Wpisy oznaczone tagiem "Kuba Błaszczykowski" (11)  

nickola13
 
Kolejna 25 moich mężczyzn :D
PS. Pan z pierwszego zdjęcia rozbiera wzrokiem :D


51. Cam Gigandet
CamGigandet02.jpg

52. Johnny Deep
img-thing.jpg

53. Chris Colfer
tumblr_n67wq8qXEA1r93fn3o1_500.jpg

54. Daniel Radcliffe
tumblr_m6ckasJRA91qcvw32o1_500.png

55. Jackson Rathbone
Jackson-Rathbone-Troix-Magazine-Photoshoot-HQ-jackson-rathbone-15567872-914-1280.jpg

56. Matt Lanter
tumblr_l8ck1we4XE1qdazczo1_500.jpg

57. Steven R. McQueen
thumb.jpg

58. Taylor Lautner
6ba0cb85c203e2e8466e7b2f7d928399.jpg

59. Josh Duhamel
fergie-josh-duhamel-separate-outings-in-la-04.jpg

60. Zayn Malik
tumblr_m7oo1epUx71r38cuyo1_500_large.jpg

61. Ryan Tedder
38RYANTEDDER2103A.jpg

62. Hugh Laurie
Hugh-Laurie-GQ-France-photoshoot-January-2011-hugh-laurie-32250960-500-721.png

63. Chad Michael Murray
ti4u_cmm_acss4.jpg

64. Ashton Kutcher
birthday-hottie-ashton-kutcher--large-msg-136027854248.jpg

65. Sam Worthington
2sammain.jpg

66. Vin Diesel
5434036_ori.jpg

67. Macklemore
macklemore-2012_0.jpg

68. Kuba Błaszczykowski
5878_4959e8917b56d.jpg

69. Rick Malambri
rick-malambri.jpg

70. Dan Reynolds
553992-10151586242056407-547119064-n.jpg

71. David Henrie
david-henrie-steven-taylor.jpg

72. Mikołaj Roznerski
to-nie-koniec-swiata-2-sezon-aleks-mikolaj-roznerski_18390930.jpg

73. Andrzej Niemyt
lekarze-4-sezon-odcinek-13-odc-52-filip-andrzej-niemyt_18959212.jpg

74. Sean Biggerstaff
SeanB&W.JPG

75. Skandar Keynes
Skandar-Keynes-latest-HD-wallpapers.jpg
 

lovelovelas
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

gepetto
 

85960bc78f7afa98baadb8f4537e0281,641,0,0,0.jpg

To był piąty mecz Borussii z Bayernem od początku poprzedniego sezonu. I piąta kolejna wygrana piłkarzy z Dortmundu, którzy nie tak dawno dołożyli do tego drugie kolejne mistrzostwo kraju. Ta wygrana musi jednak smakować najlepiej. Nie dość, że w finale pucharu, meczu o konkretne i cenne trofeum, to jeszcze jego rozmiary. 5:2. Prawdziwa deklasacja zespołu, który jeszcze do niedawna trząsł niemieckim futbolem.
Na boisku w Berlinie Bayern zaczął dobrze, zdominował grę i wydawało się, że to on będzie dyktował warunki. A tu kontra, błąd i gol dla rywala. Potem piłkarze z Bawarii, nazywani z racji wielkich nazwisk w składzie „FC Hollywood”, byli już bezradni. Niby mieli piłkę i rozgrywali ją, ale po każdej kolejnej stracie to pod ich bramką błyskawicznie pachniało golem.

Byli jak zdolny, ale nieperfekcyjny jeszcze uczeń. A Borussia jak wymagający, do tego bezbłędny profesor. Jedni się męczyli, drudzy grali nie dość że skutecznie, to jeszcze na dodatek pięknie, na luzie.

Dobry, lepszy, Borussia - zapowiedź finałowego meczu

Przed meczem niemiecka prasa cytowała wypowiedź legendy swojego futbolu, Lothara Mathausa, który stwierdził, że oto zmierzą się najlepsze indywidualności Niemiec (Bayern) z najlepszą drużyną (Borussia). Cóż, po raz kolejny okazało się, że w futbolu nazwiska nie grają. Możesz mieć u siebie najlepszych dryblerów świata, genialnego bramkarza i prawego obrońcę, ale ważniejsze jest, by zrobić z nich całość. Choć słowa Mathausa są nieco krzywdzące, bo Borussia ma i zespół i gwiazdy.

RAFAŁ STEC
dziennikarz "Gazety Wyborczej"
10 lat bez kilku miesięcy minęło od poprzedniego hat-tricka wbitego Bayernowi. Przed Lewandowskim był Holender Roy Makaay z Deportivo La Coruna (w Lidze Mistrzów).

W sobotę w Berlinie najjaśniej świeciły te polskie, a mówienie o Polonii Dortmund jest jak najbardziej na miejscu. Pierwszy gol? Kapitalna asysta Kuby. Drugi? Karny po faulu na nim. Trzeci, czwarty i piąty autorstwa Lewandowskiego. Ostatni po kapitalnym zachowaniu Łukasza Piszczka, znamionującym najwyższą klasę.

Niewykluczone, że w ćwierćfinale Euro 2012 zobaczymy mecz Polska – Niemcy. Obie drużyny niedawno grały ze sobą towarzysko w Gdańsku. Co prawda skończyło się na remisie 2:2, co prawda byliśmy o krok od historycznego zwycięstwa, jednak rezultat ten zupełnie nie oddawał tego, co działo się na boisku. Gdyby nie Szczęsny, byłaby demolka.

O tym, dlaczego zainteresowanie Realu Madryt Łukaszem Piszczkiem nie musi być fikcją

A teraz? W finale Pucharu Niemiec nastąpiła demolka Bayernu. Zespołu, który po wyeliminowaniu wielkiego Realu Madryt za tydzień zagra z Chelsea w finale Ligi Mistrzów. W składzie 8 reprezentantów Niemiec, w linii defensywnej – trójka. Do tego Manuel Neuer, uznawany dziś za najlepszego bramkarza świata (ten mecz mu się kompletnie nie udał).

Na koniec powiążmy kilka faktów. Na trybunach stadionu w Berlinie był sir Alex Ferguson, trener Manchesteru United. Wątpliwe, by był tam w celach turystycznych. Jego zespół będzie w letniej przerwie potrzebował wysokiego, skutecznego napastnika, który mógłby zagrać obok Rooneya. Tymczasem piłkarz idealnie pasujący do tej właśnie charakterystyki strzelił w sobotę trzy gole. I jeszcze jedno, nie jest tajemnicą, że kilka lat temu Manchester United wstępnie interesował się już Robertem Lewandowskim. Z akcentem na słowo "wstępnie".

Działacze z Dortmundu w ostatnich dniach uparcie zapewniają, że nikt z polskiego trio nie jest na sprzedaż. Cóż, po meczach takich jak ten na pewno trudniej będzie im zatrzymać u siebie Błaszczykowskiego, Lewandowskiego i Piszczka.
natemat.pl/(…)po-finale-pucharu-niemiec-trojka-repr…
 

gepetto
 

1b5ce972f4f02a3262e2fbca2fcde858,641,0,0,0.jpg

Jak przez cały sezon, tak i w ostatnich dniach, polskie trio z Borussii jest bez przerwy wychwalane w Niemczech. Eksperci, dziennikarze i kibice nie mają wątpliwości - nasi piłkarze są dla nowego-starego mistrza Niemiec bezcenni. To tym większy sukces, iż ekipa z Dortmundu w Bundeslidze bije kolejne rekordy.


Robert Lewandowski, Jakub Błaszczykowski i Łukasz Piszczek - wszyscy trzej będą mieli dziś okazję do potwierdzenia swojej wysokiej formy i niebagatelnych umiejętności. W finale Pucharu Niemiec czeka na nich Bayern Monachium. Z jednej strony rywal może być już myślami na własnym stadionie, gdzie za niecały tydzień rozegra decydujący bój o Ligę Mistrzów z Chelsea Londyn. Z drugiej zaś strony piłkarze Juppa Heynckesa tego wieczora powinni być szczególnie umotywowani. Skoro nie udało się w lidze wydrzeć tytułu Dortmundczykom, to może uda się chociaż krajowy puchar?

Dlaczego młodzi chłopcy Kloppa znów przechytrzyli graczy z Monachium?

O dodatkową mobilizację dla graczy Bayernu postarała się także w pewnym sensie niemiecka prasa. "Kicker", najważniejszy za naszą zachodnią granicą magazyn piłkarski, wybrał bowiem do 11-stki sezonu Bundesligi aż pięciu zawodników z Borussii, z tego trzech naszych zawodników. A z wicemistrza Bayernu? Tylko dwóch: Francka Ribery’ego i Bastiana Schweinsteigera. Nie ma Arjena Robbena, a jest Błaszczykowski. Nie ma Mario Gomeza, a jest Lewandowski. Nie ma Lahma, a jest Piszczek. Jak widać, polscy piłkarze potrafią przyćmić nawet największe gwiazdy europejskiej piłki.

Zobacz, jak Lewandowski włada językiem niemieckim

- Dla każdego z trójki Polaków obecny sezon należy chyba do najlepszych w karierze. Jeśli miałbym wybierać, to największy progres zrobił jednak Robert Lewandowski. Kuba jest doceniany w Bundeslidze od kilku lat. Piszczek już w zeszłym sezonie zademonstrował nadzwyczajne umiejętności. A Robert rozwinął się w ostatnim czasie najbardziej. Na tyle, że został wybrany graczem sezonu ligi niemieckiej - podkreśla Andrzej Juskowiak, były reprezentant Polski w piłce nożnej.

Lewandowski w klasyfikacji kanadyjskiej (bramki + asysty) przegrał tylko z Holendrem Huntelaarem. Polski napastnik zaliczył w samej tylko lidze niemieckiej 22 trafienia i miał 10 otwierających podań. Nic więc dziwnego, że na Wyspach media co rusz informują o zainteresowaniu Lewandowskim ze strony największych gigantów tamtejszej piłki – Manchesteru City czy Chelsea.

"Lewy" został także wybrany do jedenastki sezonu stworzonej przez Bilda. Wraz z nim w tym zestawieniu znalazł się także Łukasz Piszczek. Niespotykane statystyki jak na bocznego obrońce, 4 gole i 8 asyst, oraz autentycznie wysoka i równa forma przez cały sezon sprawiły, że Polakiem zainteresował się podobno sam Real Madryt. A jeśli nie hiszpański klub, to może Roman Abramowicz ściągnie go do Londynu? Tegoroczne lato dla polskich kibiców z pewnością zapowiada się niezwykle ciekawie. Nie tylko ze względu na Euro 2012, ale również z powodu okienka transferowego.

Piszczek w Realu? To możliwe

Tam bardziej, że swojego pracodawcę może także zmienić Jakub Błaszczykowski. Statystyki także ma przyzwoite: do 6 goli dorzucił aż 10 asyst. Ale nie tym po raz kolejny ujął kibiców z Dortmundów i ekspertów. „Kuba” to prawdziwe serce drużyny, niezmordowany gracz,. Walczy do upadłego przez 90 minut.Mecz z Bayernem może być dla niego pożegnalnym w barwach Borussii. Błaszczykowski ma ważny kontrakt w Dortmundzie do 2013 roku.

Oznacza to, że już zimą mógłby związać się z nowym klubem i odejść za darmo. A w obliczu transferu Japończyka Shinjiego Kagawy do Manchesteru United, włodarze Mistrza Niemiec musieli ostatnio zareagować. Kapitan reprezentacji Polski otrzymał od władz propozycję przedłużenia umowy do 2017 roku, jednak jeszcze nie zdecydował się jej przyjąć. Tak za Piszczka, jak i pomocnika naszej kadry, cena na rynku transferowym powinna sięgać co najmniej 10 milionów euro.

- Jeśli Piszczek rzeczywiście miałby otrzymać ofertę z Realu, to myślę, że nie powinien się długo nad nią zastanawiać. Są takie propozycje, które dostaje się tylko raz w życiu. A większość zawodników nigdy ich nie otrzyma - zauważa Juskowiak

Były gracz m.in Wolfsburga czy Borussii Mönchengladbach przewiduje, że na ewentualne transfery naszych gwiazdorów z Dortmundu musimy jeszcze poczekać.

- Decyzje w tej sprawie zapadną zapewne dopiero po Euro 2012. Tym bardziej, że po mistrzostwach cena każdego z Polaków może jeszcze wzrosnąć. Oczywiście, o ile nasza reprezentacja zajdzie wysoko, a oni indywidualnie wypadną dobrze. A jeśli nawet podopieczni Franciszka Smudy odpadną szybko z turnieju, to i tak o polskich graczach Borussii nikt w Niemczech nie zapomni - przekonuje nasz rozmówca.
natemat.pl/(…)dobry-lepszy-borussia-polskie-trio-bi…
 

gepetto
 

Miłość od pierwszego kopnięcia, można powiedzieć - rzuca raper Eldo do Kuby Błaszczykowskiego w najnowszej reklamówce Nike, firmy, wokół której tak głośno ostatnio było z niechlubnych powodów - całego zamieszania z Orzełkiem na koszulkach reprezentacji Polski, który odleciał, aby - jak podsumował nasz znany filolog Franciszek Smuda - wrócić do gniazdka.

Nie będzie tu jednak żadnego promowania produktów, raczej rozprawka o piłce i rapie. Tak się składa, że z Eldo przeprowadziłem kiedyś wywiad dla "Magazynu Futbol". To mądry, oczytany facet, który pisze świetne teksty. Niektórzy marudzą, że przeintelektualizowane, ale jak ktoś nie rozumie tej poezji rapu, niech włączy sobie zespół Boys. Do widzenia.

Pamiętam, że mój tekst zaczynał się od słów: "Pali więcej niż Ryszard Tarasiewicz w szczycie kariery" i ponoć jakiś fan Eldo wysłał mu potem koszulkę z takim właśnie nadrukiem. Miło.

Raper mówił o futbolu ciekawie i fachowo, za ciosem poszedł więc mój redakcyjny kolega z Canal+ Marcin Rosłoń, który nakręcił z nim program "1 na 1". I tak oto również przyłożyliśmy malutką cegiełkę do tego, że świat (no dobra, Polska) dowiedział się o tym, jak mocno związany jest z futbolem nasz czołowy raper.

Bardzo się cieszę, że teraz Eldo zarabia na reklamie, bo w Polsce trzeba sprzedać naprawdę sporo płyt, żeby spokojnie żyć, a gdyby ten gość mieszkał w USA, zarabiałby jak Eminem czy 50 Cent, jeździł porsche w kolorze "cranberry sauce" i miał willę z widokiem na ocean.

Mam więc nadzieję, że stan jego konta znacznie się poprawił po wspomnianej reklamie. Widocznie nie jestem typowym Polakiem - cieszę się, jak ktoś zarabia na swoim talencie.

A tak poważnie. Myślę, że skondensowanie w krótkim spocie emocji, fajnej historii, no i - przede wszystkim - odpowiedniego sprzedania produktu, to jest niezwykle trudna sztuka. Tu historia zawarta jest między wierszami.

Eldo mówi w tej reklamie o "wspólnocie życiorysów". Mój kolega nawet obruszył się, że co to za wspólnota, skoro wiadomo, jak dramatyczne rzeczy przeżył Kuba w dzieciństwie, no i raper Leszek, bo tak ma na imię, na pewno takich emocji nie dotknął. Okej, ale to jest inna wspólnota. Wspólnota marzeń - jeden spełnił je w hip-hopie, drugi w piłce, choć ten pierwszy też marzył, żeby zostać piłkarzem.

Wspólnota miłości do piłki. Takiej dziecięcej, pierwotnej.

sport.onet.pl/(…)blaszczykowski-w-rytmie-hip-hopu,b…

7ffc21dda50c89a36ac13ee55a2703e6,10,1.jpg
 

gepetto
 

Borussia Dortmund wygrała w Dusseldorfie po rzutach karnych 5:4 i awansowała do ćwierćfinału Pucharu Niemiec. W serii jedenastek oglądaliśmy aż dwie powtórzone, w tym Kuby Błaszczykowskiego. Kapitan polskiej kadry mimo trudnej sytuacji dwukrotnie pokonał bramkarza rywali. Po 120 minutach było 0:0.

Komplet kibiców na Esprit Arena na bramki czekał aż do serii rzutów karnych. Mistrzowie Niemiec od 34. minuty grali w osłabieniu. W ciągu ośmiu minut dwie żółte kartki, a w konsekwencji czerwoną otrzymał Patrick Owomoyela (na zdjęciu poniżej).

Reprezentanci Polski, których trzech się znalazło w podstawowym składzie na mecz z Fortuną, ubrani byli w kurtki i niespodzianką był fakt, że jedną z jedenastek wykonywał Jakub Błaszczykowski i jak się okazało miał podwójnie trudne zadanie.

Kuba trafił do bramki, ale sędzia nakazał powtórkę, gdyż strzał był oddany przed gwizdkiem. Kapitan polskiej kadry zachował jednak zimną głowę i pewnie pokonał Michaela Ratajczaka. Chwilę później do futbolówki podszedł Andreas Lambertz i przestrzelił, ale sędzia Manuel Grafe zauważył, że Roman Weidenfeller wyszedł aż pod linię bramkową i nakazał powtórzyć uderzenie. Bramkarz Borussii wpadł w furię i dostał żółtą kartkę. Później jeszcze głośno komentował wydarzenia, był upominany przez arbitra. Istniało ryzyko, że może być nawet... usunięty z boiska. Kapitan Fortuny miał szczęście i za drugim razem już się tak fatalnie nie pomylił, tylko trafił do siatki.

Borussii Dortmund nie zajrzało ostatecznie widmo z ubiegłego sezonu, gdyż wtedy podopieczni Juergena Kloppa odpadli po serii rzutów karnych z Kickers Offenbach. Wówczas jedną z jedenastek zmarnował Robert Lewandowski.

W 98. minucie meczu w Dusseldorfie Łukasz Piszczek był bliski pokonania własnego bramkarza, ale na drodze piłce do bramki stanął słupek. Bardzo słabe zawody po raz kolejny rozegrał Lucas Barrios, a także notujący pierwszy występ w tym sezonie Florian Kringe.

Dzięki wygranej serii jedenastek drużyna BVB awansowała do ćwierćfinału Pucharu Niemiec. We wtorek awans do ćwierćfinału zapewnił sobie również m.in. lider Bundesligi Bayern Monachium. Bawarczycy wygrali na wyjeździe z drugoligowym VfL Bochum 2:1, a decydującą bramkę zdobyli w ostatniej minucie po strzale Arjena Robbena.

KONKURS RZUTÓW KARNYCH (WIDEO)

Fortuna Düsseldorf - Borussia Dortmund 0:0 w karnych 4:5

karne: 1:0 Ranisav Jovanović; 1:1 Mats Hummels; 2:1 Jens Langeneke; 2:2 Jakub Błaszczykowski; 3:2 Andreas Lambertz; 3:3 Sebastian Kehl; 3:3 Thomas Broeker (Weidenfeller obronił); 3:4 Ilkay Gundogan; 4-4 Sascha Roesler; 4-5 Ivan Perisić

Fortuna: 22. Michael Ratajczak - 19. Tobias Levels, 5. Assani Lukimya, 6. Jens Langeneke, 21. Johannes van den Bergh - 11. Maximilian Beister (79, 9. Ranisav Jovanović), 13. Adam Bodzek, 17. Andreas Lambertz, 8. Oliver Fink (63, 8. Sascha Dum) - 18. Thomas Broeker, 30. Sascha Rösler.

Borussia: 1. Roman Weidenfeller - 26. Łukasz Piszczek, 25. Patrick Owomoyela, 15. Mats Hummels, 24. Chris Loewe (80, 6. Florian Kringe) - 16. Jakub Błaszczykowski, 21. Ilkay Gundogan, 5. Sebastian Kehl, 9. Robert Lewandowski, 19. Kevin Grosskreutz - 18. Lucas Barrios (74, 14. Ivan Perisić).

żółte kartki: Roesler, Lambertz, Bodzek, Dum - Owomoyela, Weidenfeller, Kehl.

czerwona kartka: Patrick Owomoyela (34. minuta, Borussia, za drugą żółtą).

sędziował: Manuel Grafe.
www.eurosport.pl/(…)story.shtml…

792947-13522739-317-238.jpg
 

mandes
 
Co zrobić, by wygrać sobotni mecz z Irlandią Północną? Jak mawiają klasycy strzelić o jedną bramkę więcej od przeciwnika? Też, ale tak naprawdę nie mamy się co martwić o wynik. Czemu?

Wszystko dzięki nowym strojom, jakie zostały zaprezentowane na specjalnej konferencji prasowej we Wronkach. Kadrowicze wypróbują je już w sobotę. Nic tylko współczuć Irlandczykom.

Koszulki są tak obcisłe, że nie mają najmniejszych szans za nie chwycić i sprowadzić do parteru rywala. Ale to i tak pikuś. Najlepsze są jednak wewnętrzne panele wentylacyjne w spodenkach. Irlandczycy z Północy - drżyjcie:)

Stroje zaprezentował Kuba Błaszczykowski. I jak przyznał, są tak rewelacyjnie, że nawet kontuzjowane żebra bolą go mniej w nich mniej. Czyli zwycięstwo mamy w kieszeni.
  • awatar Ania: Ach, to już znamy przycznę klęski! Ciężko byc kozakiem, gdy coś "pije w kroku", prawda? ;)
Pokaż wszystkie (1) ›
 

 

Kategorie blogów