Wpisy oznaczone tagiem "Lonely" (38)  

harukoo
 
Popłakałam się T-T Pomimo, że nie rozumiem słów, płaczę T-T
Czemu ostatnio tyle girlsband'ów się rozpada, ja się pytam czemu?! T-T Szczególnie, że ostatnio zaczęłam częściej słuchać żeńskich grup. Tak jak wcześniej w ogóle mi nie wchodziły takie piosenki, tak teraz słucham ich naprawdę często. =^-^=
Sistar naprawdę bardzo lubiłam, urzekły mnie swoim ostatnim comebackiem z "I like that". Przynajmniej dobrze, że rozwiązały się bez kłótni i że jeszcze wspólnie, we 4, wydały piosenkę (。◕‿◕。) Tego brakowały mi np. przy 2NE1. To bardzo piękny gest w stronę fanów ^-^
PS. A ten teledysk uwielbiam po prostu <3
  • awatar Vani ;3 (Poniucha): Strasznie kochałam Sistar i jest mi przykro że się rozpadły. A piosenka przepiękna ;^; *płaczę*
  • awatar tease: Oj tak, nie wiem jak ty, ale ja zaczęłam słuchać kpopu gdzieś od 2009/2010 roku. Żal patrzeć jak rozpadają się grupy, które znało się od debiutu. A piosenka świetna. Cóż, szkoda bo zespół był fajny. Mam nadzieję, że będą solo tworzyć równie dobrą muzykę. pozdrawiam :)
  • awatar edertasuna1267: Ooo ta ostatnia piosenka mega
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (7) ›
 

claudia3345
 
Zmienil prace.Jutro wyjezdza... Na 2 tygodnie. Nie bedzie go codziennie w domu. A ja? Ja mam mieszane uczucia. Z jednej strony ciesze sie bo bede miala czas dla siebie, ale z drugiej strony... Wiem ze jutrzejsza noc bedzie nie przespana... Nie umiem juz spac bez niego :(  I ten strach. Ze moze nie wrocic, ze znajdzie jakas inna na pocieszenie, ze zdradzi, ze zobaczy ze zycie beze mnie jest lepsze, ze po powrocie bedzie chcial rozstania ... To beda moje najgorsze 2 tygodnie...
transportation.gif
Pokaż wszystkie (3) ›
 

sick.suicide
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

magda81
 
Wpis tylko dla znajomych
magda81:

Wpis tylko dla znajomych

 

slimexistence
 
Jak w tytule..
Gorąco, skwar i nuda.
Co robicie jak wam się nudzi?
Tylko nie coś w stylu czytam książkę, bo ja tak robię właśnie gdy mi się nie nudzi, ale czasami w sumie nie tak często ale bywa, że mam tak jak dzisiaj, że okropnie nie chce mi się nic robić, ale też nie na zasadzie lenistwa - wręcz przeciwnie. W głowie cały czas mi buzuje co tu zrobić, gdzie tu pójść, może zadzwonić do kogoś, ale do kogo? Mam ochotę coś zrobić ale nie wiem co, tym bardziej, że mam czasami tak.. dziwnie się przyznawać ale... nie mam do kogo napisać z kim wyjść itp. To jest bardzo dziwne, bo... normalnie mam, a przychodzi taki dzień, że nie mam :/ A z drugiej strony ja też nienawidzę ''prosić się'' o spotkanie. Najczęściej większość ludzi na ostatnią chwilę to ma już coś do roboty i tak wbijać się komuś, albo właśnie prosić kogoś o spotkanie to nie w moim stylu. Dlaczego? Nie dlatego, że czuję się taka WAŻNA i uważam, że to inni ze mną powinni chcieć się spotykać, tylko dlatego, że jak ktoś mi odmówi to czuję się jeszcze gorzej..

Bilans: <kompletnie jak to ja jednym słowem żarłam co chciałam>

- 4 pierogi z jagodami i jogurtem, kawałek ciasta z galaretką.
- 2 kanapki z mozzarellą i pomidorem
- 1,5 medalionu z łososia + brokuły, pomidory, sałata, ciupka ziemniaków
- pół drożdżówki z budyniem
- czereśnie
- podjadanie crunchy
- kawałek pełnoziarnistego palucha
- trochę arbuza

Moim problemem, który zawsze w bilansach się ujawnia jest to, że ja podchodzę do szafki bądź lodówki i jem. Bez talerza, sztućców, najlepiej ręką. I tak siedzę przy tej lodówie i jem, jem, wezmę coś następnego.. tak tylko na dwa skrobnięcia łyżką.. i jem, i jem, i jem.

Zrobione:
- Dance Workout Cardio ABS
- Sexy Dance Workout
- 8 min na mięśnie brzucha
- Pośladki z Mel B








48257418.jpg


ba8c100a812b2545b2f7223fdb300217.jpg


large.jpg


tumblr_m7f6x8tioM1r2mhwn.png


tumblr_moeqh91nbl1so7fbro1_500.jpg


tumblr_lvuuzjasgr1r5533oo1_400.png


stylowi_pl_kuchnia_23962984.jpg
  • awatar motena: bilans nie jest tragiczny,po za tym ćwiczylaś ;)
  • awatar izkku: nie przejmuj się :) zapraszam do siebie :)
  • awatar PinaBela: Pysznie i zapewnie smakowicie
Pokaż wszystkie (3) ›
 

anagirl94
 
deli lah: Noce zostały stworzone głównie po to, by mówić rzeczy, których nie możesz wypowiedzieć następnego dnia
tumblr_mea79mKQYP1qcysh1o1_500.png
 

small.crime.pro.ana
 
Wiem, że żadne przeprosiny nie wpłyną na to jak się czujesz.
Możliwe, że tamta noc była ostatnią. Tak czułam kiedy zasypiałam w Twoich objęciach. Tak było kiedy pod szpitalem psychiatrycznym całowałam Twoje drżące usta, dotykając policzków... Starałam się zapamiętać ciepło Twojego ciała. Smak Twoich warg, dotyk Twoich dłoni. Szorstkość Twojej, jakże już długiej, brody i włosów... spiętych w koński ogon, koloru niczym promieni słońca odbijający blask kłosów zbóż... Oczy... oczy, które wypłakały przeze mnie morze łez... Nie potrafię sobie wybaczyć. Nie potrafię... Nie chciałam zrobić Ci krzywdy. Ale nie chcę byś odchodził... Wiem też, że nie mogę Cię zatrzymać. Nie po tym co zrobiłam...
Mamy czas, czas kilkudziesięciu dni na zastanowienie... dla Ciebie, dla nas... Czas byś mógł pomyśleć i poczuć wniosek, na który niecierpliwie czekam. Będę... będę czekać... nie chciałam byśmy mieli przez tę przerwę kontaktu. Za bardzo by mnie to bolało. A Ty nie mógłbyś spokojnie się zastanowić nad tym wszystkim... Rozpraszałabym Cię...
Chciałabym jednak walczyć. Będę walczyła o naszą Miłość. Nie pozwolę jej umrzeć... Dziadek zawsze mówił, że te największe Miłości przetrwają każdą burze. Ludzie, którzy byli ze sobą, walczą o to aby naprawić drugiego człowieka, pomagają sobie... Ale nie można do niczego zmuszać. Ta osoba musi wiedzieć, musi i ma wiedzieć. Nie ma miejsca na pojawienie się niepewności i dawanie pustych nadziei i obietnic. Wtedy łamią sobie serca. Ich głowy rozbijają jak statki podczas sztormu, roztrzaskują się przez ból, strach i toną, toną w nienawiści.
Jednak wiem, że gdybyś mnie zostawił. Gdybyś musiał odejść bo nie potrafiłbyś Być. Musiałabym uszanować Twój wybór. Wiem też, że pogrążyłabym się w żałobie. Strata Ukochanej osoby jest jak poczucie iż Ona umarła. Nie dałabym rady poradzić sobie z tym wszystkim... bez Ciebie...
Straciłam swoją Pierwszą Miłość. A przynajmniej myślałam, że nią jest... Nadal nie otrząsnęłam się po tym, jeszcze nie całkowicie. Ty nagle pojawiłeś się w moim życiu i zaczęłam oddychać z radością i budzić się z uśmiechem na wspólną przyszłość. Kiedy musiałabym być bez Ciebie- straciłabym już wszystko. Znowu każdy oddech sprawiałby niesamowite cierpienie. Każdy człowiek byłby nieznośną płachtą czerwieni a ja przysłowiowym bykiem. Łzy jedynym towarzyszem przy fajce. Może i znowu wróciłabym do używek, ale po co... chyba tylko dla 'złotego strzału'... Noce spędzałabym siedząc w Twoim T-shircie i koszuli, wtulając się w objęcia koca, który jest też od Ciebie... Musiałabym schować do pudełka ze wspomnieniami pierścionki i inne prezenty od Ciebie... Jest tego tak wiele we mnie...

Jesteś częścią mnie. Odchodząc- musiałbyś zabrać część siebie-mnie.

Za bardzo boli... nie potrafię ogarnąć gonitwy myśli. Słowa mi się plączą i uderzają wspomnienia w twarz z niesamowitą premedytacją.


 

anagirl94
 
deli lah: “Czasami mam ochotę iść, nie patrzeć za siebie, nie wracać, nie czuć nic i nic nie wiedzieć.”
tumblr_n7brjdVtbO1sg092vo1_500.jpg
 

sick.suicide
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

sick.suicide
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

sick.suicide
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

sick.suicide
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

sick.suicide
 
unendlichkeit.:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

sick.suicide
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

nothing97
 
#lonely#day

Nie wiem czy macie jak ja, że chcecie tego co jest najbardziej nieosiągalne. W sumie zawsze tak było że kochałam się w kimś w kim najmniej powinnam. Duzo się zmieniło, troche inaczej postrzegam ludzi a tak na prawde wciaż popełniam te same błędy. Czułam ze to jest cholernie niesprawiedliwe wyobraźcie to sobie chłopak nr 1 ktory poświęcił mi w chuj czasu i uwagi , i JEST ja uważam go za mojego przyjaciela zwykłego kolege ze szkoły bo inaczej nie potarfię. Natomiast chłopak nr 2, widze go  gdzieś pewnie nie pierwszy raz i patrze na niego zupełnie przypadkiem i wtedy to się dzieje, PSTRYK , leże w łózku i o czym myśle , o nim . O człowieku ktorego zupełnie nie znam, jest mi obcy wiem tylko jak ma imie i nazwisko i ze nie ma dziewczyny i to mi wystacza , wystarcza by stworzyć wizje nas kiedyś tam .Tak jestem trochę pierdolnieta

. Nie wiem kochani nawet czy ktokolwiek to przeczytał,nie wiem czy identyfikujecie sie ze mną, czy Wy też macie takie jazdy . W każdym razie nikomu nie życzę takiego tragicznego zauroczenia

Całuję i pozdrawiam . Wasza G .
10409373_784198511654483_2758628901928375037_n.jpg
 

luckyx33333
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
lucky_girl:

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

dooniax3
 
Miłość? Nie, dziękuję.: ♥ - Uśmiechnij się.
- Próbowałam.
large (1).gif
Pokaż wszystkie (3) ›
 

valoisapaiva
 
Związki na odległość nie mają sensu. A w szczególności gdy wynosi ona prawie 600 km. Wiem to, więc dlaczego się nakręcam?! Znam go 2 lata i nigdy nawet o nim w ten sposób nie pomyślałam, ale od kilku dni... od 3 tygodni nie mogę przestać rozmyślać, czy to by się udało. I teraz jeszcze to zaproszenie na wesele jego kumpla.
 

truskawkowa16
 
your blue eyes<3: Kochać jest łatwo. To, można powiedzieć, jak z samochodem: wystarczy włączyć silnik, dodać gazu i wyznaczyć sobie cel podróży. Ale być kochaną to tak jak przejażdżka z kimś innym, jego samochodem. Nawet, jeśli uważasz tego kogoś za dobrego kierowcę, zawsze pozostaje ten podskórny strach, że może się pomylić, a wtedy w ułamku sekundy wystrzelicie oboje przez przednią szybę na spotkanie śmierci. Być kochaną może oznaczać największy koszmar. Bo miłość to rezygnacja z panowania nad własnym losem. A co się stanie, jeśli w połowie drogi postanowisz zawrócić albo skręcić w bok, a nie masz na to jako pasażer żadnego wpływu?
images.jpg
 

skinnihope
 
skinnihope: Każdy dzień jest bardziej szary. Moja psychika krwawi, z każdym dniem bardziej. Krew jest gęsta, lepka, jakby zmęczona. Zniecierpliwiona tym, że wypływa tak wolno. To wszystko trwa zbyt długo.
 

 

Kategorie blogów