Wpisy oznaczone tagiem "Kaczyński" (564)  

caligo
 
  • awatar wiosna radosna: Wg mnie wygrał, bo wielu ludzi "olało" wybory- osobiście uważam to za obowiązek każdego Polaka. Niestety, nie wszyscy rozumieją,że brak głosu umacnia tych, którzy niekoniecznie powinni przejąć stery. Wydaje mi się też ,że osoby z drugim obywatelstwem, które na stałe mieszkają za granicą, a do ojczyzny przyjeżdżają, np. od tzw.wielkiego dzwonu, nie powinni mieć prawa głosu w wyborach, bo co innego "zjeść cukierka", a co innego tylko posłuchać, jak smakuje. P.S. Serdecznie pozdrawiam.
  • awatar fabularium: Zgadzam się. Wielu znajomychprzyznawalo, że nie uczestniczylo w ostatnich wyborach (uzasadniając to slowami: nie mialem już na kogo glosować). Co do prawa do glosowania - szczególnie tzw, starej Polonii np. w USA - to masz rację - dyskusyjna to sprawa, ponieważ raczej na pewno nie powrócą oni do Polski i nie będą życ w warunkach takich, jakie moga być konsekwencją ich glosowania. A że są przez lata cale oderwani od polskich realiów, to polegać mogą jedynie na doniesieniach medialnych. A tu znowuż rodzi się kwestia tego, gdzie tej 'politycznej wiedzy' szukają, na jakich forach, w jakich mediach. ;-)
Pokaż wszystkie (2) ›
 

nietereska
 
Stronę “Trzynastego grudnia przed domem Jarosława” obserwuje już ponad 7,6 tys. osób, 3,6 tys. osób zadeklarowało swój udział w manifestacji a 22 tysiące zaproszono na wydarzenie. W tym dniu odbędzie się też marsz Niepodległości i Solidarności oraz kilka innych zgromadzeń.
Jak spędzić rocznicę ogłoszenia stanu wojennego?
pl.blastingnews.com/(…)jak-spedzic-rocznice-oglosze…
marsz 13.12.2014.jpg
 

kajszandoo
 
kajszandoo: Może nie było za dobrze przez te 5 lat, ale teraz.. No pisiury wkroczyły, jeszcze niech obejmą władze w parlamencie, to tylko ich ten "święty krzyż na drogę".
Niech zrobią Polskę katolicką, bo przecież inna religia nie ma prawa w tym kraju mieszkać, niech porobią jakieś święta albo cóś no i dalej dokładajmy do górnictwa, bo przecież sie "opłaca", większa dziura budżetowa się musi zrobić.
Niech kościół wejdzie do władzy jeszcze bardziej! TAAAK!! Księża niech się pchają do polityki, bo przez nich mówi BÓG!  
6% :(
  • awatar Arcydzieło.: jeny przestańcie już. Ja tam wierzę. Na pewno Dudson piszę ból przez ó. Na pewno.
  • awatar gość: I tak zle i tak nie dobrze :) nie popieram ani Dudy ani Komorowskiego. Prawda jest taka, ze oni tam wszyscy razem wodke pija i poki stare mordy sa w sejmie to beda ciagnac dla siebie ile wlezie :P ale dajmy mu szanse, zobaczymy co z tego bedzie :P
  • awatar un poco de suenos: Kosciol, katolicyzm to nie wszystko o czym mowi Duda. zacznij go sluchac, nie kieruj sie uprzedzeniami... z PiSu wystapil, jak obiecal. w przeciwienstwie do Komorowskiego ma wlasne zdanie, potrafi wyjsc do ludzi jak czlowiek, bez kartek, z ktorych musi czytac, umie powiedziec cos od siebie i to cos ma sens. PO, bardzo prosze, nie stawialo sie tak po stronie Kosciola, wrecz przeciwnie. ale to ze czegos nie zrobili, nie jest powodem zeby ich popierac. sama mowisz, ze nie bylo za dobrze przez te 5 lat. i chcialabys tak to ciagnac dalej? tak chociaz jest nadzieja na zmiany. bo nawet jesli Duda kieruje sie wartosciami chrzescijanskimi, co z tego? przynajmniej wiesz, ze nie bedzie mogl nas oszukiwac jak Komorowski bez mrugniecia okiem...
Pokaż wszystkie (4) ›
 

karina10
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
Haniya:

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

minnienote
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

nortus
 

Na oficjalnym profilu Młodzieży Wszechpolskiej



Fotomontaż na oficjalnym profilu Młodzieży Wszechpolskiej.jpg





14 grudnia na profilu Młodzieży Wszechpolskiej na jednym z portali społecznościowych pojawiło się skandaliczne zestawienie gen. Wojciecha Jaruzelskiego i prezydenta Lecha Kaczyńskiego z podpisem: Pamiętamy twarze zdrajców - podaje "Gazeta Polska Codziennie".
Jak relacjonuje gazeta, grafika przedstawia zdjęcie gen. Jaruzelskiego z datą 1981 r. i hasłem: "stan wojenny" oraz Kaczyńskiego: "2007 traktat lizboński", a pod nimi napis: "Pamiętamy twarze zdrajców". Obraz wywołał burzę wśród użytkowników portalu - większość z nich była oburzona takim zestawieniem. Co prawda na zdjęciu zamiast Lecha jest jego brat Jarosław, ale to ówczesny prezydent złożył swój podpis pod dokumentem.

- MW tym czynem przebiła podłości komunistycznej propagandy - komentuje współtwórca "Solidarności" Andrzej Gwiazda. Jak ocenia, zestawienie tych dwóch postaci jako przykład zdrajcy narodu jest szaleństwem i "nie wyklucza agenturalności w strukturach tej Młodzieży Wszechpolskiej".

Z kolei poseł PiS Stanisław Pięta mówi, że takie oskarżanie Lecha Kaczyńskiego to zachowanie wyjątkowo niegodne i nie powinno mieć miejsca. - To przykre, że osoby uważające się za patriotów zestawiają wybitnego polskiego patriotę, który oddał życie w służbie dla Polski, z komunistycznym zbrodniarzem - podkreśla.

10 października 2009 roku, po 557 dniach od przyjęcia przez polski Sejm Traktatu Lizbońskiego, Lech Kaczyński podpisał w Pałacu Prezydenckim dokument ratyfikacyjny.

- Unia Europejska jako niezwykle wspaniały i udany eksperyment ludzkości, jako coś, co nie ma w historii precedensu, nie może zamykać się na inne kraje - mówił wtedy Kaczyński. Prezydent podkreślał, że Unia nie może powiedzieć "nie" takim krajom jak Ukraina czy Gruzja. - Nie wolno odbierać nadziei - tłumaczył.



wiadomosci.gazeta.pl/(…)_GPC___Wszechpolacy_zniewaz…



ps. a kto by ich rozróżnił? mówię o braciach.

Ja co prawda mam odmienne zdanie na temat powyższych działań obu panów, ale jakie zdziwienie dzisiaj :D
  • awatar krzyslav: A dlaczego to Kaczor miałby być nietykalny? Propagandą nie da się pokryć faktu że porównanie z Jaruzelem jest jak najbardziej uzasadnione.
Pokaż wszystkie (1) ›
 

nortus
 

Jareczek specjalnej troski

Niemal wszyscy obchodzą się z panem prezesem jak z jajkiem. Głaszczą po główce, szukają motywów, które nim kierują, chwalą, starają się zrozumieć. W prawie 40-to milionowym całkiem poważnym kraju, jedną z ważniejszych spraw są bowiem poczynania starszego pana, zachowującego się zwykle jak koszmarnie
nieznośny, rozkapryszony bachor.

Jareczek jedzie na Ukrainę. Czy nie palnie jakiegoś głupstwa? Ufff.......Nie palnął. Trzeba pochwalić pana prezesa, bo przecież mógł palnąć, a nie palnął. No wprawdzie pozdrawiał tłum zawołaniem bliskim UPA, wprawdzie bredził, że szef naszej dyplomacji powinien być na Majdanie i wiecować z tłumem, ale przecież mogło być gorzej. A nie było. Więc Michnik Jareczka chwali, a Tusk Jareczkowi dziękuje. Wzruszające.

W Warszawie posiedzenie Rady Bezpieczeństwa Narodowego
Czy Jareczek przyjdzie? Nie, nie przyjdzie. Bo rada to ciało fasadowe.Jak brat Jareczka jest prezydentem, to fasadowe nie jest, i wtedy Jareczek przychodzi, a jak prezydentem jest ktoś inny, to Jareczek nie przychodzi, tak ma.

Jareczek kocha naród. I szanuje naród. Prawdziwy naród. A prawdziwy, to ten, który głosuje na Jareczka i na jego partię.Ten naród co nie głosuje na Jareczka i na jego partię, jest nieprawdziwy. Trudno więc, by Jareczek szanował wybrańców takiego nieprawdziwego narodu. On, w imię patriotyzmu i prawdziwego narodu, szanować ich nie może.

Prezydent chce się spotkać z liderem partii Jareczka, czyli z Jareczkiem. Czy Jareczek przyjdzie? Nie. Inni szefowie partii przychodzą, ale Jareczek nie przychodzi, bo Jareczek ma fochy. Nie będzie sobie Jareczek głowy zawracał spotkaniem z jakimś Komorowskim, skoro ma spotkanie z Czarneckim dajmy na to. Trzeba mieć w życiu jakieś priorytety.

Jareczek wyśle na spotkanie z Komorowskim wiceJareczka. Despekt dla głowy państwa? E tam, nie obrażajmy się, przyjmijmy wiceJareczka, żeby jakoś dać znać Jareczkowi, że jak tylko będzie się w piaskownicy grzecznie zachowywał, to się go przytuli.

Generalnie dobrze by było,gdyby wszyscy z piaskownicy wyszli, bo Jareczek lubi się bawić sam, a jak w piaskownicy są inni, to Jareczek się, no..., no denerwuje się i sypie innym piasek do oczu. Więc wyłazić mi z piaskownicy dzieciarnia, zostawić mi w niej Jareczka, trudno, chce się bawić, przynajmniej będzie spokój.

Wielu z nas pamięta to ze szkoły. Bywają uczniowie, którzy z materiałem radzą sobie gorzej albo sprawiają jakieś kłopoty wychowawcze. Gdy nagle dostaną jaką trójkę albo akurat nikogo nie szturchają,wniebowzięci nauczyciele natychmiast rzucają pochwały. Większość uczniów uznaje to za niesprawiedliwość.
Dlaczego chwalą tego ćwoka tylko za to, że nie zrobił czegoś głupiego?

Uczniowie mają oczywiście rację. Ale nauczyciele też. Zresztą to nie jest kwestia racji. Nauczyciele po ludzku mają po prostu swoich Jareczków dość, po dziurki w nosie ich mają. I po ludzku są wdzięczni, gdy Jareczkowie, choć na moment, pozwalają o sobie zapomnieć. Są wdzięczni, choć przecież mają świadomość, że Jareczek nie byłby Jareczkiem, gdyby za chwilę czegoś nie zmajstrował. Tak ma i już.

A tak w ogóle, to grzeczniej z Jareczkiem. Bo może przyjść chwila, że się wkurzy i nam wszystkim pokaże. Aż w pięty nam pójdzie. Więc chwalmy go albo milczmy, cicho sza, nic nie róbmy, może nas nie zauważy i się nie zdenerwuje. Z Jareczkiem trzeba ostrożnie.


tomaszlis.natemat.pl/84211,jareczek-specjalnej-troski



Xavier w Darłowie

1476145_378934492252717_1423436112_n.jpg


1476145_378934488919384_714124306_n.jpg


1476145_378934485586051_256969701_n.jpg
 

nortus
 

2013-08-25_175052.jpg




Wyobraźnię i emocje prawicowych dziennikarzy rozpala od soboty zdjęcie pewnego okna kamienicy na warszawskim Powiślu, w której kilka lat przed śmiercią mieszkali Lech i Maria Kaczyńscy.

- Początkowo myślałam, że zwariowałam i to skutek "smoleńskiej obsesji", ale każdy to widzi! - cieszy się na Twitterze red. Katarzyna Pawlak, dziennikarka "Gazety Polskiej Codziennie", autorka niezliczonych tekstów o katastrofie smoleńskiej. "Powracający trotyl" to jeden z ostatnich tytułów.

To właśnie red. Pawlak opublikowała na Twitterze zdjęcie okna, w którym - jak sama później wyjaśniła - "codziennie ten cień się pojawia, przez kilka godzin".


Zdradziła, że ów cień widać tylko z jednej sali szpitala Solec, gdzie przez wiele dni po operacji leżała matka dziennikarki.
- Do tej sali przychodzą pielgrzymki - opowiadała na Twitterze.

Ktoś zapytał: - Żartujesz, prawda?

Red. Pawlak zaprzeczyła: - Nie żartuję. Nie edytowałam zdjęcia.

Fotografia robi od soboty furorę na Twitterze i Facebooku. Kolejne osoby pytają: - A Ty ujrzałeś już Lecha w oknie?

Jak poinformował Samuel Pereira, redaktor "Gazety Polskiej Codziennie" i katolickiego kwartalnika "Fronda", nawet Marta Kaczyńska - córka zmarłego w katastrofie prezydenta - udostępniła zdjęcie na swoim profilu.

- I wcale się nie dziwię. To zdjęcie ma moc - ocenił Pereira.

- Fantastyczne. Oni są wśród nas! - wtórowała na Twitterze Ewa Piechocka.

Nie wszyscy jednak docenili odkrycie red. Pawlak. W sieci pełno komentarzy złośliwych, prześmiewczych, okrutnych.

Galopujący major: - Jak Matka Boska na ścianie!

PopPolityk: - Religia smoleńska doczekała się wreszcie swego cudu.

Robert Lipiec: - Czekamy na pierwsze uzdrowienie i wysyłamy kwity do Watykanu.

Jack Islander: - Katarzyna Pawlak ostro odlatuje.

Red. Pawlak próbowała polemizować z niedowiarkami, bezskutecznie. W niedzielę po południu jakby zmęczona westchnęła na Twitterze: "Ilość sfrustrowanych ludzi na TT, którzy karmią się sączeniem złośliwości, jest nieprzebrana. Niektórzy chyba aż dławią się własną żółcią".

Redaktorkę "Gazety Polskiej Codziennie" wziął w obronę nawet Tomasz Skory, znany dziennikarz RMF: - Cud, święta kamienica, objawienie, Bogurodzica - nie pogięło was trochę? Cień jest cień, gzyms to gzyms, fota to fota. A hejt to hejt.


Cały tekst: wyborcza.pl/1,75478,14492154.html#ixzz2czrF2tMQ


2013-08-25_175019.jpg




Czyli następna rocznica smoleńska będzie pod domem Prezia ?


ps. a jakie fajne były komentarze pod tekstem :D
  • awatar Anukett: czytałam ten artykuł chwilę temu, nieźle się uśmiałam :) wariactwo w czystej postaci
  • awatar Mirko: kurwa, ja pierdolę...
  • awatar Zenia&Emilia: o nie.
Pokaż wszystkie (3) ›
 

nortus
 
Pokaż wszystkie (3) ›
 

nortus
 

Będzie się działo.
A pojutrze kabaret wyjdzie na ulice.


Gadzie oczy na zdjęciach.

czerwone oko żaba Madagaskar..jpg


gecko zielony pryzladek.jpg


miło patrzeć kubański rzekotka.jpg


oczy kameleona dziko na Madagaskarze.jpg


oko gecko filipiny.jpg


Pionowe nacięcia w oczach filipińskiej gecko jak kocie oczy..jpg


zaba czerwona oka.jpg


zaba drzewna.jpg
  • awatar krzyslav: Już mi się niedobrze robi jak pomyślę jaki cyrk nas czeka przez najbliższe kilka dni na okoliczność tej rocznicy. Szczerze współczuję rodzinom, bez względu na to, która opcja polityczna będzie ich katować.
  • awatar Wes, kocury i rodzinka: Uciekaj stąd do telepatrzydła , tam lecą piękne filmy o wybuchach i zdradach. Aż rzygać mi się chce od tego wszystkiego.
  • awatar Perperuna Dziewanna: Dotrwałam do półtora serii. W połowie polskiego zaczęło mnie męczyć i przestałam oglądać. Za dużo tego wszystkiego. "Kraśkę po" już odpuściłam. Planowany pomnik w Smoleńsku wydaje mi się trochę za duży... kwejk.pl/obrazek/1744185/10-kwietnia-is-coming.html Można powspominać, ale nie nie 24h Nie wiem jak Amerykanie 11.09...
Pokaż wszystkie (6) ›
 

stanislaw-cyb
 
www.kciuk.pl/Kutz-Jaroslaw-Kaczynski-sie-konczy-…
Od sześciu lat prezes Jarosław Kaczyński walczy bezskutecznie o przejęcie władzy w kraju i wciąż nie traci nadziei. Może mu w tym skutecznie pomóc szef "Solidarności" Piotr Duda. Kazimierz Kutz jest pewien, że tak będzie.
 

sweetcat
 
...przygotował przemówienie, którego nie mógł wygłosić, bo nie jest posłem.
kaczynski.jpg
 

nortus
 

   
   Michnik i Kaczyński mają wspólnych przodków?



Interesującymi ustaleniami pochwalił się naukowiec
pecjalista od genealogii. Dr Marek J. Minakowski przekonuje, że Jarosław Kaczyński i Adam Michnik są rodziną. Daleką, ale jednak.

Dr Marek Jerzy Minakowski na - jak to określa - łącznik między Adamem Michnikiem a Lechem i Jarosławem Kaczyńskimi natrafił, studiując krakowskie archiwa.

Jak przekonuje, w "Spisie ludności miasta Krakowa z roku 1910", zachowanym w Archiwum Narodowym w Krakowie, jest zapis o dziadku Adama Michnika. Na stronie Wielcy.pl pisze,że Hirsch Michnik wyznania
mojżeszowego był wyrobnikiem dziennym, wynagradza-
nym dniówkami bez etatu. Mieszkał z żoną Perlą i trojgiem dzieci w kamienicy przy ul. Świętego Sebastiana 34 w Krakowie.

Następnie dr Marek Minakowski,filozof i genealog, założyciel i marszałek Stowarzyszenia Potomków Sejmu Wielkiego, wykłada po kolei, jak udało mu się połączyć rodzinę Michnika z rodziną Kaczyńskich.


Prapradziadek Adama Michnika, Hilel Schmeidler, był bratem Sary, której mąż Symche Wachtel miał brata Berla,męża Eidel Mendelsohn, której siostra Chawa była teściową Julii Bergson,której pierwszy mąż, znany malarz Aleksander Lesser to brat hrabiego Zygmunta Lessera, żonatego z Laurą hr. Krasicką, wdową po Edwardzie hr.Dunin-Borkowskim, bracie ciotecznym Heleny z Wolskich, żony generała Jana Krukowieckiego. Synową generałostwa Krukowieckich była Bronisława Olszewska, siostra Julii, której praprawnukami są Lech i Jarosław Kaczyńscy - wylicza historyk na stronie Wielcy.pl.


Źródło: dziennik.pl
  • awatar krzyslav: W ten sposób budując "genealogię" to Obama jest "kuzynem" KimDzongUna. :D
  • awatar Nortus & Potworna spółka: @krzyslav: ale tak się buduje genealogię, nic w tym dziwnego.
  • awatar krzyslav: @Nortus & Potworna spółka: Tyle że z opisu wynika że to żadne pokrewieństwo. Co najwyżej powinowactwo, a i to "siódma woda po kisielu". O pokrewieństwie można mówić, gdy znajdzie się wspólnego przodka. A to niemożliwe, gdy mowa związkach poprzez małżeństwa wstępnych. W ten sposób rozumując, to wszyscy jesteśmy "rodziną".
Pokaż wszystkie (3) ›
 

stanislaw-cyb
 
www.kciuk.pl/Kaczynski-pakt-fiskalny-przyjety-Gl…
We środę Sejm nie miał problemu z przyjęciem ustawy zezwalającej na ratyfikację paktu fiskalnego UE. Spośród 438 posłów biorących udział w głosowaniu, 282 było za przyjęciem, 155 przeciw, a jeden wstrzymał się od głosu.
 

stanislaw-cyb
 
www.kciuk.pl/Kaczynski-chce-aby-posiadanie-dziec…
Jarosław Kaczyński od dawna obdziela Polaków, jak nie obietnicami każdemu poprawy życia to nadziejami na lepsze życie wszystkich i szybki rozwój kraju, pod rządami PiS. Do szczęścia wszystkich – jak mówi - potrzebne jest "posiadanie dzieci".
 

stanislaw-cyb
 
www.kciuk.pl/Kaczynski-PiS-przejmie-wladze-w-Pol…
Każdy, kto marzył o rychłym wyjściu z polityki Jarosława Kaczyńskiego, może mieć już dzisiaj wielki zawód. Prezes PiS zapowiedział w najnowszym tygodniku "W Sieci", że "nie ma mowy o wycofaniu się z polityki", nawet - jak podkreślił - na kilka miesięcy.
 

stanislaw-cyb
 
www.kciuk.pl/Jaroslaw-Kaczynski-jest-juz-po-drug…
Jarosław Kaczyński, do niedawna wyjątkowo aktywny polityk, którego codziennie po kilka razy pokazywano i cytowano w telewizjach i radiach oraz w prasie, o tym co powiedział w jakiejś sprawie i jak ocenia na przykład pracę rządu – nagle zamilkł.
 

nortus
 


Film"Śmierć prezydenta" autorstwa National Geographic.

Tak świat zapamięta katastrofę w Smoleńsku?


Na podstawie tego filmu miliony ludzi na całym świecie
ukształtują swoją wiedzę o przyczynach katastrofy smoleńskiej. Zobaczą dokument bez sztucznej mgły, trzech wybuchów i pułapki helowej. Alex Bystram i Ed Sayer z National Geographic nakręcili "Śmierć prezydenta".
Ten film powinni obejrzeć wszyscy, którzy kwestionują to, co oficjalnie wiadomo na temat katastrofy - radzi Tomasz Hypki ze "Skrzydlatej Polski".



Tak wygląda tragedia smoleńska oczami obcokrajowców, twórców cyklu serii "Katastrofa w przestworzach", która opisuje najtragiczniejsze w historii wypadki lotnicze. Tak to widzą osoby z zewnątrz. Nie uwikłane w spory w kraju. W tego typu produkcjach zawsze jest uproszczenie. Ale generalny wydźwięk jest zgodny z tym,co napisaliśmy. Film wskazuje na błędy po stronie polskiej, jak i rosyjskiej - mówił po obejrzeniu filmu jeden z ekspertów polskiej komisji Maciej Lasek.

Dwa raporty i wersja spiskowa

Dwa raporty o katastrofie - rosyjski i polski - nie zakończyły spekulacji o przyczynach tragedii. Pierwsze ustalenia MAK, eksponujące wątki alkoholu we krwi dowódcy sił powietrznych i jego wpływu na decyzję o lądowaniu na zamglonym lotnisku zrodziły w Polsce obawy, że właśnie tak będzie się mówić na świecie o Smoleńsku.

Rosjanie bowiem całą winę przerzucili na Polskę. Potem był raport komisji Millera, który - przyznając rację tezom o błędach pilotów - zwracał uwagę na postawę rosyjskich kontrolerów. - Jeśli mówimy, że załoga podlegała presji psychologicznej ze strony VIP-ów na pokładzie tupolewa, to należy zwrócić uwagę, że podobnej presji ulegali Rosjanie, którzy z wieży sprowadzali maszynę na ziemię - argumentowali jego twórcy. Jednak raporty są dla specjalistów.

Czego dowiedzą się widzowie z dokumentu "Śmierć prezydenta"?

Pytanie jest zasadne, bo na całym świecie National Geographic Channel jest odbierany w ponad 440 milionach gospodarstw domowych, w 171 krajach.

Film z twarzą Millera

Twarzą filmu nie jest Tatiana Anodina, przewodnicząca Międzypaństwowego Komitetu Lotniczego (MAK). Rosjanka nawet nie pojawia się na ekranie.Bohaterem jest Jerzy Miller-były szef MSW i szef polskiej komisji badającej
przyczyny katastrofy. To między innymi on tłumaczy, dlaczego polska delegacja leciała do Katynia w rocznicę stalinowskiej zbrodni. - Lech Kaczyński to "mąż stanu" - mówią twórcy filmu. "On chciał tam być".
Cel wizyty to także "element pojednania" polsko-rosyjskiego...



44 minuty, kilka głównych wątków, żaden nie był jedyną przyczyną

"Śmierć prezydenta", to próba rekonstrukcji przyczyn katastrofy w oparciu o polski i rosyjski raport. Fragmenty zagrane przez aktorów przeplatane są komen-tarzami ekspertów, dziennikarzy i jednego świadka tragedii. Wiele momentów pominięto. Nie znajdziemy tam spekulacji spod znaku Antoniego Macierewicza (choć kilkakrotnie wspomina się o narastających teoriach spiskowych otaczających katastrofę). Nie ma sporów między prokuratorami Polski i Rosji. Nie są wspomniane też żadne hipotezy dziennikarskie (na przykład ta o rzekomej kłótni gen. Błasika z pilotem na płycie lotniska na Okęciu). W filmie nie ma też wielu wątków politycznych.Nie wspomina się o początku kampanii prezydenckiej w Polsce, i o tym, że trzy dni przed katastrofą na uroczystościach w Smoleńsku spotkali się premierzy Polski i Rosji.

- Mieliśmy tylko 44 minuty. Oficjalne raporty to tysiące stron. Taki film musielibyśmy oglądać tydzień - tłumaczyli po pokazie prasowym twórcy "Śmierci prezydenta". Dlatego skupili się na kilku wątkach. Żaden z nich nie był jedyną przyczyną katastrofy. Spowodowało ją dopiero ich połączenie.

Wieża w Smoleńsku nie przypomina baraku

Początek dokumentu to animacja komputerowa. Realistyczny lot tupolewa. Akcja przenosi się na chwilę do środka samolotu.Zachowania załogi,pasażerów i wreszcie Lecha i Marii Kaczyńskich markują aktorzy. Prezydent przegląda dokumenty, pierwsza dama odpoczywa. Pasażerami zajmują się stewardesy. Scena w kokpicie: - Będziemy mówić po rusku? Pierwszy pilot potwierdza.

Samolot schodzi coraz niżej. Pierwsze uderzenia w drzewa, zdenerwowanie pilotów. Próbują poderwać maszynę i wówczas ta uderza skrzydłem w brzozę. W samolocie aktorzy odgrywają scenę przerażenia. Widzimy kolejną animację - momentu katastrofy.

Wieża w Smoleńsku nie przypomina baraku, który znamy ze zdjęć. Widzimy eleganckie pomieszczenie z lat siedemdziesiątych. Na stole czerwony termos i lornetka. Na ścianie wisi znak: zakaz palenia.

Kto mówi po rosyjsku?

Po katastrofie pracę rozpoczynają eksperci: - Dlaczego to pierwszy pilot (a nie nawigator) rozmawiał z wieżą? - dziwią się aktorzy grający śledczych. Tylko pilot tupolewa mówił po rosyjsku i przed katastrofą musiał sprowadzać maszynę i jednocześnie rozmawiać z wieżą. - Dla dowódcy, który pełnił funkcję pilota i dowódcy załogi i pilota, który prowadzi korespondencję to obciążenie było zbyt duże - komentuje w filmie ekspert polskiej komisji.

Mocno zaznaczony jest psychologiczny wpływ na załogę (ważni pasażerowie, cel misji) jako okoliczność, która mogła przyczynić się do katastrofy. Scena odsłuchiwania czarnych skrzynek:- Z kim on rozmawia?! - dziwi się śledczy. Chodzi o obecność dyrektora protokołu dyplomatycznego MSZ w kabinie Tu-154M. To on ma przekazać pasażerom (przede wszystkim prezydentowi) wiadomość, że w Smoleńsku są złe warunki meteorologiczne i lądowanie może nie być możliwe.

Piloci nie byli w kokpicie sami. "No to mamy problem"

- Panie dyrektorze. Wyszła mgła. W tej chwili, w tych warunkach, które są obecnie, nie damy rady usiąść Spróbujemy podejść, zrobimy jedno zejście, ale prawdopodobnie nic z tego nie będzie - mówi dowódca załogi. - No to mamy problem - aktor powtarza słowa przypisywane Mariuszowi Kazanie.

- Kabina była dostępna dla osób z zewnątrz. Kokpit nie był sterylny, obecność ważnych osób mogła mieć wpływ na decyzję załogi -komentują w filmie eksperci. Przyznają, że może to świadczyć o "presji pośredniej" na załogę. Twórcy dokumentu zaznaczają, że w kabinie mógł też być szef polskich sił powietrznych, ale nie powtarzają kontrowersyjnej w Polsce tezy o alkoholu we krwi generała Błasika.

Na jakiej byli wysokości?

Śledczy starają się odkryć - poprzedzające katastrofę - przyczyny gwałtownego zniżania się samolotu. Odkrywają, że pierwsze uderzenia w drzewa (wysokość 11 metrów) słychać, gdy nawigator utrzymuje, że samolot jest 20 metrów nad ziemią. Dlaczego dowódca myślał, że jego maszyna jest wyżej? Dlaczego piloci ignorowali sygnał alarmowy "TERRAIN AHEAD"?

Załogi wyłączały irytujące ostrzeżenia TAWS

Samolot miał dwa wysokościomierze: barometryczny i radiowy. Ten pierwszy przed katastrofą zarejestrował skok wysokości (przy ciągłym zniżaniu samolotu). Dlaczego? Urządzenie na podstawie ciśnienia atmosferycznego pokazuje wysokość maszyny. Piloci powinni wprowadzić wartość ciśnienia na lotnisku w Smoleńsku. Wprowadzili błędne dane i prawdopodobnie zrobili to świadomie. Tak jakby samolot znajdował się znacznie wyżej niż w rzeczywistości.

W rozmowach z innymi pilotami 36. pułku odkryto, że załogi samowolnie wprowadzały niedopuszczalne zmiany w urządzeniu.Chcieli"oszukać" tak "irytujące" sygnały systemu TAWS, który ostrzega, gdy maszyna znajduje się za blisko ziemi. Gdy piloci tupolewa usłyszeli ostrzeżenia TAWS byli przekonani, że system nie działa prawidłowo na starym, nieużywanym na co dzień wojskowym lotnisku.

Z kolei nawigator popełnił błąd,korzystając z drugiego
wysokościomierza - radiowego, który do ustalenia wysokości wykorzystuje fale radiowe. Nie wziął jednak pod uwagę głębokiego parowu poprzedzającego lotnisko. Gdy samolot znajdował się 100 metrów nad dnem parowu, nawigator sądził, że znajduje się on 100 metrów nad ziemią. Nie wiedział, podobnie jak pilot, na jakiej wysokości znajdował się samolot.


Obsługa wieży nie wiedziała, gdzie jest samolot

Nie wiedzieli tego też rosyjscy kontrolerzy, którzy sprowadzali maszynę na lotnisko Smoleńsk-Północny. To wątek, którego nie uwzględniał raport MAK. W filmie usłyszymy, że obsługa wieży "sprawiała wrażenie nieprzygotowanej". O wysokości, na jakiej była zniżająca lot maszyna, dowiadywali się od kapitana. - Obsługa nie wiedziała, gdzie jest samolot, a ten leciał coraz niżej.Kontrolerzy wiedzieli,że lądowanie o 8.41 jest niemożliwe, ale nie byli w stanie przekonać swoich zwierzchników i załogi tupolewa do zmiany decyzji. - Ta sama presja co na kapitana Protasiuka działała na obsługę wieży - oceniał w filmie polski ekspert Maciej Lasek. Twórcy filmu podkreślają, że załoga tupolewa nie dostała pozwolenia na lądowanie.

O 8.41 rosyjski zdumiony kontroler lotów pyta kolegę: - Gdzie on jest? W odpowiedzi bezradne wzruszenie ramion.

Próba odejścia na autopilocie, to błąd

Dlaczego kapitan zdecydował się w ogóle zejść tak nisko w tak złych warunkach pogodowych? Czy pierwszy pilot bał się reakcji prezydenta? Twórcy filmu wspominają lot Lecha Kaczyńskiego do Gruzji w 2008 r i konsekwencje dla pilota, który odmówił lądowania w Tbilisi. Później nie latał już z Lechem Kaczyńskim. Nad Tbilisi drugim pilotem tupolewa był Arkadiusz Protasiuk - czyli dowódca załogi z 10.04.2010. - Choć lądowanie w tych warunkach było ryzykowne, być może chciał pokazać pasażerom, że robi co może - zastanawiają się twórcy filmu.

Załoga za późno zorientowała się, że sprowadziła samolot za nisko. Pilot w ostatnich sekundach popełnił błąd,decydując się na odejście w autopilocie
Ale to rozwiązanie jest możliwe tylko na lotniskach wyposażonych w ułatwiający lądowanie system ILS. Smoleńsk-Północny takiego systemu nie miał. Gdy dowódca się zorientował, że autopilot nie reaguje, było już za późno.

Kwestionujesz? Zobacz

- Ten film powinni obejrzeć wszyscy, którzy w jakikolwiek sposób kwestionują to, co oficjalnie wiadomo na temat katastrofy. Bo jeśli obejrzą to ze zrozumieniem, to jest szansa, że wielu z nich przestanie wymyślać jakieś teorie, które nie mają pokrycia w faktach. W Polsce wiele osób już zapomniało,co tam się wydarzyło i tylko gra emocjami. Bardzo wyważony film - oceniał po pokazie inżynier lotnictwa i dziennikarz "Skrzydlatej Polski" Tomasz Hypki.

Światowa premiera dokumentu odbędzie się w Polsce w najbliższą niedzielę o godz. 21 na National Geographic Channel. "Śmierć prezydenta" jest jednym z odcinków serii "Katastrofa w przestworzach", która opisuje najtragiczniejsze w historii katastrofy lotnicze. Do tej pory powstało około stu odcinków cyklu




wiadomosci.gazeta.pl/(…)Film__Smierc_prezydenta__au…



Hmmmmm, kolejny dowód jak Putin przejął kontrolę nad NatGeo i walczy z Polską.
No to kiedy zabije drugie bliźniaka, nasuwa się pierwsze na myśl.
  • awatar tannat: zapomniałes jeszcze o "To wina Tuska!" :) a na serio - dzięki za info. Nie mam NG ale zaraz po niedzieli będę szperać w sieci, pewni już ktos to zamieści
  • awatar krzyslav: Kaczora i jego dupowłazów i tak to nie przekona.
  • awatar Nortus & Potworna spółka: @tannat: moja wina, wielka wina. ale nawet nie pomyślałem, żeby napisać oczywistą oczywistość ! Przecież to nawet mrówki wiedzą, że to wina Tuska.
Pokaż wszystkie (4) ›
 

 

Kategorie blogów