Wpisy oznaczone tagiem "Kraków" (1000)  

gdzietuwyjsckrakow
 
Klimatyczna kawiarnia na granicy Narni i naszego świata.

40642309_322779438472431_7869592680093712384_n.jpg

Dlaczego na granicy? Ponieważ jak sama nazwa wskazuje siedzimy w szafach. I to, jakich szafach! Kolorowych, pięknie rzeźnianych oraz udekorowanych miękkimi poduchami. Wszystkie elementy wystroju lokalu tętnią feerią barw i niekonwencjonalnymi pomysłami:  ciekawe malunki na ścianach, tęczowe meble, specjalnie postarzane elementy. Świetnie czuję się w takim wnętrzu.

40920948_228983224465333_3877171302854819840_n.jpg

W Cafe Szafe mogłabym spędzić długie godziny na ploteczkach i popijaniu kawy. Długie godziny można również spędzić w oczekiwaniu aż barman pojawi się za barem… Na szczęście opieszałość obsługi rekompensują niskie ceny i piękny wystrój.

45872617_700049680365737_7953770899474219008_n.jpg

Podsumowując Cafe Szafe spodoba się wszystkim fanom eklektyzmu i kawiarnianego klimatu leniwego popołudnia.
Ogólna ocena: 8/10.
 

gdzietuwyjsckrakow
 
Skąd taka nazwa? Nie mam pojęcia. Co jest fajnego w tym pubie? Też nie wiem.

45715536_1779590785503234_8662671117288210432_n.jpg

Nazwa sugerowałaby jakoś związek z Indiami. Nic bardziej mylnego. Święta Krowa to dosyć obskurny, bardzo ciemny pub, w którym raczej nic do niczego nie pasuje, barman wydaje się ciągle upalony,
a cena za zwykłe piwo typu Tyskie to 11 zł.
Skoro tak zdzierają na klientach to mogliby zainwestować w zadbany wystrój, szyld
z prawdziwego zdarzenia (do Świętej Krowy ciężko trafić) i remont toalet, bo te wiecznie wyglądają jak zdewastowanie, a zamiast klamek mają sznurki (byłam w szoku).

26914296_1504435512937092_1878837395_n.jpg


45805252_2209193435986878_1974437512973647872_n.jpg

Podsumowując nie rozumiem skąd popularność tego miejsca i raczej Wam je odradzam.
Ogólna ocena: 1/10.
Adres: Kraków ul. Floriańska

26940925_1504435476270429_1721087261_n.jpg


26942969_1504435482937095_1649979223_n.jpg
  • awatar Hachie: Patrząc na zdjęcia rzeczywiście nie wygląda zachęcająco i wyszłabym z tego miejsca szybciej niż bym tam przyszła. :D
Pokaż wszystkie (1) ›
 

gdzietuwyjsckrakow
 
Bardzo polubiłam inicjatywę Restaurant Week i w tym roku znów wybrałam się na festiwalową kolację. Tym razem padło na restaurację Four.

44657118_1837218622992111_164505321975316480_n.jpg

Dla przypomnienia festiwalowy posiłek kosztuje 49 zł od osoby a w tej cenie mamy przystawkę, drugie danie, deser i drinka z tonikiem i Martini.
Wybieramy z puli restauracji, które zgłosiły chęć udziału w przedsięwzięciu.
Osobiście stawiam na lokale, do których nie wybrałbym się gdyby nie Restaurant Week, czyli takie z zaporowymi cenami. Tego roku znowu padło na restaurację hotelową
z wyszukanym menu i był nią Four.
Wystrój jest umiarkowanie elegancki i typowo hotelowy. Obsługa oczywiście miła i uczynna, ale nie przeskoczyła poprzeczki zawieszonej niebotycznie wysoko przez obsługę Impresji na zeszłorocznym Restaurant Week.
Festiwalowe menu w Four było jednym z bardziej wyszukanych i to właśnie z powodu potraw wybrałam ten lokal.
Na przystawkę wyśmienity i delikatny pasztet z gęsich wątróbek, czyli foie gras.

45410552_118702625678408_90379482141032448_n.jpg

Daniem głównym była perliczka w sosie dyniowym
z kasztanami i fasola szparagową. Pierwszy raz jadłam perliczkę i szczerze mówiąc jestem troszkę rozczarowana... Mięso jest niezwykle twarde, ale za to dyniowy mus, kasztany i fasolka były przepyszne
i niezwykle delikatne.

45269567_267730527218416_3729833570752004096_n.jpg

Deser przerósł najśmielsze oczekiwania. Świetne lody
w panierce oraz rozpływająca się w ustach gruszka czerwonym winie. Delicje! To był jeden z najlepszych deserów, jakie w życiu jadłam!

45347536_2048007025238232_314700130747940864_n.jpg

Podsumowując ponownie gorąco polecam udział w Restaurant Week. Restauracja Four również jest lokalem godnym polecania.
Ogólna ocena: 9/10.
 

gdzietuwyjsckrakow
 
Lubicie mieć wybór? Bardzo duży wybór. To idźcie do Szototo.

44951157_2033147150080265_3334023420705767424_n.jpg

W pasażu pomiędzy krakowskim Rynkiem Głównym, a Stolarską mieści się niepozorna, mała knajpka. Stolików jest tam niewiele, co sprawia, że raczej wchodzisz, zamawiasz, płacisz, pijesz i wychodzisz. Niby zwykły bar na szybkiego szota z miłym, ale mało integrującym się barmanem.
To tylko pozory. Szototo oferuje pierdyliard rodzajów szotów w śmiesznie niskich cenach (7 zł), dlatego podjęcie decyzji, którego/ które zamawiasz zajmuje więcej czasu niż w klasycznym barze “na szybkiego”. Banie są robione z prostych składników, ale łączonych
w kombinacje, z którymi do tej pory się nie spotkałam. Ogromnie polecam Ciasteczkowego Potwora i Trzech Muszkieterów. I ostrzegam: upić się tam łatwo, a potem będziecie rzygać tęczą.

45052633_2042902665730332_5902772772655857664_n.jpg

Podsumowując Szototo to ciekawsza alternatywa popularnych pijalni wódki, do której odwiedzenia zachęcam, gdy będziecie w trakcie pubo tripa.
Ogólna ocena: 6/10.
 

gdzietuwyjsckrakow
 
Dlaczego skoro było smacznie i ładnie?

44984497_2144965915751967_232499653612929024_n.jpg

Niby wszystko w porządku. Wystrój zdecydowanie współgra
z serwowaną hinduską kuchnią i nazwa pochodzenia indyjskiego.
Baranina w łagodnym orzechowym sosie z tradycyjnym chlebkiem z indyjskiej mąki również bardzo dobre. Delikatna, rozpływająca się w ustach, odpowiednio doprawiona i pomimo niepozornie wyglądającej porcji bardzo sycąca. Co zatem poszło nie tak?

45013110_244701406208116_7048353624103059456_n.jpg

Obsługa. To była jakaś masakra. Godzinę czekałyśmy na dania! Godzinę! To jest nie do pomyślenia, gdy w knajpie jest niewiele osób, a kelnerek kilka. Na rachunek w ogóle się nie doczekałyśmy. Poszłyśmy do baru żeby zapłacić,
a tak kazano nam… czekać. Oczywiście nie zostawiłyśmy ani grosza napiwku, a zapłaciłyśmy niemało, bo około 100 zł za dwa dania i dwa napoje.

Podsumowując ze względu na najgorszy serwis na świecie odradzam wizytę w  Ganesh. Idźcie do innej indyjskiej restauracji.
Ogólna ocena: 2/10.
Adres: Kraków ul. Św. Tomasza.
  • awatar ღ ღ Tormenta ღ ღ: Zazwyczaj w dobrych restauracjach długo czeka się na posiłek, więc czas przygotowania mnie nie dziwi. Wolę poczekać niż zjeść odgrzewane z mikrofali. Obsługa faktycznie dała ciała, bo powinna być żywo zainteresowana gośćmi restauracji oraz ich samopoczuciem.
Pokaż wszystkie (1) ›
 

gdzietuwyjsckrakow
 
Po męczących zakupach przychodzi czas na chwilę odpoczynku i słuszny posiłek w Hanoi.

43546357_164104591201152_2910899958716563456_n.jpg

Zazwyczaj galeriane restauracje maja jedną zasadnicza wadę: są mało kameralne gdyż stoliki stoją na czymś w rodzaju korytarza.

W Hanoi jest inaczej. Wchodzimy do całkowicie oddzielnego pomieszczenia. Szkoda tylko, że orientalne akcenty mieszają się tam z krzesłami ukradzionymi z baru mlecznego i psychodelicznym snem budowlańca, który pomalował ściany na paskudny żółty.

Wystrój to jedyny minus Hanoi, ponieważ obsługa jest mega miła, a ceny dań przystępne. Same potrawy również zasługują na pochwałę. Mój ryż z wrzawami był przepyszny i wspaniale doprawiony, a porcja przeogromna.

Podsumowując Hanoi to dobra opcja na wielkiego kłoda po wielkich zakupach, gdy w brzuchu i w portfelu pustka.

Ogólna ocena: 7/10.
 

gdzietuwyjsckrakow
 
W tym roku wyjątkowo rzadko jadłam lody, ale nie przeszkodziło mi to w odkryciu kilku perełek,
w tym Lodów Rzemieślniczych z Wiślnej 8.

43951173_282677032576110_6265105027019309056_n.jpg

Skąd taka (słaba) nazwa? Nie mam pojęcia. Budka
z lodami znajduje się na rogu Basztowej i Długiej, więc do Wiślnej jest kawałek.

43878394_314047322741011_1071177397811806208_n.jpg

Pracuje tam względnie mila pani, u której na niewielkie pieniądze kupimy spore porcje pysznych lodów. Mieszanka dwóch smaków wielkości 2 gałek kosztuje jedyne 4 zł.
Wszystkie warianty, które jadłam były pyszne, ale szczególnie polecam słony karmel i mascarpone
z malinami.
Podsumowując mam nadzieję, że za rok znowu będę mogła rozsmarować się w lodach rzemieślniczych
z Wiślnej 8. Do zobaczenia!
Ogólna ocena: 7/10.
 

ebook-obyczajowe
 
Autor: Izabella Frączyk  

Czasem warto wrzucić na luz, popłynąć z prądem i cieszyć się chwilą, którą zafundował nam los.

Historia Ewy, zdolnej architekt, to niezbity dowód na to, że czasem seria nieporozumień, błędów i zwykłych ludzkich pomyłek potrafi wywrócić nasze życie do góry nogami. Ewa rozpaczliwie pragnie miłości i stabilizacji, ale żyje spokojnie, robi swoje i nawet nie przypuszcza, że pewnej nocy padnie ofiarą przestępstwa. A to w zupełności wystarczy, by uruchomić machinę zdarzeń i całkowicie przemeblować jej życie. Bezlitosna konsekwencja wypadków mogących jawić się jako niemożliwe, seria pomyłek i syndrom sztokholmski z przymrużeniem oka, ale czy tylko? A może potwierdzenie, że na pewne sprawy czasem po prostu nie mamy wpływu? Przecież nigdy nie mamy pewności, co czeka na nas za rogiem…


Szczegóły publikacji:
obyczajowe.masz24.pl/wszystko_nie_tak.html

--------------------------------------------------------------------------------------------------
Więcej ebooków z kategorii "obyczajowe", znajdziesz tutaj:
masz24.pl/ebooki-obyczajowe.html
--------------------------------------------------------------------------------------------------
 

czytajnas
 
Powstała w 1989 roku jako platforma pierwszych demokratycznych wyborów do parlamentu. Pierwszy numer ukazał się w nakładzie 150 tys. egzemplarzy i liczył 8 stron. Dziś "Gazeta" jest najchętniej kupowaną i czytaną poważną gazetą codzienną.

Codziennie w redakcji nad tworzeniem "Gazety" pracuje zespół składający się z 900 osób, w tym 570 dziennikarzy i redaktorów w całym kraju, 5 korespondentów za granicą.

"Gazeta" cieszy się uznaniem w kraju i za granicą, a jej dziennikarze i fotoreporterzy otrzymują prestiżowe nagrody na polskich i światowych konkursach.


Najnowsze e-wydania regionalne:
prasa.masz24.pl/gazeta_wyborcza_wydania_regional…

.
 

gdzietuwyjsckrakow
 
Trzecia odsłona mojej ulubionej restauracji- Warsztatu. Czy dobrze wypadła?

42948912_335510397211798_4648544431329247232_n.jpg

Nie. Warsztat Po Polsku nie może się zdecydować czy chce być bardziej polski czy bardziej warsztatowy.
Nazwa sugerowałby, że w menu będą polskie dania. Owszem są, ale bez rewelacji. Jest klasycznie
i rzekłabym- nudno. Ta restauracja przyzwyczaiła mnie do zaskakująco pysznych połączeń
i niestandardowych dań, których nie znajdę nigdzie indziej. W Warsztacie Po Polsku jest zwyczajnie. Równie zwyczajnie smakowały ich pierogi ruskie. Kotlet drwala, czyli mariaż kotleta z plackiem ziemniaczanym wypadł nieco lepiej, ale i tak nie dorównał daniom serwowanym w dwóch pozostałych siostrach polskiego Warsztatu.

W kwestii wystroju jest odwrotnie: za mało polskości, a za dużo warsztatowości. Lokal wygląda bardzo podobnie do pozostałych dwóch Warsztatów
i dobrze, ale brak tu typowo polskich akcentów dekoracyjnych. Jest za to zdjęcie Elvisa Presley’a. Nie widzę związku między nim a polską kuchnią…
Ceny- warsztatowe, czyli w miarę przystępne. Obsługa również bez zarzutu, jedynie tą wyszczerbioną miskę, w której podano mi pierogi mogliby wyrzucić.

42948961_1518186391661488_9100717314298347520_n.jpg

Podsumowując wolę inne restauracje z polską kuchnią i inne Warsztaty, które zawiesiły poprzeczkę zbyt wysoko dla swojej polskiej siostry.
Ogólna ocena: 3/10.
 

czytajnas
 
Powstała w 1989 roku jako platforma pierwszych demokratycznych wyborów do parlamentu. Pierwszy numer ukazał się w nakładzie 150 tys. egzemplarzy i liczył 8 stron. Dziś "Gazeta" jest najchętniej kupowaną i czytaną poważną gazetą codzienną.

Codziennie w redakcji nad tworzeniem "Gazety" pracuje zespół składający się z 900 osób, w tym 570 dziennikarzy i redaktorów w całym kraju, 5 korespondentów za granicą.

"Gazeta" cieszy się uznaniem w kraju i za granicą, a jej dziennikarze i fotoreporterzy otrzymują prestiżowe nagrody na polskich i światowych konkursach.


Najnowsze e-wydania regionalne:
prasa.masz24.pl/gazeta_wyborcza_wydania_regional…
 

ebook-obyczajowe
 
Autor: Marcin Kiszela  

Damian dorasta w latach dziewięćdziesiątych, spędzając czas na podwórku i w salonach gier. Po śmierci przyjaciela zaczyna miewać wizje, których się boi i których nie rozumie. Zamykając oczy, widzi opustoszały świat.

Agata uciekła z małego rodzinnego miasteczka, by szukać szczęścia w Krakowie. Nie potrafi się jednak odnaleźć w realiach dużego miasta, jego zgiełk doprowadza ją na skraj załamania nerwowego. Jakby tego było mało, jej ukochany Damian twierdzi, że nadchodzi koniec świata.

Ksawery, designer w branży elektronicznej rozrywki, przyjaźni się z Agatą i Damianem. Nie może jednak stanowić dla nich oparcia, gdyż głębokie uzależnienie od wirtualnej pornografii doprowadza go na skraj psychozy.

Czy nadchodzi kres dni i świat stanie w obliczu zagłady? Czy może tylko każdy z nas żyje w piekle skrojonym na swoją miarę?


Szczegóły publikacji:
obyczajowe.masz24.pl/ostatni_prorok.html

--------------------------------------------------------------------------------------------------
Więcej ebooków z kategorii "obyczajowe", znajdziesz tutaj:
masz24.pl/ebooki-obyczajowe.html
--------------------------------------------------------------------------------------------------
 

gdzietuwyjsckrakow
 
Co oznacza nazwa restauracji, która jest prawdziwym łamańcem językowym? Wręga to element konstrukcyjny kadłuba statku lub samolotu. Jak się to ma do samego lokalu? Nijak.

41992157_263830857592804_8298895320121606144_n.jpg

Nie znaczy to, że restauracja jest zła. Wręcz przeciwnie- bardzo mi się podobało.
Wręga posiada uroczy ogródek, na którym na pewno przyjemnie jadłoby się romantyczną kolację gdyby nie fakt, że wszystkie stoliki były zajęte. Usiedliśmy, więc w środku.

Wystrój, choć nie ma nic wspólnego z nazwą jest przytulny, interesujący, dobrze dobrany kolorystycznie i stylistycznie. Ogólnie zachęca do spędzenia w lokalu długiego wieczoru.
Zachęca do tego również świetna obsługa. Tak charyzmatycznego, miłego, elokwentnego i zabawnego kelnera dawno nie miałam.

42059401_525360211262660_2028549668496998400_n.jpg

Właściwie najsłabiej w Wrędze wypada jedzenie. Mój nadziewany kurczak z letniej oferty nie zwalił mnie z nóg ani nawet z krzesła. Owszem był dobry, ale bez fajerwerków. Tak samo drink z truskawkami, wytrawnym winem i rozmarynem. Brzmi jak eksplozja smaków, a było po prostu smaczne. Najlepiej wypadł delikatny i idealnie przyprawiony grillowany filet z kurczaka zamówiony przez mojego Lubego.
Całość obiadu: dwa dania główne, trzy piwa i jeden drink wyniosła mniej niż 100 zł, a więc bardzo korzystnie.

42104333_1804910936243879_2919122815338676224_n.jpg

Podsumowując pomimo braku spektakularnych doznań smakowych zachęcam do wybrania się do Wręgi. Może będziecie mieć szczęście i dorwiecie miejsce na ogródku.
Ogólna ocena 8/10.
 

audiobook-kryminaly
 
Autor: Jens Henrik Jensen  

Lektor: Andrzej Pinkowski  

Człowiek zagadka

Niels Oxen, były żołnierz duńskich sił specjalnych, wielokrotnie odznaczany za odwagę, po powrocie z ostatniej misji w Afganistanie zamieszkał w jednej z dzielnic Kopenhagi. Tam wegetuje dręczony syndromem stresu pourazowego, utrzymując się ze zbierania butelek. Jedynym towarzyszem jego parszywego życia jest pies - tylko jemu ufa, tylko jego obecność toleruje. Pewnego dnia postanawia uwolnić się od wewnętrznych demonów i zaszyć się w głuszy, w lasach północnej Jutlandii. Niestety, szybko się okazuje, że wybrał najgorsze z możliwych miejsc.

Kiedy w tajemniczych okolicznościach ginie wpływowy polityk, właściciel pobliskiego zamku, Oxen staje się głównym podejrzanym. Zaczyna się prawdziwy koszmar.

Wbrew swojej woli zostaje wciągnięty w wir śledztwa. Wspólnie z agentką Margrethe Franck odkrywa kolejne części przerażającej układanki. Okazuje się, że niewyjaśnionych zabójstw było znacznie więcej. Łączy je jeden element: morderca zapowiadał swoje przybycie w szczególny, niezwykle makabryczny sposób...

Czy Nielsowi i Margrethe uda się powstrzymać falę zbrodni i dotrzeć do sedna ich tajemnicy? Czy Oxen oczyści się z podejrzeń? Kto tak naprawdę stoi za serią okrutnych morderstw?

Pierwsza część trylogii Oxen to inteligentna, intrygująca, mroczna opowieść, która na długo zapadnie Ci w pamięć. Czytaj i... czekaj na więcej.  



Szczegóły publikacji:
akryminaly.masz24.pl/zanim_zawisly_psy.html
 

gdzietuwyjsckrakow
 
Smacznie, dużo, niedrogo, do syta, miło. Szukacie takiego miejsca? Idźcie do jednej z krakowskich Kompanii Kuflowych.

12721898_957413050972677_1834627017_n.jpg

Dlaczego dwie kompanie? Ponieważ w Krakowie są dwie restauracje o nazwie Kompania Kuflowa:
W Sukiennicach oraz pod Wawelem.

804714_957412964306019_1430814492_n.jpg


1421333_957413007639348_1115546673_n.jpg

Obie mają identyczny wystrój: drewno, elementy charakterystyczne dla browaru, bo w końcu to Kompania KUFLOWA oraz ciekawy motyw słupa ogłoszeniowego, na którym umieszczone są aktualne promocje.
Osobiście wolę Kompanię Pod Wawelem ze względu na salę, z której roztacza się widok na Planty.

12026597_957413130972669_1360926906_n.jpg


12071746_957413060972676_411219694_n.jpg

Obie Kompanie mają identyczne menu i bardzo miłą obsługę oraz w miarę przystępne ceny.

12084169_957412957639353_1168530253_n.jpg


12278266_957413140972668_726799705_n.jpg

Po złożeniu zamówienie dostajemy starter w postaci kapusty i ogórków kiszonych, a po posiłku kieliszeczek malinówki. Brawo! Tak zaopiekowany klient to zadowolony klient.

12674125_957413124306003_1325008877_n.jpg


12674685_957413150972667_857920433_n.jpg

Na zadowolenie klientów pozytywnie wpływa też wielkość porcji- ogromne i smak dań. Wszystko jest pyszne, ale szczególnie polecam Wam kaczkę pieczona z jabłkami, karmelizowaną kapustą oraz warzywami z pieca.

12270339_905246642855985_1415360534_n.jpg

Zachwyciła mnie również golonka po węgiersku ze smażonymi ziemniakami- uwaga dość pikantna. Lubię golonkę, ale walka z odkrojeniem kawałków mięsa mnie przerasta. Ta w Kompanii jest już posiekana. Nobla temu, kto to wymyślił!

12270308_901176593262990_1474030269_n.jpg

Prawdziwą wizytówką Kompanii Kuflowej jest efektowna ognista szpada z kurczakiem (wieprzowiną), boczkiem i warzywami. Wygląda
i smakuje świetnie, ale polecam zamówić jedną na 2 osoby.

37023993_1691533560893952_8125827220632502272_n.jpg

Jeśli należycie do osób omijających mięso to
w Kompanii zjecie pysznego łososia z wieloma różnymi dodatkami. Ja nie byłam w stanie zjeść całej porcji, a to się rzadko zdarza.

11715916_847282551985728_1420468613_n.jpg

To wszystko zazwyczaj popijam piwem z litrowego kufla :) Uwielbiam takie duże kufle.

40882580_2005066876408652_2199748585333981184_n.jpg

Podsumowując Kompania Kuflowa to dobry kierunek, gdy chcecie zaspokoić wielki głód.
Ogólna ocena: 10/10.
 

ebook-obyczajowe
 
Autor: Emma Chase  

Henry John Edgar Thomas Pembrook, książę Wessco, kocha być nieodpowiedzialnym i ani mu w głowie się zmieniać. Problem w tym, że jako członek rodziny królewskiej niewiele ma w tej sprawie do gadania. Królowa Lenora postanawia dać wnukowi nieco swobody, żeby ten mógł wreszcie poczuć ciężar związany z podejmowaniem samodzielnych decyzji. Ku zgrozie wszystkich jego pierwsze postanowienie wiąże się z… wzięciem udziału w randkowym reality show. I tak dwadzieścia najpiękniejszych arystokratek rozpoczyna rywalizację o serce Henry’ego. Wśród zamkowej scenerii kandydatki nie zawahają się użyć całego swojego uroku, byle tylko usidlić niepokornego księcia i zdobyć brylantową tiarę. Tymczasem Henry dostrzega prawdziwe piękno w najbardziej niepozornej z nich.



Szczegóły publikacji:
obyczajowe.masz24.pl/sposob_na_ksiecia.html

--------------------------------------------------------------------------------------------------
Więcej ebooków z kategorii "obyczajowe", znajdziesz tutaj:
masz24.pl/ebooki-obyczajowe.html
--------------------------------------------------------------------------------------------------
 

gdzietuwyjsckrakow
 
Energetyczne kopniak w trakcie zabieganego dnia.


41129146_2281581068740981_2147013044138409984_n.jpg

Red Berry to stoisko z mrożonymi jogurtami
i zdrowymi sokami w Galerii Krakowskiej blisko dworca PKP i MDA.
Jeśli potrzebujecie dodatkowej dawki zdrowej energii przed lub po podróży, albo tak jak ja w trakcie zakupów to koniecznie ich odwiedźcie.

41177707_1031096727100077_5336426741348958208_n.jpg

W oczekiwaniu na pociąg lub autobus możecie usiąść
w Red Berry i sączyć pyszny owocowy koktajl, lub tak jak ja zamówić energetyczny sok ze szpinakiem
i dalej buszować po galerii z kubkiem w ręku.

41244181_686282291771310_4552540015204237312_n.jpg

Obsługa jest miła i uśmiechnięta oraz chętnie doradzi niezdecydowanym. Koszt takiej zdrowej przyjemności to w moim przypadku było 15 zł. Piłam świeżo robione soczki na mniejsze pieniądze, no, ale przy dworcu zawsze wszystko bywa droższe.

Podsumowując koktajl ze szpinakiem faktycznie dodał mi energii i dobrze smakował. Polecam Wam zdrowe soczki z Red Berry.
Ogólna ocena: 7/10.
Adres: Kraków ul. Pawia- Galeria Krakowska
 

gdzietuwyjsckrakow
 
Strzeżcie się lody rzemieślnicze! Strzeż się Good Lood! Nadchodzi Willisch!

40683989_1360316794098669_3069570516080656384_n.jpg

Na Zwierzynieckiej w Krakowie rozgościła się urocza lodziarnia w kolorze Tiffany Blue.
Byłam i się zachwyciłam. Pierwszy raz widziałam tak dopracowany wystrój w tego typu przybytku. Aż chce się zabrać grupę znajomych i usiąść z nimi przy stole konsumując przepyszne lody w dobrej cenie. Najbardziej polecam te o smaku mojego ulubionego Snickersa oraz specjalność Willisch, czyli kakao
z lat 80-tych.

40779102_322912291608475_1338033611516936192_n.jpg

Nie dość, że obsługa miła, wystrój śliczny, lody pyszne to jeszcze możemy je sobie udekorować chorągiewkami z zabawnymi napisami. Tak bardzo Insta klimat! To się chwali!

Podsumowując na lody do Willisch marsz! Zanim skończy się lodowy sezon, albo wykończy ich konkurencja tłumnie otwierających się lodziarni na Zwierzynieckiej.
Ogólna ocena: 10/10.
Adres: Kraków ul. Zwierzyniecka.
 

ebook-dokument
 
Autor: Nathaniel Philbrick  

"Żywy i niezwykle świeży ... Philbrick przekształcił Pielgrzymów na wieki" - The New York Times Book Review

Finalista Nagrody Pulitzera

W roku 1620 purytańscy osadnicy na statku Mayflower pożeglowali ku Nowemu Światu, uciekając przed religijnymi prześladowaniami w rodzimej Anglii. Wylądowali pod Plymouth Rock w Massachusetts. Pomimo głodu i wyczerpania los im sprzyjał - zaprzyjaźnieni Indianie nauczyli ich wysiewu zbóż i pomogli uczcić pierwsze Święto Dziękczynienia. Z tego obiecującego zalążka rozwinęły się Stany Zjednoczone.
Taki mityczny przekaz jest utrwalony w powszechnym odbiorze.
W rzeczywistości Indianie i angielscy koloniści nie żyli w tak idyllicznym stanie wzajemnej pomocy. Pierwsze półwiecze kontaktów wypełniały rywalizacja i kompromisy. W kolejnym pokoleniu  ten kruchy pokój przerodził się w jedną z najkrwawszych wojen stoczonych na amerykańskiej ziemi, dając początek trwającej dwa wieki eksterminacji rdzennej ludności. Marzenia o stworzeniu idealnego świata szybko zderzyły się z brutalną rzeczywistością, a po nieudanej próbie zniewolenia Indian sięgnięto po niewolników z Afryki.
Mayflower. Opowieść o początkach Ameryki  to wyjątkowa i niezwykle wciągająca książka o odwadze, wspólnocie i walce. Daleko w niej od utartych stereotypów, a poplątane losy głównych bohaterów dramatu: Williama Branforda - pierwszego gubernatora kolonii, Benjamina Churcha – walecznego pogromcy tubylców, Massasoita i Króla Filipa - nieszczęsnych wodzów Indian, są tego najlepszym dowodem.


Szczegóły publikacji:
dokument.masz24.pl/mayflower.html

--------------------------------------------------------------------------------------------------
Więcej ebooków z działu "dokumentalne" znajdziesz tutaj:
masz24.pl/ebooki-dokument-literatura-faktu-repor
--------------------------------------------------------------------------------------------------
 

gdzietuwyjsckrakow
 
Ja poproszę taki w domu!

40617198_316937195532789_8738275044347609088_n.jpg

Zaciszne podwórko od ulicy Krupniczej prowadzi do raju. A dokładnie do lokalu,
w którym podają najpyszniejszy na świecie Muscat
o smaku letniego wieczoru.

40684422_240547773309835_7656196461192806400_n.jpg

Do tego przepyszna deska serów za jedyne 25 zł
i mamy przepis na udany babski wieczór, który mógłby się ciągnąć bez końca.

40668139_2377295492497605_6063463124290240512_n.jpg

Obsługa w WinoKranie jest przemiła, uśmiechnięta
i bardzo serdeczna. Takie podejście do klienta plus wystrój przywodzący na myśl śródziemnomorski klimat sprawiają, że możemy się poczuć bardzo wakacyjnie.

40948946_695471640814464_3826311395352248320_n.jpg

Podsumowując idźcie tam póki lato trwa!
Ogólna ocena: 10/10.
Adres: Kraków ul. Krupnicza
 

czytajnas
 
"Gazeta Wyborcza" jest największą opiniotwórczą gazetą w Polsce. Powstała w 1989 roku jako platforma pierwszych demokratycznych wyborów do parlamentu. Pierwszy numer ukazał się w nakładzie 150 tys. egzemplarzy i liczył 8 stron. Dziś "Gazeta" jest najchętniej kupowaną i czytaną poważną gazetą codzienną.

Codziennie w redakcji nad tworzeniem "Gazety" pracuje zespół składający się z 900 osób, w tym 570 dziennikarzy i redaktorów w całym kraju, 5 korespondentów za granicą.

"Gazeta" cieszy się uznaniem w kraju i za granicą, a jej dziennikarze i fotoreporterzy otrzymują prestiżowe nagrody na polskich i światowych konkursach.



Najnowsze e-wydania regionalne:
prasa.masz24.pl/gazeta_wyborcza_wydania_regional…

--------------------------------------------------------------------------------------------------
Więcej gazet i czasopism znajdziesz tutaj:
masz24.pl/gazety-i-czasopisma-cyfrowe-wydania.html
--------------------------------------------------------------------------------------------------
 

czytajnas
 
"Gazeta Wyborcza" jest największą opiniotwórczą gazetą w Polsce. Powstała w 1989 roku jako platforma pierwszych demokratycznych wyborów do parlamentu. Pierwszy numer ukazał się w nakładzie 150 tys. egzemplarzy i liczył 8 stron. Dziś "Gazeta" jest najchętniej kupowaną i czytaną poważną gazetą codzienną.

Codziennie w redakcji nad tworzeniem "Gazety" pracuje zespół składający się z 900 osób, w tym 570 dziennikarzy i redaktorów w całym kraju, 5 korespondentów za granicą.

"Gazeta" cieszy się uznaniem w kraju i za granicą, a jej dziennikarze i fotoreporterzy otrzymują prestiżowe nagrody na polskich i światowych konkursach.



Najnowsze e-wydania regionalne:
prasa.masz24.pl/gazeta_wyborcza_wydania_regional…

--------------------------------------------------------------------------------------------------
Więcej gazet i czasopism znajdziesz tutaj:
masz24.pl/gazety-i-czasopisma-cyfrowe-wydania.html
--------------------------------------------------------------------------------------------------
 

czytajnas
 
"Gazeta Wyborcza" jest największą opiniotwórczą gazetą w Polsce. Powstała w 1989 roku jako platforma pierwszych demokratycznych wyborów do parlamentu. Pierwszy numer ukazał się w nakładzie 150 tys. egzemplarzy i liczył 8 stron. Dziś "Gazeta" jest najchętniej kupowaną i czytaną poważną gazetą codzienną.

Codziennie w redakcji nad tworzeniem "Gazety" pracuje zespół składający się z 900 osób, w tym 570 dziennikarzy i redaktorów w całym kraju, 5 korespondentów za granicą.

"Gazeta" cieszy się uznaniem w kraju i za granicą, a jej dziennikarze i fotoreporterzy otrzymują prestiżowe nagrody na polskich i światowych konkursach.



Najnowsze e-wydania regionalne:
prasa.masz24.pl/gazeta_wyborcza_wydania_regional…

--------------------------------------------------------------------------------------------------
Więcej gazet i czasopism znajdziesz tutaj:
masz24.pl/gazety-i-czasopisma-cyfrowe-wydania.html
--------------------------------------------------------------------------------------------------
 

 

Kategorie blogów