznę na KPH z dopiskiem, by przekazano pieniądze na Replikę, a ostatecznie zastanawiamy się nad ograniczeniem dostępu do archiwum w internecie lub zrobieniem go płatnym.

We wtorek mamy kolejne kolegium - tym razem merytoryczne o nadchodzącym numerze.

Dla zainteresowanych - nowy numer Repliki - ten z Kają (nr 24) - będzie w sieci we wtorek. Wejdźcie na stronę: www.replika.kph.org.pl

PS czy wiecie, że w KPH powstała grupa L dla lesbijek? Zapraszamy :)
 

mtx
 
Nowy numer Repliki już właściwie w sieci. Na razie jednak nie będę go publikować, bo nie ma sensu.

Oczywiście w redakcji mamy problem co zrobić - czy napisać krótką notkę, czy stworzyć coś większego, ale trudno będzie - ten numer jest wypełniony po brzegi.

Swoją drogą zdałam sobie sprawę, że 48 zł za prenumeratę to bajecznie tanio. Owszem, dostaje się 6 numerów, ale w każdym dostaje się dodatek: teraz płyty Kayah, ostatnio publikację o Yagyakarta, wcześniej książeczkę o związkach partnerskich, jeszcze wcześniej książkę o hate speech. Dla kogoś, szczególnie nie mieszkającego w stolicy, to gratka. Przesyłka kosztuje ok 2-3 zł, więc 5-6 kosztuje magazyn z dodatkiem.

Z resztą - nie czarujmy się. Im więcej osób będzie prenumerować, tym więcej egzemplarzy Repliki będziemy w stanie drukować. Chwilowo nakład nam spadł ze względu na zwiększenie objętości (aż o 4 strony).
Mało kto zdaje sobie sprawę z tego jak trudno zarządzać taką gazetą, kiedy ma się takie problemy z finansami.

Ale już nie mówmy o kłopotach. Jeśli ktoś byłby zainteresowany pisaniem dla Repliki to serdecznie zapraszamy: replika@kph.org.pl


Poza tym, mniej więcej raz na miesiąc spotykamy się na kolegium redakcyjnym. A ile człowiek się dowie o otaczającym go świecie! Kto siedzi w szafie, co się dzieje w kulturze, wydarzenia polityczne, różne teorie..
Ostatnio Madzia Lola Pocheć podzieliła się z nami teorią osobowości: są thinkerzy, do'erzy i feelerzy. Jak same nazwy skazują odpowiednio: pierwsi są od planowania, drudzy od roboty, a trzeci od empatii.
W redakcji mamy wszystkich :D
Madzia jest od empatii do wszystkich: tym się źle dzieje, a tu trzeba przedyskutować, żeby poznać opinie innych. Mariusz jest od robienia: to zróbmy coś, proponuję to tak, a tak. I Krzysia od myślenia: to trzeba przeanalizować, a może inaczej?
Ja jestem zdecydowanie do'erem. A Ty?
 

mtx
 
17 kwietnia miał się odbyć #DzieńMilczenia. Obliczu zaistniałej sytuacji wszystkie plany uległy zmianie. Na zarządzie #KPH w weekend będziemy dyskutować o tym kiedy, co i jak zrobimy.

Potem spotkamy się: #Grupa Młodzieżowa, #Grupa Studencka i #KPH Q, żeby coś razem zorganizować.

To przypomina mi, że muszę napisać sprawozdanie z działalności KPH Q..
Monika1.jpg
 

 

Kategorie blogów