Wpisy oznaczone tagiem "Louis Tomilson" (13)  

directioners5
 
Louis Tomlinson to najlepiej umięśniony członek One Direction. Wczoraj w Londynie chłopak pokazał po raz kolejny swoje mięśnie. Jego ramiona są twarde jak skała. Eleanor Calder ma bardzo ładnego chłopaka! Zazdrości jej każda dziewczyna!
sliczny.jpg


omg.jpg
 

directioners5
 
1. Gdyby Lou mógł wybrać jedną supermoc, to chciałby latać.

2. W wieku 11 lat Tomlinson pojawił się w serialu Fat Friends i uczęszczał do szkółki aktorskiej w Barnsley.

3. Wokalista postanowił wziąć udział w castingu do X Factor UK po zagraniu Danny'ego Zuko w licealnej wersji musicalu Grease.

4. W jednym z wywiadów Louis przyznał, że chciałby zaadoptować szympansa. W ten sposób wokalista oddałby cześć Michaelowi Jacksonowi swego czasu lansującego się z własną małpką na ramieniu. Co więcej, jest pewny, że przyjaźń ze zwierzakiem byłaby niesamowita.

5. Podczas drobnego wypadku tour bousa One Direction w styczniu 2012 roku Louis jako jedyny z członków zespołu nabawił się urazu kręgosłupa.

6. Gdyby piosenkarz miałby syna, to nazwałby go Leo albo Lucas.

7. 30 minut - tyle czasu Lou spędza każdego ranka w łazience szykując się do wyjścia.

8. Louis Tomlinson zdradził kiedyś, że nie widzi siebie w roli solowego artysty.

9. Lou pierwszy raz w życiu porozmawiał z Harrym Stylesem w łazience podczas castingów do X Factor UK w Manchesterze.

10. Kocha marchewki  

I jeszcze ten dodatkowy
data urodzenia: 24.12.1991r.
wzrost: 175 cm
waga: 68 kg
kolor oczu: morski
cecha: żartowniś

jakie smaczne.gif
 

myszkamini123
 
Directoner4ever: Hey jestem tu nowa.I pewnie jak się domyślacie będzie to blog o ONE DIRECTION i ich członkach.
Na początek kilka ciekawostek.
 

twojaczytelniczka
 
43. Zayn ma każdego dnia inne motto. Liam sądzi, że to niesamowite.
44. Harry jest dla Liama jak młodszy brat, razem wykonują ćwiczenia, a potem Harry prosi go, aby zrobił mu kanapkę za jego wysiłek.
45. Zayn raz zjadł ostatniego chipsa i Niall chciał mu w ramach kary odgryźć rękę.

47. Fani Liam'a napisali 200 powodów, dla których go kochają. Liam był w szoku.
48. Harry twierdzi, że Niall wygląda jak Furby.
49. Zayn twierdzi, że jest pieszczotliwym typem faceta.
50. Gdy Niall miał 5 lat, wyskoczył z tortu urodzinowego wujka.
51. Liam twierdzi, że najgorszą rzeczą jaką można zrobić dziewczynie jest ignorowanie jej w momencie, gdy ona kocha cię całym sercem.
52. Ulubione hobby Zayn'a to rysowanie.
53. Romantyczną randką dla Harry'ego byłaby przejażdżka na rowerach.
54. Niall chodził do szkoły, gdzie uczyli się wyłącznie chłopcy, więc nie wiedział jak zachowywać się wśród dziewczyn.

58. Raz Niall brał kąpiel i wtedy Louis powiedział mu, że potrzebuje czegoś z łazienki, więc Niall otworzył mu drzwi, a przed nimi czekał Louis z kamerą i nagrał go, gdy Niall stał całkiem nagi.
59. Zayn nie lubi swoich ust.
60. Zayn chciał nazwać ich pierwszy album "Zayn and the Boys" {Zayn i chłopcy}.
61. Harry lubi dziewczyny z dobrym apetytem.
62. Na pytanie "Wolelibyście pocałować dziewczynę czy zjeść pizzę?" Harry odpowiedział: Pocałować dziewczynę, a Niall: ZJEŚĆ PIZZĘ.


MIĘSNY JEŻ W WYKONANIU NIALL'A :
 

citypavement
 
LOUIS
Czekałam już ubrany na chłopaków.Mieli być o 11,a jak zwykle się spóźniali. W końcu po 30 minutowym spóźnieniu weszli do mojej sali.Pierwszy wszedł Liam potem Niall i na końcu Zayn.
-eee gdzie Harry?-zdziwiło mnie to,że go nie ma.
-wyjechał-odpowiedział sucho Zayn
-no super i ja się dowiaduję o tym ostatni?-łza zakręciła mi się w oku.
-tak w skrócie to Wiki odeszła,bo czuła,że rozwala nasz zespół.Harry ją znalazł na lotnisku,dzięki bogu za fanki z aparatami,które zrobiły im zdjęcia-zaśmiał się Niall
-jedyne czego nie wiemy to gdzie pojechali,bo zapadli się pod ziemię,a Simon nam powiedział tylko tyle,że Hazza wróci za tydzień-powiedział Liam
-dobra to zmywajmy się stąd na jakiś obiad,a potem do hotelu-zarządziłem.
Zjedliśmy w Nandos,bo Nialler wyprosił. Wszyscy jeszcze jedli,gdy ja skończyłem swoją porcję,więc powiedziałem,że idę do wc.Tak naprawdę to poszedłem do kwiaciarni,którą mijaliśmy po drodze.
Poprosiłem o tysiąc kwiatów i podałem adres Nicole.Zapłaciłem kartą i chciałem już wychodzić, zatrzymała mnie kwiaciarka.
-nie chce pan wypełnić blankiecika?
-pewnie,że chcę-wziąłem od niej długopis i nagryzdałem "Wiem co dla mnie zrobiłaś WOLONTARIUSZKO. Proszę,spotkajmy się w "Johnas" na Abbey street o 16:00.
ps.Mam nadzieję,że lubisz kwiaty,bo trochę ich dostaniesz HAHA Louis"
Miałem wyśmienity humor, jedyne co psuł mi go wyjazd Harrego,dziwne,że nic mi nie powiedział. Zawsze mówi mi o wszystkim. Wróciłem do chłopaków akurat skończyli jeść.
-to co zbieramy się?
-tak,może jakiś Król Lew albo Piękna i Bestia dziś?-zapytał Liam
-Król Lew-zgodnie krzykneli Zayn i Niall.
Wróciliśmy do hotelu.
Usadowiliśmy się wygodnie przed telewizorem,Liam już wciskał play,gdy Nialler krzyknął:
-STOP,zapomniałem zrobić popcorn,dosłownie 3min
-przecież dopiero jadłeś-zaśmiał się Zayn
-nie rozumiem jak można oglądać film bez popcornu-wytknął mu język
Atmosfera była napięta,ale udawaliśmy,że wszystko gra.Wszyscy oglądali w skupieniu żeby się zrelaksować.Dobrze,że policja zwróciła mi telefon, teraz mogłem sprawdzić sobie spokojnie TT podczas filmu.Oczywiście zobaczyłem pełno zdjęć Harrego z Wiki która płakała,a On ją mocno do siebie przytulał.On się jednak nie odzywał na TT od wczoraj.Zadzwonię do niego jak tylko się skończy film.
______
HARRY
Obudziłem się i zobaczyłem przed sobą wpatrującą się we mnie intensywnie Wiki.Uśmiechnęła się do mnie po czym pocałowała mnie w noc.Chyba go lubi.
-cześć-powiedziałem zaspanym głosem
-hej śpiochu
-i kto to mówi-obruszyłem się
-czekałam,aż się obudzisz chyba od godziny-spojrzałem na zegarek.Dochodziła 11.Przez moją głowę przemknęła mi się myśl,że chłopacy odbierają właśnie beze mnie Lou ze szpitala.Zabolało.Jednak to ja wybrałem.
-przepraszam,miałem trochę do odespania przez Twoje nocne hm.. jak to nazwać?
-zachcianki?-zagryzła delikatnie dolną wargę
-żeby tylko,jesteś niesamowita wiesz?-ta noc była wspaniała chociaż za długo nie spaliśmy.Mimo to miałem pełno energii,chciałbym z nią tak leżeć w łóżku przez całe życie,jednak mamy plany.
-wstajemy?-uśmiechnęła się filuternie
-za chwilkę-przyciągnąłem ją do siebie.
________
NIALL
Jak zwykle Liam się wzruszył na królu lwie.Każdy na swój sposób jakoś to przeżywał.Wstałem.
-jadę do Natalii,jedzie ktoś ze mną?-zapytałem
-nie,nie będziemy wam przeszkadzać-Zayn poruszył się niespokojnie na fotelu
-pozdrów ja od nas-powiedział Lou

Zapukałem do drzwi.Jak ja jej dawno nie widziałem,ze 2/3 dni będzie.
Dobrze,że mamy telefony i możemy być w kontakcie cały czas.Drzwi otworzyła Natalia,która rzuciła mi się na szyję.
-stęskniłam się!
-ja też skarbie-pocałowałem ją.To było tylko parę dnia,a ja mam wrażenie jakbym nie widział jej wiki.Uśmiechnąłem się ze szczęścia.
-może pójdziemy na jakiś spacer?-zaproponowała
-z przyjemnością
Szliśmy objęci.Nie zwracając na nic uwagi,ale w pewnym momencie otoczyło nas grono fanek. Odepchnęły Nate na bok.
-przepraszam!-krzyknąłem do niej. No i co teraz? Zrezygnowałem z ochroniarzy na dzisiaj bo chciałem z nią spędzić trochę czasu.Kółko w okół mnie zacieśniało się.
-ej dziewczyny! spokojnie!-prosiłem
-Niall!-Niall!-mogę zdjęcie!-mogę Cię dotknąć?-krzyczały
-powiedz do kamery,że mnie kochasz!-kolejna się darła
Oddech mi przyśpieszył.Nie mogłem sobie poradzić było ich za dużo.
-ej ej!-któraś szarpała za moje spodnie
_________
NATALIA
Dobra rozumiem,że jest sławny,ale gdy zobaczyłam jak jedna próbuje zdjąć mu spodnie.Coś we mnie pękło.Miarka się przebrała,żadna dziewczyna nie będzie rozbierać mojego faceta.
-Niall-krzyknęłam,a on spojrzał na mnie przepraszająco
-na 3 się schyl ok?-pokiwał twierdząco głową
Weszłam w tłum fanek na kuckach.
-auć-jakaś dziewczyna kopnęła mnie nogę.Podeszłam bliżej Nialla i odliczyłam.
-3!
Schylił się i na kuckach przedarliśmy się przez fanki.
-a teraz uciekamy!-rzucił.Biegliśmy tak szybko na ile pozwalały mi moje koturny.W końcu udało nam się je zgubić w jakimś zaułku.
-dziękuję-wyszeptał do mnie i przytulił mnie
-to jest gorsze niż myślałam-byłam zdyszana i spocona
-ale mimo to dalej mnie kochasz-wyszczerzył swoje ząbki z aparatem.Pocałowałam go,a On wsunął swój język w moje usta.Idealnie ze sobą współgraliśmy. Oparł mnie o murek.Jego ręce błądziły po moim ciele.
______
ZAYN
Ciągle siedziałem przed komputerem przeglądając jakieś strony plotkarskie z nadzieją,że dowiem się gdzie Oni są.Jednak w internecie pisali tylko o tym co stało się na lotnisku i jak Harry wynosi Wiki na rękach z lotniska.Zazdrość mnie zżerała od środka.Wybrałem nr telefonu Wiktorii.
___________
starałam się trochę więcej napisać o wszystkim.Mam nadzieję,że się wam podobała i że będziecie czytać dalej,bo mam coraz więcej pomysłów :D
  • awatar talk dirty to me.: juz mi się podoba ;) czekam na dalszą część ^^ <3
  • awatar imlouder: czekam na dalszą część. na moim fbl'u kolejne części. http://www.photoblog.pl/imlouder/118073236/6.html to jest 6. jest jeszcze 7,8 i zarz będę pisać dalej.
  • awatar imlouder: http://www.photoblog.pl/imlouder/118084082/9.html dalsza częśc. Harry zaczyna się rozkręcać ;D
Pokaż wszystkie (11) ›
 

citypavement
 
LOU
Byłem tak zmęczony odwiedzinami chłopaków,że nawet nie wiem kiedy zasnąłem,a tu już rano.Dalej nie mogłem ogarnąć tego,że tydzień byłem w śpiączce. O nie!jak ja długo nie byłem na TT.Przeszukałem szafkę w nadziei,że znajdę tam mój telefon.Przeliczyłem się, TT będzie musiało poczekać do mojego powrotu do domu.Spojrzałem na krzesło na którym wczoraj siedziała Nicole.Coś przykuło moją uwagę,a dokładniej gazety,które na nim leżały.Z wysiłkiem wstałem z łóżka i powlokłem się do krzesła po nie.Będę miał chociaż co robić.Ułożyłem się wygodnie na łóżku.Spojrzałem na pierwszą okładkę, moje zdjęcie z dopiskiem "Louis Tomlinson pobity przez antyfanów One Direction?" następny "Lou z 1D jeden z fantastycznej 5 w śpiączce od 2 dni" kolejny "Czy się obudzi? Tłumy fanek przed szpitalem" Ale się porobiło.Zagłębiłem się w lekturze. Po jakimś czasie przyszedł do mnie lekarz i zabrał mnie na badania,które zajęły strasznie dużo czasu.
_________
HARRY
Obudziłem się. Wiki jeszcze spała na łóżku Lou.Jej usta były ułożone w lekkim uśmiechu. Wstałem poszedłem umyć zęby i wślizgnąłem się do niej pod kołdrę.Nagi jak zawsze.Ona miała na sobie bieliznę,bo nie miała u nas żadnych ubrań. Pocałowałem ją delikatnie w ramię następnie wyżej i wyżej aż doszedłem do szyi. Otworzyła oczy i spojrzała na mnie.Uśmiechnęła się do mnie.
-A Ty coś się do mnie dobierasz, niewyżyty-powiedziała zaspanym głosem
-ja? a kto mnie rozebrał-powiedziałem
-no pewnie,wmawiaj mi,że Cię rozebrałam przez sen
-no,a nie?-udawałem zdziwionego,na co ona wybuchnęła śmiechem.
-lepiej mnie pocałuj-ponagliła mnie.Musnąłem lekko jej wargi.
-tak wystarczy?-zapytałem szczerząc się. Przyciągnęła mnie do siebie i zaczęła namiętnie całować. Dreszcze przeszły mnie po całym ciele.Ona też drżała pod moim dotykiem, co mnie cieszyło. Całowaliśmy się i poznawaliśmy nawzajem swoje ciała. Nagle drzwi się otworzyły i wbiegł Zayn z Niallem krzycząc i rzucając w nas poduszkami.
-wstawać śpiochy!
-bitwa na poduszki-krzyczał Nialler
Wyskoczyłem z łóżka jak oparzony.Nie chciałem żeby Zayn oglądał Wiki prawie nagą.Opatuliłem ją kołdrą i stanąłem po między nią a chłopakami.
-ej no tak się nie robi-
-My tu ŚPIMY-powiedziałem z naciskiem na to słowo.
Przeprosili się wycofali. Jednak Wiktoria zaczęła już się ubierać.
-co robisz?-zapytałem
-to za wcześnie,kocham Cię,ale nie pójdę od razu z Tobą do łóżka. Dla mnie to zobowiązanie,bo to łączy ludzi.
-oj kochanie-podszedłem do niej i ją przytuliłem-kocham Cię,nie ważne czy TO zrobimy czy nie.Dała mi buziaka,ale i tak dalej się ubierała.
-widziałeś moją bluzkę-zapytała
-niee-uśmiechnąłem się chytrze
-nie wierzę Ci, gdzie ją schowałeś? Zaczęła przeszukiwać moje łóżko.W końcu podniosła poduszkę i znalazła zgubę.Spojrzałem niewinnie na nią.
-nie wiem jak to się tam znalazło
-jasne,kłamczuszku-podeszła i mnie pocałowała w nos.Dokończyła się ubierać i znowu się odezwała
-nie wiem jak Ty,ale ja idę coś zjeść bo umieram z głodu. A Ty się lepiej ubierz, bo nie chcę żeby ktoś oglądał mojego faceta nago oprócz mnie.
-a zrobisz mi śniadanie?-zamrugałem do niej
-tak,ale się ubierz-wyszła
Jest cudowna,tyle dziewczyn z którymi miałem do czynienia było gotowe pójść ze mną do łóżka na pierwszej randce,Ona jest inna.Nie da sobie, to dobrze i jak to powiedział Liam może kiedyś jakaś mnie okiełzna.Zaśmiałem się sam do siebie. Ubrałem się i dołączyłem do niej w kuchni.Zajęło mi to dłużej niż myślałem, bo po apartamencie rozchodził się zapach jajecznicy. Mniam! Muszę szybko zjeść,bo zaraz przyjdą głodomory i jeszcze mi zabiorą. Wszedłem do kuchni,a tam wszyscy sobie smacznie jedzą,tylko mnie brakowało.Zayn siedział obok Niej.Zagotowało się we mnie,ale wszedłem z godnością, podszedłem do niej i pocałowałem ją namiętnie w usta po czym nałożyłem sobie jajecznicy na talerz i usiadłem obok Liama.
Zająłem się jedzeniem i się wyłączyłem. Wyłapałem śmiech Wiki,więc na nią spojrzałem śmiała się do Zayna, a jemu błyszczały oczy. Nie mogłem się powstrzymać.
-nie masz co robić Zayn? Zajmij się swoją dziewczyną nie moją,a zapomniałem nie masz dziewczyny-spojrzałem na niego z ukosa.
Wiki zrobiła wielkie oczy,zdziwiło ją moje zachowanie.
-dobra już sobie idę-zabrał swój talerz i wyszedł.
Wszyscy na mnie groźnie spojrzeli.
-no co?-powiedziałem
-nie wiedziałam,że jesteś zazdrosny o swojego kumpla Harry-powiedziała zdegustowana.
Nie mogłem jej powiedzieć o co mi chodzi,dlatego się zamknąłem i dalej jadłem.a ona wyszła z pokoju za Zaynem.
__________
No na tyle, niestety dodam coś dopiero we wtorek,bo w poniedziałek muszę się uczyć, na bardzo ważny sprawdzian z matmy ;c
trzymajcie za mnie kciuki :>
Pokaż wszystkie (5) ›
 

citypavement
 
ZAYN
Nie byłem wstanie zrozumieć,przecież to niemożliwe żebym wciągał.Jeszcze,że zrobili mi zdjęcie jak to robię.Całą noc o tym myślałem.Niall leżał ze mną w łóżku próbując mnie pocieszyć jednak szybko zasnął i odwrócił się do mnie plecami. Nie mogłem spać jak przysnąłem to miałem jakieś chore sny,że jestem ćpunem.Musiałem wstać.Poszedłem do łazienki,opłukałem twarz zimną wodą i poszedłem do kuchni,nastawiłem wodę.Wyjąłem kubek i torebeczkę mojej ulubionej herbaty.Zalałem  ją i usiadłem przy stole.Spojrzałem na zegar-5rano.Zanim wstaną chłopacy to jeszcze dużo czasu minie.Delektowałem się napojem,jego smakiem i ciepłem.Włączyłem komputer i po raz kolejny otworzyłem zdjęcia z imprezy.Były dosłownie wszędzie.Każda strona plotkarska coś o nich pisała,w internecie huczało. Rozpłakałem się nad zdjęciami i nad tym co zrobiłem.Ktoś mnie przytulił,otworzyłem oczy i zobaczyłem zaspanego Loczka.Jego rozczochrane włosy sterczały na wszystkie strony.
-przykro mi stary,jakoś to będzie.Razem damy radę-powiedział z przekonaniem.
-jak może być dobrze,chciałem rozwalić Twój związek z Wiki byle by siebie uspokoić.A ten balet co urwał mi się film? Ja tam wciągałem,a nawet tego nie pamiętam-byłem sfrustrowany-Nie mogę uwierzyć,ze zrobiłem coś wbrew sobie,wbrew swoim przekonaniom-łzy ciekły mi jedna za drugą.
-nie wiem,Ona nie jest moją dziewczyną-zaczął,ale mu przerwałem
-wiesz o co mi chodzi,ewidentnie coś do siebie czujecie
-Zayn będzie dobrze,zrobią Ci badania i dopiero wtedy będziesz wiedział co to było. Byłeś nawalony
-Będziesz ze mną? Wybaczysz mi? Zależy mi na Tobie bardziej niż na jakiejkolwiek dziewczynie.
-Wciąż jesteś moim bratem,kocham Cię.Daj już spokój-znów mnie przytulił.A ja czułem,że będzie dobrze,mam wsparcie chłopaków to jest najważniejsze.
______________
LOUIS
Gdy wstaliśmy z Liamem i Niallem Zayn już wychodził.
-A Ty co nie miałeś zamiaru się pożegnać?-zacząłem oburzony
-właśnie jakiś ostatni pocałunek czy coś-uśmiechnął się smutno Liam
-właśnie,a ja to co?-domagał się Niall
-nie chciałem was budzić
-chyba trzeba było,nie często nas zostawiasz-zrobił smutną minkę Liam
-Chodźcie tu do mnie-uśmiechnął się do nas.
Wszyscy ruszyliśmy w jego stronę,nawet Harry.
-grupowy uścisk!-krzyczał Nialler
-dobra,dobra już starczy bo się popłacze-po chwili powiedział Loczek
-Będę tęsknił za wami,szczególnie za wami.Zamknął za sobą drzwi nie czekając na naszą odpowiedź.
Będę za nim tęsknił jak cholera.Bez niego to nie jest to samo.Nasz zespół nie istnieje bez jednego z nas.
_______
NATALIA
Od dwóch dni próbowałam dodzwonić się do Nialla.Nie wiem co się dzieję,ale zaczynam mieć wrażenie,że mu się narzucam.Tyle czasu ze sobą spędzaliśmy jak tylko był tu na miejscu.A nagle dwa dni się nie odzywa i albo nie odbiera albo odrzuca moje połączenia.To do niego niepodobne. Jeszcze te okropne zdjęcia Zayna.Wybrałam jego numer.
-cześć,jak tam?
-nie za dobrze, jadę do domu.
-co?-zdziwiłam się
-Simon nie jest zachwycony moimi ostatnimi zdjęciami.Przed chwilą z nim rozmawiałem,bo miałem badania.A teraz jadę już do rodziców.
-jakie badania?
-muszą stwierdzić co wciągałem na tej imprezie,Simon jednak nie chciał zbytnio ze mną gadać,ani mnie słuchać.Kazał tylko zrobić te cholerne badania i spadać na parę dni do domu,żeby paparazzi i prasa trochę ochłoneli.
Biedny Zayn-pomyślałam On i chłopacy podwójnie płacą za błędy młodości, bo popełniają je przed milionami ludzi.
-Simon na pewno coś zrobi z tymi zdjęciami, nie martw się-powiedziałam
-taa,ale chociaż bym zadowolony ze zdjęć Harrego i Wiki..
-widziałam,są wyjątkowo ładne,słodko razem wyglądają.Prawda?
-wiesz co muszę kończyć, zobaczymy się jak wrócę,buziaki-rozłączył się.
Dobra czas się oderwać od komputera,zadzwonię do Lou żeby mi podał adres hotelu i zrobię Niallowi niespodziankę.
____________
Miało być więcej,ale o 21 jest live chat z chłopakami więc jutro wam dużo napiszę : *
  • awatar It's Claudia Bitch !: eii , gdzie ten live chat jest ??
  • awatar citypavement: @It's Claudia Bitch !:na twitcamie
  • awatar unfulfilled dream♥: o nie przegapiłam live chata :( no nic.. szkoda rozdział świetny, krótki ale jutro będzie więcej :P To do jutra :)
Pokaż wszystkie (8) ›
 

citypavement
 
Kochani chciałabym wam więcej napisać o reszcie zespołu i dziewczynach,ale mam naprawdę ograniczony czas. Postaram się nadrobić w weekend :*
________
WIKI
Piękna pogoda,pójdę się poopalać.Zeszłam na dół i spotkałam ciocię.Przywitałam ją.
-kochanie pójdziesz na małe zakupy nie czuję się dzisiaj najlepiej-wystraszyłam się.
-nie ma sprawy-wzięłam listę zakupów od cioci.
Ubrałam płaszczyk i wyszłam. Szłam sobie spokojnie przez osiedlę,a potem przez alejki i park, może jakoś blisko nie było do tego sklepu,ale spacerek z rana dobrze mi zrobi.Weszłam do Tesco,udałam się na dział warzywny.Zapakowałam potrzebne warzywa i poszłam po inne rzeczy.Mijałam po drodze do kasy dział ze słodyczami, nie potrafiłam sobie odmówić. Włożyłam do koszyka żelki Haribo i Maltersers'y.Odwróciłam się i wpadłam na chłopaka w kapturze.
-sory-powiedziałam.Chłopak jednak podniósł głowę,to był Zayn
-nic się nie stało-uśmiechnął się przyjaźnie
-co Ty tu robisz?-zapytałam
-no wiesz,nie mogę cały dzień siedzieć zamknięty w czterech ścianach
-pewnie,że nie.A nie boisz się,że ludzie Cię rozpoznają?-odezwałam się już pewniej
-czy ja wiem,fanki nie tak sobie wyobrażają swoich idoli.Myślą,że nie mogłyby nas spotkać w co dziennych sytuacjach
-no bo kto by przypuszczał,że One Direction robi zakupy w Tesco.Jest tu gdzieś Harry?-zapytałam z nadzieją
-niestety nie,jestem sam-uśmiechnął się gorzko-Chciałem sobie kupić Haribo,ale najwyraźniej wzięłaś ostatnią paczkę
-weź ją-podałam mu paczuszkę
-jesteś pewna?
-bierz,zanim się rozmyślę.Roześmiał się,ale zaraz się rozejrzał na około czy ktoś słyszał.Poszliśmy razem do Kasy.Bawiliśmy się kasą samoobsługową dopóki nie ochrzaniła nas jakaś kasjerka.
Wyszliśmy z budynku,Zayn zapalił papierosa.
-mogę Cię odprowadzić do domu?
-masz na to czas?-zdziwiłam się
-w sumie nie mam co robić,to czemu nie-uśmiechnął się promiennie i wziął z moich rąk siatkę z zakupami.
Szliśmy rozmawiając i wcinając jego ukochane żelki.
___________
ZAYN
Ależ byłem uradowany,że Ją spotkałem.Wiedziałem,że to jest moja szansa.Szliśmy sobie parkiem,gdy zobaczyłem plac zabaw.Spojrzałem na nią,a ona zrozumiała o co mi chodzi.Pobiegłem z jej zakupami, a ona ruszała za mną.Położyłem siatkę na trawie i wskoczyłem na huśtawkę.Wiki usiadła na drugiej i zaczęła się bujać.
-Ej to jest nie fair-oburzyłem się
-a kto powiedział,że to wyścigi czy coś?
-to zawsze są wyścigi kto pierwszy się najmocniej rozbuja-Roześmiała się dźwięcznie na te słowa-niesamowity śmiech.
-no co?-zapytałem
-nic,widzę,że nie tylko ja się w to bawiłam jak byłam mała-uśmiechnąłem się do niej,ciągle się uśmiechałem,nie mogłem przestać.
Wygłupialiśmy się jak dzieci,biegając,skacząc. Przy niej zapomniałem o wszystkich problemach, które czekają na mnie w hotelu i w rzeczywistości.
Liczyło się tylko tu i teraz,to że jestem z nią. Gdybym mógł zatrzymać czas.
*tyryryryrryryr* odezwał się jej telefon.Odebrała.
/cześć..pewnie,że tak!...nie mogę się doczekać,jak zawsze....co tym razem?/uśmiechnęła się do słuchawki.Po tonie jej głosu rozpoznałem,że rozmawia z Harrym/no pewnie,a wiesz co spotkałam w sklepie Zayna...nie, chyba z nim wszystko dobrze,dlaczego pytasz...dobrze,powiem mu...pa,tak, ja też/ Rozłączyła się.Spojrzała na mnie zawiedziona.Wiedziałem już.Co za debil ze mnie, jak mogłem myśleć,że zabiorę dziewczynę mojemu kumplowi.Ona jednak nie nakrzyczała na mnie,spokojnie i z miłością zapytała.
-co się stało,Zayn?
Patrzyłem jej w oczy i milczałem,nie mogłem jej powiedzieć.Gdyby się dowiedziała,a gdyby jednak mnie chciała,Harrego by to zniszczyło.Nie mogę..
-pokłóciłem się ostro z Niallem-w głowie mi huczało "powiedź jej,może jest chociaż cień szansy!!"Nie..
-o co?Liam kiedyś mówił,że jesteście nierozłączni.Uśmiechnąłem się na to.Chyba byliśmy nierozłączni.
-nie mogę Ci powiedzieć,to bardzo osobiste-w sumie nie skłamałem.
-dobrze,ale pamiętaj musicie się pogodzić, nie ważne który zawinił.Jesteście sobie bliscy,powinniście pielęgnować waszą więź,a nie ja podcinać.-zamyśliła się.
-wiem,ciężko mi z tym-spuściłem głowę,bo nie mogłem spojrzeć jej w oczy.
-chodź odprowadzę Cię.Resztę drogi przebyliśmy w milczeniu.Potem wróciłem do hotelu.
__________
NIALL
Siedziałem w salonie, gdy otworzyły się drzwi i ukazał mi się w wejściu Zayn.Jakże miałem ochotę się na niego rzucić. Powiedzieć,że mu wszystko wybaczam,że będzie jak dawniej,że chcę znowu go przytulać,że jest moim bratem!Myślałem chaotycznie,nie mogłem się pozbierać.Spojrzałem na niego,jednak spuściłem głowę,nie mogłem powstrzymać łez.Otarłem je rękawem bluzy,wziąłem talerz leżący przede mną i włożyłem go do zmywarki.Czułem jak opuszczają mnie wszystkie siły, ruszyłem w stronę pokoju Liama i obecnie mojego.Wiedziałem,że mnie obserwuje.
-Niall proszę, porozmawiaj ze mną-zaczął błagalnie
Nie mogłem pozostać na to obojętny,mimo wszystko.Złapał mnie za ramię i odwrócił w swoją stronę.Wie,że nie umiem się na niego długo gniewać,zawsze to wykorzystuje.Przytulił mnie.Trwaliśmy tak przez jakiś czas,pierwszy się oderwałem.Chciałem by coś powiedział.
-nie wiem od czego mam zacząć..
-może od tego,że zostawisz ją w spokoju
-kogo zostawi?-zapytał trzeci głos-Harry.
Zayn zamarł,ja zresztą też.Chciałem ratować sytuację,ale wiem,że Hazza by już nie odpuścił.
-Zayn powiedz mu-Loczek czekał,wpatrując się w niego
-chodzi o Wiki,tak?-zapytał niewzruszony
-skąd Ty..?
-myślisz,że jestem ślepy czy co? Widziałem jak na nią patrzysz,wiedziałem już u Daniell po tej akcji.
-słuchaj ja nie chciałem,żeby cokolwiek Ci się stało,posunąłem się za daleko i zdaję sobie z tego sprawę.Oczywiście się od niej odsunę.Jesteś ważniejszy niż jakakolwiek dziewczyna.-plótł Zayn
-ja ją kocham.-Proszę by Zayn nie powiedział tego co Harry,błagam.Bo wszystko będzie skończone,modliłem się w duchu.
______________
ZAYN
Miałem ochotę dodać,ja chyba też.Ale się powstrzymałem.Nie mogłem mu tego zrobić, Niall miał rację.Zniszczyłbym go.
-rozumiem,dlatego zostawię ją w spokoju.Możesz mi zaufać -powiedziałem
-ciesze się,że sobie wszystko wyjaśniliśmy-uśmiechnął się sztucznie i ruszył do swojego pokoju.-nie zrozumiałem go.
-to wszystko?nic mi więcej nie powiesz?-Odwrócił się.
-co mam Ci powiedzieć?Że dopiero zaznałem szczęścia,że myślę,że ta dziewczyna to może być TA? Nie,nie powiem.-zamknął za sobą drzwi.Wiedziałem już stracił do mnie zaufanie.
Usiadłem na kanapie i odpaliłem laptopa. Chciałem się wyluzować. Zamiast tego,zobaczyłem pełno moich zdjęć,jak rzygam na ulicy, jak tańczę z jakimiś laskami. Co ja narobiłem.Na kolejnym leżę na kanapie w klubie i liżę się z jakąś typiarą! Co to ma być? Nie mogłem uwierzyć własnym oczom, jak mogłem do tego dopuścić.
-widziałem te zdjęcia dziś rano-odezwał się Niall
-chyba się pogubiłem.
-widzę,ale to nie tylko to.-wyjął mi z ręki myszkę i kliknął inny załącznik.To co zobaczyłem było najgorszą rzeczą jaką mogłem zrobić.Spojrzałem pytająco na Niallera.
-Simon dzwonił, powiedział,że rano jedziesz na parę dni do domu.Musisz się ukryć przed paparazzi.
-Jest wściekły?-zapytałem
-można to tak ująć-uśmiechnął się do mnie Tym swoim słodkim uśmiechem.
Nigdy nie myślałem,że zrobię coś wbrew sobie i swoim przekonaniom. Co teraz pomyślą o mnie fani,a przede wszystkim moja rodzina,chłopaki,no i Ona..
  • awatar ...Zamarzona ...<3: Świetnee!! Kiedy kolejny ??
  • awatar citypavement: @...Zamarzona ...<3: JUTRO :D
  • awatar unfulfilled dream♥: będę z niecierpliwością czekać na nowy.... szkoda że wszystko się trochę popsuło :| mam nadzieje że wszystko się ułoży :) do jutra :*
Pokaż wszystkie (6) ›
 

citypavement
 
HARRY
Zayn spojrzał na mnie spod byka i wyszedł z pokoju. O co mu chodzi? Fakt miałem z nim pogadać,ale nie było jakoś czasu.Niall dokończył jeść i wyszedł za nim.
-co z wami jest?-zapytałem-czy już nikt się nie cieszy z mojego szczęścia?-posmutniałem
-pewnie,że się cieszę-zapewnił Lou
-ja też Hazza-zawtórował mu Liam
___________
NIALL
Wszedłem do zadymionego pokoju,który dzieliłem z Zaynem. Leżał na podłodze i właśnie zapalał kolejnego papierosa,gdy mu przerwałem.
-co Ty wyprawiasz?-zapytałem,otwierając okno
-jak co?palę papierosa
-wiesz,że nie o to mi chodzi.Mieliśmy pogadać,a Ty ciągle tego unikasz,a jak przychodzi Harry to uciekasz do pokoju.Pokłóciliście się?
-czy ja wiem-zaczął-czekałem,spojrzałem na niego wyczekująco,a on przewrócił oczami.
-ech.. Zajebiście podoba mi się Wiki
-co?!-wykrztusiłem
-spodobała mi się już wtedy na koncercie,ale to On do niej podszedł.Tak się cieszyłem,że nie dała mu numeru,łudziłem się,że to może mną jest zainteresowana.Tylko jak zwykle On musiał wyrwać, mimo tego,że się zalał.
-Ty mu poradziłeś żeby tyle wypił,prawda?-po głowie chodziły mi czarne myśli
-nie dosłownie,pytał co zrobić żeby się tak przed nią nie stresować,więc dałem mu z 3 piwa.Nie moja wina,że nie umie pić.-usiadł.Patrzyłem na niego zszokowany.
-jak mogłeś On jest przecież dla Ciebie,dla mnie,dla wszystkich jak brat. Co jakby się coś stało?Widziałeś jak się potknął!
-wiem! Niall ja wiem!Sam tego nie rozumiem,nie chciałem tego,nie umiem wytłumaczyć mojego zachowania!Ale czuję coś do tej dziewczyny, cały dzień ją wtedy obserwowałem.Nie mogłem oderwać wzroku. To chore wiem.-Nie wytrzymał wstał i zapalił tego cholernego papierosa.
-Nie mogę tego zrozumieć,tyle wszyscy razem przeszliśmy!-krzyknąłem
-ja to wszystko wiem! nie chciałem,żeby to się stało!-też krzyczał
-Czemu się odwracasz od tego plecami!
-chcę o nią walczyć,muszę wiedzieć czy Ona czuje to samo!
-nie rób mu tego!-mówiłem przez łzy-nie zauważyłem,że Lou,Liam i Harry otworzyli drzwi-Jesteśmy jak bracia!-płakałem
-czego ma nie robić?-odezwał się Liam.Zayn chwycił paczkę fajek i wybiegł z pokoju.A ja dalej się darłem za nim w rozpaczy.
-Nie rób nam tego Zayn! Proszę,jesteśmy braćmi!
Wszyscy trzej mnie przytulili.
-co się stało?-zapytał z troską Louis
Milczałem.
-Kochanie, co jest?-Harry przyglądał mi się przez chwilę po czym podprowadził mnie na kanapę i przyniósł mi koc.
-nie chcę o tym gadać-uciąłem
-przynieść Ci coś do jedzenia?
-nie dzięki,Liam.Chcę się przespać,ale najpierw się przeniosę do Twojego pokoju,nie masz nic przeciwko?-zapytałem.Pokręcił przecząco głową.
-pewnie,ze nie-uśmiechnął się do mnie.
Ogarnąłem swoje rzeczy,zabrałem wszystko z łazienki i zaniosłem je do pokoju Liama.
Położyłem się na łóżku,cały się trząsłem.Zasnąłem.
______________
LOUIS
Co się działo z naszym Niallerkiem? No i z Zaynem też nie było za dobrze.Czekaliśmy na niego,jednak on nie wracał.Martwiliśmy się.Pierwszy odezwał się Loczek.
-o co Oni mogli się pokłócić? Przecież są nierozłączni.
-sam nie wiem,coś wisiało w powietrzu od koncertu w parku-zamyślił się Liam
-racja-potwierdziłem
-ale coś mi nie gra w tej kłótni.Niall krzyczał "nie rób mu tego" tylko o kim on mówił?
-i co Zayn miałby zrobić?
-nie wiem,Liam.-sam chciałbym wiedzieć.Nie możemy mieć spięć jesteśmy zespołem,jesteśmy rodziną.
___________________
=następny dzień=
___________________
ZAYN
Obudziłem się z potężnym kacem,dawno takiego nie miałem.Rozejrzałem się,leżałem we własnym łóżku w hotelu.Wstałem i zauważyłem,że rzeczy Nialla zniknęły.Zaraz jednak sobie przypomniałem,że się pokłóciliśmy. Na pewno wyniósł się do Liama. Skręciło mnie w żołądku.Nie wiem czy jestem głodny czy może chce mi się rzygać.Poszedłem pod prysznic,gdy wyszedłem wpatrywałem się w swoje odbicie w lustrze.Zastanawiałem się co się wczoraj działo,ostro zabalowałem i coś szybko urwał mi się film.Musiałem pogadać z Niallem,bez niego jestem jak bez ręki.Czułem się fatalnie.
Zapukałem do drzwi pokoju Liama. Nikt nie otwierał,zacząłem głośniej pukać.
-Niall otwórz mi!
-proszę Cię-waliłem w drzwi
-Niall!-krzyczałem-zero odzewu.
Zsunąłem się po ścianie w dół i usiadłem skulony.Jak będzie chciał wyjść będzie musiał ze mną najpierw porozmawiać.
___________________________
Nie za dużo kochani,ale niestety czasu mi brak! ;<
Chciałabym coś jeszcze dziś dodać,więc sprawdzajcie czy jest coś k 22 jeśli nie będzie to  na pewno ukaże się jutro :)
  • awatar ...Zamarzona ...<3: Świetneeee ! Nie umiem doczekać się następnego ;)
  • awatar unfulfilled dream♥: Boskie... Biedny Zayan :] dodaj jak najszybciej
  • awatar Eye Tuunes.♥: kocham .♥
Pokaż wszystkie (4) ›
 

citypavement
 
WIKI
Obudziłam się i odruchowo spojrzałam na wyświetlacz komórki. 3 nieodebrane połączenia i sms-było to powiadomienie o wiadomości głosowej. Odsłuchałam. "Cześć Wiki,pewnie jeszcze śpisz skoro nie odbierasz,ciekawe o czym śnisz /śmiech/ zadzwoń do mnie jak wstaniesz"
Szybko wybrałam Jego numer, coś za szybko odebrał.
-hej-usłyszałam
-cześć
-widzimy się?
-jak masz ochotę-powiedziałam
-głupie pytanie-roześmiał się do słuchawki
-podjadę po Ciebie o 16 co Ty na to?
-pewnie,a gdzie pójdziemy, bo nie wiem co ubrać?
-Cokolwiek ubierzesz i tak będziesz wyglądać pięknie.
-do zobaczenia
-pa *odgłos buziaka*
Cały "ranek" chodziłam zacieszona,a gdy powiedziałam Cioci o tym,że spotykam się z Harrym zbombardowała mnie mnóstwem pytań.Nie mogłam usiedzieć w miejscu.A Natalia ciągle się ze mnie nabijała.W końcu poszłam się ubrać.Założyłam pudrową koszulę,beżowe rurki,czarne koturny,a włosy rozpuściłam. Zeszłam na dół i chwilę siedziałam z Natą w salonie, która się wybierała chyba na spacer czy coś,gdy zapukał ktoś do drzwi.Szybko pobiegłam otworzyć,to Harry.Miał na sobie granatową marynarkę,białą koszulkę i co najśmieszniejsze beżowe rurki.Jego uwadze też to nie uszło.
-fajne spodnie-powiedział
-Ty też masz fajne,męskich nie było?-zapytałam ze śmiechem
-ha ha bardzo śmieszne-udawał obrażonego,wiec pocałowałam go w policzek,a on wyciągnę rękę zza pleców.Trzymał w niej uroczy bukiecik małych różyczek.
-dziękuje,są śliczne-On się jednak tylko słodko uśmiechnął
Poszliśmy do samochodu.Otworzył mi drzwi i poczekał,aż wsiadłam,dopiero wtedy zasiadł za kierownicą.Jechaliśmy rozmawiając, w radiu leciała akurat "What Makes You Beautiful" więc zaczęłam trochę śpiewać,nie czekając na zaproszenie od razu dołączył i tak razem śpiewaliśmy.
"Skarbie rozświetliłaś mój świat
Jak nikt inny
Sposób, w jaki rzucasz włosami
Przytłacza mnie
Lecz kiedy uśmiechasz się nieziemsko
Nie trudno powiedzieć
Że nie wiesz oh oh
Że nie wiesz, jaka jesteś piękna!" Piosenka się skończyła, a ja ucichłam chcąc zmienić temat.
-świetne śpiewasz!-zachwycał się Harry.
-dzięki-powiedziałam niepewnie. Na szczęście nie drążył.Rozmowa toczyła się swobodnie, nie stresował się tak jak u Daniell. Dojechaliśmy,zaparkowaliśmy auto i wysiedliśmy. Zobaczyłam ogromne wesołe miasteczko.
-mam nadzieję,że nie masz lęku wysokości
-no co Ty,już się nie mogę doczekać-powiedziałam podekscytowana.Wziął mnie za rękę.
-nie masz nic przeciwko?-zapytał nieśmiało i to ma być ten flirciarz z One Direction?haha.Przytuliłam się do niego i poszliśmy za ręce w stronę lunaparku. Kupiliśmy w kasie bilety i wybraliśmy kolejkę "górską". Krzyczeliśmy i śmialiśmy się na zmianę. Na ostatnim zjeździe w dół kamera pstryknęła nam fotkę,więc gdy wysiedliśmy poszliśmy sprawdzić jak wyszło zdjęcie.
-hahahahaha Obydwoje wyglądamy na szczęśliwych
-tak szczególnie z tymi otwartymi ustami-dodałam
-poproszę dwie kopie tego zdjęcia-wskazał palcem nasze zdjęcie na monitorze-no i bryloczek z nim też. Wyciągnęłam portfel żeby zapłacić.
-nie będziesz za nas płaciła-powiedział.Jakże ja tego nie lubię.
-dobra to chociaż zapłacę za bryloczek dla Ciebie okej?
-okej
Zapłaciliśmy jednak nie zdążyliśmy odejść od stoiska,bo kasjer poprosił o zdjęcie z Harrym i autograf.
-Ty też jesteś sławna?-skierował to pytanie do mnie.
-nieee-szybko odpowiedziałam
Szybkim krokiem oddaliliśmy się w stronę domu strachów.Chodziliśmy tak od kolejki do kolejki,zacieszając. Udało mu się nawet namówić mnie na karuzelę z konikami jak z jakieś ich sesji.Świetnie się bawiłam,ale w pewnym momencie błysnął nam po oczach flesz, jeszcze jeden i już się posypały.
-uśmiech!
-Harry spójrz tu!-przekrzykiwali się wzajemnie
-Co oni tu robią?-zdenerwował się-Pewnie ten kasjer dał im znać
-ale czemu? to był Twój fan
-taak,ale dostają kasę za takie numery.Chodź idziemy na diabelski młyn tam nie będą mogli nam przeszkadzać
Usiedliśmy w wagoniku, zaraz ruszył, kręcił się powoli,a my mogliśmy podziwiać widoki.Wtuliłam się w niego.
________________
HARRY
Byłem spięty przez tych paparazzi,nawet randkę potrafią zepsuć,jednak ona się tym nie przejęła. Dalej zachowywała się jakby ich nie było. Wtuliła się we mnie, od razu było mi lepiej. Spojrzałem na nią i widziałem w jej oczach wszystkie uczucia od podziwu,aż do miłości.Byłem zakochany innego słowa na to nie miałem.Cudownie było tak siedzieć w spokoju. Gdy znowu na nią spojrzałem, wpatrywała się we mnie jakoś tak wyczekująco.
-co jest?
-nie, nic-uśmiechnęła się
-pewna jesteś?
-to jest ten moment-powiedziała.Nie musiałem się długo zastanawiać, puściłem jej rękę i przeniosłem ją na twarz, kolejny uśmiech.Pochyliłem się żeby ją pocałować.Zamknąłem oczy i nasze usta się zetknęły.Najpierw powolutku,ale zaraz coraz żarliwiej się całowaliśmy.Błysk flesza. Co do kurwy? Odsunąłem się niechętnie.
-Chyba musimy już iść skoro nawet tu potrafią nam zrobić zdjęcie-powiedziałem zawiedziony.
-dobrze,ale zrobisz coś jeszcze dla mnie?-zapytała
-dla Ciebie wszystko-uroczyście położyłem rękę na sercu. Z jej ust wyrwał się śmiech
-wygrasz mi maskotkę? Tym razem to ja zacząłem się śmiać-pewnie,że tak.
Podeszliśmy do budki w której rzucało się piłeczkami do ustawionych w wieżę puszek.
-poproszę 3 strzały
Pierwszy-3 puszki. Coś mi nie wyszło.Inaczej się ustawiłem i wymierzyłem. Trafiłem.
-TAAAAAAAAAAAAAAK!-krzyczała Wiki.Skoczyła mi w ramiona co nie uszło uwadze obiektywów.
-jakiego chce pani misia-zapytał mężczyzna
-tego brązowego!-wskazała palcem
-dziękuje-ucałowała mnie,po raz kolejny dzisiejszego dnia. Wziąłem ją na barana i pobiegłem w stronę auta,oczywiście paparazzi pobiegli za nami.Wiki śmiała się w niebo głosy. Dzięki niej,nawet się nie przejąłem tym ile cykneli nam fotek.Wsiedliśmy do auta i od razu odjechaliśmy.Byłem głodny zresztą ona też,więc zatrzymaliśmy się w jakimś przydrożnym barze. Długo nam to nie zajęło bo było za dużo ludzi.
-poprosimy to na wynos-poprosiła kelnerkę
Jedliśmy w aucie, odgryzłem jej trochę Hamburgera
-Ejjj to moje!-krzyczała
-jak Twoje to i moje-droczyłem się
-to dawaj za to frytkę albo dwie-domagała się
Świetnie było nam spędzać razem czas.Nie wiem kiedy zrobiło się ciemno.
-idziemy jeszcze na spacer?-zapytałem
-pewnie-odpowiedziała z entuzjazmem
Szliśmy po parku,zaczął wiać wiatr. Rozczochrał jej włosy,a na jej rękach pojawiła się gęsia skórka.Zdjąłem marynarkę i nałożyłem jej na ramiona. Odwróciła się do mnie i pocałowała mnie.Po chwili jednak przestała i przyglądała mi się,ja jednak nie mogłem wytrzymać musiałem zacząć znów ją całować.Staliśmy i całowaliśmy się,otoczyłem ją rękoma,a ona wplotła swoje ręce w moje włosy.Nie mogłem już złapać oddechu, wypuściłem ją z objęć.
-bałam się,że jesteś tacy jak inni-powiedziała cicho
-przepraszam,że robię takie pozory,ale naprawdę zależy mi na Tobie..
-mi na Tobie też-myślałem,ze serce wyskoczy mi zaraz z piersi.Nie myliłem się co do jej uczuć.
Szkoda było kończyć taki piękny dzień.Odstawiłem ją do domu,żegnaliśmy się setki razy, ciągle wracając po jeszcze jeden malutki pocałunek. Wróciłem szczęśliwy do hotelu.
-cześć wszystkim!-krzyknąłem rzucając się na kanapę w salonie.
-wiecie kto jest najszczęśliwszym facetem na świecie?
-Ja?-zapytał jedzący kurczaka Niall
-Niee, JA!
_______________
Piszcze czy wam się podoba :D
  • awatar mała: świetne :))
  • awatar Miguelito. ♥: Kocham to ! o.O Dodaj szybko nowy rozdział, bo nie wytrzymam < wali głową w biurko >. o.O No szybko, szybko ! Jestem ciekawa reakcji Zayn'a. Haha. ! Czekam. !
  • awatar ...Zamarzona ...<3: Fajny :D Zapraszam do mnie.
Pokaż wszystkie (9) ›
 

citypavement
 
HARRY
Co za głupek ze mnie,wszystko potrafię zepsuć. Jednak ona mimo to chciała dalej rozmawiać. Opowiadałem jej o tym jak to jest ciągle podróżować,mieszkać w hotelach,spotykać ciągle nowych ludzi no i fanki.
-to fajna sprawa mieć fanki, które Cię uwielbiają za to,że jesteś sobą i robisz to co kochasz.
Chwilę milczała po czym z jej ust wyrwało się
-jestem zazdrośnicą-zasłoniła szybko usta rękoma,a ja zacząłem się śmiać
-no co?-zapytała
-nic, nic słodko powiedziałaś
-no dzięki-wytknęła mi język.Wziąłem jej ręce i zamknąłem w swoich.Długo patrzyliśmy sobie w oczy.Uśmiechała się lekko.
*puk puk*
-jest tam kto?-to Daniell
-My-krzyknąłem
-ej szukaliśmy was już 19,zamówiliśmy kolacje.Schodźcie.
-idziemy?-zapytała
-pewnie,ale najpierw zrobię to i cmoknąłem ją w policzek.Zrobiła to samo, miała miękkie usta i pachniała jakimś słodkim perfumem.
Gdy zeszliśmy na dół wszyscy już jedli, brakowało tylko tylko nas i Zayn'a.
-gdzie Zayn?-zapytałem-chciałem z nim pogadać,ale o tym już nie wspomniałem.
-nie wiem,pewnie poszedł zapalić-powiedział Niall nie przestając przeżuwać jedzenia.
Usiedliśmy obok siebie i nałożyliśmy sobie pizze. Spoglądałem na nią ciągle w strachu jakby miała zaraz zniknąć, a ona za każdym razem gdy mnie przyłapała uśmiechała się do mnie,ten uśmiech był przeznaczony dla mnie!
*dryńdryńdryń* telefon odebrał Niall
/-gdzie Ty się podziewasz?...dlaczego?...pamiętaj,ze Cię kocham .... /koniec rozmowy.
-co jest?-zapytałem
Zayn jest już w drodze do hotelu.
________________________
ZAYN(chwilę wcześniej)
Kurwa! Co ja narobiłem?-zapaliłem papierosa i zaciągnąłem się.Powtórzyłem tą czynność kilka razy. Co z tego,że Ona mi się podoba. Nie mogę tego zrobić swojemu kumplowi. A co jakby to się gorzej skończyło? Co gdyby Harry wpadł do basenu? Nie mógłbym go nawet uratować.Byłem wściekły,złapałem taksówkę i wsiadłem na tylnie siedzenie. Zadzwoniłem do Niallera.
-gdzie Ty jesteś?-odezwał się głos w słuchawce.
-jadę do hotelu.
-dlaczego?
-pogadamy na miejscu,tylko nie mów nikomu,że coś jest nie tak.
-pamiętaj,że Cię kocham-powiedział.Uwielbiam go.
-ja Ciebie też.Rozłączyłem się.
__________________
DANIELL
Co się porobiło.Czyż by nasz Zayn też się zauroczył w ślicznej Wiki? Wystarczy,że czuć w powietrzu miłość tych dwojga, tak patrzałam na Wiki i Harrego.
-Kochani nie chcę was wypraszać,ale dzisiejszy dzień był ciężki i chyba wszystkim przyda się odpoczynek.
-pewnie, dzięki za gościnę-powiedział Liam
-Kochamy Cię!-uśmiechnął się Louis
-a kolacja była przepyszna
-to było zamówione Niall!-powiedziałam
-oj wiem, ale chciałem być miły-wyszczerzył się.
Wszyscy zaczeliśmy się śmiać.
_________________
LOUIS
Mam nadzieję,że ona nie zauważyła,że mówię to bardziej za siebie niż za wszystkich. "Kochamy Cię"co to w ogóle było?-klepnąłem się w czoło.
Szliśmy odprowadzić dziewczyny. Szedłem z Liamem na samym końcu. Przed nami szedł Niall z Natalią, prowadziły gołąbki.
______________________
NIALL
Szedłem ramię w ramię z Natką.Zawsze się wkurza jak tak do niej mówię.Rozmawialiśmy,cały czas przeżywała dzisiejszy dzień.
-i co polubiłeś ją?-zapytała dostatecznie cicho,żeby nikt nie usłyszał tego pytania po za mną.
-to dopiero pierwsze spotkanie
-dobra to pierwsze wrażenie zrobiła dobre?
-pewnie,zobacz jak zajęła się Hazzą.Wskazałem na wpatrzonego w dziewczynę loczka.
Wszyscy się porzegnaliśmy,poczekaliśmy aż dziewczyny wejdą do domu i zamówiliśmy taksówkę do hotelu. Muszę pogadać z Zaynem.Mam nadzieję,że jeszcze nie śpi albo że nie zadymił nam pokoju.
________________
LIAM
Dojechaliśmy pod hotel i zauważyliśmy tłum fanek, które stały przed frontowym wejściem. Odganiali je pracownicy hotelu,ale niezbyt im to wychodziło. Wysiedliśmy.Rzuciło się na nas grono paparazzi.
-gdzie jest Zayn?-pytał jeden
-Jakie są wasze plany na najbliższe dni?-krzyczał drugi
-wszyscy chcą wiedzieć czy się z kimś spotykacie-dociekłam następny
-bez komentarza-rzuciłem
-chłopaki biegniemy do wejścia!-próbował przekrzyczeć tłum Louis
Udało się,a recepcjonistka zamknęła za nami drzwi.
-czy jest tu jakieś inne wyjście?-zapytał zdyszany Harry
-tak,ale ono jest tylko dla pracowników
-a czy moglibyśmy z niego skorzystać-uśmiechnąłem się błagalnie do niej.Podziałało bo pokiwała tylko  twierdząco głową.
-dobrze to idziemy się spakować, za wiele nie mamy.Proszę nas wymeldować-poprosi Niall
Podzieliliśmy się na tak jak mieszkaliśmy i poszliśmy się pakować. Zadzwonił Simon i powiedział,że bus czeka już pod wejściem dla pracowników.Zawiezie nas do nowego hotelu,w którym będzie już na nas czekał nasz asystent.-czasami mam wrażenie,ze Simon wie o wszyyystkim. Zjechaliśmy windą do wyjścia.Nasz kierowca pomógł nam zapakować walizki.Odjechaliśmy.Reszta wieczoru minęła już spokojnie, Nialler zasnął już w po drodze i na śpiąco powlekł się do pokoju.
_______________
WIKI
Cały wieczór odtwarzałam dzisiejszy dzień.Wszystkich polubiłam, jedynie na temat Zayn'a nie mogłam nic powiedzieć bo nie zamienił ze mną nawet słowa. Siedziałyśmy z Natą w salonie i oglądałyśmy coś na MTV. Było już po 24 więc poszłam do łóżka.Usłyszałam wibrację telefonu. Spojrzałam na wyświetlacz [masz jedną nieprzeczytaną wiadomość] "Dziękuje,za dzisiejszy dzień.Jesteś niesamowita.Słodkich snów,zadzwonię jutro :* H. " Zaczęłam skakać po łóżku.Zaraz jednak wystukałam szybko odpowiedź. "Ja też dziękuje.Branoc :*"i kliknęłam WYŚLIJ
Teraz mogę iść spać.
____________________
Trochę mam trudności z dodawaniem,ale to przesz szkołę :<
  • awatar Młooooda.♥: Jezus :o ! To jest zajebiste!! ♥ . Uwielbiamm One Direction .♥ A to opowiadanie jest poprostuuuuuuuuuu Z-A-J-E-B-I-S-T-E ♥
  • awatar Miguelito. ♥: Świetne... Gosh... Coś czuję, że z Zayn'em nie będzie dobrze... Zauroczył się w dziewczynie przyjaciela. Szkoda mi go. ;/ Mam nadzieję, że szybko uda Ci się dodać, bo jestem ciekawa dalszych losów. ; DD
  • awatar unfulfilled dream♥: Świetne... bedę czekać z niecierplowoscią na kolejny rozdział nie musisz się z nim spieszyć bo i tak musze sie uczyć :P
Pokaż wszystkie (7) ›
 

citypavement
 
WIKTORIA
Mmm..co za sen..niestety wyrwał mnie z niego telefon.Cały czas udawałam,że jeszcze śpię,w nadziei,że podsłucham z kim i o czym gada Natalia.
/cześć...śpi jeszcze,więc nie mogłam jej zapytać..nie za szybko to trochę?/ Nie mogła powiedzieć np "cześć Harry" czy ktokolwiek innego?irytowałam się. /tak,obiecuję..pa Harry/
-HAHAHAHAHAHAHA nie wytrzymałam, parsknęłam śmiechem.
-no hej, śpiąca królewno,Harry dzwonił jak zapewne słyszałaś
-tak troszkę podsłuchiwałam-roześmiałam się znowu
-oj nie ładnie,w każdym razie chłopaki zapraszają na plażowanie
-co? że niby gdzie tu plaża?-zdziwiłam się
-haha nie taką plażę, tak tylko mówimy na siedzenie nad basenem u Daniell. Opalamy się,kąpiemy,gramy w siatę.
-pewnie,że idziemy!-krzyknęłam z
radością. Pobiegłam do pokoju żeby się ubrać.Nie mogłam się tylko zdecydować w co. Trzy razy się przebierałam,aż stanęło na zwiewnej białej sukience i stroju kąpielowym w panterkę.Swoje długie blond włosy splotłam w warkocz.
Niatalia zdecydowała się na jeansowe spodenki i koszulkę.Szłyśmy sobie spokojnie, plotkując o chłopakach.Nie mogłam się doczekać poznania ich,a szczególnie spotkania z Loczkiem. Doszłyśmy do pięknego domu,Natalia otworzyła kluczem bramę.Weszłyśmy. Naglę w pokoju zaroiło się od ludzi, pierwszy przywitał mnie Harry.
-cześć! cieszę się,że przyszłaś-ucałował mnie w policzek.Po czym się zaczerwienił i spuścił wzrok.Uroczy jest.
-no hej,ja też -uśmiechnęłam się do niego szeroko.
Przytulił szybko Nate i wszyscy zaczeli mnie witać.
-cześć jestem Louis-uśmiechnął się przyjaźnie,odwzajemniłam uśmiech. Nie zdążyłam odpowiedzieć, gdyż Harry dorzucił swoje 3 grosze
-ten co ma obsesje na punkcje marchewek!
-a ja Liam-ten co się panicznie boi się łyżeczek-powiedział z wyższością Louis i zaczął się śmiać
-Zayn-podał mi rękę.
-a ja jestem Niall,ten najprzystojniejszy i najzabawniejszy-wszyscy czterej wybuchli śmiechem.Tylko Zayn nie.
-miło was poznać,chłopaki-każdy z nich był jedyny i niepowtarzalny. Louis-zdecydowanie ma w sobie to coś,jednak nie w moim typie.Liam-kurczę obłędny. Niall,słodki jak rurka z kremem,mniam! oraz Zayn-jego powitanie było chłodne,jednak był on bardzo interesujący,nie wiem jakiego innego słowa mogła bym użyć w jego przypadku..Nie wiem,może nie jestem obiektywna ze względu na tego uroczego loczka z uśmiechem od którego przyśpiesza mi bicie serca.
Chłopcy zaprowadzili nas na basen,gdzie leżała jeszcze jedna dziewczyna.Wstała,gdy tylko nas zobaczyła,przywitała się z Natalią i zaraz się ze mną zapoznała.
-hej jestem Daniell-uśmiechnęła się promiennie.Była naprawdę piękna.
-miło mi Cię poznać,masz piękny dom-powiedziałam. Ona jednak nie zdążyła odpowiedzieć, ponieważ Louis wrzucił ją do wody.Wszyscy wybuchli śmiechem,to jakoś rozładowało atmosferę.
_________________
HARRY
Nie mogłem się doczekać,aż przyjdą.Dosłownie czekałem przed drzwiami. Zobaczyłem ja jak wchodziła nieśmiało za Natalią. Wyglądała w prost cudownie.Biała sukienka dodawała jej uroku.
Serce biło mi tak bardzo,że nie mogłem opanować swojego głosu,ani tego co robię.Nie wiem nawet kiedy cmoknąłem ją w policzek. Na szczęście wszyscy ciepło ją przyjeli jedynie Zayn'a coś najwyraźniej ugryzło. Po wrzuceniu Daniell do wody przez Louisa wszyscy się jakoś wyluzowali. Louis przyniósł zimne piwo z lodówki. Siedziałem z Wiki na leżakach i rozmawialiśmy, ciągle się stresowałem.Wypiłem jedno piwo.
-chodź do wody! -krzyknęła z basenu Natalia do Wiki
-już idę-wzięła rozbieg i wskoczyła do basenu na bombę rozpryskując w okół wodę
Obserwowałem jak zgrabnie porusza się w wodzie i dźwięcznie się śmieje z tego co powiedział Niall.
Podszedłem do Zayn'a który siedział i coś grzebał w telefonie.
-Stary nie wiem co mam robić,ciągle się stresuję,gdy z nią rozmawiam-powiedziałem
-ile wypiłeś?-zapytał
-jedno piwo
-weź jeszcze wypij i będzie lepiej-wcisnął mi trzy piwa.Nie byłem pewny czy to dobry pomysł,ale w końcu to mój przyjaciel na pewno wie co robi.
Siedzieliśmy i piliśmy.W którymś momencie zorientowałem się,że piję ostatnią butelkę i to była już 4. Wstałem.
-ojj..
-dobra,teraz idź do niej,pogadaj z nią
-jesteś pewien,że to dobry pomysł?
-pewnie,zaraz Ci minie i będzie ok-nie myślałem trzeźwo więc poszedłem w stronę leżaka na którym opalała się Wiktoria.Ale nie zauważyłem leżących kapci.
-AAAAAA!-wywaliłem się.
Wszystkie oczy zwrócił się ku mojej osobie.Nie mogłem się podnieść,widziałem tylko jak Ona odwraca ode mnie wzrok. Szybko podbiegł do mnie Louis i pomógł mi wstać.
-oj kochanie Ty masz już chyba dosyć-pomógł mi dość do domu.Spojrzałem w stronę Wiki, w jej oczach zobaczyłem smutek.
____________________
WIKTORIA
Jeny,ale On się nachlał,wyglądał strasznie.Nie wiedziałam,że oni tak się lubią bawić.Rozumiem wypić 2 piwka jak my,ale on się zupełnie zalał.
-On tak zawsze?-zapytałam Liam'a
-Nie, nigdy się tak nie nawala.Wie,że to może się źle skończyć ze względu na paparazzi.
-to czemu się tak nawalił?
-Nie wiem,może chciał zrobić na Tobie wrażenie-uśmiechnął się po czym dodał
-dzisiaj chyba każdy trochę zwariował
-przeze mnie?
-nie,nie.Myślę,że to raczej przez to,że każdy chciał żebyś nas polubiła. Uśmiechnęłam się, dobrze mi się z nim rozmawiało,był otwarty i przede wszystkim szczery.
-może do niego pójdę?
-pewnie, chociaż myślę,że będzie się wstydził teraz przed Tobą
-nie ma czego, w sumie każdemu mogło się zdarzyć
Wstałam i ruszyłam w stronę przeszklonych drzwi które prowadziły do domu.Zobaczyłam Louis'a głaszczącego Harrego po głowie.Uśmiechnęłam się na ten widok.Pierwszy zauważył mnie Louis.Spojrzał na mnie przepraszająco i wyszedł z salonu. Usiadłam przy chłopaku, który mi się tak bardzo podobał.
-Jak się czujesz?-zapytałam
-już całkiem dobrze-wtedy wstrząsnął nim dreszcz jakby miał zaraz zwymiotować.Rozejrzałam się w około sprawdzając czy ktoś tu jest,ale byłam tylko ja i Harry.
-wstawaj idziemy do łazienki,tylko musisz mi pokazać gdzie jest-wzięłam go pod ramię,a on wskazał ręką na schody, powlekliśmy się do góry
-skręć w prawo,to te..-wyrwał się nagle i pobiegł.Słyszałam tylko jak wymiotuje przez jakieś 5 min.Spuścił wodę.Uchyliłam drzwi.
-mam nadzieję,że mogę wejść
-wejdź i tak już bardziej się nie wygłupię w Twoich oczach
-ej każdemu mogło się zdarzyć-dotknęłam jego ramienia. -ale dlaczego się tak zalałeś?-zapytałam.Spojrzał mi w oczy
-denerwowałem się.Tak się cieszyłem,że spędzę z Tobą trochę czasu i że Cię bliżej poznam..
-ale?
-ciągle mi się plątał język na pewno zauważyłaś
-dla mnie to było urocze.Sama też się denerwowałam-przyznałam.Podszedł do szafki wyjął szczoteczkę podpisaną swoim imieniem,umył zęby i opłukał twarz.Przyglądałam mu się i nie mogłam się nim nacieszyć.
-teraz na pewno jest lepiej-stwierdziłam.Chyba znowu mu się humor poprawił,bo zaczął nawijać.
-skoro już jesteśmy tacy szczerzy-stwierdził po jakimś czasie-to może powiesz mi co o mnie myślisz, no może oprócz dzisiejszego dnia
-haha dobra,ale Ty pierwszy
-prawda za prawdę?-zapytał
-tak
-Odwróciłem się a Ty skradłaś mi serce jednym spojrzeniem
Gdy zobaczyłem Twoją twarz
Zakochałem się
zajęło to minutę by skraść moje serce dziś jednym spojrzeniem-zaśpiewał.Co był cudowne.Miałam ochotę zamknąć oczy i słuchać jego głosu w nieskończoność.Jednak przerwał.
-może i to banalne,ale tak było Wiki.
-wierzę Ci-czułam jak latają mi motylki w brzuchu
-teraz Twoja kolej-powiedział niepewnie
-nie mogłam o Tobie przestać myśleć odkąd nasze oczy się spotkały,gdy wstawałeś od stołu.Ile mnie to kosztowało,żeby Ci nie podać tego numeru.
-wiem, mój urok zawsze działa-roześmiał się
-ale chcę żebyś wiedziała,że się zmieniłem.Natalia na pewno Ci powiedziała o zakładach.Nie chce już tego. Chcę tylko jednej dziewczyny.-dokończył
Nie mogłam uwierzyć, siedzę sobie w łazience z Harrym Styles'em i mówi mi,że chce tylko mnie.
Ciągle patrzyliśmy sobie w oczy dlatego wiedziałam,że jest szczery.Zbliżył się do mnie,objął moją twarz, zaczął szybciej oddychać, ja też.Myślałam,że serce zaraz wyskoczy mi z piersi. Już miał złożyć pocałunek na moich ustach,ale odskoczył ode mnie jak oparzony.
-przepraszam,nie chciałem-powiedział zakłopotany
-za co?-zapytałam z nutką rozczarowania
-nie chcę tak zaczynać naszej znajomości.Umów się ze mną.-powiedział.Kiwnęłam tylko głową nie mogłam wydusić słowa.
______________________
dodam coś jeszcze jutro, ale chcę widzieć komentarze,bo nie wiem czy czytacie czy nie :D
a no i mam nadzieję,że się nie obrazicie o to,że zrobiłam z Zayn'a troche czarny charakter :> obiecuję,że to się zmieni ^^
  • awatar Miguelito. ♥: Hmm.. co do Zayn'a... Czuję, że to nie było przyjacielskie zagranie... Może to przez Wiktorie, tak się zachowywał ? Ech... A rozdział, świetny ! I niech się szybko pocałują, bo nie wytrzymam ! ;DD
  • awatar ...Zamarzona ...<3: Fajne ;)
  • awatar unfulfilled dream♥: jak zwykle BOSKIE!!!!! <333
Pokaż wszystkie (5) ›
 

citypavement
 
NATALIA
Wracając do domu próbowałam dodzwonić się do Wiki,ale nie odbierała.Wlekłam się osiedlem, odtwarzając co chwilę rozmowę, którą z nią przeprowadzę.Cięgle zmieniałam wersje. Do cholery, co ja mam jej powiedzieć? Będzie wściekła,że udawałam,że ich nie lubię,a tu się okazuje,że to moi przyjaciele.Nie zdążyłam wszystkiego przemyśleć,a już byłam przed domem. Ach.. raz kozie śmierć-wchodzę.
-cześć Mamo,gdzie Wiki?-powiedziałam wchodząc
-powinna być u siebie albo nad basenem.
Weszłam do góry, zapukałam-cisza.Otworzyłam drzwi,jednak jej nie było.Zbiegłam na dół i do ogrodu.Też jej nie było,wróciłam do salonu.
-nie ma jej.
-to pewnie gdzieś wyszła-Mama odpowiedziała,ale bardziej to telewizora niż do mnie
Zadzwoniłam,ale usłyszałam dźwięk jakieś melodyjki w kuchni-to jej telefon.Poczekam u siebie,w końcu przyjdzie.
________________
HARRY
Nie mogłem wytrzymać u Daniell, wszyscy mieli znowu dobre humory,nie winię ich za to.Jednak ja nie mogłem usiedzieć w miejscu.Radość i niepewność mnie rozrywały.Szedłem uliczką, nawet nie zwracałem uwagi na to gdzie idę.Ciągle przed oczami miałem JĄ. Nie wiem dlaczego,ale widziałem ją w moich ramionach,miałem ochotę ją pocałować,trzymać za rękę,szeptać do ucha..Co się ze mną dzieje?! Nawet jej nie znam.A co jak mnie nie polubi..?
-aaaaaaa uważaj jak idziesz!-rozpoznałem ten głos.Podniosłem głowę i zdjąłem kaptur.Spojrzała na mnie i nasze oczy się spotkały.
-nie chciałem,zamyśliłem się-zacząłem
-dobra,nie tłumacz się-rzuciła
-nie no naprawdę przepraszam,nie chciałem..
-nic się nie stało Harry-uśmiechnęła się-a mi serce zaczęło walić jak szalone,ten magiczny uśmiech..
-masz magiczny uśmiech mówił Ci ktoś to już?-zarumieniłem się
-dziękuję-uśmiechnęła się jeszcze piękniej-czy to w ogóle możliwe? Nie zdążyłem się jeszcze odezwać
-to taki sposób na podryw?-zapytała
-że co proszę?
-stoisz pod moim domem-nie zwracałem uwagi gdzie mnie nogi niosą to teraz mam
-jeszcze nie wiesz?
-czego nie wiem? myślałam,że skoro ja czekałam pod bramką na zdjęcie z Tobą to teraz Ty czekasz na zdjęcie ze mną pod moim domem-zaśmiała się dźwięcznie.Nie mogłem się nie roześmiać, jej śmiech był równie zaraźliwy co mój.
-Natalia Ci nie powiedziała-spoważniałem
-co? Skąd Ty znasz moją kuzynkę?-zaciekawiła się
*tyryryryryryryryry*-odezwał się mój telefon,spojrzałem na nią przepraszająco
/cześć..nie..własnie z nią rozmawiam...to się stało przez przypadek..no przed waszym domem...dobra...nie krzycz..powiem jej/-rozłączyłem się.Ciągle patrzała na mnie zaciekawiona,a jej oczy wydawały się większe.
-Dzwoniła Twoja kuzynka,czeka na Ciebie w domu,nie bądź dla niej za ostra.-poprosiłem
-jak mi wszystko wyjaśni, to może.-Odwróciła się i ruszyła do bramki.Zapomniałem,nie zapytałem o jej imię.
-czekaj-odwróciła się w moją stronę
-jak masz na imię?
-Wiktoria-odpowiedziała i odeszła.Stałem jeszcze chwilę przed ich domem rozkoszując się brzmieniem jej imienia.
_________________
WIKTORIA
Serce waliło mi młotem.Nie mogłam uwierzyć,że go poznałam,że stał pod moim domem.-weszłam do domu i udałam się do mojego pokoju.Położyłam się na łóżku i odtwarzałam w głowie po raz milionowy nasze spotkanie.Jego twarz,oczy,usta.Ten wzrok,którym na mnie patrzył i jego głos.Gdy z tego stanu upojenia wyrwał mnie dźwięk otwieranych drzwi. To Natalia wślizgnęła się do pokoju.
-na samym początku chciałabym Cię przeprosić,nie wiedziałam jak mam Ci powiedzieć-zaczęła.Spojrzałam na nią z wyrzutem.Jednak nie przerwałam.
-może zacznę od początku..
Słowa wylewały jej się z ust.Wyglądała jakby mówiła na jednym tchu. Opowiadała o tym jak ich poznała, jak to się stało,że się w jednym zakochała.O tym jak się zakładali co do fanek i dziewczyn.O wszystkim. Na końcu zapytała.
-wybaczysz mi?
-pewnie,że tak.Nie mogłaś mieć pewności do tego jak się zachowam.Kocham Cię! i coś takiego nie zniszczy naszej przyjaźni.Poza tym poznałam Harrego! Boże jaki on jest uroczy Nata.-widać było,że po mojej odpowiedzi spadł jej kamień z serca.
-och niech Cię nie zwiedzie jego słodki uśmiech i te loczki!-zaśmiała się.Przytuliłyśmy się.
-czy to będzie głupie jeśli zapytam Cię, czy on jest mną zainteresowany?
-głupia,On jest Tobą więcej niż zainteresowany!-Krzyknęłam z podekscytowania.
-jak to możliwe,że taki chłopak się mną zainteresował?-nie mogłam się nadziwić.
-nie gadaj głupot.Chodź pokażę Ci zdjęcia z trasy koncertowej na której ich odwiedziłam!
-jaaa Ty to masz świetne życie!-rozmarzyłam się.Poszłyśmy oglądać zdjęcia,były świetne,co tu dużo mówić. Jednak byłyśmy zmęczone dzisiejszym zamieszaniem,poszłyśmy spać. Tej nocy zasnęłam bez problemu.Miałam cudowny sen..
___________________
Przepraszam,że tak późno dodaję,ale byłam dzisiaj naprawdę zajęta.
Jak myślicie w kim zakochała się Natalia,domyślacie się?
A może ktoś ma podejrzenia co do następnego spotkania Wiki i Harrego?
A może ktoś by chciał bliżej poznać historię Daniell? Dajcie znać :)
  • awatar unfulfilled dream♥: świetny rozdział ;) mam takie podejrzenie że Natalia zakochała się w Niallu ale nie jestem tego pewna -.- oczywiście chcę poznać bliżej historie Daniell :) Dodaj szybko nowy rozdział
  • awatar Miguelito. ♥: No właśnie, nie. Hmm... Może w Niall'u albO Loui'sie. Dodany nowy rozdział. $.$
  • awatar gość: kiedy następny wpis?
Pokaż wszystkie (6) ›
 

 

Kategorie blogów