Wpisy oznaczone tagiem "Kozidrak" (5)  

mowier
 
Jak zapewne część z was słyszała 21.03.2012r. wyszła długo oczekiwana płyta zespołu BAJM. W dniu wydania znalazłem wszystkie możliwe zaskurniaki, by kupić album. Teraz... żałuję...
Na internecie można zobaczyć wiele negatywnych recenzji tego zbioru piosenek. Niestety, ale najwyraźniej przez solowe projekty Beaty Kozidrak grupa zatraciła swój styl, bo rzeczywiście te utwory, które widnieją na liście bardziej nadawałyby się na płytę wokalistki.
Pierwszym singlem promującym płytę jest "Blondynka". Już od samego początku wydawał mi się on bardziej "beatowy". Nie brzmiał jednak najgorzej, więc przyjąłem go do wiadomości. Niestety, ale z czasem pojawił się drugi utwór reprezentujący repertuar albumu. Tutaj już mnie zabolało. Kompozycja niezła, jednakże porównując ją do wcześniejszej - są bardzo podobne. Cała płyta okazała się być jak okładka - czarno-biała. Wiele piosenek, ale bardzo do siebie podobnych. Patrząc na wcześniejsze płyty zespołu. Były może i utwory podobne, jednak każdy miał swój myk, charakter, smak. Coś oryginalnego, czym się wyróżniał od innych. Tutaj zaś nie widać tej różnicy.
Utwór, który według mnie zasługuje na wyróżnienie to "Alabaster". On jeden się tak wyraziście daje w uszy.
Ogółem na albumie się zawiodłem. Teraz czekam na wpływ gotówki, by pocieszyć się nową płytą Justyny Steczkowskiej "XV".

  • awatar Yan Z@moyski: Jeżeli chodzi o najnowszą płytę, to mam tendencje do nieustannego powrotu do utworu: "Siódmy dzień tygodnia". Być może dlatego, że jest dla mnie najbardziej wyrazisty. Następne w kolejce są: "Tobie, sobie, jej", później "Twoja planeta" oraz "Miłość przeszła obok". Ogolnie rzecz biorąc - jest wiele analogii, w porównaniu do poprzednich albumów, co w sumie tworzy jakąś spójną całość. Może podsumuję to tak: szału nie ma, bidy też. Tak czy owak - miło było znow usłyszeć Kozidrakową po tak długiej przerwie. :)
Pokaż wszystkie (1) ›
 

 

Kategorie blogów