Wpisy oznaczone tagiem "Knopfler" (6)  

orionblues
 
to już na zakończenie dzisiejszej sesji poznawczej sztuki,
z szacunkiem dla Was orionblues,,,,,

pozdro,,,,,

Same old blues
 

orionblues
 
Ukraińska dziennikarka Anhar Koczniewa, która została uprowadzona w Syrii, jest w śmiertelnym niebezpieczeństwie - alarmują Reporterzy bez Granic.

Według informacji organizacji, kobieta może zostać stracona jeszcze w czwartek, jeśli porywacze nie otrzymają żądanych 50 mln dolarów.

40-letnia Koczniewa została porwana 8 października tego roku w pobliżu miasta Homs przez rzekomych członków Wolnej Armii Syryjskiej - rebeliantów walczących z reżimem Baszara al-Asada. Dziennikarka, która współpracowała z rosyjskimi mediami, krytykowała brutalność opozycjonistów wobec cywili i więźniów wojennych podczas trwającego od marca 2011 r. konfliktu.

Według serwisu Russia Today, porywacze zagrozili, że jeśli nie otrzymają 50 mln dol. do 13 grudnia, zabiją dziennikarkę, którą uważają za szpiega.

Jak piszą na swojej stronie internetowej Reporterzy bez Granic, w listopadzie, miesiąc po zniknięciu Ukrainki, w internecie opublikowano dwa nagrania z Koczniewą. Na pierwszym prosi ona syryjskie władze oraz ambasady Rosji i Ukrainy o spełnienie żądań porywaczy. Na drugim - mówiąc po arabsku, przyznaje się do współpracy z rosyjskimi i syryjskimi wojskowymi jako tłumacz.

RbG zaapelowali do syryjskich organizacji opozycyjnych, by wypuszczono Koczniewę. Organizacja podkreśla, że dziennikarze "podobnie jak cywile, nie mogą być celami ataków, torturowani czy nieludzko i poniżająco traktowani. Jeśli zostają aresztowani, powinni być traktowani humanitarnie, należy postawić im zarzuty lub zwolnić".

Według danych RbG, od początku zbrojnej rebelii w Syrii zginęło 17 dziennikarzy i 48 dziennikarzy obywatelskich.

Opozycyjne Syryjskie Obserwatorium Praw Człowieka podaje, że konflikt przypłaciło życiem w sumie 41 tys. ludzi.

........................................................

na mnie takie informacje wpływają szokująco,
jak tak można, ludziom poprzewracało się w głowach!,
a skąd ja mam wytrzasnąć 50 mln dolarów?,
bo Oni sobie tak życzą!, nie mam sił!,
nawet na myślenie o tragedii tej dziennikarki,

nie mam nawet pomysłu na rozwiązanie tej sprawy,
,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,
to jakaś paranoja,,,,,,,

pozdro,,,,,

konflikty.wp.pl/(…)kat,title,Syria-ukrainska-dzienn…  

Clapton - Knopfler - Same old blues
 

orionblues
 
miłego i słonecznego popołudnia życzę,
wszystkim oczekującym na taki stan aury,
a jak nie będzie nam dane, to co za maj,
niech idzie i ustąpi miejsca czerwcowi,
a to tylko jeden dzień na szczęscie,,

pozdro,,,

 

orionblues
 
spokój i relaks błogi panuje wokół cicho,
gdyby nie Clapton z Knopflerem, można by pomyśleć,
że świat umarł na zarazę świąteczną Wielkanocną,
nie wchodzę na portale informacyjne padlinożerne,
podobno gdzieś kościół spadł na łeb wiernym,

22 pisanki ludzkie zostały solidnie zgniecione,
w sumie szkoda ludzi, ale jak się nie ma boga,
w sobie to się szuka nie wiadomo gdzie, przypadek,
nie do mnie należy osąd, niech napiszą list,
do biskupa, oni lubią pisać do swych owieczek,

a po za tym spoko,
właśnie wróciłem z wycieczki rowerowej,
pogoda wyśmienita, natura nasyca się zielenią,
kaczki na rzece w dobrym humorze, świętują,
co prawda nie widziałem święconki ani wędzonki,

ale one są innego wyznania,
nikt im nie dzwoni przy dziobie,
mają błogie spoko, te boskie stworzenia,
są pod ochroną, nikt im nie zgotuje,
pieczystych świąt na szczęście,,,,

pozdro,,,,

  • awatar Jeremy: Wybitne arcydzielo i interpretacja Erica
Pokaż wszystkie (1) ›
 

orionblues
 
miłego dnia wszystkim sympatycznym,
blogerkom i blogerom czuwającym na forum,

oraz tej jednej obrażonej kichawce,
cieszcie się piękną przedostatnią niedzielą,
wspaniałego okresu wakacyjnego w 2010 r,

bo wakacje po woli zdychają,  
ale tego należało spodziewać się,
pod koniec sierpnia,

pozdro,,

 

orionblues
 
patrzę na podłogę, a tam plama soku,
który wyciska ze mnie nawałnica prac różnych,
normalnie ledwie kwiczę bo dopadło mnie,
normalne tsunami terminowe prac prędkich,

w sumie to u mnie prawidłowość zawodowa,
nie przeraża mnie to i nie wystraszy,
nie taki kociokwik człowiek przeżył kiedyś,
ale tak to jest, nigdy nie przewidzisz,

w jakim okresie roku dorwie cię trzeci wymiar,
materia się kurczy, czas zawęża a sam kwiczysz,
ale po woli, nie można się kurczyć z rana,
śmiało przemyć patrzałki, nakarmić maszynerię,

powoli bez nerwów i drżenia ciała,
ciachać po kawałku plan realizacji,
połykać etapy kawałkami i do przodu,
aby do pół metka, a reszta z to już górki,

i tak właśnie jestem już po półmetku,
wieczorkiem wyklepię pliki do drukarni,
i mam za sobą 75% całości dzieła,
a potem pozbierać od kooperantów elementy,

i skleić do wszystko do rozsądnej kupy,
potem mogą mnie pocałować ,,,,,, w co chcą,
ja będę odsypiał stracone nocne podróże,,,,

pozdro,,,,


 

 

Kategorie blogów