Wpisy oznaczone tagiem "Książka" (1000)  

ebook-dokument
 
Autor: Michał Sutowski  

Rok dobrej zmiany widziany oczami publicystów, filozofek, politologów, działaczek feministycznych, badaczy, ekonomistów, dysydentów, dyplomatów. Wybitni eksperci w swoich dziedzinach stawiają diagnozy na temat układu sił i dynamiki konfliktu społecznego w Polsce, rekonstruują kształt zbiorowych wyobrażeń Polaków na temat życia publicznego, opisują stan państwa, wreszcie przyglądają się makroekonomii, polityce rodzinnej, edukacji, ochronie środowiska, stosunkowi do społeczeństwa obywatelskiego, sprawom bezpieczeństwa i obrony.


Sutowski robi najlepsze wywiady polityczne w Polsce, bo udaje mu się wyjść poza rytualną młóckę PiS kontra anty-PiS. Żeby zrozumieć, co nas może za chwilę czekać, jakie błędy III RP do tego doprowadziły i na czym tak naprawdę polega zło „dobrej zmiany“, trzeba przeczytać tę książkę.

Grzegorz Sroczyński, „Gazeta Wyborcza”


Lubię rozmowy Michała Sutowskiego. Są blisko mistrzowskiej zasady 70 do 30. Sutowski nie stara się w nich błyszczeć za wszelką cenę. Pozwala rozmówcy mówić przez większość czasu. Po drodze dorzucając swoje „30 procent”. Dzięki temu potrawa niby znana nabiera jakiegoś pełniejszego smaku.

Rafał Woś, „Polityka”


Rok oczywiście dobry nie był, ale nie zabrakło w nim gorączkowych dyskusji, częściej nawet awantur i skandali. W efekcie ważne diagnozy i wnioski, jeśli się pojawiają, to zbyt często i szybko toną w medialnej pianie i partyjnej walce na postfakty. Sutowski postanowił choć część z nich ratować w tej książce. To naprawdę ciekawe rozmowy.

Agnieszka Lichnerowicz, TOK FM


Szczegóły publikacji:
www.nexto.pl/(…)rok_dobrej_zmiany_p142686.xml…

--------------------------------------------------------------------------------------------------
Więcej ebooków z działu "dokumentalne" znajdziesz tutaj:
masz24.pl/ebooki-dokument-literatura-faktu-repor…
--------------------------------------------------------------------------------------------------
 

liliofficial
 
Zgodnie z tym co zapowiadałam dalsze rozdziały już tylko na moim wattpadzie. :) Poniżej fragment rozdziału 4 i link do całości. :D

(...)
Nauczycielka położyła białą kredę przede mną na biurku i zaczęła rozdawać wszystkim wydrukowane zadania. Obejrzałam się za nią, wstałam i zapisałam temat. Niezbyt chyba podoba mi się, że tak do mnie mówi... Trochę mi przez to głupio.
- To teraz może ktoś przypomni słówka, które przypominaliśmy ostatnio. Może ty, Annika? - zwróciła się do mnie ponownie siadając przed komputerem
- Spróbuje... - odpowiedziałam niepewnie
- W porządku. Ja będę mówić tłumaczenie, a ty po angielsku, tak?
(...)

www.wattpad.com/536734854-anglistka-rozdział-4



Do następnego wpisu,
Lili
 

muzunguorlik
 

"*Tak jak człowiek wyrzuca stare ubranie,*
*żeby włożyć zupełnie nowe,*
*Tak samo ten, kto zamieszkuje wyczerpane ciało,*
*Zostawia je dla takiego, które nie było nigdy używane"*
- mówi *Kryszna*.
*"Ten, nie ma broni, która go przetnie,*
*nie ma ognia, który go spali,*
*Ani wody, która go zmoczy,*
*Ani wiatru, który go osuszy.*
*...Niepojęte, niezmienne, nieobjawione*
*Jest owo Ja, a Ty, wiedząc jaki jesteś, nie masz*
*Powodu cierpieć.
*Tak jak masy ciem rzuca się w ogień*
*Tylko po to, żeby skonać,*
*Tak samo ludzkość rzuca się w płonący otwór*
*Czasu, który zostawia opustoszały świat..."*
*"Dla tego wszystkiego, co się rodzi, pewna jest śmierć,*
*Dla tego wszystkiego, co umiera, pewne są narodziny*
*Jest to nieuwarunkowane, a ty nie masz powodu cierpieć."

*Bóg z Gity* - nie ma swojego wybranego narodu, nikogo nie skazuje na wiczność, nie przeznacza dla jednych tego, czego odmawia innym. Taki bóg mi się podobał.Bóg, który jest wszystkim i wszędzie..."
Pokaż wszystkie (2) ›
 

milab
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

liliofficial
 
received_2104728559806512.jpeg


>>>>>>>Rozdział 3<<<<<<<

Ustawiłyśmy się z Leną pod klasą czekając jak wszyscy na nauczyciela i kontynuowałyśmy rozmowę o poprzednich szkołach. Wtedy na korytarzu pojawiła się ona. Blondynka od rozlanej kawy. Idąc stukała obcasami o podłogę. Patrzyła bez emocji w dół z lekko spuszczoną głową. W prawej ręce trzymała klucz do klasy. Podeszła do drzwi, spojrzała po nas i od razu jej twarz rozpromieniała. Parę osób przywitało się z nią na co odpowiedziała z uśmiechem. Otworzyła nam drzwi i pierwsza weszła do środka. W klasie stały trzy rzędy dwuosobowych ławek. Usiadłyśmy z Leną w środkowym w drugiej ławce. Nauczycielka podeszła do biurka i odłożyła klucz. Wtedy mnie zauważyła. Znieruchomiała ponownie. Poczułam, że się czerwienie. To było dla mnie dziwne uczucie. Szybko odwróciłam od niej wzrok, a wtedy kobieta zaczęła mówić.
- Dzień dobry, usiądźcie. Nazywam się Lindsay Lloyd. - kontynuowała kiedy wszyscy zajęli miejsca - Dzisiejszy temat to oczywiście lekcja organizacyjna. Kto zapisze na tablicy?
Większość spuściła głowy z nadzieją, że nie zostaną wybrani.
- To może poproszę koleżankę z niebieskimi końcówkami. Jak ci na imię? - powiedziała
- Anastacia. - odpowiedziała cicho wstając z krzesła
Siedziała w ławce pod ścianą z niskim brunetem. Chłopak wsunął się żeby wypuścić koleżankę. Pani Lloyd wyjęła z szuflady biurka nową kredę i podała Anastaci.
- Zapisz proszę temat "Organizacja pracy na lekcjach języka angielskiego. Przedmiotowy system oceniania. ". Słowa "lekcja" oraz "temat" oczywiście po angielsku. Pamiętasz po wakacjach jak to się pisze? - spytała z uśmiechem opierając się tyłem o bok swojego biurka
- Chyba pamiętam. - odpowiedziała dziewczyna i zaczęła pisać
W tym czasie nauczycielka usiadła przy biurku przed laptopem.
- Sprawdzam obecność. - oznajmiła - Poproszę, żeby wyczytana osoba przy odpowiadaniu podniosła rękę.
Wyczytywała kolejno wszystkie osoby.
- Annika Sunder? - powiedziała w końcu moje nazwisko
- Jestem. - podniosłam rękę mówiąc
Nauczycielka spojrzała na mnie uśmiechając się szeroko. Przeszedł mnie lekki dreszcz. Delikatnie odwzajemniłam uśmiech. Kontynuowała sprawdzanie obecności.
- W porządku, wszyscy są. - powiedziała, gdy skończyła - Skoro to pierwsza nasza lekcja, może każdy z was opowie coś o sobie? Myślę, że między sobą nie znacie się jeszcze zbyt dobrze, więc to może być dobra okazja, żeby dowiedzieć się kto ma podobne zainteresowania. Co wy na to?
- A musimy mówić po angielsku? - spytała brunetka delikatnym głosem żując przy tym gumę
- Tak, w końcu to język angielski. - pani Lloyd uśmiechnęła się
- To ja nie umiem po angielsku. To pierwsza lekcja. Możemy po polsku? - odezwała się czarnowłosa dziewczyna z niskim głosem siedząca ławkę wcześniej
- No zgoda. Dzisiaj wyjątkowo możecie. Zaczniesz?
- A co mam mówić?
- No na przykład jak się nazywasz, ile masz lat, czym się interesujesz. Ja postaram się zapamiętać wasze imiona. Możesz też wstać, gdy będziesz mówić, wtedy wszyscy na pewno będą cię widzieli.
- No dobrze. - wstała - To nazywam się Roxanne Bentley, mam 16 lat. Lubię słuchać muzyki, robić zdjęcia. No... i tyle.
- Teraz koleżanka w czerwonym sweterku siedząca z tobą w ławce. Pojedziemy po kolei.
Dziewczyna siedzącą obok Roxanne wstała.
- Jestem Bridget Blake i mam 16 lat. Interesuje się tatuażami i piercingiem. Lubię też fotografie.
- Wy jesteście klasą fototechniczną, tak? - spytała nauczycielka
- Tak. - odpowiedziała Bridget
- Mhm. Następna osoba. Koleżanka za Roxanne.
- Mam na imię Silvia, mam 17 lat. Rok temu chodziłam do liceum, ale nie spodobało mi się i przeniosłam się tutaj. Lubię modę i robienie zdjęć zwierzętom.
Następie mówiła kolejna dziewczyna, Brenda, a po niej Camila, Eva, Alice i Edward. Zbliżała się moja kolej. Zastanawiałam się co powinnam powiedzieć. Lubię robić naprawdę wiele rzeczy.
- Jestem Lena Hill. - dziewczyna wstała, gdy przyszła jej kolej - Lubię czytać książki, oglądać seriale i bawić się z moimi kotami. Mam 16 lat.
Teraz moja kolej. Wstałam.
- Nazywam się Annika Sunder. Lubię wiele rzeczy artystycznych. Fotografie, muzykę, modę. Czasami maluje farbami, kiedyś pisałam krótkie opowiadania. No i jeszcze lubię malować sobie paznokcie. Najczęściej to jednak fotografuje wszystko dookoła.
- Dusza artystyczna widzę. - nauczycielka kolejny już raz uśmiechnęła się do mnie
Następna osoba wstała. Teraz mówiły nieśmiałe Bella i Dinah. Potem przyszła kolej na wybraną niedawno do tablicy Anastacie.
- No więc jestem Anastacia, mam 16 lat. Lubię tatuaże, farbowanie włosów i muzykę metalową. Wiem też dużo na temat telefonów z ostatnich paru lat. - powiedziała
Następny był jej kolega z ławki.
- Jestem Liam. Lubię zwierzęta i interesuje się kosmetykami, co jak na chłopaka może niektórych dziwić. Jestem też wegetarianinem i uczę się języka migowego.
- O, to ciekawie. Trudno się uczy migowego? Jak długo się już uczysz? - spytała pani Lloyd
- Rok. Dla mnie nie jest on trudny. Myślę, że liczą się chęci. - odpowiedział uśmiechając się do niej i usiadł
Następna była drobna brunetka Brenda. W ławce z nią siedziała Sara. Nauczycielka również zwróciła uwagę na jej pochodzenie. Tak jak lekcje wcześniej dziewczyna wytłumaczyła kobiecie, że pochodzi z Włoch.
Na końcu klasy w ostatniej ławce siedział blondyn z małą dolną szczęką oraz blondynka ze spojrzeniem, jakby chciała kogoś zabić. Pierwsza wstała dziewczyna.
- Jestem Taylor. Interesuje się oglądaniem seriali, sportem i modą ludową. Lubię też robić zdjęcia ładnym widokom. - powiedziała miło brzmiącym głosem
- A ja jestem Zac. Lubię oglądać anime, czyli jak to mówią japońskie bajki. - zaśmiał się - Słucham też japońskiej muzyki.
- Dobrze. - nauczycielka wstała - Myślę, że zainteresowania każdego z was są naprawdę ciekawe i na pewno za jakiś czas zaprzyjaźnicie się wszyscy ze sobą. Teraz wracamy już do lekcji. Rozdam wam moje wymagania edukacyjne.
Skończywszy mówić wzięła z biurka pliczek kartek i dała każdemu po jednej.
- Poproszę was, żebyście po przeczytaniu podpisali się pod tym. Sprawdzę czy to zrobiliście na następnej lekcji. Teraz może przeczytamy wszystko wspólnie. Pierwszy punkt zacznie na głos Zac. Mówiłeś jako ostatni, więc jeszcze pamiętam twoje imię - zachichotała
Czytaliśmy do końca lekcji.
- Na dzisiaj wam dziękuje. - uśmiechnęła się - Jeszcze tylko zapiszcie sobie w zeszycie „Homework: Przygotuję karteczkę z imieniem.” Nauczę się wtedy łatwiej waszych imion i nie będę musiała mówić do was tak głupio „ta w czerwonym”, „ten w niebieskim”.
Lekcja się skończyła i wszyscy opuściliśmy salę.
- Jeszcze tylko ostatnia lekcja. Szybko dzień minął, prawda? – powiedziała Lena, gdy zmierzałyśmy razem pod klasę.
- Tak. Czuje się jakby była dopiero jedenasta godzina, a tu już chyba po trzynastej, nie?
- Dokładnie. – wyjęła telefon z tylnej kieszeni spodni – Jest trzynasta dwadzieścia dwa.
Ostatnią lekcją na dzisiaj był pierwszy przedmiot zawodowy, kompozycja obrazu. Nauczycielka opowiadała nam o czym będziemy się uczyć, a ja mogłabym tego słuchać godzinami. Albo lepiej. Niech już zacznie nas tego wszystkiego uczyć. Fotografia to moja wielka pasja od kiedy w wieku dziesięciu lat otrzymałam swój pierwszy telefon komórkowy. Był to jeszcze stary model, bez dotykowego ekranu, ze słabym aparatem, ale jak tylko odkryłam, że można nim robić zdjęcia jednego dnia zapełniłam całą pamięć urządzenia, fotografując wszystko, co się da po kilka razy. Kiedy okazało się, że więcej zdjęć zrobić się nie da dopóki nie usunie się tamtych, mała Annika rozpłakała się. Rodzice wtedy w tajemnicy usuwali mi z telefonu wszystkie powtarzające się, bardzo zamazane i nie przedstawiające niczego konkretnego fotografie, żebym nie histeryzowała. Kiedy dorastałam i bardziej zaczęłam rozumieć to co robię, robiłam dziennie po jednym, dwóch, trzech zdjęciach na przykład kwiatów wiosną czy zaśnieżonego krajobrazu zimą. Swój pierwszy aparat fotograficzny dostałam na czternaste urodziny. Czytałam w Internecie wiele, jak prawidłowo powinno się z niego korzystać, jakie powinno być właściwe oświetlenie, jakie są techniki robienia zdjęć. Gdy przyszedł czas wybierania szkoły średniej bez zastanowienia powiedziałam, że chcę iść na fototechnikę. To jest właśnie to, co chcę w życiu robić.
Po skończonych lekcjach rozstałyśmy się z Leną za bramą szkoły, gdyż okazało się, że musimy pójść w przeciwne strony. Do domu wybrałam się pieszo, tak jak poprzedniego dnia. Od razu po zostawieniu plecaka przy stole w salonie postanowiłam zadzwonić do rodziców i opowiedzieć im jak było pierwszego dnia w technikum. Pierwszy numer wybrałam do mamy. To ona najbardziej dbała zawsze o to, żebym rozwijała swoją pasję.
- Cześć mamo, co u ciebie? – powiedziałam, gdy odebrała i położyłam się na kanapie
- No cześć, Anni. Właśnie jestem w pracy i niezbyt mogę rozmawiać, ale tym razem zrobię wyjątek. Opowiadaj lepiej jak nowa szkoła. – zaczęła z entuzjazmem
- Fajnie. Bardzo mi się podoba.
- Poznałaś już kogoś?
- Tak, Lene. Jest trochę zwariowana, tak jak ja. Siedzimy razem w ławce na każdej lekcji.
- A jak tam chłopcy? Masz jakiegoś interesującego kolegę?
- Mamo… - zaśmiałam się – Już pierwszego dnia? Wiesz, że nie lubię o tym rozmawiać. Na razie mnie do nich nie ciągnie. No ale jeśli chcesz wiedzieć, w klasie mamy trzech chłopaków i nie wydaje mi się, żeby byli interesujący.
- Przepraszam. Po prostu chciałabym, żebyś sobie już kogoś znalazła.
- Wiem o tym, ale wybacz, nie śpieszy mi się. – zaśmiałam się
- A jak tam nauczyciele?
Gdy zadała to pytanie pierwsza przypomniała mi się pani od angielskiego. Blondynka, która tak dziwnie się przy mnie zachowywała. A może mi się tylko wydaje, że to ja to powoduje? Może tak być, ale na pewno to na mój widok zbiła kubek z kawą. Patrzyła wtedy tylko na mnie.
- Annika? Jesteś tam? – odezwała się mama
- Tak, jestem. Zamyśliłam się. – powiedziałam – Nauczycielki też są fajne, chyba. Żadna nie wydaje mi się być jakaś wredna czy bardzo wymagająca. Może tylko pani od matematyki jest odrobinę sztywna.
- Obiecaj mi tylko, że nie będziesz się z żadną z nich zaprzyjaźniać. Nie chcę, żebyś znów była nie w humorze, jak po ukończeniu gimnazjum.
- Postaram się. – uśmiechnęłam się, chodź poczułam lekki smutek – Myślę, że tym razem będę zaakceptowana w klasie i nie będę miała takiej potrzeby, by rozmawiać z nauczycielkami.
W gimnazjum odtrącona przez klasę miałam wsparcie tylko w nauczycielach. Szczególnie polubiłyśmy się z nauczycielką angielskiego. Znów pomyślałam o blondynce z nowej szkoły… Chyba anglistki mnie lubią. Tamta z gimnazjum miała jeszcze jaśniejsze włosy od pani Lloyd. Chyba była też młodsza. Pierwsza rzecz jaka nas połączyła, to ten sam idol muzyczny. Najpierw rozmawiałyśmy tylko o nim, potem przeszło na inne tematy, aż po roku mogłam powiedzieć jej praktycznie wszystko i w każdej chwili do niej przyjść w szkole. Miałam wrażenie, że jesteśmy przyjaciółkami. Pokazywałam jej moje zdjęcia, ona pokazała mi nagrania z koncertu naszego idola, na którym była rok przed tym, jak się poznałyśmy. Wszystko wydawało się takie kolorowe, aż nie ukończyłam tamtej szkoły. Na zakończeniu roku przytulałyśmy się chyba z kilka minut, mówiłyśmy, że będziemy tęsknić… Trzy tygodnie później spotkałam ją na ulicy. Usłyszałam jedynie „Dzień dobry”. Nawet się nie uśmiechnęła, nie popatrzyła na mnie dłużej, niż kiedy opowiadała. Zatrzymałam się przy niej, chciałam porozmawiać, miałam nadzieje, że ucieszy się, że mnie spotkała. Nic… Przeszła obok nie zwracając uwagi. To był dla mnie straszny zawód. Uświadomiłam sobie, że to co brałam za przyjaźń z jej strony było tylko codzienną rozmową z uczennicą z problemami. Istniałam dla niej tylko wtedy, gdy była moją nauczycielką. Nie uczyła mnie to automatycznie zniknęła nasza relacja. Bardzo mnie wtedy zawiodła… Po pierwszym spotkaniu miałam jeszcze nadzieje, że to tylko jednorazowe, że była zajęta, miała zły dzień, cokolwiek. Oczywiście się myliłam. Spotkałam ją w wakacje jeszcze cztery razy. Za każdym razem wyglądało to tak samo. Tylko „Dzień dobry”. W pewien sposób złamała mi serce.

//////////////////

Jak wam się podoba? :D Jestem ciekawa waszych opinii. :) Napiszcie koniecznie w komentarzach co sądzicie. :D

W następnym wpisie opis debiutanckiej płyty Camili Cabello. :D



Do następnego wpisu,
Lili
 

liliofficial
 
Hej. Wpisy na pingerze jeszcze się niestety nie naprawiły chodź wczoraj wieczorem było już ok. :/ Mam nadzieje, że jak najszybciej doprowadzą wszystko do porządku. Jak tam u was? ^^ Mi właśnie zaczęły się ferie zimowe. Kto się zamieni, bo ja nie chcę mieć ferii? XD Wiem, to dziwne, ale ja wolę być w szkole, bo tam widzę koleżanki itd a w ferie siedzę sama w domu i nawet jeśli się z kimś spotkam to będzie to jeden dzień, a w szkole widzimy się codziennie. Śmieszna jestem, wiem. XD A dzisiaj jadę do mojej ulubionej cioci, którą niestety rzadko widuję. Super będzie ją odwiedzić. :D

W dzisiejszym wpisie chciałabym pokazać wam moje ostatnie zakupy a w tym zrobić unboxing pewnego pudełka i pokazać nowego gościa nr 2 :D

Na początek zakupy. Głównie pochodzą ze sklepu z biżuterią. Wpadłam tam tylko na chwilę żeby zobaczyć co nowego, a wyszłam z sześcioma rzeczami. XD
- Bransoletka
IMG_20180209_064624_784.jpg
Jest urocza. Ładnie pasuje do szkoły, tylko trochę się boję żeby nie rozwiązały mi się te kokardki przy lizakach.

- Naszyjniki
IMG_20180209_064818_002.jpg
IMG_20180209_065006_589.jpg
IMG_20180209_065142_669.jpg
Pierwszy szczególnie pasuje na różne uroczystości. Dwa pozostałe będą idealne na lato, chodź zimą również można je nosić. :)

- Lusterko muszelka
IMG_20180209_065335_889.jpg
IMG_20180209_070408_953.jpg
Uważam, że świetnie do mnie pasuje. ^^ Mam już czerwone włosy jak Arielka to teraz mam jeszcze podwodne lusterko. ^^

- Portfelik z "A"
IMG_20180209_070514_885.jpg
Może się również odwołać do Arielki, ale głównie chodzi o moją "Anglistkę" :D :*

Jeśli już jesteśmy przy mojej książce, ostatnio skończył mi się kolejny szkicownik. Kupiłam nowy i zrobiłam mu okładkę z "Anglistki":
IMG_20180209_070850_033.jpg
Co myślicie o niej? ^^

Kolejną rzeczą jaką kupiłam była brokatowa taśma klejąca:
IMG_20180209_070633_061.jpg
Kocham ozdobne taśmy. Są takie urocze. ^^

Przed ostatnią już rzeczą jest pudełko podłużnych balonów do robienia z nich zwierzątek i innych rzeczy. Przy okazji chciałabym zrobić szybki unboxing pudełeczka. ^^
No więc pudełko z przodu wygląda tak:
IMG_20180209_071002_555.jpg
Pierwsze (przynajmniej mi) rzucają się w oczy kolorowe zwierzątka z balonów.

A z tyłu pudełko jest takie:
IMG_20180209_071109_306.jpg
Nie wiem jak dla was ale ten obrazek bardzo mi się spodobał. :D Uroczy. ^^

Mamy tutaj napisane co powinno znajdować się w środku. Wygląda to tak:
IMG_20180209_071228_806.jpg
W pudełku powinno być: 32 balony, mała pompka, 80 naklejek z oczami oraz instrukcja.

Po otwarciu pierwszą znajdujemy paczkę z balonami. Ewidentnie jest w niej nadmiar czerwonego. XD Czy to odwołanie do zbliżających się walentynek? XDD
IMG_20180209_071400_688.jpg
Dalej mamy pompkę koloru zielonego.
IMG_20180209_071510_416.jpg
Następnie naklejki z oczami.
IMG_20180209_071614_341.jpg
I na koniec instrukcje jak zrobić z balonów rybę, jamnika, pudla, motyla, dinozaura i łabędzia.
IMG_20180209_071921_460.jpg
Ja oczywiście pokuszę się i poszukam w internecie trudniejszych instrukcji. Już się wiele razy bawiłam tymi balonikami i jestem pewna, że te 6 zwierzątek pójdzie mi łatwo. ^^

A teraz przejdźmy do ostatniej rzeczy które ostatnio kupiłam. Pora żebym przedstawiła wam drugiego już w moim domu nowego lokatora. Jest to również piękna i urocza pullip co Louise, która przyszła miesiąc temu. ^^
IMG_20180209_072231_083.jpg
Dziewczynka ma na imię Anette. Jest przeciwieństwem nieufnej na początku Louise. Anette jest bardzo żywiołowa, uwielbia nowe towarzystwo, ale i jest delikatna.
IMG_20180209_072413_606.jpg
Urodzona modeleczka. ^^ Uwielbia sesje zdjęciowe. Od razu spodobało jej się w moim pokoju.
IMG_20180209_072549_551.jpg
Mam nadzieję, że również jak Louise będzie tu u mnie szczęśliwa. :D
IMG_20180209_072717_672.jpg
Razem z Anette przyszło w paczce więcej ubrań do obu laleczek, a więc Louise otrzymała komplet nowych ciuszków. Wyglądaj w nich tak:
IMG_20180209_073947_257.jpg
Założyłam jej też drugiego wiga jakiego do niej miałam. Myślę że na razie zostawię ją w tym blondzie. :D

Jesteście ciekawi co wydarzy się kiedy Anette i Louise, dwa przeciwne charaktery,  poznają się? Tego dowiecie się w kolejnym wpisie o dziewczynach. :D
IMG_20180209_074154_922.jpg

Dziś w godzinach popołudniowych, czyli pewnie za 2-3 godziny, trzeci rozdział "Anglistki". :D Jak na razie chyba książka się przyjmuje, to dobrze. :D Bardzo dziękuję za miłe komentarze tu i na wattpadzie. ^^
Link dla tych, którzy jeszcze nie czytali: www.wattpad.com/story/135946418-anglistka

Piosenka na dziś: Justin Timberlake - "Man of the woods"

Za drugą lalkę również dziękuję Marionetka_Doll :*



Do następnego wpisu,
Lili
Pokaż wszystkie (2) ›
 

liliofficial
 
received_2104728559806512.jpeg


>>>>>>>Rozdział 2<<<<<<<

Następnego dnia obudził mnie budzik o 6:30. Niechętnie zsunęłam się z łóżka na szarą wykładzinę i wyciszyłam alarm. Łóżko cioci i wujka jest chyba najwygodniejsze na świecie, a do tego na tyle spore, żebym mogła spać prawie w poprzek. Wstałam z podłogi i podeszłam do jasnej drewnianej szafy. Wyjęłam z niej czystą bieliznę, swoją ulubioną szarą spódniczkę uszytą z koła i koszulkę w kolorze morskim. Ubrałam się, a potem sięgnęłam po nowy jasnoróżowy plecak szkolny. Spakowałam podręczniki, zeszyty, piórnik i jeszcze parę potrzebnych mi rzeczy. Poszłam do kuchni biorąc go ze sobą. Zjadłam śniadanie, zapakowałam do plecaka jogurt pitny oraz jabłko i pomalowałam rzęsy czarnym tuszem. Wyjątkowo szybko wyszykowałam się tego ranka. Najczęściej wszystko zajmowało mi prawie godzinę. Dziś mam jeszcze piętnaście minut, jednak jestem już gotowa do wyjścia. Postanowiłam, że nie będę czekać, tylko wyjdę wcześniej do szkoły. Tak też zrobiłam. Zamknęłam mieszkanie na klucz, wyszłam na dwór i udałam się w stronę przystanku autobusowego.  Nie czekałam długo. Autobus przyjechał nieco zatłoczony, ale było dla mnie miejsce. Parę minut i byłam w szkole. Jako pierwsza matematyka w sali 24. Nie brzmiało to zbyt optymistycznie, ale może i trafi nam się fajny nauczyciel. Udałam się na drugie piętro. Pod klasą zauważyłam już dwie dziewczyny. Pierwsza z nich stała oparta plecami o ścianę. Ubrana była w miętową bluzę, białą koszulkę i dżinsy, a włosy miała do łopatek. Druga stała przed nią. Miała na sobie czarną koszulkę i nieco ciemniejsze dżinsy niż koleżanka. Obie były brunetkami.
- Cześć? - powiedziałam niepewnie podchodząc do nich.
- Cześć. Jestem Eva. - powiedziała dziewczyna w czarnej koszulce i podała mi rękę – Chodzisz z nami do 1C?
Uścisnęłam jej dłoń.
- Annika. - przedstawiłam się – Tak, do 1C.
- Ja jestem Lena. - druga dziewczyna również podała mi rękę.
- Annika. - powtórzyłam uśmiechając się
- Skąd jesteś? - spytała Eva
- Pochodzę z daleka. Na czas szkoły wynajmuje mieszkanie. - odpowiedziałam
- Też wynajmuje. Bardzo się stresowałam, że nikogo tu nie będę znała. Teraz znam już was.
- Ja się niezbyt denerwuje. Chcę znaleźć w końcu przyjaciół. - uśmiechnęłam się – Jestem dobrej myśli. Zawsze optymistycznie podchodzę do wszystkiego.
- Dlaczego wybrałaś tą szkołę? My już trochę rozmawiałyśmy i Eva po prostu lubi robić zdjęcia a ja dlatego, że chcę być w przyszłości fotografem i chcę wiedzieć o tym zawodzie jak najwięcej. - powiedziała Lena
- To ja tak jak ty. Kocham fotografować wszystko i wszystkich. Mam w oczach obiektywy. - zaśmiałam się - No i też dlatego, że na nic innego się nie nadaje.
Rozmawiało nam się bardzo miło. Z minuty na minutę przybywało też coraz więcej osób.
- Która z was usiądzie ze mną w ławce? - Lena spytała mnie i Evę tuż przed dzwonkiem
- Ja mogę. Pod warunkiem, że nie będziesz kłaść mi rzeczy na mojej części ławki. - zaśmiałam się
- Nie będę. Też nie lubię jak ktoś to robi. - odpowiedziała z uśmiechem
Niedługo po tym zadzwonił dzwonek. Nauczycielka szybko przyszła i wpuściła nas do klasy. Była to średniego wzrostu kobieta o dużych szarych oczach i poważnym wyrazie twarzy. Usiadłam w trzeciej ławce z Leną. Lekcja co prawda jedynie organizacyjna, ale była w porządku. Nasza matematyczka na pierwsze wrażenie wydawała się być nieco wymagająca, ale jednocześnie miła. Okaże się jaka jest naprawdę, kiedy rozpocznie się prawdziwa nauka. Kolejne trzy lekcje też minęły spokojnie. Coraz bardziej podobało mi się w tej szkole. Następna w planie była lekcja polskiego.
Udałam się w kierunku schodów na drugie piętro w towarzystwie Leny. Przechodziłyśmy obok pokoju nauczycielskiego, gdy nagle ktoś otworzył drzwi, prawie mnie nimi uderzając. Na szczęście zdążyłam się zatrzymać. Z pokoju wyszły dwie nauczycielki. Obie trzymały po kubku kawy. Pierwsza była blondynką, a druga miała czarne włosy. Kojarzyłam je z wczoraj, ale nie byłam pewna gdzie je widziałam.
- Zawsze mam takiego pecha. Co przechodzę koło drzwi, to mi się otwierają. - zaśmiałam się do Leny
Wtedy nauczycielka blondynka odwróciła się w naszą stronę. Patrząc na nas stanęła jak wryta i puściła kubek który upadł na ziemię i rozbił się. Kawa z niego ochlapała nas wszystkie cztery po nogach.
IMG_20180203_222250_858.jpg
- Lindsay, uważaj... - zwróciła jej uwagę koleżanka patrząc na swoje buty mokre od ciepłego napoju.
Kobieta nie zareagowała, więc czarnowłosa popatrzyła na blondynkę wgapioną we mnie, na mnie, znów na blondynkę i również zdawała się bardzo zdziwić.
- Dzień dobry? - powiedziałam cicho czując się głupio w tej sytuacji
Blondynka otworzyła lekko usta cały czas się wpatrując, a jej koleżanka złapała ją za rękę i wciągnęła z powrotem do pokoju zamykając za sobą drzwi.
- Aha? - powiedziała Lena i zaczęła się śmiać - Nie wiem co im zrobiłaś, ale patrzyły się jak na ducha. Szczególnie blondynka.
- Patrzyły tak typowo na mnie, prawda?
- Tak.
- Ja nie wiem. Czułam się głupio. Mam też wrażenie, że je widziałam już wczoraj.
- Ja chyba też je widziałam. Szczególnie blondynkę. Czekaj... Wiem! Wczoraj jak nas wychowawczyni oprowadzała, to ona siedziała w jednej klasie. Ma nas uczyć chyba angielskiego.
- Tak, możesz mieć racje. To chyba ona.
Obeszłyśmy kałuże kawy i udałyśmy się na drugie piętro. Kiedy zadzwonił dzwonek zjawiła się nauczycielka. Była to ta sama czarnowłosa kobieta, którą chwilę temu spotkałyśmy piętro niżej. Bez blondynki obok nie zwróciła na mnie szczególnej uwagi. Jak każda nauczycielka wpuściła nas wszystkich do klasy. Usiadłam w ławce ponownie z Leną.
- Dzień dobry. - kobieta zaczęła - Witam was na pierwszej lekcji języka polskiego. Ja nazywam się Loretta Fedeline. - zaczęła pisać na tablicy swoje imię i nazwisko - Zanotujcie sobie gdzieś na marginesie zeszytu, żeby nie było potem sytuacji, że potrzebujecie coś ode mnie, przychodzicie do pokoju nauczycielskiego i "My do pani od polskiego" albo "Do tej polonistki, tej w czarnych włosach", dobrze? - uśmiechnęła się przyjaźnie
- Przypominało mi się, gdzie ją wczoraj widziałam. To jedna z nauczycielek, które wczoraj dostały wychowawstwo w pierwszych klasach. - szepnęłam do Leny
- Możliwe. - odpowiedziała obojętnie
- Dobrze, to teraz sprawdzę obecność. – nauczycielka usiadła przy ciemnym drewnianym biurku. - Bella Bennett?
- Obecna!
- Roxanne Bentley?
- Jestem!
- Bridget Blake?
- Jestem!
- Sara Costello?
- Obecna!
Nauczycielka wychyliła się z za biurka i popatrzyła na dziewczynę.
- Skąd pochodzisz? Widzę, że nietutejsza. – uśmiechnęła się
- Z Włoch. – odpowiedziała niepewnie czarnowłosa
- Długo mieszkasz już tutaj?
- Nie. Przeprowadziliśmy się na początku wakacji. Rodzice przyjechali tutaj do pracy.
- Podoba ci się u nas? – wypytywała ją dalej
- Tak, bardzo. – uśmiechnęła się
Pani Fedeline kontynuowała sprawdzanie obecności. Dalej podała nam temat, rozdała kartki z wymaganiami przedmiotowym i zaczęła go omawiać. Zdążyła dokończyć dopiero ponad połowę, a już przerwał jej dzwonek na przerwę.
- Tak szybko? - zdziwiła się spoglądając w stronę drzwi - No nic, doczytajcie sobie w domu.
- Gaduła z niej. - zaśmiałam się do Leny, kiedy wyszłyśmy na przerwę
Dziewczyna jednak nie była raczej zainteresowana moim zdaniem o pani Fedeline.
- Ty zawsze tak komentujesz nauczycielki? - spytała
- Tak jakoś. - uśmiechnęłam się - W szkole podstawowej i gimnazjum byłam odrzucana przez dosłownie każdego. Stałam z boku, bo nikt nie chciał ze mną rozmawiać. Do tego jeszcze mi dokuczali. Nauczyłam się, więc przyjaźni z nauczycielami. Do nich zawsze mogłam podejść i porozmawiać o wszystkim. Zawsze mnie wysłuchiwali chociaż wiadomo, że na zbyt wiele pozwolić sobie nie mogli. W sumie ja komentuje tak naprawdę wszystkich.
- Też nigdy nie miałam zbyt wielu przyjaciół, ale chyba nie aż tak. Nie martw się, masz teraz mnie. - uśmiechnęła się
- Dziękuje.
Poszłyśmy razem pod salę od angielskiego.
- Annika? Ty tak naprawdę w ogóle do nikogo nie miałaś się jak odezwać w poprzednich szkołach? Tak kompletnie do nikogo?
- Tak. Dosłownie nikt mnie nie lubił. To nie była zbyt duża szkoła. W klasie nas było dwunastu. Większość to byli chłopcy, którzy lubili dla zabawy wrzucać mi papierki we włosy albo oblewać moje rzeczy wodą. Poza mną dziewczyny były jeszcze cztery z czego jedna przychodziła raz na miesiąc i z nikim nie gadała, a trzy pozostałe uważały się za księżniczki i dogadywały mi stale. Masakra, ale nauczyłam się nimi nie przejmować.
- Ja miałam w klasie jedną przyjaciółkę, Jane. Niby też kiedyś przyjaźniłam się z takim jednym, ale on był głupi i już się z nim nie zadaję. Trochę mi się najpierw podobał, ale potem zobaczyłam, że to bez sensu i odpuściłam go sobie.
Zawahałam się chwilę.
- Fajnie masz, że umiesz się zakochać. - powiedziałam - Mnie jakoś do tego nie ciągnie. Niby bym chciała, ale nie umiem się zakochać.
Nie lubię o tym mówić. To nic złego, że się jeszcze nigdy nie zakochałam tak naprawdę, ale jest mi często głupio z tego powodu, że wszyscy wokół mnie chodź raz byli zakochani, a ja nie.
- Ale tak w ogóle? Nawet trochę? - zdziwiła się
- Trochę może raz tylko. Do tej samej szkoły co ja chodził taki jeden Nicolas. Trochę zwracał moją uwagę, próbowałam, ale nic z tego. Po może dwóch tygodniach stwierdziłam, że nie umiem kochać i przestałam go zauważać. Wiem, że to trochę głupie, ale no nie umiem....
- Nie no, spoko. Jeszcze poznasz kogoś, zobaczysz. - położyła mi rękę na ramieniu.
Rozmowę przerwał dzwonek na lekcje.

//////////////

Hej człowieki. XD Dziś wpis niestety bardzo późno bo spotkałam się z koleżanką, późno wróciłam i musiałam się jeszcze zebrać żeby tu wejść.
Kilka dni temu dodałam wpis z opisem "Cry Baby", ale niestety wpis nie pojawia się na głównej stronie bloga. Nie wiem czemu, tak samo jak nie wiem czy ten się pojawi.
Link do wpisu z "Cry Baby": liliofficial.pinger.pl/m/27892999

Zapraszam też na mojego wattpada. Znajdziecie tam inne książki oraz tylko tam będą pojawiały się rodziały "Anglistki" od czwartego rozdziału. ;)
www.wattpad.com/user/Lili33Love




Do następnego wpisu,
Lili
 

purplelps
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

liliofficial
 
Hejo. :D Tak jak zdecydowaliście dzisiaj opis płyty Melanie Martinez pt. "Cry Baby" ^^
IMG_20180131_181026_440.jpg
Zanim opis zaprosze jeszcze tych, którzy nie czytali jeszcze 1 rozdziału mojej nowej książki na wattpada. Będę wdzięczna za pozostawienie tam chociaż krótkiego komentarza. ;)
www.wattpad.com/527958687-anglistka-rozdział-1
Jeśli chcecie możecie mnie jeszcze tam zaobserwować. Brakuje mi 1 obserwacji do 100 :D

A teraz przechodzimy do "Cry Baby". Jest to debiutancki album Melanie, wydany w 2015 roku. Utrzymany jest w gatunku indie popu, electropopu i alternative popu.

Lista piosenek:
1. Cry Baby
2. Dollhouse
3. Sippy Cup
4. Carousel
5. Alphabet Boy
6. Soap
7. Training Wheel
8. Pity Party
9. Tag, You're It
10. Milk and Cookies
11. Pacify Her
12. Mr. Potato Head
13. Mad Hatter

Na okładce mamy płaczącą rysunkowymi łzami piosenkarkę. Znajduje się ona na chmurze z której pada rysunkowy deszcz, a w dole mamy parę domków. U góry jest tytuł płyty ułożony z balonów w kształcie literek.
IMG_20180131_181143_016.jpg
Z tyłu są tytuły piosenek napisane kolorowymi literkami. Obok widzimy Melanie leżącą na ziemi na brzuchu, i trzymającą na rękach pluszową zabawkę.
IMG_20180131_181306_771.jpg
Po otwarciu widzimy płytę na której tytuł ułożony jest tym razem z klocków z literkami. Pod nią znajdziecie podziękowania od Melanie.
IMG_20180131_181418_546.jpg
Obok mamy tył książeczki gdzie widnieją dwa portrety małej dziewczynki. Na jednym płacze a na drugim wygląda jakby miała w głowie bardzo szalony pomysł.
IMG_20180131_181546_095.jpg
W środku książeczka ma nietypowy wygląd, bo jest złożona w "harmonijkę"
IMG_20180131_181720_615.jpg
Możemy w niej przeczytać historie napisaną przez Melanie Martinez i zilustrowaną przez Chloe Tersigni. Części tejże opowieści na poszczególnych stronach odpowiadają kolejnym piosenką z płyty.
IMG_20180131_181848_874.jpg
IMG_20180131_182234_405.jpg
IMG_20180131_182342_294.jpg
IMG_20180131_182518_829.jpg
IMG_20180131_182701_001.jpg
IMG_20180131_183136_657.jpg
IMG_20180131_183245_220.jpg
IMG_20180131_183347_141.jpg
IMG_20180131_183503_139.jpg
IMG_20180131_183610_623.jpg
IMG_20180131_183802_778.jpg
IMG_20180131_183944_737.jpg
IMG_20180131_184105_488.jpg
Na koniec mamy krótkie informacje o piosenkach.
IMG_20180131_184532_113.jpg
Przyznam, że na początku nie lubiłam Melanie. Wydawała mi się zbyt dziwna a jej piosenki nudne. W sumie nic dziwnego, że mnie nudziły jeśli pierwszy raz posłuchałam jej piosenek kiedy byłam na etapie słuchania Davida Guetty i Nicki Minaj. Powiedziała mi o niej moja najlepsza przyjaciółka dla której Mel jest idolką. Za pierwszym razem nie udało mi się jej polubić, ale wiedziałam cały czas, że poprostu jestem na etapie innej muzyki i powinnam za jakiś czas zrobić drugie podejście do Melanie. Odczekałam trochę aż przejdzie mi Guetta i Minaj, i posłuchałam znowu. Większość nadal mi się nie podobała ale do gustu przypadło mi 5 piosenek. Były to "Soap", "Dollhouse", "Cake", "Tag, You're It" i "Carousel". Nasłuchałam się tego i pokochałam głos Melanie. Śpiewa dziecięcym głosem, spodziewam się że faktycznie mówi inaczej, ale to nie szkodzi. Podoba mi się jej odmienny styl i to szaleństwo. Przez to wszystko jednocześnie widać, że ona wie co mówi i robi. Potem kiedy już nasłuchałam się tych pięciu piosenek i zrobiłam trzecie podejście do pozostałych. Spodobały mi się wszystkie. Od tamtego czasu, będzie już chyba pół roku albo więcej, często słucham Melanie. Niektóre zdążyły mi się znudzić, z tej płyty " Pacify Her", "Sippy Cup" i "Training Wheel", ale do większości często wracam. Na tą chwile moimi ulubionymi piosenkami (biorąc pod uwagę tylko tą płytę) są "Mad Hatter", "Pity Party", "Milk and Cookies", "Carousel" i "Cry Baby". Do "Carousel" nawet wymyśliłam sobie układ choreograficzny do występu na scenie. ^^ Uważam, że płyta "Cry Baby" jest świetna. Ma swój charakterystyczny styl, co się może nie wszystkim podobać, ale na pewno warto jej posłuchać. Jak nie za pierwszym to może za drugim czy trzecim razem się spodoba. ^^

A wy lubicie Melanie? Za co tak a za co nie? Jakie piosenki z płyty "Cry Baby" są waszymi ulubionymi?


Piosenka na dziś: Melanie Martinez - Piggyback





Do następnego wpisu,
Lili
  • awatar *Mordka*: Ja osobiście uwielbiam Melanie ♥. Sama nie wiem czemu - miże przez ten klimat w hej utworach...Nie posiadam tej płyty, ale za to posiadam wszystkie piosenki z niej na moim telefonie ;). A moje ulubione to "Mad Hatter", " Dollhouse", "Pity Party", "Aphabet Boy" i "Tag, You're It". Ale wszystkie są świetne :D
Pokaż wszystkie (1) ›
 

audiobook-psycholog
 
Autor: Angelika Chimkowska  

Lektor: Leszek Filipowicz  

Planujesz właśnie w tym roku spełnić postanowienia noworoczne, cele czy marzenia?

Już wiesz, że łatwa zmiana w trzech krokach to jak tabletka odchudzająca? Daje złudzenie działania, a potem efekt jo-jo.

Mierzysz się ze zmianą w sytuacji biznesowej i chcesz dobrze zaplanować ten proces?

Potrzebujesz rozwiązań, które angażują zespół, a nie utrwalają opór?

Szukasz książki o zmianie, która opiera się na wynikach badań dotyczących ludzkiego mózgu, nawyków i silnej woli?

Jeśli odpowiedziałeś twierdząco przynajmniej na jedno z powyższych pytań – ta książka jest właśnie dla Ciebie.

To nie jest poradnik łatwej metamorfozy, która kończy się wraz z pierwszymi trudnościami, ale oparte na naukowych badaniach podejście do wprowadzania i utrwalania zmian.

Dla ludzi, którzy doświadczyli pozytywnej siły zmiany, stała się ona stylem życia.


Szczegóły publikacji:
www.nexto.pl/(…)psychologia_zmiany_w_zyciu_i_biznes…

--------------------------------------------------------------------------------------------------
Więcej audiobooków z działu "psychologia", znajdziesz tutaj:
masz24.pl/audiobooki-psychologia.html
--------------------------------------------------------------------------------------------------
 

audiobook-psycholog
 
Autor: Marie Kondo  

Lektor: Izabella Bukowska  

Bałaganiarstwa się nie dziedziczy, nie jest ono także związane z brakiem czasu, to raczej nagromadzenie błędnych przekonań o porządkowaniu.

Autorka prezentuje własną metodę – konMari - na uporządkowanie najbliższego otoczenia, zmianę podejścia do życia i sposobu myślenia. Omawia istotne decyzje, które należy podjąć, aby było to możliwe. Pokazuje, jak skutecznie zmienić nawyki.

W tej książce znajdziesz odpowiedzi na pytania:
Jak selekcjonować przedmioty?
Jak utrzymać porządek wokół siebie?
Jak rozróżnić to, co naprawdę cenne?
Jak sprawić, aby przedmioty odnalazły swoje właściwe miejsce?
Co zrobić, gdy nie potrafisz niczego wyrzucić?


Szczegóły publikacji:
www.nexto.pl/(…)magia_sprzatania_p145551.xml…

--------------------------------------------------------------------------------------------------
Więcej audiobooków z działu "psychologia", znajdziesz tutaj:
masz24.pl/audiobooki-psychologia.html
--------------------------------------------------------------------------------------------------
 

antybohaterka
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

liliofficial
 
received_2104728559806512.jpeg

>>>>>>>Rozdział 1<<<<<<<

Nowa szkoła, nowa klasa, nowi ludzie. Każdy chyba by się stresował, ale ja byłam wyjątkowo spokojna. Miałam wielką nadzieję, że w końcu znajdę sobie przyjaciół, a nie zrobią sobie ze mnie po raz trzeci kozła ofiarnego. Nie miałam szczęścia w przyjaźni ani w szkole podstawowej, ani w gimnazjum. Tym razem byłam zmotywowana, żeby przedstawić się od jak najlepszej strony i poznać w końcu swoją bratnią duszę.
Stanęłam przed dużym budynkiem w kształcie litery "L". Posiadał bardzo wiele dużych okien i lekko niebieskawe ściany. To jest właśnie moja nowa szkoła. Zespół Szkół Licealnych i Technicznych.
Weszłam do środka powoli wodząc wzrokiem po tablicy ogłoszeń znajdującej się po przeciwnej stronie korytarza.
- Rozpoczęcie roku jest na sali gimnastycznej. - powiedziała pani z portierni
Odwróciłam się w jej stronę i uśmiechnęłam się.
- Trafisz? - spytała
- Myślę, że tak. - odpowiedziałam i ruszyłam przed siebie
Byłam już w tej szkole kilka razy, kiedy zanosiłam dokumenty potrzebne żebym się tu dostała. Zwiedziłam wtedy też część szkoły i zapamiętałam gdzie znajduje się sala gimnastyczna. Od wejścia poszłam w prawo korytarzem, a potem ponownie w prawo. W połowie drugiego korytarza znajdowały się podwójne stare drzwi z jasnobrązowego drewna. Były otwarte a za nimi znajdowała się sala gimnastyczna pełna uczniów, nauczycieli i innych pracowników szkoły. Weszłam do środka i zajęłam miejsce na drewnianym rozkładanym krześle. Cały czas rozglądałam się dookoła. Spoglądałam po nieznajomych twarzach. Tak się złożyło, że nie było tu nikogo z moich znajomych. Nie miało prawa być. Specjalnie zapisałam się do szkoły oddalonej o 80 km od mojego  miejsca zamieszkania, by poznać całkiem nowych ludzi. Chciałam zmienić całkowicie swoje otoczenie.
Po paru minutach na środek wyszła pani dyrektor w towarzystwie dwóch uczennic. Jedna z dziewczyn wzięła do ręki mikrofon.
- Proszę o ciszę. Witamy wszystkich uczniów, nauczycieli oraz rodziców na rozpoczęciu roku szkolnego. Teraz głos zabierze pani dyrektor Irma Cleveland. - powiedziała i przekazała mikrofon niskiej kobiecie o farbowanych kręconych rudych włosach.
Uroczystość się rozpoczęła. Pani dyrektor jak zawsze na rozpoczęciach powitała gości i wygłosiła przemówienie. Potem przyszła kolej na krótkie przedstawienie. Szkolna grupa taneczna zaprezentowała swój układ do wakacyjnego hitu, a dwie uczennice z ostatniej klasy zaśpiewały piosenkę. Po wszystkim na środek wyszła ponownie pani dyrektor.
- Proszę teraz klasy drugie, trzecie i czwarte o przejście do sal razem z wychowawcami, a gości zapraszam do pokoju nauczycielskiego razem z panią wicedyrektor. Zostają tylko pierwszoklasiści i nauczyciele biorący wychowawstwo. - powiedziała
Zaczął się szum rozmów i stukot przesuwnych krzeseł. Czekaliśmy aż wszyscy wywołani opuszczą sale gimnastyczną. Potem na środek wyszło osiem nauczycielek w różnym wieku. Pierwsza do pani Cleveland podeszła młoda kobieta o krótkich kasztanowych włosach. Gdy wszyscy wyszli dyrektorka zaczęła mówić.
- Jak co roku utworzyliśmy trzy klasy liceum. Humanistyczną, matematyczno - fizyczną oraz biologiczno - chemiczną. Natomiast klas technikum jest w tym roku wyjątkowo pięć. Zgłosiło się bardzo dużo chętnych na fototechnikę, a więc utworzyliśmy aż dwa oddziały w tym kierunku. - spojrzała na kartkę trzymaną w ręku - Jako pierwszą zapraszam 1A, technikum informatyczne. Wychowawcą klasy zostaje pani Alexa Fox. - wskazała na brunetkę stojącą obok.
Następnie wyczytała 25 uczniów i poprosiła ich o wystąpienie na środek. Utworzona klasa razem z nową wychowawczynią opuściła salę.
- Zapraszam teraz pierwszą z dwóch klas fototechnicznych, klasę 1B i wychowawcę panią Lorettę Fedeline.
Ponownie klasa wystąpiła i opuściła sale razem z wysoką, szczupłą nauczycielką o kruczo czarnych włosach przed ramiona.
- Teraz poproszę 1C, oraz panią Wendy Robinson.
Na środek wyszła krągła, niska kobieta o krótkich rozjaśnianych blond włosach.
- Uczniów których zapraszam na środek to: Bella Bennett, Roxanne Bentley, Bridget Blake, Sara Costello, Brenda Evans, Anastacia Harrison, Eva Hepborn, Lena Hill, Camila Jones, Taylor Kelly, Silvia Madison, Dina Miller, Zac Norvin, Alice Simpson, Annika Sunder...
Usłyszałam swoje nazwisko. Wstałam z krzesełka i razem z innymi wyszłam na środek.
- ...Liam Valle i Edward Wissar. - dokończyła pani dyrektor.
Szybko rozejrzałam się po nowych kolegach i koleżankach z klasy. Było nas siedemnastu. Trzech chłopaków i czternaście dziewczyn. Jako pierwszy wzrok zawiesiłam na wysokiej dziewczynie z kolczykiem w ustach. Wyglądała bardzo interesująco. Bardzo spodobała mi się jej czarna sukienka z powtarzającym się wzorem białej kociej głowy. Kolejna moją uwagę przykuła opalona czarnowłosa. Jej uroda wskazywała na to, że nie pochodzi stąd. Kojarzyła mi się z południowymi krajami Europy, takimi jak Grecja czy Włochy. Dalej spojrzałam na niewysokiego blondyna w okularach. Miał małe usta jak i dolną szczękę co spowodowało,  przypominał mi psa rasy chihuahua.
- Zapraszam 1C za mną. Idziemy do sali nr 16. - powiedziała wtedy nasza nowa wychowawczyni.
Wszyscy podążyliśmy za nią. Poszliśmy w prawo, potem schodami na pierwsze piętro i w lewo do samego końca korytarza. Tam znajdowała się nasza nowa klasa. Nauczycielka otworzyła drzwi i naszym oczom ukazała się sala z żółtawym odcieniem ścian, czterema dużymi oknami i drewnianą podłogą. Ławki były dwuosobowe ustawione w trzech szeregach. Weszłam do klasy i zajęłam miejsce w trzeciej ławce pod ścianą. Po chwili obok mnie usiadła brunetka o dużych oczach i różowych policzkach. Ubrana była klasycznie na galowo. Nie spojrzała na mnie ani razu. Cały czas rozmawiała z dziewczyną siedzącą ławkę przed. Wydawało mi się, że znają się już od dawna.
- Dobrze, to kończymy już rozmowy. Witam was. Nazywam się Wendy Robinson i będę waszą wychowawczynią przez 4 lata technikum, a oprócz tego będę was uczyć geografii. - nauczycielka zaczęła mówić
Sprawdziła potem obecność. Dowiedziałam się, że dziewczyna siedząca obok mnie ma na imię Alice.
Nauczycielka zaczęła opowiadać nam trochę o nauce w tej szkole i zawodzie jaki wybraliśmy, czyli fototechnik. Wreszcie rozdała nam plany lekcji. Wyglądał dość ciekawie. Jutro, czyli we wtorek będzie siedem lekcji. Matematyka, religia, historia, biologia, język polski, język angielski i kompozycja obrazu. Jest i pierwszy przedmiot zawodowy. Nie mogłam się doczekać kiedy zacznę się tego wszystkiego uczyć.
- Na koniec mogę oprowadzić was po szkole. No chyba, że nie chcecie. - powiedziała wreszcie kobieta
- W sumie, to może nas pani oprowadzić. Niektórzy już zwiedzali szkołę na dniach otwartych, ale pewnie nie wszyscy. - odezwał się blondyn, ten sam, na którego patrzyłam w sali gimnastycznej
- Dobrze, to zapraszam. Możecie na razie zostawić tutaj rzeczy.
Wyszliśmy z sali. Nauczycielka spojrzała na nasz plan lekcji.
- Ze mną będziecie mieć geografie w tej sali, w której byliśmy. Zaraz obok jest wasza klasa od angielskiego.
Podeszliśmy pod drzwi sali nr 18. Były uchylone. Przy biurku siedziała przed laptopem młoda blondynka. Nie zwróciła na nas uwagi. Cały czas stukała drobnymi paluszkami w klawiaturę.
- Pani Lloyd? - nasza wychowawczyni otworzyła drzwi i zapukała w futrynę.
- Tak? - kobieta oderwała wzrok od ekranu i popatrzyła w naszą stronę
Na widok zdezorientowanej grupy pierwszoklasistów za nauczycielką wstała z za biurka. Miała na sobie szarą sukienkę z elementami białej koronki doszytymi po bokach. Wyglądała bardzo ładnie.
- O, widzę, że oprowadzasz swoją klasę. - zwróciła się do pani Robinson z uśmiechem
- Tak. Chyba będą mieli lekcje z tobą. - kobieta spojrzała na nasz plan lekcji
- To świetnie. - blondynka zaśmiała się i spojrzała po uczniach - Nazywam się Lindsay Lloyd. Będziemy mieć razem język angielski.
Nie przepadam za tym przedmiotem. Uczenie się słówek na pamięć nie jest moją mocną stroną. Teorie związaną z czasami jeszcze jakoś rozumiem, ale znowu praktyka... Języki obce, to nie dla mnie. Tak samo historia, fizyka i matematyka.
- To nie przeszkadzam wam już. Szkoła jest spora, więc macie co zwiedzać. - powiedziała pani Lloyd uśmiechając się do naszej wychowawczyni.
Poszliśmy dalej. Zwiedziliśmy większość budynku. Dowiedziałam się w końcu gdzie znajduje się sklepik szkolny. Potem ponownie wróciliśmy do naszej sali. Pani Robinson omówiła z nami jeszcze parę rzeczy i po dziesięciu minutach puściła nas do domów. Opuściłam klasę jako jedna z pierwszych. Przystanęłam po chwili na korytarzu i obejrzałam się za osobami idącymi za mną. Miałam cichą nadzieję, że ktoś zwróci na mnie uwagę i podejdzie. Tak się jednak nie stało. Na końcu klasę opuściła nauczycielka. Po zamknięciu drzwi spojrzała na mnie.
- Coś się stało? - spytała uśmiechając się
- Nie. - odpowiedziałam
- Jak ci się podoba szkoła?
- Ładnie tu. - uśmiechnęłam się - Na pewno będzie fajnie. Fototechnik to mój wymarzony zawód.
Popatrzyłam chwile na nią i ruszyłam do wyjścia z budynku.
Na dworze było ciepło. Wciąż utrzymywała się wakacyjna pogoda. Postanowiłam więc wybrać się do domu pieszo. Właściwie do mieszkania. Z powodu odległości szkoły od domu nie mogłam codziennie tyle dojeżdżać. Zaczęłyśmy z mamą szukać już wiosną pokoju na stancji lub w internacie. Szybko jednak wpadłyśmy na lepszy pomysł. W tym mieście mieszka siostra taty z mężem. Od niedawna mają też małe dziecko. Długo mieszkali w bloku, a gdy ciocia zaszła w ciążę zaczęli budować dom jednorodzinny, by mieć więcej miejsca dla małego dziecka. Dom nie jest jeszcze wykończony, ale rodzina już spokojnie może w nim mieszkać. Poprzednie mieszkanie miało pójść na sprzedaż, ale gdy powiedzieliśmy cioci, że będę chodzić tu niedaleko do szkoły zgodziła się na czas jej trwania wstrzymać się ze sprzedażą i pozwoliła mi tam zamieszkać. Ona i wujek nadal są zameldowani w nim, więc oficjalnie mieszkam z nimi, a w rzeczywistości sama. Był też taki plan, żebym mieszkała u nich w nowym domu, ale stary jest o wiele bliżej szkoły. Nie chciałam też mieszkać z nimi, ale wprost tego nie powiedziałam. Lubię ciszę i spokój, a mój mały kuzyn na pewno by się tym nie przejmował. Ciocia nie nalegała. Wie, że jestem odpowiedzialna i nie rozniosę jej mieszkania. Powierzyła mi je oraz klucze do niego co najmniej na cztery lata. Obiecała też często mnie odwiedzać.
Szłam powoli i rozglądałam się po mieście. Podoba mi się tu o wiele bardziej niż tam, skąd pochodzę. Moja wieś kojarzy mi się źle głównie przez to, że większość nastolatków w moim wieku nieustannie mi dokuczało odkąd poszłam do szkoły. Najchętniej nie wracałabym już tam nigdy.
Wkrótce dotarłam na osiedle. Moje mieszkanie mieściło się w bloku numer 15 na szóstym piętrze. Dziękować Bogu, że jest winda. Nie wyobrażam sobie, żebym miała codziennie wchodzić i schodzić tyle po schodach.
- Już jestem. - powiedziałam odruchowo wchodząc do mieszkania, po czym zdałam sobie sprawę z tego i zaczęłam się śmiać
- No ładnie, Annika. Trzeci dzień mieszkasz sama i już gadasz do siebie. - pomyślałam
Odłożyłam małą torebkę na stolik i położyłam się na kanapie. To ta strona samotności, od której jej nie lubię. Nie mam czasami pomysłu co mogę robić i bardzo mi się wtedy nudzi.

/////////////////////

Mam nadzieję, że książka się wam spodoba. Historia myślę że będzie ciekawa. Rozdziały na blogu będą w sobotę. Publikować będę tutaj do 3 rozdziału. Potem "Anglistkę" będziecie mogli przeczytać tylko na moim wattpadzie. Link znajdziecie w poprzednim wpisie lub w zakładce "o mnie" :) Napiszcie koniecznie jak podoba wam się pierwszy rozdział. :D

W kolejnym wpisie opis płyty. Decyzje o jakiej napisze zostawie wam. Do wyboru nowa "Camila" lub trzyletnie "Cry Baby" ^^




Do następnego wpisu,
Lili
  • awatar Blinky: Bardzo podoba mi się twój styl pisania. Szybko i przyjemnie się czyta, aż nie mogę doczekać się następnego rozdziału! ;D W sumie przeczytałabym o "Cry Baby". xd
  • awatar Qandy: Cud, mód, malina! Będę czytać na 100% Jestem za ,,Cry Baby". Gratuluję Ci jeszcze raz :) Nie wiem dlaczego, ale gdy przeczytałam o 2 dziewczynach z ostatniej klasy, to pomyślałam, że jedną z nich może być moja Lorrane xD Zapraszam do mnie :)
  • awatar (Nie)znajoma: Zapowiada się bardzo ciekawie, aczkolwiej trochę zdziwił mnie fakt, że jest języj polski, mimo że imiona i nazwiska uczniów, nauczycieli i ogólnie wszystkich są raczej angielskie...
Pokaż wszystkie (5) ›
 

ebook-fantastyka
 
Autor: Aaron Rosenberg  

Wyjątkowa opowieść o magii, sztuce wojennej i bohaterstwie, oparta na bestsellerowej, wielokrotnie nagradzanej serii gier firmy Blizzard Entertainment.

Orgrim Zgładziciel pokonał niegodziwego Czarnorękiego i natychmiast przejął po nim władzę nad Hordą Orków. Teraz niestrudzenie dąży do podbicia kontynentu Azeroth – pragnie, by jego lud znów miał swój dom.

Anduin Lothar, były czempion Wichrogrodu, porzucił ruiny i zgliszcza po swoim królestwie i powiódł poddany mu lud przez Morze Wielkie ku brzegom Lordaeronu. Tam z pomocą szlachetnego króla Terenasa stworzył mocarne Przymierze, w skład którego weszły wszystkie ludzkie nacje. Jednak i to może okazać się niewystarczające, by powstrzymać marsz bezlitosnej Hordy.

Do wojennych zmagań dwóch potężnych przeciwników dołączają elfy, krasnoludy i trolle. Czy śmiałe Przymierze przetrwa? Czy fala ciemności pochłonie za sprawą Hordy ostatnie przyczółki wolności na ziemiach Azeroth?

***

Blizzard Entertainment prezentuje serię Blizzard Legends

Po 25 latach tworzenia znakomitych, wielokrotnie nagradzanych gier takich jak World of WarCraft, StarCraft i Diablo Blizzard Entertainment ponownie wydaje swoje najlepsze książki, tym razem w kolekcjonerskiej szacie graficznej.


Szczegóły publikacji:
www.nexto.pl/(…)world_of_warcraft__fale_ciemnosci_p…

--------------------------------------------------------------------------------------------------
Więcej ebooków z działu "fantastyka", znajdziesz tutaj:
masz24.pl/ebooki-fantastyka.html
--------------------------------------------------------------------------------------------------
 

liliofficial
 
Cześć, co tam? :D Jak w szkole? ^^ U mnie ten tydzień minął całkiem spokojnie, ale w kolejnym codziennie będę mieć jakiś sprawdzian czy kartkówkę. Masakra :/ A w czwartek mam urodziny i będę musiała się w nie uczyć. Meh... Mam nadzieje, że pójdzie mi dobrze. :)

Dzisiejszy wpis poświęcony będzie mojemu ulubionemu serialowi animowanemu, czyli Miraculum: Biedronka i Czarny Kot. Jest to japońsko-francusko-koreański serial animowany wyprodukowany głównie przez wytwórnie Zagtoon.
Puzzle-200-el-Miraculum-Marinette-i-Adrien-Nowosc_[7900]_1200.jpg
Opis fabuły:
Serial opisuje historię nastoletniej dziewczyny Marinette Dupain-Cheng oraz bogatego i popularnego chłopaka, w którym się zakochała - Adriena Agreste'a. Otrzymali oni Miraculum - tajemnicze przedmioty, zamieniające posiadacza w Super-Bohatera. Gdy w Paryżu czai się zło, Marinette staje się Biedronką, a Adrien Czarnym Kotem. Jednakże Marinette nie wie, że Adrien to Czarny Kot, a Adrien, że dziewczyna jest Biedronką, w której się zakochał. Marinette i Adrien wspólnie chronią Paryż przed tajemniczym wrogiem, Władcą Ciem, i jego akumami, które potrafią zmienić każdego w złoczyńcę.
Miraculum-biedronka-i-czarny-kot-520x293.png
W 2015 roku wydany został 1 sezon, który liczy 26 odcinków. Drugi sezon ma premierę w ostatnich miesiącach i na razie doczekał się 9 odcinków. Na pytanie który sezon wolę odpowiadam, że drugi. ^^

Jak poznałam ten serial?
Było to jeszcze w gimnazjum. Przyjaciółka z klasy, Basia, powiedziała mi że główna bohaterka Marinette jest bardzo do mnie podobna z charakteru, lubi to co ja i kocha przystojnego blondyna jak wtedy i ja. XDD Zaciekawiło mnie to w końcu tak bardzo, że postanowiłam obejżeć parę odcinków. Obejrzałam cały 1 sezon. XD Mari faktycznie mnie trochę przypomina. Przede wszystkim z tym stalkowaniem Adriena i zachowaniu przy nim. Jestem taka sama. XD Lubie też modę i szycie jak ona i chcę być projektantką. Adrien z kolei przypominał mi chłopaka którego wtedy kochałam. Od razu spodobało mi się to wszystko i właśnie tak wkręciłam się w ten serial. ^^
maxresdefault.jpg
Moje ulubione i nie lubiane postacie:
Na pewno lubię Marinette i Adriena. Oczywiście w obu ich wcieleniach. Jednak najbardziej zakochałam się w postaciach Juleki i Nathaniela. Nath jest uroczy i utalentowany w szkicowaniu a Juleka przez swoją tajemniczość mnie urzekła. Do tego też jest piękna. Nie lubię natomiast Chloe, bo jest niemiła i się rządzi.
latest.png
Kogo shipuje:
Chyba zawsze w tego rodzaju serialach fani shipują bohaterów. Na pewno przy temacie łączenia w pary zastanawia was który ship głównych bohaterów jest moim ulubionym.
d8dd6406ea900bdcdbed34071957ab6c.jpg
Otóż jestem za Ladrien i Adrienette. Idealnie byłoby gdyby w którymś odcinku Adrien powiedział Biedronce, że ją kocha a ona wtedy zmieniłaby się w Mari i też mu to powiedziała. To jest chyba moje idealne zdemaskowanie się ich przed sobą. ^^

Również bardzo chciałabym żeby razem były Rose i Juleka. Pasują bardzo do siebie. ^^
filing_images_602eb093e311.jpeg
Moje ulubione odcinki:
Z 1 sezonu podobały mi się odcinki pt. "Ilustrachor", "Kung Zup", "Simon mówi" i "Lisica". W 2 sezonie najbardziej spodobały mi się: "The Collector", "Dark Owl" i "Glaciator".

Polecam wam wszystkim obejrzeć chociaż jeden odcinek tego serialu, bo uważam, że naprawdę warto. Można się pośmiać jak i czegoś nauczyć. :D
puzzle-260-miraculum-bie_26370.jpg
Przy okazji, że jak wiecie jestem wielką fanką Justina Timberlake'a chciałabym zaprezentować wam jego dwie nowe piosenki "Filthy" i "Supplies". :D Myślę, że ta pierwsza powinna się większości spodobać. Pierwsza jest specyficzna i można ją tylko pokochać albo znienawidzieć.



Na koniec wpisu coś na co być może czekaliście. Data premiery pierwszego rozdziału mojej "Anglistki". :D Dodatkowo opis książki możecie przeczytać już na moim wattpadzie.
Snapchat-112801237.jpg
www.wattpad.com/user/Lili33Love


Piosenka na dziś: Ofenbach - "Be Mine"





Do następnego wpisu,
Lili
  • awatar Qandy: Jak moża nie lubić Chloe? Bez niej ten serial by nie istniał #fankaChloe. Roseleka? Całkiem, całkiem, ale nadal shippuję Natharose ;)
  • awatar gość: Czekam z mega niecierpliwością na "Anglistke" ♡ :D btw. Lili, a co z książkami Moja Magia, czy już dawno zapomnianym -chybanawet przez Ciebie "Ja i chłopak z snu"(?) ?
  • awatar Berry: Lili z czego piszesz posty na blogu? Tak z ciekowsci :D
Pokaż wszystkie (7) ›
 

ebook-kryminaly
 
Autor: Sarah Pinborough  

Byłam martwa przez 13 minut… teraz chcę wiedzieć, dlaczego.

Nie pamiętam, jak trafiłam do lodowatej rzeki, ale wiem jedno: to nie był wypadek.

Podobno przyjaciół trzeba mieć blisko siebie, a wrogów jeszcze bliżej, ale czasem trudno ich rozróżnić. Moje przyjaciółki mnie kochają. Wiem to.

Co nie znaczy, że nie chciały mnie zabić.

"13 minut" to wciągający kryminał o ludzkich tajemnicach, lękach, manipulacji i potędze prawdy.

Podważa to wszystko, co myślimy o swoich relacjach z innymi i budzi wątpliwości, czy naprawdę znamy naszych bliskich…


Szczegóły publikacji:
www.nexto.pl/ebooki/13_minut_p145899.xml?pid=154355

--------------------------------------------------------------------------------------------------
Więcej ebooków z działu "kryminał, sensacja, thriller", znajdziesz tutaj:
masz24.pl/ebooki-kryminal-sensacja-thriller.html
--------------------------------------------------------------------------------------------------
 

ebook-obyczajowe
 
Autor: Hila Blum  

Natan i Nili, dwoje zakochanych, którzy niedawno się poznali, wybierają się do Paryża. W trakcie kolacji w ekskluzywnej restauracji dochodzi do dziwnego zdarzenia, które komplikuje koniec ich wakacji w tym mieście. Dziewięć lat później są małżeństwem i razem wychowują dwie córki.

Pewnego dnia dzwoni francuski milioner poznany w czasie paryskich wakacji. Naruszając kruchą harmonię ich życia. Francus przyjeżdża do Izraela i pragnie się z nimi spotkać.

„Odwiedziny” to błyskotliwa powieść, lekka, a zarazem ostra niczym brzytwa. To pierwsza książka Hili Blum, cenionej redaktorki literackiej.


Szczegóły publikacji:
www.nexto.pl/ebooki/odwiedziny_p145741.xml?pid=154355

--------------------------------------------------------------------------------------------------
Więcej ebooków z kategorii "obyczajowe", znajdziesz tutaj:
masz24.pl/ebooki-obyczajowe.html
--------------------------------------------------------------------------------------------------
 

qandy
 
Hej.'
Co u was?
Ja tak króciutko na razie. Możliwe, że dodam dzisiaj jeszcze jeden post :)
Jestem ledwo żywa po wczorajszym...
Około 23 wpadłam na pomysł odświeżenia wyglądu bloga. Tylko drobne kosmetyczne zmiany: PLL-owe tło i kursor Red Lipstick.
(nawet on musi nawiązywać do mojej książki :D)
Ostatnio stwierdziłam, że powrócę do MLP. Sama nie wiem, czemu. I proszę, jestem już na bieżąco.
Nie powiedzieliście mi jeszcze, czy chcecie bliżej  poznać Karine. Piszcie w komentarzach.
Piosenka na dziś:
  • awatar Lili33love: Fajny wygląd i piosenka :D
  • awatar Qandy: @Lili33love: A Karine? Chciałabyś serię wpisów o niej? Cieszę się, że wygląd ci się podoba. ^^
  • awatar Lili33love: @Qandy: Jasne, że tak :D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

ebook-klasyka
 
Autor: Magdalena Nadstawek  

Książka ta kierowana jest do osób kochających poezję współczesną. Wiersze umieszczone w tomiku, poświęcone są głównie tematom miłosnym, ale i zahaczają o wątki życiowe. Pisarka w sposób łatwy i drobiazgowy ukazuje tajemnice własnego życia.


Szczegóły publikacji:
www.nexto.pl/(…)dalej_niz_donikad_p133059.xml…

--------------------------------------------------------------------------------------------------
Więcej ebooków z działu "klasyka", znajdziesz tutaj:
masz24.pl/ebooki-klasyka.html
--------------------------------------------------------------------------------------------------
 

liliofficial
 
Hej, jak tam? :D Ja zaczęłam znów malować paznokcie. ^^ Od gimnazjum malowalam co tydzień jakieś w wielu kolorach i wzorach. Potem przestałam z różnych powodów a teraz znów naszła mnie ochota i zrobiłam takie coś :D
IMG_20180109_001208_849.jpg
Wyglądają chyba dobrze jak na robione na szybko. :P

Dobrze zniosłam powrót do szkoły po świętach. Postanowiłam sobie jeszcze jedną rzecz poza tymi które ostatnio pisałam. Przestanę przekładać szkolne obowiązki na potem i będę oddawać wszystko w terminie. Wczoraj i dzisiaj do 2 w nocy robilam zaległe prace na projektowanie, technologie i takie tam. Nie polecam. Już nigdy nie odłoże niczego na potem. :/

A teraz uwaga, uwaga, nadeszła ta chwila!  Część kolejna mojej zagadki z tytułem książki. Tak, Qandy. Zgadłaś! :D A więc kolejna część zgadywanki to ujawnienie okładki książki. ^^ Napiszcie w komentarzach co o niej sądzicie a koleżankę Qandy zapraszam na priv :D

//// ANGLISTKA COMING SOON /////
received_2104728559806512.jpeg
Data premiery na blogu i wattpadzie juz wkrótce. ;) Jakieś nowe teorie o książce powstały w waszych głowach po zobaczeniu okładki? Napiszcie a chętnie poczytam. :D

Wpis krótki, bo chcę żeby głównie skupiał się na "Anglistce". Niedługo będzie coś większego, jeszcze muszę tylko przemyśleć który z pomysłów zrealizować teraz. :) Miłego dnia wam życzę. :D


Piosenka na dziś: Kayah & Grzegorz Hyży - Podatek od miłości

Tą piosenkę chyba o mnie napisali. XDDD Poprostu to chyba będzie hymn mojej każdej byłej i obecnej miłości. XDD





Do następnego wpisu,
Lili
  • awatar (Nie)znajoma: Hmm... czy na okładce na jedynm ze zdjęć nie ma przypadkiem dwóch całujących się dziewczyn, czy tylko tak się wydaje? Nie zmienia to faktu, że okładja jest bardzo ładna ;) Według mnie książka może dotyczyć nauczycielii języka angielskiego, studentki filoligii angielskiej, uczennicy klasy językowej albo dziewczyny związanej w jakiś sposób z Anglią tak więc... mam 5 000 teorii do każdej z tych osób... Tylko jedno jest pewne - będzie związana z czymś angielskim...
  • awatar Lili33love: @(Nie)znajoma: Tak, to dwie dziewczyny ;)
  • awatar *Mordka*: To w takim razie czekam na książkę. Myślę, że...mhm... Będzie o nauczycielce Angielskiego i nastoletniej uczennicy. Tak myślę. I będą tam lesbijki. Swoją drogą ładna okładka :3
Pokaż wszystkie (3) ›
 

gablotka-szkolna
 
Polskie Towarzystwo Wydawców Książek, wydawnictwo Miejskie Posnania oraz Polskie Radio Poznań organizują kolejną edycję ogólnopolskiego konkursu dla uczniów szkół podstawowych i ponadpodstawowych, towarzyszącego PEGAZIK – XVII POZNAŃSKIM TARGOM KSIĄŻKI. Uczestnicy mogą zgłaszać się samodzielnie, być zgłoszeni przez rodziców, opiekunów, szkołę, bibliotekę lub inną placówkę pracującą z młodzieżą szkolną.  gablotka-szkolna.blogspot.com/(…)konkurs-literacki-…
 

milab
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

 

Kategorie blogów