Wpisy oznaczone tagiem "Kosmetyczne rytuały" (6)  

najlepszekosmetyki
 
Znacie to uczucie gdy czas pozostały do ważnego wydarzenia wlecze się i ciągnie jak krówki ciągutki; aż nagle nie wiadomo nawet kiedy kurczy się i nim się człowiek obejrzy do zapięcia wszystkiego na ostatnią haftkę zostaje go tak niewiele, że planowane z góry bezstresowe przygotowania przybierają jednak inny obrót. Mam tak teraz - z pół roku "do wyjazdu" zostało 10 dni. I jak to w życiu bywa na te 10 dni "przed" do głowy wpadają co raz to nowe pomysły, opcje, rozwiązania. Pomimo, że wyprawowym laikiem nie jestem od dawna - nadal mam przeświadczenie, że jeśli nie zabiorę tego i tego, tamtego również to z pewnością nie przeżyję tych 3 tygodni w górach, lasach, na plażach, etc. Teren oczywiście weryfikuje, bo kończy się to tak, że połowy szpejów nie wyciągam, ale komfort w głowie jest. Z tego też właśnie powodu - wszelkie ciuchowe (chociaż wczorajsza paczka z SheInside temu przeczy), kosmetyczne, babsko-gadżetowe zakupy odchodzą na drugi plan. Chociaż... wczoraj drapnęłam w Biedrze suszarkę składaną, do włosów. Ale nie z racji, że jest jakaś wyjątkowa, czy robi cuda - po prostu jest mała, podróżna, więc w teren idealna. No dobra... była śliczno-turkusowa. Ok, dość o tym - miało być o tym co nowe, a babskie...

10489880_853949427974654_9067993333444756593_n.jpg


Znana wszystkim szczoteczka do twarzy z Biedronki; u mnie na wyprzedaży końcówek kolekcji - była dość spora ilość tych urządzeń. W głowie kołacze się myśl, żeby kupić jeszcze jedną sztukę, tak awaryjnie, na zapas - bo patent jest bardzo wygodny, efekty daje szybkie i dobre, a na "oryginał" renomowanych firm.. szkoda mi po prostu pieniędzy; bo może być tak, że zaraz wpadnie coś nowego, rewolucyjnego, co będę chciała przetestować. Do szczoteczki żel Dermedic - Normativ. Normą u mnie jest, że wraz z nadejściem upałów, czasem pocenia się - moja twarz woła o coś mocniejszego do mycia tak 2 razy w tygodniu w zastępstwie ulubionego żelu micelarnego znowu z Biedronki...

11219438_853949314641332_8444061099257262465_n.jpg


Testowanie Merz Special. Idealnie w pore! Po 3-miesięcznej przerwie od suplementów już zaczynałam się rozglądać za koleżankami tabletkami, a tu wpadł Merz Special. Czy da efekty lepsze niż moja święta trójca na wszelkie zło? (Silica+ChellaFer+Bodymax); będę raportować...

11143479_854020404634223_4430686334005667363_n.jpg


Rozświetlacz KOBO... czad! Wpadł do koszyka w Naturze zupełnie przypadkiem. Chciałam zafundować sobie jego kolegę bronzera, ale jak tak zaczęłam się nim smarować, sprawdzać kolor... tak mi ochota odeszła, a na pocieszenie wzięłam do domu świetlika. Nie ma drobinek! Nie osypuje się! Po kilku godzinach nie mam go na całej twarzy... nie ma teatralnego, perłowego efektu, nie kosztuje kilkudziesięciu złotych. Opakowanie do przeżycia; przy czym ktoś mi tu pisał, że zapycha. Hm... oby u mnie nie zrobił takiej niespodzianki...

10353041_854021194634144_1800423619111975104_n.jpg


No i na zakończenie coś dla fit-diet-terrorystów; to tak przekornie, nie bierzcie tego do siebie. Syrop daktylowy ze sklepu beeco.pl; z dodatkami w postaci orzechów macadamia i płatków jalanych - ta dwójka to typowy zapychacz do zamówienia, głównie chodziło mi o syrop. Po co te daktyle? W zastępstwie cukru. Temat dość obfity więc dzisiaj go tylko tak liznę z wierzchu - a w osobnej notce wystukam wam więcej. Sklep polecam; to nie reklama - wyszukani w google, dostawa do paczkomatu ekspresowa, wszystko zapakowane solidnie, ceny przystępne. A jeśli ktoś ma czas i chęci - syrop daktylowy można zrobić samemu; trzeba tylko kupić sobie oczywiście daktyle...

To tak wszystko na szybkiego i w pigułce; pisze to do was, przy okazji zerkam co się dzieje na FB, próbuje kupić koc piknikowy i osłonki przeciwsłoneczne... no i jak nie przestane pisać to się zaraz okaże, że kupiłam ich 40 szt. zamiast czterech...

:D

____________________________________________________

Gdyby ktoś chciał być na bieżąco odnośnie moich wyjazdów - zapraszam do lajkowania:

www.facebook.com/WTerenWzieci

Podczas podróży będę prowadzić tam foto-pamiętnik wraz z wpisami na gorąco...

:D
  • awatar NieAnonimowa: Kropka to zasłona dymna - pinger nie chciał mi puścić tasiemca... zły pinger! :D
  • awatar frizigreen: tEŻ zakupiłam te tabletki merz special i zobaczymy jakie efekty
  • awatar NieAnonimowa: @Tłuściochowa: Nasze auto ma w sobie : sypialnie, kuchnie, prąd, zbiornik z ciepłą wodą. Mamy prysznic, kabine prysznicową... etc... to jest dom na kolkach! :D Myslalam o woskowaniu nog teraz przed wyjazdem, ale.. po co ? :D Same wygody :D
Pokaż wszystkie (8) ›
 

najlepszekosmetyki
 
kremy.jpg


Z takim arsenałem można sobie nakremować wszystko... istne kremowisko!

:D

Ale podejdźmy fachowo do tematu i rozłóżmy je na czynniki pierwsze, a dokładniej na tubki. Skąd te tubki? Z drogerii Patrycji; www.cytrynowa.pl - a marki BioLuxe. Prawda, że nic nam to nie mówi? Kremiki wyglądają jak te najzwyklejsze z kiosku za 5 zł i wiele się nie pomylimy gdy tak pomyślimy, bo kosztują około 6 zł. Wyglądają jak pasty do zębów, mają jakieś dziwne napisy i tak naprawde niewiadomo o co chodzi i dlaczego tak wojują moją pielęgnację. No; może nie wszystkie, ale te dwa z pewnością...

kremy3.jpg


Koleżanka zielona herbata i kolega aloes są moimi odkryciami kosmetycznymi tego roku. Tak jak w ubiegłym roku królował olejek jojoba z Jadwigi czy Khadi do włosów - tak teraz tron zajmują te dwa niepozorne maluchy... wiecie; miał być to Alantan, no ale wyszło jak wyszło...

Czy może być bardziej prościej, taniej i lepiej? Nie sądze, a jeśli może być to jestem pierwsza w kolejce do sprawdzenia!
_____________________________________________________

*Tonizujący krem z zieloną herbatą*

Skład: Aqua, Cetearyl Alcohol, Cocoglycerides, Stearic Acid, Camelia Sinensis Leaf Extract, Cocos Nucifera Oil, Helianthus Annuus Seed Oil, Glycerin, Potassium Hydroxide, Parfum, Benzyl Alcohol, Benzoic Acid, Sorbic Acid

*Nawilżający krem z aloesem*

Skład: Aqua, Cetearyl Alcohol, Cocoglycerides, Stearic Acid, Aloe Barbadensis Leaf Extract, Cocos Nucifera Oil, Helianthus Annuus Seed Oil, Glycerin, Potassium Hydroxide, Parfum, Benzoic Alcohol, Benzoic Acid, Sorbic Acid,

kremy2.jpg


- Aloes na noc; nawilża, koi, skóra go dosłownie pije! Mam też bogatszą wersję z awokado, ale stosuję co 3 dni na wymianę z aloesem (o awokado też będzie pisane...)

- Zielona herbata na dzień; nawilża, tonizuje, wchłania się tak błyskawicznie, że czasem zapominam, że już nałożyłam krem. IDEALNY pod makijaż! I-D-E-A-L-N-Y !
__________________________________________________________

Aloes:

* koi i nawilża,
* zostawia skórę sprężystą, miękką, rozświetloną,
* łagodzi podrażnienia,
* dla mnie ideał po peelingu korundem,
* nie zostawia tłustej warstwy,
* nie zapycha,
* widocznie poprawia stan skóry,

Zielona herbata:

* nawilża,
* odświeża,
* zostawia matowe wykończenie,
* zwęża pory (naprawdę!),
* nie zapycha,
* nie tłuści skóry, nie zostawia żadnej warstwy,
* nie ściera się przy nakładaniu makijażu,
* delikatnie pachnie,
______________________________________________________

Chciałabym z czymś je porównać, żeby znaleźć im miejsce w kosmetycznym szeregu i ułatwić zainteresowanym określenie "czy to dla mnie, czy nie"... myślałam, że być może alantany to ta półka, ale nie. Te kremy są zupełnie inne. Jakie? Rzadko piszę - musisz spróbować, ale jeśli to coś kosztuje dużo poniżej 10 zł, ma bardzo prosty i bardzo dobry skład, nie robi krzywdy, jest tak zwyczajne, a przy okazji tak dobre... to nie mogę nie napisać - przekonaj się sama!

:D

10003929_662816723754593_683081455_n.jpg
  • awatar nadiela: zamawiam :D to które te dwa plus ten z awokado? :D
  • awatar RoOxAnKaA: Elizka, Ty babo niedobra! Skusiłaś mnie :D Oby moja skóra była Ci wdzięczna :P
  • awatar NieAnonimowa: @nadiela: tak, awokado też fajowy ! :D
Pokaż wszystkie (42) ›
 

najlepszekosmetyki
 
InstagramCapture_1c6960f9-166b-42d2-94a7-961bc8434322_jpg[1].jpg


To nic, że tak naprawdę śmigłam sobie wczoraj do Rossmanna po szampon, odżywkę i maskę do włosów; wszystkie moje domowe zapasy ujrzały dno, a wyszłam z wszystkim tylko nie tym po co pojechałam...

Powiedzcie, że też tak macie...

:D

InstagramCapture_231bee7d-174d-4086-8e03-c28b5d692357_jpg[1].jpg


Wybawienie pielęgnacyjnego lenia. Przyznam się szczerze, że chociaż o tym wynalazku wiem od dawna to mój ukryty sceptyk ciągle szeptał do ucha - no co ty wierzysz w to? Od wczoraj wierzę, jestem absolutnie zakochana w tym rozwiązaniu i nie chcę już nigdy więcej klasycznego balsamu!

InstagramCapture_97ca464c-3847-4eff-b55c-59b886fdec99_jpg[1].jpg


Innego suchego szamponu również - a gdy jest na promocji jak teraz (11,99ł) to pasuje mi jeszcze bardziej!

InstagramCapture_e2c8e08f-417b-4a55-b190-86da844be7ad_jpg[1].jpg


Pomadka ochronna do ust Alterra nie będzie służyła mi do celu przeznaczenia - jak już się wiele z was domyśla; chcę sprawdzić metodę regeneracji i wydłużenia rzęs przy jej pomocy. Skład ma tak dobry, że to nie może się nie udać! Testujemy!

InstagramCapture_c73c981a-f1fa-412a-8c63-6b255a7cc8bc_jpg[1].jpg


Kolega olejek z Bielendy trafił do koszyka, bo producent obiecuje, że kosmetyk nie pozostawia warstwy na wannie - oj sprawdzę to!

InstagramCapture_757e873f-95aa-48c5-bf45-55d0641b6be3_jpg[1].jpg


Podobnie jak nowość z Maybelline - nie na obecność warstwy na wannnie, a na ogólne noszenie podkładu na sobie, o !

InstagramCapture_bcbc7ce0-19ef-46e8-bf02-024b4b49c24e_jpg[1].jpg


Tej farby sprawdzać nie muszę - blondowy pewniak! Chociaż nie powiem.. te wszystkie kolorowe blond nowości taaaak kusiły, że o mało co nie skusiłam się na jakąś nową kolekcję Klaudii Szyffer - ale w porę rozum przejął kontrolę nad sercem...

A poza tym to przez przypadek kupiłam.. fioletową pastę do zębów! F-i-o-l-e-t-o-w-ą... dziś rano dosłownie piałam nad nią...

:D :D :D
  • awatar Natalie ♥: a mi się z alterra nie udało, strasznie skruszyła mi rzęsy i nie rozumiem dlaczego ;<
  • awatar NieAnonimowa: @Natalie ♥: skruszyła???? :o
  • awatar Zaakupoholiczkaa: u mnie farba już leży z tydzień a odrosty nadal błagają o pomalowanie :D
Pokaż wszystkie (54) ›
 

najlepszekosmetyki
 
Chciałabym tytułować go królem, mistrzem, fenomenem i wszystkim tym co jest hiper, ekstra i naj! Chciałabym napisać o nim, że jest niezastąpiony, jedyny, wspaniały... i wiecie co?

Mogę to zrobić, bo taki właśnie jest!

339d26810016546752e7b7f7.jpg


Wiele kosmetyków, a dokładniej to "kremów" (skoro jesteśmy przy tym rodzaju pielęgnacji) przysłowiowo "przerobiłam" w swojej kosmetycznej "karierze". Było dużo hitów, dużo blogowych pewniaków, dużo kitów jak i absolutnych pomyłek. Ale takiego kosmetyku jeszcze nie było, a pisząc "nie było takiego" mam na myśli wszystkie jego przymioty; zaczynając od ceny, a kończąc na skuteczności...

1df7f8f4001f979a52e7ab2a.jpg


Pisałam już o nim co nieco; kto nie miał sposobności widzieć wpisu, to podrzucam link ; najlepszekosmetyki.pinger.pl/m/21108059

A czy coś się zmieniło od tego czasu? Owszem; uwielbiam go jeszce bardziej!

6fc2646c000c281a52e78dfa.jpg

_______________________________________________________

Za kilka dni rozpocznę czwartą już tubkę tego specyfiku; co mogę o nim więcej napisać?

* nie umiem już go nie mieć w kosmetyczce; to nierealne! Podobnie jak nieposiadanie szczoteczki do zębów, czy tuszu do rzęs; chociaż z brakiem tuszu można żyć, ale bez Alantanu? Never!

* absolutnie idealne SOS! Suche skórki przy paznokciach? Alantan! Spierzchnięte usta? Alantan! Podrażniona po depilacji/opalaniu w solarium skóra? Alantan! Wrastające włoski? Alantan! Rogowacenie okołomieszkowe? Alantan! Spięta, sucha skóra? Alantan!

* jest moim cudem w pielęgnacji okolic oczu i rzęs! Całkiem przypadkiem wyszło szydło z worka i okazało się, że krem regeneruje rzęsy, pobudza ich wzrost i sprawia, że wyglądają świetnie. Skąd to wiem? Stosowałam TYLKO jego do pielęgnacji okolic oczu, wcierałam również w rzęsy i po jakimś czasie zaczęłam zastanawiać się "co się dzieje z moimi rzęsami?". Zawsze był fajne, dość długie, ale takie jakie są teraz to aż przesada! Taka pozytywna rzecz jasna... i dlatego też ostatnio obrywa się także brwiom!

* działa cuda z moją cerą! I uwierzcie - ja WIEM, że to on. Próbowałam go odstawiać, obserwowałam skórę, stosowałam inne kosmetyki i czym prędzej wracałam do Alantanu. Zdaję sobie sprawę, że jeszcze rok temu w żadnym wypadku nie zostawiłabym mojej skóry "w rękach" banalnej maści za kilka złotych. Tyle, że już wyrosłam z kolorowych reklam, pięknych opakowań i kosmicznej technologi. No i mam Alantan!

* co robi dokładnie? Nawilża, regenruje, odżywia, zostawia skórę gładką, promienną, napiętą, po prostu ładną! Z taką widoczną gołym okiem różnicą...

______________________________________________________

Wiem, wiem... nadużyłam odmiany słowa "cud", ale jak to inaczej określić? Kosztuje max. 10 zł (ja płacę różnie, od 8.30 zł do 10,50 zł), jest tak niepozorny, a robi taaaak dużo. Nie zasługuje na miano "fajnego" kremiku, zasługuje na to, żeby go kupować, wcierać, zachwycać się...

ps. i tak wiem, że napewno zaraz znajdzie się ktoś kto napisze że "absolutnie nie rozumie fenomenu tego kremu" tyle, że nie będzie w tym nic złego, bo tak to już jest z kosmetykami... ale ja nadal będe się upierać, że niebieski (nie mylić z innymi!) Alantan to hit nad hitami!

:D
Pokaż wszystkie (68) ›
 

najlepszekosmetyki
 
960208_605119319524334_1526715130_n.jpg


Po wieczornym remanencie kosmetyczki okazało się, że jedyne czego mi potrzeba to pudru (czwarte z kolei opakowanie Vipery umarło dosłownie dzisiaj...) i tuszu do rzęs. Więc padło na MF Creme Puff i oczywisty żółciak od Lovely. Z ciekawości (no i z faktu, że tu komuś to obiecałam) dołożyłam kultową beczułkę Colossala, ukochany korektor żeby sobie leżał w zapasie, szminkę dla rodzicielki i przesłodziaka od Manhattan.

IMG_4461.JPG


Jestem dumna ze swojej powściągliwości...

:D
Pokaż wszystkie (57) ›
 

najlepszekosmetyki
 

Czyli o tym jak wygląda mój każdy poranek od strony kosmetycznej, ratującej moje samopoczucie, wygląd i relacje międzyludzkie...

:D

Nie no, przesadzam - jestem fanką minimalizmu, nie mam nic przeciwko śmiganiu bez makijażu i z pewnością żadna ze mnie niewolnica pudrów, szminek i błyszczyków. Owszem - uwielbiam nowości kosmetyczne; działają na mnie jak płachta na byka i przejść obojętnie koło nich nie potrafię, ale nie przekłada się to na codziennie ich używanie w ilościach hurtowych.

Mój żelazny makijażowy zestaw wygląda następująco...

*Podkład*

Temat długi i burzliwy, podzielony na etapy które pokrywają się równo na przestrzeni czasu. Raz podkładu w ogóle nie ma, bo w użyciu jest sam puder, następnie to jedynie kremy BB które ewoluują w miksem podkładu i kremu BB, po to aby za chwilę całkowicie przestawić się na podkład i krzywo patrzeć na BB które kompletnie mi nie podchodzi. Aktualnie świętą trójcą używaną naprzemiennie jest:

- Estee Lauder DW w kolorze 01
- MF 3w1 kolor 50
- MF CC kolor MEDIUM

DSC_7599.jpg


*Puder*

Mogłabym napisać - jak wyżej. Najpierw zachwycałam się pudrem sypkim My Secret, następnie miłość została przelana na sypkiego, białego Elfa, po drodze pojawiło się również wiele naprawde dobrych kosmetyków jak np. prasowany puder KOBO, ale hitem nad hitami są dla mnie pudry Vipery i nic, nic tego nie zmieni...

DSC_7597.jpg


*Bronzer*

O tym można pisać i pisać, nawet osobna notka nie wyczerpie tematu. Nie będe nawet starać się wymieniać wszystkich bronzerów jakie testowałam; bo po pierwsze o połowie już nie pamiętam, a po drugie w mojej ocenie bronzer jest kosmetykiem bardzo nietypowym i jedynym sposobem na utrafienie tego "jedynego" dla siebie jest metoda prób i błędów. Moim ulubionym w ciągu ostatnich tygodni jest trio od Sleeka które na samym początku sprawiało mi wiele problemów z aplikacją, ale szybko okazało się, że wystarczy mieszać wszystkie 3 kolory i uzyskanym odcieniem opalać twarz.

DSC_7596.jpg


*Brwi*

Od ponad roku moje serce podbija kredka do brwi od Lancome, a około dwa miesiące temu dołączył do niej kosmetyk DivaDerme; brwi w butelce. Używam je naprzemiennie; kredka daje mocniejszy efekt, brwi w butelce naturalny i bardzo bardzo trwały.

DSC_7600.jpg


pobrane.jpg


*Rzęsy*

Zaraz po bronzerze - moja ulubiona część makijażu, a z makijażu oka - jeśli chodzi o codzienny makijaż; jedyna. Cienie używam bardzo rzadko, chociaż ich kolekcja stale się powiększa - uwierzcie, sama tego nie rozumiem.

Moje rzęsowe hity to:

- Pump Up Lovely
- MF 2000 calorie ze szczoteczką od tuszu Xperience
- tusz DivaDerme

DSC_7598.jpg


I to by było na tyle; idealna baza do dalszych szaleństw które w moim wykonaniu mają postać różowej szminki raz na tydzień...

*Nudziaaaraaaa!*

:D
  • awatar sraczka: kurde, ja zawsze muszę walic na ryj full tapetę żeby wyglądać jakoś znośnie :(
  • awatar Neytirii: Dawaj filmik jak kręcisz te swoje szałowe loki :)
  • awatar Noonah: zapomniałaś o ustach:P
Pokaż wszystkie (20) ›
 

 

Kategorie blogów