Wpisy oznaczone tagiem "Kolejka" (72)  

keylaa858
 
Wpis tylko dla znajomych
MakeUpYourLife:

Wpis tylko dla znajomych

 

keylaa858
 
Wpis tylko dla znajomych
MakeUpYourLife:

Wpis tylko dla znajomych

 

keylaa858
 
Wpis tylko dla znajomych
MakeUpYourLife:

Wpis tylko dla znajomych

 

milab
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

xdpedia
 
www.xdpedia.com/(…)blondynka_wpycha_sie_do_kolejki_…
Blondynka wpycha się do kolejki w sklepie. Sprzedawca mówi do blondynki: Blondynko, stań na końcu kolejki. Blondynka: To niemożliwe, tam ktoś już stoi.
 

milab
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

lalkazombie
 
Lalka Zombie: A tak stałam godzinę trzydzieści po rybska : DDD
IMG01140.jpg

Ludzi wzięło na wspominki o komunie i kolejkach, o życzliwości ludzkiej i zabawnych sytuacjach, a ja byłam w trampkach, trzaskał mróz, skakałam godzinę dla rozgrzewki (nie pomogło) i oczyma wyobraźni rozkruszałam odmrożone palce, skracając swoje stopy o jakieś 2-3 rozmiary.
 

xdpedia
 
www.xdpedia.com/20883/czy_pan_jest_ostatni.html
Do lekarza przychodzi kobieta. W poczekalni zastaje mężczyznę. - Czy pan jest ostatni? - Zagaduje. - Nie proszę pani, taki ostatni to ja nie jestem! Widziałem gorszych! - Ale czeka pan w kolejce? - Nie, proszę pani, w poczekalni.... - Pytam, czy stoi pan na końcu. - Skąd pani to przyszło do głowy? Stoję na nogach! - Cham! - Woła zdenerwowana kobieta. - Niech mnie pan w dupę pocałuje! - Proszę pani... - Wzdycha mężczyzna. Ja tu przyszedłem po receptę dla żony, a nie żeby się z panią pieścić...
 

wermadej
 
Hej jak się macie. Ja dosyć kiepsko, niedawno wróciłam z wycieczki z koleżanką. Chciała, żebym poczekała na nią,jak będzie u lekarza. Godzina drogi, zimno, pada, na drodze ciemno. Niektórzy kierowcy w ostatniej chwili jadąc wyłączają długie światła, które oślepiają. Czasem zero oświetlenia na drodze. I mnóstwo godzin czekania, na poczekalni, na której nie ma czym oddychać, ponad 30ścioro ludu w pomieszczeniu. Masakra.
 

milab
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

mk20336
 
Nadszedł dzień sylwestra, na który wszyscy czekali. Było małe przejście po górach, kilka kościołów UNESCO a po obiedzie - kilka szybkich partii przed magiczną godziną 2000 (w czasie imprezy sylwestrowej nie gramy w planszówki...)

1) "Commands and Colors Ancients"
Na pierwszy ogień poszło dokończenie nasze Mini Turnieju nr 1 - w CCA. Do rozegrania pozostał mecz między mną a Piotrkiem. Tym razem ja byłem dużo słabszym Maksencjuszem a Piotrek Konstantynem.

Doszło do niespodziewanej sytuacji, bo dzięki zagraniu "Line Command" dwa razy, środek skazanej na pożarcie armii Maksencjusza zaatakował z furią. Co prawda, ostatecznie się wykrwawił, ale  zdążył wyprowadzić wynik na 8-5. Potem Piotrek przeszedł samego siebie - zagrał "I am Spartacus" i zdobył 4 banery w jedną ture:
1.JPG

Ostatecznie, wyniki trzech meczów to:
Łukasz (Konstantyn) - Piotrek (Maksencjusz) 9-1
Michał (Konstantyn) - Łukasz (Maksencjusz) 9-4
Piotrek (Konstantyn) - Michał(Maksencjusz) 9-8

A tabel turnieju to:
1) Michał - 17 pkt.
2) Łukasz - 13 pkt.
3) Piotrek - 10 pkt.

Pierwszy turniej w Command Colors za nami!

2) "Dominion"
O dziwo dzieci były w stanie wczoraj zająć się sobą nawzajem, co pozwoliło w tym samym czasie Marysi i Magdzie na partyjkę w Dominiona.
2.JPG

Grane było rozszerzenie (Intrigue) a sama partia - całkiem wyrównana. Ostatecznie przeważyła Magda.

3) "Robinson Cruzoe"
To gra z klimatem i  sercem. Dlatego chyba ma tylu fanów. Tym razem kolejni rozbitkowie wylądowali na bezludnej wyspie - i kucharz przeżył a nie został zjedzony!
Niestety, mimo broni na bardzo wysokim poziomie, znowu pogoda "zaskoczyła kierowców":
3.JPG

Tłumaczenie, że 5 chmur deszczowych to dużo w żadnym wypadku nie zmieniało faktu iż kolejny raz się nie udało...

4) "Kolejka"
Tuż przed wieczorną imprezą doszło jeszcze do partii kolejki - w obliczu milionów biegających dzieci to cud, że partię udało się dograć. Inna sprawa, że "dziecko na ręku" daje sporą przewagę w tej grze:
4.JPG

Ostatecznei wygrała Magda, po wyklaryfikowaniu jak rozstrzygane sa remisy na koniec gry (bo Kuba tez miał 10 punktów), Poza tym grała też Marysia, Ola D. i Łukasz.

A na koniec, już przy sylwestrowym stole, były kalambury. Tak, komisja w składzie Maja i Magda K. nagięła święte i niezmienne zasady nie grania w dzień sylwestrowy po 2000 i uznała że to gry towarzyskie i "że można". No więc zagraliśmy - Panie wygrały z Panami rzutem na taśmę, , 11-10... Mimo kalamburów, zabawa Sylwestrowa była przednia :) (oj, dostanie mi się za to...)
 

mk20336
 
Kolejny z zaległych wpisów - tym razem o sportowo-planszowym piątku. Niestety, kolejnym bez Magdy która nie wyszła z choroby (a wszelkie przygotowania do spotkania, nie wchodząc już w szczegóły, były już poczynione).

1) "Kolejka"
Na pierwszy ogień poszła socjalistyczna kolejka - aby szybko zagrać w  coś dla 3 osób - od Robinsona pozwoliliśmy sobie odpocząć:
IMG_9439.JPG

Ku ogólnemu zdumieniu udało mi się chyba po raz pierwszy wygrać. Ale ogólnie to była dziwna gra - wszyscy byli maksymalnie zmęczeni.

2) CCA, Indus (306 pne)
Jako "drugie danie" tego wieczoru postanowiliśmy dokończyć z Piotrkiem nasza kampanię Aleksandra Wielkiego i jego sukcesorów. Zagraliśmy 13 i 14 scenariusz.

Na pierwszy ogień poszło hipotetyczne - bo nie znamy dokładnych szczegółów bitwy - starcie Seleucusa z Hindusami w dolinie Indusu.
IMG_9441.JPG

Jak donoszą źródła, Seleucydzi przegrali tutaj, ale za trwałem odstąpienie od tych terenów dostali 500 słoni - trochę się potem śmiano z Seleucusa, że przehandlował część Imperium Aleksandra za słonie - co jednak na długie lata dało mu niesamowita przewagę na polu walki.

W naszym wypadku dobrze dowodzone helleńskie wojska pod moją komendą dały sobie radę z zastępami słoni i rydwanów hinduskich. Chociaż ustawienie strategiczne, lasek, rzeka i wzgórza czyniły ten scenariusz bardzo ciekawym i trudnym dla Seleucydów:
IMG_9442.JPG

No cóż, historia nie zawsze się powtarza!

3) CCA, Raphia (216 pne)
Na zupełny deser zagraliśmy jedną z najsłynniejszych bitew starożytności - potężne starcie między dwoma państwami, stworzonymi przez sukcesorów Aleksandra: Seleucydami i Ptolemidami (Egipcjanie):
IMG_9444.JPG

To jeden z najbardziej wyrównanych scenariuszy w CCA - często był używany na potrzeby finałów turniejów. Nas również nie zawiódł - gra była niesamowicie wyrównana, z bardzo mocnym uderzeniem Piotrka na moje lewe skrzydło, z jednoczesnym rozbiciem jego lewego skrzydła:
IMG_9445.JPG

Niestety, w wojnie na wyniszczenie moje egipskie wojska poległy... Ale jest szansa na rewanż - Raphia ma wersję epicką!
 

burzliwe-niebo
 
Sombra:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

kamidin2
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
Jopi:

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

mk20336
 
Korzystając z bycia "słomianym wdowcem", po piątkowym kosmicznym graniu z Kubą, w sobotę zagraliśmy z Marysią i Piotrkiem.

1) "Kolejka"

Po tym jak się już zmęczyliśmy, zasiedliśmy do stolika i przenieśliśmy się do czasów PRL. Graliśmy z lekko zmodyfikowanymi zasadami - tzn. pionki wysłane do kolejki nie wracają po zakupach o ile nie zdobyły towaru. W sumie ta modyfikacja polegała na tym, że zaczęliśmy w końcu grac zgodnie z zasadami... A wszystko dzięki temu, iż kiedyś Magdzie zachciało się przeczytać ponownie instrukcję...
IMG_8407.JPG

Gra była zdominowana początkowo przez Piotrka, potem Marysię - ja goniłem na samym końcu. No i udało się nieźle podgonić... do tego stopnia, że na koniec gry każde z nas miało po 9 punktów (10 to automatyczne zwycięstwo), brakujący zaś przedmiot był z góry listy (czyli tych, których trzeba mieć najwięcej). Czyli REMIS TOTALNY.

2) CCN "Corunna (16 January 1809)"

Po kolejce przyszła pora na napoleońskie boje. Zagraliśmy starcie pod Coruną, w ramach "Penisular War". Ja wylosowałem Brytyjczyków (czerwoni), a Piotrek Francuzów (niebiescy):
IMG_8408.JPG

Jak widać na powyższym zdjęciu, Brytyjczycy przyjęli pozycję obronną za rzeką i na wzgórzach. Francuzi, których jest więcej, mieli atakować.

Rozpoczęło się od szarży dwóch ciężkich kawalerii francuskich na moim prawym skrzydle. Poniosłem lekkie straty (dwa bloczki), ale atakujący zostali odparci po stracie 7 bloczków (prawie 90% sił). Zasłużyła się tutaj znacznie artyleria.

Piotrek teraz spróbował po mojej lewej stronie. Szarża na bagnety bardzo mnie osłabiła, ale za każdym razem, gdy moje jednostka dochodziła do granicy (1 bloczka) udawało mi się ją wycofać. Dodatkowo podciągnąłem moją specjalną jednostkę "Guard Grenadiers" - łącząca w sobie zalety jednostki grenadierów i gwardii, walczącej maksymalną ilością kości w grze (6) podczas walki wręcz i strzeleckiej. To przeważyło..
IMG_8409.JPG

Doszło do zmasakrowania Francuzów, chociaż, po dokładnym przyjrzeniu się planszy widzimy, że 3 jednostki brytyjskie zeszły do 1 bloczka, a kolejna do dwóch.
  • awatar gość: Świetny blog, zapraszam do mnie na http://angiee-nails.blogspot.com/
Pokaż wszystkie (1) ›
 

mk20336
 
Dzisiaj kolejna część relacji z wyjazdu planszowego - dokańczamy omówienie gier piątkowych.

1) "Kolejka"

Jedną z częściej granych pozycji w piątek była kolejka. Magda ostatnio ma zacięcie do czytania ponownie instrukcji gier bo "a nuż coś się znajdzie". No i znalazła - okazał się, że w Kolejce nie zdejmuje się robotników wysłanych do kolejki. Jak w PRL,. stoją całą noc pod sklepem czekając na towar...
2014_02_28_p7.JPG

Zasada ta nie zdeprymowała jednak Marysi, która po raz kolejny pokazała, że kolejka to jej specjalność - wystarczy spojrzeć na wyniki:
Marysia 10
Krzysiek P. 9
Magda 8
Kinga 7

2) "Filary Ziemi"

Z dużych gier tego wieczora zagraliśmy z Kubą i Olą w Filary. Padła propozycja, aby Ola wybrała no i zagraliśmy w bodaj najbardziej klimatyczną grę wyjazdu (Ora et Labora).

Gra była zacięta i na bardzo wysokim poziomie - wyniki powyżej 50 punktów to już bardzo dobry rezultat. Najśmieszniejsza była ostatnia tura, a raczek "produkcja punktów zwycięstwa". Niby zakończyliśmy, ale Kuba sobie uświadomił, że on mógł jeszcze kamulec przetworzyć i wysunął się tym na prowadzenie. Ale zaraz Olę też olśniło i ona również dokupiła - ale dwa żwirki.
2014_02_28_p8.JPG

Koniec końców wynikła z tego remis:
Ola & Kuba 54
Michał 46

3) "Ora et labora"

Drugi stolik z super klimatyczną i pasująca do miejsca grą długo nie mógł dojść do porozumienia w jakim składzie będzie grał. Ale jak już się udało osiągnąć porozumienie, to budowa wirydarzy, kapitularzy, zagród dla owiec i innych koniecznych przybytków w średniowiecznym klasztorze ruszyła z kopyta. Ponownie bardzo zacięta walka - chociaż podzielona na grupę walczącą o 1 miejsce i o 3 miejsce...

Poniżej moment liczenia...
2014_02_28_p9.JPG

...który doprowadził do następujących wyników:
Magda S-W 182
Agnieszka D. 178
Tomek 142
Łukasz 141

4) "Kolejka"

No i przyszła kolej na kolejną kolejkę :P Skład prawie w 100% zmieniony, ostała się tylko Magda z pierwszego rozdania. Tu już grano z nowym, odkrytym przepisem. Widać to po długości kolejek:
2014_02_28_p10.JPG

Najlepiej w sytuacji zakupów odnalazła się Agnieszka:

Agnieszka K. 10
Maciek & Ola 9
Magda 8

Magda po partii stwierdziła, że ona ma na razie dosyć stania w jakiejkolwiek kolejce...

5) "Dominion"

Wieczór nie byłby udanym wieczorem gdyby nie pojawiła się chociaż jedna partia Dominiona. Niestety, gracze byli tak zaaferowani bardzo wyrównaną walką (dość spojrzeć na wyniki), że zapomnieli uwiecznić ten jakże interesujący pojedynek:

Kinga & Magda 30
Krzysiek P. 28

Jutro relacje z gier sobotnich!
  • awatar Aga D.: W Kolejkę (p. 4) to chyba druga Agnieszka grała, bo ja na pewno nie...
  • awatar Michał K: @Aga D.: Pomyłkę poprawiono :)
  • awatar Aga D.: Dzięki :). Kolejka wciąż przede mną...
Pokaż wszystkie (3) ›
 

mk20336
 
Jak już zaznaczałem, ostatni weekend był aktywny planszowo. Najpierw urodziny-Walentynki w piątek a potem sport (squash i ścianka) z Piotrkiem i Marysią, okraszone na koniec planszówkami. A zagrać udało się w całkiem sporo pozycji.

1) "Kolejka"
Ta gra zrobi chyba furorę na wyjeździe/konwencie planszowym, który odbędzie się na koniec lutego. Mechanika nie jest skomplikowana, chociaż nie jest tez zupełnie trywialna. Ale ten klimat...
2014_02_15_p2.JPG

No cóż skompletowanie wyprawki na wakacje czy na komunię, składającej się z butów Relaks, gierki (takiej , w której łapie się koszykiem jajka) to naprawdę sentymentalna podróż w przeszłość. Tym razem największą "pazernością" na towar, który własnie "rzucili" wykazała się Marysia, wygrywając tuż przed Magdą. Cóż, robienie zakupów mi i Piotrkowi aż tak dobrze nie poszło...
Marysia 10
Magda 9
Michał 5
Piotrek 4

2) "Commands and Colors Ancients" Maraton 490 r. pne
Po "kolecje" przesiedliśmy się na dwie równoległe gry. My z Piotrkiem rozpoczęliśmy rekonstrukcje batalii Greków z najazdem Persów z początku 5 wieku pne.

Na pierwszy ogień poszła jedna z najbardziej znanych batalii starożytności, "Maraton" z 490 r. pne:
2014_02_15_p3.JPG

Ja grałem Persami a Piotrek Grecją/Atenami. Warto tu wspomnieć, że ojciec Kserksesa (tego z filmu "300") najechał Grecję w 490 r pne, doprowadzając ja prawie do upadku i paląc wiele państw-miast. Ostatecznie, Ateny (bo Sparta miała święto i spóźniła się na pole bitwy...) odniosły jedno z największych zwycięstwa lądowych nad Persami w historii. Z tym wydarzeniem jest związana historia biegu Fillipidesa, który zdążył ostrzec Ateńczyków, o zbliżającej się flocie Perskiej, płynącej spod Maratonu.

A jak było u nas? Persowie, będący pod moim dowództwem, którzy się właśnie wycofywali na okręty, śmiało przyjęli bitwę z ciężkimi wojskami Greckimi. Udało mi się zaatakować i pobić piechotę w centrum, nadwyrężyć ciężkie skrzydła Piotrka, al ostatecznie zmuszony byłem minimalnie ulec - chociaż Greków pozostała dosłownie garstka:
Michał (Persja) - Piotrek (Grecja/Ateny) 5-6
2014_02_15_p4.JPG


3) "Commands and Colors Ancients" Termopile 480 r. pne
Dziewczyny w międzyczasie grały w "Le Havre", a my zaczęliśmy kolejny scenariusz w kampanii grecko-perskiej. Myślicie, że Maraton to była słynna bitwa? No to na "drugi ogień" poszły Termopile z 480 r pne.

Kontynuując ustawienie, przejąłem dowodzenie armią Kserksesa a Piotrek Spartanami Leonidasa. Ten scenariusz rządzi się trochę własnymi prawami:
- po pierwsze, gramy do 10 punktów zwyciestwa (normalnie 4-7). Oznacza to - tak jak w rzeczywistości - maksymalna masakrę...
- jest specjalna ścieżka przez góry, która wykorzystali Persowi - pozwalając im zajść Greków z tyłu...

Startujemy w następującym ustawieniu - na górze widać umocnienia greckie, a po prawej na dole wojska Perskie,szykujące się do przejścia przez góry:
2014_02_15_p5.JPG

Walka była długa i wyczerpująca. Spartanie - również tak jak w rzeczywistości - przeprowadzili atak na licznych Persów, licząc na dyscyplinę i wyszkolenie. Persowie za to zasypywali ich milionem strzał. Dodatkowo udało mi się zrobić wypad na tyły wroga - ale to wszystko było za mało...
2014_02_15_p7.JPG

Michał (Persja) - Piotrek (Sparta) 6-10

4) "Le Havre"
A Panie w międzyczasie poznawały (zwłaszcza Marysia) "Le Havre".
Marysia 164
Magda 150

Ewidentnie nauka nie poszła w las patrząc na wynik.
2014_02_15_p6.JPG

I tym miłym akcentem zakończyliśmy wieczór planszowy!
 

xdpedia
 
www.xdpedia.com/(…)jasiu_bawi_sie_swoja_kolejka_kur…
Jasiu bawi się swoją kolejką.
- kurwa wsiadać, kurwa wysiadać
tato usłyszał to z sąsiedniego pokoju
- Jasiu jeśli jeszcze raz przeklniesz przez
 godzinę zabiorę ci twoją kolejkę.
- 5 minut nic
- 10 minut nic
- 20 minut nic
- 40 minut nic
- 60 minut nic
- 60 minut i sekunda
Kurwa wsiadać kurwa wysiadać bo przez tego
skurwysyna mamy godzinę opóźnienia.
jasiu_bawi_sie_swoja_kolejka__2013-10-30_16-54-49.jpg
 

 

Kategorie blogów