Wpisy oznaczone tagiem "Lupa" (6)  

uran56
 
Darmowe top ogłoszenia 24h i bezpłatne anonse, sprzedam - kupię, Fotografia i Optyka


Akcesoria - Albumy na zdjęcia - Aparaty - Filtry fotograficzne - Futerały, plecaki, torby - Karty pamięci - Lampy błyskowe - Lornetki, lunety, teleskopy - Lupy, mikroskopy - Obiektywy - Statywy, głowice - Zasilanie  

#album #Albumy #nazdjęcia #aparat #Aparaty #futeral #plecak #torba #Karta #Lampa #Lornetka #luneta #teleskop #Lupa #mikroskop #Obiektyw #Statyw #głowica #Zasilanie #fotografia #fotografie #ogłoszenia #anonse #sprzedam #olx #zadarmo


bazarek.net.pl/(…)ogloszenia-fotograficzne-darmowe-…



jarmark.jpg
 

soczewki56
 
<p>
               <strong>Gdy narzeczeni postanawiają zalegalizować swój związek, nagle  w ich miłość wkrada się szaleństwo załatwiania wszystkich formalności ślubno-weselnych. Jedną z cegiełek budujących solidny gmach o nazwie Udana Uroczystość  jest wybór odpowiedniego fotografa, którego zadaniem będzie uwiecznienie niezapomnianych zdarzeń.</strong>
                   </p>
               
               <!--        @page  size: 21cm 29.7cm; margin: 2cm          P  margin-bottom: 0.21cm  -->
<p style="margin-bottom: 0cm;" align="justify">Jak ważne jest, aby trafić na dobrego fachowca, niech świadczą setki tysięcy zdjęć ślubnych dostępnych w sieci. Obok wspaniałych kadrów, nietuzinkowych pomysłów i fantastycznej obróbki w większości pojawiają się takie gnioty, że oglądając je zastanawiasz się, czy to narzeczeni płacili &bdquo;fotografowi&rdquo;, czy może odwrotnie.</p>
<p style="margin-bottom: 0cm;" align="justify">Jako, że zawodowo zajmuję się fotografią ślubną i wielokrotnie toczyłem rozmowy z przyszłymi małżonkami, wydaje mi się, że wiem, co mogę poradzić wszystkim tym, którzy niebawem będą mężem i żoną. Ten, swego rodzaju Dekalog Wyboru Fotografa Ślubnego, ma za zadanie tylko i wyłącznie pomóc Narzeczonym przy dokonywaniu wyboru &ndash; a w żaden sposób nie jest promowaniem konkretnego fotografa/konkretnych fotografów.</p>
<p style="margin-bottom: 0cm;" align="justify"> </p>
<p style="margin-bottom: 0cm;" align="justify">Oto dziesięć przykazań, a poniżej ich rozwinięcie.:</p>
<p style="margin-bottom: 0cm;" align="justify"><strong>1. Zacznijcie szukać przynajmniej rok przed ślubem.</strong></p>
<p style="margin-bottom: 0cm;" align="justify"><strong>2. Zapoznajcie się z internetowym portfolio fotografa.</strong></p>
<p style="margin-bottom: 0cm;" align="justify"><strong>3. Korzystajcie z poleceń znajomych.</strong></p>
<p style="margin-bottom: 0cm;" align="justify"><strong>4. Poczytajcie opinie o fotografie na forach specjalistycznych.</strong></p>
<p style="margin-bottom: 0cm;" align="justify"><strong>5. Spotkajcie się  z fotografem.</strong></p>
<p style="margin-bottom: 0cm;" align="justify"><strong>6. Zapoznajcie się ze szczegółową ofertą.</strong></p>
<p style="margin-bottom: 0cm;" align="justify"><strong>7. Poproście o wzór zawieranej umowy.</strong></p>
<p style="margin-bottom: 0cm;" align="justify"><strong>8. Sprawdźcie legalność firmy i pozwolenia.</strong></p>
<p style="margin-bottom: 0cm;" align="justify"><strong>9. Zapytajcie o sprzęt.</strong></p>
<p style="margin-bottom: 0cm;" align="justify"><strong>10. Ustalcie cenę.</strong></p>
<p style="margin-bottom: 0cm;" align="justify"> </p>
<p style="margin-bottom: 0cm;" align="justify"><strong>1. Zacznijcie szukać    przynajmniej rok przed ślubem.</strong></p>
<p style="margin-bottom: 0cm;" align="justify">Zazwyczaj decyzja o    ślubie jest podejmowana z dużym wyprzedzeniem (poza &bdquo;wypadkami    przy pracy&rdquo; :) ). Młodzi &bdquo;załatwiają&rdquo; sobie księdza, salę,    suknię itp. Fotograf schodzi bardzo często na dalszy plan. To    błąd. Pamiętajcie, że ślub i wesele przeminą, goście się    rozjadą, a jedynie fotografie będą Wam przypominały o tym, co    się zdarzyło. Chyba warto zadbać o to, aby zdjęcia wykonane były    przez fachowca. Przyjemniej wszak wspominać widząc fotografie    udane, niż &bdquo;takie sobie&rdquo;.<strong> Dobrzy i wzięci    fotografowie mają bardzo ciasno wypełnione terminarze.</strong> Chcąc    mieć do obsługi własnego ślubu sprawdzonego zawodowca &ndash;    zmuszeni jesteśmy zadzwonić do niego dużo, dużo wcześniej. Przy    okazji: niech spóźnialscy się nie obawiają! Dziś praktycznie    niemożliwe jest, aby nie móc zakontraktować fotografa na    uroczystość ślubną. Nawet jeżeli zabierzemy się za to dwa dni    przed uroczystością. Trzeba mieć tylko świadomość, że wtedy    nikogo sensownego nie znajdziemy i może warto zastanowić się, czy    nie lepiej jest zainwestować w jakiś aparacik cyfrowy i obarczyć    obowiązkiem robienia zdjęć wujka Kazika, czy ciotkę Matyldę.    Wyjdzie taniej, jakościowo podobnie, a jeszcze zostanie kompakcik    na podróż poślubną.</p>
<p style="margin-bottom: 0cm;" align="justify"><strong>2. Zapoznajcie się    z internetowym portfolio fotografa.</strong></p>
<p style="margin-bottom: 0cm;" align="justify">Zazwyczaj poszukiwania    fotografa rozpoczynamy w sieci. Nawet, jeżeli znamy nazwisko tego,    którego chcielibyśmy zamówić - &bdquo;sprawdzamy&rdquo; go w internecie.    Portfolia internetowe nie do końca  pozwalają nam wierzyć w    umiejętności artysty.  Nie jest realne do końca coś, czego nie    możesz dotknąć. Do zdjęć ta zasada pasuje idealnie. Niemniej    zapoznanie się z cyfrowym portfolio jest niezłym początkiem do    poznania dorobku fotografa. Oglądając zdjęcia staramy się    odpowiedzieć sobie na pytanie, czy styl jaki prezentuje autor    wpisuje się w moje rozumienie piękna. Czy ujęcia do mnie    przemawiają, czy są zróżnicowane? Czy widać, że fotograf    poszukuje ciekawych kadrów, czy jest &bdquo;wyłapywaczem chwil&rdquo; czy    tylko &bdquo;rejestratorem&rdquo;? Nie chodzi o to, abyśmy otrzymali ze    swojego ślubu zdjęcia <strong>takie jak w portfolio!</strong> My mamy    zaakceptować tylko <strong>styl fotografowania</strong>, czyli sposób    kadrowania, klimat, obróbkę &ndash; coś, co prace wybranego przez nas    artysty wyraźnie identyfikuje. Fotografowie ślubni zazwyczaj    posiadają swoją stronę internetową, która jest poświęcona    wyłącznie tematyce ślubnej oraz prowadzą blog, który już nie    jest ściśle związany jedynie ze ślubami. <strong>Nie zaniedbajcie    przejrzenia bloga!</strong> To właśnie tam znajdziecie najnowsze    zdjęcia, to blog pozwoli wam odpowiedzieć na pytanie, czy artysta    jest ciągle &bdquo;w kursie dzieła&rdquo;, czy nie rozstaje się z    aparatem, czy może tylko fotografuje &bdquo;dla pieniędzy&rdquo;. Moim    zdaniem zakręceni pasjonaci są godni zastanowienia. Kochają to,    co robią, więc jest szansa, że na waszym ślubie nie pojawi się    rutyniarz &ndash; rzemieślnik, ale pełen energii zawodowiec-pasjonat.</p>
<p style="margin-bottom: 0cm;" align="justify"><strong>3. Korzystajcie z    poleceń znajomych.</strong></p>
<p style="margin-bottom: 0cm;" align="justify">Ludzie to zwierzęta    stadne. Zapewne macie mnóstwo znajomych, którzy już są &bdquo;po    słowie&rdquo;. Być może nawet bawiliście się na ich weselach. Co    wam szkodzi podpytać ich o fotografa, który robił zdjęcia na ich    uroczystości. Bardzo często zdarza się tak, że bardzo dobrzy    fotografowie układają swój terminarz praktycznie wyłącznie z    poleceń. <strong>W takim przypadku poza umiejętnościami artysty bardzo    duże znaczenie ma charakter.</strong> Nikt nie lubi mruków, nadętych    bufonów albo tzw. &bdquo;artystów&rdquo; (ja tu pan, i basta!). Fotograf &ndash;    przyjaciel, a do tego dobry fachowiec,  to skarb. Szukajcie właśnie    takich.</p>
<p style="margin-bottom: 0cm;" align="justify"><strong>4. Poczytajcie    opinie o fotografie na forach specjalistycznych.</strong></p>
<p style="margin-bottom: 0cm;" align="justify">Ta porada jest trochę    ryzykowna i proszę, aby traktowana była z dużym dystansem i    życiową mądrością. Bardzo często ten, kto jest wziętym    fotografem ślubnym ma równie dużo zwolenników, co i    przeciwników. I o ile zwolennicy mogą odrobinę &bdquo;przesłodzić&rdquo;,    o tyle oponenci bardzo często wylewają na nieszczęśnika, niczym    nieusprawiedliwione, wiadra pomyj. Robi tak ukryta pod nikiem panny    młodej konkurencja, robią tak ci, którym fotograf odmówił    przyjęcia zlecenia, bo na siłę np. domagali się upustu.</p>
<p style="margin-bottom: 0cm;" align="justify">Ja mam swój sposób na    czytanie forumowych opinii. Otóż &bdquo;przelatuję&rdquo; te pozytywne,    ale uważnie wczytuję się w negatywne. Jak widzę, że np. ktoś    napisał, iż pan Nowak robi słabe foty, bo nie potrafi zapanować    nad barwą, natychmiast przenoszę się do portfolio Nowaka i    patrzę, czy rzeczywiści facet słabo rozróżnia barwy. Jeżeli wg    mnie jest ok, wnioskuję, że konkurencja próbuje wsadzić Nowakowi    szpilę w pośladek. Niestety,    bardzo często zdarza się, że potencjalni klienci zniechęcają    się tego typu opiniami. Niesłusznie. Nie wierzcie bez    zastrzeżeń we wpisy forumowe, zanim sami tego nie ocenicie i nie    zweryfikujecie. Poza tym zawsze możecie zarejestrować się na    forum i dopytać krytykanta, co konkretnego miał na myśli, pisząc,    że Nowak nie rozróżnia kolorów. Zazwyczaj takie pytania    pozostają bez odpowiedzi, co tylko potwierdza założenie, że ktoś    naszemu Nowakowi robi kuku! Podsumowując: <strong>czytajcie fora, ale    niech opinie tam głoszone nie będą decydujące przy wyborze    fotografa na wasz ślub.</strong></p>
<p style="margin-bottom: 0cm;" align="justify"><strong>5. Spotkajcie się      z fotografem.</strong></p>
<p style="margin-bottom: 0cm; font-weight: normal;" align="justify">To    w moim mniemaniu najistotniejsza rzecz! Nie bójcie się spotykać z    fotografami. Ba, nalegajcie na takie spotkania, nawet, jeżeli po    pierwszej selekcji macie kilku kandydatów do podpisania umowy.    Pierwsza rzecz jaką robimy to wysłanie maila do artysty z    zapytaniem  o wolny termin. Ideałem byłby taki np. tekst: <em>&bdquo;Witam,    nazywam się Joanna i 2 czerwca przyszłego roku wychodzę za mąż.    Chciałabym, aby to Pan fotografował naszą uroczystość. Proszę    o informację, czy ten termin ma Pan wolny i czy możliwe byłoby    niezobowiązujące spotkanie, na którym wraz z narzeczonym    moglibyśmy zapoznać się z Pańskimi pracami i ofertą?&rdquo;</em></p>
<p style="margin-bottom: 0cm; font-style: normal; font-weight: normal;" align="justify">W momencie otrzymania odpowiedzi od razu dostajemy pierwszy wyraźny    sygnał od fotografa. Albo bez zastrzeżeń godzi się na spotkanie,    albo zaczyna wymigiwać się i usprawiedliwiać brakiem czasu, dużą    ilością zapytań na ten termin itp. Takiego fotografa sugeruję    skreślić definitywnie na samym początku. Szkoda waszego czasu.</p>
<p style="margin-bottom: 0cm; font-style: normal; font-weight: normal;" align="justify">Jeżeli zaś  otrzymujecie maila, że owszem &ndash; termin jest wolny i    fotograf chętnie się spotka &ndash; jest obiecująco. Zwracajcie uwagę    na estetykę maila. Ktoś, kto przysyła wam byle jaką, lakoniczną    odpowiedź &ndash; jasno daje sygnał, że w pracy też taki może być:    niechlujny i niezorganizowany. To powinno zapalić maleńką lampkę    ostrzegawczą w waszych głowach. Druga rzecz &ndash; miejsce spotkania.    Nie dobrze jest spotykać się w domu: czy to waszym czy fotografa.    Lepiej umówić się w miejscu neutralnym (np. kawiarni) lub w    biurze(studiu) fotografa, o ile takie posiada.</p>
<p style="margin-bottom: 0cm; font-style: normal; font-weight: normal;" align="justify">Gdy dojdzie do spotkania postarajmy się nie spóźnić i tego    samego wymagajmy od artysty. Jeżeli się spóźni &ndash; alarm! - nie    daj Boże przytrafi się mu to w dniu waszego ślubu! Następna    sprawa, to niby rzecz oczywista, ale niestety nie dla wszystkich.    Zwróćcie uwagę na strój fotografa. Jeżeli jest ubrany czysto i    schludnie (niekoniecznie modnie!), ma wyczyszczone buty i paznokcie    &ndash; jest szansa, że do swojej pracy podchodzi równie obowiązkowo.    To, jakie pierwsze wrażenie sprawi fotograf bardzo często jest    jednym z ważniejszych elementów branych pod uwagę przez    narzeczonych. Lubimy po prostu, jak ktoś jest czysty i do tego    pachnie.</p>
<p style="margin-bottom: 0cm; font-style: normal; font-weight: normal;" align="justify">Od początku rozmowy uważnie wsłuc***emy się w to, co fotograf ma    do powiedzenia. W jaki sposób potrafi opowiadać o swojej pracy,    jakie rzeczy uważa za najważniejsze, jak traktuje relacje    zleceniodawca-zleceniobiorca, czy jest miły, czy ma poczucie humoru    i ten tak trudny do zdefiniowania &bdquo;urok&rdquo;. Słowem, czy jako    człowiek pasuje wam, czy potraficie z nim rozmawiać i czy możecie    odnaleźć wspólny punkt widzenia w sprawach fotografii ślubnej.</p>
<p style="margin-bottom: 0cm; font-style: normal; font-weight: normal;" align="justify">Jeżeli spotykacie się np. w kawiarni zwróćcie uwagę, co zamawia    fotograf. Jeżeli kupuje alkohol, nawet niewinne piwo czy lampkę    wina &ndash; alarm! Na weselu alkoholu jest w bród &ndash; istnieje    niebezpieczeństwo, że wasz artysta lubi procenty. A wtedy mogą    być kłopoty z otrzymaniem ostrych zdjęć :) Niestety, fotografia    ślubna i alkohol to są dwie rzeczy wzajemnie się wykluczające!    Bez dwóch zdań.</p>
<p style="margin-bottom: 0cm; font-style: normal;" align="justify"><strong>6. Zapoznajcie    się ze szczegółową ofertą.</strong></p>
<p style="margin-bottom: 0cm; font-style: normal; font-weight: normal;" align="justify">W trakcie spotkania nie zapomnijcie poprosić o zaprezentowanie    portfolio. Tym razem oceniacie &bdquo;prawdziwe&rdquo; (wydrukowane)    zdjęcia, które fotograf powinien przynieść ze sobą. Sposób ich    prezentacji (specjalna teczka, tła, wielkość, różnorodność)    podpowiadają wam, jak kandydat podchodzi do swojej pracy. Czy kocha    zrobione zdjęcia, czy też traktuje je jedynie jako odbitki    utrwalone na papierze. Nie dajcie się też omamić prezentacją na    laptopie lub tablecie. No chyba, że po ślubie macie od fotografa    dostać zamiast wydrukowanych zdjęć &ndash; iPada :)</p>
<p style="margin-bottom: 0cm; font-style: normal; font-weight: normal;" align="justify">Nie bójcie się zapytać o tradycyjne albumy ślubne, fotoalbumy    czy fotoksiążki. Wersje demonstracyjne fotograf powinien mieć ze    sobą i wam zaprezentować. Nie wszyscy fotografowie co prawda    oferują albumy, ale ten, który takie wykonuje <strong>musi</strong> mieć ze    sobą egzemplarz reklamowy.</p>
<p style="margin-bottom: 0cm; font-style: normal; font-weight: normal;" align="justify">Jeżeli oferta artysty jest rozbudowana np. o galerie internetowe    czy prezentacje multimedialne &ndash; również powinniście poprosić o    zademonstrowanie. Nie wierzcie w &bdquo;gruszki na wierzbie&rdquo;! To co w    ofercie &ndash; powinno być do obejrzenia.</p>
<p style="margin-bottom: 0cm; font-style: normal; font-weight: normal;" align="justify"><strong>7. Poproście o wzór zawieranej umowy</strong>.</p>
<p style="margin-bottom: 0cm; font-style: normal; font-weight: normal;" align="justify">Bardzo uważnie przeczytajcie wzór ewentualnej umowy jaką    mielibyście podpisać. Czytajcie wszystko i zgłaszajcie swoje    poprawki. Nie zgadzajcie się na podpisywanie czegokolwiek, bez    dopasowania treści umowy do waszej sytuacji. Zwróćcie uwagę na    zapisy o zgodach wizerunkowych (publikacje). Bardzo często jest    tak, ze nieudzielenie zgody na publikację wykonanych zdjęć w    internecie skutkuje dużo wyższą ceną za usługę. I odwrotnie.    Umowa zazwyczaj określa wysokość zadatku jaki należy zapłacić    fotografowi przed ślubem. To jego zabezpieczenie w przypadku, gdyby    wam &bdquo;się odwidziało&rdquo;, a on został z wolnym terminem w środku    sezonu. Moim zdaniem resztę kwoty na jaką opiewa umowa powinno się    płacić przy odbiorze ostatecznym dzieła, choć są fotografowie,    którzy dzielą płatność na raty (np. poza zadatkiem biorą część    kwoty w dniu ślubu).</p>
<p style="margin-bottom: 0cm; font-style: normal;" align="justify"><strong>8. Sprawdźcie    legalność firmy i pozwolenia.</strong></p>
<p style="margin-bottom: 0cm; font-style: normal; font-weight: normal;" align="justify">To czy fotograf działa legalnie czy &bdquo;na czarno&rdquo; ma decydujący    wpływ na to, na ile skutecznie będziecie mogli dochodzić swoich    praw, w przypadku, gdyby &bdquo;coś poszło nie tak&rdquo;. Nie    korzystajcie z usług &bdquo;fotografów ślubnych&rdquo; bez    zarejestrowanej działalności gospodarczej! Ktoś, kto kombinuje    ukrywając przed fiskusem swoje usługi, równie dobrze będzie    kombinował z młodymi: a to znajdzie jakiś tani lab, w którym    wywołane zdjęcia po roku stracą kolory, a to zaoferuje chiński    album do zdjęć ze sklepu &bdquo;wszystko za 5 zł&rdquo;, który rozpadnie    się akurat w momencie oglądania go przez teściową. Szara strefa    jest tańsza, ale to pozorna oszczędność. Płacąc mniej za    fotografa &ndash; dostajecie gorszy jakościowo produkt i nie macie    pewności, że gość bierze odpowiedzialność za wykonane    zlecenie. Kserokopie zezwoleń fotograf powinien mieć na spotkaniu.    Podobnie zresztą jak zgodę na fotografowanie ślubów w kościele.    Nie chcielibyście, aby w trakcie waszej uroczystości ksiądz    poprosił artystę o okazanie odpowiedniego identyfikatora, a on go    nie miał i automatycznie dostał zakaz fotografowania w świątyni.</p>
<p style="margin-bottom: 0cm; font-style: normal; font-weight: normal;" align="justify">Warto jeszcze sprawdzić w internecie czy firma nie figuruje w    rejestrze długów.</p>
<p style="margin-bottom: 0cm; font-style: normal;" align="justify"><strong>9. Zapytajcie    o sprzęt.</strong></p>
<p style="margin-bottom: 0cm; font-style: normal; font-weight: normal;" align="justify">Zawodowy fotograf jest &bdquo;obkupiony&rdquo; w sprzęt, i choć obowiązuje    opinia, że nie aparat robi zdjęcia a człowiek, gwarantuję wam,    ze lepszym sprzętem ten sam fotograf zrobi lepsze zdjęcia niż by    tę samą scenę uwiecznił za pomocą sprzętu gorszego. Moim    zdaniem niezbędne minimum to przynajmniej dwa aparaty pełnoklatkowe    (jeden to tzw. backup, czyli zapas, gdyby się coś zepsuło),    zestaw jasnych obiektywów (stałe przysłony 2.8 i niżej)    obejmujący zakres od 16 do 200 mm i przenośne lampy (mogą być    systemowe). W chwili obecnej najbardziej popularnymi markami są    Canon i Nikon. Rzadziej można spotkać fotografa pracującego    aparatami z górnej półki (np.Leica), zaś bardzo często    &bdquo;fotoziutki&rdquo; ufają różnym olympusom, pentaxam i innym sony,    najczęściej z jednym standardowym i ciemnym zoomem i wetkniętą    na body lampą ze skierowanym w stronę młodych palnikiem.</p>
<p style="margin-bottom: 0cm;" align="justify">Oczywiście    &ndash; zdarzają się mistrzowie, co ślub zdobią jedną puszką z    jednym obiektywem i do tego bez dodatkowej lampy, ale moim zdaniem,    to naprawdę incydentalne przypadki, a każdy, kto działa podobnie    próbuje jedynie upodobnić się  do artysty. Niestety nie wystarcza    mu talentu, skutkiem czego jego zdjęcia są.... do kitu. Tak więc    odczujecie wyraźną różnicę w zdjęciach tego, kto wasz ślub    zrobi &bdquo;torbą ze sprzętem&rdquo; za 3 tysiące, a tego, którego    torba to wydatek 30 tysięcy i więcej.</p>
<p style="margin-bottom: 0cm; font-style: normal;" align="justify"><strong>10. Ustalcie    cenę.</strong></p>
<p style="margin-bottom: 0cm; font-style: normal; font-weight: normal;" align="justify">Nie przez przypadek jest to punkt dziesiąty i ostatni! Największym    błędem, który od razu buduje ogromny mur mentalny między    zleceniodawcą i zleceniobiorcą jest zapytanie w pierwszym mailu o    cenę usługi. Sam niejednokrotnie dostaję e-maile o treści: &bdquo;A    ile u pana kosztuje ślub?&rdquo; Tyle. I tylko tyle. Naprawdę :)    Staram się grzecznie odpowiedzieć, że o cenie rozmawiam wówczas,    gdy a) mam wolny termin, b) narzeczeni zapoznają się z moimi    pracami i szczegółową ofertą. Zazwyczaj takie moje odpowiedzi    pozostają już bez reakcji, a ja zastanawiam się, co kieruje w    takim przypadku pytającymi. Poszukują fotografa na ślub, bo tak    trzeba? Bo mama daje na to kasę, ale nie więcej niż tysiaka? Bo    chyba nie po to, aby zatrzymać wspomnienia i móc do nich wracać,    kiedy tylko przyjdzie na to ochota.</p>
<p style="margin-bottom: 0cm; font-style: normal; font-weight: normal;" align="justify">To, w jaki sposób klienci podchodzą do naszego wynagrodzenia, to    temat na oddzielny artykuł, który być może kiedyś popełnię.    Tutaj na zakończenie opowiem wam anegdotkę, która jest efektem    spotkania mojego przyjaciela fotografa z dawno nie widzianą    koleżanką z czasów liceum. Spotkanie miało miejsce w Aparcie &ndash;    sklepie ze złotem. Koleżanka kupowała obrączki, gdyż przyszło jej wydać córę za mąż. Gdy pani ekspedientka okazała    pierwszą parę obrączek kupująca ofuknęła ją, że pokazuje jej    &bdquo;jakieś badziewie&rdquo; za 3000 zł., a ona zamierza kupić coś od    5 tysięcy w górę. Wszak (teoretycznie! - mój dopisek) ślub jest    raz w życiu, a jej córa jest jedynaczką. Gdy obsługa pobiegła    szukać biżuterii spełniające oczekiwania klientki, ta wdała się    się w rozmowę z moim przyjacielem. Od słowa do słowa, gdy    okazało się, że zajmuje się on zawodowo fotografią ślubną,    rozradowana paniusia zaszczebiotała radośnie: &bdquo;To ty mi zrobisz    zdjęcia na ślubie Zosi! Ile to mnie będzie kosztować?&rdquo; Mój    przyjaciel okrył się rumieńcem, gdyż to młodzieniec skromny i    dobrze ułożony, i wysapał: &bdquo;Dwa i pół tysiąca za full    pakiet&rdquo;. Paniusia zaniemówiła. &bdquo;Co????????? Twa i pół    tysiaka za zdjęcia? Chyba żartujesz? Za to że się przyjdzie na    wesele, naje, napije i od czasu do czasu popstryka? Eeee, nie.....    To ja znajdę kogoś dużo tańszego!&rdquo;.</p>
<p style="margin-bottom: 0cm; font-style: normal; font-weight: normal;" align="justify">Przykro zrobiło się mojemu przyjacielowi, wszak mógł też    powiedzieć widząc córkę swojej koleżanki: &bdquo;Za mąż?    Niesamowite! Musi? Nie? I znalazła narzeczonego?&rdquo;. Nie zrobił    tego, choć dziewczę szpetne było okrutnie. Lecz on jest dobrze    wychowany i bąków publicznie nie puszcza.</p>
<p style="margin-bottom: 0cm; font-style: normal; font-weight: normal;" align="justify">Pamiętajcie, nawet jeżeli uważacie, że dany fotograf jest za    drogi &ndash; nie okazujcie tego. Nikt nic na tym nie zyska. Fotograf    nie zmusza was do zawarcia umowy. Podziękujcie i poszukajcie kogoś    &bdquo;na waszą kieszeń&rdquo;.</p>
<p style="margin-bottom: 0cm; font-style: normal; font-weight: normal;" align="justify"> </p>
<p style="margin-bottom: 0cm; font-style: normal; font-weight: normal;" align="justify">Mam nadzieję, że te dziesięć punktów pomoże wam w podjęciu decyzji, co do wyboru fotografa ślubnego. Miejcie zawsze w pamięci te słowa: <strong>wódka zostanie wypita, zakąski zjedzone a goście rozjadą się do domów. Pozostaną tylko fotografie &ndash; namacalne dowody waszego szczęścia i wspaniałych, wzruszających chwil.</strong></p>
 

soczewki56
 
<p>Roślinność jest jednym z elementów środowiska geograficznego podobnie jak świat zwierzęcy, podłoże, rzeźba terenu, wody i klimat. Zewnętrznym wyrazem wzajemnych związków i stosunków między elementami środowiska jest krajobraz. W różnego rodzaju krajobrazach poszczególne elementy mogą dominować, jak woda w krajobrazach wysokich gór. Na lądzie jednak, za wyjątkiem strefy arktycznej i pustynnej oraz najwyższych partii gór, przewodnim składnikiem  krajobrazu jest roślinność.</p>
<p>Mówiąc  Białowieża, <strong>Puszcza Białowieska</strong> mamy wiec przede wszystkim na myśli las, który w tym obszarze jest przewodnim elementem krajobrazu. Dopiero w jego cieniu dostrzegamy  bogaty świat zwierzęcy, widzimy jak gromadzą się lub płyną wody a z wielkim trudem zauważamy nikłe rysy rzeźby terenu. Aby jednak poznać gleby i podłoże geologiczne musimy je odsłonić spod wszechobecnej roślinności. Tylko za pomocą czułych aparatów lub przez badania zróżnicowania tutejszej roślinności, możemy poznać właściwości tutejszego klimatu i jego zmienności w obrębie różnych ekosystemów  i jednoczesne jego oddziaływanie na roślinność i inne elementy środowiska.</p>
<p>W ogromie zróżnicowanym obrazie roślinności leśnej <strong>Puszczy Białowieskiej</strong> z grubsza każdy wyróżni, według panujących gatunków drzew zbiorowiska lasów liściastych i zbiorowiska lasów szpilkowych. Jest to jednak podział dość ubogi  i nie oddający całego bogactwa puszczańskiej roślinności, w którym poszczególne typy lasów są bardzo zmienne i połączone są różnymi ogniwami o charakterze przejściowym. Główne rysy naturalnej roślinności leśnej i zaroślowej <strong>Puszczy Białowieskiej</strong> lepiej daje się przedstawić, gdy wyróżnimy cztery klasy zbiorowisk:</p>
<ol>
<li>Lasy liściaste i mieszane,</li>
<li>Lasy szpilkowe, czyli bory,</li>
<li>Lasy i zarośla bagienne,</li>
<li>Łęgi wierzbowe.</li>
</ol>
 

soczewki56
 
Zapraszam. Wkrótce kolejne ciekawe treści
 

smart24
 
Oto połączenie szkła powiększającego i kamery - EyeClops BioniCam (który btw jest nową wersją EyeClops Bionic Eye).

Powiększa obiekty do 400 razy, a obejrzane obrazy może zapisać na pamięci flash, abyś mógł je następnie przenieść na komputer. Ten gadżet ma również wbudowany ekran LCD, dzięki czemu jesteś w stanie monitorować przedmioty swojej naukowej krucjaty poznawczej.

Nie wiem tylko w jaki sposób rozpalić ogień za pomocą tego urządzenia. Poczciwej lupy jednak nic nie przebije. ;)

Odrobinę więcej na jakks.com/construct.php?section=toys&amp(…)s2008
 

 

Kategorie blogów