Wpisy oznaczone tagiem "Kraków" (1000)  

gdzietuwyjsckrakow
 
Kolejna propozycja słodkości do zjedzenia w domu.

91008927_240522327348484_2102092299017125888_n.jpg

Słyszałam, że w Śliwie mają najlepsze paczki i kolejka
w Tłusty Czwartek mogła to potwierdzać. Ja jednak na pączka się nie zdecydowałam tylko na bajaderkę. Ciastko było bardzo dobre, przyjemnie słodkie z chrupiącym spodem, idealne do kawy. Obsługa w Śliwie jest raczej średnia, a ceny wysokie.

Podsumowując, polecam Wam Cukiernię Śliwa, ponieważ wszelkie minusy są rekompensowane przez wyborny smak słodyczy.

Ogólna ocena: 7/10.

Adres: ul. Królewska 8, Kraków
 

gdzietuwyjsckrakow
 
Koronawirus. Samoizolacja. Restauracje zamknięte zatem jemy w domu. A do domu zazwyczaj przynoszę słodycze
z cukierni.

90342981_2740734202642962_6192333837050052608_n.jpg

Tym razem padło na cukiernię Antoniego Adamka. Zdecydowałam się na moje ulubione "ciacho", czyli eklera. Wyglądał bardzo apetycznie i smakował całkiem dobrze. Nie był to może najlepszy ekler, jakiego w życiu jadłam, ale ciasto było odpowiednio kruche a masa delikatna. Sugerowałabym słodszą polewę czekoladową i przede wszystkim bardziej zainteresowaną obsługę. Dość długo czekałam, zanim pani praktykująca PRL-owskie podejście do klienta do mnie podejdzie. Na tyle długo, że postanowiłam zaznaczyć swoja obecność nieco niecierpliwym 'Dzień dobry. Poproszę eklerka!" i płożeniem 4,50 zł na plastikową podkładkę.

Podsumowując, może inne oddziały cukierni mają lepszą obsługę, do odwiedzenia tego na Nowym Kleparzu nie zachęcam. No, chyba że bardzo zapragniecie słodkości od Antoniego Adamka.

Eklera popiłam mega aromatyczną herbatą Charlotte black tea Riston, którą dostałam od mamy na Mikołajki. Ma obłędny zapach i świetnie smakuje.
 

gdzietuwyjsckrakow
 
Fitagain Coffee & Food jest dobre, ale...

89489774_201292397758453_6829565043697254400_n.jpg

No własnie, ale... Ostatnio przyzwyczaiłam się do absolutnych foodgazmów, a tu jest po prostu poprawnie. Jest pyszne ciasto, dobra lemoniada
i miła obsługa, która jednak zbyt często informuje, że czegoś nie ma. Ceny nieco wysokie jak na lokal mieszczący się tylko w normie. Niestety  Fitagain Coffee & Food nie wyróżnia się niczym na tle konkurencji, która w Krakowie jest ogromna. Jedynie może wystrój jest tu nieco ponad przeciętną pod względem kreatywności i estetyki.
Podsumowując, nie mam nic do zarzucenia  Fitagain Coffee & Food. Jeśli macie ochotę na nieco za drogie ciastko i kawę, to się wybierzcie.
Ogólna ocena: 6/10.
Adres: ul. Szczepańska 7, Kraków
 

gdzietuwyjsckrakow
 
Opcja na wielkiego gołda i dla wielkiego fana piwa.

88344349_193410545092926_7717425188547067904_n.jpg

No i dla ludzi, którym nie przeszkadza hałas i tłum, ponieważ C. K. Browar jest zawsze pełny i gwarny. Wnętrze w piwnicy stylizowane jest na austriacki pub- ponoć, bo ciężko to zauważyć przy takiej liczbie osób.

89135715_2608594582752529_5096249558816522240_n.jpg

Na szczęście obsługa jest miła, ceny przystępne
a jedzenie pyszne. Polecam zwłaszcza świetne placki po zbójnicku, które zaspokoją wielki apetyt. Pierogi  w C. K. Browar, chociaż mało austriackie, to również są na wysokim poziomie- dobre ciasto i pyszny farsz.
A do picia oczywiści piwo! Zestaw degustacyjny lub cała rynna piwa. A może jedno i drugie, zwłaszcza jeśli jesteście dużą grupą.

88320313_820760745073405_3432911190110502912_n.jpg

Myślę, że C. K. sprawdzi się na piwo i kolacje ze znajomymi, gdy akurat mamy ochotę na typowo barowe klimaty. Takie wyjście ułatwią wieloosobowe stoliki, których w pubie jest pod dostatkiem.
Ogólna ocena: 7/10.
Adres: ul. Podwale 7, Kraków.
 

gdzietuwyjsckrakow
 
Podczas jednego z kazimierzowskich tripów piwo-bania- piwo- bania trafiłam na szota to Wiśnióffki i...

87777999_2758363957582173_8870679548824387584_n.jpg

No i odkrycie miesiąca! Przepyszne nalewki. Zwłaszcza porzeczkowa i cytrynowa, a ja cytrynówki nie lubię, więc musi być naprawdę dobra. Za zestaw degustacyjny 5 kieliszków zapłacimy 30 zł i przy okazji pogadamy z przesympatyczną barmanką. Jeśli wrzucicie fote na Insta i odpowiednio otagujecie (instrukcja na barze) to macie -50% na następną nalewkę.
Jednakże największym fenomenem Wiśnióffki są stoliki. Podwieszane na łańcuchach, bujające się, drewniane blaty z metalowymi okuciami. Myślę, że grono fanów "50 twarzy Greya" nie pogardziłoby takimi w domu i nie służyłyby im tylko do picia wiśniówki ;)
Podsumowując, gdy będziecie na Kazimierzu wpadnijcie koniecznie do Wiśnióffki na banie przy huśtającym się stole.
Ogólna ocena: 10/10.
Adres: ul. Józefa 5, Kraków
 

gdzietuwyjsckrakow
 
Nie, wcale nie jest dobra.

85084806_2595675434002200_4207972286742921216_n.jpg

Do kaszy trafiłam w Zakopanym, ale widziałam jej filię również w Krakowie. Nawet zastanawiał się, czy nie wejść, ale teraz już wiem, że będę to miejsce omijać szerokim łukiem. Dlaczego? Ponieważ kasza
z jajkiem, którą zamówiłam, była jedną z najgorszych rzeczy, jaką w życiu jadłam. Ogromna ilość cebuli sprawiała, że z każdym kęsem zbierało mi się na wymioty coraz bardziej. Gdyby chociaż danie kosztowało niewiele, to nie miałabym takiego żalu...

Personel był na szczęście względnie miły, a wystrój typowo zakopiański- dużo drewna.

Podsumowując, moja noga więcej w Dobrej Kaszy Naszej nie postanie, a wstręt do kaszotto miałam jeszcze długo.
 

gdzietuwyjsckrakow
 
Popularne pijalnie wódki i piwa wyrosły swego czasu jak grzyby po deszczu i mają się dobrze.

84716925_628369284401444_1432579950669463552_n.jpg

Miejscówki te ściągają rzesze studentów na tanie piwo i niedopitych imprezowiczów na kolejną banieczkę. Jest tanio, szybko i dość obskurnie,
o lokale nieco przypominają mordownie z odrapanymi ścianami i podniszczonymi meblami. Obsługa również raczej z umiarkowanym entuzjazmem podchodzi do obowiązków. Nie dziwię się...

Nikogo to jednak nie odstrasza, a sale są zazwyczaj pełne.

Co zatem jest takiego niezwykłego w Banialuce na Szewskiej? Otóż tatar. Gdy pierwszy raz usłyszałam, że w pijalni zjem najlepszego tatara w mieście, podeszłam do tej informacji z rezerwą. To jednak potrwa, którą lepiej jeść tylko w sprawdzonych miejscach. No ale znajomi zachwalali i żyli, więc
i ja spróbowałam. Zdecydowanie nie żałuję. Tatar jest pyszny, przede wszystkim bardzo dobrze doprawiono delikatne mięso. Może nie wygląda jak
w wykwintnej restauracji, ale smakuje wyśmienicie zwłaszcza w parze z piwem za 4 zł.

Podsumowując, w Banialuce możemy dostać tanie piwo, wpierdol za nic, i pysznego tatara.

Ogólna ocena: 6/10.

Adres: Kraków ul. Szewska 13.
 

gdzietuwyjsckrakow
 
Z małymi lokalami  czasem jest jak z małymi pieskami. Niby wersja mini a wypada dużo lepiej niż te duże.

83242395_859332584507826_563594048191856640_n.jpg

Tam samo jest z Non La. Malutka orientalna restauracja z kilkoma stolikami jest godna uwagi. Obsługę i ceny mają bardzo dobre, a na jedzenie chętnie wracam. Szczególnie smakowały mi sajgonki. Zarówno te klasyczne, jak i w wersji na słodko. Ponoć mają też dobrą zupę pho, ale ja ogólnie nie jestem jej fanką. Polecam zamówić herbatę. Nie dość, że jest bardzo wysokiej jakości to jeszcze
w ciekawych filiżankach :)
Nie ma tu największego minusa orientalnych knajp, czyli kiczowatego i jaskrawego wystroju. Poszli raczej w zieleń i kolory ziemi. Może nie jest to wystrój idealny, ale zdecydowanie wyróżnia się pozytywnie na tle innych azjatyckich lokali.
Podsumowując polecam Wam orientalny obiad w Non La.
Ogólna ocena: 7/10.
Adres: Kraków ul. Długa 82
 

gdzietuwyjsckrakow
 
Co robię, gdy zatęsknię za przysmakami ze słonecznej Italii? Wybieram się do Ante.

83297136_884082138689414_4725653009986486272_n.jpg

W Delikatesach znajdziemy całe mnóstwo włoskich produktów. Od tych, które kojarzą się nam od razu typu makarony lub kawa, przez wyśmienite sery, które bardzo polecam, a kończąc na moim absolutnym hicie- kremie pistacjowym.

82837780_175467576999581_7592073136334438400_n.jpg

Krem odkryłam, gdy moja przyjaciółka przywiozła go
z Włoch i mnie poczęstowała. To była jedna z najlepszych słodkich rzeczy, jakie w życiu jadłam
i mówi to osoba nieprzepadająca za pistacjami.

83770868_178866280150750_8169804924079570944_n.jpg

Z podroży do Mediolanu i Bergamo sama sprowadziłam cały zapas, który po jakimś czasie się skończył... Wtedy na ratunek przyszło Ante :)

Krem niestety nie jest tani, bo za malutki słoiczek zapłacimy aż 25 zł. Ogólnie sycylijski sklep należy raczej do drogich przyjemności. Na szczęście nieco rekompensuje to miła obsługa.

Podsumowując, jeśli chcecie poczuć smak gorącej Sycylii (lub obłędnego kremu pistacjowego) wybierzcie się na ulicę Zwierzyniecką 22 do sycylijskich delikatesów.
 

gdzietuwyjsckrakow
 
Marzenia są małe i duże. Jednym z moich małych marzeń było śniadanie w Charlotte. Spełniła je dla mnie Roksana.

55613156_304417003583615_7701060246457810944_n.jpg

Moja przyjaciółka pewnego paskudnego dnia zabrała mnie na najpyszniejsze śniadanie wszech czasów do Charlotte. Miejsce jest ekstremalnie obleganie dlatego, rezerwacja jest wskazana. Niestety w weekendy nie rezerwują stolików, a wejście "z ulicy" graniczy z cudem, ponieważ kolejki ciągną się na zewnątrz lokalu. Gdy prowadzi się tak intensywny
i szybki tryb życia jak ja, czekanie na stolik odpada. Roksa zrobiła rezerwacje i dobrze, bo krótko po naszym przyjściu restauracja pękała w szwach.

82283743_2481527432060700_978911295451430912_n.jpg

Sympatyczny i nieco hipstersko wyglądający kelner podał nam menu. Biorąc pod uwagę fakt, że miejsce jest mega popularne to ceny nie powalają. Maksymalnie zapłacimy za śniadanie 20 kilka złotych.
Wybieramy opcje na słodko lub na słono. Ja chciałam tam pójść zdecydowanie dla słodkiej opcji. Słyszałam dużo dobrego o ich dżemach, miodach, croissantach
i czekoladach, a przede wszystkim o białej czekoladzie. Wszystkie te pochwały były zasłużone. Wybrałam set z kawą, jajkiem sadzonym, croissantem, dżemem pomarańczowym i oczywiście przepyszną białą czekoladą. To jest najlepsze śniadanie, jakie
w życiu jadłam. Idealnie maślane croissanty
i ekstremalnie słodka biała czekolada zbilansowana pomarańczowym dżemem. Właściwie nie musiałabym przełamywać słodkości czekolady, ale Roksa twierdzi, że tylko ja tam mam, bo inni ludzie dostaliby szoku po zjedzeniu takiej ilości.

82920890_2654928787926459_3759040241718001664_n.jpg

Podsumowując najpierw jest Charlotte, a potem długo, długo nic. Charlotte jest idealne.
 

rates
 
Ubrania piekarskie firmy Rates Producent Odzieży Roboczej tel.513737979 Cennik na stronie rates.com.pl
rates.net.pl  RATES PRODUCENT ODZIEŻY DLA GASTRONOMII e-mail: rates1@wp.pl tel.513737979 rates.net.pl
rates.com.pl
fartuszki.waw.pl

*DAJ ZAROBIĆ POLAKOWI*
rates.com.pl/index.php?p=1_42_FARTUCHY-POLSKIE
www.rates.com.pl/index.php…
rates.com.pl/index.php…
rates.com.pl/index.php?p=1_59_FARTUCHY-APTEKARSKIE
www.rates.com.pl/index.php…
rates.com.pl/index.php?p=1_48_FARTUCHY-BEZ-R-KAW-W
rates.com.pl/index.php…
rates.com.pl/index.php?p=1_78_ODZIE-DLA-GASTRONOMII
rates.com.pl/index.php?p=1_71_UBRANIA-PIEKARSKIE
rates.com.pl/index.php?p=1_43_UBRANIA-KUCHARSKIE
www.youtube.com/channel/UCmDNex7lz1FWObRGlc5DrpA
pierwszy.net/rates/index.php?p=0
*SAMOCHODY FIRMOWE RATES DOSTARCZAJĄ NASZE WYROBY NA TERENIE CAŁEJ POLSKI* MAGAZYNY KILKANAŚCIE TYSIĘCY GOTOWYCH WYROBÓW DOSTĘPNE OD RĘKI. U NAS NIE MUSISZ PRZEPŁACAĆ. rates.net.pl
pierwszy.net/rates/index.php?p=0
ODZIEŻ MEDYCZNA,ODZIEŻ ROBOCZA,ODZIEŻ SKLEPOWA,ODZIEŻ HOTELARSKA,ODZIEŻ MEDYCZNA,ODZIEŻ FRYZJERSKA,ODZIEŻ DLA GASRTONOMII,KURTKI ZIMOWE,SPODNIE ROBOCZE ZIMOWE,ODZIEŻ TURYSTYCZNA. *NIE MUSISZ PRZEPŁACAĆ W LOKALNYCH SKLEPIKACH* *TEL.513737979* Produkcją Odzieży zajmujemy się ponad 30 lat.. Jesteśmy w stanie wyprodukować każdy rodzaj odzieży.
rates.com.pl/index.php…
Po naszą odzież przyjeżdżają odbiorcy z Wielkiej Brytanii,Belgii,Francji,Niemiec,Szwajcarii.
Polskie ubrania piekarskie.jpg


Spodnie piekarskieproducent ,spodnie masarskie,bluzy medyczne.jpg


Ubrania robocze białe piekarskie i masarskie.jpg


spodnie-piekarskie-biale rates-producent odzieży.jpg


ubranie-100-bawelniane-do-komory-hiperbarycznej-warszawa.jpg


SPODNIE MEDYCZNE + bluza RATES.jpg


spodnie w pepitkę RATES KRAWIECTWO.jpg


ubrania dla piekarzy.jpg

Fabryka Odzieży rates.net.pl.jpg


spodnie-piekarskie-dlugie.jpg


czepki czepki maski rates.jpg




maski uliczne na twarz producent.jpg


fartuchy medyczne Rates.png


MASKI ULICZNE.png


bluzy medyczne.jpg
 

gdzietuwyjsckrakow
 
Bo burger nie musi być z mięsem.

79795554_461745321149061_4141559834510098432_n.jpg

Wrap, hot - dog ani zapiekanka też nie muszą. Wszystkie te danie w wersji wegetariańskiej znajdziemy w Farmie. Próbowałam i niczego im nie brakuje. Zwłaszcza łagodny wrap z tofu okazał się przepyszny. Na burgera porwijcie się, jeśli macie naprawdę dużego głoda, bo jest ogromny i sycący. Do tego ich domowa lemoniada i mamy roślinny obiad na szybko, który nie spustoszy wam portfela.

Wnętrze Farmy jest małe i dość przytulnie urządzone. Dużo tam drewna i zieleni oczywiście. Lubię, gdy wystrój pasuje do profilu knajpy. Zastanawiałam się, jak poradzą sobie z adaptacją lokalu, który kilka lat wcześniej był punktem ksero. Dobrze zdali ten egzamin.

Obsługa roślinnego fast foodu uśmiecha się do każdego klienta i ma się wrażenie, że właśnie wrócili pełni energii i szczęścia z jakiegoś hipie festiwalu.

Podsumowując, cieszę się, że powstała alternatywa burgerów i innego fast żarcia dla jaroszy. Też chętnie z niej skorzystam :)

Adres: Kraków ul. Wiślna 6
 

milab
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

gdzietuwyjsckrakow
 
78205132_470681233804813_7967687757449396224_n.jpg

O tym miejscu akurat powinno się mówić.

Omerta to pub z kraftowymi piwami na Kazimierzu. Dają tu dobre piwo w dobrej cenie, które zdradliwie wchodzi jak złoto i powoduje kaca mordercę- wiem, co mówię ;)

76952515_2772987392725689_358083668419280896_n.jpg

Skąd ta nazwa? Omerta to zmowa milczenia w sycylijskiej mafii, czyli wewnętrzne prawo zakazujące mówienia o popełnianych przestępstwach osobom postronnym, a zwłaszcza policji.

Wystrój pasuje do nazwy: skórzane kanapy, drewno
i mnóstwo kadrów z mojego ulubionego filmu- "Ojca Chrzestnego".


Omerte polecam wszystkim, którzy tak jak ja są fanami gangsterskich klimatów. Może te krafty nie wyróżniają się niczym, ale "Ojciec Chrzestny" na ścianach robi swoje.


Adres: Kraków ul. Kupa 3
 

gdzietuwyjsckrakow
 
W świecie gastro- klubowym również pojawiają się trendy. Była już moda na kluby, burgery, food trucki, pijalnie, a teraz trwa moda na ukryte knajpy.

72774640_422617368651846_6786737777305190400_n.jpg

Na czym polega ich fenomen? Nie wiesz, gdzie są
i wchodzisz przez miejsce, do którego zazwyczaj byś nie trafił. Na przykład szatnia, której pilnuje starszy pan pod wąsem żywcem wyjęty z filmu z lat 20.

72196114_2501897536564576_6226415695328968704_n.jpg

To nie przypadek, że akurat tak wygląda, ponieważ Mercy Brown to raj dla sympatyków stylistyki tego okresu. Jest na tyle glamour, że sam Gasby nie powstydziłby się zabrać swoją ukochaną Daisy do tego ukrytego baru.

Nawet ekstremalnie miła obsługa ubrana jest
w klimacie.

A ekstremalnie miły barman zrobi Wam ekstremalnie pysznego drinka, który wygląda równie fancy, jak cały lokal. Próbowałam nawet dopytać o skład, ale jest tak złożony, że darowałam sobie próby odtworzenia tego cuda zamkniętego w papierowej torbie o zapachu palonego siana.

72801203_1106637356210079_641322317615464448_n.jpg

Jak zapewne się domyślacie, tanio nie jest. Koszt jednego takiego drineczka to przynajmniej 25 zł. Czy warto? Zdecydowanie tak! W końcu nikt nie każe Wam tam pić na umór.

Podsumowując znajdźcie Mercy Brown w Krakowie :)
 

milab
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

gdzietuwyjsckrakow
 
Jedno z najlepszych wspomnień z krakowskiego życia studenckiego to moment, gdy w pewną mroźną noc wraz z moim ówczesnym chłopakiem uznaliśmy, że mamy ochotę na kiełbaskę z grilla i poszliśmy do Nyski.

69761988_447675492626428_2245371235485614080_n.jpg

Można powiedzieć, że kiełbaski urosły do rangi krakowskiej atrakcji. Przy Hali Targowej stoi Nyska gdzie dwóch facetów nocami grilluje kiełbaski
i sprzedaje z chlebem i musztardą. Idealna opcja na nocne gastro po imprezie i to obok przystanku.

69361652_649517535534226_3129657434969210880_n.jpg

Kiełbaska jest spora, tak samo, jak bułka, a zestaw kosztuje kilkanaście złotych. Grill masterzy są bardzo mili i chętnie konwersują z klientami. Jedyny minus to brak płatności kartą.

Pomysł jest mega odjechany i chociaż kiełbasa nie jest specjalnie wyszukana to i tak warto, bo czy kiedykolwiek jedliście kiełbaskę z Nyski w środku zimowej nocy?
 

gdzietuwyjsckrakow
 
Przy pisaniu tej recenzji naszła mnie pewna myśl. Zauważyliście, że w Krakowie są głównie włoskie restauracje? Znajdziemy co najmniej jedną na każdej ulicy w centrum. Trattoria Degusti jest na Floriańskiej w sąsiedztwie kilku innych włoskich kuchni. Czemu warto wybrać akurat tę restaurację?

67188367_2380265152067348_363259494852984832_n.jpg

W sumie nie wiem. Trattoria Degusti nie wyróżnia się kuchnią w żaden sposób. Pizze, które tam jadłyśmy, były dobre, ale nie wybitne. Co prawda podobał mi się pomysł dodania karczochów do capriciosy, ale to nie sprawiło, że wzniosła się na nieznane mi wyżyny smaku. Sugerowałaby zatem obniżyć ceny.

Trattoria Degusti nadrabia natomiast wystrojem. Jest modnie, dużo przestrzeni, nieco loftowo, ale przytulnie. Wszystkie detale doskonale współgrają. Wnętrze nadaje się na Instagrama i Pinteresta. Obsługa, choć ładnie ubrana okazała się średnio rozgarnięta (obsługiwały nas chyba ze 3 osoby)
i niezbyt szybka.

67073727_337480950511342_6380644285846388736_n.jpg

Podsumowując Trattoria Degusti nadaje się na kolacje z przyjaciółką, z której nakręcicie ładne relacje na Instastory i zrobicie foty modnego wnętrza na Pinteresta. Przy okazji zjecie pizzę, której smak zapomnicie 5 min po wyjściu z restauracji.
 

gdzietuwyjsckrakow
 
Idź zjeść na pole, czy tam na Dworek

67093949_478872302688264_3460195257621151744_n.jpg

Jak lato to oczywiście food trucki. Tym razem padło na Dworek - street food park pod Galerią Krakowską. Zjemy tam obiad typu kanapka/ burger/ frytki belgijskie/ azjatyckie pierożki, popijemy piwem
z genialnej Brokreacji, a na koniec poprawimy deserem z Good Lood. Same pyszności. Czy na pewno?

67286537_1177978895718146_3053746550892134400_n.jpg

Mój wybór padł na burgera. Dość klasycznie, bo serowego. Jedynym szaleństwem była zielona bułka
i to właściwie był główny czynnik, dla którego wybrałam to danie. W smaku wyszło raczej przeciętnie, jak już powiedziałam- bez szaleństw. Cenowo trochę dużo, bo 22 zł. Za to pan w trucku miły i pozytywnie nastawiony do klientów. Oczywiście nie byłabym sobą, gdybym się cała tym burgerem nie ubrudziła. Hm... weźcie sobie lepiej frytki.

67360949_449997778889507_1611166151126024192_n.jpg

Podsumowując niby wszystko spoko, ale dlaczego "Dworek"?
Ogólna ocena: 7/10.

67141382_769227850146369_3058076118444670976_n.jpg
 

gdzietuwyjsckrakow
 
Jest lato, jest jedzenie w plenerze. Jak plener to oczywiście zapiekanki na Kazimierzu.

62216577_2313582172249054_984102248759951360_n.jpg

Tym razem padło na Bar Oko. Miły pan, dobre ceny, możliwość kupienia połowy zapiekanki i eksperyment. Ja nie lubię cebuli, ale wszystkie znaki na niebie
i ziemi dawały mi do zrozumienia, że ta prażona jest pyszna. Sprawdziłam i jest. Szczególnie w połączeniu z serem, pieczarkami i majonezem na zapiekance.
Podsumowując Okraglak i jego zapiekanki dalej
w formie. Nie pozostaje nic, tylko jeść.

62040354_2029510720690537_6508472193431633920_n.jpg
 

mygoalisinthedarknes
 
"Nigdy nie lubiłam Krakowa" Zawsze mogłaś się stąd wynieść.

Dla tych co są spoza Krakowa - Kraków to miasto, gdzie CAŁY CZAS są jakieś remonty. Nie pamiętam, kiedy MPK jeździło normalnie. Ludzie niemal zawsze się pytają kierowcy, czy to jedzie tędy czy tamtędy. Niedawno remontowano Rondo Mogilskie, teraz było Matecznego, teraz są Łagiewniki i tak przez cały czas... I jakkolwiek jest to w cholerę denerwujące, to denerwują mnie ludzie, którzy cały czas na to narzekają.

Nie mówię tutaj o przypadkach, gdzie rzeczywiście, ktoś wycina las na kolejną zbędną restaurację albo McDonald. Mówię o sytuacjach, gdzie ludzie budują dodatkowe miejsca pracy, bloki mieszkalne czy jezdnie - bo żeby nie było - Kraków jest chyba najbardziej porąbanym miastem Polski jak chodzi o poruszanie się samochodem. Jak patrzę na osoby z poza miasta, trąbiących na pieszych, którzy PEŁNOPRAWNIE poruszają się środkiem ulicy Grodzkiej, lub swobodnie wchodzą na jezdnię chcąc dostać się do tramwaju, na tych wszystkich biedaków, którzy po raz -nasty próbują ogarnąć Krakowskie ronda, albo tych którzy są już blisko płaczu, bo znowu z jednego suwaka na drugi - tak mi się chce śmiać...

W każdym bądź razie - nie wiem czemu ludzie się dziwią, że buduje się nowe budynki. Czy to naprawdę, aż tak zaskakujące? Jest 500+ - ludzie robią więcej ludzi, ludność się rozrasta, potrzebne jest więcej miejsc pracy, więcej budynków mieszkalnych i lepsza infrastruktura. Czy to jest dziwne? Dla mnie nie. Albo ludzie zaczną robić mniej dzieci, albo ludzie zaczną umierać szybciej. "Sad but true" - Metallica.

ZAWSZE można się wyprowadzić na wieś. Naprawdę, nikt nikomu niczego nie zabrania. Ale hej, przecież na wsi nie będziesz Pani mieszkać, co? Ciężej znaleźć pracę, trzeba stawiać cały dom a nie mieszkanko, trzeba pamiętać, że nie wszędzie jest chodnik.... No tak, narzekać to tak, ale jakby Paniusia musiała przejść kilka metrów nie po chodniku brudząc sobie przy tym pantofelki to by pewnie było: "Ech, wiedzą, że tu ludzie chodzą do pracy, czemu nie zrobią tu przejścia?!".

I oczywiście w Krakowie jest sporo zieleni. Są planty, lasy, ogrody uniwersyteckie itp. Ludzie chcą mieć życie I-szego świata w dżungli... Pomijając już fakt, że babcia mówiąc o wycinaniu tej całej zieleni mówiła o zaledwie małym skrawku ziemi, gdzie rosła jedynie trawa, a budujący robili tam chodnik, żeby łatwiej było dojść do biurowca... brak słów.
tumblr_pesqqvEtXs1w9xpryo1_400.jpg
  • awatar DARK TERRITORY: Nie tylko w Krakowie jest tak jak tu piszesz. U mnie w Toruniu sytuacja wygląda bardzo podobnie. Gdzie nie spojrzeć wre praca, remonty, naprawy, przebudowy, rozbudowy, modernizacje i oczywiście wycinki całych połaci lasów. Wkurza mnie gdy idę tam gdzie jeszcze do niedawna był las a tu goła, rozjeżdżona kołami koparek ziemia, prawdziwa pustynia, krajobraz prawie że księżycowy. A co z mieszkańcami tych terenów? Ano ich już nie ma, Ich świat uległ zagładzie bo pan tej Ziemi wydał na nich wyrok i jest to decyzja bez możliwości odwołania. Dlaczego tak się dzieje? Głównej przyczyny należy szukać w demografii. Im więcej ludzi tym więcej trzeba wytworzyć wszelkich dóbr, więcej wszystkiego wyeksploatować tak by zaspokoić ich wciąż rosnące potrzeby. Dziś ludzie (w tym także i ja, przyznaję się bez bicia)) żyją tak jakby ten świat miał się nigdy nie skończyć, a przecież już wiadomo że nasza cywilizacja długo nie potrwa. Wszystkich czeka bolesny koniec albo.... ewakuacja na inne planety.
Pokaż wszystkie (1) ›
 

gdzietuwyjsckrakow
 
Kojarzycie instagramowy trend kwiatowych ścian jako dekoracji w kawiarniach? Teraz mamy swoją w Krakowie.

64659746_1103196269866064_6133519340877643776_n.jpg

Nicole Cafe to prawdziwie pinterestowo- instagramowe fancy miejsce. Wystrój w pastelowych kolorach
z modnymi białymi i złotymi detalami jest przepiękny. Do tego wspomniana ściana z kwiatów to absolutny sztos.

64730256_2397965840441193_2786516889780617216_n.jpg

Równie instagramowo prezentuje się menu. Spróbowałam modnej ostatnio tonic espresso i powiem Wam, że jest przepyszna i idealnie nadaje się do orzeźwienia podczas upałów. Tarta z malinami również okazała się mega dobra.

64496740_601374567021172_4558130567975010304_n.jpg

Po fancy miejscu można było się spodziewać wysokiej jakości obsługi, jak i wysokich cen. Za dwie kawy
i tartę zapłaciłyśmy 39 zł, jednak było warto.

64655655_344674426220373_3953071492463329280_n.jpg

Podsumowując, zachęcam wszystkich fanów modnych wnętrz i napojów do odwiedzenia Niloce Cafe. Kawiarnia znajduje się na ulicy Zamenhofa i jest nieco oddalona od Rynku Głównego, więc może upaść ze względu na nieliczną klientelę docierającą w te rejony. Idźcie zrobić fajne zdjęcia na insta, póki czas.
 

gdzietuwyjsckrakow
 
Piwa kraftowe zawładnęły Krakowie. A ja chodzę od kraftowni do kraftowni i degustuję.

61282110_446160116202346_177779833231638528_n.jpg

Jestem zachwycona BroPubem by Brokreacja. Mają przepyszne rzemieślnicze piwa i smakowite przekąski. Szczególnie polecam ziemniaczki i frytki z batatów. Pierwszy raz jadłam batatowe frytki, które nie były za słodkie.
Urzekł mnie też niekonwencjonalny wystrój. Niby zwykły pub, ale kreatywne grafiki na ścianach mnie powaliły.

61183689_335075117156074_5197374915988160512_n.jpg

Obsługa BroPub by Brokreacja jest miła
i uśmiechnięta. Barman chętnie z Wami pogawędzi
i doradzi.
Na szczęście pomimo mody na krafty w lokalu ceny są dosyć przyjazne dla portfela.

61205170_475094039896986_4988163833479561216_n.jpg

Podsumowując polecam na BroPub by Brokreacja na piwo ze znajomymi. Mają duże stoły i transmitują mecze,
a w ich ofercie każdy znajdzie coś dla siebie.
 

 

Kategorie blogów