Wpisy oznaczone tagiem "Louis Widmer" (1)  

tygrys3k
 
Troche pozno, ale to nie szkodzi ;) Na poczatku maja kupilam sobie kilka rzeczy, ktore widac na zdjeciach. Troche zaszalalam... ale chyba nie zalowalam ani przez chwile wydanych pieniedzy. Zalowalam napewno tego, ze jestem taka malo stanowcza i nawet siebie nie potrafie kontrolowac. Smutne, ale prawdziwe.

zakupy 3.jpg


Jak co miesiac Yves Rocher! Na wszystko dostalam znizke: na *perfumy* -40%+ *zel pod prysznic* o tym samym zapachu gratis, *cienie do powiek w kredce* 2 w cenie 1(kolory *Eucalyptus* oraz *Orchidee rose* ), czyli -50% za kazda, *szal* dostalam za darmo przy zakupie i oddam go dla siostry, bo do niczego mi nie pasuje. Perfumy juz uzywalam, bardzo mi sie podobaja. Jak bylam w Polsce mialam okazje je wachac na mojej siostrze, bardzo mi sie spodobaly-swiezy, zielony zapach, unisex, bardzo fajny na wiosne i lato, chociaz na lato to sobie najprawdopodobniej kupie Light Blue Dolce&Gabbana lub Pure DKNY, czy tez Pure White Linen Estee Lauder.

zakupy.jpg


*Bio-Oil* kupilam mala butelke za okolo 10 euro. Mialam stosowac na moje rozstepy, ale mi sie jakos nie chce tego uzywac regularnie. Smarowalam nim twarz i musze powiedziec, ze efekty mnie zaskoczyly! Po przebudzniu skora ladnie wygladala i nie miala takiej oleistej, tlustej warstwy jak zazwyczaj, tzn. gdy posmaruje sie na noc kremem do twarzy. Bardzo mile zaskoczenie, napewno jeszcze nie raz bede go uzywala do twarzy. Mialam na nosie takie zgrubienie, duzego pajaczka, ktory rosl i pekal jak go za mocno pocieralam, np. po umyciu twarzy jak wycieralam twarz recznikiem, wtedy krwawil i trudno to bylo powstrzymac! Mialam z tym isc do dermatologa, ale ciagle to odwlekalam. Pajaczek znikl! Nie wiem czy to dzieki temu olejkowi czy krempwi Ziaja, o ktorym napisze w nastepnym "Empties", na rozszerzone naczynka krwionosne twarzy. Niewazne, ciesze sie, ze juz go nie mam.
*Sedinal* to ziolowy srodek uspokajajacy, dziala, ale ja chyba potrzebuje czegos mocniejszego, bo nadal mam problemy ze spaniem, chodze prawie non stop wkurzona i powieka mi drga od jakis 2 tygodni :( F*ck!!
*Krem pod oczy przeciw starzeniu Louis Wiedmer* to juz moj 3 sloiczek, jezeli nie 4. Pierwszy raz kupilam go okolo 6 lat temu i wtedy mial bialy sloiczek z jasnorozowa nakretka, zaplacilam wtedy okolo 20 euro. W ciagu tych 6 lat zmienilo sie opakowanie i cena, krem jest ten sam , ale w przeciagu tych kilku lat zaczely pojawiac sie jego reklamy w gazetach, a tym samym jego cena poszla w gore. Tym razem aptekarka nawet nie pytala, ktory chce, bo czesto tam chodze i wie ile mam lat i jaka cere :) Poradzila bezzapachowy, bo taki jest bezpieczniejszy dla mojej cery, nie podraznia :) Jestem bardzo zadowolona z tego zakupu. *Kosmetyczke* dostalam gratis i ta mila pani powiedziala, ze jezeli mam ochote cos wyprobowac to zebym powiedziala, ona mi chetnie da probki- zakupy bylyby jeszcze przyjemniejsze, gdyby kazda osoba pracujaca w sklepie czy aptece byla tak mila jak ona.


zakupy 2 - Copy (31064577).jpg


Poszlam kupic 1 *szampon* ... Wzielam 2, bo byla promocja- przy zakupie 2 produktow objetych promocja, *butelka musujacego wina gratis* Przy kasie, nie dostalam winka, wzielam ulotke, ktora lezy zazwyczaj przy drzwiach, aby spr. czy sie pomylilam,bo bylam pewna, ze uwzglednione Elseve w tej promocji. Mialam racje. Dlatego wrocilam do kasy, kasjerka przjerzala ulotke, wytlumaczyla sie tym, ze widzi na kasie czy ma dac wino i nie rozumie dlaczego przy moim zakupie nie dostala takiej informacji... Chyba wiem dlaczego :) prawdopodobnie dlatego, ze wartosc tych 2 szampomow byla zbyt niska, ale tego nie powiedzialam. Nie interesowalo mnie tez to :p Wyraznie bylo napisane Elseve i nie bylo jakis warunkow, jak np. ze wino przy zakupie za minimum iles euro, jestem klientem i mam dostac to do czego mam prawo- sami sa sobie winni, powinni lepiej pomyslec nad ta akcja.
*Gumki* kupilam, aby miec jakies w zapasie. Wybralam te, bo byly w promocji -25%, a brazowe, bo mam duzo kolorowych. Ja ich nie gubie, nie znijkaja tez w jakis tajemniczy sposob, one po prostu sie rozciagaja i po jakims czasie sa bezuzyteczne.

*Wino* mialo dziwny smak i pachnialo jak perfumy, jezeli maja to zamiar wyposcic na rynek to ja napewno tego nie bede kupywala, tych 6 euro, ktorych jest ono podobno warte, wole wydac na butelke jakiegos zwyklego slodkiego wina.


DSC03434.JPG


kolejna promocja w tej samej ulotce- przy zakupie 2 produktow *Veet* drugi za polowe ceny. Troche sie wachalam, ale w koncu sie skusilam na 2 wklady wosku do elektronicznego aparatu. Ten rozowy mialam wczesniej i byl OK, jako drugi wzielam bialy (bialy wosk w niebieskim pudelku z wyciagami z migdalow) i juz wiem, ze jest beznadziejny. Napisze o nim w "Empties", teraz tylko czekam az wlosy na lydkach mi odrosna, bo tylko do tej czesci ciala sie nadaje. Zdjecia tych woskow nie moge znalezc, gdzies sie zapodzialy na dysku.
 

 

Kategorie blogów